Dodaj do ulubionych

bombownictwo

12.04.15, 04:07
no proszę, konspiracyjne teorie żyją własnym zyciem i obdzrzone są licznym potomstwem.
okazuje się, że w smoleńsku to nie był błąd pilota lecz bomba kagiebisty, który skoordynował wybuch z momentem uderzenia samolotu w ziemię. to nie pierwszy taki przypadek. we wrześniu 2001 służby specjalne i cia skoordynowały wybuch w world trade center z uderzeniem samolotów w budynek.

składam prośbę do wszechmogącego aby skoordynował mózgi maciarewiczopodobnych rzeczywistościa.
Obserwuj wątek
    • dicksmith Re: bombownictwo 12.04.15, 04:23
      bo widzicie, felusiak, tam gdzie twoi funkcyjni pobratymcy maczają palce, tam dzieją się cuda
      • boavista4 Re: bombownictwo 12.04.15, 05:43
        nie podejmuje dyskusji, poniewaz wszystko jest mozliwe. Wydaje sie ze Tusk I Putin wiedza wiecej. Jest wiadome ze obsluga naziemna zalecala nie ladowac, wiadomo ze Tusk nie chcieli zeby Kaczynski lecial do Smolenska. Czyzby wiedzieli o grozbie ? Kto sprawdzal samolot przed odlotem , a specjalnie nawigacje samolotu , prawdopodobnie samolot przyzady nawigacyjne zle odczytywaly polozenie samolotu I wysokosc. Latalem malym samolotem siedzac tuz za pilotem I widzialem ze pilot ladowal tylko przy pomocy nawigatora I nie patrzyl sie przez okno, a wiec magla nie powinna byc przeszkoda. Co robi general w kabinie pilotow wymuszajc ladowanie ? Prawdopodobnie nie bedziemy znac nigdy odpowiedzi na te pytania, zatem pozostanie nam jedyna odpowiedz, bylo to patriotyczne samobojstwo Kaczynskiego. Tragedia ta jest naglasniana w celach politycznych. Przypomne zimna reakcje Putina po katastrofie Kurska. Wiedzial dobrze ze zostal zatopiony przez obce jednostki, jednak nikogo nie oskarzal, poniewaz wiedzial ze musialby wypowiedziec wojne, na co Rosja byla nieprzygotowana, ani nie chciala jeszcze wiekszej katastrofy. Czytamy ze byc moze sam Jarek wymusil na pilocie Ladowanie, wbrew zaleceniom rosyjskiej obslugi. Jarek chcial zeby uroczystosc miala miejsce I zwby wzniecic tym samym rusofobie. To ostatnie niestety udalo mu sie.
        Nie ma jednak dowodow ze Jarek mial taki wplyw na bieg wydarzen.
        • felusiak1 Re: bombownictwo 12.04.15, 07:15
          misterpee czy ty wiesz, że masz naprawdę na$rane w gowie.
      • felusiak1 Re: bombownictwo 12.04.15, 07:13
        dickhead
        • 5magna Re: bombownictwo 12.04.15, 07:30
          Felus zbija wszystko twardymi argumentami. Pizdzi I pierdzi glosno I donosnie....Wyglada ze ma twardego. Gipsu chyba sie najadl....
          • boavista4 Re: felus to paycho z Guantanamo 12.04.15, 08:43
            Felus pisze zawsze na tematy wazne. Podobnie jak inny atorytet polski profesor Hartmann. Wlasnie tragedia Smolenska ich bardzo drazni i chcieliby zeby odczepic sie od tematu, ktory moglby zrobic wgiecej szkody niz pozytku . A wiec ten rutynowany wybraniec odpowiada swoja typowa agresywna i wulgarna pyskow pyskowka bo argumentow nie ma, a chucba jest jego wrodznym atrybutem.
        • polski_francuz Zostaw 12.04.15, 08:54
          Big Dicka w spokoju. To chyba kobita rodem z Courvoisier, ktora widzie wszedzie dziennikarzy Adasia Michnika:)

          PF
          • dicksmith uderz w stół 12.04.15, 08:58
            uderz w stół a klucz francuski się odezwie
            • polski_francuz Clé française 12.04.15, 09:03
              czekal na ten sygnal by zaczac ranek:)

              See ya

              PF
              • dicksmith Clé czyli po angielsku wrench 12.04.15, 09:16
                Clé française…? a kto go tak we Francji nazywa? Przecież we Francji to klucz polski (patrz: polski hydraulik)
                • polski_francuz French wrench 12.04.15, 11:00
                  nie jest zbyt zdolny manualnie. Wlasnie na Monashu mial ostatnia okazje siem manualnie wykazac.

                  PF
                  • dicksmith Clé anglaise 12.04.15, 11:52
                    tai go czasem nazywają Francuzi, ale nigdy Clé française
                    • polski_francuz Tai chi chuan 12.04.15, 13:19
                      uprawia troche kolezanka malzonka.

                      PF
    • mara571 teorie spiskowe czasami sie potwierdzaja 12.04.15, 09:53
      czasami nie.
      W przypadku katastrofy Tu przyczyna powstania teorii jest skandalicznie prowadzone sledztwo.
      Inna teoria spiskowa znalazla w koncu marca potwierdzenie dzieki zeznaniom naocznego swiadka.
      europeanpost.co/zapatero-confirms-berlusconi-put-aside-when-rejected-imf-loan/
      dorzeczy.pl/id,5980/Kto-obalil-Silvia.html
      • humbak Re: teorie spiskowe czasami sie potwierdzaja 12.04.15, 16:33
        W przypadku katastrofy Tu źródła teorii spiskowych to potrzeby polityczne. Żenująco prowadzone śledztwo tylko im pomaga.
        • yurek11111 Re: teorie spiskowe czasami sie potwierdzaja 15.04.15, 22:03
          O ktorym sledztwie mowisz,o ruskim czy o polskim?
          Ruskie sledztwo jest prowadzone w oparciu o zalozenie,ze wine ponosi niewyszkolona zaloga,dzialajaca pod presja Prezydenta-samobojcy,ktory chcial wyladowac nawet za cene rozbicia samolotu ,co oczywiscie jest absurdem,a POlacy POpiskuja w takt PO,bo coz za "sledztwo" moga prowadzic,nie dysponujac ani skrzynkami,ani wrakiem,bo wszystkie ewentualne dowody sa w reku kacapow,dlatego smieszy mnie opinia o"zenujaco (zle?)prowadzonym sledztwie...
          Wezmy na ten przyklad felusiaka,on z pozycji nieomylnego,stwierdza ze zgadza sie z wersja ruska,i nie widzi zadnych niejasnosci,a gdyby nie dublowal watkow,i przeczytal uwazniej ten watek:

          forum.gazeta.pl/forum/w,50,157232855,157269377,Klamstwa_smolenskie_.html
          to zauwazylby ze niejasnosci ,do dzis nie wyjasnionych jest sporo...
          Dostarczone załodze Tu-154M nr 101 w dniu 10 kwietnia 2010 roku karty podejścia zawierały fałszywe dane radionawigacyjne i były mniej precyzyjne od tych, które otrzymała załoga lecąca do Smoleńska w 7 kwietnia 2010 roku. Zeznania polskiej i rosyjskiej strony w tej sprawie różnią się. Justyna Gładyś z wydziału politycznego Ambasady RP w Moskwie, która uczestniczyła w pracach przygotowawczych lotów z 7 i 10 kwietnia 2010 roku zeznała, że przez jej ręce przechodziły karty podejścia lotniska w Smoleńsku. A także, że przekazała mapy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

          Były to karty przesłane we wrześniu 2009 roku, które jak przekazał jej pracownik rosyjskiego MSZ Jewgienij Martynienko nie uległy zmianie i były aktualne. Natomiast Martynienko zeznał, że nie miał informacji na temat stanu technicznego lotniska, ani o tym, że było nieczynne, a także, że nie rozmawiał na ten temat z przedstawicielami strony polskiej i zaprzeczył, że w rozmowie z Justyną Gładyś potwierdził, że mapy były aktualne ponieważ w ogóle z nikim tej sprawy nie omawiał.

          W dniach 9-15 kwietnia miało miejsce wyłączenie serwera w Dowództwie Sił Powietrznych, do którego nie spływały dane z systemu elektronicznego nadzoru na lotnisku wojskowym na Okęciu. Serwer został odłączony od systemu zgodnie z wcześniejszym planem, który zakładał w tym czasie wymianę jednego ze sterowników systemu. Odłączenie serwera spowodowało, że nie były zapisywane wejścia i wyjścia przez bramki z czytnikami elektronicznymi. Bramki na lotnisku działały i mogły przez nie przechodzić osoby z przepustkami, jednak w systemie nie tworzyła się historia użycia przepustek. Tuż po katastrofie centrala polskiej dyplomacji odcięta była od internetu, oficjalnie z powodu pogody.

          Prokuratura nie pomyślała też żeby zabezpieczyć nagrania z monitoringu lotniska, zostały one automatycznie po 3 miesiącach usunięte. W dniu katastrofy system monitoringu na warszawskim lotnisku nie był też w pełni sprawny. Jedyne zdjęcia jakie się zachowały pochodzą z kamery obserwującej płytę lotniska i zostały ujawnione przez komisję Millera tuż po opublikowaniu raportu MAK.

          Przedstawiciele BOR wyrazili zgodę na powierzenie stronie rosyjskiej zabezpieczenia wizyty prezydenta RP na lotnisku w Smoleńsku oraz na trasie do Katynia. Po dwóch nieudanych próbach lądowania w Smoleńsku, rosyjska strona odesłała na lotnisko zapasowe samolot Ił-76 wiozący rosyjskich funkcjonariuszy i środki transportu, w związku z czym na lotnisku nie było sił i środków niezbędnych do zabezpieczenia wizyty prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego – o czym jednak strony polskiej nie poinformowano.

          Jak podano w „Białej księdze” przygotowanej przez Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M w Smoleńsku, podejmowano intensywne działania zmierzające do przejęcia obowiązków prezydenta RP przez Bronisława Komorowskiego, zanim jeszcze została stwierdzona śmierć prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

          Telewizja Polska i inne media opublikowały materiały filmowe, nakręcone krótko po katastrofie, na których widać rosyjskich milicjantów wkręcających żarówki do latarni nawigacyjnych na prymitywnym i, jak się okazało, fatalnie wyposażonym lotnisku Siewiernyj. Jak donosił pod koniec kwietnia dziennik Rzeczpospolita, także sam rozkład radiolatarni na lotnisku był „niestandardowy”. Zobacz więcej na ten temat w dziale: Lotnisko w Smoleńsku.

          Lotnisko w Smoleńsku obsługiwała niekompetentna załoga, o której więcej znajduje się w dziale: Obsługa lotniska w Smoleńsku. Według oficjalnych informacji stanowisko kontroli lotów zezwoliło Tu-154M na zejście do 100 metrów. Jednak załoga Jaka-40, który wylądował przed Tu-154M usłyszała przez nasłuch radiowy wysokość minimalną wynoszącą 50 metrów. W swoich zeznaniach taką wysokość podali por. Artur Wosztyl, por. Rafał Kowaleczko i zmarły samobójczą śmiercią w dwa lata po katastrofie chor. Remigiusz Muś. W transkrypcji rozmów kontrolerów z załogą Ił-76 , który próbował lądować w Smoleńsku po Jaku-40, a przed Tu-154M też podana jest wysokość 50 m.

          Nie ma nagrań video z wieży kontroli lotów ponieważ (jak podał MAK w raporcie) nastąpiło zwarcie przewodów pomiędzy kamerą a magnetowidem. Wiktor Ryżenko, kierownik systemu lądowania, twierdził, że sprawdzał urządzenie i było ono sprawne. Komisja MAK unieważniła też niekorzystne zeznania kontrolerów, które złożyli w kwietniu i uznała w swoim raporcie zeznania z sierpnia 2010 roku, korzystne dla strony rosyjskiej

          Z dokumentów wynika, że wbrew twierdzeniom strony rosyjskiej: obsada stanowiska kontroli lotów nie ogłosiła natychmiast alarmu dla całości jednostek ratowniczych znajdujących się na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj oraz nie przekazała informacji o wypadku dla jednostek ratowniczych okręgu smoleńskiego. Pierwszy zespół ratownictwa medycznego przybył na miejsce 17 minut po wypadku, a siedem kolejnych zespołów dopiero 29 minut po wypadku. Jeszcze przed stwierdzeniem, jaka jest liczba ofiar śmiertelnych, zaniechano prowadzenia faktycznej akcji ratowania ofiar katastrofy. Rosjanie zaniechali ratowania ofiar, z góry założywszy, że nikt nie przeżył. Dotychczas nie wyjaśniono, skąd mieli tę pewność.

          Jak relacjonowała Anita Gargas w „Do Rzeczy” nr 11/2013: „Skąd mieliśmy wiedzieć 10 kwietnia [że wszyscy zginęli], gdy kilkutonowe fragmenty kadłuba nie zostały jeszcze podniesione z ziemi? Nie było wiadomo, co leży pod tymi blachami. Może tam byli nieprzytomni, ale wciąż żywi ludzie? Ciała niektórych ofiar wydobywano spod fragmentów maszyny w niedzielę. (…) Funkcjonariusze Ministerstwa ds. Spraw Nadzwyczajnych nie wpuścili tam karetek. Uznali, że wszyscy zginęli. Nikt się nie fatygował, by sprawdzać, czy pod elementami samolotu są osoby dające oznaki życia.”

          Skąd 30 minut po katastrofie Radosław Sikorski miał pewność, że wszyscy zginęli, skoro nie odnaleziono wtedy ciał? Dlaczego już wówczas mówił o błędzie pilotów? Według generała Sławomira Petelickiego (zmarł w 2011 roku) politycy PO otrzymali po katastrofie smoleńskiej SMS-y z instrukcją co mówić na temat katastrofy: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił.”

          www.bliskopolski.pl/katastrofa-smolenska/watpliwosci/
          humbak napisał:

          > W przypadku katastrofy Tu źródła teorii spiskowych to potrzeby polityczne. Żenu
          > jąco prowadzone śledztwo tylko im pomaga.
    • wojciech.2349 Re: bombownictwo 12.04.15, 14:35
      Felusiak,
      zła wola Kacapii w tej sprawie jest ewidentna.
      Proponuję uwagę skierować w tym kierunku.

    • gobo2 bimbernictwo....:)! 12.04.15, 14:41
      felusiak1 napisał: (....)
      > składam prośbę do wszechmogącego aby skoordynował mózgi maciarewiczopodobnych
      > rzeczywistościa.
    • yurek11111 felusiak,zloz prosbe do Boga,zeby... 12.04.15, 14:43
      ...pomogl wyjasnic niejasnosci,zwiazane z zamachami na WTC(mam piekne zdjecia zrobione na wiezach),oraz niejasnosci zwiazane z wydarzeniem z 10 kwietnia 2010 w Smolensku,a nie bedzie zadnych teorii konspiracyjnych...
      Z czasem tych niejasnosci coraz wiecej...
      • felusiak1 nie ma żadnych niejasności 12.04.15, 15:50
        teorie spiskowe zawsze bedą.
        najnowsza teoria spiskowa: samolot germanwings został porwany przez hackerów.
        • boavista4 Re: nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych 12.04.15, 16:27
          www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3366
          Wygląda na to, że tubylczy bezpieczniacy trzymani są nie tylko za gardło, ale i za krocze zarówno przez złego Putina, jak i przez Naszą Złotą Panią. To musi się źle skończyć i nawet podtrzymywanie niepisanej zasady konstytuującej III Rzeczpospolitą: „my nie ruszamy waszych – wy nie ruszacie naszych” niewiele tu pomoże, bo tubylczy bezpieczniacy ani dla niemieckich, ani dla ruskich bezpieczniaków nie są ani „wasi”, ani „nasi”. Co za balast, co za syfilis zawlokła za sobą ta bezpieka jeszcze z PRL-u!
          • felusiak1 nie wiem o czym piszesz 12.04.15, 16:49
            ale przydałaby ci się jakaś psychoterapia albo nawet psychiatra.
        • wojciech.2349 Re: nie ma żadnych niejasności 12.04.15, 16:47
          Mylisz się Felusiak.
          Rząd Tuskomatołka bawił się samolotami, którymi
          miał lecieć prezydent RP. Donaldu np. wskazywał
          prezydentowi RP gdzie ten ma usiąść w samolocie,
          albo odmawiał prezydentowi samolotu bo jeden pilot
          był na zwolnieniu lekarskim, a drugiemu nie chciało się
          lecieć. Może przesada z tym "nie chciało się," ale taki
          był medialny odbiór.

          Mylisz realia USA i Polski.
          • felusiak1 Re: nie ma żadnych niejasności 12.04.15, 17:57
            wojtek, nie ma niejasności co do przyczyny katastrofy. tylko macierewicze szukają dziury w całym. lotnisko w smoleńsku nie ma ILS zatem ladowanie w IFR nie jest możliwe zatem w panujacych warunkach powinno być zamknięte dla ruchu. Obsługa naziemna nie podjęła takiej decyzji i nie wydała pilotowi zakazu lądowania, ale winien jest pilot. 100ak czy siak samolot musiał się rozbić.
            nie było zadnej bomby, nie było zamachu KGB i Putin nie maczał w tym paluchow.
            • wojciech.2349 Re: nie ma żadnych niejasności 12.04.15, 19:26
              Felusiak,
              jestem daleki od hipotezy wybuchu, ale zła wola przy wyjaśnianiu
              katastrofy rządu Tuska i Rosjan jest ewidentna.

              Ponadto jeszcze raz podkreślam, że były zabawy z samolotami
              przed katastrofą. Spekulacje, że spadnie kiedyś samolot z prezydentem
              były.
              • felusiak1 Re: nie ma żadnych niejasności 12.04.15, 20:47
                zła wola przy wyjaśnianiu i zabawy z samolotami a także spekulacje, że spadnie samolot z prezydentem nie mają nic do przyczyn katastrofy i ewidentnego błedu pilota.
                Nawigator powinen znać rosyjski a nie znał wobec czego pilot zajmował się tym czym zajmować się nie powinien był. Ponadto silniki samolotu ciagnęły 38% N1 i około 51% N2 a to oznacza, że potrzeba 8 sekund aby na zwiekszenie ciagu i wzniesienie się zareagował samolot. Z predkością 150 węzłów 8 sekund to dystans 600 metrów.
                Rosjanie starali się wybielić kontrolerów, którzy także ponoszą winę.
                Innymi słowy zawiniły nonszalancja i brak poczucia odpowiedzialności.
    • jk2007 felusiak, samolot bez bomby 12.04.15, 20:35
      wygląda właśnie tak
      byaki.net/index.php?newsid=29386
      • boavista4 Re:trzeba to samobojstwo zamiesc pod dywan 12.04.15, 21:17
        bo winowajce nie mozna oskarzyc. To pokazuje jak bezsilny byl Tusk, ze Kaczynski nie wiedzial o niczym, zamachowcy mieli dobre pozycje, poza zasiegiem rzadu, a Putin zdal sobie sprawe dopiero po fakcie, ale to nie nalezy do jego odpowiedzialnosci. Stad takie uczuciowe spotkanie Putina I Tuska w Smolensku, stad odmowa spotkania Putina w Smolensku. Wydaje sie ze Jarek bardzo chcial ta wizyte I dal nakaz generalowi do kontrolowania pilotow, Natomiast Jarek mial doradcow I tu jest wielkie pytanie, kogo ? Dlaczego Jarek w dalszym ciagu oskarza Rosje, czyzby nie chcial sie przyznac do swojego udzialu w tej tragedy ?
        Teraz wszyscy z wyjatkiem Jarka, widza ze dalsze analizy I przedluzanie narodowej tragedy nie ma sensu. Ciekawi mnie dlaczego Dziwisz zgodzil sie na wawelski pochowek ?
        • jk2007 a może chodziło o prezesa NBP? 12.04.15, 21:30
          Międzynarodowa finansjera miała z nim swoje rachunki krzywd...
          • 5magna Re: a może chodziło o prezesa NBP? 12.04.15, 22:12
            Co tu wymyslac kolo na nowo. mieli barany powiedziane nie ladowac bo warunki do dupy. Wyladowali, jebal ich pies....
    • man_sapiens Re: bombownictwo 12.04.15, 23:05
      Pancerny samolot zbudowany z puszek po RedBullu, który nigdy nie wystartował z Warszawy, w sztucznej mgle nie podchodząc do lądowania wylądowałby w Smoleńsku ale wpadł w bombę helową i został obezwładniony na wysokości 36m jako że nigdy nie zszedł poniżej 100m dzięki czemu jego skrzydło ścięło brzozę, która była już ścięta tydzień wcześniej przez Putina. Po odpaleniu bomby implozyjnej w gaśnicy znajdującej się w apteczce samolotu zaskoczeni terroryści owinęli ładunek wybuchowy wokół skrzydła i zdetonowali go telefonem co spowodowało oderwanie 1 /3 skrzydła i wtedy samolot spadł na podwozie gdyż utrata takiej części skrzydła jest łatwa do opanowania i nie mogła zakłócić spokojnego lotu a jedynie spowodowała łagodny odgłos przypominający "Jebuduuuu". Wówczas tuszczy siepacze dostarczyli na miejsce wypadku kokpit który pochodził z Syberii gdzie znajdowali się pasażerowie samolotu jeszcze nie rozstrzelani przez KGB, w tym gen. Błasik który nie wyleciał nigdy z Warszawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka