lubat
14.04.15, 18:53
Już chyba michnikowate i forumowa spółka przestali się trząść z oburzenia, że bandycki ruski myśliwiec (wszystkie ruskie samoloty są oczywiście bandyckie) nieomal staranował pokojowy samolot amerykański (wszystkie samoloty usa-ńskie są wyłącznie pokojowe).
Incydent jeden z wielu dziesiątków zdarzających się każdego roku od czasu istnienia NATO i wyglądało to podejrzanie, skąd taka wrzawa.
Więc trochę faktów z drugiej strony, rosyjskiej. Dziennik "Wzgljad" publikuje trochę faktów, którymi nasze(?) przekaziory nie chciały mącić w główkach swoim wyznawcom. Najpierw fakty: amerykański "poszkodowany" samolot to Boeing RC-135U Combat Sent, który istnieje tylko w trzech egzemplarzach, stacjonują w Nebrasce i są tak tajne, że nie tylko nie stacjonują nigdzie na terytoriach swoich sojuszników, ale nie mogą tam nawet lądować. Tak więc lecąc na jakieś zadanie trwające kilka minut, muszą przelecieć pół globusa. Przy czym każda taka wyprawa jest opracowywana czasami tygodnie przez sztab ludzi, a do obsługi urządzeń w czasie lotu dobiera się najlepszych spośród najlepszych specjalistów wywiadu elektronicznego.
Tak więc przeleciał sobie ten RC-135U Combat Sent cały Atlantyk, Europę, nad Polską leciał sobie wzdłuż naszego wybrzeża, ale zbliżając się do Obwodu Kaliningradzkiego poleciał w strefę neutralną, wyłączył transponder i wtedy zaczął się zbliżać do Kaliningradu. Gdyby leciał dalej wzdłuż polskiego wybrzeża, wtedy Polska musiała by zgłosić Rosjanom zbliżanie się samolotu do ich przestrzeni, najpóźniej w momencie zapytania Rosjan.
A w tej "misji" chodziło właśnie o to, by zmusić Rosjan do włączenia swoich systemów obrony. Szczególnie chodziło o elektroniczne rozpracowanie sprowadzonego tam niedawno systemu S-400.
Artykuł nie mówi, czy Amerykańcom udało się zmusić Rosjan do włączenia swoich ustrojstw, ale ze wściekłości ataku medialnego samych Amerykanów i ich obozowych ciurów wynika, że tak długo i z takim nakładem sił i środków przeprowadzana akcja nie powiodła się, a przynajmniej nie tak, jak planowano.
więcej na ten temat:
www.vz.ru/politics/2015/4/14/739697.html