Dodaj do ulubionych

Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko...

14.08.15, 19:12
(a przyslowie jest meksykanskie...)

W Havannie wlasnie zawisla flaga Stanow Zjednoczonych Ameryki...
- przed ambasada USA...

Przed laty jusz tu pisalem, ze Kuba bedzie tym czym byla:

BURDELEM dla Amerykanow..
(eeehhh. te Latynoski...:)

Roznica jest jedna:

Dzieki Kubie cala America Latina wyzwolila sie spod dominacji USA.

Kuba wyzwolic sie nie moze.
lezy za daleko od Pana Boga.

J.K.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114881,18556365.html?i=1
Obserwuj wątek
    • wasyl_szuja J.K. 14.08.15, 19:17
      Kuba od wielu lat jest burdelem dla turystów nie tylko amerykańskich. Ludzie z Polski nawet latają na Kubę, bo są tam niedrogie a dobre kurorty. Prostytutki też są tam tanie. Castro tym ludziom nie dał godności, za to pozbawił pieniędzy.
      • 5magna Re: J.K. 14.08.15, 19:23
        Jezdza tez tam Amerykanie na operacje bo w USA ich nie stac. Z GW, rachunek ze szpitala za ukaszenie przez grzechotnika $152000. Pokazywal gosc rachunek na internecie jaki mu przyslali. Ha,ha.
      • j-k od lat pisze tu o real-socjalizmie... 14.08.15, 19:25
        i moj stosunek do tegoz - jako dzialacza "S" z 1981 povinien byc tu znany...

        jednakowoz:

        Cuba z objec kapitalizmu - a´ la USA - wyzwolila sie na 60 lat i w krotce w objecia te ponownie powroci...

        TAKI LOS...

        a napisalem to - co chcialem napisac:

        Czego dokonal Fidel Castro ?
        - dla swojego kraju - NICZEGO.

        za to wyzwolil cala Ameryke Lacinska z dominacji USA.
        • malkontent6 Re: od lat pisze tu o real-socjalizmie... 14.08.15, 19:27
          j-k napisał:

          > za to wyzwolil cala Ameryke Lacinska z dominacji USA.

          Ilość nielegalnych imigrantów z Ameryki Łacińskiej przeczy temu stwierdzeniu.
        • wasyl_szuja Re: od lat pisze tu o real-socjalizmie... 14.08.15, 19:28
          I komu przeszkadzała ta dominacja poza ZSRR?
    • malkontent6 Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 19:23
      Do tej pory Kuba była burdelem dla Europejczyków i Kanadyjczyków.
      • j-k To sie zgadza... 14.08.15, 19:28
        malkontent6 napisał:
        > Do tej pory Kuba była burdelem dla Europejczyków i Kanadyjczyków.


        To sie zgadza...
        Slubna leci tam (lada moment) - poki ta "amerykanska holota z Texasu" sie tam nie zleci...

        Ale ja nie lece.
        Nie bede przeciez lecial na Cube ze Slubna
        - by oblizywac sie tylko widokiem slicznych Latynosek :)))
    • malkontent6 Polki na Kubie 14.08.15, 19:39
      Polecam ciekawy film o Polkach, które wyszły za mąż za Kubańczyków i mieszkają na tej gorącej wyspie:

      www.youtube.com/watch?v=kLqc56ZcR8E
      • 5magna Re: Polki na Kubie 14.08.15, 21:08
        Umieralnosc noworodkow mniejsza jak w USA I wszyscy umieja czytac I pisac. Kubanscy lekarze pracuja w calej ameryce poludniowej.....
    • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:19
      Ja bylem na Kubie z 6 lat temu i to dokladnie tylko w Havannie i widzialem tam budynek USA. Nie nazywalo sie to ambasada ale na oko sie niczym nie roznilo.
      Do tego Amis puszczali na oknach przesuwajace sie texty propagandowe. W odpowiedzi na to Kubanczycy przed tym budynkiem postawili wysokie maszyty, caly lasek ze swoimi (chyba) flagami aby ta propagande zaslonic.
      bylem tam z moim przewodnikiem na calodziennej wycieczce i mi pokazal.
      Co do prostytutek. Na bulwarze nadmorskim wlasnie w Havannie widac bylo troche takich dziewczyn udajacych ze czytaja ksiazki. Nawet troche z nimi pertraktowalem ale raz akurat te ktore ja widzialem wcale ladne nie byly drugie bylem tam z 6 dni, przed samym wyjazdem mialem moja polska kochanke i zaraz po przyjezdzie mialem tez takie spotkanie. Wiec az tak mi sie nie palilo. Poza tym z gumami nie lubie, te moje polskie kochanki to bez a prostytutki mysle ze i na Kubie z gumami. Wiec i z tego powodu nic az takiego.
      • wasyl_szuja Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:33
        Moje rosyjskie kochanki to też prostytutki, ale modlą się do Cyryla i Putina o ochronę przed AIDS, więc używam sobie bez gumy.
        • malkontent6 Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:38
          Zapytaj pana Googla o "HIV prevalence". W Rosji sytuacja jest dokładnie 10 razy gorsza niż w Polsce.
        • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:41
          wasyl_szuja napisał:

          > Moje rosyjskie kochanki to też prostytutki, ale modlą się do Cyryla i Putina o
          > ochronę przed AIDS, więc używam sobie bez gumy.


          Acha? A jak sie z tymi rosyjskimi prostytutkami spotykasz droga szujo?
          Bo ja mieszkam w Berlinie do granicy 100km spotykam sie z Polkami w hotelu, co weekend i to od lat juz parunastu.
          Przerobilem juz tak w kierunku setki. Polek. Mlode, ale zawsze dorosle. Takie 20-30 lat.
          Skad je znalezsc? A stad.


          www.sponsoraszukam.pl/
          Zaden problem, trzeba tylko miec kase. Ale prawdziwy mezczyzna powinien ja miec, prawda?




          Jezdzisz do Rosji? Co tydzien? A co z wiza? I dokad jezdzisz, moze zdradzisz?
          • wasyl_szuja Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:44
            Mieszkam w Kaliningradzie i tu mamy mnóstwo prostytutek. Nie mogę się doczekać przyłączenia do Polski, bo tutaj smród, ubóstwo, a żywność droga i niesmaczna (wyjątek to ta z przemytu).
            • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:54
              Bylem 2 tygodnie w Kaliningradzie przed 4 laty. Jakos nie zauwazylem.
              A powiedz co w tym Kaliningradzie robisz? Masz wize do pracy? Te Twoje posty to z Kaliningradu piszesz? Moze FSB sie Toba intersuje juz? Nie boisz sie? To putinowskie panstwo. Tyrania przeciez. Wyladujesz na syberii do rabania drzewa w tajdze. Potrzebne to Tobie?

              A wiec jestem przekonany ze klamisz. Mieszkasz w Polsce biede klepiesz jak to Polacy w zwyczaju tam maja a na sposorowanie Ciebie nie stac. Wiec pozostaje Tobie samopobsluga. I slusznie.
              • wasyl_szuja Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 22:01
                To musiałeś chodzić tylko po placu przed cerkwią. U nas dużo tego i do Polski też jadą pracować.
                Wystarczy nieć kasę i rosyjskie służby nie straszne. Oni też chcą mieć na prostytutki.
                • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 22:17
                  No to jeszcze raz drogi szujo. Mieszkasz w Kaliningradzie czy do niego dojezdzasz bo mieszkasz w baranowicach i obowiazuje Ciebie ten ruch graniczny.
                  Krecisz po prostu a tak naprawde klamiesz. jak Polak. Wy tam w Polsce, tak stwierdzilem, ze co buzie otworzycie to najczesciej klamstwo.

                  A chodzilem w kaliningradzie do szkoly j. rosyjskiego.
                  I mysle ze prostytutki w Rosji nie sa tansze jak w Polsce. A w Polsce za taka samo kase masz ich od groma. Link podalem.
                  • wasyl_szuja Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 22:44
                    Już ci pisałem, że ja z Kaliningradu. Potomek polskich osadników, którym Stalin obiecał że tu będzie Polska. Linków do burdeli ci nie podam, bo ja nie rajfur, a jak cię to interesuje to sam znajdziesz ;)
                    • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 23:09
                      Mieszkasz w Kaliningradzie? Obwatelstwo rosyjskie? Bo jakos krecisz, jak typowa szuja. Taka polska.
                      Nie potrzebuje adresow burdeli. Podalem link jak w Polsce sie szuka dziewczyn. I z berlina mam 100km, rzut beretem.

                      Dla mnie tanie sa Polki, dogadac sie mi latwo wiec o co chodzi?
                    • deutor Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 15.08.15, 01:47
                      wasyl_szuja napisał:

                      > Już ci pisałem, że ja z Kaliningradu. Potomek polskich osadników, którym Stalin
                      > obiecał że tu będzie Polska. Linków do burdeli ci nie podam, bo ja nie rajfur,
                      > a jak cię to interesuje to sam znajdziesz ;)

                      synu szui i wasyla...lzesz jak zwykle (Stalin niczego nie obiecywal)
                      Ukraincow-banderowcow do Kaliningradu nie przesiedlali.
                      Polacy na "ziemie odzyskane" ,Ruscy na Sybir niedziedzie czesac
                      • wasyl_szuja Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 15.08.15, 02:22
                        Szto ty pieprzysz bladź?

                        "10 kwietnia 1945 roku Królewiec zdobyła Armia Czerwona. Miasta, zamienionego w twierdzę, bronił polakożerca, gen. Otto Lasch - urodzony na Górnym Śląsku uczestnik hitlerowskiej agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku, a miał zdobyć je inny polakożerca, gen. Iwan Czerniachowski, który w lipcu 1944 roku wbrew umowie podstępnie aresztował i zesłał do obozów na Sybir 6000 żołnierzy wileńskiej Armii Krajowej, chociaż wspólnie z nią zdobywał Wilno. Po śmierci gen. Czerniachowskiego miasto zdobył, jako dowódca III Frontu Białoruskiego, marszałek Aleksander Wasilewski, który pochodził z polskiej Białostocczyzny (po rewolucji bolszewickiej 1917 r. pozostał w Rosji i uległ sowietyzacji).

                        Z początku Armia Czerwona nie rozróżniała, czy nie chciała rozróżniać, w Królewcu Polaków od Niemców, dopuszczając się licznych gwałtów na ludności polskiej. Np. w więzieniu królewieckim Niemcy więzili masę Polaków. Był tam więziony m.in. członek polskiego ruchu oporu w okręgu białostockim Czesław Bohdan Małaszewski. Po zajęciu Królewca przez wojska sowieckie został on wywieziony wraz ze wszystkimi pozostałymi przy życiu w głąb ZSRR ("Słowo Powszechne" Lista zaginionych Nr 708, Warszawa 1992).

                        W zajętym przez Armię Czerwoną mieście było kilkanaście tysięcy Polaków - do wyzwolenia niewolników niemieckich, którzy kierując się elementarną racją stanu państwa polskiego, czyli wierząc w to, że miasto wraz z całymi Prusami Wschodnimi będzie polskie, utworzyli w Królewcu polską Radę Miejską i polską Straż Obywatelską (Grzegorz Górny "Powrót do Królewca" Życie Warszawy 28-29.12.1991). Zaczęli tu przybywać także polscy osadnicy z centralnej Polski. Niestety, Królewiec nie miał być polski. Po kilku tygodniach „polskich” rządów w mieście wszyscy Polscy dostali nakaz opuszczenia miasta i udania się do pojałtańskiej Polski. Niestety, nie do wszystkich Polaków dotarło to polecenie.

                        Królewiec z woli Stalina miał się stać miastem rosyjskim. Możliwe, że aby pokazać Polakom kto jest panem miasta, sowieci zburzyli ocalałe z pożogi wojennej duże popiersie... Mikołaja Kopernika! (J. Jasiński). Po prawie rocznej administracji wojskowej, w kwietniu 1946 roku, Królewiec wraz z regionem został częścią sowieckiej Rosji. Z rosyjskiej części Prus Wschodnich utworzono obwód, którego centrum administracyjnym został Królewiec-Koenigsberg, któremu zmieniono nazwę na Kaliningrad - na cześć działacza bolszewickiego Michaiła I. Kalinina (1875-1946). Do miasta zaczęła napływać ludność z innych rejonów ZSRR, głównie Rosjanie (78% przybyszów) z okolic Smoleńska, Tweru (Kalinina) i Pskowa. Pozostałe 22% ludności to zlepek różnych narodowości Związku Sowieckiego, głównie jednak Ukraińcy i Białorusini. W 1956 roku Kaliningrad miał 188 000 mieszkańców (w 1939 r. 380 000), a w 1992 roku około 400 000 mieszkańców (cały obwód miał wówczas ok. 875 000 mieszkańców.

                        Obwód Kaliningradzki był w zasadzie zamknięty dla Polaków, z powodu jego przekształcenia przez Stalina w wielką bazę wojskowo-morską (w samym Królewcu stacjonowało zawsze ok. 30 000 żołnierzy), chociaż Polska Rzeczpospolita Ludowa (PRL) była państwem satelickim Związku Sowieckiego. Nie było żadnego przejścia granicznego - ani kołowego, ani kolejowego. Jak na ironię losu w Królewcu/Kaliningradzie wzniesiono w 1980 roku udany i jedyny w całym byłym Związku Sowieckim Pomnik Przyjaźni Radziecko-Polskiej, a trochę później okazały gmach restauracji "Olsztyn". W mieście są także ulice: Kopernika i Białostocka. W latach 80. odbyło się w Królewcu kilka wystaw sztuki polskiej, a harcerze polscy mogli kilka razy rozbijać obozy nad sambijskim Bałtykiem. Te pierwsze kontakty między Polską a Królewcem, a właściwie między Królewcem a Olsztynem i Elblągiem stanowiły pierwszą wyrwę w narzuconym krajowi statusie zamkniętej strefy specjalnej (Andrzej Kempfi "Miasto nad Pregołą" Kraj Rad 18.11.1990).

                        Wśród osadników przybywających tu z Rosji i innych rejonów Związku Sowieckiego nie zabrakło również i Polaków. Ci, którzy przybyli tu w latach 40. i 50. XX wieku pochodzili głównie z Wileńszczyzny – dzisiaj litewskiej lub białoruskiej. Przybyło tu także trochę Polaków z Ukrainy i Rosji, a pod koniec lat 80. i w latach 90. trochę Polaków z Kazachstanu. Przyciągnęła ich tu chęć mieszkania blisko Polski. Rosyjskie oficjalne dane z 1993 roku podały, że w Obwodzie Kaliningradzkim mieszkało wówczas 5000 Polaków, z czego ponad 3200 w samym Królewcu. Przypuszczano jednak, że liczba osób polskiego pochodzenia może wahać się w granicach 15-20 tysięcy, ponieważ znaczna część z nich po przyjeździe tutaj w obawie przed represjami nie przyznawała się i nie przyznaje do polskości, nawet jeśli związani są dzisiaj z polskim życiem organizacyjnym czy kościelnym. Poza tym są to ludzie w dużym odsetku już mocno zrusyfikowani. Niektórzy Polacy królewieccy ze „starej gwardii” wybili się zawodowo czy społecznie. Np. Kazimierz Ławrynowicz (1940-2002) był profesorem matematyki na Uniwersytecie Królewieckim i autorem historii tego uniwersytetu w języku rosyjskim."

                        www.kworum.com.pl/art6040,polacy_w_krolewcu.html
                        • wasyl_szuja Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 15.08.15, 02:24
                          I o granicy:
                          historia-wyzynaelblaska.pl/granica-polsko-radziecka-w-b.-prusach-wschodnich.html
                        • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 15.08.15, 08:38
                          Nie pi..sz szujo o Stalinie itd tylko napisz na jakiej zasadzie siedzisz w Kaliningradzie.

                          Nie potrafisz? jasne bo klamiesz jak Polak.
      • malkontent6 Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:36
        Kilka lat temu pracowałem z młodym Amerykaninem, który w czasie studiów spędził na Kubie kilka tygodni. Jak się okazuje tego typu kontakty naukowe istniały. Wszechobecna prostytucja była chyba jego najbardziej zaskakującym i nieprzyjemnym wspomnieniem. Twierdził, że jest to tak powszechne, że generalnie nie wzbudza potępienia.

        Był też oburzony tym, że nie miał prawa zaprosić na piwo do swojego pokoju w hotelu kubańskich przyjaciół.
        • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:49
          malkontent6 napisał:

          > Kilka lat temu pracowałem z młodym Amerykaninem, który w czasie studiów spędził
          > na Kubie kilka tygodni. Jak się okazuje tego typu kontakty naukowe istniały.
          > Wszechobecna prostytucja była chyba jego najbardziej zaskakującym i nieprzyjem
          > nym wspomnieniem. Twierdził, że jest to tak powszechne, że generalnie nie wzbu
          > dza potępienia.

          W Polsce napewno nie.
          Ale ja na Kubie, w tych 6 dniach, nie odczulem nachalnosci. Te dziewczyny nabulwarze czytaly ksiazki, uczyly sie do egzaminu, udawaly naturalnie chociasz studentkami mogly byc faktycznie.

          > Był też oburzony tym, że nie miał prawa zaprosić na piwo do swojego pokoju w ho
          > telu kubańskich przyjaciół.

          No prosze jak przyjacielski ten Amerykanin. Kilka tygodni w obcym kraju i juz sie ma przyjaciol.
          A do hotelu to kogo chcial zaprosic? Nie prostytutke? Czy moze pedal i chlopczyka? I co, nie pozwolili prawda? Nic dziwnego ze oburzony.
          A wiec ja jestem przekonany ten Twoj Ami jest klamca. Chcial do hotelu wziasc prostytutke, pogonili go, wiec i byl wku..ny.
          Ja do mojego pokoju jak bylem w havannie prostytutki nie zapraszalem, napisalem juz wyzej, ale moj przewodnik cos takiego mowil abym nie probowal bo nie wpuszcza. I wtedy tez, tak mowil, policja kubanska moglaby miec cos naprzeciw.
          • malkontent6 Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 21:57
            Tak, w ciągu kilku tygodni na Kubia w ramach wymiany studenckiej chłopak nawiązał kontakty z rówieśnikami. Czy to takie dziwne?

            Nie chodziło mu o prostytutkę tylko o kolegów z którymi chciał się napić piwa. Czy to takie dziwne?
            • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 14.08.15, 22:11
              Mogl sie z nimi napic piwa na miescie. A tak to podpadl pod paragrafusilowania korzystania z prostytucji i nikogo nie wpuscili.
              Moglby przyjechac do Polski. Tu do hotelu wpuszczaja. Gwarantuje. Do 22h.
              • malkontent6 Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 15.08.15, 00:15
                jorl napisał:

                > Mogl sie z nimi napic piwa na miescie.

                Mógł, ale wolał w swoim pokoju hotelowym.

                W twojej wypowiedzi da się wyczuć duszę komunisty. Wy lubicie mówić ludziom co jest dla nich lepsze.
                • jorl Re: Cuba. - Bog daleko - a USA - blisko... 15.08.15, 08:36
                  malkontent6 napisał:


                  > W twojej wypowiedzi da się wyczuć duszę komunisty. Wy lubicie mówić ludziom co
                  > jest dla nich lepsze.

                  Acha, to ja komunista? A Twoja zona to w panstwowej robocie w USA nie pracuje? Komunistycznej? A Ty nie podwiesiles sie na jej komunistyczneym ubezpieczeniu zdrowotnym?
                  ja pracuje w calkiem prywatnej, kapitalistycznej firmie.

                  Co do prostytucji. Sa kraje kapitalistyczne w Europie Taka Szczwecja czy Norwegia gdzie korzystanie z uslog prostytutkie jest karane.
                  A u Ciebie w USA nie jest karane korzystanie z uslug prostytutki? Nie jest to wg Twojej drogi m6 definicji komunizm bo sie mowi ludziom co jest dla nich lepiej? Pod kara wiezienia?
                  Nie zyjesz w komunistycznym kraju?
                  Spadles lbem na beton ze takie glupoty piszesz?
                  Ale to u Ciebie normalne, piep..sz byle co jak u Cioci Kloci na imieninach, bez przemyslen.
    • polski_francuz To bylo o Meksyku 14.08.15, 21:45
      "Za daleko od Boga za blisko do USA".

      Ale za tworcza analogie w jezyku polskim zasluzyles na koshera:)

      PF
      • j-k Fifi, napisalem, ze To bylo o Meksyku :) 14.08.15, 22:23
        ale Cuby tesz to dotyczy :)

        Buenas Noches.
        • romad2447 Re: Fidel napewno dumny 14.08.15, 23:12
          Fidela musi duma rozpierac, kiedy patrzy na imperialistyczna flage amerykanska w Hawanie.
          Biggest fuckin' loser.
          • karbat Re: Fidel napewno dumny 14.08.15, 23:27
            Kuba, .... jak nie pojdzie sladem Chinczykow ... inwestycje na Kubie ,
            wysprzedaz nieruchomosci itd itp . , tylko z kontrola , wiekszosciowym pakietem
            dla obywateli Kuby ...
            Proces modernizcji kraju potrwa dluzej , jak im to ucieknie spod kontroli
            Kuba bedzie rozjechana, a Kubanczycy bedy obcymi w swoim kraju .
            Kubanczycy nie robcie , nie popelniajcie bledow jakie popelniono w Polsce .
            dzika wysprzedaz , prywatyzacja .

            • nie-tak Re: Fidel napewno dumny 14.08.15, 23:39
              Cytat:
              Fidel Castro: Die USA müssen an Kuba Entschädigung zahlen


              Havanna (IRIB) - Laut dem Führer der kubanischen Revolution, Fidel Castro, müssen die USA aufgrund jahrzehntelanger Sanktionen einige Millionen Dollar Entschädigung an Kuba zahlen.
              In der Botschaft Castros, die am Donnerstag in der Parteizeitung "Granma" veröffentlicht wurde, hieß es, Kuba habe der UNO die Entschädigungsforderungen mit unbestreitbaren Belegen vorgelegt.
              Castro zufolge haben nur die USA vom zweiten Weltkrieg profitiert.
              Die US-Botschaft soll heute in Anwesenheit des US-Außenministers John Kerry in Havanna eröffnet werden. Trotz Aufnahme politischer Beziehungen zwischen beiden Ländern wurden die US-Sanktionen gegen Kuba noch nicht aufgehoben. Nach der Revolution in Kuba im jahre 1959 wurden die diplomatischen Beziehungen zwischen Havanna und Washington abgebrochen.
              • 5magna Re: Fidel napewno dumny 14.08.15, 23:50
                Wasyl szuja juz downo stracil ............ I rucha ale palcem w bucie.....
              • nie-tak Re: Fidel napewno dumny 15.08.15, 01:53
                nie-tak napisała:

                > Cytat:
                > Fidel Castro: Die USA müssen an Kuba Entschädigung zahlen
                >
                -----------------------
                Kuba wystawia teraz Stanom rachunek za wykańczanie kubańskiej ludności. Ciekawe czym to się skończy. Jak przejdzie Kuba inni zaczną wystawiać Stanom tez rachunki.
                _______________________________________________________________
                zeitgeist-online.de/exklusivonline/nachdenkliches-und-schoengeistiges/1026-als-trojanischer-esel-der-nato-in-den-3-weltkrieg.html
                quer-denken.tv/index.php/403-offener-brief-von-juergen-todenhoefer-an-obama
    • br0f taki to zbawczy wlpyw democracji i wolnego rynku 15.08.15, 00:00
      dzieje sie to dzieki transformacji z ku... w prostytutke. to przeciez awans spoleczny. nie tam jakas ku... bramowa czy uliczna a prostytutka , pracownica bardzo waznego sektora uslug bedacego dzwignia swiatowych gospodarek. prowadzi to do dania prostytukom swiadczen spolecznych i pozwala na opodatkowanie jebania. prostytucja jest wokol Kuby tylko na Kubie zapoznionej w ewolucji spoleczno ekonomiczno polityczna sa jeszcze ku.... o Kube moge cos powiedziec bo bywam tam minimum 2 razy w roku.
      a tu piosenka ilustrujaa te przemiany w blisken nam czesci europy
      dedykuje ta piosenke frankiemu
      gypsylyrics.net/ne-siam-kurve-tuke-siam-prostitutke/
      • karbat Re: taki to zbawczy wlpyw democracji i wolnego ry 15.08.15, 00:26
        br0f napisał(a):

        > dzieje sie to dzieki transformacji z ku... w prostytutke. to przeciez awans spo
        > leczny. nie tam jakas ku... bramowa czy uliczna a prostytutka , pracownica bard
        > zo waznego sektora uslug bedacego dzwignia swiatowych gospodarek. prowadzi to d
        > o dania prostytukom swiadczen spolecznych i pozwala na opodatkowanie jebania.

        no tak to sie kreci .
        nawiekszym burdelm w Europie sa ... Niemcy
        liczba qrew jest szacowana na ca 400 000 , -
        ich uslugi sa wliczane do ... Prod. Krajowego Brutto

        nawet katoliccy bawarczycy nie sa w stanie sie obejsc
        bez tego zrodla dochodu, bo by ... zbiednieli ;) .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka