banderom.nie
01.12.15, 14:34
Wczoraj zderzyło się coś,co zmusza mnie wyrazić wątpliwości odnośnie całkowitej kontroli Amerykanów nad MFW.Ale po kolei:
- MFW,wbrew niesamowitym wysiłkom USA,postanowił włączyć chiński juan do koszyka walut rezerwowych (SDR).
- MFW,wbrew niesamowitym wysiłkom USA,postanowił nie zmieniać własny statut ze względu na banderowców.
- MFW,wbrew niesamowitym wysiłkom USA,uprzedził banderowców,że kolejnej transzy kredytu oni w najbliższym czasie nie zobaczą (wszystko zależy od Rosji).Jako skutek -przedstawiciele kijowskiego reżimu byli zmuszeni publicznie przyznać, że do końca roku już nie będą mieli żadnych transzy kredytów z MFW.
Christine Lagarde, jako doświadczony finansista, nie mogła nie rozumieć, że "zalecenia" USA,próbujących poprzez MFW rozwiązywać własne problemy, prowadzą fundusz do bankructwa.Oprócz tego, pojawienie się bezpośredniego konkurenta,w postaci AIIB,dało do zrozumienia, że jeśli MFW nie zmieni w trybie pilnym swoją politykę w stosunku do juana, w najbliższej perspektywie znacznie straci wpływy w tym regionie.Dlatego Pani Christine podjęła jedyną słuszną, w tej sytuacji, decyzję - ratować MFW: dostosować się do Chin i nie spełniać śmiertelnie niebezpiecznych,dla MFW, wymagań USA.
Mam nadzieje, że Pani Lagarde dobrze przygotowała się do tego kroku,i nie da się jej do łózka podrzucić jakiegoś murzyna-pokojówkę(he,he), jak to zrobili z Dominique Strauss-Kahn, który również wcześniej próbował zmienić politykę MFW. Możliwe, że USA nadal będą próbowali wywierać nacisk na Christine Lagarde, ale to już stało się - MFW wywiesił rewolucyjny sztandar :-)