Dodaj do ulubionych

Raj na Ziemi

25.10.16, 11:26
Pozwiedzalem kilka godzin Singapur i musze powiedziec, ze takiego miasta jeszcze nie widzialem.

Jest nad brzegiem morze i nad rzeka. Troche jak Melbourne, ktore dobrze znam. I kilka zabytkowych kosciolow czy starszych targow a takze drapacze chmur w centrum, rzeczywiscie Melbourne przypominaja. Takze ogrod botaniczny o pieknej przyrodzie. I, o dziwo, ruch uliczny jest jak u Aussis, lewostronny.

Ale te porownanie szybko przechodzi w niepamiec jak sie spojrzy na rozbudowe miasta, ktore zabralo morzu 25 % swojej powierzchni (jak Holendrzy), stworzyli wielkie centrum finansowe, przypominajace londynskie City sprzed Brexitu. Hoteli jest wiele, co jeden to piekniejszy, wybija sie Marina Bay, ktory ma na dachu, przypominajacym wielka lodz - ogrod.

Nie dziwota, ze turysci wala tu jak do Paryza. Przy czym nie ma tu zamachow i tubylcy mowia po angielsku. Duzo starszych par, bo juz pewnie po sezonie i taniej a takze widzialem wielu Rosjan i Rosjanek.

Ale nie tylko turyzmem miasto zyje. Jest dobry uniwersytet, wiele firm i finanse. A takze duzo chyba zamoznych rencistow z USA czy z Japonii.

Moze po kilku dniach obraz miasta mi sie zmieni. Poki co, to ogladam je z podziwem.

PF
Obserwuj wątek
    • lont12 Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 11:33
      a kultura jest tam jakaś?
      • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 11:57
        Kultura?

        W kazdym razie sportowa. Zrobilem zdjecie plakatu z Agnieszka Radwanska, Takze widzialem plakaty z siatkowka kobiet. A Hotel 60+ pietrowy (Suisse co tam) urzadza wyscigi z dolu na gore. I najlepszy wynik to okolo 7 minut, jesli wierzyc przewodnikom.

        Powiedzmy, ze umieja dbac o reklame.

        PF
        • lont12 Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 22:36
          a panienki po ile chodzą?
          • engine8 Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 23:19
            Zalezy od miejsca i klasy ale na Orchard to duzo taniej niz w europie ale drozej niz w Bangkoku.

            • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 26.10.16, 02:06
              Nie na moja kieszen w kazdym badz razie. Orchard widzialem i owszem z okien autobusu:)

              PF
      • de_oakville Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 14:01
        Singapur "perla Indochin", jedna z dawnych "perel" korony brytyjskiej, to jedno wielkie "Chinatown" - ponad 70% ludnosci stanowia potomkowie emigrantow z Chin. Oni tu rzadza i nadaja glowny ton i charakter temu miastu-panstwu. Pozostali mieszkancy to Hindusi, Malajowie i inni.
        Utrata Singapuru przez Brytyjczykow podczas II Wojny Swiatowej byla jedna z najbardziej wstydliwych klesk w dziejach Imperium. Miasto bylo swietnie przygotowane do obrony przed atakiem od strony morza i nie spodziewalo sie ataku Japonczykow od strony ladu. Japonczycy dosc latwo i troche podstepem zajeli miasto. Ostatecznie Brytyjczycy je odzyskali, ale stracili w oczach mieszkancow miasta. Nie byli juz dla nich "pol-boagmi", co sami dosc szybko zrozumieli. Singapur odzyskal niepodleglosc bez walk. Jednak nie wyobrazal sobie samodzielnego bytu i po krotkim
        czasie postanowil przylaczyc sie do Malezji (panstwa muzulmanskiego) jako jedna z jego prowincji. To "malzenstwo" jednak nie wypalilo, poniewaz rzad w Kuala Lumpur zaczal sie za bardzo w Singapurze "szarogesic". Nastapil "rozwod" i od tej pory Singapur egzystuje jako samodzielne panstwo. I odnosi sukcesy. Bedac w Singapurze balem sie upalow, wiedzac ze miasto to lezy na rowniku. Pamietalem upaly na Tajwanie, ktorego stolica Tajpej lezy ("tylko") na zwrotniku.
        Ale jakos dziwnym trafem klimat Singapuru dalo mi sie latwiej zniesc niz klimat Tajwanu, tych "tropikalnych Chin".
        • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 14:12
          "Bedac w Singapurze balem sie upalow, wiedzac ze miasto to lezy na rowniku."

          Wilgotnosc powietrza jest bardzo duza. Nawet moj aparat fotograficzny musial sie przywyczaic bo mu obiektyw ciagle sie pokrywac skondensowana para wodna.

          PF
    • czizus Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 11:49
      No właśnie, raj na ziemi. I warto się zastanowić, jakimi metodami Singapur osiągnął ten "raj". Ta zasadnicza to przyciąganie kapitału zagranicznego i edukacja. Singapur nie ma bogactw naturalnych i jeszcze niedawno był biednym krajem. Jakoś nie boją się tam tego obcego kapitału a edukacja już od najmłodszych lat przystosowuje młodych ludzi do zawodu. W szkołach podstawowych funkcjonują profesjonalne służby doradcze i psychologiczne które nieustannie badają potencjał, zainteresowania i umiejętności młodzieży i na podstawie wyników tych badań są oni kierowani do określonych szkół z konkretnymi specjalnościami, do średnich potem na wyższe uczelnie. Więc nie ma tam przypadkowych studentów, przypadkowych zatrudnień, niepotrzebnych instytutów, itd.

      W Polsce np. działania idą w przeciwnym kierunku, . . . . . , zagraniczne banki, firmy mają być polonizowane a reforma szkolnictwa koncentruje się na burzeniu tego co było i na totalnym organizacyjnym bałaganie a nie na zmianie metodologii nauczania(właśnie tak jak to się robi w Singapurze)
      • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 13:54
        W mojej dziedzinie, to dzisiejszych profesorow z Singapuru spotkalem w Melbourne wlasnie. Bylismy u tego samego specjalisty: oni robili doktoraty a ja postdoka.

        W naukach scislych wszystko sie opieram na profesorach. Jak masz dobrych to studenci rosna a jak nie to nie.

        PF
        • czizus Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 14:01
          polski_francuz napisał:

          > W mojej dziedzinie, to dzisiejszych profesorow z Singapuru spotkalem w Melbourn
          > e wlasnie. Bylismy u tego samego specjalisty: oni robili doktoraty a ja postdok
          > a.
          >
          > W naukach scislych wszystko sie opieram na profesorach. Jak masz dobrych to stu
          > denci rosna a jak nie to nie.
          >
          > PF



          Ale chodzi o całą uczącą się młodzież i jej przygotowanie do zawodu. Edukacja i to na wszystkich szczeblach powinna być ściśle powiązana z faktycznymi potrzebami przemysłu, gospodarki i nauki. W Polsce nie jest a w Singapurze tak.
          • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 14:09
            Masz racje. Tyle, ze latwiej rzadzic 5 milionami Singapurczykow niz 39 milionami Polakow. I tak, dosc mala, Finlandia ma najlepsze wyniki w testach mlodziezy szkolnej. Lepiej od Niemcow, ktore sa sciagane w dol przez niektore Landy.

            PF
            • kylax1 Wielkość państwa nie ma nic do rzeczy. 25.10.16, 14:21
              Zatem dlaczego równie wysokie wyniki, jak Finlandia, ma 127 mln Japonia, czy 36 mln Kanada?

              1,3 mld Chiny też bardzo wysoko w dziedzinie edukacji.
              • polski_francuz Wielkosc klasy 25.10.16, 19:34
                Latwiej jest uczyc klase z 5 uczniami niz z 39. Do tego sie to sprowadza.

                PF
                • kylax1 Zatem dlaczego Japonia, czy Kanada mają równie 26.10.16, 16:02
                  wysokie wyniki, jak Finlandia, a klasy są tam chyba ciut liczniejsze, zwłaszcza w Japonii i innych krajach wschodniej Azji.
            • taniarada Re: Raj na Ziemi 26.10.16, 09:43
              polski_francuz napisał:

              > Masz racje. Tyle, ze latwiej rzadzic 5 milionami Singapurczykow niz 39 milionam
              > i Polakow. I tak, dosc mala, Finlandia ma najlepsze wyniki w testach mlodziezy
              > szkolnej. Lepiej od Niemcow, ktore sa sciagane w dol przez niektore Landy.
              >
              > PF
              i to jest piękne francuz .Bo Polacy swoją godność mają .
              • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 26.10.16, 10:25
                Niechaj narodowie wzdy postronni znaja, ze Polacy nie kaczki i swa godnosc maja:)

                Pozdro

                PF
      • mara571 Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 20:44
        Banki w Singapurze nie zjawily sie dzieki prywatyzacji. W Polsce jedynie Deutsche Bank i Rotschild Bank Polska zalozyly polskie corki. Reszta kupila za niewielkie sumy banki z klientami i infrastrukura.
        Dosc zabawna jest twoja analiza azjatyckiego systemu szkolnictwa, ktory nie ma nic wspolnego z propagowana w Europie Kuschelpädagogik, ktora prowadzi do permanentnego obnizenia poziomu nauczania. Zwlaszcza w dziedzinie nauk scislych i przyrodniczych.
    • darekvtb Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 13:12
      Koniecznie obejrzyj ZOO!
      I chinska dzielnice :-)
      • polski_francuz Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 13:51
        Na razie, od jutra zaczynam pracowac. Ale moze sie jakies popoludnie uwolni. Chinatown mi juz tu polecali.

        PF
        • de_oakville Na przyklad "Little India" albo "Orient Express" 25.10.16, 18:48
          polski_francuz napisał:

          > Na razie, od jutra zaczynam pracowac. Ale moze sie jakies popoludnie uwolni. Ch
          > inatown mi juz tu polecali.

          W Singapurze bylem w roku 2000, a wiec "bardzo dawno". Przy obecnym tempie zmian na swiecie nie moge wiec pewnie powiedziec, ze "go znam" (gdybym nie byl w Warszawie przez 16 lat, to rowniez nie moglbym powiedziec, ze ja znam). Z tego, co pamietam, ogromne wrazenie wywarla na mnie dzielnica "Little India". Uderza kontrast pomiedzy dzielnicami zamieszkalymi przez Chinczykow (duzo przestrzeni jak w miastach europejkich), a waskimi uliczkami i "zyciem na kupie" jak w mrowisku w "Little India". Jedna z atrakcji pobytu w Indochinach jest rowniez "Orient Express" - pociag z Singapuru do Bangkoku jadacy
          przez Malezje (jej stolice Kuala Lumpur) i dalej na polnoc. Nie jechalem nim nigdy, choc
          w Bangkoku bylem rowniez. To zupelnie "inny swiat" niz Singapur - wyglada bardziej
          "azjatycko", ruch kolowy bardziej chaotyczny itd. Mieszkaja tam Tajowie i Chinczycy.
          W Bangkoku, stolicy Tajlandii, ludnosc chinskiego pochodzenia stanowi 60% mieszkancow.

          Co zwiedzalem jeszcze w Singapurze. Arab Street i meczet "The Sultan Mosque".
          Klimatyzowane metro z nazwami stacji w dwoch jezykach: angielskim i chinskim (duze napisy angielskie, pod nimi male chinskie). Wspaniale restauracje z "sea food", takze na wyspie Sentoza. Ow park na wzgorzy z dzwonem okretowym wiszacym nad jedna z lawek (z napisem "Dar Pomorza").
          • 5magna Re: Na przyklad "Little India" albo "Orient Expre 25.10.16, 19:17
            A ile kosztuje wyrzucenie niedopalka na ulice ? Jim Rogers wiedzial gdzie sie przeprowadzic I gdzie budowac przyszlosc dla swoich dzieci....
            • 5magna Re: Na przyklad "Little India" albo " 25.10.16, 19:30
              blogs.wsj.com/expat/2015/05/12/investor-expat-jim-rogers-on-why-he-loves-singapore-and-doesnt-miss-the-u-s/Wpisz swoją odpowiedź
    • mara571 Raj na Ziemi bez demokracji? 25.10.16, 20:52
      Bez swobod obywatelskich, z permanente obserwacja wszystkich obywateli i turystow?
      Nie chce juz sprawdzac, ale cos mi sie wydaje, ze o bogactwie Singapuru decyduja handel i logistyka.
      • 5magna Re: Raj na Ziemi bez demokracji? 25.10.16, 22:07
        Tak jak w US tylko ze ani turystyki ani handle juz tam niema ale za to sa obozy FEMA przygotowane....Zobaczymy co bedzie sie dzialo po tych "wyborach"......PS. Zwiedzajac Detroit lub Chicago masz duza szanse zainkasowac kulke w glowe.....
        • pijatyka Re: obozy FEMA przygotowane 25.10.16, 22:59

          Już na ciebie czekają - będą tam zamykać wszystkich takich czubów.
          • mara571 Re: obozy FEMA przygotowane 25.10.16, 23:08
            On nadaje z Kanady, wiec go nie zamkna, a szkoda.
            • pijatyka Re: On nadaje z Kanady, wiec go nie zamkna 26.10.16, 01:11

              Nie doceniasz zasięgu spisku.
    • engine8 Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 23:07
      Bywalem tam wile razy po kilka tygodni a czasami dluzej za kazdym razem.

      Rajem na ziemi tego bym nie nazwal ale w Azji jedo z najepszych miejsc dla nie- azjatow i tych co maj pieniadze.
      Maja wiele dobrych rzeczy dzieki dobrej edukacji i dyscyplinie ktore robia to ze turysci czuja sie tam dobrze i bezpiecznie. Swietny transport publiczny (metro autobusy i taxi) . Chyba jedyny gdzie metro i autobusy sa super zsynchronizowane i przesiadac sie mozna pod dachem.
      Przestepstw malo i zaskakujacym jest to ze widzi sie 10 letnie dziewczynki jadace meterem pozno wieczorem bez rodzicow czy tez nastolatki siedzace w parku na trawie - tez poznym wieczorem...
      Jak sie znajdzie ktos kto burzy porzadek to szybko zostanie namierzony i dostanie kare ktorej by w innym kraju nie dostal. wiekszych przestepsow latwiej zlapac poniewaz jesli nie uciekna lodzia to jest tylko jedna droga do zamkniecia wyspy. Kiedys jechalismy grup metrem i czekajac na stacji oparlem sie zadkiem na oparciu lawki na ktorej siedzilei koledzy. Podszedl do mnie policjan i grzecznie upomnial aby tego nie robic poniewaz to nieladnie wyglada.. Mila racje ale nie wypobrazam sobie czegos takiego u siebie..
      Narod wielonarodwosciowy i celebrujacy wszytkie swieta wszytkich religii - wiec swait tam co niemiara.
      Ludzie mili i uczynni. Kobiety sa traktowane w pracy na rowni z mezczyznami i nikt na sie tego nie robi a co ciekawe one wogole nie probuje "udawac" mezczyzn jak sie to dzieje na zachodzie - potrafia byc kobiece i ciagle byc sznowane jako fachowcy czy kierownicy.
      Ale jak sami mowia "Singapore is a fine City - there is fine for everything".
      Samochod to statusi bardzo drogi ale sobie dosc dobrze radza. Ciekawym jest np to ze mozna wykupic rejestracje wazna tylko od 19 do 7 rano i w weekendy co jest o wile tanszy niz ta bez ograniczen.
      Jedznie jest dobre i przede wszytkim czyste - mozna spkojnie jesc wszedzie.. Jedynie alkohol bardzo drogi - piwo chyba 8 S$.
      Moim i nie tylko czestym miejscem na obiad byly Clarke Quay (Satay), East Coast Seafood Centre (nie moglem sie zdecydowac czy leszy jest Pepper Crab czy Chili Crab, a Drunken Prawns byly zawsze super), Esmirada (mediterranean dla odmiany - na Orchard Street) oraz jak ktos lubi hinduskie to Shahi Maharani w Raffle Plaza albo Banana Leaf.
      No i pomimo ze dostaje sie na samolcie karte z wyraznie na czerowno napisanym ostrzezeniem "Death Penalty for Drug Trafficking" to mozna co sie chce dostac w kazdej chwili - w kazdym niemal barze na Orchard Street ktora zreszta po godzinach przeobraza sie w dzielnice burdelowa - kluby w kazdym budynku na wielu wyzszych pietrach i prostytucja (glownie Filipinki) kwitnie.
      JEst tez klub Brix na dole Hotelu Hyatt - warto odwiedzic - to wyzszej klasy "meat market"
      Pogoda nikoniecznie wymarzona - zawsze wilgotno i bardzo goraco a w okresie monsunow desze leje olbrzymie - wiadomo dlaczego wzdluz ulic sa takie glebokie rowy odwadniajace - w ciagu paru minut na ulicach robia sie rzeki.. Za to deszcz jest cieply i fajnie siedziec w basenie kiedy pada cieply deszcz.
      • engine8 Re: Raj na Ziemi 25.10.16, 23:16
        Oj i koniecznie trzeba wpasc na drinka do New Asia Bar na czubku Stamford Hotelu (nie pamietam czy to 71 czy 73 pietro) ale widoki noca nie do podrobienia.
    • 1.melord " Raj na Ziemi" stworzony przez dyktatora 25.10.16, 23:56
      byl nim pierwszy Premier Singapuru Lee Kuan Yew (cos jak dzisiaj Putin),ktory rzadzil 25 lat twarda reka,budujac potege tego malenkiego kraju....Chiny skopiowaly wiele rozwiazan Lee.
      Dzisiaj jego dzielo kontynuuje najstarszy syn.
      Za jego rzadow Miasto zmienilo oblicze,z zapadlej portowej "wiochy" zmienilo sie w nowoczesne miasto,ktorego gospodarka poczatkowo oparta byla na lotnisku(pierwszy hub lotniczy w Azji) jak rowniez na porcie handlowym(pierwszy rozlegly terminal kontenerowy w Azji),dzisiaj jeszcze elektronika ,finanse, turystyka,inne.
      Gdy pierwszy raz bylem w Singapurze w 1990r widac bylo jeszcze resztki starego Singapuru,ktore znikaly pod gasiennicami spychaczy,dzisiaj nie ma po nim sladu.

      Jak na " Raj" to za duzo ograniczen i troche za goraco,temperatury oscyluja w granicach 33-35 St i wiecej ,ale...jesli siedzi sie w basenie na dachu hotelu Marina Bay Sands z zimnym drinkiem w reku,mozna wytrzymac.
      Podobnie jak w Tokio na ulicach tym bardziej chodnikach nie wolno parkowac samochodow,
      palic papierosy wolno w wyznaczonych miejscach,nie wolno jesc loda idac po ulicy itd.

      ps. dla korzystajacych z lotniska w Singapurze....jest tam basen i czas oczekiwaniana na kolejny samolot mozna w nim spedzic ,regenerujac sily po poprzedniej podrozy...za pare dolarow, np. lecacy z Europy do Australii.

      • 5magna Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dyktatora 26.10.16, 00:10
        A czy czasem tam za handel narkotykami idziesz do nieba ???
        • engine8 Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dykta 26.10.16, 00:36
          en.wikipedia.org/wiki/Misuse_of_Drugs_Act_(Singapore)
          • 5magna Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dykta 26.10.16, 00:41
            A tu wyglada na to ze od tego fentanolu wymra tysiace......O co tu chodzi ? Czy ktos kapuje.......
      • de_oakville Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dyktatora 26.10.16, 02:39
        1.melord napisał(a):

        > byl nim pierwszy Premier Singapuru Lee Kuan Yew (cos jak dzisiaj Putin),ktory r
        > zadzil 25 lat twarda reka,budujac potege tego malenkiego kraju....Chiny skopiow
        > aly wiele rozwiazan Lee.
        > Dzisiaj jego dzielo kontynuuje najstarszy syn.
        > Za jego rzadow Miasto zmienilo oblicze,z zapadlej portowej "wiochy" zmienilo si
        > e w nowoczesne miasto,ktorego gospodarka poczatkowo oparta byla na lotnisku(pie

        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita
        Singapur jest w pierwszej piatce krajow swiata o najwyzszym dochodzie narodowym na jednego mieszkanca, prawie 2 razy wyzszym niz Niemcy i prawie 3 razy wyzszym niz Polska. Jest to kraj swietnie zorganizowany, bez porownania lepiej od innych krajow Azji, moze poza Japonia. Jesli mialbym wybierac miejsce zamieszkania pomiedzy Szwajcaria a Singapurem, wybralbym Singapur. Powiem wiecej - wydaje mi sie, ze jest to obecnie najlepszy kraj do zamieszkania na swiecie. Surowe prawo mi nie przeszkadza. Najwazniejsze, zeby
        prawo bylo rozsadne, jasno zrozumiale i obowiazywalo wszystkich. Najbardziej raza mnie kraje niepraworzadne, w ktorych sa "rowni i rowniejsi" i w ktorych prawo jest niezbyt jasne i pozwala na szeroka interpretacje. Kraje pozwalajace na lamanie prawa przez osoby uprzywilejowane i patrzace na ich wybryki "przez palce", a rownoczesnie nadmiernie szykanujace osoby, ktore "podpadly" wladzom.
        A zatem porownywanie Lee Kuan Yew do Putina nie ma najmniejszego sensu. Singapur i Rosja to kraje na przeciwnych biegunach. "Chinczycy morz poludniowych" to lud bardzo inteligentny, pracowity i grzeczny w obyciu, a nie "szorstki" i nie agresywny.
        Ponadto okreslenie "wiocha" do Singapuru nigdy nie pasowalo". Byl raczej zawsze "perla" Korony Brytyjskiej. Podobnie jak Hong-Kong, Bombay i inne slynne miasta w Azji.

        ==========================
        "Jak ona mówi: - Wiej ze mną do Tłuszcza!
        To serio mówi, czy podpuszcza?
        Jak mówi: - Porwij mnie choć do Kobyłki!
        Poważnie mówi, czy dla zmyłki?"

        (Wojciech Młynarski - "Nie mam jasności w temacie Marioli")
        • 1.melord Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dyktatora 26.10.16, 05:27
          >Jest to kraj swietnie zorganizowany, bez porownania lepiej od innych krajow Azji....
          # to wszystko prawda

          > Jesli mialbym wybierac miejsce zamieszkania pomiedzy Szwajcaria a Singapurem, wybralbym >Singapur.

          # bylem wielokrotnie w obu wymienionych....wybralem Australie i nie zaluje.
          Singapur moge odwiedzic ,nie mieszkac,zbyt goraco i olbrzymia wilgotnosc,...Szwajcaria bardziej pasuje,ale...?

          > porownywanie Lee Kuan Yew do Putina nie ma najmniejszego sensu.


          #Lee zbudowal nowoczesne miasto jak bezwzgledny dyktator,posadzany przez "demokratyczne" kraje nawet o komunizm-opozycje gnebil,mial wytyczony plan i z nikim sie nie liczyl.
          Pomimo rezygnacji ze stanowiska Premiera,de facto dalej rzadzil za plecami "nowego"
          Dzieki rzadom trwardej reki w stosunku do wszelkiej opozycji,zburzyl stare,przesiedlal ludzi do nowych blokow....wprowadzil prawo przypominajace "dekret Bieruta"
          Dzieki temu Singapur jest najnowoczsniejszym miastem Azji,dynamicznie sie rozwijajacym.

          Putin rowniez probuje rzadzic "twrda reka" by odbudowac Rosje po okresie "Jelcynowskiej Smuty"
          Przed nim daleka droga ,gdyz "dzierzymorda" jest mniejszym niz Lee....trust me.
          Oczywiscie trudno obu rownac....jedynie podobny cel mial Lee ,obecnie Putin-dobro wlasnego kraju najwazniejsze.

          >Ponadto okreslenie "wiocha" do Singapuru nigdy nie pasowalo". Byl raczej zawsze "perla" Korony >Brytyjskiej. Podobnie jak Hong-Kong, Bombay i inne slynne miasta w Azji.

          Czy Giblartar,Aden ... byly/sa perlami Korony?...NIE ,posiadaly jedynie wazne polozenie strategiczne,Singapur podobnie
          Hongkong,Bombaj co innego-to byly centra finansowe/handlowe kolnializmu angielskiego w Azji


          • de_oakville Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dykta 26.10.16, 14:14
            1.melord napisał(a):

            > Czy Giblartar,Aden ... byly/sa perlami Korony?...NIE ,posiadaly jedynie wazne p
            > olozenie strategiczne,Singapur podobnie
            > Hongkong,Bombaj co innego-to byly centra finansowe/handlowe kolnializmu angiels
            > kiego w Azji

            Masz pewnie racje. Zabolalo mnie troche nazwanie "wiocha" jednego z moich ulubionych miejsc na swiecie, wiec troche przesadzilem. W koncu jednak kazde wspolczesne miasto bylo kiedys "wiocha", od czegos trzeba bylo zaczac. Zas jesli chodzi o angielskie "perly", to
            Wielka Brytania znana byla raczej z tego, ze nie za wiele inwestowala w koloniach starajac sie wywiezc z nich jak najwiecej do siebie. Kolonialne miasta brytyjskie byly na ogol "nijakie" w przeciwienstwie do kolonialnych miast hiszpanskich albo francuskich. Podsumowal to znakomicie Graham Greene w ksiazce "Nasz czlowiek w Hawanie" porownujac stolice Kuby - "perle" hiszpanskich Antyli z Kingston, stolica Jamajki, gdzie panowali kiedys Anglicy.

            "What accounted for the squalor of British possessions? The Spanish, the French and the Portuguese built cities where they settled, but the English just allowed cities to grow. The poorest street in Havana had dignity compared with the shanty-life of Kingston - huts built out of old petrol-tins roofed with scrap-metal purloined from some cemetery of abandoned cars."
            (Graham Greene, "Our Man in Havana")

            Wydaje mi sie, ze Lee Kuan Yew byl uczciwym "komunista" postepujac z narodem jak surowy, ale dobry ojciec, ktoremu wydaje sie, ze wie lepiej co jest dla dzieci dobre od nich samych. Jego poglady niejako sie sprawdzily. Natomiast Bierut byl marionetka "fikajaca" na sznurkach pociaganych przez Stalina. Radziecki komunizm nigdy nie byl uczciwy. Byl gra pozorow, "picem na wode". Kojarzy mi sie z szarzyzna, pustymi sklepami, biednym tlumem z ponurymi minami i z zomowcem z dluga pala stojacym na rogu ulicy. Calkowite przeciwienstwo Singapuru.
          • engine8 Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dykta 26.10.16, 17:52
            +1 na wszytkie argumenty.
            Lee zrobil dobra robote pod wielom wzgledami przede wszytkim utrzymal miasto przy zyciu po tym jak Malezja ich odciela od Swiata ...i wody.
            Ale do mieszknia zdecydowanie wybralbym Australie...(gdybym musial wybierac)
        • engine8 Re: " Raj na Ziemi" stworzony przez dyktatora 26.10.16, 17:48
          No wlasnie. Jak komus nie przeszkadza twarda dyscyplina, tlok wszedzie i goraco to moze Singapore ale dla mnie wybor bylby rownie prosty - Szwajcaria - hands down.
          Singapore wybralbym jedynie gdybym musial wybrac sobie miejsce to zycia w tej czesci Azji.
          A z tymi perlami to chyba przesada - zwlaszcza Hong Kong - Fasada ladna ale widzales HK od "zaplecza" - brod, smrod i wszytko inne.
          • de_oakville Lubie "tropiki" i wielkie wielokulturowe miasta 27.10.16, 13:48
            engine8 napisał(a):

            > No wlasnie. Jak komus nie przeszkadza twarda dyscyplina, tlok wszedzie i goraco
            > to moze Singapore ale dla mnie wybor bylby rownie prosty - Szwajcaria - hands
            > down.

            Nigdy nie bylem w Australii. Niewykluczone, ze po zobaczeniu Melbourne, to miasto i Australiia zajelyby i u mnie 1-sze miejsce. "Tropiki" mi nie przeszkadzaja - w Kanadzie mamy nierzadko upalne i parne lato niemal jak w krajach rownikowych. Po dlugim czasie zamieszkiwania w tym kraju, jestem obyty z Chinczykami o wiele bardziej niz ze Szwajcarami (ich mentalnosc zupelnie mi nie odpowiada, chociaz kraj podziwiam). Co do brudu Hong-Kongu - wiekszosc miast, podobnie jak wiekszosc ludzi ma swoje zalety i wady. Dla zalet, czesto przymyka sie oczy na wady. Natomiast ludzie wyjatkowo "czysci" pod kazdym wzgledem nierzadko wydaja sie sztuczni, zbyt pedantyczni, nietolerancyjni, niezbyt nadajacy sie do zycia.
            • polski_francuz 3 grosze 27.10.16, 15:28
              Przespacerowalem sie dzis do Chintown z hotelu. I koszule mialem mokra po powrocie. Wilgoc mi doskwierala. Ale spotkalem kolege z Houston, ktory mi powiedzial, ze tam jest dosc podobnie i ze mozna sie przyzwyczaic.

              I jeszcze. Ludzie sa uprzejmi i grzeczni. Wnosze, ze sa zadowoleni z siebie i z zycia i ze lubia innych. A zatem, jakiego zamordyzmu tutaj nie ma.

              W koncu czystosc, ktora tu panuja. Przypomnial mi sie burmistrz Nowego Jorku (Bloomberg chyba?), ktory powiedzial, ze jak jest gdzies wybita szyba to trzeba ja szybko wymienic. Bo jak zbyt dlugo zostanie to zaraz pojawi sie druga i trzecia. Porzadek jest zatem tam, gdzie sie kontroluje sprawy na biezacaco. I tak to wyglada w Singapurze.

              PF
              • 1.melord WTA Finals Singapur 27.10.16, 21:43
                masz okazje zobaczyc jak graja najlepsze tenisistki na swiecie.
              • engine8 Re: 3 grosze 28.10.16, 06:18
                Kwestia tego co to jest "zamordyzm". Ja nie uwazam ze tam jest zamordyzm - tam jest dyscyplina tak jak mamy w wieksozsci domow.
                To ze nie wolno brudzic? To ze trzeba sie zachowywac tak aby innym nie przeszkadzac? To ze trzeba splukac kibel za soba? To ze sa ograniczenia w ilosci aut? To ze trzeba placic za radio? To ze nie wolno handlowac narkotykami? To ze nie wolno zuc i wyrzycac na ulice gumy do zucia?
                Ludzie sa grzeczni naturalnie oraz przyzwyczajeni do tej dyscypliny. Zdaja sobie sprawe ze cos za cos i bez dyscypliny byloby gorzej.. Bo w koncu wiekszosc tych zakazow jest dla dobra i ci prawidlowo postepujacy nie maja z tym problemu.
                Nagroda jest czystosc i bezpieczenstwo, system opieki lekarskiej i spolecznnej, komuniukacja.
                Np kiedy ludzie sie pobieraja - rzad od reki przydzila im mieszkanie..
                Denerwuje to jedynie przyjezdnych i tych dka ktorych wartosc wzjamnego wspolzycia nie jest zadna wartoscia.
                A ze jak ktos przeskrobie i dostanie pare bambusow na tylek to tez niezle... i roznie z tym bywa. Jedni po 4 takich razach traca przytomnosc a inni wytrzymuja 20...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka