Dodaj do ulubionych

Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny

    • Gość: H Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: 63.121.99.* 01.10.04, 16:55
      Niewazne jak ludzie glosuja,wazne kto liczy glosy.
      Wiadomo juz ze nasz pierwszy sekretarz wygra napewno.
      A teraz wszyscy razem.
      Nasz pierwszy sekretarz niech zyje,niech zyje,niech zyje.
    • Gość: Arczyslaw Zwyciestwo obydwu kandydatow IP: *.sympatico.ca 01.10.04, 17:09
      Bush, Kerry eye Israeli security

      "Both U.S. presidential candidates said their Iraq policies would benefit
      Israel. In the first presidential debate Thursday, President Bush and Sen. John
      Kerry (D-Mass.) each said their approach to Iraq would benefit Israel. Bush
      said he was confident Iraq would become a democracy, and, listing some of the
      beneficiaries, he said: "A free Iraq will help secure Israel." Kerry
      said "getting it right" in Iraq was important to America, the world and
      Israel".
      I o co jeszcze chodzi?
      • smutas3 ... 01.10.04, 17:15
        LECH WALESA - PREZYDENTEM U S A !!!
        a Polska - od Atlantyku do Pacyfiku !!!
    • rufus_t_firefly Szanse na zwyciestwo bez wiekszych zmian 01.10.04, 17:31
      Kerry wygladal lepiej i mowil skladniej, ale to bylo do przewidzenia. Ta
      pierwsza debata nie miala, jak dotad, znacznego wplywu na ocene szans na
      zwyciestwo wyborcze. Dzisiejsze rynki "futures" wskazuja szanse 64 / 36 dla
      Busha.
      • Gość: MM Ale upadl kolejny mit Busha... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 18:38
        czyli to, ze nie przegral zadnych debat. Te przerznal - moze nie z kretesem,
        ale wyraznie.
        • rufus_t_firefly Re: Ale upadl kolejny mit Busha... 01.10.04, 18:54
          Gość portalu: MM napisał(a):

          > czyli to, ze nie przegral zadnych debat.

          Nigdy o tym micie nie slyszalem. Wrecz przeciwnie, facet jest znany jako
          beznadziejny mowca i debator.
          • Gość: MM Re: Ale upadl kolejny mit Busha... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:06
            O, ja mowilem o tym forum - poszperaj sobie w wypowiedziach z ostatnich 2-3
            tygodni. Bushewicy zachwycali sie tym "faktem".

            Zreszta cztery lata temu Bush wypadl najgorzej wlasnie w pierwszej debacie,
            tyle ze te rzekomo 'liberalne' media zrobily z tego jego sukces. Tym razem
            przewaga Kerry'ego byla tak duza, ze nawet nie moga sie o to spierac (choc Fox
            poczatkowo probowal wczoraj twierdzic, ze Bush debate wygral :o))
        • Gość: dubyaspeak.com tylko jeszcze tego nie wie a nikt mu nie chce powi IP: *.demon.nl 01.10.04, 19:53
          edziec :)
    • Gość: Piotr jak zyletki IP: *.dyn.optonline.net 01.10.04, 17:39
      Jezeli ktos smie nazwac jednego lub drugiego debilem lub idiota powinien
      najpierw spojrzec na siebie .Obaj sa bardzo blyskotliwi moze Kerry bardziej co
      udowodnil wczoraj .Niech tylko ktos z was sprobuje wyjsc przed kamery
      telewizyjne i przedstawi swoje argumenty w sposob blyskotliwy bez zbytniego
      obrazania swojego oponenta (oczywiscie jest to dopuszczalne ale musi byc
      zrobione w bardzo intelientny sposob czego nauczenia sie zycze naszym
      pseudomagistrom i politykierom z bozej laski)a potem krytykuje .Tutaj w Stanach
      musisz byc K...a dobry inaczej zostajesz zjedzony za najmniejszy gest
      niezadowolenia ,przejezyczenia sie lub braku wiedzy na jakis dowolny
      temat.Wedlug mnie Kerry zaprezentowal sie lepiej niz prezydent USA.Mowil bardzo
      rozsadnie i spokojnie .Natomiast Bush zbyt czesto powtarzal te same
      zwroty ,czesto siegal po wode i widac bylo irytacje na jego twarzy. Wygladal
      jak pobity bokser ,ktory czeka na koncowy gong.Brawo Kerry ciekawe jak
      zaprezentujesz sie za tydzien?
    • Gość: widzialem co za bzdury IP: *.client.comcast.net 01.10.04, 18:41
      ja sam sie krzywilem kiedy sluchalem bzdur kerrego ktorego jedyny i koronny
      argument byl : "ja to zrobie lepiej, ja mam plan, ja bede lepszym prezytentem",
      co za bzdury, wspolczuje buszowi ze musial odpowiadac na pustoslowie tego debila
      kerrego. niedoczekanie zeby ten kompletny glupek kerry zostal prezydentem.
      • Gość: MM Re: co za bzdury IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 18:45
        Waszmosc jestes z tego gatunku, ktory nie slyszy argumentow drugiej strony?
        To z wyboru, czy z ulomnosci?

        Bo wiekszosc obserwatorow zgodnie twierdzi, ze Kerry mowil logicznie, spojnie,
        prezentowal swoj punkt widzenia i sposob rozwiazania problemow odmienny od tego
        co mowil Bush. I to wlasnie Bush odpowiadal na wszystko w jeden sposob,
        powtarzajac swoja mantre jak jakis mnich
        • Gość: idioci do czego potrzebujesz obserwatorow glupku? IP: *.client.comcast.net 01.10.04, 18:53
          baranie, nie znasz angielskiego? sam sobie wyrob opinie sluchajac i rozumiejac
          co mowil kerry i bush, komentatorzy mnie zaszokowali, jak mozna zarzucac
          czlowiekowi ze wyglada na zniecierpliwionego kiedy jego przeciwnik mowi same
          bzdury. jest to jedyna prawdziwa reakcja na bzdury kerrego.
          • Gość: a psik Re: do czego potrzebujesz obserwatorow glupku? IP: *.zrpa.com 01.10.04, 19:12
            ogladalem i Kerry wypadl lepiej - bush byl do bani pod kazdym wzgledem a to jak
            rzucil Polska to mnie rozbawilo....
            • Gość: amigo dobrze, ze dubya nie zaczal mowic po hiszpansku;) IP: *.demon.nl 01.10.04, 19:51
              • Gość: you-know-who Re: dobrze, ze dubya nie zaczal mowic po hiszpans IP: *.telia.com 02.10.04, 01:04
                nie po hiszpansku, tylko jak powiedzial kiedys dziennikarzom
                "po meksykansku"
          • Gość: MM Ja nie potrzebuje ich do niczego IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:03
            > baranie, nie znasz angielskiego?

            I know it well enough to have seen that Dubya came out just like you, i.e. a
            total friggin' NIMROD!!!

            Nawet na waszym poplatanym Fox News mowia, ze Bush wypadl cieniutko. Po prostu
            facetowi przygotowano 35-minutowy material na 90-minutowa debate. Nic dziwnego,
            ze musial robic pieciosekundowe przerwy miedzy wyrazami...

            A moze po prostu zapominal od czago rozpoczynal zdanie? :o)
            • Gość: jebac glupkow spadaj huju IP: *.client.comcast.net 01.10.04, 22:33
              argumenty i zdrowy rozsadek nie przemawiaja do idiotow. jesli belkot kerrego
              uwazacie za wygrana to huj wam w dupe glupki.
              • Gość: MM Nawet przeklenstw napisac nie umiesz? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 23:04
                I kto tu ludziom od idiotow wypomina? :o)

                Jestes typowym przykladem betonu, na ktorym szanse swoje opiera Dubya.
                • Gość: spadaj huju spadaj huju IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 01:29
                  inaczej nie zrozumial bys wykropkowanych slow, huju, huju, huju, huju, huju, huju
                  • Gość: MM Idioto, to sie pisze przez 'ch' IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 05.10.04, 20:18
                    Moze choc tyle korzysci wyniesiesz z tego forum, kretynku :o)
    • Gość: a psik Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.zrpa.com 01.10.04, 18:58
      A sneak peek at Florida's ballot this year
      Try to fill out this one!

      wearabledissent.com/101/floridaballot.html
    • Gość: pojebaniludzie amerykanscy komentatorzy sapo...i IP: *.client.comcast.net 01.10.04, 19:03
      w ameryce debaty nie wygrywa ten co mowi lepiej tylko ten co sie lepiej
      prezentuje. ludzie to jest chore, ale jestem zaszokowany co ci glupcy
      komentatorzy wygaduja. koronny ich argument, ze kerry jest wyzszy od busza, ze
      wygladal lepiej, ze byl bardziej dostojny. oni wszyscy pomineli pustoslowie
      kerrego i czyste bzdury po ktorych czlowiek wybuchal smiechem albo sie krzywil
      ze taki glupek sie rwie na stolek. ameryka to w wielu dziedzinach pojebany kraj.
      szczerze zycze ze bush wygra druga kadencje, facet mowil same konkrety, sam go
      podziwialem ze facet jest madrzejszy niz myslalem. busz ma moje 100 poparcie,
      ten wyrosniety glupek kerry dostanie kopa w dupe.
      • Gość: dubyaspeak.com bush mowil same konkrety? IP: *.demon.nl 01.10.04, 19:48
        takie jak "zaatakowalismy Irak bo wrog nas zaatakowal" ??? chyba juz zapomnial,
        ze nikt na calym swiecie tego nie kupi.
        Raz mu sie udalo oklamac amerykanski narod i poprowadzic do okupacyjnej wojny,
        w ktorej zycie stracilo ponad tysiac amerykanskich zolnierzy tylko po to zeby
        jego koledzy z Haliburton zarobili jeszcze wiecej niz maja.
      • Gość: bk Re: amerykanscy komentatorzy sapo...i IP: 12.24.244.* 01.10.04, 19:55
        dlaczego dajesz Buszowi tylko 100% poparcia, zanizasz jego geniusz,klase i takt,
        ja na twoim miejscu bym mu dal 200%, albo co ja gadam 500%, nie 1000%, 1000000%
      • Gość: MM Re: amerykanscy komentatorzy sapo...i IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:12
        Konkrety??!!! :o))))))))

        JAKIE KONKRETY???!!!!!!!
        Chyba ogladalismy dwie rozne debaty :o)
    • Gość: mee... Z DEMAGOGIA DEMOKRATOW...JESZCZE NIKT NIE WYGRAL IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.10.04, 19:21
      ...czyny sie licza a nie demagogia...gwizdek czajnika ostygnie ...i wszystko
      wroci do normy
      • Gość: MM Re: Z DEMAGOGIA DEMOKRATOW...JESZCZE NIKT NIE WYG IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:14
        Spin, moj drogi. Walisz pare i nic wiecej.

        A tak sie cieszyliscie, ze Bush 'rozniesie' Kerry'ego. Wybory jeszcze nie sa
        przesadzone, ale juz wiadomo ze Busha na wiecej nie stac niz pokazal. Czyli
        mizeria
    • Gość: Lulek This is the table. The table is brown. IP: 198.170.174.* 01.10.04, 19:30
      Zauważyłem, że część forumowiczów twierdzi, iż Bush wypadł zdecydowanie i
      silnie, a Kerry wypadł słabo i plótł stek bzdur. Albo nie oglądaliśmy tej
      samej debaty, albo owa część forumowiczów zna angielski tylko w stopniu
      pozwalającym na zrozumienie prostego słownictwa i podstawowej składni używanej
      przez obecnego prezydenta. Pomagały też pewnie przerwy w jego wypowiedzi -
      można było nadążyc z tłumaczeniem wypowiedzi na język polski. Szybsze tempo
      wypowiedzi i skomplikowana niekiedy struktura zdań kandydata Kerry'ego jest
      chyba dla co niektórych nie do przeskoczenia. Część rodowitych Amerykanów, dla
      których język angielski jest językiem ojczystym, ma zresztą taki sam problem.
      Od dawna twierdzę, że oświata w USA kuleje.
      • Gość: z daleka Re: This is the table. The table is brown. IP: *.inter.net.il 01.10.04, 19:39
        Czy z tego wynika ze Kerry ma przerabane?
      • rufus_t_firefly Re: This is the table. The table is brown. 01.10.04, 19:44
        Moze powienienes powrocic do Polski. Efektem tego bylby wzrost oswiaty w USA.
        • Gość: dubyaspeak.com Lulek ma oczywista racje IP: *.demon.nl 01.10.04, 19:56
          Sposob wyslawiania sie Busha jest tragiczny, przypomina czasem jednego z bylych
          prezydentow RP.
          • rufus_t_firefly Re: Lulek ma oczywista racje 01.10.04, 20:00
            Gość portalu: dubyaspeak.com napisał(a):

            > Sposob wyslawiania sie Busha jest tragiczny, przypomina czasem jednego z
            bylych
            >
            > prezydentow RP.

            Absolutna prawda. Ale zwracam uwage na angielszczyzne Lulka: "This is the
            table. The table is brown".
            • Gość: dubyaspeak.com Racja: Lulek powtorka z gramatyki angielskiego! IP: *.demon.nl 01.10.04, 20:09
              ...ale komentarz dotyczacy Busha dalej aktualny :)

              www.dubyaspeak.com
              • Gość: Lulek To nie powtórka! IP: 198.170.174.* 01.10.04, 20:13
                To pierwsza lekcja dla niezorientowanych ;-)
          • Gość: you-know-who Re: Lulek ma oczywista racje IP: *.telia.com 02.10.04, 01:13

            tak, bardzo duze podobienstwo do Walesy.

            staram sie unikac ogladania busha na zywo bo niestety
            znam angielski dosc dobrze i slysze te jego buraczane tepawe zwroty,
            (na przemian z wbitymi mu do glowy one-liners).
            to zenujace, zenujace!!! I to juz drugi zenujacy prezydent z rzedu:
            najpierw jeden co nie umial utrzymac ptaszka w rozporku, teraz jakis
            neochrzescijanski kurdupel umyslowy zdalnie sterowany przez likudnikow,
            co za kraj.

            ========================================
            A village in Texas is missing its idiot.
            ========================================
      • Gość: mee... ALA MA KOTA A KOT MA ALE... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.10.04, 20:10
        ...chcialem tylko nadmienic ...,ze co piaty amerykanin zna przynajmniej dwa
        jezyki obce...w rakingu le figaro na piedziesiat uczelni najlepszych na
        swiecie...to trzydziesci siedem pochodzi z usa...byle jaki uczen z podrzednej
        szkoly postawowej bije ucznia polskiego w wiedzy o glowe...nie mylic z
        piesciami bluzgami...bo tu przodujecie na swiecie...tak samo jak z gospodarka
        • rufus_t_firefly Re: ALA MA KOTA A KOT MA ALE... 01.10.04, 20:18
          Wlasnie. Dlatego uwazam blubranine Lulka, wsparta probka jego opanowania jezyka
          angielskiego, wyjatkowa nie na miejscu.
        • Gość: MM Ty facet chyba sie upiles!!!!! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:24
          Albo nacpales, bo takich glupot na trzezwo nie da sie napisac!

          > byle jaki uczen z podrzednej
          > szkoly postawowej bije ucznia polskiego w wiedzy o glowe

          Mozna mowic o szczesciu, jesli byle jaki uczen z podrzednej szkoly podstawowej
          konczy trzecia klase umiejac czytac i pisac we wlasnym jezyku (angielskim).
          Przecietny maturzysta w Polsce ma wzglednie dobra wiedze z zakresu Biologi,
          Chemii i Fizyki, oraz przeszedl dwukrotnie kurs historii powszechnej. Jego
          dopowiednik w USA nie potrafi powiedziec NIC o Sredniowieczu, ma mierne pojecie
          o Renesansie. W zasadzie nauczanie ogranicza sie do Reformacji i
          Kontrreformacji, choc i tak myla Marcina Lutra z Marcinem Lutrem Kingiem.
          Polaczenie Biologii, FIzyki i Chemii w tzw. 'science' ma taki efekt, ze
          uczniowie nie wiedza nic doglebnie, bo nie maja szans sie tego nauczyc.

          I prosze o zrodlo informacji o tym co piatym Amerykaninie. Tu pewnie chodzi o
          imigrantow, bo NA PEWNO nie o wychowankow amerykanskiego systemu oswiaty.
          • Gość: mee... Re: Ty facet... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.10.04, 20:31
            ...ponad piedziesiat procent analfabetow w polsce...co nie lyka prostego textu
            pisanego ni prostej reklami...ale... korwa... to wszyscy na swiecie znaja
            • Gość: alamakota Re: Ty facet... IP: *.astral.lodz.pl 01.10.04, 20:37
              Te facet... tobie to sie dopiero w glowce popier.dolilo, zapomnialo sie juz
              skad pochodzisz, pewnie juz zaciagasz z amerykanska ;) jak ci tak matka ameryka
              pasuje i jest taka cacy to spadaj na drzewo z tego forum i idz jej lizac tylek.
              Tak w ogole to ciekawostka jest skad pochodza twoje statystyki, chyba z twojego
              wydumanego osranego po amerykansku mozdzku. Pozdro. Amerykanie do domu i na
              drzewo bo tam ich miejsce.
              • Gość: mee... Re: Ty facet... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.10.04, 20:40
                ...mee sie urodzil na alasce...weszycielu... prawdy...
                • Gość: MM Re: Ty facet... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:42
                  Czukcza? :o)
            • Gość: MM Re: Ty facet... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 20:41
              Czy ty jestes jednym z nich? Bo slowo 'kurwa' pisze sie przez 'u' zwykle.

              Popatrz sie na tutejszy system. Zwlaszcza szkoly publiczne - beznadzieja
              totalna. Najnizszy poziom ze wszystkich krajow rozwinietych. A niestety
              wiekszosci nie stac na szkolnictwo prywatne. Ja juz po roku w szkolach
              publicznych poslalem swoich synow do szkol prywatnych bo inaczej do dzis
              niczego by nie umieli.

              Podaj zrodlo swoich danych na temat analfabetyzmu w Polsce.

              A zreszta, USA ma wiecej funkcjonalnych analfabetow (takich, ktorzy czytac nie
              bardzo, ale moga zapieprzac przy tokarce) niz Polska ma ludnosci W OGOLE). I
              statystyki amerykanskie sa ZAWYZANE przez imigrantow ktorzy tu przyjezdzaja.
              • Gość: mee... Re: Ty facet... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.10.04, 20:45
                ...w podlej dzielnicy musisz mieszkac...wiec nie win za to syna...
                • Gość: MM Re: Ty facet... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 22:18
                  Polnocny Bergen County. Przejedz sie i zobacz posiadlosci.

                  Syna nie winie tylko system szkolnictwa, a Bergen County miesci sie w
                  dziesiatce najlepszych w calym kraju.
                  • Gość: bob Chyba ci sie nie za bardzo powiodlo tu w US... IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.04, 02:51
                    Zapytalem w biurze, trzej mlodzi koledzy wychowali sie i chodzili do
                    publicznych szkol w Bergen County. Jeden skonczyl Yale, drugi Harvard, a trzeci
                    U Penn, czyli trzy sposrod najlepszych universytetow swiata. Sa wysmienicie
                    wyksztalceni, wyrafinowani, i bardzo bystrzy. Nie probuj zepchnac wlasnej
                    nieudolnosci na najlepszy system oswiatowy swiata!
                    • Gość: MM Re: Chyba ci sie nie za bardzo powiodlo tu w US.. IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 05.10.04, 23:16
                      > Sa wysmienicie
                      > wyksztalceni, wyrafinowani, i bardzo bystrzy. Nie probuj zepchnac wlasnej
                      > nieudolnosci na najlepszy system oswiatowy swiata!

                      A to dlatego, ze rodzice w wiekszosci posylaja ich prywatnie na dodatkowe
                      zajecia. Ja sie nie chce bawic w te klocki i po prostu wybralem szkole prywatna.

                      Nigdzie nie mowilem, ze tu do szkoly nie chodza bystre dzieci. Ale oswiata -
                      zwlaszcza na poziomie podstawowym, jest slabiutka. Zwlaszcza jesli czlowiek
                      porowna z tym czego sie uczyl w tym 'ciemnym' PRL-u. Masz za to duzo wiecej
                      mozliwosci niz inni aby ja poszerzyc prywatnie, bo pieniedzy ci tu u ludzi
                      dostatek.
          • Gość: Eva Re: Ty facet chyba sie upiles!!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 01.10.04, 21:34
            popelniasz ten sam blad logiczny, ktory i ja niedawno popelnialam. Oczekujesz
            rozumnego dialogu, jesli go brak przyczyny upatrujesz w alkoholu, czyli sadzisz,
            ze to przejsciowe. A przeciez sam piszesz:

            >Mozna mowic o szczesciu, jesli byle jaki uczen z podrzednej szkoly podstawowej
            > konczy trzecia klase umiejac czytac i pisac we wlasnym jezyku (angielskim).
            > Przecietny maturzysta w Polsce ma wzglednie dobra wiedze (...). Jego
            > dopowiednik w USA nie potrafi powiedziec NIC o Sredniowieczu, ma mierne >pojecie

            Ano wlasnie, a przeciez "meee" pisze, jesli sie orientuje, z USA. Jesli nie, to
            jeszcze gorzej dla niego, wtedy bowiem, sam jest sobie winien i nawet nie moze
            zwalic na system.

            • Gość: MM Re: Ty facet chyba sie upiles!!!!! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 22:19
              Touche :o)
        • Gość: Jan z USA Re: Małe pytanie a jakie to są języki ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:28
          Latynosi znają rodzimy i amerykański
          Japończycy znają rodzimy i amerykański
          Żydzi znają rodzimy i amerykański
          Polacy znają rodzimy i amerykański
          tej me tobie się w głowie przewróciło
          idź dziecko do lekarza
          • Gość: mee... Re: Małe pytanie a jakie to są języki ? IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.10.04, 20:39
            ...nastepny znachor...mylisz sie zupelnie, nie na tym to polega...podam ci
            prosty przyklad pewnej nauczycieli...co zakochala sie w j. polskim i go sie w
            formie podstawowej w wakacje w californii nauczyla...malo tego znalazla prace w
            polsce za $1700 tygodniowo...a wezmy takiego ciebie znachor lub reszte
            znachorow mieszkajacych dajmy nato na greenpoicie...tam wszyscy po polsku
            wala...lacznie ,ze sprzedawca w kiosku z arabi, iraku lub inego egzotycznego
            kraju...kapisz teraz
            • Gość: MM Re: Małe pytanie a jakie to są języki ? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 22:16
              I na podstawie tego przykladu wyciagasz wniosek o 20 procentach Amerykanow?

              To dlaczego tylko 10% Amerykanow posiada paszporty a znacznie mniej niz polowa
              ich w ogole uzywa?
          • rufus_t_firefly Re: Małe pytanie a jakie to są języki ? 01.10.04, 21:15
            Moja zona zna francuski, moj syn uczy sie hiszpanskiego.
    • Gość: Prawda Re: Kerry nigdy nie pokona Busha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:19

      Kerry nigdy nie pokona Busha w ten sposób ,
      za Bushem stoi największy na świecie przemysł
      zbrojeniowy i jeszcze większy przemysł
      paliwowy . Taki Kerry to może Bushowi
      nadmuchać !
    • Gość: Kuba Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: 192.169.2.* 01.10.04, 20:32
      Najpierw trzeba objerzec debate zeby wyciagac podobne wnioski. Powiedzialbym,
      ze to byl remis. Zaden z kandydatow nie powiedzial nic nowego.
      • lesiolgd Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny 01.10.04, 20:57
        Wygral Kerry i to zdecydowanie. Debata nie miala przedstawic jakichkolwiek
        stanowisk kandydatow, miala raczej pozwolic im na zaprezentowanie sie - jak w
        klipie reklamowym. Kerry to zrozumial i byl b. dobry - choc znaczna czesc jego
        wypowiedzi to byly albo kompletne nonsensy (eg. transfer funduszy z Afganistanu
        na przygotowania wojny w Iraku albo wieksza ilosc wojska w Afganistanie
        spowodowalaby zlapanie BinLadena) albo naciaganie faktow (e.g. oferta
        wspolpracy ONZ). Bush byl bardzo nieskuteczny w wytykaniu Kerry'emu
        niescislosci i niepotrzebnie sie w to pchal - wyraznie go to przerastalo. Do
        tego mial fatalny "body language". Jedynym jego zyskiem z tej debaty moze byc
        conajwyzej hipotetyczne "nawiazanie dialogu" z red-neckami - marna pociecha.
    • Gość: Zbig NYC sojusznik z polski IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.04, 20:50
      niestety Polska zostala podczas debary dokladnie oblana moczem, Kerry nawet nie
      wie ze wchodzi w sklad "koalicji" okupantow, Busz pomylil udzial Polski z Bulkgaria.
    • Gość: paz1 Kerry byl swietny ... IP: *.awb.us 01.10.04, 21:32
      i licze, ze Amerykanie sie obudza ....
      Szkoda kraju i generalnie sympatycznych ludzi ktorzy zasluguja na cos lepszego niz
      tragiczny Bush
      • lesiolgd Re: tak czy inaczej 01.10.04, 21:49
        niewiele sie zmieni. Kerry przeciez z Iraku nie wyjdzie. A czy bylby lepszy od
        Busha - byc moze wkrotce sie przekonamy.
    • galaxy2099 Ktory blad jest wiekszy ... 01.10.04, 21:49
      Kerry od miesięcy zmagający się z tą sprzecznością, podczas czwartkowej debaty
      spróbował z tego wybrnąć celnym atakiem: - No dobrze, popełniłem w tej
      wypowiedzi błąd. Ale prezydent popełnił błąd dokonując inwazji Iraku. Który
      jest większy?

      Cwiercinteligent Kerry chce porownywac bledy. Zapewne cwiercinteligent Kerry i
      jego sztab nie wie, ze roznica polega na tym, ze Kerry glosujac za wojna byl
      senatorem a Bush prezydentem. Gdyby w tym czasie to Kerry byl prezydentem to
      jego "bycie za wojna" skutkowaloby tym samym co w przypadku decyzji Busha,
      czyli wojna.
      Zatem o zadnym mniejszym lub wiekszym bledzie nie ma tu mowy. Obie decyzje i
      Busha i Kerrego maja te sama wage.
      Bush przynajmniej stawia tej decyzji czola a Kerry zachowuje sie jak dzieciak,
      wymigujac sie i chowajac za mame i tate.
      I taki niudacznik, ktory nie potrafi godnie ustosunkowac sie do wlasnych
      decyzji sprzed lat chce byc prezydentem supermocarstwa. Na kogo wtedy bedzie
      zwalal skutki decyzji ktore bedzie podejmowal ???
      • Gość: MM Re: Ktory blad jest wiekszy ... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 01.10.04, 22:30
        Oj, nie przesadzaj. Gdybac moze kazdy. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze gdyby
        Kerry byl prezydentem takiego glosowania by nie bylo i wiesz co? Nic by sie nie
        stalo. Bliski Wschod bylby spokojniejszy, Saddam i tak moglby nam skoczyc -
        moze Izrael by sie troche bardziej denerwowal, ale to i mnie, i tobie pewnie
        wisi.

        Popatrz na to z drugiej strony. Nieudacznik Bush przekonuje, ze Kerry znal te
        same dane z wywiadu co Bush. Tylko Kerry nie bral udzialu w ich przygotowaniu i
        manipulacji, a przedstawiono mu juz 'gotowy produkt'. Administracja Busha, a
        przypuszcza, ze i on sam, doskonale wiedziala ze dane te sa co najmniej
        watpliwe. Nie po to Cheney odwiedzal codziennie Langley zeby tak jesc paczki z
        kawa.

        Kerry przynajmniej potrafi przyznac ze popelnil blad. Bush jest jak kapitan
        Ahab - bedzie zeglowal za swoim wielorybem az na koniec swiata. Pereat mundus,
        fiat voluntas mea.

        • Gość: bm Re: Ktory blad jest wiekszy ... IP: *.telia.com 02.10.04, 01:24
          zgadzam sie calkowicie,
          tylko zamiast
          fiat voluntas mea
          powiedzialbym
          mea voluntas BMW.
        • galaxy2099 Re: Ktory blad jest wiekszy ... 02.10.04, 16:25
          A ty znowu rozmydlasz cala sprawe i zwalasz na gdybanie.
          Pewnie, ze nie wiadomo co by bylo ... ale wiadomo co mowi i jak sie zachowuje
          Kerry.
          A ten zmienia zdanie co chwile nawet co do decyzji zkutkujacych w sposob
          zasadniczy na dzieje regionow. Krytykuje Busha za Koree Pln i Iran a w tej
          mierze polityka Busha jest lepszaod tej jaka prowadzil twoj idol Clinton.
          Kerry zamierza wrocic do rozmow dwustronnych, ktore nie przyniosly zadnych
          efektow. Bo za pieniadze wyzylane do Korei budowano bomby nuklearne majac w
          du**ie porozumienie dwustronne, jednoczesnie Chinczycy, ktorzy nie byli w caly
          proces zaangazowani przyjeli postawe neutralna albo nawet wspierajaca Kima.
          I Kerry zamierza do tego wrocic.
          Kerry nie ma zadnych pomyslow na rozwiazywanie problemow z wyjatkiem chowania
          glowy w piasek i przeczekania.
          Taki drugi Carter, a to jeszcze gorzej niz Clinton.
          Za to mozna dostac Nobla w Europie... ale Ameryka to nie Europa ... naszczescie.
          I nikt na swiecie nie potrzebuje (moze z wyjatkiem wszelkiej masci dyktatorkow
          i rezimow islamsko-komunistycznych) aby USA przobrazilo sie w Europe-bis,
          drugiego bezuzytecznego karla czekajace na samozaglade.
          O tobie jesli osobiscie to sie tak bardzo nie podoba to zawsze mozesz nie tylko
          syna wyslac na studia do Europy, ale i sam sie tam przeniesc na stale.
          Ameryka to wolny kraj, nikt tu nikogo nie trzyma na sile.
          A co do wysylania-ucieczki syna do Europy, to jest to tez zgodne z "linia"
          twego ulubionego prezydenta Clintona. To jego droga.
          Demokraci atakuja Busha, ze nie sluzyl krajowi wystarczjaco dobrze w czasie
          wojny wietnamskiej. Ale wasz idol Clinton wogole uciekl z USA.

          A co do Iranu, nie boj zaby. Problem sie rozwiaze jak tylko trzeba bedzie, bo
          Bush sie nie zawaha. Natomiast na pewno sie nie rozwiaze gdy prezydentem bedzie
          Kerry. Chcesz sie zalozyc. Bo Francuzi i niemcy juz trabili sukces w
          negocjacjach z Iranem. Teraz schowali glowe w piasek i przewracaja slepiami,
          tak jak to czesto robi Kerry. No ale ma gebe Francuza, wiec trudno aby nie
          wywracal slepiami.
          • Gość: MM Re: Ktory blad jest wiekszy ... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 05.10.04, 21:48
            Zaraz zaraz. Jezeli ty gdybasz ("gdyby w tym czasie Kerry byl prezydentem...")
            wg ciebie jest to solidny argument, podczas gdy moje podobne zdanie
            jest "rozmydlaniem sprawy"? Cos tu nie gra.

            Nie rozumiem gdzie jest napisane, ze nie wolno zmienic zdania wraz z poznaniem
            nowych faktow? Ja ten proces nazywam uczeniem sie i wyciaganiem wnioskow. Bush
            chce abysmy nie mysleli i nie wyciagali wnioskow niezaleznie od tego, jake sa
            fakty. Wybacz, ale na taki stan rzeczy nie jestem jeszcze gotowy. Moze gdy bede
            mial 85 lat i bedzie mi juz naprawde wszystko jedno - choc i w to watpie.

            Z Korea sytuacja jest taka, ze ani jeden ani drugi sposob nie osiagnal w pelni
            zamierzonego celu. Roznica polega tylko na tym, ze przedtem przynajmniej
            mielismy kamery i inspektorow - pewnie ze niezbyt wiele to dawalo, ale
            przynajmniej wiecej niz teraz. To troche tak jak z Irakiem - paradoksalnie
            okazuje sie, ze za panowania Saddama kontrolowalismy wiecej terytorium niz
            teraz :o)
            Zreszta Chiny same chca zeby USA rozpoczela rozmowy dwustonne z Kimem, bo maja
            dosc tej zabawy w chowanego.

            Nie zapominaj, ze wszelkiej masci dyktatorzy swietnie sie mieli pod opieka USA
            dopoki robili to, czego chcial Bialy Dom. Nie ma sie wiec co unosic idelami -
            to tylko polityka i nic wiecej.

            Co do syna - wybacz, ale to moja sprawa. Gdyby kwestia byla obrona kraju - to
            inna rozmowa, ale zaciaganie go do wojska aby dal sie zabic w bezsensownej
            wojnie, ktora z obrona kraju nie ma NIC wspolnego - od tego sa najemnicy. A ja
            nie chce, zeby moj syn byl najemnikiem. Poza tym, juz w naszej armii sluza
            kobiety - jak zobacze, ze blizniaczki Busha ida do woja i beda sluzyc w
            pierwszej linii, wtedy zmienie zdanie. Wiesz jakie na to sa szanse?

            Iran. Wiesz co, to samo mowiono zanim Pakistan zrobil swoja bombe. Jakbym
            czytal tamtejsze gazety - nie mozna pozwolic by Muzulmanie mieli bombe, to
            fanatycy, rozpoczna trzecia wojne swiatowa itd. itp. I co? I nic. Do dzis
            pozostajemy jedynym krajem, ktory uzyl bomby w trakcie dzialan wojennych.
            Pewnie, ze lepiej byloby, zeby nikt jej nie mial, ale w obecnej rzeczywistosci,
            zwlaszcza gdy udowadniamy co dzien, ze jedynym sposobem aby sie przed nami
            obronic jest wlasnie posiadanie takiej broni, nie ma sie co dziwic, ze kazdy
            chce ja miec. A wszystkich upilnowac nie damy rady.
    • Gość: Phil Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.airprt01.mi.comcast.net 01.10.04, 23:33
      Ogladalem ta debate i moim zdaniem wygral Bush. Kerry byl zbyt nerwowy i sztuczny. Poza tym jego argumentacja i wywody mnie osobiscie nie przekonaly do niego.
      • Gość: nocny Moze Ci sie mownice pomylily ... IP: *.awb.us 02.10.04, 00:35
        gratuluje Bushowi zwolennikow ....
      • Gość: you-know-who Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.telia.com 02.10.04, 01:21
        he he ... tuba propagandy busha Fox News mowi odwrotnie....
        ba! nawet GW mowi odwrotnie! Kerry byl gora.

        buszowiki zaleja sie dzis w trupa?
    • Gość: kaemka Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.dyn.optonline.net 02.10.04, 00:37
      Kochanie, albno nie wiesz o co chodzi w pollityce amerykanskiej albo jestes tak
      tepy/a jak sam Kerry, ktory dwukrotnie sam sobie zaprzeczyl i nie przedstawil
      rzadnych konkretnych faktow , a wrecz zarzucal Bush'owi brak dzialan ktore tak
      naprawde juz dobiegaja konca...moze powiniennes/ powinnas obejrzec powtorke z
      debaty lub poprosis kogos o przetlumaczenie?
    • Gość: papiertoaletowy kerry irytujacy IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 01:26
      w usa toleruje sie glupkow tylko dlatego ze sa dobrze ubrani. taki to dziwny kraj.
      a jak jest w polsce?
      • Gość: marley Re: kerry irytujacy????? IP: *.proxy.aol.com 02.10.04, 06:45


        Debata miala swoje dziwne prawa, cos na wzor dzisiejszych
        mediow, krotko, zwiezle i bez szczegolow. Niektorzy Polacy
        sa oburzeni, ze Kerry pominal wspomniec o naszej obecnosci
        w koalicji. John Kerry uwaza, ze odbudowa Iraku powinna byc
        wysilkiem miedzynarodowym, ze nalezy zaangazowac do tego celu
        wszystkie spolecznosci, a nie podejmowac sie tego zadania
        w podzielonym swiecie. Ta wojna przeciaga sie zbyt dlugo.
        Ameryka nie powinna ponosic tak wysokich kosztow ludzkich
        i materialnych w wojnie, ktora prosi o pokoj. Wojna pochlonela
        tyle irackich ofiar, ze dzis nie wiadomo, jakich emocji nalezy
        spoodziewac sie od mieszkancow tego kraju. Nie wyszedl scenariusz
        z ludzmi witajacymi zolnierzy kwiatami. Prezydent powiedzial,
        ze Baath Party loyalists mieli zostac wyeleminowani podczas inwazji,
        ale nie chcieli podjac walki i rozmyli sie. Nie jestem przekonany,
        ze za dzisiejszy obraz w Iraku, oni sa odpowiedzialni. W obecnej
        sytuacji Irak jest nadal niestabilny i wymienianie Polski i dwudziestu-
        -kilku innych krajow tam operujacych nie ma zadnego znaczenia.
        Szczegolnie , gdy odpowiedz musi byc krotka, a zadne wybory,
        nie zagwarantuja, ze przestanie przelewac sie niewinna krew.
        Ja nie cierpie wojny i trudno nazwac mnie obiektywnym. Wiem jedynie,
        ze Ameryka jest domem wielu spolecznosci i chwala jej za to.
    • Gość: Vlad PRZEKONYWAJĄCY !!!! IP: *.dial.pl 02.10.04, 12:09
      Zapraszam Szanownego Pana Dziennikarza do lektury słownika języka polskiego:
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=50239
    • Gość: robak Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.futuro.pl 02.10.04, 15:11
      Jeśli z Bushem debate wygrałby nawet kretyn, to oznacza, że Kerry jest cienki,
      bo wygrał nieznacznie i na dodatek debaty są jego mocną stroną :)
      Dla mnie Kerry jest debilem, bo najpierw puszcza oko do Poloni Amerykańskiej że
      zniesie wizy-zresztą bardzo mgliście bo zniosę ale ...-w jego stylu :)- a w
      czasie debaty taka kompromitacja !!! Nie wspomniał o Polsce, która ma swoją
      strefę stabilizacyjną !!! Mam nadzieję, że żaden polonus nie odda głosu na
      tego ćwoka, którego nawet własna zona mówi publicznie, że tak naprawdę to
      kochała swojego ŚP męża !!!!!!!!!!! :)
    • Gość: toma Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.fbx.proxad.net 02.10.04, 18:11
      > Brawo Kerry, aczkolwiek,debate z panem Bushem wygralby nawet kretyn majac w
      > reku tyle argumentów .

      Jakich argumentow idioto!!!
      Gdy ktos wykonuje obowiazki prezydenta, znajduje sie tam gdzie go potrzebuja, w
      momencie gdy kerry pudruje sobie jaja do debaty televizyjnej, presja i
      zmeczenie czasem biora gore.
      Lecz trudno mowic tu o wygranej czy przegranej, kerry jest zwyklym dupkiem
      ktory gdy wygra pograzy usa W HAOSIE.Juz szykuje sie na zamach wolnosci
      konstytucyjnej jaka jest obronnosc wlasnego kraju.A obronnosc to
      suwerennosc,dupku.
      Pozatym jak widac na zaloczonym obrazku jest to niedouczony polmozg traktujacy
      panstwa typu Polska za nieistniejace, podoba ci sie to dupku!!! bo mnie nie!!!
      Gdyby nie zdecydowana postawa USA i panst koalicji to irak dalej bylby pod
      byrem saddama hussaina, tysiace irakczykow ginelo bez wiesci torturowanych
      przez siepaczy tyrana!!
      Pod okiem i zgoda francji wielkiego przyjaciela husaina ,ktora miala
      niesamowite korzysci finansowe ze zloz ropy i z obrotow bronia oraz przemyslu.
      Dlatego nigdy sie nie przylaczyla do koalicji ktora miala polorzyc kres
      tyranii.logiczne?
      Teraz jednak walczy o zyski w kontraktach na odbudowe!Typowo francuskie,
      nienararzamy wlasnych zolnierzy a chcemy miec udzial w zyskach!
      Oni czyli francuzi mieszkajacy w USA tez glosuja za keery'm 87%
      Lecz polacy!! powinismy byc za bushe'm, Ci co sa przeciw to sa malkontenci,
      traby radia BAAS, przez takich jak oni terroryzm kwitnie!!

      acura czy jak ci tam, pierdolnij sie w piers , jezeli jestes Polakiem to mysl
      normalnie , chyba ze plynie w Tobie krew Nowosilcowa
      • Gość: Rx Suwerennosc Stanow, a agresja Busha jr IP: 209.0.16.* 03.10.04, 00:51
        Gość portalu: toma napisał(a):
        > konstytucyjnej jaka jest obronnosc wlasnego kraju.A obronnosc to
        > suwerennosc,dupku...

        Suwerennosc to niezaleznosc kraju. Obronnosc sluzy aby chronic wlasny kraj
        przed agresja. Likwidacja obozow treningowych terrorystow w Afganistanie byla
        zwiazana z zapobiezeniem przed atakami terrorystow na Stany.

        Natomiast atak wojsk Busha na Irak nie mial nic wspolnego z obrona Stanow. Byl
        to akt agresji lamiacy prawo miedzynarodowe. Wynikal z chciwosci wiceprezydenta
        Cheney i prezydenta Busha, ktorzy byli wczesniej szefami firm naftowych.
        Chcieli korzystajac z okazji zdobyc irackie pola naftowe dla amerykanskich firm
        naftowych i swoich przyjaciol, ktorzy kieruja tymi firmami. Irak nie zagrazal
        dla Stanow. Bush i jego ludzie nie wzieli przy tym pod uwage trudnosci
        zabezpieczenia rurociagow przed sabotazem. Teraz w Iraku codziennie gina
        dziesiatki ludzi, przyjaciele Busha nie maja ropy, a my placimy o 50% wiecej za
        benzyne. Wszyscy stracili z wyjatkiem Halliburton.
    • Gość: BUSH+SADAM=BANDYCI CHODZI CI O ROPE- TERAZ IRAN JAK WYGRASZ!!!!!!!! IP: *.direcpc.com 03.10.04, 06:03
    • Gość: Iracki Sojusz Dem. www.irak.pl -a bezprawna rzeź w Iraku nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 11:13
      będzie trwać

      bez nadziei na II Trybunal Norymberski


      www.irak.pl
      O napaści na Irak bez cenzury
      • Gość: a Re: www.irak.pl -a bezprawna rzeź w Iraku nadal IP: *.ny325.east.verizon.net 03.10.04, 19:32
        Przyloczenie sie Polski do "koalicji" bylo spowodowane przekupstwem. Tze
        rospetano 3 kampanie. 1. do wladzy doszli postkomunisci czyli Stolzman
        Kwasniewski i towarzysze tej samej krwi. Oni zdecydowali sie odgrzac sprawe
        Jedwabnego oraz powojennych przesuniec granicznych. To oni postawili narod i
        Europe przed alternatywa - Polska wejdzie do Koalicji, albo zacznie sie
        konflikt z niemcami. Wiekszosc Polakow jest przeciwna udzialowi Polski w wojnie
        z Irakiem. To ze publicznosc sie smiala - nic dziwnego - 2 tysiace polskich
        komandosow nie ma znaczenia w tej koalicji. Podobnie koalicja nie ma znaczenia.
        Jest tylko USA i tylko USA. Nadzor jest Izraela. A bush wyglada i mowi jak
        nieuk.

        2, Bush powiedzial prawde: wojna jest w interesie Izraela. Jedyny cel -
        stworzenie swiatowego impedrium sjonistycznego.

        3. W czasie jednej ze swoich wypowiedzi, nie przerywany prze nikogo,
        wtracil" "let me finish" - pozwol mi skonczyc - czyli mial w uchu podpowiadacza
        i byl to jego rozkaz do istruktora.

        4. Czy Kerry byl lepszy? Co do tego wszyscy sie zgadzaja. Ale to nie znaczy ze
        Kerry chce przywrocic pokoj. To moze miec jedynie takie znaczenie ze
        republikanie moga zwycistwo na bliskim wschodzie wykorzystac dla celow
        imperializmu amerykanskiego, co nie jest celem Izraela. Kerry chce zaprzagnac
        Europe i inne kraju do celu stworzenia imperium zydowskiego. Nic dziwnego ze
        Soros popiera Kerry. Swiat nie ma wiec alternatywy - bedzie wojna
    • Gość: nick3 Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:58
      Oglądałem. Kerry rzeczywiście był świetny. To jest Ameryka Roosevelta i
      Kennedy'ego! Nie jest fair zarzucanie antyamerykanizmu przeciwnikom interwencji
      w Iraku. Dzięki Kerry'emu można było poczuć, jak odmienne są dawne amerykańskie
      ideały od tej ich ideologicznej podróby, którą prezentuje Bush pod dyktando
      Halliburtona.
    • nick3 Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny 04.10.04, 19:37
      Oglądałem. Kerry rzeczywiście był świetny. To znów Ameryka Roosevelta i
      Kennedy'ego! Dlatego nie fair jest zarzucać antyamerykanizm przeciwnikom wojny
      w Iraku. Myślę, że to właśnie wśród nich znaleźli się ci, którym rzeczywiście
      bliski jest "the land of the free", raczej niż wśród wyborców Busha. Bush
      nadużywając dla potrzeb grup interesu języka wolności, zmienia znaczenie idei,
      które zbudowały Amerykę. Niepostrzeżenie robi z nich coś, co już w ogóle nie
      przypomina ducha amerykańskiej "liberty". Debata ujawniła to z całą ostrością.
    • Gość: Aaron Re: Debata Bush kontra Kerry: pierwsze oceny IP: *.ca.astound.net 05.10.04, 09:27
      Jest to dobra wypowiedz.
      Gorzej jest z inteligencją audytorium.
      Bush to zapowiedź zjeżdzania USA w dół, Kerry na krótko może to przyhamuje
      ale minimalnie i zacznie robić chaos podobnie jak Bush.
      Ameryka jest na równi pochyłej jak zwykle zawdzięczać to można żydowskim
      przyjacielom. Podobnie było z ZSRR. Mistrzowie chaosu i nienawiści wszystkiego
      co nie jest żydowskie. Jest to bardzo diabelskie nie obrażając niewielu
      uczciwych i prawowitych żydów, chociażyby tych z NY, którzy demostrowali
      przeciwko Izraelowi jako państwu Zła,Evil.
      ''Izrael to rak dla prawdziwego zyda''. oto jedno z ich haseł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka