Dodaj do ulubionych

Jezyk przyszlosci

05.02.17, 14:00
Moje pokolenie chcialo sie uczyc sie angielskiego. Dlaczego? Ano rosyjski nam narzucano od 5 klasy szkoly podstawowej. Ale jak ci Rodzice (jak Ci moi) opowiedzieli cos o akcji Burza i o lesorobce w Kaludze to sie juz nauki tego jezyka odechciewalo. I owczesni mali Polacy wysuwali mentalny palec w gescie, ktory sie dziesiejszym jezykiem tlumaczy fuck you:)

Z drugiej strony angielski stawal sie musowy bo sie slychalo jak spiewali Bitelsi. Wielu z nas kupowalo grajace pocztowki na ktorych grawerowano na plastikowej warstwie kopie plyt-marzen. A ze agielski u owczesnych byznesmenow kulal, to "She loves you" stawalo sie "Zu laws ju". Chec wiec byla by sie doksztalcic by byc jak nasi idole. Tym bardziej, ze Amerykancy krecili wiele filmow-marzen. Do dzis pamietam western "Jezdziec znikad". I nie da sie zapomniec Johna Wayne czy innych aktorow z tamtych czasow.

Ale co bylo to nie jest. I trudno mi uwierzyc, ze mlodzi Polacy dadza sie uwiesc serenadom z doliny Trumpa. Zreszta, nie musza szukac populistow za oceanem, maja swoich. Ktorzy juz po polsku podbijaja polskiego bebenka.

A zatem co na horyzoncie: jezyki chinski? Cholernie skomplikowany. Moja ksiazke, napisana po angielsku, zmalala w chinskim tlumacznie, do polowy objetosci. I jeszcze te znaki symbole. Za trudne dla mnie.

Jak ktos moze, niech da kilka wskazowek jak sie uczyc jezyka przyszlosci.

PF
Obserwuj wątek
    • bywszy2 Re: ucz sie pan+ 05.02.17, 14:07
      ukrainskiego
      Bo z robotnikami jakos nalezy sie porozumiewac.
      • polski_francuz A pan- 05.02.17, 14:12
        Znasz Pan hebrajski? Tyz trudny...

        PF
        • bywszy2 Re:nie,nie znam+ 05.02.17, 17:12
          polski_francuz napisał:

          > Znasz Pan hebrajski? Tyz trudny...
          >
          > PF
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          ani hebrajskiego,ani jidysz.
          Nie bylo ani okazji ani mozliwosci sie nauczyc.
      • j-k swietnie znaja polski 05.02.17, 15:33
        bywszy2 napisał:
        > ukrainskiego
        > Bo z robotnikami jakos nalezy sie porozumiewac.

        swietnie znaja polski
        przynajmniej tych trzech - mieszkajacych od kilku lat na moim warszawskim podworku.
        • bywszy2 Re: swietnie znaja polski 05.02.17, 17:14
          j-k napisał:

          > swietnie znaja polski
          > przynajmniej tych trzech - mieszkajacych od kilku lat na moim warszawskim podwo
          > rku.
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          to i dobrze.
    • jorl Re: Jezyk przyszlosci 05.02.17, 17:31
      polski_francuz napisał:

      > Moje pokolenie chcialo sie uczyc sie angielskiego. Dlaczego? Ano rosyjski nam n
      > arzucano od 5 klasy szkoly podstawowej. Ale jak ci Rodzice (jak Ci moi) opowied
      > zieli cos o akcji Burza i o lesorobce w Kaludze to sie juz nauki tego j
      > ezyka odechciewalo. I owczesni mali Polacy wysuwali mentalny palec w gescie, kt
      > ory sie dziesiejszym jezykiem tlumaczy fuck you:)

      Ja sie slabo jezykow uczylem. Wiec i rosyjski wpadl pod kola. Wraz z niemieckim. Niestety jezyki mnie dosiegly.


      > Z drugiej strony angielski stawal sie musowy bo sie slychalo jak spiewali Bitel
      > si. Wielu z nas kupowalo grajace pocztowki na ktorych grawerowano na plastikowe
      > j warstwie kopie plyt-marzen. A ze agielski u owczesnych byznesmenow kulal, to
      > "She loves you" stawalo sie "Zu laws ju". Chec wiec byla by sie doksztalcic by
      > byc jak nasi idole. Tym bardziej, ze Amerykancy krecili wiele filmow-marzen. Do
      > dzis pamietam western "Jezdziec znikad". I nie da sie zapomniec Johna Wayne cz
      > y innych aktorow z tamtych czasow.

      Dla mnie piosenki po angielsku nie byly zadna motywacja sie angielskiego uczyc, malo co sluchalem. Ale w domu moj Ojciec mial sporo ksiazek wlasnie po rosyjsku. Ja np. szachow sie uczylem, tzn szlifowalem, z ojca ksiazek po rosyjsku. Nawet przed zaczeciem jego nauki w szkole. Ojciec mi pokazal jak w notacji parti kazda figura ma znaczek i jechalem partie po kolei. Komentarzy nie czytalem ale uwazam ze sporo mi to dalo. W szachach.

      A teraz, za 2 tygodnie jade nad Bajkal, sanki z psami, motorowe, na piechote, rosysjki pocwicze znowu. Ubranie solidne mam, buty kanadyjskie z wkladka filcowa, kurtke Northface itd, nie zamarze.
      • polski_francuz Przyjemnych wakacji 05.02.17, 18:19
        Ja mam troche wolnego dopiero za dwa tygodnie. I tylko tydzien, ktore spedzimy z kolezanka malzonka w okolicach Paryzewa.

        Pozdro

        PF
        • jorl Re: Przyjemnych wakacji 05.02.17, 18:24
          Tez jade na 8 dni. Jak na zeszla Wielkanoc wyjechalem do Tajlandii na prawie 2 tygodnie to wisialm na Mailach z praca. A i tak moi chlopcy spiep..li, problem z klientem narastal.
          Wyjezdzam tak na tydzien. Az w koncu skoncze to pracowania, i wtedy rune na Weltreise. Cholera, niekoniecznie, naturalnie corka okaze sie hamulcowym....
    • engine8 Re: Jezyk przyszlosci 05.02.17, 18:50
      Angielskiego, jako potrzebnego na codzien a kazdego innego dla przyjemnosci. Komputery, programowanie i technologia nadaly angielskiemu taki ped ze tego sie nie zatrzyma. .
      Chinski moze byc przydatny ale niekonieczny.

      A z tym chinskim jezykiem to przypomniala mi sie historyjka ktora opwiadal Prof Pilawski na studiach jak to na zebraniu ONZ przemawia szef i masa redaktorow przekazuje to na biezaco do stwoich maciezystych rozglosni....Glosno jak na jarmarku, jeden przegaduje drugiego, trudno im nadazyc za przemawiajacym. Tylko chinski reporter siedzie i co chwila spokojnie .."kongtan",,,,, "kongtan"........"kongtan" I na koncu zakonczyl... "wancheng"
      Po zakonczeniu wszyscy zachwyceni jaki to super jezyk gdzie mozna w tak skondensowany sposob sie komunikowac... No ale jeden mowi i na dobre to ja slyszalem tylko dwa dzwieki Kongtan i Wencheng... jak to mozna wytlumaczyc?
      Jeden znajacy chinski smieje sie i mowi "kongtan" to mniej wiecej znaczy pieprzy a "wencheng" to ze juz skonczyl pieprzyc...
      • polski_francuz Re: Jezyk przyszlosci 05.02.17, 19:00
        Chodze do chinskiej knajpy co jakis czas na lunch bo tanio. I wiem jak jest dziekuje po ichniemu: szen-szen:)

        PF
        • engine8 Re: Jezyk przyszlosci 05.02.17, 19:04
          Dostajesz 4-ke.... bardzieje brzmi to jak "sze-sze" a dokladnie to "Xiexie" :).
          • polski_francuz Re: Jezyk przyszlosci 05.02.17, 19:31
            Bedzie lepiej w sesji poprawkowej:)

            PF
          • 5magna Re: Jezyk przyszlosci 05.02.17, 19:35
            Tylko ze jest pelno Chinoli co umieja swietnie po angielsku. Nie slyszalem ani razu, ani jednego co by bylo odwrotnie. Tutaj nie ma ani jednej stacji TV aby nie bylo chinskiej speaker. Idz na Ali Baba. Zawsze jest pod reka chinski inzynier ze znajomoscia angielskiego jak cos kupisz albo jak masz zamiar.....
    • bywszy2 Re: z tym fuck you to troche przesady+ 06.02.17, 08:42
      Ale jak ci Rodzice (jak Ci moi) opowied
      > zieli cos o akcji Burza i o lesorobce w Kaludze to sie juz nauki tego j
      > ezyka odechciewalo. I owczesni mali Polacy wysuwali mentalny palec w gescie, kt
      > ory sie dziesiejszym jezykiem tlumaczy fuck you:)
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Niejeden rocznik polskich naukowcow(matematyka,fizyka,astronomia,...,chemia) oraz inzynierow i wojsko ksztalcilo sie,korzystajac z literatury w jezyku russkim albo z tlumaczen z niego.
      Wielu odbywalo tam studia albo praktyke.
      Wiec korzsci byly.
      Do korzysci nie zaliczam dziedziny ekonomii politycznej,historii albo wychwywania przyszlych bonzow partyjnych.
      Ale tach tez bylo niemalo.
      • polski_francuz Re: z tym fuck you to troche przesady+ 06.02.17, 08:51
        Sprecyzujmy tlo, zanim Ci racje przyznam. ZSRR nie placil copyrightu i tlumaczyl wiele wartosciowych fachowych ksiazek z Zachodu, ktore mozna bylo dostac za tanie pieniadze. Ale i kilka ksiazek rosyjskich autorow byo OK. Do dzisiaj zerkam na "Sprawocznik po wyzszej matematike" Ostrogradskiego a wielu kolegow zerka na "Fizyke" Landaua i Lifiszica. Ja co prawda wolalem podreczniki fizyki z Berkeley.

        PF
        • marklen Re: z tym fuck you to troche przesady+ 06.02.17, 09:43
          Tylko język polski jest językiem przyszłości. Żadne tam angielski, rosyjski, chiński czy francuski.
          Polacy są najmądrzejszym narodem na świecie !
        • lont12 mysteries of translations 06.02.17, 09:58
          Ciekawa sprawa że On the Road Kerouaca przeczytałem jako nastolatek po raz pierwszy (no może nie całą książkę, ale znaczną jej część) nie po polsku, ale po rosyjsku. Polski przekład był wtedy niedostępny w sprzedaży, a rosyjski był do kupienia w tzw. Empiku i to pomimo że PRL przecież stała kulturalnie o niebo wyżej od ZSRR.
          • bywszy2 Re: z ta kultura+ 06.02.17, 11:44
            i to pomimo że PRL przecież stała kulturalnie o niebo wyże
            > j od ZSRR.
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            z ta kultura,to chyba przesada?
            Pan jest zbyt egzaltowany?
            • lont12 Re: z ta kultura+ 06.02.17, 12:03
              > Pan jest zbyt egzaltowany?

              Przepraszam, wyniosłem to z liceum w Krakowie.
              • bywszy2 Re: z ta kultura+ 06.02.17, 12:38
                lont12 napisał:
                > Przepraszam, wyniosłem to z liceum w Krakowie.
                \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
                Jestem zaintrygowany:
                W jaki sposob to udowodniono?
                • lont12 Re: z ta kultura+ 06.02.17, 12:43
                  sam sobie udowodniłem, gdy już się zestarzałem ;)
                  • bywszy2 Re: moze+ 06.02.17, 12:45
                    lont12 napisał:

                    > sam sobie udowodniłem, gdy już się zestarzałem ;)
                    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                    na starosc pamiec pana zawodzi?
                    To moze pan stwierdzi kto u kogo bajki zerznal?
                    Kraszewski u Krylowa? Czy odwrotnie?
                    • lont12 Re: moze+ 07.02.17, 08:52
                      moim ulubionym Rosjaninem jest Lew Tołstoj, cerkiew go nie lubiła, poglądy miał zbliżone do buddyjskich, nie wiem co Żydzi o nim myślą, podejrzewam że nic
                      • bywszy2 Re: moze+ 07.02.17, 09:04
                        Zydzi sa rozni i roznie mysla.
                        Pozatym wielu Zydow nalezy do wielbicieli literatury.
                        Mnie osobiscie poznali z nim w szkole.
        • bywszy2 Re: z tym fuck you to troche przesady+ 06.02.17, 12:10
          polski_francuz napisał:

          > Sprecyzujmy tlo, zanim Ci racje przyznam. ZSRR nie placil copyrightu i tlumaczy
          > l wiele wartosciowych fachowych ksiazek z Zachodu, ktore mozna bylo dostac za t
          > anie pieniadze. Ale i kilka ksiazek rosyjskich autorow byo OK. Do dzisiaj zerka
          > m na "Sprawocznik po wyzszej matematike" Ostrogradskiego a wielu kolegow zerka
          > na "Fizyke" Landaua i Lifiszica. Ja co prawda wolalem podreczniki fizyki z Berk
          > eley.
          PF
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          Prosze pana,pan zalozyl watek w sprawie jezyka,wiec odpowiadam:
          zeby przeczytac czy uczyc sie z tych zerznietych ksiazek czy tych bez copyrightu ,o ktorych pan wspomina jezyk russkij trzeba bylo znac.
          Pozatym ksiazek bylo nie tylko kilka a mnostwo.
          A nawet nowe wydania np.teorii mechanizmow i maszyn z konca XIX wieku.
          Pozatym w trakcie studiow nieraz tlumaczylem kolegom czy panom asystentom z russkiego.
          Chociazby metalurgie,mechanike czy wytrzymalosc.
          Literatury polskiej bylo malo.
          Uczelnie ratowaly sie tzw. skryptami.
          Pozniej wiara sie wyksztalcila i zaczela pisac swoje.
          P.S
          Ja co prawda wolalem podreczniki fizyki z Berkeley.
          Prosze pana,ja pisze o czasach kiedy pan jeszcze do przedszkola chodzil.
          A co do Berkeley,to widocznie poziom nauczania angielskiego w Polsce bardzo sie poprawil.
          Poprawil sie rowniez dostep do literatury zachodniej.
          Przepraszam,ale poziom fizyki na Politechnice Wroclawskiej(nie wiem jaki wydzial)
          pozwalajacy na Zrozumieniu roznicy fizyki autorow zachodnich czy wschodnich,nie byl odpowiedni do tego co pan stwierdza.
          Pozatym skromne pytanie:ile ksiazek fizyki zdazyl pan polknac na Politechnice.
          I jezeli nawet,to jak panu czas na to pozwolil?
          Ja mialem zajecia 6 dni w tygodniu.
          I ledwie mielismy czas na ...!
          Ulzylo od 4 roku - lata specjalizacji.
          Ale i tak nie mozna bylo porownac z Uniwersytetem.
          Uczylem sie mechaniki.
          Specjalizowalem sie w gornictwie.
          Mielismy mnostwo maszyn z ZSRR.
          Powoli zaczelismy robic swoje,chociazby we wspolpraca z Fadroma Wroclaw.
          Teraz czasy sa inne.
          Trzeba isc z postepem oraz z innymi sojusznikami..
          Maszyny sa przewaznie z Francji i USA.(chociazby KGHM)
          • lont12 Re: z tym fuck you to troche przesady+ 07.02.17, 08:54
            dziś inżynieria jest w odstawce
            • bywszy2 Re: z tym fuck you to troche przesady+ 07.02.17, 09:06
              lont12 napisał:

              > dziś inżynieria jest w odstawce
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              no tak,kazdy chce tylko zarabiac.
              Niektorzy nawet bokami.
              • lont12 Re: z tym fuck you to troche przesady+ 07.02.17, 10:19
                prawda... inżynier nie potrafi oszukiwać, bo gdy oszuka to ten most czy budynek się zawali i zginąć może polityk... dlatego civil engineer jeszcze coś znaczy, a inni inżynierzy paszli won, no chyba że pracują dla armii
                • bywszy2 Re: nie nalezy zapominac,ze+ 08.02.17, 04:28
                  a sa jeszcze inzynierowie ludzkich dusz.
                  to sa ci najwazniejsi.
        • scibor3 Re: z tym fuck you to troche przesady+ 08.02.17, 10:58
          polski_francuz napisał:

          > Sprecyzujmy tlo, zanim Ci racje przyznam. ZSRR nie placil copyrightu i tlumaczy

          Nie do końca tak. Sprawa jest znacznie śmieszniejsza. ZSRR płacił autorowi, tyle że w rublach i według stawki z rozdzielnika jak dla autorów własnych. Większość się oburzała albo machała ręką ale poznałem pewnego chemika, który poleciał do Moskwy, odebrał honorarium i spędził za to, wraz z żoną, bardzo przyjemne wakacje (w ZSRR rzecz jasna). Nie żałował sobie a i tak nie wydał nawet trzeciej części. Planował, że pojedzie jeszcze raz ale sprawy zawodowe ułożyły mu się tak a nie inaczej i nie mógł.
          • polski_francuz Re: z tym fuck you to troche przesady+ 08.02.17, 16:35
            Dzieki za sprecyzowanie. Bylem przekonany, ze nie placil. Powinni pisac autorom tlumaczonych ksiazek, ze mozna spedzic wakacje na Krymie, to by sie przestali buntowac:)

            PF
            • bywszy2 Re: a co ma "placil czy nie Placil"?+ 08.02.17, 19:25
              do umiejetnosci i korzysci poslugiwania sie jezykiem russkim?
              Za czytanie znakow Hamurabiego tez nikt nie placil.
              Czy mozna zaprzeczyc,ze kilka generacji Polakow studiowalo i umialo jezyk russkij?
              A palec srodkowy?
              Alez niektorzy ten palec pokazywali i fizyce,i chemii czy mechanice.
              A w tym kontekscie przyrownywanie tego do Beatlesow zakrawa na co najmniej na zdziwienie.
    • lont12 dobrze że wspomniałeś Beatlesów, a nie 06.02.17, 09:49
      Presleya
      • bywszy2 Re: za moich czasow zadne jezyki obce+ 06.02.17, 12:43
        lont12 napisał:

        > Presleya
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        oprocz russkiego nie byly potrzebne:
        Krolowaly Koterbska i Pust´ Wsiegda Budiet Solnce.
        W tym czasie russkij byl tez jezykiem ojczystym.
        Pozatym,na studiach skumplowalem sie z synem kolejarza,mama krawcowa.
        Mial pianino.
        Ksiazke z notami:
        piesni o Stalinie i tp.
        • lont12 Re: za moich czasow zadne jezyki obce+ 07.02.17, 10:47
          Nie tylko Koterbska... było takie hasło: "polska młodzież śpiewa polskie piosenki" tuż po tym gdy Czerwono-Czarni nagrali płytę śpiewając po tak zwanemu angielsku m.in. Chucka Berry... a nawet biegły w języku rosyjskim Czesław Niemen zaśpiewał na płycie po tak zwanemu angielsku piosenkę "Locomotion"... miałem dużo starszą siostrę, która kupowała płyty, to wiem
          • bywszy2 Re: za moich czasow zadne jezyki obce+ 08.02.17, 19:18
            Jak bralem udzial w zawodach gimnastycznych w ZSRR to na wolnych przygrywano nam nam Czerwony Autobus i Na ewo Most
    • xystos Re: Jezyk przyszlosci 06.02.17, 15:35
      nas bedzie obowiazywac jezyk Arabski
      Papiez Franciszek bardzo lubi,piatkowe
      Msze maja byc odprawiane w jezyku
      Arabskim
      • 5magna Re: Jezyk przyszlosci 06.02.17, 16:05
        Polak w Chinach.....

        www.youtube.com/watch?v=vcsPSJ6apsQ
        • engine8 Re: Jezyk przyszlosci 06.02.17, 17:36
          Myslisz ze on tez po Politechnice? No ten to inglisz troche zna a ruskiego pewnie wogole....ale jak widac chinach robi kase....
    • engine8 Re: Jezyk przyszlosci 06.02.17, 17:48
      O, mnie sie wlasnie wyjasnilo jakiego jezyka sie mam uczyc... Nowe plany muru gotowe i niedlugo ja bede kosil trawe w "Casa Jose"
      www.zerohedge.com/news/2017-02-06/trump-threatens-de-fund-out-control-california
      • 5magna Re: Jezyk przyszlosci 06.02.17, 18:27
        No jak ten mur wybuduja to bedzie dluzszy of tego w Chinach.....
    • pijatyka Język przyszłości? Angielski + 06.02.17, 18:26

      W przewidywalnej przyszłości nic nie wskazuje na detronizację angielszczyzny jako języka globalnej komunikacji - nawet na Dalekim Wschodzie.

      A "+" bo - przy zachowaniu angielskiego jako bazy - ceniona będzie (już jest) znajomość innych języków (hiszpańskiego, chińskiego itd.) ułatwiająca robienie interesów czy kontakty kulturalne już w konkretnym regionie świata.
      • polski_francuz Re: Język przyszłości? Angielski + 06.02.17, 19:03
        Zgoda, z waznym wyjatkiem. Nie chodzi o English a raczej po Pinglish:) Takim jezykiem rozmawiam z kolegami z Wloch czy z Hiszpanii.

        PF
    • fajnydamm Re: Jezyk przyszlosci 06.02.17, 20:39
      pogłoski o smierci english są przesadzone
      barbarzyncy zdobywcy przejmuja język zdobytego imperium
      • lont12 Re: Jezyk przyszlosci 07.02.17, 08:58
        > barbarzyncy zdobywcy przejmuja język zdobytego imperium

        W przypadku Francji zgoda, ale w Anglii barbarzyńcy narzucili własny język.
    • wojciech.2349 Re: Jezyk przyszlosci 07.02.17, 21:50
      polski_francuz napisał:
      > Ale co bylo to nie jest. I trudno mi uwierzyc, ze mlodzi Polacy dadza sie uwies
      > c serenadom z doliny Trumpa. Zreszta, nie musza szukac populistow za oceanem, m
      > aja swoich. Ktorzy juz po polsku podbijaja polskiego bebenka.
      --------------------------
      Wybory zawierają przesłanki entymematyczne.
      Mogą wygrać konserwatyści.

      Dlaczemu Ciebie to szokuje?
      • polski_francuz Re: Jezyk przyszlosci 07.02.17, 22:01
        To mnie szokuje bo slaba wladza otacza sie slabymi ministrami i slabymi urzednikami. Jak z armii odchodza generalowie i pulkownicy a rzadzi grubawy pomocnik kucharski, i to w czasie kiedy armie trzeba konsolidowac i przygotowywac na wojne z Rosja, to slysze Jankiela.

        PF
        • wojciech.2349 Re: Jezyk przyszlosci 07.02.17, 22:18
          Ułomność i miałkość umysłowa to atrybuty liberałów, demokratów.... i całej tej "watahy."
          Pamiętasz jaki who mówił o dorżnięciu watahy?

          • pijatyka Re: Pamiętasz jak mówił o dorżnięciu watahy? 08.02.17, 06:25

            I szkoda, że tylko mówili - zamiast dorżnąć; teraz psychole demolują i wojsko, i kraj.
        • bywszy2 Re: Jankel?A co ma Zyd do tego?+ 08.02.17, 04:43
          polski_francuz napisał:

          > To mnie szokuje bo slaba wladza otacza sie slabymi ministrami i slabymi urzedni
          > kami. Jak z armii odchodza generalowie i pulkownicy a rzadzi grubawy pomocnik k
          > ucharski, i to w czasie kiedy armie trzeba konsolidowac i przygotowywac na wojn
          > e z Rosja, to slysze Jankiela.
          >
          > PF
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          W Polsce zawsze sie tak rzadzilo.
          I z bolszewikami i bez bolszewikow,pod naciskiem bez nacisku.
          Wlasnie teraz.Polacy sami sie rzadza.Prawdziwy polski Riksdag(sejm).
          P.S
          Pan wysunal teze co do powodu pokazania palca srodkowego jezykowi russkiemu.
          Mial pan to rozwinac.
          No,i?
          P.S1
          Beatlesi,inzynieria - z czego Polska Ludowa zyla?Rola jezyka russkiego w pewnym okresie Polski
          Chce panska teze utracic - jako nieprawdziwa.
          Pan zakonczyl dyskusje w tym temacie?
    • de_oakville Re: Jezyk przyszlosci 10.02.17, 11:35
      Motywacja do nauki jezyka obcego moze wynikac z przeslanek praktycznych, koniecznosci zawodowej itp.
      Moze rowniez wynikac z fascynacji inna kultura, checi bezposredniego "wkroczenia" w nowy interesujacy swiat.
      A taka fascynacja mozna sie najlatwiej "zarazic" w przypadku bezposredniego kontaktu z obcym krajem, pobytu w nim.
      Ale nie tylko. Aby miec kontakt z kultura niemiecka nie trzeba bylo wyjezdzac poza granice PRL-u. Wystarczylo pojechac
      do Wroclawia, Gdanska, Szczecina itd. Aby miec kontakt z kultura amerykanska, brytyjska lub francuska, wystarczylo pojsc do kina. Z tym, ze czlowiek nie "zakochuje sie" w kazdym, z kim ma kontakt. Potrzebna jest jeszcze owa "chemia", ktora powoduje, ze jedna osoba podoba sie bardziej od innych. Mysle, ze podobnie jest z jezykami. Bylem 3 razy w Chinach i 3 razy w Brazylii. W Brazylii "zakochalem sie" od razu. Chiny mi szalenie imponuja i do nauki chinskiego mam idealne warunki (chinski inzynier za scianka, Chinka z Hong-Kongu znajaca Mandarin, Cantonese i japonski w pokoju obok). A jednak "serce nie sluga", bo Brazylia ma jednak "to cos", co mnie wzielo, a zatem na razie raczej portugalski niz chinski. Pewnie w przyszlosci dam sie moze sklonic do chinskiego Juz umie "dzien dobry", "jak sie masz?", "mam sie bardzo dobrze". Chinka z pokoju obok mnie chwali. Mam dobra niemiecka ksiazke do nauki chinskiego "Einstieg Chinesisch". Niemiecki to "stara milosc" z czasow PRL-u. A "stara milosc nie rdzewieje".
      • lont12 Re: Jezyk przyszlosci 10.02.17, 11:56
        Aby miec kontakt z kultura niemiecka nie trzeba bylo wyjezdzac poza granice PRL-u. Wystarczylo pojechac do Wroclawia, Gdanska, Szczecina itd.

        Dobrze że nie do Biskupina...
        • de_oakville Po co mi Biskupin? 10.02.17, 12:36
          lont12 napisał:

          > Dobrze że nie do Biskupina...

          Mnie zafascynowal Gdansk. A stary Gdansk ma glownie "dwie warstwy" kultury.
          Kultura krzyzacka - Katedra NPM, najwiekszy kosciol ceglany w Europie o charakterystycznej wiezy, Wielki Mlyn - pierwszy "zaklad przemyslowy" w Europie, stare bramy miejskie itd.

          Kultura flamadzko-niderlandzka, pokrewna niemieckiej, powstala w 17 wieku, kiedy Niderlandy byly najbardziej cywilizowanym i najbogatszym krajem Europy. Dwor Artusa, Zlota Kamienica, inne kamienice bardzo podobne do tych w Amsterdamie. Architekci Gdanska nosili wtedy glownie flamandzkie i holenderskie nazwiska: Izaak van den Blocke, Antoni van Opberghen i inni. Amsterdam w tamtych czasach byl najbogatszym miastem Europy. A Gdansk byl jego "bratem" nad Baltykiem. Byl wtedy najwiekszym i najbogatszym miastem kontynentu pomiedzy Moskwa i Amsterdamem. Z tym, ze Amsterdam nie ma takich starych bram miejskich jak Gdansk, nie ma takiego polozenia pomiedzy "depresja a wzgorzami" itd.
          Ma wiele pieknych ulic i domy o podobnych szczytach. Ale nie ma drugiego na swiecie Dlugiego Targu, ulicy Dlugiej, Zlotej Bramy itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka