Dodaj do ulubionych

Jak muzulmanie walczyli u boku Hitlera

04.10.04, 07:32
Jeszcze na długo przed wybuchem II wojny światowej Wielki Mufti Jerozolimy
Amin al-Husajni szukał porozumienia z III Rzeszą. Wszak dla niego wróg był
ten sam: Żydzi i Brytyjczycy. Gdy wybuchła wojna, Niemcy z zadowoleniem
podjęli ideę tworzenia muzułmańskich jednostek w Wehrmachcie i SS.

Był styczeń 1944 r., gdy Amin al-Husajni przybył z trzydniową wizytą na Dolny
Śląsk, do garnizonu w Neuhammer (dziś Świętoszów), by uroczyście pożegnać
wyjeżdżającą na bałkański front 22. Dywizję Górską Waffen-SS “Handżar”.
Złożona z muzułmanów jednostka miała walczyć z partyzantami. Do żołnierzy
mówił: “Stworzona z pomocą Wielkich Niemiec dywizja to przykład dla
muzułmanów we wszystkich krajach. Nie ma innego ratunku przed
imperialistycznym uciskiem, jak tylko walka o zachowanie wiary i domów. Świat
islamski i Wielkie Niemcy mają wiele wspólnych interesów. Rzesza walczy
przeciw tym samym wrogom, którzy zabrali muzułmanom ziemię i prześladowali
ich religię w Azji, Afryce i Europie”.

Porozumienia z Rzeszą mufti szukał przynajmniej od 1936 r., tj. od czasu
pierwszego palestyńskiego powstania przeciw żydowskim osadnikom i brytyjskim
władzom mandatowym. Al-Husajni nawiązał kontakt z dyrektorem wydziału
palestyńskiego Niemieckiego Biura Informacji dr Franzem Reichertem. W lipcu
1937 r. złożył wizytę konsulowi Niemiec w Palestynie Wilhelmowi Döhle,
deklarując poparcie dla Rzeszy i pytając, do jakiego stopnia jest ona “gotowa
udzielić poparcia arabskim działaniom przeciw Żydom”.

Ale gdy we wrześniu 1937 r. dwaj oficerowie SS Adolf Eichmann i Herbert Hagen
odwiedzili Palestynę, muftiego już nie zastali: uciekając przed aresztowaniem
przez Brytyjczyków, dotarł do Iraku i stał się tam duchowym patronem
antybrytyjskiego przewrotu, podjętego w maju 1941 r. przez irackiego generała
Raszida Alego al-Kajlaniego.

Próba utworzenia w Bagdadzie panarabskiego i prohitlerowskiego rządu wywołała
natychmiastową reakcję Londynu - mufti musiał uciekać dalej, do Iranu
(później Londyn skierował do ochrony pól naftowych w irackim Kurdystanie
żołnierzy armii Andersa). A że w sierpniu Brytyjczycy i Rosjanie wkroczyli do
Iranu Al-Husajni znów ruszył w drogę: przez Turcję do okupowanej przez Włochy
Albanii, skąd Włosi przewieźli go na drugą stronę Adriatyku. W listopadzie
dotarł do Berlina, gdzie przyjął go Hitler. “Führer” z radością podkreślił
wspólne stanowisko wobec Żydów, ale nie zamierzał popierać panarabskiego
zrywu antykolonialnego - także dlatego, że obawiał się pogorszenia stosunków
z marszałkiem Petainem.

Choć więc w styczniu 1942 r. Hitler pozwolił na powstanie “Arabskiego
Legionu” - formowano go na przylądku Sunion w Grecji pod kamuflującą nazwą
Niemiecko--Arabski Wydział Szkoleniowy - to góra urodziła mysz: stworzono
tylko jedną kompanię, a państwa Osi nie zdecydowały się na prowadzenie
werbunku we francuskich koloniach. Zresztą po desancie Amerykanów w Maroku w
1942 r. i potem niemieckiej klęsce w całej Afryce Północnej latem 1943 r.
Niemcy straciły kontrolę nad ostatnim kawałkiem arabskiej ziemi.

Mufti skierował więc uwagę na muzułmanów z Bałkanów oraz na sowieckich jeńców
i dezerterów tegoż wyznania z Azji Środkowej, Kaukazu, Zakaukazia, Krymu i
doliny Wołgi. Jego zamiary popierał Himmler. Powstała 22. Dywizja
SS “Handżar”.

W 1944 r. Niemcy podjęli także próbę tworzenia dwóch innych bałkańskich
dywizji SS: bośniackiej i albańskiej.
Formowanie bośniackiej dywizji, nazwanej 23. Dywizją Górską SS “Kama”,
rozpoczęto w czerwcu - w Slawonii, potem w Wojwodinie. Transfer kadry z
istniejących jednostek i rekrutacja nowych ochotników przebiegały oporniej
niż w przypadku “Handżaru”. Do września zgromadzono niespełna 4 tys.
żołnierzy i oficerów (z planowanych 19 tys.). Bośniacy coraz mniej wierzyli w
niemieckie zwycięstwo, a potęgował to zbliżający się sowiecki front.
Natomiast przed czetnikami bośniackie domy lepiej zdawała się chronić
kosmopolityczna partyzantka Tity, posiadająca własne muzułmańskie brygady.
Postępy Armii Czerwonej skłoniły Niemców na przełomie września i października
1944 r. do rozwiązania “Kamy”.

Z kolei w kwietniu 1944 r. ogłoszono w Kosowie rekrutację do 21. Dywizji
Górskiej SS “Skanderbeg” (dla uczczenia XV-wiecznego albańskiego bohatera
narodowego), w zamierzeniach złożonej z mieszkańców Kosowa. Zalążek stanowił
albański batalion, odłączony z dywizji “Handżar” i skierowany do centrum
rekrutacyjnego w Prisztinie.

Wprawdzie zgłosiło się 9 tys. ochotników (z czego zaakceptowano dwie
trzecie), jednak dywizja nie osiągnęła wysokiej wartości bojowej i
przydzielano jej mniej ryzykowne zadania: eskortowanie Żydów do obozów
zagłady, zwalczanie słabej w Kosowie partyzantki komunistycznej, ochronę
kopalni chromu.

W październiku 1944 r., po ciężkich walkach o Kumanowo w Macedonii, które
pozwoliły niemieckim oddziałom ewakuować się z Grecji przed sowiecko-
bułgarską ofensywą w kierunku Bośni, dywizję rozwiązano, a jej resztki (po
masowych dezercjach pozostało od 1,5 do 3,5 tys. żołnierzy) wcielono do 7.
Dywizji Górskiej SS “Prinz Eugen”.

Projekty drugiej dywizji albańskiej nie wyszły poza fazę marzeń Himmlera i Al-
Husajniego.
W przeciwieństwie do umiarkowanych sukcesów z tworzeniem jednostek
bałkańskich, nabór sowieckich jeńców i dezerterów wyznania muzułmańskiego
(potem także ochotników) osiągnął wielką skalę. Niemieckie dowództwo szybko
przełamało rasowe obiekcje wobec werbunku jeńców bałtyckich, ugrofińskich,
gruzińskich, ormiańskich, a także słowiańskich i tureckich - pod wspólnym
hasłem walki z bolszewizmem. Z drugiej strony, drastyczne warunki w
hitlerowskich obozach jenieckich skłaniały do wstępowania do takich
jednostek. Kazachowie, Uzbecy, Turkmeni, Kirgizi i inni muzułmanie Azji
Środkowej wstępowali do formacji “turkiestańskich”. Były też (mniej liczne)
oddziały azerskie, północno-kaukaskie (np. Czeczeni), tatarskie (krymskie i
nadwołżańskie).

Dla ateizowanych przymusowo w ZSRR muzułmanów zachętą mogła być też swoboda
kultu, o co dbał Al-Husajni. Decyzję ułatwiało też bezlitosne postępowanie
NKWD wobec oswabadzanych krasnoarmiejców, którzy poddali się Niemcom.
Motywacje pomaga zrozumieć też zbiorowa kara za “zdradę”, jaka w postaci
wysiedlenia spadła na narody Tatarów Krymskich i Czeczenów.

W sumie jednostki te liczyły ok. 300 tys. ludzi. Walczyły z partyzantami
(rzadko brały jeńców), czasem pilnowały obozów koncentracyjnych. Niemiecki
sojusznik nisko oceniał ich wartość bojową. W okupowanej Polsce nazywano ich
niesłusznie “Kałmukami” (buddyjski naród nadwołżański był w tych jednostkach
skromnie reprezentowany). Początkowo tworzono je przy Wehrmachcie, a od
wiosny 1943 r. także w Waffen-SS. W styczniu 1944 r. na bazie
trzech “turkiestańskich” batalionów w Trawnikach koło Lublina powstał 1.
Wschodnio-Muzułmański Pułk SS (złożony z grup bojowych: Turkiestan, Idel-
Ural, Azerbejdżan i Krym). Uzupełniony niemiecką kadrą, uczestniczył w
tłumieniu Powstania Warszawskiego (z Wehrmachtu w walkach z Powstaniem wzięły
udział 111. batalion azerbejdżański i azerbejdżańskie kompanie
baonu “Bergmann”). Ich żołnierze wsławili się szczególnym okrucieństwem.

Później 1. Wschodnio-Muzułmański Pułk SS, po licznych reorganizacjach (np.
dołączeniu resztek 1. Tatarskiej Brygady Górskiej SS) dotarł do Włoch i tam
uległ dezintegracji. Jednym z ostatnich dowódców był SS-Standartenführer
Harun el-Raschid Bey - w istocie Austriak o nazwisku Wilhelm Hintersatz,
konwertyta na islam.

A mufti? W ostatnich dniach wojny opuścił założony przez siebie Instytut
Islamski w Berlinie. Uciekł do Szwajcarii, ale tamtejsze władze przekazały go
Francuzom. Nie chcąc pogarszać swej
Obserwuj wątek
    • galaxy2099 cd ... pare linijek 04.10.04, 07:33
      A mufti? W ostatnich dniach wojny opuścił założony przez siebie Instytut
      Islamski w Berlinie. Uciekł do Szwajcarii, ale tamtejsze władze przekazały go
      Francuzom. Nie chcąc pogarszać swej pozycji na Bliskim Wschodzie, Wielka
      Brytania zrezygnowała ze ścigania duchownego. W maju 1946 r. amerykańskim
      samolotem wojskowym Al-Husajni odleciał do Kairu. Jego wpływy malały, choć w
      1964 r. przewodniczył obradom 6. Światowego Kongresu Muzułmańskiego. Zmarł w
      Bejrucie w 1974 r.
    • wojo1111 Re: Jak muzulmanie walczyli u boku Hitlera 04.10.04, 07:36
      www.palestinefacts.org/pf_mandate_grand_mufti.php
      www.srpska-mreza.com/handzar/handzar.htm
    • Gość: . Tuman rachelka i Cep gazewkowy (d.CCCP) i z IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.10.04, 07:43
      ciebie zrobia Gabriele Casey, bo tepocie niedouczonej - za Stalina z racji
      podeszlego wieku ksztalconej - nie miesci sie w glowie, ze wiedza o
      muzulmanskich dywizjach SS i Great Mufti of Jerusalem nalezy do dosc
      powszechnej na Zachodzie.... Ja juz Gabi zostalem.

      Serdecznie pozdrawiam. I przesylam pare ilustracji nt.
      www.tellthechildrenthetruth.com/gallery/
      • Gość: tez_gabryska Gabrycha daj spokoj IP: 195.117.108.* 04.10.04, 09:20
        Przeciez to nie wstyd byc Gabryska
        • flamandka Re: Belka w oku 04.10.04, 09:45
          Żydzi w Wehrmachcie

          W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
          lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.

          K. KAPITONOW

          20.09.2002

          Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
          semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców -
          Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
          tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
          awansując.

          Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy i
          oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy - Krzyż
          Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
          blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
          żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.

          Ofiary czy wspólnicy?

          Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
          manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
          Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
          do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
          musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
          Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.

          Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
          galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
          stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
          przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
          odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
          Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
          powrócił jako człowiek złamany.

          Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelaznym
          Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
          SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
          tatusia.

          A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
          dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
          zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
          a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
          pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
          chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.

          W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
          dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
          żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
          zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
          za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa.





          W 1944 r. 15 generałów

          Znanych jest 1200 przypadków służby w Wehrmachcie mischlingów, których 2300
          krewnych - ojców, matek, dziadków, stryjów - zostało skazanych na zagładę. W
          styczniu 1944 roku lista wyższych oficerów "spokrewnionych z żydowską rasą"
          liczyła 77 nazwisk, w tym 23 pułkowników i 15 generałów. Wszyscy mieli
          świadectwa "niemieckiej krwi" podpisane przez Hitlera. Powinna znaleźć się na
          niej jedna z najbardziej złowieszczych postaci - Reinhard Heydrich, szef
          RSHA, organizacji kontrolującej gestapo, policję kryminalną, wywiad i
          kontrwywiad. Jego babka miała wyjść za Żyda już po przyjściu na świat ojca
          przyszłego szefa RSHA, ale koledzy bili małego Reinharda, wymyślając mu od
          Żydów. To właśnie Heydrich zorganizował w styczniu 1942 r. konferencję w
          Wansee, poświęconą "ostatecznemu rozwiązaniu kwestii żydowskiej". Opowiadano,
          że po pijanemu zdarzało mu się strzelać do swojego odbicia w lustrze,
          krzycząc: Paskudny Żyd!

          Klasycznym przykładem "utajonego Żyda" w elitach III Rzeszy był feldmarszałek
          lotnictwa Erhardt Milch. Jego ojciec był Żydem, nie przyjęto go więc do
          wojskowej uczelni. Podczas pierwszej wojny poznał Goeringa. Jako dyrektor
          Lufthansy bezpłatnie udostępniał samoloty przywódcom NSDAP. Po dojściu
          Hitlera do władzy okazało się, że ojcem Milcha jest kochanek jego matki,
          baron von Bier. Goering lubił mawiać: Zrobiliśmy Milcha kundlem, ale kundlem
          arystokratycznym! - i dodawał: W moim sztabie to ja decyduję, kto jest Żydem!

          Żydowscy weterani Wehrmachtu mówią dziś, że na frontach drugiej wojny starali
          się przeciwstawić rasistowskim przesądom. Swą gorliwością chcieli udowodnić,
          że mimo żydowskich przodków byli przykładnymi patriotami i mężnymi
          żołnierzami.
          • flamandka Re: Belka w oku i jeszcze jedna 04.10.04, 09:54
            "Lucy Dawidowicz, pisarka niechętna Polakom, przetłumaczyła na język angelski
            i zredagowała prawdziwie wiernopoddańczy wobec Hitlera manifest Federacji
            Syjonistycznej Niemiec z 1933 roku. Manifest ten był wyznaniem wiary
            syjonistów, ogólnir nieznanym masom zydowskim - jak również całemu swiatu -
            aż do opublikowania go w Izraelu w 1963roku... wiernopoddańczy manifest
            Federacji Syjonistycznej Niemiec znany był tym Żydom, którzy współpracowali z
            rządem hitlerowskim. Kompletny tekst tego wyznania wiary jest jednym z 51
            dokumentów opublikowanych przez L.Brennera pt. <dokuments - Zionist
            Collaboration Withe The Nazis>.
            "... Federacja Syjonistów Niemieckich uważała, że taką odnowę życia
            narodowego, jaką Hitler dał Niemcom, Żydzi również powinni osiągnąć między
            sobą. Świadomość indywidualna musi być podporządkowana świadomości narodowej
            wśród Żydów, jak to ma miejsce wśród Niemców od początku 1933r. <... Jesteśmi
            swiadomi, że narody, które zaprzeczają, iż istnieje u nich problem żydowski,
            będą musiały prędzej czy później problem ten rozwiązywać>.
            Tak więc Federacja Syjonistów Niemieckich głosiła, że hitleryzm jest falą
            przyszłości. Podobnie jak naziści syjoniści niemieccy zalecali czystość
            rasową i ostro potępiali małżeństwa mieszane... Syjoniści niemieccy poparli
            rasistowskie przemówienie Hitlera z 17 maja 1933r.
            .
          • Gość: . Ale ci Zydzi nie wyrzneli partyzantki Tito, nie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.10.04, 15:43
            wyrzynali calych wsi Serbskich do ostatniego, "kto nie nosil fezu"... A moze
            wyrzynali? Podaj przyklady... I KONIECZNIE NAZWY ZYDOWSKICH DYWIZJI SS.
        • Gość: . Jasne, ze nie wstyd - gorzej byc rachelka...Nie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 06.10.04, 06:51
          musisz zmieniac imienia, ale mnie do zmiany plci, durna cipo, nie zmusisz!
      • Gość: Cep (d. CCCP) Gabi? Boann ładny-ejsze IP: *.aster.pl 04.10.04, 10:08
        To dobrze, że masz taką wiedzę. Kto wie, czy się nie przyda przy formowaniu nowych politycznych konstelacji. Coś ostatnio była mowa o białych supremacjonistach oferujących Boann (wróć: Beniowi) Ładnemu odznaczenie wg wzorów zamieszczonych w Twojej ulubionej witrynie.


        Jak tam zdrówko kamratów z stormfront.org ?
        • flamandka Re:A tu sa fotki 04.10.04, 10:24
          www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
        • Gość: Cep TouchGraph GoogleBrowser prawdę Ci powie IP: *.aster.pl 04.10.04, 10:39
          Horyzont kontaktów stormfront.org

          Fantastyczny kontekst. Od chrześcijańskich syjonistów po antysemitów. Od chwalców Hitlera po porno.

          Brakuje tylko nazi-bolszewików. Trzeba chyba trochę poczekać. Ale chyba niezbyt długo. W końcu te same zainteresowania.


          www.touchgraph.com/TGGoogleBrowser.php?start=http://stormfront.org
          [Uwaga: Touchgraph "chodzi na IE i klonach; na Operze pod warunkiem, że w Quick Preferences zaznaczy się opcję Identify as Mozilla 5; Netscape'a nie mam, więc nie próbowałem]
          • Gość: Cep Re: TouchGraph GoogleBrowser prawdę Ci powie IP: *.aster.pl 04.10.04, 10:55
            Gość portalu: Cep napisał(a):


            > Brakuje tylko nazi-bolszewików.


            Ale -
          • Gość: Cep Re: TouchGraph GoogleBrowser prawdę - up IP: *.aster.pl 04.10.04, 15:37
            www.touchgraph.com/TGGoogleBrowser.php?start=http://stormfront.org
        • Gość: rachelka Re: Gabi? Boann ładny-ejsze IP: *.twcny.rr.com 04.10.04, 15:48
          gabryska mowi odecep sie cepie a cep dodaje a wlasnie,ze sie nie odcepie.
          gabryska chyba na lekach psychotropowych ledwo przedzie,nawet jej mutacja
          chromosomu Y nic juz nie pomoze,nie w tym wieku.
          www.gapingvoid.com/
    • Gość: igor Stara milosc niemiecko-islamska nie rdzewieje IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 04.10.04, 16:25
      Dzisiaj znowu wspolne pochody w Berlinie, Monachium, Hamburgu: islamcy i
      faszysci. Ale doszly tez nowe twarze: komunisci, lesbijki, pedalki, tranwestyci
      i liberalni Zydzi razem. To sie w glowie nie miesci Pane Hawranek. Czemu
      homoseksualisci razem z faszystami i islamcami?
      • lechu1 Re: Stara milosc niemiecko-islamska nie rdzewieje 31.01.05, 20:58
        Gość portalu: igor napisał(a):

        > Dzisiaj znowu wspolne pochody w Berlinie, Monachium, Hamburgu: islamcy i
        > faszysci. Ale doszly tez nowe twarze: komunisci, lesbijki, pedalki, tranwestyci
        >
        > i liberalni Zydzi razem. To sie w glowie nie miesci Pane Hawranek. Czemu
        > homoseksualisci razem z faszystami i islamcami?
    • Gość: jarek-Zyd ne telu Ale te dwa Araby z dziwnymi imionami: IP: *.fastres.net 06.10.04, 09:30
      Totyle, Cewp uwazaja ze to nieprawda a Mirmil nam historycznych faktow
      dostarczyl, ze wprost przeciwnie, oni walczyli przeciwko Hitlerowi i ratowali
      Zydow w Thesalonikach.
      • lechu1 Re: Ale te dwa Araby z dziwnymi imionami: 01.02.05, 13:38
        Gość portalu: jarek-Zyd ne telu napisał(a):

        > Totyle, Cewp uwazaja ze to nieprawda a Mirmil nam historycznych faktow
        > dostarczyl, ze wprost przeciwnie, oni walczyli przeciwko Hitlerowi i ratowali
        > Zydow w Thesalonikach.
    • Gość: ABE Jeszcze powiedz jak chrzescijanie wlaczyli IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 31.01.05, 21:23
      u boku Hitlera abysmy mieli calosciowy obraz sytuacji.
    • Gość: Karo i co? IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 21:28
      galaxy2099 napisał:

      > Jeszcze na długo przed wybuchem II wojny światowej Wielki Mufti Jerozolimy
      > Amin al-Husajni szukał porozumienia z III Rzeszą.

      I co? Sojusz jak kazdy inny.
      Jak myslisz, dlaczego Zydzi trzymaja sie teraz Amerykanow jak rzep psiego
      dupska?

      Myslisz, ze gdyby Amerykanie powzieli zamiar unicestwienia wszystkich Arabow
      Szaron by im w tym przeszkodzil?
    • lechu1 Stara milosc nie rdzewieje Heil Allach + 31.01.05, 21:56
      Stara milosc nie rdzewieje Heil Allach +

      ****Faszyzm_idzie_z_Islamem_tak _jak_kiedys_!!!!!!!++++++++++++ ++++

      Osama bin Hitler (Zycie Warszawy)

      Na spotkaniu w Bawarii weterani SS nadali Osamie bin Ladenowi tytuł
      honorowego
      Prusaka. Według szwajcarskiego ideologa Ahmeda Hubera, po 11 września
      nadszedł
      czas na sojusz europejskiej skrajnej prawicy i islamistów. Obie strony
      łączy
      nienawiść do zachodniej demokracji, USA oraz Żydów. Pierwsze oznaki
      porozumienia między skrajną prawicą, a islamistami można było
      zaobserwować już
      10 lat temu. W 1991 r. niemieccy neonaziści usiłowali stworzyć Legion
      Condor,
      którego celem miała być walka po stronie irackiej podczas wojny w Zatoce.
      Legion nie zdołał sformować się przed zakończeniem walk, ale w kręgach
      fundamentalistów dostrzeżono inicjatywę. W sześć lat później ekstremiści
      z
      niemieckiej Narodowej Partii Demokratycznej (NPD) planowali
      zorganizowanie w
      Bejrucie konferencji "Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej". Jej
      celem
      miało być ukazanie "prawdy o holocauście". Jak doniósł "Washington Post",
      obok
      skrajnej prawicy z Europy w spotkaniu mieli wziąć udział przedstawiciele
      libańskiego Hezbollahu i innych grup muzułmańskich. Do konferencji jednak
      nie
      doszło, gdyż władze libańskie zakazały jej przeprowadzenia. Nic jednak
      nie
      zbliżyło ekstremistów tak mocno, jak zamach na USA z 11 września ub.r.
      Atak
      zafascynował wielu działaczy europejskiej skrajnej prawicy i skinheadów.
      Otwarcie zaczęli wyrażać podziw dla bin Ladena, który "uderzył w USA i
      interesy
      żydowskie tak silnie, jak nikt dotychczas". Na demonstracjach niemieckich
      i
      szwajcarskich neonazistów pojawiły się znaczki z Osamą i chusty-arafatki.
      Falę
      popularności al-Qaidy w kręgach ekstremistów dostrzegł szwajcarski
      ekscentryk
      Ahmed Huber. Ten skrajnie prawicowy ideolog jakiś czas temu przeszedł na
      islam
      i zaczął propagować sojusz faszystowsko-islamski. Huber jest dyrektorem
      szwajcarskiej firmy Nada Management, która, według Amerykanów, zajmuje
      się
      m.in. finansowym doradztwem dla sieci bin Ladena. Po 11 września Huber
      ogłosił,
      że nadszedł czas na porozumienie między skrajną prawicą i islamistami.
      Obecnie
      stara się on pośredniczyć w nawiązywaniu kontaktów między różnymi
      ruchami.
      Niemieckie organizacje antynazistowskie zwracają uwagę, że po ataku na
      USA w
      ruchu neonazistów dochodzi do podziałów na tle współpracy z muzułmanami.
      Część
      starych liderów trzyma się twardo dotychczasowej strategii, wyrażonej w
      haśle "bić Araba". Inni, zwłaszcza młodzi, dostrzegli jednak nowe
      możliwości,
      jakie dałby sojusz z islamistami przeciw zachodniej demokracji. Horst
      Mahler z
      Narodowej Partii Demokratycznej ujawnił, że coraz częściej dochodzi do
      przyjaznych kontaktów z muzułmańskimi radykałami, w tym z
      Palestyńczykami.
      Czyli tak jak za Hitlera w czasie II Wojny Swiatowej (2 dywizje SS
      muzulmanskie i kontakty rozlegla pomoc arabska faszystom.



    • maretino Re: Jak muzulmanie walczyli u boku Hitlera 01.02.05, 06:20
      Ale temat ten forumowe kuslimki skrzetnie omijaja .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka