Dodaj do ulubionych

Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków

IP: *.154.77.83.cust.bluewin.ch 13.10.04, 20:22
odcinanie glow jest odrazajace ( i antypacyfistyczne). Do zastanowienia
podaje jedynie czytelnikom forum czy smierc np 1500 Irakijczykow w Faludzy od
lutego br, glownie kobiet i dzieci / w tym np 5-10% z oderwanymi glowami
przez bomby US-Army / jest zdecydowanie "bardziej humanitarne"?
watpie..www.panstwozla.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Laczek Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:25
      Kazdym scieciem te muzulmanskie scierwa udowadniaja, ze nalezy ich
      bombardowac, zabijac i traktowac napalmem.
      • Gość: Indy Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.wmgalicja.krakow.pl 13.10.04, 20:41
        To jest ich jedyna metoda walki. A bombardowac nalezy katolikow - na wyprawach
        krzyzowych tez nabijali na pale i obcinali glowy.
        • Gość: jarek-Zyd ne telus Tez to nabijali araby chrzescijan w Libanie IP: *.fastres.net 13.10.04, 21:22
          jeszcze w roku 1972 i ich ulubionym sportem bylo chrzescijan krzyzowanie i
          wodowanie ich w morzu srodziemnomorskim, moze takl nam przyklady z tego
          islamsemile postepowania Krzyzowcow po roku 1099 podasz.
          • Gość: a psik Re: Tez to nabijali araby chrzescijan w Libanie IP: *.zrpa.com 13.10.04, 21:28
            Rwanda pare lat temu
            • Gość: Harrrr [...] IP: *.crowley.pl 13.10.04, 22:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: abc Re: Tez to nabijali araby chrzescijan w Libanie IP: *.hc-sc.gc.ca 13.10.04, 22:09
                Gość portalu: Harrrr napisał(a):

                > Powiinismy ich wszystkch wyrznac, brudasow. Genetycznie sa niepoprawni.
                Przecie
                > z
                > to nie sa ludzie - nie maja cech i zachowan ludzkich, na pasze dla swin ludu
                > iracki !!!
                To co mowisz jest typowe na wojnie.
                Oczlowiecz sie przeciwnika, aby miec lzejsze sumienie przy jego zabijaniu.
                Nic wiecej.

                Podcinanie gardla w kulturze islamu jest tradycyjne.
                (Laczy sie to z rytualnym ubojem.
                Pierwsza scene jak widzialem e karju arabskim, to bylo podciencie szyi kurze
                przez 10 letneigo chlopca.)

                U nas akceptuje sie wieszanie.
                • Gość: jarek-Zyd ne telus I maloletnie chlopcy kury wieszaja i cala jego IP: *.fastres.net 14.10.04, 10:35
                  rodzina z radosci sika do majtek.....a potem sie karze za uderzenie psa.
                • Gość: p Re: Tez to nabijali araby chrzescijan w Libanie IP: *.physik.uni-bielefeld.de 14.10.04, 14:24
                  > Podcinanie gardla w kulturze islamu jest tradycyjne.

                  A w naszej kulturze jest tradycyjne bombardowanie i zrzucanie napalmu. Nie wiem
                  dlaczego w takim razie tyle halasu robia ci pacyfistyczni kastraci.

                  Sytuacje w Iraku nalezy ustabilizowac napalmem i wieksza iloscia bomb.
            • Gość: jarek-Zyd ne telus W Rwandzie Tusi i Hutsi bylo chrzescijanami IP: *.fastres.net 14.10.04, 10:35
              i tam nie bylo wojny religijnej.
        • Gość: Juras Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.bund.de 14.10.04, 11:45
          Gość portalu: Indy napisał(a):

          > To jest ich jedyna metoda walki. A bombardowac nalezy katolikow - na
          wyprawach krzyzowych tez nabijali na pale i obcinali glowy.


          Miedzy bledami, a nawet zbrodniami chrzescijanstwa z przeszlosci, a dziejszym,
          uzbrojonym w komorki i najnowoczesniejsza bron, dysponujacym doskonale
          zorganizowana siatka mordercow, bezwzglednie wykorzystujacym wszystkie slabosci
          humanitarnej demokracji, fanatycznym islamem, istnieja jednak dosc ZASADNICZE
          roznice.
          Chrzescijanstwo, ze tak sie wyraze - prymitywne, lub jesli kto woli
          sredniowieczne, popelnialo bledy, ale ciagle ewaluowalo ku lepszemu, a
          dzisiejsza, wspolczesna jego forma, przynosi jednostce wiecej wewnetrznego
          spokoju, otwartosci na blizniego i radosci zycia, niz ograniczen i
          umartwien, jakie glosilo ono jeszcze kiedys, zle interpretujac Radosna, Dobra
          Nowine.

          A wiesz czemu sie tak dzieje?

          Bo chrzescijanstwo ZAWSZE mialo zdrowe korzenie, wspaniale podstawy (Ewangelia
          Milosci - tak bliznich jak i wrogow, ofiara zycia za "brata swego"), a bledy
          polegaly jedynie na zlej interpretacji lub tez odejsciu od tych UNIWERSALNYCH,
          zdrowych zasad i braku madrego nasladowania swego Zalozyciela (chocby np. tak
          czesto niestety spotykana jeszcze pycha i pazernosc czesci duchowienstwa,
          sekciarskie traktowanie otoczenia w stylu ks. Rydzyka, ortodoksyjne wypelnianie
          zle pojetych lub opacznie interpretowanych nakazow Mistrza z Nazaretu itp.
          zjawiska).

          Islam natomiast od samego poczatku na swoich sztandarach umiescil
          szable, glosil swiete wojny, najezdzal inne narody, a wyciagnieta do zgody reke
          ZAWSZE traktowal jako objaw slabosci przeciwnika, ktory nalezalo natychmiast
          podstepnie wykorzystac. I tak jest do dzis, mimo Oswiecenia, rozwoju kultury,
          filozofii, nieustannego humanizowania sie swiata (nie tylko chrzescijanskiego),
          mimo coraz szybszego obiegu informacji, zdobyczy techniki, nauk scislych, mimo
          siegania czlowieka w kosmos, mimo komorek, komputerow, telewizji.

          Islam nigdy nawet nie probowal sie reformowac, no bo jakze reformowac
          NAJDOSKONALSZA religie swiata? Nie wydal nigdy sojego Kalwina, Lutra czy innych
          znaczacych reformatorow, trwa ciagle w swojej krwiozerczej sredniowiecznej
          formie, pogardzajac "niewiernymi" i siegajac bez przerwy po WLADZE NAD SWIATEM.
          Nowoczesna ekonomie (bankowosc)wykorzystuje do brudnych operacji finansowych,
          samoloty uprowadza lub wykorzystuje jako latajace bomby, komorki potrzebne mu
          sa do planowania zamachow, a komputery wraz z internetem i telewizja do
          prezentacji obcinania ludziom nozami glow... A wszystko to dla Allaha, dla
          szczesliwosci wiecznej w raju i zniszczenia wrogow! I gdyby to byla tylko jakas
          niewielka grupka szalejacych bestii, ale wystarczy popatrzec na reakcje CALEGO
          muzulmanskiego swiata po szczegolnie krwawych zamachach, wystarczy sobie
          uzmyslowic, ze mordercy ci traktowani sa przez milionow "poboznych" muzulmanow
          jak swieci, zeby zdac sobie sprawe z rozmiarow zagrozenia...
          Wojujacy, fanatyczny i sfrustrowany zarazem islam respektuje niestety tylko
          jedno: zamordyzm lokalnych przywodcow lub sile i zdecydowanie przeciwnika.
          Cywilizowany swiat powinien jak najszybciej uzmyslowic sobie, ze tylko
          bezwzgledny opor jest w stanie OGRANICZYC (chociazby tylko) dzialania tych
          szalencow, nie przejmujac sie faktem, ze kloci sie to z humanitarnymi zasadami
          zachodniej cywilizacji... Innej recepty nie ma! Proby dogadywania sie z diablem
          jeszcze nigdy nikomu nie wyszly na dobre...

          Pozdrowienia

          Juras
          • Gość: Wojtek Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:36
            Bardzo dobrze i mądrze powiedziane popieram w całej rozciągłości.
          • Gość: tyo Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:03
            Amerykanie i państwa koalicji to panstwa chrześcijańskie ... wybacz, że psuję
            "myśl" przewodnią Twojej wypowiedzi ... chrześcijanie to nie baranki, a
            mahometanie to nie dzieci sztana .. zapomnij o religii, a skoncentruj się na
            ludziach ... sukinsynów nie brak w obu regiliach
          • Gość: tyo Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:08
            cytat
            "Bo chrzescijanstwo ZAWSZE mialo zdrowe korzenie, wspaniale podstawy (Ewangelia
            Milosci - tak bliznich jak i wrogow, ofiara zycia za "brata swego").....
            Islam natomiast od samego poczatku na swoich sztandarach umiescil
            szable, glosil swiete wojny, najezdzal inne narody, a wyciagnieta do zgody reke
            ZAWSZE traktowal jako objaw slabosci przeciwnika..."
            koniec cytatu
            wybacz, ale nie moge sie powstrzymać ... może poczytasz trochę, co to twoje
            chrześcijaństwo wyprawiało w Egipcie bodajze w IV albo w V wieku ne.?
            toz to bylo barbarzyństwo i szaleństwo w pigułce ...
            mam ci podać pare tuzinów innych przykładów?
            jak już pisałem ...
            dziel ludzi wg. stopnia "zsukinsynienia" a nie wg. wyznawanej religii
            • Gość: Juras Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.bund.de 14.10.04, 16:07
              Gość portalu: tyo napisał(a):

              > wybacz, ale nie moge sie powstrzymać ... może poczytasz trochę, co to twoje
              > chrześcijaństwo wyprawiało w Egipcie bodajze w IV albo w V wieku ne.?
              > toz to bylo barbarzyństwo i szaleństwo w pigułce ...
              > mam ci podać pare tuzinów innych przykładów?
              > jak już pisałem ...
              > dziel ludzi wg. stopnia "zsukinsynienia" a nie wg. wyznawanej religii


              Zupelnie nie zrozumiales mojego postu.
              Bez wzgledu na moje nastawienie do chrzescijanstwa, pisalem o jego pozytywnej
              ewolucji, ktora byla tylko dlatego mozliwa, ze posiada ono zdrowe korzenie,
              zdrowe zrodlo - Ewangelie Jezusowa, mowiaca o milosci nieprzyjaciol, o
              ofiarnosci za blizniego i o wielu innych - stosowanych takze przez ciebie,
              zasadach budowania szczescia (Krolestwa Bozego) na Ziemi. Ja nie pisalem o
              zlych poczynaniach poszczegolnych chrzescian w przeszlosci (czesto niestety
              takze i w terazniejszosci), bo ludzi bladzacych, grzesznych, lotrow i cawniakow
              rzeczywiscie w zadnej religii nie brakuje. Ale chrzescijanstwo ewoluowalo ku
              dobremu, bo nauka byla uniwersalna i nastawiona na dobro czlowieka, a nie na
              obcinanie glow! Tego Jezus nigdy nie glosil, a podobne rzeczy mozna niestety
              znalezc w KORANIE.

              Mnie niepokoi cos zupelnie innego: islam sie praktycznie nie zmienil, tkwi
              ciage jeszcze w swojej prymitywnej, wojowniczej formie, bez wzgledu na rozwoj
              cywilizacyjny, osiagniecia filozofii, humanizmu itd. Dodatkowa perfidia jest
              przy tym, ze ludzie o tak dzikiej i zupelnie nie przystajacej do nowoczesnosci
              religii nie sa zadnymi sredniowiecznymi rycerzami-przyglupami, ale ludzmi
              korzystajacymi calymi garsciami ze zdobyczy nowoczesnego swiata!
              Nie mozna ztatem porownywac wierzacego w gusla i zabobony srednioweicznego
              rycerza-matola ze studentem-Arabem, zdobywajacym wiedze w USA, ktorym to krajem
              jednoczesnie pogardza i ktoremu w imie swojej religii, zlikwidowalby w
              samobojczym zamachu najchetniej kilkanascie tysiecy obywateli... A co z jego
              rodzina gdzies w Jordanii, ktora uwielbia go potem po zamachu? A co z jego
              rodzimym imamem, ktory oglasza go swietym? Czy to tez prymitywne,
              sredniowieczne przyglupy? Ich zachowanie wytlumaczyc mozna tylko jednym:
              zwyrodnieniem ich prymitywnej religii, ktora nawet nie probuja dostosowac do
              wspolczesnych, humanitarnych zasad wspolzycia miedzy ludzmi!

              Jesli Bush-chrzescijanin popelnia jakies zbrodnie, to mu to inni chrzescijanie
              zarzuca (Jan Pawel II - np.), a Zarkawi'ego KOCHAJA prawie wszyscy Arabowie!
              I to jest wlasnie takie niebezpieczne...

              Pozdrowienia

              Juras
              • Gość: Anjew Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 16:19
                Juras: pozdrawiam rozsadnego czlowieka.
              • Gość: Henry Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.fastdatatech.com / 216.38.216.* 14.10.04, 16:24
                Juras, to najmodzejszy post. Gratuluje. Szkoda ze nie wszyscy to rozumieja.
              • Gość: tyo Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:38
                nie znam KORANu Juras ... i nie bedę się na ten temat wypowiadać ... jednak
                chciałbym zwrócić Twoją uwagę na prosty fakt ... za ewolucję jakiegokolwiek
                światopogladu odpowiadaja ludzie .. a obserwacja "ludzi kościoła" zdaje się
                wskazywać, że Twoje oceny to niestety tylko "pobozne zyczenia" - "wołanie na
                puszczy", ale nie chce Cię zniechęcać .. wołaj, zawsze kilku usłyszy .. tylko
                nie licz na tłumy bo się rozczarujesz ... tłumy mają teraz swego Boga .. nazywa
                się Szmal
                • Gość: Juras Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 20:08
                  Gość portalu: tyo napisał(a):
                  jednak
                  ) chciałbym zwrócić Twoją uwagę na prosty fakt ... za ewolucję jakiegokolwiek
                  ) światopogladu odpowiadaja ludzie .. a obserwacja "ludzi kościoła" zdaje się
                  ) wskazywać, że Twoje oceny to niestety tylko "pobozne zyczenia" - "wołanie na
                  ) puszczy", ale nie chce Cię zniechęcać .. wołaj, zawsze kilku usłyszy .. tylko
                  ) nie licz na tłumy bo się rozczarujesz ...

                  Swego czasu dyskutowalem przy okazji innego artykulu z podobnym do Ciebie
                  sceptykiem, ktory takze atakowal chrzescijanstwo, a konkretnie Kosciol
                  Katolicki, zarzucajac mu przestepstwa z przeszlosci (wyprawy krzyzowe, palenie
                  czarownic, przesladowanie Zydow itd.). Oczywiscie podobnie jak tobie nie
                  napawalo go zbytnim optymizmem "obserwowanie ludzi kosciola", a mnie uwazal za
                  beznadziejnego naiwniaka, broniacego stojacej na straconej
                  pozycji "instytucji"...
                  Nie potrafil tez zrozumiec mojego identyfikowania sie z ta "czarna mafia",
                  ktorej zarzucal nawet ludobojstwo...
                  Postanowilem ponizej skopiowac moja do tego - mlodego zapewne - czlowieka
                  odpowiedz.
                  Odchodzi ona nieco od tematu obcinania glow przez islamistow, ale na pewno
                  wyjasni ci moje spojrzenie na chrzescijanstwo i pomoze zrozumiec, dlaczego tak
                  obawiam sie islamskiego fanatyzmu, uznajac go wrecz za zwyrodniala i bardzo
                  niebezpieczna parodie religii... Jesli islam nie zostanie doglebnie
                  zreformowany i dostosowany do wymogow wspolczesnosci, to czekaja nas straszliwe
                  czasy!

                  A oto i ta odpowiedz.

                  Gość: ksi napisał:
                  „Mam tylko nadzieję, że się na mnie nie obraziłeś, (...)”

                  „Wszak Kościół to Ty, prawda? Nie wykorzystuję tu nic przeciwko Tobie. Zwracam
                  tylko uwagę, na problem HIERARCHII KOŚCIELNEJ, biskupów, prałatów i
                  innych „wielebnych”. Co z Kościoła czynią narzędzie do realizacji własnych
                  często niskich ambicji. TRZEBA to wytykać na każdym kroku, bo w innym wypadku
                  błędy krucjat, inkwizycji, mogłyby się powtarzać. Wbrew temu, co mówisz, ludzie
                  w swej mentalności aż tak bardzo się nie zmienili od czasów rzymskich, a jeśli
                  już, to często na gorsze.”

                  Oczywiście, że się obrazilem! ;-))))

                  Ale żarty na bok...
                  Chodzi mi w zasadzie o coś zupełnie prostego, a mianowicie o fakt, że (jak
                  podpowiada mi moje życiowe doświadczenie) na świecie bardzo trudno o „ostre
                  kontrasty”; białe – czarne, złe –dobre itd... Większość zjawisk ma różne formy
                  pośrednie, różne odcienie szarości... Podobnie sprawa przedstawia się z
                  FENOMENEM, jakim jest instytucja zwana Kościołem, naturalnie z punktu widzenia
                  niezaangażowanego obserwatora, kogoś z zewnatrz, bo członkowie tegoż Kościoła
                  nie widzą w nim fenomenu, ale przyrzeczoną Piotrowi przez Jezusa naturalną
                  rzeczywistość:
                  "Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale
                  zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą." ."(Mt 16,18).

                  To nie jest tak, że ta już 2 tys. lat istniejąca wspólnota, z lepszym czy
                  gorszym skutkiem próbująca naśladować pewnego Nauczyciela z Nazaretu, była jest
                  i zawsze będzie zła, zdeprawowana - słowem przynosząca ludzkości głównie
                  straty, wojny, cierpienia i ileś tam jeszcze innych nieszczęść! Przeciwnie,
                  bilans MUSI jednak być dodatni, bo inaczej instytucja ta przestałaby po prostu
                  istnieć, przeminęłaby, jak przemijały wszystkie potęgi, systemy, organizacje i
                  zajwiska społeczne oparte TYLKO, lub w przeważającej części na błędach i złu,
                  bez względu na własne, mające zapewnić im „nieprzemijalność” zabezpieczenia i
                  obronne struktury. Wystarczy tylko przypomnieć sobie losy rożnych „imperiów” i
                  królestw, „tysiącletnich Rzeszy”, przepowiedni „świetlanej przyszłości po
                  ostatecznym zwycięstwie komunizmu” itp. , aby uzmysłowić sobie nietrwałość
                  rzeczy opartych na fałszywych przesłankach, a do tego „ludzką ręką
                  uczynionych”...
                  Nawet różne pierwotne i późniejsze wierzenia i systemy religine deaktualizowały
                  się stosunkowo szybko, poza dwoma wyjątkami właśnie, a mianowicie judaizmem i
                  chrześcijaństwem. Buddyzmu i islamu nie biorę po uwagę, bo pierwszy z nich jest
                  właściwie kierunkiem filozoficznym, za bardzo trzymajacym się doczesności
                  (reinkarnacja, stany absolutnego poznania, Nirwana itd.), a islam
                  to "zreformowany" konglomerat judaizmu i chrześcijaństwa, wydajacy ostatnio
                  tak straszliwe "owoce", że zgodnie z powyższą tezą, nie wróżę mu osobiście
                  długiego żywota...

                  Także człowiek, wbrew Twemu, co napisałeś, nieustannie ewoluuje ku dobremu,
                  jest coraz mądrzejszy, szlachetniejszy, coraz bardziej ucywilizowany i świadomy
                  swego POSŁANNICTWA, a mianowicie pomnażania wokół siebie dobra , co dla żydów
                  i chrześcian związane jest z jego (człowieka) POCHODZENIEM, jego statusem
                  STWORZENIA, powołanego do WIECZNEGO istnienia „na obraz i podobieństwo” swego
                  DOSKONASŁEGO i DOBREGO Stwórcy. Gdyby było inaczej, a człowiek, jako istota
                  rozumna kierowałby się jedynie (lub przeważnie) złem, to po prostu przestałby
                  istnieć! Zresztą także i wszelkie pozostałe organizmy żywe zostały
                  tak "zaprogramowane", że rządzą się prawami selekcji POZYTYWNEJ, bo zło i
                  destrukcja zawsze prowadzą do samozniszczenia i niebytu...

                  Przepraszam za ten zbyt długawy wstęp, ale zależy mi na tym, abyś zrozumiał, że
                  ja osobiście PRZEMYŚLAŁEM dogłębnie własną dezyzję wiary w Boga i nie staję w
                  obronie Kościoła "dla zasady" czy "z rozpędu", bo urodziłem sie katolikem i tak
                  mi mama i tata, a także ksiądz proboszcz "nakładkli" do głowy... Po latach
                  wewnętrznych rosterek, intensywnych lektur i uporczywych poszukiwań, całkowicie
                  świadomie i dobrowolnie zdecydowałem się uwierzyć, intuicyjnie kierując się
                  uniwersalną zasadą, przekazaną nam w Piśmie Św., ktora brzmi: "Poznacie ich po
                  ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi?”(Mt 7,16)

                  Wróćmy jednak ponownie do fenomenu Kościoła i jego "owoców". Otóż właśnie
                  Kościół (pojmowanym przeze mnie dla celów praktycznych, w szerokim znaczeniu
                  Kościoła Powszechnego – chrześcijańskiego) trwa o dziwo już dwa tysiące lat, a
                  wraz ze swoimi judaistycznymi korzeniami, których – wbrew rożnym porąbanym
                  Rydzykom i Jankowskim – NIGDY się nie wyrzekł, nawet sześć do siedmiu tysięcy
                  lat! Wystarczy sobie uswiadomić, ile razy próbowano wiarę w JEDYNEGO BOGA
                  zniszczyć, począwszy od biblijnych historii o prześladowaniach Żydów, poprzez
                  męczeństwa pierwszych chrześcian, odgórne rozkazy i zakazy - poczynając od
                  rzymskich cesarzy przez Rewolucję Francuzką, Bismarcka, aż po Stalina i jego
                  następców, żeby zachwycić się jej fenomenalną (my to nazywamy transcendentalną)
                  siłą przetrwania! A przecież Kościół jest naturalnym depozytarjuszem wiary w
                  jednego Boga, strażnikiem bogactwa chrześcijańskiej TRADYCJI, chroni je, żyje
                  nimi, a przez to ciągle trwa!
                  Nie wiem czy wiesz, ale to właśnie chrześcijaństwo jest ciągle jeszcze
                  najbardziej prześladowaną religią świata!

                  Nawet fakt, że także i sam Kościół dawał niestety często powody do ataków, że
                  sam bywał instytucją okrutną, krwiożerczą, że - jak Ty to ujmujesz - zbyt
                  często pchał się do władzy, uzurpował sobie prawo nieomylności, pouczał,
                  szkalował, słowem często oddalał się od nauk swego Założyciela, bilans musi
                  mieć jednak DODATNI, bo przetrwał i nic nie wskazuje na to, że wkrótce
                  przeminie! Kościół zmieniał się, reformował, błądził i nawracał się; mało tego,
                  zaryzykuję twierdzenie, że już niedługo znowu ZMIENI SIĘ nie do poznania, ale
                  będzie nadal trwał...
                  A wszystko wskutek wspomianego już DODATNIEGO bilansu!
                  Tylko skończony dureń , lub agresywny ateista nie zauważy pozytywnej i twórczej
                  roli, jaką chrześcijaństwo (a więc i Kościół) odegrało w dziejach świata, we
                  wszystkich dziedzinach życia i na wszystkich etapach rozwoju człowieka, MIMO
                  wielu podknięć, nieudanych i błędnych doktryn, obrażania się na niektóre
                  słuszne naukowe te
                  • Gość: Juras Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami" (cz. 2-ga).... IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 20:10
                    Tylko skończony dureń , lub agresywny ateista nie zauważy pozytywnej i twórczej
                    roli, jaką chrześcijaństwo (a więc i Kościół) odegrało w dziejach świata, we
                    wszystkich dziedzinach życia i na wszystkich etapach rozwoju człowieka, MIMO
                    wielu podknięć, nieudanych i błędnych doktryn, obrażania się na niektóre
                    słuszne naukowe teorie itd.

                    A co z całą sferą duchowości, moralności i etyki?

                    Nawet Ty, kiedy pyskujesz na Kościół, domagając się ode mnie, abym "udowodnił"
                    Ci, że nie jest on instytucją z gruntu złą, nie zdajesz sobie sprawy, że tego
                    opiniowania, tego protestowania i wartościowania nauczyło Cię właśnie
                    chrześcijaństwo (a więc pośrednio także i Kościół), że nie byłbyś tym, kim
                    jesteś, tym wrażliwym na niesprawiedliwość, zakłamanie, niesłuszne bogacenie
                    się, gdyby nie DEKALOG i jego rozwinęcie w tzw. chrześcijańskiej nauce
                    społecznej, że to właśnie chrześcijaństwo Cię ukształtowało i wychowało! I nie
                    ma tu żadnego znaczenia fakt, że może nie chcieli tego Twoi rodzice, albo że
                    jakaś tam „herarchia” czy poszczególni członkowie Kościoła bardzo
                    często „gorszyli” Cię, łamiąc z premedytycją wyznaczone przez tenże Kościół
                    normy; Twoja wrażliwość i dążenie ku DOBRU wskazują nieomylnie na
                    chrześcijański rodowód!

                    Tak nawiasem mówiąc, z tymi negatywnymi zjawiskami w Kościele jest trochę tak,
                    jak z katastrofami lotniczymi; mimo iż latanie samolotem jest statystycznie
                    najbardziej bezpieczną formą podróżowania, kiedy zapytać zwykłch ludzi, to
                    prawie wszyscy samolot ustawią na samym końcu listy bezpiecznych środków
                    transportu, no bo przecież tyle tych katastrof, w których przeważnie WSZYSCY
                    giną, coraz więcej zamachów, porwań! Nikt nie mówi o tych setkach tysiecy
                    UDANYCH przelotów, o komforcie i szybkości podróżowania, ale właśnie o tych
                    sporadycznych acz spektakularnych katastrofach...

                    Gazetę wyborczą NIE INTERESUJE pisanie o setkach tysięcy dobrych,
                    sprawiedliwych, uczciwych, oddanych Bogu i ludziom duchownych, o ich
                    harytatywnej działalności, o misjonarzach, którzy na wszystkich kontynentach
                    służą Bogu przede wszystkim poprzez zaangażowaną pomoc ludziom w ich
                    codziennych troskach, o siostrach zakonnych, pracujących z najbardziej umysłowo
                    upośledzonymi ludzkimi "potworkami", o tysiącach odnowionych duchowo,
                    postawionych ponownie "na nogi", ludzkich wrakach i wykolejeńcach,
                    potencjalnych samobójcach, ludzi załamanych psychicznie, którzy poprzez dobrą
                    spowiedź czy choćby tylko zwykłą rozmowę, odzyskali wiarę we własną
                    niepowtarzalność, własną wartość, nie przeczytasz tam o tak potrzebnym w
                    dzisiejszch burzliwych czasach pozytywnym „ładowaniu akumulatorów” w
                    następstwie wspaniale przeżytej eucharystycznej Uczcie, o setkach hospicji, w
                    których tysiące nieuleczalnie chorych umiera KAŻDEGO DNIA w męczarniach i dla
                    których przyniesiony przez kapłana kawałek (ach, jakże śmiesznego!) Opłatka,
                    żarliwe wskazanie na Krzyż i ciepła, serdeczna rozmowa, to ponowny powrót do
                    ŻYCIA, to niejednokrotnie bohaterska akceptacja własnego cierpienia, to
                    olśniewające zrozumienie jego głebokiego sensu, jego uświęcenie... Nie, o tym
                    nie ma w Gazecie Wyborczej, bo dobro - to zwykłe, na małą, zaciszną skalę -
                    jest mało spektakularne i zupełnie nieciekawe!

                    Co innego biskup-homoseksualista lub pływający w przepychu żydożerczy, całujący
                    minstrantów w usta prałat albo też jakiś wikary-aferzysta, naciągający skarb
                    państwa na milony! To są dopiero sensacje! Dokopać czarnemu!
                    A to wcale nie oni lecz właśnie takie wymienione przeze mnie powyżej trudne do
                    zastąpienia i do przecenienia, ale bardzo nieciekawe małe i duże akty miłości
                    blizniego, ofiarności, zaangażowania, pokorne próby rzeczywistego naśladowania
                    Jezusa z Nazaretu, decydują o dodatnim bilansie i o sile chrześcijanskiej
                    wspólnoty zwanej Kościołem!
                    Trzeba zdawać sobie z tego sprawę i brać po uwagę WSZYSTKIE aspekty, zanim
                    zupełnie nietaktownie i z obraźliwą arogancją zarzuci się
                    Kościołowi „ludobójstwo” i wszystkie inne plagi, spadające na „bezbronną”
                    ludzką społeczność...

                    Na koniec pewna uwaga.
                    Pytasz: „Wszak Kościół to Ty, prawda?”
                    Odpowiadam: Oczywiście! To jest właśnie ta wielka tajemnica człowieka
                    wierzącego, że utożsamia się całkowicie z własną wspólnotą wyznaniową. Ja wiem,
                    to trudno zrozumieć, trochę nieudolnie próbowałem wyjaśnić to zjawisko
                    stosunkiem do własnych rodziców, ale to coś jeszcze bardziej głębszego i...
                    duchowego!
                    Doskonale ujął to największy Teolog pierwotnego Kościoła, Paweł z Tarsu pisząc
                    w liście do Koryntian:

                    „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno
                    Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy,czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też
                    zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne
                    [członki]. Jeśliby noga powiedziała: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do
                    ciała - czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho
                    powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała - czyż nie
                    należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub
                    gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał,
                    stworzył [różne] członki umieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była
                    jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem zaś wprawdzie liczne są
                    członki, ale jedno ciało.”(1 Kor 12,13-20)

                    i dalej:

                    „Nie może więc oko powiedzieć ręce: Nie jesteś mi, potrzebna, albo głowa
                    nogom: Nie potrzebuję was. Owszem, niezbędne dla ciała bywają te właśnie
                    członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku,
                    tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o
                    przyzwoitość wstydliwych członków ciała, gdyż wobec tych, co nie należą do
                    wstydliwych, nie istnieje taka potrzeba. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało,
                    że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, aby nie powstało
                    rozdwojenie w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie
                    nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne
                    członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie,
                    współradują się wszystkie członki.” (1 Kor 12,21-26)

                    Proponuję, abyś uważnie przeczytał sobie te fragmenty, może nawet
                    kilkakrotnie...
                    To nie fanatyzm, ślepota czy bezkrytyczne zaufanie, a po prostu potrzeba serca
                    powodują, że bronię Kościoła, który potrzebuję, który kocham, podziwiam, ale
                    też z którym cierpię gdy błądzi i raduję się kiedy uświęca...

                    Postaraj się to zrozumieć...

                    Pozdrowienia

                    Juras

          • Gość: Lukrecja Juras ma racje, a jedynie myli sie co do IP: *.crowley.pl 14.10.04, 16:31
            krzyzowcow, gdyz oni akurat byli "katolikami", a nie chrzescijanami
          • Gość: Indy Re: Krzyzowcy nie byli "katolikami".... IP: *.wmgalicja.krakow.pl 14.10.04, 17:28
            niemodyfikiowanie religii wiaze sie zapewne z tym ze ktos faktycznie w nia
            wierzy
          • Gość: PiKo Re: Uff - co za ulga... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:44
            ...nareszcie jakiś rozważny, mądry osąd sytuacji. A już myślałem, że wszyscy to
            pacyfiści, antyglobaliści, anarchiści,... Dzięki.
      • Gość: Bartek Zgodnie z ta logika ... IP: 195.190.143.* 13.10.04, 20:42
        jezeli twoj sasiad okaze sie wielokrotnym gwalcicielem, to ciebie tez powinno
        sie wykastrowac
        • Gość: BOLIGLOWA LEWACKIE PRAWO,ZA PYSKOWWKE SCIECIE GLOWY LUB WIEZ IP: *.sympatico.ca 13.10.04, 23:02
          Mozna to odniesc do europejskiego zwyczaju wsadzenie do wiezienia za pyskowke.
          Za rabunek miliardow poprzez brudny handel lekami tylko pare miesiecy. Zawsza
          bandzion z banku moze sie bronic, ze on jest szlachetny a oskarzenie to
          pyskowka. Tak w rzeczywisyosci jest na zachodzie. To swojego rodzaju szntaz
          ludzi orgabionych przez farmy prawnicze za pomoca wiecznego sedziego. Tak
          naparwde to nie wiadomo co jest bardziej niehumanitarne. Masowe ograbianie
          ciezkopracujacych przez grube brzuchy z cygarem czy sciecie paru osobom glowy.
          • Gość: Anjew Re: LEWACKIE PRAWO,ZA PYSKOWWKE SCIECIE GLOWY LUB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:15
            Koszmarne brednie, w odniesieniu do bestialskich mordow jakich dokonuja ci
            zboczency...
            • Gość: tyo Re: LEWACKIE PRAWO,ZA PYSKOWWKE SCIECIE GLOWY LUB IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:13
              o kim piszesz? o Amerykanach? masz rację ... GI Joes to zboczeńcy .. normalny
              człowiek nie robiłby tego co oni robią w Iraku
              • Gość: Henry Re: LEWACKIE PRAWO,ZA PYSKOWWKE SCIECIE GLOWY LUB IP: *.fastdatatech.com / 216.38.216.* 14.10.04, 16:26
                Byles w Iraku, widziales co tam sie dzieje? Jezeli nie to nie pisz bredni.
                • Gość: tyo Re: LEWACKIE PRAWO,ZA PYSKOWWKE SCIECIE GLOWY LUB IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:44
                  rzeczywiście poniosło mnie ... wszyscy z danej grupy nie mogą być "źli"
                  ale co do tego co się tam dzieje .. nie musze tam być ... informacji jest
                  mnóstwo .. wystarczy ją chłonąć i analizować i wyciagac wnioski ...
                  jesli widze zdjęcie 5-6 letniego dziecka z paskudnym złamaniem przedramienia
                  (ok. 5 cm kości zostało wyrwane wraz z otaczajacymi mięśniami - i jesli wiem, że
                  to dziecko zostalo wyniesione z domu w Falludżu zbombardfowaneo przez Amramsa
                  "made in USA" , i jesli podobne relacje są w kilku różnych źródłach, to powiedz mi ?
                  jak mam to zinterpretować?
                  kto zrobił to temu dziecku?
                  masz dzieci, wnuki, młodsze rodzeństwo?
                  to weź jedno z nich na kolana i wyobraź sobie że to jemu urwało raczke ... i
                  wtedy jeszcze raz powiedz mi, że pisze głupoty ...
                  takie rzeczy najlepiej analizować z "własnego punktu siedzenia" ...wyobrazajac
                  sobie siebie na miejscu ofiary .. siebie lub kogoś bliskiego ...
                  • Gość: Bolo Re: LEWACKIE PRAWO,ZA PYSKOWWKE SCIECIE GLOWY LUB IP: *.gnss.com 14.10.04, 17:51
                    A dlaczego cie nieponosi jak jakis skurwysyn wjezdza ciezarowka w tlum kobiet i
                    dzieci cieszacych sie z otwarcia nowej oczyszszalni lub wodociagu?
                    Faktycznie te dzieci beda pily czysta wode (z moze nawet Amerykanskiej rury).
                    Toz to byl by czyn straszliwy! Ale mamy "bohaterski" ruch oporu ktory im to z
                    tych malych glupich glowek wybije - raz na zawsze!
        • Gość: xxx Re: Zgodnie z ta logika ... IP: *.aster.pl 14.10.04, 16:34
          zgodnie z logiką pacyfistów ' jeżeli twój sąsiad jest gwałcicielem to należy
          pozwolić mu gwałcić bo taka jego kultura; w końcu każdy odbywa stosunki
          seksualne [może z wyjątkiem tych co to celibat ślubowali]'
        • Gość: Indy Re: Zgodnie z ta logika ... IP: *.wmgalicja.krakow.pl 14.10.04, 17:39
          zgodnia z ta logika to fakt - powinni mnie wykastrowac. i problemem jest to ze
          99% ludzi posluguje sie ta logika. islam to miliony ludzi. a my czytamy o
          islamie tylko jak ktos kogos zabije. i myslimy ze islam to zabijanie.
      • Gość: bumbum Re: kazdy pretekst jest dobry dla rasistow! IP: 129.81.192.* 13.10.04, 23:47
        Widac, ze owe przypadki (scinania) sa swietna
        pozywka dla rodzimych (polskich) rasistow
        wszelkiej masci! Skad sie w Polsce tyle
        tego rasistowskiego, smrodliwego
        g...a bierze?

        p.S. Coz, taka, np. "Trylogia" Sienkiewicza
        pokazuje Polakow scinajacych glowy, podpalajacych,
        czy wbijajacych na pal. I to jakos w wiekszosci
        czytelnikow nie budzi wielkich emocji.
        Hej, rasisci - czy wstydzicie sie za
        swoich "dzikich" przodkow???
        • Gość: xxx Re: kazdy pretekst jest dobry dla rasistow! IP: *.aster.pl 14.10.04, 08:06
          Dzikich przodków ma każdy. Problem polega na tym, że niektórzy się od swoich
          dzikich przodków nie różnią
      • Gość: KDUDII Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.ne.client2.attbi.com 14.10.04, 04:15
        Atom stary
      • Gość: swiat bez busza Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 10:19
        Ależ ty jesteś zwolennikiem Saddama Husejna, nieprawdaż?
        • Gość: tyo poczytaj co napisała Farnaz Fassihi IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:18
          reporterka z Wall Street Journall - trafiła za to na "zaplanowane wakacje" -
          wg. niej gdyby Saddam został dopuszczony do kandydowania, wygrałby z miażdżącą
          przewagą ...
          tekst po polsku jest tutaj z linkami do oryginałów
          www.lokalny.net
    • Gość: antypacyfista Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.10.04, 20:51
      Nie widzisz pieprzony pacyfku żadnej róznicy śmiercią od bomby a śmiercią od
      dekapitacji? Czy to pacyfistyczne idee odebrały ci rozum, czy już urodziłeś
      upośledzony umysłowo?
      • Gość: Ziucio Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.10.04, 20:55
        Pacyfiści, anarchiści i lewacy to jest niestety bydło, które w krytycznej dla
        kraju sytuacji od razu podniesie ręce do góry i zacznie machać białymi flagami.
        Należałoby ich wszystkich deportowac do krajów muzułmańkich, skoro tak ukochali
        sobie muzułmanów.
        • Gość: a psik Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.zrpa.com 13.10.04, 21:22
          nie rozumiesz pojecia deportowac palancie......
      • Gość: a psik Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.zrpa.com 13.10.04, 21:20
        no tak smierc od bomb jest ladniejsza.....i jakos przyjeta w swidomosci jako
        cos normalnego na wojnie moze sie trzeba skorygowac i przyjac ze obciecie glowy
        tez moze byc normalne na wojnie....
        • Gość: XXX Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 67.131.131.* 13.10.04, 22:43
          Ale zeby zaraz obcinac glowy tym ktorzy zamiast walczyc przyjechali niesc pomoc?
          • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:25
            nikt ich tam nie zapraszał ...
            przyjechali tam dla kasy albo zaspokojenia takich czy innych swoich ambicji
            tam trwa wojna z brutalnym okupantem (z GI Joes dla tych którzy nie kojarzą kogo
            mam na mysli) ... i powstańcy muszą zrozi wszystko, żeby nie pozwolić rzadowi
            kolaborantów na umocnienie swojej władzy
            każda metoda jest dobra ...
            nie chcesz mieś uciętej głowy? nie jedź do Iraku
            • Gość: Bolo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.gnss.com 14.10.04, 17:16
              Co ty debilu pierdolisz. Jak to ich niezapraszal. Czy ty durniu wiesz ,ze
              wiekszosc Irakijczykow ma w dupie tych twoich "partyzantow" w dupie i po
              dziurki w nosie? I jak by mogli to za jednego "partyzanta" wzieli by 10
              obcokrajowcow ktorzy pomoga odbudowac i reorganizowac kraj aby ich dzieci mogly
              normalnie zyc? A skad wiem? Bo debilu mam wielu kolegow z Iraku, ktorzy maja
              rodziny w Iraku, ktorzy mieszkaja w Iraku. A ty mlocie powtarzasz tylko te
              durne slogany pisane w durnych lewackich gazetach.
              • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:48
                widzisz .. Twoja odpowiedź byłaby bardzo na temat gdyby nie inwektywy ... panuj
                na emocjami na przyszłość, bo przysłaniają Twoją niewątpliwa inteligencję ...
                z wielką chęcia odpowiedziałbym na Twój post, ale nie mam czasu i ochoty na
                walkę z czyimś brakiem umiejetności panowania nad emocjami
                • Gość: Bolo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.gnss.com 14.10.04, 17:57
                  Fakt ponioslo mnie. Ale dlatego ,ze po przeczytaniu twoich poprzednich postow
                  doszlem do wniosku ,ze sie poprostu nabijasz i cieszysz z tego ,ze paru dobrych
                  ludzi jest mordowanych w straszny sposob. Przeczytaj swoje posty jeszcze raz to
                  pewnie sam zauwazysz ,ze tak to mozna odebrac. Jezeli nie miales takiego
                  zamiaru to cie przepraszam. Ja staram sie panowac nad emocjami ale nic mnie tak
                  nie ponosi jak pogarda dla ludzkiego zycia (to dotyczy obu stron konfliktu)
            • Gość: XXX Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 67.131.131.* 14.10.04, 18:01
              To sie nazywa znieczulica, jak komus robia krzywde "przejdz tylko, najlepiej
              niezauwazenie, bo ciebie to nie dotyczy", jak tak na to patrzysz to wyrazy
              wspolczucia...
      • Gość: pruchno Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 13.10.04, 21:48
        Jaka jest według Pana różnica w śmierci od bomby i od ścięcia czym-tam-ktoma ?
        • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 08:33
          Różnica jest w tym co się czuje przed śmiercią. Nie sądzę aby śmierć od bomby
          była aż tak upakarzająca jak śmierć przez podcięcie gardła. Takie traktowanie
          jeńców redukuje je do pozycji bydła rzeźnego. Ponadto chciałam przypomnieć, że
          w przeważającej liczbie przypadków [wyłączając tych co umierają w wyniku
          odniesionych ran] śmierć od bomby jest nagła, nie czeka się na nią tygodniami,
          nie słyszy się wyroku etc. Dla mnie obrządek śmierci przez podcięcie gardła
          można porównać tylko do składania ofiar z ludzi bogom w starożytnych czasach,
          ale bez obietnicy raju po śmierci.
          • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:29
            czyli kobieto wolałabyś, żeby ktoś podłozył bombe w przedszkolu lub szkole
            Twojego dziecka niż, żeby wszedł tam i poderżnał mu gradełko?
            jestes chora ...
            pozwól, że ci zwrócę uwagę, że w obu przypadkach Twoja pociecha bedzie MARTWA
            ... i Twój ból bedzie równie wielki ...
            chociaż może sie mylę, Ty nie masz uczuć więc bólu nie bedzie w obu przypadkach
            .. po prostu "okocisz" sie po raz drugi ... i bedzie kolejna dzidzia
            • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 16:48
              Dziękuję za wielki szacunek dla mnie i mojego dziecka wyrażony w twojej
              wypowiedzi. Retorykę rybeńko to ty już przejąłeś od tych co główki obcinają. Jak
              rozumiem ty osobiście wolałbyś tygodniami czekać aż ci gardziołko poderżną, na
              kilka minut porzed śmiercią chciałbyś być upokorzony i potraktowany jak bydło
              rzeżne a potem czuć ten nieznośny ból o którym myślałeś przez kilka tygodni. Na
              dodatek miałbyś świadomość, że twoje upokorzenie będzie oglądane przez miliony
              ludzi. W porównaniu z takim przeżyciem śmierć od bomby wydaje się humanitarna.

              I ostatnia uwaga wyrazu 'okocić' to możesz używać w stosunku panienki którą
              p***** skoro jest taka zdesperowana by się z tobą zadawać to widocznie na to
              zasługuje.
              • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:51
                po prostu zwróciłem uwagę na Twoje różnicowanie sposobu zabijania ... dla mnie
                różnicy nie ma .. bomba, czy nóż .. efekt jest taki sam ... śmierć
                • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 19:23
                  może śmierć to śmierć, ale cierpienie przed śmiercią jest realne. Czasami śmierć
                  jest nawet wybawieniem [proponuję woluntariat w hospicjum]. Dla mnie całe
                  zezwierzęcenie procesu uśmiercania stosowanego przez terrorystów w iraku ma
                  miejsce przed śmiercią ofiary. I za diabła nie potrafię pojąć jak znęcanie się
                  nad nie-wojskowymi i ich publiczne upokarzanie może pomóc w odbudowie i
                  budowaniu suwerenności iraku. I jeszcze jedno zastanów się kto tak naprawdę
                  straci gdy amerykański plan budowy demokracji w Iraku powiedzie się. Czy zwykli
                  irakijczycy, którzy uzyskają dostęp do dóbr konsumpcyjnych czy p****
                  muzułmańskie duchowieństwo, które ma obecnie władzę nad życiem i śmiercią
                  poddanych a w ciągu dekady lub dwóch od rozpoczęcia westernizacji ich wpływ na
                  życie ludności nie będzie większy niż w Polsce [kto się nimi tak naprawdę
                  przejmuje], a po następnych kilkunastu latach irak może być tak muzułmański jak
                  Francja katolicka [tylko z nazwy]. Tyo jeżeli przeczytasz tą wypowiedź to będę
                  Ci bardzo wdzięczna jeżeli uświadomisz mnie [ to nie ironia tylko ciekawość]
                  dlaczego z takim zapałem bronicie władzy tych p****** mułów.
                  Nie mogę się oprzeć napisaniu jeszcze jednego zdania. Gdybym była irańskim
                  ajatollachem to ostatnie pieniądze przeznaczyłabym na finansowanie tzw irackiego
                  ruchu oporu. Jak myślisz dlaczego?
      • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:21
        a ty widzisz? jaką? i w tym i w tym przypadku "obiekt" jest martwy
        Irakijczycy nie obcinają głów Amerykanom w Kentucky .. Amerykanie i ich służący
        (miedzy innymi WP) nieproszeni sami ich odwiedzili
        nie okłamujmy się ... Wojsko Polskie to okupanci i kolaboranci
        • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 17:00
          Gość portalu: tyo napisał(a):

          > a ty widzisz? jaką? i w tym i w tym przypadku "obiekt" jest martwy
          > Irakijczycy nie obcinają głów Amerykanom w Kentucky .. Amerykanie i ich służący
          > (miedzy innymi WP) nieproszeni sami ich odwiedzili
          > nie okłamujmy się ... Wojsko Polskie to okupanci i kolaboranci

          Jasne trup jest trup. tyo jest wszystko jedno czy go zetną na gilotynie czy
          zamęczą na śmierć. Człowieku czy ty zastanawiasz się co wypisujesz.

          A'propos Dlaczego rybeńko nie protestowałeś gdy biedni irakijczycy byli zabijani
          przez SH? Czyżby byli ludzie, którzy mogą dokonywać zbrodni bez twojego
          potępienia [ poza ludźmi podrzynającymi gardełka}.
          • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:54
            masz rację ... amerykańskie bomby zabijają "inaczej" od irackich noży .. nie
            pojmuje róznicy ... ale mam nadzieję, że mi wyjasnisz ...
            a co do Saddama .. storzyła go Ameryka, a twórca zawsze odpowiada za swoje
            dzieło, wiec Amerykanie zabijali i wtedy i teraz ...
            • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 20:09
              Naprawdę myślę, że woluntariat w hospicjum dobrze by ci zrobił zobaczyłbyś
              wówczas, że sama śmierć potrafi być mniej straszna od koszmaru, który ją
              poprzedza. Rozumiem, że jesteś z jakiś względów wkurzony na amerykanów. Potrafią
              być wkurzający. Traktują często inne nacje jak istoty niższego rzędu kontakt
              zawodowy z nimi może być bardzo upakarzającym przeżyciem. OK. Ale spójrz na ten
              cholerny irak z innej strony. Czy naprawdę w Iraku jest ogólnonarodowe
              powstanie? Tylko 5% kraju to tzw no-go area [tereny na które nie może wejść
              armia amerykańska]. W pozostałej części kraju co prawda wybuchają bomby ale
              ludność do wojaczki się nie rwie. Wręcz przeciwnie. Przed punktami
              rekrutacyjnymi do policji i wojska ustawiają się kolejki mimo, że jest to
              cholernie niebezpieczne bo 'powstańcy' lubują się w zabijaniu 'kolaborantów'.
              Ludzie, których było na to stać uciekli z Nadżafu i Falludży zamiast wspomagać
              zbrojny opór. Irakijczycy jak wszyscy normalni ludzie [niezależnie od religii]
              chcą spokojnego życia . Oni nie mają nic do zyskania walcząc. Za to mogą wiele
              zyskać na ustabilizowaniu się sytuacji w kraju. Walkę podejmują tylko ci co maja
              wiele do stracenia. Jak wspomniałam wyżej jest to duchowieństwo i [o czym
              zapomniałam wspomnieć przedtem] niektórzy przywódcy rodowi. Ich władza nie
              przetrzyma otworzenia się społeczeństwa na wpływy zachodnie. Broniąc
              irakijczyków przed amerykanami tak naprawdę popierasz rządy panów w brodami.
              Mogę przewrotnie zapytać za co tak nienawidzisz irakijczyków, że chcesz aby muła
              czy iman mieli władzę nawet nad ich łóżkiem, za co tak nienawidzisz irackich
              dziewcząt, że chcesz oby ich życie wyglądało jak życie niewolnika. Muzułmanie
              są OK tylko ich 'elita'..... I jeszcze raz chciałam podkreślić, gdyby większość
              irakijczyków nie była zadowalona [względnie ] z kierunku w którym irak idzie to
              'powstańcy'byliby liczebniejsi niż nowotworzona policja i armia iracka, a tak
              nie jest. Ja wojnę w Iraku widzę jako wojnę pomiędzy amerykanami a panami w
              czarnych turbanach [arystokracja duchowieństwa - podobno potomkowie Allaha]. W
              zależności od tego kto wygra irak za kilka lat będzie drugą turcją albo państwem
              teokratycznym [takim jak iran lub afganistan talibów]. W turcji ludziom żyje się
              lepiej prawda? A jeżeli chodzi o amerykanów. No cóż jeżeli z jakiś tam względów
              chcą wykonać brudną robotę ..... to kit z nimi
        • Gość: Bolo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.gnss.com 14.10.04, 17:24
          Ty debilu. Wojsko Polskie jest sila stabilizujaca w Iraku. Bez nich w ich
          rejonie zwykli kriminalisci (ktorych Sadam powypuszczal) niedali by zyc swoim
          ziomkom. Czy ty gowniarzu (przypuszczam ,ze jestes mlody szczyl) wiesz ,ze
          przedstawicielie wszystkich plemion w ich rejonie spotykaja sie z Polskim
          dowodztwem i dyskutuja jak pracowac razem? Chyba nie ma lepszego
          uwiarygodnienia tych sil niz poparcie lokalnych ludzi. Sa to przedstawiciele
          ludu a nie wladzy w Bagdazie. Tak ,ze mlocie najpierw troche poczytaj zanim
          bzdury napiszesz.
          • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:57
            dziękuję za uznanie jednak jakiegoś poziomu inteligencji w mojej skromnej osobie
            ...
            nasze WP jest lokajami GI Joes, pilnuje teraz porzadku, który tamci stworzyli
            swoim najazdem ...
            gdybym podpalił Twój dom a potem ofiarnie pomagał go gasić, to czy to zmniejsza
            moja winę za pozar?
            czy byłbyś mi wdzieczny za pomoc w gaszeniu wiedzac, że jestem podpalaczem?
            • Gość: Bolo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.gnss.com 14.10.04, 18:16
              Tak. Bylbym ci wdzieczny jesli bylo by to skutkiem np. :

              - Wynajmowal bym pokoj a ty przez swoja glupote nagral bys mi lokatora
              - Lokator okazal by sie niepoczytalny i usilowal mnie zabic lub wymordowac moja
              rodzine, a ja bym byl bezsilny wobec lokatora.
              - Doszedl bys w koncu do wniosku ,ze lepiej jak usuniesz w koncu tego lokatora.
              - Pare pokoi zajelo sie ogniem przy usuwaniu "Lokatora"
              - Staral bys sie ugasic pozar z narazeniem swojego zycia.

            • Gość: Juras Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.04, 20:56
              Gość portalu: tyo napisał(a):

              > gdybym podpalił Twój dom a potem ofiarnie pomagał go gasić, to czy to
              zmniejsza
              > moja winę za pozar?
              > czy byłbyś mi wdzieczny za pomoc w gaszeniu wiedzac, że jestem podpalaczem?

              Jesli w moim domu szerzylaby sie zaraza, ktorej sam nie bylbym w stanie sie
              pozbyc, a ktora spalilbys mi wraz z domem, a nastepnie pomogl w gaszeniu pozaru
              i budowie nowego, wolnego od zarazy domu, TO BYLBYM CI ZA TO WDZIECZNY...

              Pozdrowienia
              Juras
          • Gość: misiek Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.drugi.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 00:45
            Dziwnym trafem to nie na zaproszenie przedstawicieli wszystkich plemion pojechało tam to wojsko, ale na zaproszenie niejakiego Busza. Radzę ci przemyśl lepiej podstawy tej naszej "bratniej" pomocy, bo po prostu wpakowaliśmy się w wielkie g.... zupełnie bez zastanowienia - skoro jeden debil wysłał swoje wojsko, wyślijmy i my...... do Czeczenii na przykład
            • Gość: Bolo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.gnss.com 15.10.04, 16:14
              Nietwierdzilem nigdzie ,ze Polskie wojsko polecialo do Iraku na zaproszenie
              zadu Irackiego. O ile pamietam dobrze to wtedy niebylo jeszcze
              nawet "tymczasowego" zadu Irackiego tak ,ze raczej niemialby kto nas tam
              zapraszac. Ja stwierdzilem sytuacje obecna. A obecnie wojska polskie i
              miedzynarodowe sa w Iraku potrzebne, chociaz by do ochrony ludnosci przed
              zwyklymi kryminalistami i aby starac sie zapobiec wojnie domowej. Z tego co
              wiem polacy sa tolerowani przez ludnosc miejscowa i ataki na naszych zolniezy
              sa w wiekszosci sprawa wystepow "goscinnych" "bojowkazy" z innych prowincji.
              Zgodze sie z toba ,ze wpieprzenie sie Amerykanow do Iraku jest co najmniej
              kontrowersyjne ale uwazam ,ze w obecnej sytuacji ludnosc Iraku potrzebuje
              pomocy. Fakt, mozna by sie wypiac tak jak wiekszosc "starej europy" i lapki
              zacierac ,ze jest zle. Ale czy to faktycznie pomoze Irakijczykom? Zobacz co sie
              dzieje w Sudanie ! Wszyscy gadaja i gadaja a ludzie jak gineli tak gina. A
              wystarczylo by pare krajow z jajami ktore by poslaly troche zolniezy tam.
              Czy Niemcy lub Francuzi nie mogli by tego zrobic? Przeciez nie sa "umoczeni" w
              Iraku! I co? I robia wielkie g**no, konczy sie tylko na gadce.
              Jest stare powiedzeni Polskie, "przyjaciol poznaje sie w biedzie"
              Mam nadzieje ,ze wielu Irakijczykow to dostrzeze. Przynajmniej moi koledzy z
              Iraku to dostrzegaja.
    • Gość: Gerry Scinanie glow to nowa metoda terrorystow i Al-Kaid IP: *.co.us.ibm.com 13.10.04, 20:58
      • Gość: jarek-Zyd ne telus To nie nowa metoda tylko dluga islamska IP: *.fastres.net 13.10.04, 21:27
        tradycja,.m w czasie marszu na Paryz w roku 731 w miesci narbone obcieli glowy
        wszystkim meskim tego miasta miszkancow, a bylo ich okolo 5 tys. Po kazdej
        nieudanej ich wyprawie wojennej obcinali glowy jencom wojennym, i prawie tak
        samo robili po wygranej bitwie( Kosowo, Mohacz ,Cypr itd), juz sie cos
        zapomnialo( bo latwo jest zapomniec , propaganda islamska bedac bombardowany ,
        co robila ta slawna islamska banda GIA w Algiere, rozpruwala brzuchy kobietom i
        podrzynala gardla mezczyznom........nie ma to jak ten szlachetny Islam.
        • Gość: a psik Re: To nie nowa metoda tylko dluga islamska IP: *.zrpa.com 13.10.04, 21:32
          ile to w Srebrnicy hylo rozwalonych ludzi prosze pana? bodajze Serbowie to
          zrobili.....
          • Gość: bimbo Re: To nie nowa metoda tylko dluga islamska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 22:49
            chcecie miec problem z głowy?Zróbcie co nasępuje;natychmiastowe zabicie 1000 muslimów,następnie natychmiastowa deportacja z Europy 10000 arabskich skurwysynów za 1-ego zabitego białego w krajach arabskich i sprawa natychmiast rozwiązuje się sama,proste!
            • Gość: jarek-Zyd ne telus Wystarczy za kazdego 10 tys do ich islamskiej IP: *.fastres.net 14.10.04, 10:40
              ojczyzny z powrotem poslac, oni juz tam napewno sami sie pozabijaja.
          • Gość: A.H zwierz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 22:52
            Szanowny apsiku, jak cie spotkam to oberzne ci glowe tepym kozikiem, oczywiscie
            nie pogniewasz sie bo to w twojej tradycji jest od dawna, mialem cie tu
            zwyzywac od skurwysynow itp ale nie zrobie tego, tak mozna potraktowac tylko
            czlowieka, ty nim nie jestes, jestes zwyklym islamskim zwierzem ktory ma daleko
            do swoich i moze tylko slinic sie z zachwytu i zazdrosci jak kumple z chordy
            sobie urzywaja.
            • Gość: bumbum Re: zwierz ? IP: 129.81.192.* 13.10.04, 23:53
              A.H.? Czy jestes kolejnym malym i smierdzacym
              rasista jakich wielu zdazylo juz wypowiedziec
              sie na tym forum??

              p.S. "Islamskie zwierze"? A czy wsrod przedstawicieli
              innych religii rodza sie sami dobrzy, grzeczni
              chlopcy? Nie ma gwalcicieli, zbiorowych mordercow
              oraz sadystow? Tak jak juz wczesniej napisalem -
              kazda "pozywka" jest dobra dla rasistowskiego g...a!!!
              • Gość: ares Re: zwierz ? IP: *.blich.krakow.pl 14.10.04, 08:55
                kazde uogolnienie jest zle, ale zauwaz ze proby usprawiedliwienia tych co nozem
                odcinaja glowe sa lekko smieszne, ze nie powiem zalosne. jesli jestesmy
                tolerancyjni to dlaczego tego samego nie mozemy wymagac od innych?
                • Gość: tyo Re: zwierz ? IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:42
                  tam jest wojna w toku ... wojna z brutalnym najeźdźcą (US) - to co robią jest
                  złe, ale poddanie się najeźdźcy, jest jeszcze gorsze ...
                  ci co giną ginąć nie muszą - wystarczy, aby tam nie jechali
                  == własnie Hiszpania przyszła mi do głowy ... i zamach ... ale z drugiej strony
                  Hiszpania była w koalicji
                  i tych ofiar żałuję ... bardzo .. ale tych w Iraku w ogóle .. oni sami sie o to
                  prosza jadac tam ...
            • Gość: tyo Re: zwierz IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:37
              a skąd wiesz .. że apsik, to nie dwumetrowy chłop z ponad 120 kg "na stelażu"
              a teraz poważnie ... popatrz na swoje dzieci, albo rodziców ...
              co wybierasz dla nich: śmierć od noża, czy bomby?
              załózmy, że - podobnie jak wielu Irakijczyków - nie masz innego wyboru?
              kazde morderstwo ma ten sam efekt ... obiekt jest martwy
              pomyśl trochę .. emocje to niedobrzy doradcy
          • Gość: jarek-Zyd ne telus I Serbowie wszystkim Musulmanom podrzynali IP: *.fastres.net 14.10.04, 10:38
            gardla, bo to co wolno Serbowi napewno wolno tez Musulmanowi. Czy Serbow za to
            nie ukarano, stracili Kosowo, czesc Bosni a co stracili Araby? Moze Albanczykow
            w Kosowie za cos ukarano?
        • demokrata5 Re: To nie nowa metoda tylko dluga islamska 14.10.04, 16:55

      • Gość: tyo Re: Scinanie glow to nowa metoda terrorystow i Al IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:31
        fakt .. polska narodową metoda jest: kłonnica, sztacheta, kij do bejzbola
        mogłem się pomylić co do kolejności i stopnia ważności w naszej kulturze
    • Gość: Cell Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 80.55.187.* 13.10.04, 22:46
      ...no cóż, brudne pastuchy też chcą mieć jakąś rozrywkę, a na nic bardziej
      wysublimowanego ich nie stać.
      Wykopać wszystkich mułłów na daleką bezludną wyspę, dać im po scyzoryku... i
      problem agresywnego islamu mułłowie załatwią sami z sobą. Na pociechę dostaną
      hurysy. Wirtualne.
      • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:46
        nie musisz brudu aż tak daleko szukać .. przejedź się tramwajem .. albo idź na
        msze do kościoła .. myslisz, że tam kadzidła Bogu palą? (dla zgorszonych: to
        było z dowcipu znajomego ksiedza:)
        • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 17:11
          tyo, przeczytałam więcej twoich wypowiedzi. Już nawet zła na ciebie nie jestem
          za te dzieci. Stary skąd w tobie tyle nienawiści? Jeżeli tak ci się tutaj nie
          podoba dlaczego nie wyemigrujesz? To wcale nie jest takie trudne. Trzeba tylko
          mieć dobry zawód.
          • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 17:59
            dziekuję za troskę ... a co do tej złości ... podobno podnosi poziom
            inteligencji ... szkoda, że przejsciowo
            • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 20:16
              Gość portalu: tyo napisał(a):

              > dziekuję za troskę ... a co do tej złości ... podobno podnosi poziom
              > inteligencji ... szkoda, że przejsciowo
              NIestety nie inteligencji, podniosi stopień mobilizacji organizmu podobnie jak
              kawa czy amfetamina. W życiu wszystkie drogi na skróty okazują się być błędnymi
              uliczkami. Gdy to odkryłam to tak się wk*** ,że przez trzy dni chodziłam pijana.
              To cześć, dzięki, że dałeś mi możliwość poćwiczenia bezwzrokowego pisania
              przepisywanie książek już mi bokiem wyszło.
        • Gość: Cell polski brud jakoś mniej śmierdzi.. IP: 80.55.187.* 14.10.04, 18:39
          ... niż arabska obmierzła głupota pastuchów.
          Tyo, racja, brudu nie muszę w Polsce szukać. Jednak nie chcę go tu więcej -
          zwłaszcza arabskiego. Wycia muezina też nie chcę, chyba że z bólu po kastracji
          bez znieczulenia. Metodą dwucegłówkową. pzdr
    • Gość: Eugen Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:17
      Niech ich wszystkich zbombarduja i bedzie spokoj...
    • Gość: antyislamozerca co wy wogole wiecie o islamie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:52
      lepiej sie poduczcie
      raport.blox.pl
      • Gość: Anjew Re: a nie np. "co wy wiecie o zabijaniu"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 15:29
        Bo "wierni" spod znaku polksiezyca to zdaje sie uwielbiaja - na zimno i powoli,
        bezbronnych, zwiazanych cywili, przed kamerami, na oczach swiata... W imie
        Allaha! "uderz go mieczem po szyji" Zarznac niewiernego, zbeszczescic zwloki...
        Widziales jakis film z ich egzekucji? Ja widzialem. Nie zapomne do konca zycia.
        To nie sa zadni wojownicy, tylko zboczency... Tego nic nie usprawiedliwia. To
        oczywiscie tylko pretekst, te islamskie brednie, tu chodzi tylko o radoche z
        mordowania, do ktorej trzeba dorobic idee. Tylko jakos w XXI wieku juz zaden
        chrzescijanin ani buddysta nie morduja w imie Chrystusa czy Buddy... A oni
        chetnie i jeszcze im inni 'wierni' przyklaskuja... Tyle sie ostatnio
        dowiedzialem o Islamie i jego wyznawcach...
        • Gość: tyo Re: a nie np. "co wy wiecie o zabijaniu"? IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:48
          cytat:
          "Tylko jakos w XXI wieku juz zaden
          chrzescijanin ani buddysta nie morduja w imie Chrystusa czy Buddy."
          koniec cytatu
          ależ mordują .. mordują ... i to nawet teraz, w tej chwili mordują ... ten ich
          Bóg nazywa sie SZMAL ...
          • Gość: XXX Re: a nie np. "co wy wiecie o zabijaniu"? IP: 67.131.131.* 14.10.04, 19:04
            Nie rozumiem co ma wspolnego Chrystus ze "SZMALEM". Jezeli ktos morduje dla
            szmalu, to nie jest tym samym kto wierzy w Chrystusa, bo wierzac w Niego, nie
            robi sie takich rzeczy przedewszystkim. Widzisz tu jakis zwiazek?
    • Gość: Programowiec Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 14.10.04, 00:10
      Uwazam,ze dzicz nalezy calkowicie zniszczyc z powiezchni ziemi,bo wiadomo takie
      zwyrodnialce juz nie przystosuja sie do cywilizowanego swiata.A nie moga znalezc
      sie miedzy normalnymi ludzmi,bo robili by to samo.Boze kiedy ten Swiat w koncu
      sie oczysci od takich antychrystow zwierzecych.
      • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 15:49
        oceniając po poziomie Twojej wypowiedzi .. to "mordowanie" powinno się zacząć od
        twoich rodziców ... bo Ciebie "popełnili"
    • Gość: sprawiedliwy ZAPLACA ZA TO WCZESNIEJ CZY POZNIEJ CI MORDERCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 00:58
      Nie ma ludzi bez kary za ich okrutne postepowanie!!! Kto mieczem wojuje od
      miecza ginie! Uwierzcie ze oni nie beda bezkarni.
    • Gość: abu Jakie znowu 3 minuty? - dementi IP: 212.122.207.* 14.10.04, 01:17
      Widzialem je wszystkie i jedynie nad nepalczykiem nieco zamarudzili... Nie
      mialem stopera, ale rzecz nie mogla przekroczyc minuty. Nie ma co przesadzac!
      • Gość: xxx Re: Jakie znowu 3 minuty? - dementi IP: *.aster.pl 14.10.04, 09:03
        czy uwzględmiłeś w swoich obliczeniach dłuuuuuuugie dmi oczekiwania na egzekucję?
      • Gość: magg Re: Jakie znowu 3 minuty? - dementi IP: *.range81-152.btcentralplus.com 14.10.04, 10:48
        Czy jestes psychopata czy tylko glupi?
      • Gość: henio Re: Jakie znowu 3 minuty? - dementi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 14:09
        znajdę cię posrańcu i załatwię ci tę minutę. co ty na to?
    • Gość: kojot Zniszczyc islam!!!! IP: *.patterson.dynamic.msstate.edu 14.10.04, 01:28
    • Gość: zostana spaleni bo im to sprawia przyjemnosc IP: *.client.comcast.net 14.10.04, 01:33
      byl tu juz gdzies artykul gdzie byl wywiad z tymi bandytami, przeciez
      powiedzieli wyraznie im to sprawia przyjemnosc, i dopiero skapowali sie ze
      trzeba cos dodac o walce z amerykanami, niepodlegoscia itd. predzej czy pozniej
      usa spali ich napalmem.
    • Gość: dziadzia Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 02:08
      Amerykanie mają tylko jedno wyjście.
      Wyjście z Iraku.
      Ale wiąże się to z "utratą twarzy"....chociaż to co mają ich politycy jest
      raczej dupą a nie twarzą....a to co robią nazwać można pierdnięciem w
      towarzystwie.

      Jest jednak problem : ROPA
      Więc czy zdecydują się wyjść ? ? ?
      Wątpię....
      • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 09:13
        Poza utratą twarzy widzę jeszcze jeden problem związany z wyjściem amerykanów z
        iraku. Jest nim otwarcie drzwi dla islamizacji europy w duchu fundamentalizmu
        islamskiego, który niewątpliwie ulegnie wzmocnieniu po klęsce amerykanów i
        zniszczeniu Izraela [co byłoby w tej sytuacji nieuniknione].
      • Gość: magg Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.range81-152.btcentralplus.com 14.10.04, 10:50
        Wyjscie z Iraku w takim momencie to jak wyzwolenie najgorszych zlych mocy,ktore
        wojsko trzyma ledwo, ledwo pod kontrola. Najglupsza rada. Jak sie narobilo
        takiego balaganu, to trzeba to najpierw posprzatac, zanim sie wezmie 'zabawki'
        i pojedzie do domu. Ucieczka nie wchodzi w rachube. Bush to wie.
      • Gość: Bolo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.gnss.com 14.10.04, 18:37
        I co wtedy? Czemu w Europie sie mysli ,ze wiekszosc Irakijczykow chce wycofania
        wojsk Amerykanskich? Irak to jest kupa roznych plemion i ludzie sobie zdaja
        sprawe ,ze po wycofaniu sie Amerykonow dojdzie dopiero to potwornych zezi.

        Tak ,ze przestancie powtarzac te same glupoty. Wiekszosc zamachow nie jest
        robiona przez Iracki ruch oporu ale przez importowanych terrorystow z
        osciennych krajow i sponsorowanych glownie przez Iran. Tylko pare procent
        niewyksztalconej poulacji Iraku sobie z tego zdaje sprawe.
      • Gość: XXX Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 67.131.131.* 14.10.04, 19:12
        To nie jest wyjscie dziaduniu. Raczej nie byloby zdrowym zostawienie ich teraz
        samym sobie, chyba ze juz nie obchodzi cie to co by dzialo sie dalej...
    • Gość: Albert Re: Dlaczego w Iraku s´cina sie˛ Irakijczyków IP: *.ny325.east.verizon.net 14.10.04, 02:46
      Jesli to sa TERRORYSCI to w takim razie AK byla rowniez organizacja terrorystyczna
      • Gość: Polka znieważasz lepszych od siebie, durniu IP: *.crowley.pl 14.10.04, 09:09
        AK nie mordowało niewinnych ludzi. Komu ścięli głowę?Kto Cię uczył historii. I
        takiej historii nauczysz swoje dzieci?????
    • Gość: Welcome to Hell www.ogrish.com IP: *.spray.net.pl 14.10.04, 03:26
      .. w czasie jednej z najnowszych egzekucji -> na filmie
      ogrish-dot-com-turkish-kurdish-beheading-video - ofiara (a raczej) sama głowa
      tego biedaka wyraźnie "żyje" kilkanaście sekund PO odcięciu ! Widać ruch języka.
      Podobno wg badań medycznych człowiek zachowuje świadomość dopoki mozg "zasila"
      reszta krwi z tlenem...

      Tylko wojna nuklearna uchroni świat przed tymi dzikusami !
      W USA niedawno zniesiono zakaz nabywania przez "Kowalskich" broni automatycznej
      typu AK-47 i M-16.. Na wszystkich forach aż szumi, że JESZCZE JEDEN ZAMACH w USA
      i dojdzie tam do rzezi muzułmanow, samosądow, itd. Ludzie są na skraju wkur...

      Problem w Europie to setki tysięcy żyjących tu muzułmanow (Francja, Anglia,
      itd.) i ew. "wojna domowa unijna"... brrr... koszmar. Studiują tu po to aby być
      mądrzejszymi i nas szybciej, sprawniej ELIMINOWAĆ poznając naszą technologię
      (patrz: artykuł w GW o zamachach na Bali 2 lata temu - ciarki przechodzą... !)
      • Gość: skok Racja .Czytałem w Rzepie taki artykuł o Arabach w IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 10:48
        UE i tam jeden z Arabów wypowiedział taki text "Zniszczymy was,waszą demokracją"
      • Gość: magg Re: www.ogrish.com IP: *.range81-152.btcentralplus.com 14.10.04, 10:53
        A czym ty sie roznisz od tych psycholi, ktorzy obcinaja biedakowi glowe?
        Jak sie ma 'nerwa'zeby cos takiego ogladac , z tzw. ciekawosci, a potem jeszcze
        opisywac jak jezyk sie rusza w odcietej glowie - to ja ci wspolczuje z calej
        sily.
        Ale nie roznisz sie zbytnio od tych pozbawionych emocji pod-ludzi.
    • Gość: J.G. Dlaczego w Iraku morduje się Irakijczyków ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 14.10.04, 05:02
      Chyba autorowi chodziło bardziej o to,że w Iraku morduje się nie tylko ludzi z
      otoczenia okupantów ,ale również Irakijczyków.Bo to,w jaki sposób pozbawia się
      życia,to sprawa drugorzędna.Chodzi tu przede wszystkim o efekt
      medialny,widowiskowość.A poparte jeszcze argumentami tradycji,prawa,czyni z
      tego rytuał.
      Ale to nie wymysł islamski.Przecież w czasie okupacji,polscy partyzanci też
      dokonywali akcji na mieszkania Polaków-kolaborantów,wygłaszali formułkę o
      wyroku i wyrok wykonywali,a z mieszkania sąsiada ofiary,Niemca zabierali tylko
      rewolwer,bo tak było bezpieczniej.
    • Gość: maruda Terror Alawiego IP: *.gdynia.mm.pl 14.10.04, 07:04


      Dlaczego ścina się Irakijczyków?

      Zarkawi ścinał obcokrajowców i podejrzanych o kolaborację. Neutralni Irakijczycy
      są mu więc przychylni.
      Ktoś wpadł na pomysł, by neutralnych Irakijczyków przekonać terrorem do
      przyjęcia wrogiej postawy wobec Zarkawiego. Wygląda to, jak część operacji z
      cyklu "bombardowanie Faludży w poszukiwaniu Zarkawiego".

      www.bbc.co.uk/polish/worldnews/story/2004/10/041013_iraq_money.shtml
      Alawi postawił mieszkańcom Faludży ultimatum. Ultimatum godne Hansa Franka: albo
      wydadzą Zarkawiego, albo zbombarduje Faludżę.

      Motywy? Zarkawi jest tu nieistotny. To tylko powód dla terroru Alawiego (terror
      to nie jest pojęcie tożsame z terroryzmem). W wolnych wyborach Alawi ma małe
      szanse wygrać z Sadrem, a korzystając z zamieszania ma szansę, przy okazji,
      wyrżnąć potencjalną opozycję przed wyborami. Nowy Saddam na haryzoncie.

      • Gość: xxx Re: Terror Alawiego IP: *.aster.pl 14.10.04, 09:30
        Maruda kocham cię!!!!! Pozdrów Zarkawiego. Jego też uwielbiam. Obydwoje dzielnie
        walczą aby wyzwolić nas od wszechogarniającego terroru WASP. Maruda poprzez
        rozszyfrowywanie spisków podłych sprzedawczyków, a Zarkawi scyzorykiem.
        Przewodniczący Fanklubu [ liczba członków -*, czekam na zgłoszenia.]

        Meerkat jezeli przeczytałeś wypowiedź marudy to nie grzmij zbyt mocno bo znowu
        będą pisać tylko o tobie.
    • Gość: xxx Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl 14.10.04, 08:16
      Drodzy forumowicze ile razy czytam wypowiedź jakiegoś pacyfisty czy radykała
      tyle razy z obsesją godną lepszej sprawy przychodzi mi na myśl zdanie, które moi
      złośliwi koledzy ze szkoły napisali w laurce danej z okazji dnia kobiet naszej
      lekko zdewociałej koleżance; " Jeżeli kobieta nie potrafi skokietować żadnego
      mężczyzny to chodzi do kościoła mając nadzieję, że skokietuje jakiegoś
      świętego". Jak myślicie czy to zdanie ma coś wspólnego z pacyfistami?
      • Gość: Salomon Dlaczego jeszcze nikt nie podniósł ręki na Polskę? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.10.04, 08:56
        ...Odpowiedż jest może okrutna i ksenofobiczna, ale niestety prawdziwa.
        Bo w Polsce żyje tak mało arabów, że każdy ich ruch jest doskonale widoczny nie
        tylko przez służby bezpieczeństwa ale także zwykłych obywateli. Inaczej jest np
        w Hiszpani czy Francji, gdzie wchodząc do metra 40% pasażerów to arabowie - i
        konia z rzędem temu kto jest w stanie wśród zwykłych arabów rozpoznać terorystę.
        Ale sytuacja może się wkrótce zmienić. Codziennie "dobra" Polska przyjmuje
        kilkudziesięciu Czeczenów nie będąc w stanie ich sprawdzić. Nie chcę krakać (o
        bym się mylił) ale pierwszy terorysta wmieszany w czeczeński tłum zrobi nam
        wielkie "bum" już wkrótce. Najlepszą i najbardziej humanitarną bronią przeciwko
        teroryatą jest fizyczna izolacja odświata arabskiego - doszedł do tego metodą
        empiryczną Izrael. Po co więc (przepraszam) "zaśmiecać" ten zakątek Świata.
    • Gość: ma Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 09:06
      Proponuję w odwecie publiczne nabijanie na pal i oczywiście prezentację w
      Aldżaziże. I nie tam jakieś bylejakie nagranie wideo do internetu tylko show z
      reklamami. Gwarantowany natychmiastowy efekt.
      • Gość: tyo Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 212.244.27.* 14.10.04, 16:03
        bedziesz pierwszym "upalowanym"?
        z chęcia to zobaczę
    • robertpk Pan Dziekan żyje przeszłością.. 14.10.04, 09:22
      ..od kilku miesięcy oderżniecie głowy bezbronnemu, związanemu człowiekowi stało
      się wyróznikiem Iraku i islamistów.
      Czy tego Pan Dziekan chce, czy nie.
      Dla ludzi na zachodzie którzy nie iteresują się kulturą, historią i polityką -
      islam będzie się kojarzył z zamaskowanymi zbirami pod czarną lub zieloną flagą
      na której są jakieś bazgroły.
      Ucinajcych tępym nożem i powoli głowę poniżonemu i zmaltretoanemu człowiekowi.

      Będzie się kojarzył z nienawistnymi spojrzeniami tłumu który z przerażającą
      systematycznością wali głową w ziemię i słucha swoich duchowo-politycznych
      wodzów - nie grzeszących miłością i tolerancją dla "niewiernych".
      • Gość: magg Re: Pan Dziekan żyje przeszłością.. IP: *.range81-152.btcentralplus.com 14.10.04, 10:56
        .......zgadza sie. Bedzie sie to rowniez kojarzylo z debilami, ktorzy odszukuja
        tych scen w Internecie, ogladaja je, potem oceniaja ze to nie trwa 3 sekundy,
        tylko jedna ale z zainteresowaniem obserwuja rowniez, ze ''jezyk sie nadal
        rusza po odcieciu glowy''.
        • Gość: Juras Re: Niech zyja podgladacze - sludzy Zarkawi'ego! IP: *.bund.de 14.10.04, 13:51
          Gość portalu: magg napisał(a):

          .......zgadza sie. Bedzie sie to rowniez kojarzylo z debilami, ktorzy odszukuja
          tych scen w Internecie, ogladaja je, potem oceniaja ze to nie trwa 3 sekundy,
          tylko jedna ale z zainteresowaniem obserwuja rowniez, ze ''jezyk sie nadal
          rusza po odcieciu glowy''.

          Mnie takze ponosi, kiedy czytam tego typu "opisy".
          Najgorsze jest to, ze wiekszosc tych zboczonych podgladaczy opowiada sie
          podobno PRZECIWKO terroryzmowi i opisujac to co obejrzeli, strasznie potem tych
          mordercow krytykuje i przeklina.
          A przeciez Zarkawi'emu i calej tej bandzie wlasnie o to chodzi, zeby ich
          OGLADANO! Gdyby nie dwie arabskie stacje telewizyjne, to proceder filmowania
          egzekucjiten dawno zostalby juz zmarginalizowany, a tym samym dla mordercow
          malo oplacalnym, bo w cywilizowanym swiecie, poza odnotowaniem faktu i jego
          potepieniem, NIKT by tego nie ogladal!

          Jesli jednak ktos zadaje sobie trud odnalezienia tych scen w internecie czy
          poprzez lacza satelitarne, to jest po prostu NA USLUGACH TERRORYSTOW; bo
          zaspokaja ich potrzeby upubliczniania ich morderstw! Zarkawi w dupie ma
          pozniejsze biadolenie czy nawet moralizowanie podgladaczy na forum polskiej
          gazety, jemu chodzi o to zeby jak najwiecej ludzi NA SWIECIE OBEJRZALO te jego
          krwawe spektakle!

          No coz, podgladactwo to niestety taka wspolczesna choroba epoki telewizyjnej;
          namnozylo sie tych wszystkich talk-show'ow, gdzie ludzie dobrowolnie pozwalaja
          sie rozbierac "do naga" przez prowadzacym te programy specjalistow, ujawniajac
          publicznie rzeczy, z ktorych w normalnych warunkach nie zwierzyliby sie nawet
          najlepszemu przyjacielowi... A wszystko po to, zeby zaspokoic decydujacych o
          kwocie ogladalnosci podgladaczy, ludzi, ktorzy poszukujac mocnych wrazen, a
          czasem i wlasnego dowartosciowania, sa gotowi bez zenady zajrzec w kazda dzirke
          od klucza, obejrzec kazda publiczna "spowiedz" a czasem tez i najokrutniejsza
          egzekucje, podnoszac Zarkwi'emu kwote ogladalnosci.... A on, pogardzajac
          niewiernymi, zna jednoczesnie ich "slabosci" i skwapliwie je wykorzystuje!

          Kiedys baby wylegiwaly sie w oknie w nadziei zobaczenia czegos ciekawego, co
          mozna by potem oplotkowac; dzisiaj slecza przed telewizorem...

          Pozdrowienia

          Juras
          • Gość: Juras Re: Niech zyja podgladacze - sludzy Zarkawi'ego! IP: *.bund.de 14.10.04, 14:02
            > Gość portalu: magg napisał(a):
            >
            > .......zgadza sie. Bedzie sie to rowniez kojarzylo z debilami, ktorzy
            odszukuja
            >
            > tych scen w Internecie, ogladaja je, potem oceniaja ze to nie trwa 3 sekundy,
            > tylko jedna ale z zainteresowaniem obserwuja rowniez, ze ''jezyk sie nadal
            > rusza po odcieciu glowy''.

            Mnie takze ponosi, kiedy czytam tego typu "opisy".
            Najgorsze jest to, ze wiekszosc tych zboczonych podgladaczy opowiada sie
            podobno PRZECIWKO terroryzmowi i opisujac to co obejrzeli, strasznie potem tych
            mordercow krytykuje i przeklina.
            A przeciez Zarkawi'emu i calej tej bandzie wlasnie o to chodzi, zeby ich
            OGLADANO! Gdyby nie dwie arabskie stacje telewizyjne, to proceder filmowania
            egzekucji dawno zostalby juz zmarginalizowany, a tym samym dla mordercow
            malo oplacalny, bo w cywilizowanym swiecie, poza odnotowaniem faktu i jego
            potepieniem, NIKT by tego nie ogladal!

            Jesli jednak ktos zadaje sobie trud odnalezienia tych scen w internecie czy
            poprzez lacza satelitarne, to jest po prostu NA USLUGACH TERRORYSTOW; bo
            zaspokaja ich potrzeby upubliczniania ich morderstw! Zarkawi w dupie ma
            pozniejsze biadolenie czy nawet moralizowanie podgladaczy na forum polskiej
            gazety, jemu chodzi o to zeby jak najwiecej ludzi NA SWIECIE OBEJRZALO te jego
            krwawe spektakle!

            No coz, podgladactwo to niestety taka wspolczesna choroba epoki telewizyjnej;
            namnozylo sie tych wszystkich talk-show'ow, gdzie ludzie dobrowolnie pozwalaja
            sie rozbierac "do naga" przez prowadzacym te programy specjalistow, ujawniajac
            publicznie rzeczy, z ktorych w normalnych warunkach nie zwierzyliby sie nawet
            najlepszemu przyjacielowi... A wszystko po to, zeby zaspokoic decydujacych o
            kwocie ogladalnosci podgladaczy, ludzi, ktorzy poszukujac mocnych wrazen, a
            czasem i wlasnego dowartosciowania, sa gotowi bez zenady zajrzec w kazda dziurke
            od klucza, obejrzec kazda publiczna "spowiedz" a czasem tez i najokrutniejsza
            egzekucje, podnoszac Zarkwi'emu kwote ogladalnosci.... A on, pogardzajac
            niewiernymi, zna jednoczesnie ich "slabosci" i skwapliwie je wykorzystuje!

            Kiedys baby wylegiwaly sie w oknie w nadziei zobaczenia czegos ciekawego, co
            mozna by potem oplotkowac; dzisiaj slecza przed telewizorem...

            Pozdrowienia

            Juras
    • Gość: god_of_gore Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: 195.94.1.* 14.10.04, 09:41
      GRU załątwiło by sprawę w następujący sposób:

      Zarkawi podbono gdzies ma zone i 2 małe corki. Agenci GRU by te osoby
      przechwycili. Potem Al-Jazeera otrzymała by kasetę z nagraniem gdzie stado
      wyglodnialych świn wpieprza jedną z jego córeczek. Następne nagranie
      przedstawiało by jak stado białasów-giaurów robi gang-bang na jego żonie. A
      trzecie jak jego 2-ga córeczka jest krzyżowana i palona żywcem.
      • Gość: magg Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.range81-152.btcentralplus.com 14.10.04, 10:57
        Nie ruszyloby by go!
        Czlowiek na tym etapie zezwierzecenia ma juz calkowicie zamrozone emocje i
        pozbawiony, ma uspione sumienie i jest psychopata. zawsze by to sobie jakos
        ladnie wytlumaczyl. Ze jego rodzine poswiecil dla Allacha, albo cos w tym
        guscie.
      • Gość: XXX Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:21
        God_of_gore zatrudnij sie w prosektorium, przynajmniej częściowo ci ulży.
    • psychodelic Czyli: Mahomet, który zacząl swoja karierę jako 14.10.04, 10:30
      rabuś karawan zachęca do obcinania głów niewierzącym. Islam to prymityw do kwadratu. Prymitywna wiara, prymitywni wyznawcy. Gdyby nie to, że Izrael okradł tych prymitywów, nie miałbym wątpliwości, po czyjej byc stronie.
      • Gość: jarek-Zyd ne telus jezeli juz wedlug ciebie okradl to napewno IP: *.fastres.net 14.10.04, 10:45
        ich okradl w duzo mniejszym stopniu niz Polska Niemcow po IIWS. Pomorze
        Zachodnie nigdy dobrowolnie nie bylo czescia zadnego panstwa polskiego a Slask
        sprzedano nam Czechom, to w najgorszym przypadku oddajcie nam pieniadze.
        Israelczycy zadnej ziemi Arabom nigdy nie sprzedali...i co najgorsze jeszcze
        swoja wlasna ziemie od arabskich zlodziei odkupili....
        • psychodelic Słuchałes głuptasie kanclerza Niemiec? Prosił, 14.10.04, 11:40
          żeby uznać wzajemne rozliczenia za zamknięte, ale Polacy nie bardzo chca sie na to zgodzić, więc nie wiem czy Niemcy potrzebuja takiego barana jak ty na obrońcę. A Żydzi "odkupili" ziemie na zasadzie "kup pan cegłe", bo skąd niby parę milionów uchodźców, z nieba? Głównym problemem jest teraz dla was, co zrobic z nimi, skoro chca wrócic na swoje ziemie. Była juz nawet izraelska zgoda na powrót (ale tylko) części z nich, więc chyba jakieś ich prawo do tego nawet sami uznajecie. A co do Śląska, to najpierw wyjasnij, czy jestes Żydem, czy Czechem,che, che, che...
          • Gość: jarek-Zyd ne telus Ale Araby potrzebuja ciebie bo sami nie IP: *.fastres.net 14.10.04, 15:22
            maja zadnych do tej ziemi praw. Niemcy sobie sami dadza rade, ty sie nie przejmuj.
          • Gość: jarek-Zyd ne telus My nie uznajemy ich prawa do tej ziemi, tylko ze IP: *.fastres.net 14.10.04, 15:28
            wzgledow humanitarnych mozemy ich przyjac, czego Polacy z Niemcami jeszcze nie
            zrobili, i tym bardziej Turcy z Grekami na Cyprze( nie mowiac juz o Armenach) ,
            nie zapominajac z Arabami w Sudanie z nie-arabami, i milczac juz o Arabach w
            Egipcie z prawdziwymi Egipcjanami, ktorzy nigdy ich arabskiej ideologii nie
            przyjeli. Ciesze sie ,ze Niemcy sie nie swoich wlasnosci domagaja...to calkiem
            cos nowego, czyzby im Piastowscy wladcy Slaska tej ziemi nie sprzedali, mysmy
            Arabo w israelu zadnej ziemi nigdy nie sprzedali, a ta ziemie w Sudetach cesarz
            Niemiecki nadal Niemcom , ja protestantom czeskim na mocy aktu cesarskiego w
            czasie wojny trzydziestoletniej, wojny ,ktora my nie zaczelismy, bo na mocy
            ukladow z Karlem ( Zlota Bulla) mielismy wszelkie prawo od Cesarstwa sie
            odlaczyc i nikogo nie napadlismy.
            • Gość: kat W iraku sie scina IP: *.telia.com 14.10.04, 17:33
              Iraki sie scina a w USA wstrzykuje trutke do krwi
          • Gość: jarek-Zyd ne telus W takim razie odpowiedz medrcu na proste pytanie.. IP: *.fastres.net 14.10.04, 15:33
            Polacy maja do tej ziemi prawo na mocy ukladu pokojowego w wyniku zwycienskiej
            wojny( sami tej wojny nie zaczeli a niemiecki przeciwnik mail na celu ich
            Polskiegom panstwa eliminavje i wysiedlenie Polakow na Sybir, czyzby Presydent
            Niemiec sie w Polsce nie urodzil, w Polsce ,ktora w tym czasie Polska nie byla,
            i moze mnie tez wyjasnisz, dlaczego on sie tam znalazl, moze Polacy go tam
            zaprosili. ,albo maja do tej ziemi historyczne prawa, chyba nawet medzec jak ty,
            potrafi odpowiedziec.
          • Gość: jarek-Zyd ne telus Zanim ja ci odpowie kim jestem, choc to nie jest IP: *.fastres.net 14.10.04, 15:37
            trudne, urodzony kolo Ostrawy Zyd, ktorego przodkowie ze strony ojca conajmiej
            od roku 1514 tam mieszkali ( zapisy podatkowe w komorze cieszynskiej).
            A ty musisz byc Arabskim-Polakiem, czyli Arabem urodzonym w PRL.
      • demokrata5 Re: Czyli: Mahomet, który zacząl swoja karierę ja 14.10.04, 16:52

    • Gość: Atlantyk Tylko pierwszy post jest wart czytania IP: *.urpl.gov.pl / 62.233.201.* 14.10.04, 10:32
      Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule artykułu jest banalnie prosta. Głowy się
      ścina , bo do Iraku wleźli Amerykanie. U nas w czasie okupacji głowy
      kolaborantów się goliło. Tylko, że my jesteśmy chrześcijanami (a przynajmniej
      tak się nam zdaje). Co kraj, to obyczaj.
      • Gość: meerkat A SKORY CO??? do Atlantyku? :-))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 10:53
    • Gość: Cezar Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.danmax.pl 14.10.04, 10:33
      Głowy są odcinane m.inn. za sprawą mediów goniących za sensacją. Sensacją czyli
      a tym samym kasa. Nie ma znaczenia, ze czesc obcinanych glow nie
      jest 'medialna'. One tez zostaly m.inn. dlatego, ze proceder scinania stal sie
      modny za sprawa dziennikarzy. Informacja krwia splywa a krew za sprawa
      informacji.
      • Gość: magg Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków IP: *.range81-152.btcentralplus.com 14.10.04, 11:00
        Obawiam sie, ze glowy sie scina, z powodu chorej interpretacji Koranu. Juz
        zostalo to gdzies zacytowane na tym forum.
        Koran tak ''mowi'' a fanatycy sa usprawiedliwieni.
        To nie religia jest ZLA.
        To ludzie, ktorzy ja interpretuja na swoj uzytek.
      • demokrata5 Re: Dlaczego w Iraku ścina się Irakijczyków 14.10.04, 16:57

    • Gość: meerkat Dlaczego w Polsce zdzieraja SKORY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 10:52
      No coz, pacyfisto, w Iraku glowy, w Polsce- SKORY! ;-)))
      Oczywiscie z winy Busha

      szczegoly: <www.pasyfsra.commie>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka