Dodaj do ulubionych

Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy

IP: *.acn.waw.pl 20.04.02, 22:24
Wszystkim zainteresowanym konfliktem palestynsko-izraelskim polecam bardzo
interesujacą opinie Ludwika Stommy - felietonisty "Polityki".Artykuł ma
tytuł "Nie jestem Palestyńczykiem".
polityka.onet.pl/162,1081094,2 (Polityka Nr 15/2002)
Obserwuj wątek
    • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.acn.waw.pl 20.04.02, 22:30
      Gość portalu: Wikul napisał(a):

      > Wszystkim zainteresowanym konfliktem palestynsko-izraelskim polecam bardzo
      > interesujacą opinie Ludwika Stommy - felietonisty "Polityki".Artykuł ma
      > tytuł "Nie jestem Palestyńczykiem".
      > <a href="polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081094&
      > (Polityka Nr 15/2002)
      Poprawka do linku.

      • Gość: MeF Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 23:04
        Jak myślisz dlaczego facet, któremu pracę doktorską recenzenci rozerwali na
        strzępy i spuścili do klozetu, dostał tak szybko fuchę na Sorbonie
        • Gość: Hycel Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: 212.98.145.* 20.04.02, 23:41
          Plytki i prymitywny ten artykul.
          Jednostronny tez! Propaganda na rzecz Izraela,dla glupich czytelnikow.
          • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.acn.waw.pl 21.04.02, 00:00
            Gość portalu: Hycel napisał(a):

            > Plytki i prymitywny ten artykul.
            > Jednostronny tez! Propaganda na rzecz Izraela,dla glupich czytelnikow.


            Prawda w oczy kole !

          • tatrzan Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy 21.04.02, 07:05
            Gość portalu: Hycel napisał(a):

            >" Plytki i prymitywny ten artykul.
            > Jednostronny tez! Propaganda na rzecz Izraela,dla glupich czytelnikow."

            Hycel zas to osoba gienialna,jego posty sa tego swiadectwem,i wielce
            rozczarowany ze jeszcze nie otrzymal nagrode Nobla.

            • puls hycel to arabski propagandzista z tatusia studenta 21.04.02, 07:07
            • yidele Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy 24.04.02, 02:20
              Niema obaw, Arafat dostał pokojowego nobla, hycel musi dostac!
          • Gość: wieslaw6 Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.cm-upc.chello.se 21.04.02, 11:19
            Gość portalu: Hycel napisał(a):

            > Plytki i prymitywny ten artykul.
            > Jednostronny tez! Propaganda na rzecz Izraela,dla glupich czytelnikow.

            a ty masz 200 IQ jestes super madrala wiec sie nie dales na to napbrac.
            czy tak?
          • normalna Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy 21.04.02, 13:37
            Gość portalu: Hycel napisał(a):

            > Plytki i prymitywny ten artykul.
            > Jednostronny tez! Propaganda na rzecz Izraela,dla glupich czytelnikow.

            Panu Stommie zabraklo przede wszystkim podstawowych wiadomosci na temat, na ktory
            zechcialo mu sie wypowiedziec. Nie podejrzewalam go o taka plytkosc i
            stronniczosc. Moze by mu podrzucic troszke lektury? Powinien zaczac zagladac do
            naszego forum ;-)
            • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.acn.waw.pl 21.04.02, 20:33
              normalna napisał(a):

              > Gość portalu: Hycel napisał(a):
              >
              > > Plytki i prymitywny ten artykul.
              > > Jednostronny tez! Propaganda na rzecz Izraela,dla glupich czytelnikow.
              >
              > Panu Stommie zabraklo przede wszystkim podstawowych wiadomosci na temat, na kto
              > ry
              > zechcialo mu sie wypowiedziec. Nie podejrzewalam go o taka plytkosc i
              > stronniczosc. Moze by mu podrzucic troszke lektury? Powinien zaczac zagladac do
              >
              > naszego forum ;-)


              Nie kompromituj się człowieku (przepraszam za człowieku),z tymi zarzutami jesteś
              śmieszny i żałosny.

            • Gość: ss Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 22:02
              A ja Ci poradzę tak. Albo nie pij tyle , albo skończ szkołę średnią.
              A po dugie jakie to jest nasze forum?
              Jesteś współwłaścicielem czy co ?`
            • Gość: 88 Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.marketscore.com, / 10.103.1.* 11.05.02, 13:05
              Dziwne ze Normalnej sie nie podoba**********huahua
              Pewnie nie lubia krytyki to i Normalna sie wkurza.(solidarnie z bandytami
              muzulmanskimi)
              • wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy 12.05.02, 04:28
                Gość portalu: 88 napisał(a):

                > Dziwne ze Normalnej sie nie podoba**********huahua
                > Pewnie nie lubia krytyki to i Normalna sie wkurza.(solidarnie z bandytami
                > muzulmanskimi)

        • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.acn.waw.pl 22.04.02, 00:34
          Gość portalu: MeF napisał(a):

          > Jak myślisz dlaczego facet, któremu pracę doktorską recenzenci rozerwali na
          > strzępy i spuścili do klozetu, dostał tak szybko fuchę na Sorbonie


          Nie wiem ale co to ma do rzeczy,wyjasnij.

          • Gość: MeF Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 20:56
            Gość portalu: Wikul napisał(a):

            > Gość portalu: MeF napisał(a):
            >
            > > Jak myślisz dlaczego facet, któremu pracę doktorską recenzenci rozerwali n
            > a
            > > strzępy i spuścili do klozetu, dostał tak szybko fuchę na Sorbonie

            Jedyny związek pomiędzy twoim postem a moim, istnieje w pytaniu które postawiłem.
            Oczywiście w żaden sposób nie mogę udowodnić związku paryskiej kariery Stommy z
            wyznawanymi przezeń poglądami. Pytanie było prowokacją, głupią i jedyne co je
            usprawiedliwia, to że prowokacja skierowana była w obie strony. No bo właściwie
            to dla czego facet, któremu udowodnili kłamstwa w pracy doktorskiej, zostaje
            zaraz potem profesorem na Sorbonie ? Żaby było wszystko jasne uważam Stommę za
            jednego z kilku ( 2-3) najwybitniejszych polskich etnologów.
            No właśnie etnologów a nie autorytetów, mogących uzasadniać polityczne czy też
            politologiczne poglądy. Jego ( Stommy) biegłość w tym zakresie obrazuje
            przenikliwość analizy życia politycznego Francji, którą zawarł a
            artykule „Polityczne nudy” w nr. 11 Polityki z tego roku. Nie umiem wstawiać
            linków ale kto chce to znajdzie.
            Inaczej mówiąc to, że jakiś facet pisze to co chcesz czytać nie oznacza , że
            warto się nim podpierać.

            >
            >
            > Nie wiem ale co to ma do rzeczy,wyjasnij.
            >

            • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.acn.waw.pl 24.04.02, 01:20
              Gość portalu: MeF napisał(a):

              > Gość portalu: Wikul napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MeF napisał(a):
              > >
              > > > Jak myślisz dlaczego facet, któremu pracę doktorską recenzenci rozerw
              > ali n
              > > a
              > > > strzępy i spuścili do klozetu, dostał tak szybko fuchę na Sorbonie
              >
              > Jedyny związek pomiędzy twoim postem a moim, istnieje w pytaniu które postawiłe
              > m.
              > Oczywiście w żaden sposób nie mogę udowodnić związku paryskiej kariery Stommy
              > z
              > wyznawanymi przezeń poglądami. Pytanie było prowokacją, głupią i jedyne co je
              > usprawiedliwia, to że prowokacja skierowana była w obie strony. No bo właściwi
              > e
              > to dla czego facet, któremu udowodnili kłamstwa w pracy doktorskiej, zostaje
              > zaraz potem profesorem na Sorbonie ? Żaby było wszystko jasne uważam Stommę za
              > jednego z kilku ( 2-3) najwybitniejszych polskich etnologów.
              > No właśnie etnologów a nie autorytetów, mogących uzasadniać polityczne czy też
              > politologiczne poglądy. Jego ( Stommy) biegłość w tym zakresie obrazuje
              > przenikliwość analizy życia politycznego Francji, którą zawarł a
              > artykule „Polityczne nudy” w nr. 11 Polityki z tego roku. Nie umiem
              > wstawiać
              > linków ale kto chce to znajdzie.
              > Inaczej mówiąc to, że jakiś facet pisze to co chcesz czytać nie oznacza , że
              > warto się nim podpierać.
              >
              > >
              > >
              > > Nie wiem ale co to ma do rzeczy,wyjasnij.
              > >
              >

              Nie znam historii z jego pracą doktorską ale jest to mi zupełnie obojętne.
              Natomiast ocena konfliktu izraelsko - palestyńskiego wyłożona w jego artykule
              z 15 Nr Polityki jest moim zdaniem bardzo trafna.

      • puls Prawdziwe slowa na pustyni glupoty i zastraszenia 21.04.02, 05:41
        A Milewicz to dziennikarska prostytutka.
        • Gość: MeF Re: Prawdziwe slowa na pustyni glupoty i zastraszenia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 01:25
          Polecam po raz kolejny równie trafną ocenę życia politycznego Francji z nr 11
          Polityki.
    • Gość: Andrzej A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.waw.cdp.pl 21.04.02, 08:00
      Ave,
      o tym artykule już był wątek.
      Dla przypomnienia: Stomma jest inteligentem rodem z PRL-u. Inteligencja PRL-
      owska była silnie filosemicka i Stommie to zostało. Po części wynikało to stąd,
      że mnóstwo inteligencji było pochodzenia żydowskiego i silne były ich
      powiązania rodzinne i towarzyskie z gojami, po drugie inteligencja PRL-u była
      pod wpływem myśli lewicowej, a wśród lewicy zawsze był silny filosemityzm.
      Polskie partie lewicowe były zresztą tworzone i kierowane przez żydów.
      Tylko tym mogę wyjaśnić, że Stomma bezkrytycznie popiera Izrael.
      Andrzej
      • Gość: wieslaw6 Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.cm-upc.chello.se 21.04.02, 11:21
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ave,
        > o tym artykule już był wątek.
        > Dla przypomnienia: Stomma jest inteligentem rodem z PRL-u. Inteligencja PRL-
        > owska była silnie filosemicka i Stommie to zostało.

        Natomiast PRL'owskie SB i MSW bylo silnie antysemickie...
        Czy z tego tez mamy wyciagac jakies wnioski?

        W
        • Gość: Andrzej Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.waw.cdp.pl 21.04.02, 16:13
          Gość portalu: wieslaw6 napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          >
          > > Ave,
          > > o tym artykule już był wątek.
          > > Dla przypomnienia: Stomma jest inteligentem rodem z PRL-u. Inteligencja PR
          > L-
          > > owska była silnie filosemicka i Stommie to zostało.
          >
          > Natomiast PRL'owskie SB i MSW bylo silnie antysemickie...
          > Czy z tego tez mamy wyciagac jakies wnioski?
          >
          > W

          Ave,
          MSW i SB wywodziło się z ludu ... Nie ma co ukrywać warstwy ludowe w Polsce mają
          złą pamięć o żydach. I na to się nakładają obecne zbrodnie żydów ...
          Andrzej

          • Gość: wieslaw6 Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.cm-upc.chello.se 21.04.02, 16:39
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Gość portalu: wieslaw6 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            > >
            > > > Ave,
            > > > o tym artykule już był wątek.
            > > > Dla przypomnienia: Stomma jest inteligentem rodem z PRL-u. Inteligenc
            > ja PR
            > > L-
            > > > owska była silnie filosemicka i Stommie to zostało.
            > >
            > > Natomiast PRL'owskie SB i MSW bylo silnie antysemickie...
            > > Czy z tego tez mamy wyciagac jakies wnioski?
            > >
            > > W
            >
            > Ave,
            > MSW i SB wywodziło się z ludu ... Nie ma co ukrywać warstwy ludowe w Polsce
            > mają złą pamięć o żydach. I na to się nakładają obecne zbrodnie żydów ...

            Zbrodnie Zydow powiadasz?

            Moze je wyliczysz, a ja wylicze zbrodnie Rzymian
            Nawiedzasz tak te zydowskie tematy, sugerujesz nam tu rozne rzeczy i za kazdym
            razem wychodzi ci z tego wielkie ZERO. Pokaz tym Zydom co potrafisz i napisz
            otwarcie. Nie wyszlo ci z tym Palestynskim "narodem" bo sie okazalo ze niewiele
            wiesz, moze tym razem z tymi "zbrodniami" ci sie lepiej powiedzie?

            Prosimy cala scena Panska Panie "Ave"

          • Gość: Wikul Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.acn.waw.pl 26.04.02, 02:16
            Gratuluję ! Pozakładajcie sobie chusty w pepitkę i do Mekki.
            • zwyczajny Mnie do zbrodniarzy palestyńskich proszę nie 27.04.02, 17:42
              zaliczać.
      • pro+se andrzej-ahmed_dlatego_ich__wala_az_kapcie_spadaja_ 21.04.02, 12:34
        arabstwu.
      • Gość: Wikul Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.acn.waw.pl 21.04.02, 20:49
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ave,
        > o tym artykule już był wątek.
        > Dla przypomnienia: Stomma jest inteligentem rodem z PRL-u. Inteligencja PRL-
        > owska była silnie filosemicka i Stommie to zostało. Po części wynikało to stąd,
        >
        > że mnóstwo inteligencji było pochodzenia żydowskiego i silne były ich
        > powiązania rodzinne i towarzyskie z gojami, po drugie inteligencja PRL-u była
        > pod wpływem myśli lewicowej, a wśród lewicy zawsze był silny filosemityzm.
        > Polskie partie lewicowe były zresztą tworzone i kierowane przez żydów.
        > Tylko tym mogę wyjaśnić, że Stomma bezkrytycznie popiera Izrael.
        > Andrzej


        Z tej nienawisci wszystko ci sie po......... Stomma był z PRL-u,no fakt ale skad
        miał być,innej Polski nie było.Lewica filosemicka,hahaha,zwłaszcza Moczar i jego
        banda.Ta filosemicka lewica wyrzuciła z Polski hurtem tą filosemicką inteligencję.
        Nie musisz się zgadzać ze Stommą,masz przecież inne poglady ale na litość boska
        nie kompromituj się takimi bzdurami.

        • Gość: FBI Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 20:55
          Prowadząc wojnę z całym światem umieszcza się ludzi po obu stronach a jeśli
          trzeba to po każdej innej stronie też. Dlatego obecność mniejszości po obu
          stronach konfliktu jest normą dla wszystkich emigracji.
      • Gość: Lejzorek Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.telocity.com 28.04.02, 14:48
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > powiązania rodzinne i towarzyskie z gojami, po drugie inteligencja PRL-u była
        > pod wpływem myśli lewicowej, a wśród lewicy zawsze był silny filosemityzm.
        > Polskie partie lewicowe były zresztą tworzone i kierowane przez żydów.
        > Tylko tym mogę wyjaśnić, że Stomma bezkrytycznie popiera Izrael.

        Stomma wedlug wlasnych slow "Szczycę się, że wyrzucony z liceum za „prosyjonizm”
        byłem poniekąd jej aryjską ofiarą." moze czuc sie zwiazany uczuciowo z Izraelem.
        (w 1968 wlasnie poszlo o konflikt miedzy Arabami i Zydami)

        Poza tym jego stac na niezaleznosc, dal temu wyraz gdy bronil
        Serbow przed "humanitarnym" atakiem NATO. Wspieranie anty-arabskiej
        polityki Izraela w tym momencie bedac we Francji tez wymaga odwagi.
        • Gość: Andrzej Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: 62.89.126.* 28.04.02, 15:40
          Gość portalu: Lejzorek napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          >
          > > powiązania rodzinne i towarzyskie z gojami, po drugie inteligencja PRL-u b
          > yła
          > > pod wpływem myśli lewicowej, a wśród lewicy zawsze był silny filosemityzm.
          >
          > > Polskie partie lewicowe były zresztą tworzone i kierowane przez żydów.
          > > Tylko tym mogę wyjaśnić, że Stomma bezkrytycznie popiera Izrael.
          >
          > Stomma wedlug wlasnych slow "Szczycę się, że wyrzucony z liceum za „prosy
          > jonizm”
          > byłem poniekąd jej aryjską ofiarą." moze czuc sie zwiazany uczuciowo z Izraelem
          > .
          > (w 1968 wlasnie poszlo o konflikt miedzy Arabami i Zydami)
          >
          > Poza tym jego stac na niezaleznosc, dal temu wyraz gdy bronil
          > Serbow przed "humanitarnym" atakiem NATO. Wspieranie anty-arabskiej
          > polityki Izraela w tym momencie bedac we Francji tez wymaga odwagi.

          Ave,
          Z tą Francją to nie jest do końca takie proste. Są tam silne nastroje
          antyżydowskie, ale raczej wśród niższych warstw społecznych. Lobby proizraelskie
          jest tam także bardzo silne. W końcu we Francji jest ok. 1 mln żydów, którzy nie
          zajmują się przecież uprawą ziemi, tylko pracują w zawodach inteligenckich. Są
          m.in. dziennikarzami, literatami itp., czyli są bardzo mocni w tych kręgach,
          gdzie udziela się Stomma, I być może pod ich wpływem Stomma jest tak silnie
          proizraelski, w końcu nie będzie się narażał swoim kolesiom.
          Andrzej
          • Gość: Lejzorek Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: *.telocity.com 29.04.02, 20:52
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > > Poza tym jego stac na niezaleznosc, dal temu wyraz gdy bronil
            > > Serbow przed "humanitarnym" atakiem NATO. Wspieranie anty-arabskiej
            > > polityki Izraela w tym momencie bedac we Francji tez wymaga odwagi.
            >
            > Ave,
            > Z tą Francją to nie jest do końca takie proste. Są tam silne nastroje
            > antyżydowskie, ale raczej wśród niższych warstw społecznych. Lobby proizraelski
            > e
            > jest tam także bardzo silne. W końcu we Francji jest ok. 1 mln żydów, którzy ni
            > e
            > zajmują się przecież uprawą ziemi, tylko pracują w zawodach inteligenckich. Są
            > m.in. dziennikarzami, literatami itp., czyli są bardzo mocni w tych kręgach,
            > gdzie udziela się Stomma, I być może pod ich wpływem Stomma jest tak silnie
            > proizraelski, w końcu nie będzie się narażał swoim kolesiom.

            Ja raczej mam wiecej szacunku do pana Stommy - jego obrona Serbow
            byla odwazna i coz on na niej skorzystal? Mysle, ze jest on szczery
            i w sprawie Izraela. Co innego z "Izraelczykiem" Marcinem Krolem,
            ktory jest wyraznym oportunista.
            • Gość: Andrzej Re: A my wszyscy jesteśmy Palestyńczykami! IP: 62.89.126.* 03.05.02, 07:23
              Gość portalu: Lejzorek napisał(a):

              > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
              >
              > > > Poza tym jego stac na niezaleznosc, dal temu wyraz gdy bronil
              > > > Serbow przed "humanitarnym" atakiem NATO. Wspieranie anty-arabskiej
              > > > polityki Izraela w tym momencie bedac we Francji tez wymaga odwagi.
              > >
              > > Ave,
              > > Z tą Francją to nie jest do końca takie proste. Są tam silne nastroje
              > > antyżydowskie, ale raczej wśród niższych warstw społecznych. Lobby proizra
              > elski
              > > e
              > > jest tam także bardzo silne. W końcu we Francji jest ok. 1 mln żydów, któr
              > zy ni
              > > e
              > > zajmują się przecież uprawą ziemi, tylko pracują w zawodach inteligenckich
              > . Są
              > > m.in. dziennikarzami, literatami itp., czyli są bardzo mocni w tych kręgac
              > h,
              > > gdzie udziela się Stomma, I być może pod ich wpływem Stomma jest tak silni
              > e
              > > proizraelski, w końcu nie będzie się narażał swoim kolesiom.
              >
              > Ja raczej mam wiecej szacunku do pana Stommy - jego obrona Serbow
              > byla odwazna i coz on na niej skorzystal? Mysle, ze jest on szczery
              > i w sprawie Izraela. Co innego z "Izraelczykiem" Marcinem Krolem,
              > ktory jest wyraznym oportunista.

              Ave,
              z tymi Serbami to także nie tak prosto. Opinia publiczna we Francji w sporej
              części widziała w Serbii tradycyjnego sojusznika, obecnie przed muzułmańskim
              zagrożeniem. Pogląd Stommy nie jest więc tutaj ani wyrazem jego niezależności
              intelektuanej, ani samodzielności.
              Zresztą jeżeli przyjmiemy, że Stomma idzie na pasku lobby żydowskiego, to
              pamiętajmy, że nic tak żydów nie cieszyło jak eksterminacja muzułmanów przez
              Serbów w Jugosławii.
              Andrzej

    • wojo!!!! Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy 21.04.02, 20:03
      Jeszcze jedna wazna opinia o terrorystach palestynskich i Milewiczu.
    • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy IP: *.acn.waw.pl 22.04.02, 19:35
      Gość portalu: Wikul napisał(a):

      Wszystkim zainteresowanym konfliktem palestynsko-izraelskim polecam bardzo
      interesujacą opinie Ludwika Stommy - felietonisty "Polityki".Artykuł ma
      tytuł "Nie jestem Palestyńczykiem".
      "polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081094&
      (Polityka Nr 15/2002)

    • bogumilka Tam juz chyba nie ma, ale znalazłam tu: 26.04.02, 20:12
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=1609840&aut=zwyczajny&aid=1609840
      • wikul Re: Tam juz chyba nie ma, ale znalazłam tu: 27.04.02, 01:30
        bogumilka napisał(a):

        > <a href="https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?"target="_blank">www.gazeta.pl/alfa
        > /home.jsp?</a>
        > dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=1609840&aut=zwyczajny&aid=1609840


        Oj, bogumilka nie wprowadzaj w błąd, link jest aktualny.

    • lechu1 Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link 26.04.02, 22:39
      polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081094&
      • wojo!!!! Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link 27.04.02, 19:22
        Dobry link ,dobra wypowiedz. Jakze odmienna od belkotania EU.
        • Gość: Wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link IP: *.acn.waw.pl 28.04.02, 01:02
          wojo!!!! napisał(a):

          > Dobry link ,dobra wypowiedz. Jakze odmienna od belkotania EU.


          Coraz więcej publicystów przeglada na oczy i dostrzega hipokryzję Arafata.

          • Gość: Robert Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link IP: *.webcorp.pl 28.04.02, 01:51
            Jejku, tego właśnie nie rozumiem. Dlaczego on nie napisał - nie jestem Arafatem?

            Trzeba umieć rozróżnić opinię polityczną od moralnej.

            Stomma słusznie zauważył, że to co Amerykanie zrobili w Afganistanie woła o
            pomstę do nieba. Zabito co najmniej tysiąc niewinnych ludzi, i nie była to
            militarna konieczność - ot głupota i niedbalstwo polityków i wojskowych. Jeżeli
            pilot równa z ziemią całą osadę (według wyborczej - 200 zabitych) bo nikt mu
            nie powiedział, że w ramadanie ludzie wstają przed świtem, żeby się najeść na
            cały dzień, to ja bardzo przepraszam. Jeżeli uzasadnieniem zamordowania tysiąca
            (lub tysięcy, zależy od szacunków) niewinnych Afgańczyków ma być śmierć
            podobnej liczby Amerykanów, to ja dziękuję za taką "moralność".
            Jednak Stomma z tej krytyki zróżnicowania opinii mediów wyciąga niewłaściwe
            wnioski. Bo barbarzyństwo Amerykanów nie może być uzasadnieniem dla
            barbarzyństwa Izraela, Rosji, Chin, Turcji itd.
            To że Amerykanie nic sobie nie robią z konwencji i bombardują szpitale i
            ośrodki czerwonego krzyża i półksiężyca, nie znaczy, że Rosjanom też wolno. To
            że Amerykanie stosują odpowiedzialność zbiorową i terror nie usprawiedliwia
            Izraelczyków.
            Podczas ostatniej intifady zginęło blisko dwa tysiące Palestyńczyków. Straty
            materialne po stronie palestyńskiej szacowane są na 1,5mld dolarów. Straty,
            jakie w tym czasie poniósł Izrael nawet się nie zbliżają do tych liczb. Jeżeli
            ktoś twierdzi, że to upoważnia Izraelczyków do ataków na obiekty cywilne, do
            niszczenia domów i zabijania przypadkowych ludzi, do robienia prowizorycznych
            obozów koncentracyjnych, męczenia i upokożania, tym samym daje takie samo prawo
            Palestyńczykom, czyli uprawomocnia i usprawiedliwia zamachy.

            A ja się na to nie zgadzam. Wszelkie działanie przeciwko ludności cywilnej jest
            barbarzyństwem i jest godne najwyższego potempienia. Wszystko jedno, czy mówimy
            o zamachowcach-samobójcach, amerykańskich bombach, szykanowaniu i wysiedlaniu
            Palestyńczyków, celowego niszczenia domów, infrasruktury i środków do życia
            tych ludzi.
            Nie ma i nie może być na to pozwolenia. Owszem, Palestyńczykom nie było dobrze
            ani w Jordanii ani w Libanie. Wszystkim zawadzali i wszyscy ich mordowali. Ale
            to także nie usprawiedliwia Izraelczyków.
            Tak jak nie usprawiedliwia Rosjan w Czeczenii czy Amerykanów w Afganistanie.

            Tyle.
            • Gość: Paul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 03:55
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Jejku, tego właśnie nie rozumiem. Dlaczego on nie napisał - nie jestem Arafatem
              > ?
              >
              > Trzeba umieć rozróżnić opinię polityczną od moralnej.
              >
              > Stomma słusznie zauważył, że to co Amerykanie zrobili w Afganistanie woła o
              > pomstę do nieba. Zabito co najmniej tysiąc niewinnych ludzi, i nie była to
              > militarna konieczność - ot głupota i niedbalstwo polityków i wojskowych. Jeżeli
              >
              > pilot równa z ziemią całą osadę (według wyborczej - 200 zabitych) bo nikt mu
              > nie powiedział, że w ramadanie ludzie wstają przed świtem, żeby się najeść na
              > cały dzień, to ja bardzo przepraszam. Jeżeli uzasadnieniem zamordowania tysiąca
              >
              > (lub tysięcy, zależy od szacunków) niewinnych Afgańczyków ma być śmierć
              > podobnej liczby Amerykanów, to ja dziękuję za taką "moralność".
              > Jednak Stomma z tej krytyki zróżnicowania opinii mediów wyciąga niewłaściwe
              > wnioski. Bo barbarzyństwo Amerykanów nie może być uzasadnieniem dla
              > barbarzyństwa Izraela, Rosji, Chin, Turcji itd.
              > To że Amerykanie nic sobie nie robią z konwencji i bombardują szpitale i
              > ośrodki czerwonego krzyża i półksiężyca, nie znaczy, że Rosjanom też wolno. To
              > że Amerykanie stosują odpowiedzialność zbiorową i terror nie usprawiedliwia
              > Izraelczyków.
              > Podczas ostatniej intifady zginęło blisko dwa tysiące Palestyńczyków. Straty
              > materialne po stronie palestyńskiej szacowane są na 1,5mld dolarów. Straty,
              > jakie w tym czasie poniósł Izrael nawet się nie zbliżają do tych liczb. Jeżeli
              > ktoś twierdzi, że to upoważnia Izraelczyków do ataków na obiekty cywilne, do
              > niszczenia domów i zabijania przypadkowych ludzi, do robienia prowizorycznych
              > obozów koncentracyjnych, męczenia i upokożania, tym samym daje takie samo prawo
              >
              > Palestyńczykom, czyli uprawomocnia i usprawiedliwia zamachy.
              >
              > A ja się na to nie zgadzam. Wszelkie działanie przeciwko ludności cywilnej jest
              >
              > barbarzyństwem i jest godne najwyższego potempienia. Wszystko jedno, czy mówimy
              >
              > o zamachowcach-samobójcach, amerykańskich bombach, szykanowaniu i wysiedlaniu
              > Palestyńczyków, celowego niszczenia domów, infrasruktury i środków do życia
              > tych ludzi.
              > Nie ma i nie może być na to pozwolenia. Owszem, Palestyńczykom nie było dobrze
              > ani w Jordanii ani w Libanie. Wszystkim zawadzali i wszyscy ich mordowali. Ale
              > to także nie usprawiedliwia Izraelczyków.
              > Tak jak nie usprawiedliwia Rosjan w Czeczenii czy Amerykanów w Afganistanie.
              >
              > Tyle.
              Moze jakies propozycje, rady straregiczno-polityczne? To wszystko bardzo ladne
              co napisales. Wiec co proponujesz? Mam nadzieje ze odpiszesz i to nie
              bedzie "tyle". "jejku" masz racje, o jejku. Ale co dalej? Co bys zrobil gdyby
              pewnego dnia rano wysadzono w powietrze pare budynkow u ciebie w kraju? Pewnie
              powiedzial bys "jejku". Amerykanie nie bombarduja specjalnie szpitali, budynkow
              czerwonego krzyza i wiosek - tu sie zagalopowales, jesli nie wierzysz w
              tzw "dobre intencje" (ja osobiscie tez nie), to przynajmniej przyjmij do
              wiadomosci aspekt finansowo-logistyczny, to sie zwyczajnie nie oplaca, uwierz
              mi. Izraelczycy nie zabijaja "niewinnych starcow, kobiet i dzieci" bo lubia.
              Moj instruktor od walki wrecz Izraelczyk, najchetniej chodzil by ze swoja
              dziewczyna do kina, na plaze i na piwo, na dyskoteki, do klubow. Nie moze. "O
              jejku". Moj znajomy Arab jeszcze ze szkoly tez najchetniej zyl by sobie
              spokojnie i bez strachu, robiac i sprzedalac bizuterie w US i wysylajac pieniadze
              rodzine. Robi co moze, ale napewno nie czuje sie bezpiecznie i martwi sie o
              swoich ziomkow. Twoj post, jakkolwiek logiczny i trzymajacy sie kupy to glos
              niewinnego/rozkapryszonego dziecka mowiacego "nie lubie szpinaku". A ja nie
              lubie sledzi. I co dalej? "O jejku". Uszanowanie.
              Paul

              • Gość: Robert Polityka i etyka. IP: *.webcorp.pl 28.04.02, 13:00
                > Moze jakies propozycje, rady straregiczno-polityczne? To wszystko bardzo ladne
                > co napisales. Wiec co proponujesz? Mam nadzieje ze odpiszesz i to nie
                > bedzie "tyle". "jejku" masz racje, o jejku. Ale co dalej?

                patrz dalej.

                > Co bys zrobil gdyby
                > pewnego dnia rano wysadzono w powietrze pare budynkow u ciebie w kraju? Pewnie
                > powiedzial bys "jejku". Amerykanie nie bombarduja specjalnie szpitali, budynko
                > w
                > czerwonego krzyza i wiosek - tu sie zagalopowales, jesli nie wierzysz w
                > tzw "dobre intencje" (ja osobiscie tez nie), to przynajmniej przyjmij do
                > wiadomosci aspekt finansowo-logistyczny, to sie zwyczajnie nie oplaca, uwierz
                > mi.

                Nie wierzę. To na prawdę nie jest takie skomplikowane, jak to przedstawiasz.
                Szpitale i obiekty czerwonego krzyża/półksiężyca są bardzo dobrze oznakowane i
                naprawdę można uniknąć ich niszczenia. Istnieje przecież coś takiego jak
                planowanie, zwiad, doradcy. Mają do dyspozycji satelity, najnowszą technologię,
                kupę szmalu. Tylko nie chce im się z niego skorzystać.
                Anglicy np. też brali udział w wojnie o Kuwejt, w Jugosławi. Jakoś udawało im się
                unikać podobnych wpadek. Może mają rozsądne dowódstwo, może lepiej szkolą
                żołnierzy, nie wiem. Może mają szczęście.
                Ale jeśli zemstą za śmierć trzech tysięcy niewinnych amerykanów było zabicie
                trzech tysięcy niewinnych afgańczyków, to niewinnych amerykanów już nie ma. Bo
                jeżeli teraz jakiś Afgańczyk wysadzi się z zemsty w stanach zabijając kolejnych
                niewinnych ludzi, to jak można mu mieć za złe? Skoro Amerykanie mogli zabić jego
                rodzinę, to może odpłacić im tym samym.

                > Izraelczycy nie zabijaja "niewinnych starcow, kobiet i dzieci" bo lubia.

                Widziałem jak ostrzelali pokojową demonstrację. Kilkanaście osób zostało rannych,
                w tym Norwegowie. Nie wiem, czy strzelali dlatego że lubią, czy dlatego, że się
                wkurzyli, a może dlatego, że mieli zły dzień. Zginęło też kilku dziennikarzy. To
                nie był przypadek. Jeżeli nie potrafią się powstrzymać od strzelania do
                niewinnych na oczach kamer, to co ich powstrzyma od strzelania do Palestyńczyków?
                Jak odróżnić martwego palestyńskiego terrorystę od martwego palestyńskiego
                przechodnia?
                Mogliby podnieść swoją wiarygodność tylko przez wpuszczenie obserwatorów onz. Nie
                zrobili tego. Dlaczego? Bo nie chcieli mieć świadków. Czemu? Sam sobie odpowiedz.

                > Moj instruktor od walki wrecz Izraelczyk, najchetniej chodzil by ze swoja
                > dziewczyna do kina, na plaze i na piwo, na dyskoteki, do klubow. Nie moze. "O
                > jejku". Moj znajomy Arab jeszcze ze szkoly tez najchetniej zyl by sobie
                > spokojnie i bez strachu, robiac i sprzedalac bizuterie w US i wysylajac pieniad
                > ze rodzine. Robi co moze, ale napewno nie czuje sie bezpiecznie i martwi sie o
                > swoich ziomkow. Twoj post, jakkolwiek logiczny i trzymajacy sie kupy to glos
                > niewinnego/rozkapryszonego dziecka mowiacego "nie lubie szpinaku".

                Oczywiście.
                "To co mówisz jest logiczne i generalnie trzyma się kupy, ale ja się nie zgadzam."

                No świetnie. Ja mówię o etyce, a ty że masz ją w dupie i pytasz o rozwiązania
                polityczne. Proszę bardzo.

                Izraelczycy mieli okazję rozwiązać ten problem w '67. Nie zrobili tego. Była
                szansa parę lat temu. Rabin i Barak chcieli pokoju i mogli go osiągnąć. I
                osiągneliby, gdyby dać im szansę.

                To nie Palestyńczycy zabili Rabina. To nie Palestyńczycy wybrali na swojego szefa
                psychopatę Szarona, który w sposób metodyczny i celowy od dziesięcioleci zajmuje
                się eksterminacją Palestyńczyków. Czy to nie Szaron w cyniczny i wyrachowany
                sposób sprowokował drugą intifadę? Wiedział, że to zaogni sytuację, a to da mu
                kapitał polityczny na wygranie wyborów. Podczas swoich rządów robił wszystko,
                żeby rozpętać wojnę i sprowokować terrorystów. Dlaczego? Bo to mu jest na rękę.
                Gdyby był spokój, na co komu generał-psychopata? Nie, on potrzebuje zamachów i
                robi wszystko, aby były. Dziewczyna, która wysadziła się w supermarkecie dzień
                wcześniej widziała, jak jej sąsiada zastrzelono podczas zabawy z kilkuletnim
                synkiem. Ojciec stracił pracę kiedy zamknięto granicę. Brata postrzelono podczas
                demonstracji. Nie wytrzymała. Dziwisz jej się?

                Pytasz o rozwiązanie polityczne. Nie będzie go, dopóki Izraelem rządzić będzie
                taka kanalia jak Szaron. Upadlanie ludzi, niszczenie domów i dobytku przyniesie
                efekt wręcz odwrotny. Może na któtką metę zmniejszy się liczba zamachów, ale
                posiana nienawiść nie zniknie - jej owoce Izraelczycy będą zbierać jeszcze długie
                lata. Dzieciak, którego upokorzono, któremu zabito ojca i zburzono dom, nie
                zapomni.

                A jeśli nie będzie Szarona? Proszę bardzo. Międzynarodowe siły rozjemcze, ale
                przede wszystkim odbudowa Palestyny. Jeśli ludzie będą mieli gdzie żyć, będą
                szkoły, do których można posłać dzieci i uniwersytety, na których można
                wykształcić nowych liderów, hotele i fabryki, w których można znaleźć pracę -
                nikt nie będzie się chciał wysadzać.
                Będą mieli za dużo do stracenia.

                Zresztą, popatrz jaka była częstotliwość zamachów przed wizytą Szarona na Wzgórzu
                Świątynnym, a jaka jest teraz. I policz sobie, co dała Izraelczykom polityka
                twardej ręki.
                • Gość: Andrzej Ecce homo! IP: 62.89.126.* 28.04.02, 14:07
                  Ave,
                  Robercie,jesteś genialny.
                  Twoje posty obnażają całą hipokryzję i myślenie Kalego zwolenników Izraela. W
                  prosty sposób udowodaniasz, że nie mają racji.
                  Andrzej



                  Gość portalu: Robert napisał(a):

                  > > Moze jakies propozycje, rady straregiczno-polityczne? To wszystko bardzo
                  > ladne
                  > > co napisales. Wiec co proponujesz? Mam nadzieje ze odpiszesz i to nie
                  > > bedzie "tyle". "jejku" masz racje, o jejku. Ale co dalej?
                  >
                  > patrz dalej.
                  >
                  > > Co bys zrobil gdyby
                  > > pewnego dnia rano wysadzono w powietrze pare budynkow u ciebie w kraju? P
                  > ewnie
                  > > powiedzial bys "jejku". Amerykanie nie bombarduja specjalnie szpitali, bu
                  > dynko
                  > > w
                  > > czerwonego krzyza i wiosek - tu sie zagalopowales, jesli nie wierzysz w
                  > > tzw "dobre intencje" (ja osobiscie tez nie), to przynajmniej przyjmij do
                  > > wiadomosci aspekt finansowo-logistyczny, to sie zwyczajnie nie oplaca, uwi
                  > erz
                  > > mi.
                  >
                  > Nie wierzę. To na prawdę nie jest takie skomplikowane, jak to przedstawiasz.
                  > Szpitale i obiekty czerwonego krzyża/półksiężyca są bardzo dobrze oznakowane i
                  > naprawdę można uniknąć ich niszczenia. Istnieje przecież coś takiego jak
                  > planowanie, zwiad, doradcy. Mają do dyspozycji satelity, najnowszą technologię,
                  >
                  > kupę szmalu. Tylko nie chce im się z niego skorzystać.
                  > Anglicy np. też brali udział w wojnie o Kuwejt, w Jugosławi. Jakoś udawało im s
                  > ię
                  > unikać podobnych wpadek. Może mają rozsądne dowódstwo, może lepiej szkolą
                  > żołnierzy, nie wiem. Może mają szczęście.
                  > Ale jeśli zemstą za śmierć trzech tysięcy niewinnych amerykanów było zabicie
                  > trzech tysięcy niewinnych afgańczyków, to niewinnych amerykanów już nie ma. Bo
                  > jeżeli teraz jakiś Afgańczyk wysadzi się z zemsty w stanach zabijając kolejnych
                  >
                  > niewinnych ludzi, to jak można mu mieć za złe? Skoro Amerykanie mogli zabić jeg
                  > o
                  > rodzinę, to może odpłacić im tym samym.
                  >
                  > > Izraelczycy nie zabijaja "niewinnych starcow, kobiet i dzieci" bo lubia.
                  >
                  > Widziałem jak ostrzelali pokojową demonstrację. Kilkanaście osób zostało rannyc
                  > h,
                  > w tym Norwegowie. Nie wiem, czy strzelali dlatego że lubią, czy dlatego, że się
                  >
                  > wkurzyli, a może dlatego, że mieli zły dzień. Zginęło też kilku dziennikarzy. T
                  > o
                  > nie był przypadek. Jeżeli nie potrafią się powstrzymać od strzelania do
                  > niewinnych na oczach kamer, to co ich powstrzyma od strzelania do Palestyńczykó
                  > w?
                  > Jak odróżnić martwego palestyńskiego terrorystę od martwego palestyńskiego
                  > przechodnia?
                  > Mogliby podnieść swoją wiarygodność tylko przez wpuszczenie obserwatorów onz. N
                  > ie
                  > zrobili tego. Dlaczego? Bo nie chcieli mieć świadków. Czemu? Sam sobie odpowied
                  > z.
                  >
                  > > Moj instruktor od walki wrecz Izraelczyk, najchetniej chodzil by ze swoja
                  > > dziewczyna do kina, na plaze i na piwo, na dyskoteki, do klubow. Nie moze
                  > . "O
                  > > jejku". Moj znajomy Arab jeszcze ze szkoly tez najchetniej zyl by sobie
                  > > spokojnie i bez strachu, robiac i sprzedalac bizuterie w US i wysylajac pi
                  > eniad
                  > > ze rodzine. Robi co moze, ale napewno nie czuje sie bezpiecznie i martwi
                  > sie o
                  > > swoich ziomkow. Twoj post, jakkolwiek logiczny i trzymajacy sie kupy to g
                  > los
                  > > niewinnego/rozkapryszonego dziecka mowiacego "nie lubie szpinaku".
                  >
                  > Oczywiście.
                  > "To co mówisz jest logiczne i generalnie trzyma się kupy, ale ja się nie zgadza
                  > m."
                  >
                  > No świetnie. Ja mówię o etyce, a ty że masz ją w dupie i pytasz o rozwiązania
                  > polityczne. Proszę bardzo.
                  >
                  > Izraelczycy mieli okazję rozwiązać ten problem w '67. Nie zrobili tego. Była
                  > szansa parę lat temu. Rabin i Barak chcieli pokoju i mogli go osiągnąć. I
                  > osiągneliby, gdyby dać im szansę.
                  >
                  > To nie Palestyńczycy zabili Rabina. To nie Palestyńczycy wybrali na swojego sze
                  > fa
                  > psychopatę Szarona, który w sposób metodyczny i celowy od dziesięcioleci zajmuj
                  > e
                  > się eksterminacją Palestyńczyków. Czy to nie Szaron w cyniczny i wyrachowany
                  > sposób sprowokował drugą intifadę? Wiedział, że to zaogni sytuację, a to da mu
                  > kapitał polityczny na wygranie wyborów. Podczas swoich rządów robił wszystko,
                  > żeby rozpętać wojnę i sprowokować terrorystów. Dlaczego? Bo to mu jest na rękę.
                  >
                  > Gdyby był spokój, na co komu generał-psychopata? Nie, on potrzebuje zamachów i
                  > robi wszystko, aby były. Dziewczyna, która wysadziła się w supermarkecie dzień
                  > wcześniej widziała, jak jej sąsiada zastrzelono podczas zabawy z kilkuletnim
                  > synkiem. Ojciec stracił pracę kiedy zamknięto granicę. Brata postrzelono podcza
                  > s
                  > demonstracji. Nie wytrzymała. Dziwisz jej się?
                  >
                  > Pytasz o rozwiązanie polityczne. Nie będzie go, dopóki Izraelem rządzić będzie
                  > taka kanalia jak Szaron. Upadlanie ludzi, niszczenie domów i dobytku przyniesie
                  >
                  > efekt wręcz odwrotny. Może na któtką metę zmniejszy się liczba zamachów, ale
                  > posiana nienawiść nie zniknie - jej owoce Izraelczycy będą zbierać jeszcze dług
                  > ie
                  > lata. Dzieciak, którego upokorzono, któremu zabito ojca i zburzono dom, nie
                  > zapomni.
                  >
                  > A jeśli nie będzie Szarona? Proszę bardzo. Międzynarodowe siły rozjemcze, ale
                  > przede wszystkim odbudowa Palestyny. Jeśli ludzie będą mieli gdzie żyć, będą
                  > szkoły, do których można posłać dzieci i uniwersytety, na których można
                  > wykształcić nowych liderów, hotele i fabryki, w których można znaleźć pracę -
                  > nikt nie będzie się chciał wysadzać.
                  > Będą mieli za dużo do stracenia.
                  >
                  > Zresztą, popatrz jaka była częstotliwość zamachów przed wizytą Szarona na Wzgór
                  > zu
                  > Świątynnym, a jaka jest teraz. I policz sobie, co dała Izraelczykom polityka
                  > twardej ręki.

                  • Gość: Robert Re: Ecce homo! IP: *.webcorp.pl 28.04.02, 17:24
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > Twoje posty obnażają całą hipokryzję i myślenie Kalego zwolenników Izraela.
                    > W prosty sposób udowodaniasz, że nie mają racji.

                    Tu nie chodzi o racje. Każda ze stron ma trochę racji. Izraelczycy też giną na
                    tej wojnie. Też boją się o swoje dzieci. Też są manipulowani przez polityków.
                    Chodzi o to, że te racje nie usprawiedliwiają przemocy przeciwko cywilom.
                    Nie krytykuję zamachów terrorystycznych przeciwko Izraelskiemu wojsku, tak jak
                    nie krytykuję akcji przeciwko terrorystom. Ale obecna akcja jest w 99% wymierzona
                    w ludność cywilną. A w zamachach giną głównie izraelscy cywile.
                    I to się musi skończyć. Szczególnie, że nikomu nie przynosi to korzyści. Poza
                    ekstremistami, takimi jak Szaron, którzy mogą błyszczeć w świetle reflektorów.


                    rt
                • werw Re: Polityka i etyka. 28.04.02, 16:04
                  Żebyś nie myślał że mam co do ciebie jakiekolwiek złudzenia. Ty nie jesteś
                  naiwny tylko jesteś kanalią. Kolejną, która narzeka że przy aresztowaniu
                  mordercy zastosowano przemoc. Kolejną, która pod płaszczykiem moralizowania
                  usprawiedliwia terror i arbskie zbrodnie. Jak ktoś taki jak ty śmie w ogóle
                  cokolwiek mówić o etyce? NIe myśl że komuś zamydlisz tu oczy. Zjazd do arabowa,
                  tam zatęsknisz jeszcze za zachodnim brakiem etyki
                  • Gość: Robert Re: Polityka i etyka. IP: *.webcorp.pl 28.04.02, 17:16
                    werw napisał(a):
                    > Żebyś nie myślał że mam co do ciebie jakiekolwiek złudzenia. Ty nie jesteś
                    > naiwny tylko jesteś kanalią. Kolejną, która narzeka że przy aresztowaniu
                    > mordercy zastosowano przemoc.

                    Onz i konwencję genewską itp. ustanowiono tak na prawdę nie z powodów etycznych
                    (przyznaję to ze smutkiem). Był taki stary dowcip:
                    Dwóch kumpli siedzi na ławce i się nudzą. Jeden mówi - założę się o stówę, że nie
                    zjadłbyś gówna. Drugi mówi - zakład!
                    Pomęczył się postękał, zjadł. - założę się, że ty byś nie dał rady.
                    Zakład! - mówi ten pierwszy. Też zjadł i też wygrał zakład.
                    Siedzą dalej na ławce, odzywa się znowu drugi -
                    wiesz co, wygląda na to, żeśmy się najedli gówna za darmo.

                    Rozumiesz o co chodzi? Ataki na cywilów, tortury, szykanowanie obiektów
                    medycznych, broń a,b,c jest skuteczna, ale tylko do czasu. Kiedy druga strona
                    zaczyna jej używać, wszelkie przewagi znikają i obie strony lądują w gównie.
                    Mieliśmy świetny przykład na pierwszej wojnie. Jeżeli Izraelczycy teraz ignorują
                    onz, umniejszają jego autorytet. Kto wie, może za dwadzieścia lat sami będą go
                    potrzebować? Tylko wtedy będą zbierać żniwo, które dzisiaj sieją.

                    > Kolejną, która pod płaszczykiem moralizowania
                    > usprawiedliwia terror i arbskie zbrodnie.

                    Mówisz głupoty. Nie usprawiedliwiam terroru. Niczego nie usprawiedliwiam. Na tym
                    to właśnie polega. Wszystkich traktuję jednakowo. Jeżeli Arafat jest
                    odpowiedzialny za zamachy bombowe na cywilów, to jako szef autonomii powinien
                    trafić do Hagi obok Szarona.

                    > Jak ktoś taki jak ty śmie w ogóle
                    > cokolwiek mówić o etyce?

                    Racja. Jak ktoś, kto staje w obronie cywilów śmie cokolwiek mówić o etyce?
                    Przy okazji, ostatnio protestowali w Izraelu pacyfiści. Banda amoralnych
                    antysemitów, nespa?

                    > Zjazd do arabowa,
                    > tam zatęsknisz jeszcze za zachodnim brakiem etyki

                    Pomyśl czasem co piszesz..


                    rt
                • Gość: Paul Re: Polityka i etyka - zwiazek logiczny oszoloma. IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 20:26
                  Gość portalu: Robert napisał(a):

                  ) ) Moze jakies propozycje, rady straregiczno-polityczne? To wszystko bardzo
                  ) ladne
                  ) ) co napisales. Wiec co proponujesz? Mam nadzieje ze odpiszesz i to nie
                  ) ) bedzie "tyle". "jejku" masz racje, o jejku. Ale co dalej?
                  )
                  ) patrz dalej.
                  )
                  ) ) Co bys zrobil gdyby
                  ) ) pewnego dnia rano wysadzono w powietrze pare budynkow u ciebie w kraju? P
                  ) ewnie
                  ) ) powiedzial bys "jejku". Amerykanie nie bombarduja specjalnie szpitali, bu
                  ) dynko
                  ) ) w
                  ) ) czerwonego krzyza i wiosek - tu sie zagalopowales, jesli nie wierzysz w
                  ) ) tzw "dobre intencje" (ja osobiscie tez nie), to przynajmniej przyjmij do
                  ) ) wiadomosci aspekt finansowo-logistyczny, to sie zwyczajnie nie oplaca, uwi
                  ) erz
                  ) ) mi.
                  Po pierwsze. Polityka z etyka nie maja nic wspolnego. Twoja wiara,
                  czy "niewiara" w ten oczywisty fakt to czysta hipokryzja, albo zdziecinnienie.
                  Tak samo twoja "wiara" w skutecznosc i cele kampanii militarnych przeprowadzanych
                  przez US zakrawa na kpine. Widac ze nie masz najmniejszego pojecia o
                  wojsku/operacjach wojskowych, kazdy go miec nie musi, ale nie powinien na takie
                  tematy zabierac glosu i krytykowac. To co piszesz jest naiwne i niedojrzale.
                  Angole od czasow Falklandow nie przeprowadzili zadnej powaznej operacji
                  militarnej - nie sa do tego fizycznie zdolni. "Pustynna Burza" odbywala sie pod
                  naczelnym dowodstwem Amerykanow i dzielenie kto w co trafil i dlaczego w czasie
                  trwania tej operacji, to nonsens. Co do bombardowania "szpitali i obiektow
                  Czerwonego Krzyza". Gdzie drwa rabia tam wiory leca, drogi panie. Tym bardziej
                  jesli "bojownicy o wolnosc", czy o jakies inne przekonania, uzywaja owych
                  obiektow jako tarcz. No i oczywiscie zdarzaja sie wypadki. Nikt nie jest
                  nieomylny, chyba za wyjatkiem ciebie - to wynika z tego co piszesz i jak piszesz.
                  ) Nie wierzę. To na prawdę nie jest takie skomplikowane, jak to przedstawiasz.
                  ) Szpitale i obiekty czerwonego krzyża/półksiężyca są bardzo dobrze oznakowane i
                  ) naprawdę można uniknąć ich niszczenia. Istnieje przecież coś takiego jak
                  ) planowanie, zwiad, doradcy. Mają do dyspozycji satelity, najnowszą technologię,
                  )
                  ) kupę szmalu. Tylko nie chce im się z niego skorzystać.
                  ) Anglicy np. też brali udział w wojnie o Kuwejt, w Jugosławi. Jakoś udawało im s
                  ) ię
                  ) unikać podobnych wpadek. Może mają rozsądne dowódstwo, może lepiej szkolą
                  ) żołnierzy, nie wiem. Może mają szczęście.
                  ) Ale jeśli zemstą za śmierć trzech tysięcy niewinnych amerykanów było zabicie
                  ) trzech tysięcy niewinnych afgańczyków, to niewinnych amerykanów już nie ma. Bo
                  ) jeżeli teraz jakiś Afgańczyk wysadzi się z zemsty w stanach zabijając kolejnych
                  )
                  ) niewinnych ludzi, to jak można mu mieć za złe? Skoro Amerykanie mogli zabić jeg
                  ) o
                  ) rodzinę, to może odpłacić im tym samym.
                  )
                  ) ) Izraelczycy nie zabijaja "niewinnych starcow, kobiet i dzieci" bo lubia.
                  )
                  ) Widziałem jak ostrzelali pokojową demonstrację. Kilkanaście osób zostało rannyc
                  ) h,
                  ) w tym Norwegowie. Nie wiem, czy strzelali dlatego że lubią, czy dlatego, że się
                  )
                  ) wkurzyli, a może dlatego, że mieli zły dzień. Zginęło też kilku dziennikarzy. T
                  ) o
                  ) nie był przypadek. Jeżeli nie potrafią się powstrzymać od strzelania do
                  ) niewinnych na oczach kamer, to co ich powstrzyma od strzelania do Palestyńczykó
                  ) w?
                  ) Jak odróżnić martwego palestyńskiego terrorystę od martwego palestyńskiego
                  ) przechodnia?
                  ) Mogliby podnieść swoją wiarygodność tylko przez wpuszczenie obserwatorów onz. N
                  ) ie
                  ) zrobili tego. Dlaczego? Bo nie chcieli mieć świadków. Czemu? Sam sobie odpowied
                  ) z.
                  )
                  ) ) Moj instruktor od walki wrecz Izraelczyk, najchetniej chodzil by ze swoja
                  ) ) dziewczyna do kina, na plaze i na piwo, na dyskoteki, do klubow. Nie moze
                  ) . "O
                  ) ) jejku". Moj znajomy Arab jeszcze ze szkoly tez najchetniej zyl by sobie
                  ) ) spokojnie i bez strachu, robiac i sprzedalac bizuterie w US i wysylajac pi
                  ) eniad
                  ) ) ze rodzine. Robi co moze, ale napewno nie czuje sie bezpiecznie i martwi
                  ) sie o
                  ) ) swoich ziomkow. Twoj post, jakkolwiek logiczny i trzymajacy sie kupy to g
                  ) los
                  ) ) niewinnego/rozkapryszonego dziecka mowiacego "nie lubie szpinaku".
                  )
                  ) Oczywiście.
                  ) "To co mówisz jest logiczne i generalnie trzyma się kupy, ale ja się nie zgadza
                  ) m."
                  )
                  ) No świetnie. Ja mówię o etyce, a ty że masz ją w dupie i pytasz o rozwiązania
                  ) polityczne. Proszę bardzo.
                  )
                  ) Izraelczycy mieli okazję rozwiązać ten problem w '67. Nie zrobili tego. Była
                  ) szansa parę lat temu. Rabin i Barak chcieli pokoju i mogli go osiągnąć. I
                  ) osiągneliby, gdyby dać im szansę.
                  )
                  ) To nie Palestyńczycy zabili Rabina. To nie Palestyńczycy wybrali na swojego sze
                  ) fa
                  ) psychopatę Szarona, który w sposób metodyczny i celowy od dziesięcioleci zajmuj
                  ) e
                  ) się eksterminacją Palestyńczyków. Czy to nie Szaron w cyniczny i wyrachowany
                  ) sposób sprowokował drugą intifadę? Wiedział, że to zaogni sytuację, a to da mu
                  ) kapitał polityczny na wygranie wyborów. Podczas swoich rządów robił wszystko,
                  ) żeby rozpętać wojnę i sprowokować terrorystów. Dlaczego? Bo to mu jest na rękę.
                  )
                  ) Gdyby był spokój, na co komu generał-psychopata? Nie, on potrzebuje zamachów i
                  ) robi wszystko, aby były. Dziewczyna, która wysadziła się w supermarkecie dzień
                  ) wcześniej widziała, jak jej sąsiada zastrzelono podczas zabawy z kilkuletnim
                  ) synkiem. Ojciec stracił pracę kiedy zamknięto granicę. Brata postrzelono podcza
                  ) s
                  ) demonstracji. Nie wytrzymała. Dziwisz jej się?
                  )
                  ) Pytasz o rozwiązanie polityczne. Nie będzie go, dopóki Izraelem rządzić będzie
                  ) taka kanalia jak Szaron. Upadlanie ludzi, niszczenie domów i dobytku przyniesie
                  )
                  ) efekt wręcz odwrotny. Może na któtką metę zmniejszy się liczba zamachów, ale
                  ) posiana nienawiść nie zniknie - jej owoce Izraelczycy będą zbierać jeszcze dług
                  ) ie
                  ) lata. Dzieciak, którego upokorzono, któremu zabito ojca i zburzono dom, nie
                  ) zapomni.
                  )
                  ) A jeśli nie będzie Szarona? Proszę bardzo. Międzynarodowe siły rozjemcze, ale
                  ) przede wszystkim odbudowa Palestyny. Jeśli ludzie będą mieli gdzie żyć, będą
                  ) szkoły, do których można posłać dzieci i uniwersytety, na których można
                  ) wykształcić nowych liderów, hotele i fabryki, w których można znaleźć pracę -
                  ) nikt nie będzie się chciał wysadzać.
                  ) Będą mieli za dużo do stracenia.
                  )
                  ) Zresztą, popatrz jaka była częstotliwość zamachów przed wizytą Szarona na Wzgór
                  ) zu
                  ) Świątynnym, a jaka jest teraz. I policz sobie, co dała Izraelczykom polityka
                  ) twardej ręki.
                  Co do Izraela.....moj drogi, czy naprawde myslisz ze to co nastukales tutaj ktos
                  myslacy kupi? Nawet nie chce mi sie z tym dyskutowac, bo to co piszesz to
                  brednie. Oprucz tego, ze prawicowcy rzeczywiscie zabili swojego premiera. To
                  nie Izrael "zaprzepascil" szansy na pokoj. Zrobili to Arabowie, na czele z
                  rodowitym Palestynczykiem z Egiptu - panem Arafatem. Pan Arafat odrzucil
                  propozycje pokojowe, ba propozycje ztworzenia PANSTWA palestynskiego, nawiasem
                  mowiac tworu chorej wyobrazni arabskiej i zwapnialej umyslowo cioci Europy.
                  Facet proponujacy Arafatowi ow uklad ryzykowal posada i moze zyciem. Delegacja z
                  US mowila Arafatowi, ze jest to najlepszy biznes ktory moze ubic z Izraelem, nim
                  przyjdzie ktos inny, opamieta sie, puknie w glowe i wysadzi pana Arafata, razem z
                  jego banda w powietrze. Pan Arafat pokoju nie chcial i nie chce. Sprawdz
                  dokladnie swoje informacje w jakiejs wiekszej bibliotece, przejrzyj mikrofilmy, a
                  nie jakies lewackie "gazetki podziemne", weszace spisek nawet na wysypisku
                  smieci. Reszta nalezy do ciebie. Mozesz dalej grzebac sie w tych smieciach i
                  zglebiac ich aromat, czujac sie jednym z nielicznych oswieconych i sprawiedliwych
                  tego swiata, albo stanac mocno na ziemi i rozejrzec sie wokolo. To co zobaczysz
                  nie bedzie ani takie piekne, ani takie proste. Moze wtedy zastanowisz sie 2 razy
                  nim zaczniesz rzucac poj
                  • Gość: Robert Re: Polityka i etyka - zwiazek logiczny oszoloma. IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.111.0.* 30.04.02, 11:20
                    > Po pierwsze. Polityka z etyka nie maja nic wspolnego. Twoja wiara,
                    > czy "niewiara" w ten oczywisty fakt to czysta hipokryzja, albo zdziecinnienie.

                    Oczywiście że nie ma. Jak mogłem tego nie zauważyć. Politycy nie są ludźmi, nie
                    szukają uzasadnień do swoich działań w dziedzinie moralności. Moralność w żaden
                    sposób nie wpływa na ocenę faktów politycznych. Żadnego związku. Dzięki za
                    zwrócenie uwagi.

                    > Tak samo twoja "wiara" w skutecznosc i cele kampanii militarnych przeprowadzany
                    > ch przez US zakrawa na kpine.

                    Co rozumiesz przez skuteczność? Tylko ilość zabitych? No, to były równie
                    skuteczne jak zamachy w nowym jorku. kilka tysięcy przypadkowych ofiar.

                    > Widac ze nie masz najmniejszego pojecia o
                    > wojsku/operacjach wojskowych, kazdy go miec nie musi, ale nie powinien na takie
                    > tematy zabierac glosu i krytykowac.

                    Pieprzę operacje wojskowe. Nie interesuje mnie ich terść, tylko efekt. Jako
                    obywatel państwa które jest członkiem sojuszu i częściowo odpowiada za jego
                    działania, mam prawo oceniać efekty tych działań, a efekty były koleś
                    przerażające. Może to do ciebie nie dociera, ale tam zginęło kilka tysięcy
                    przypadkowych cywilów. Małe miasteczko. A może uważasz, że to nic, bo "to byli
                    tylko Afgańczycy"?.

                    > To co piszesz jest naiwne i niedojrzale.
                    > Angole od czasow Falklandow nie przeprowadzili zadnej powaznej operacji
                    > militarnej - nie sa do tego fizycznie zdolni. "Pustynna Burza" odbywala sie po
                    > d naczelnym dowodstwem Amerykanow i dzielenie kto w co trafil i dlaczego w
                    > czasie
                    > trwania tej operacji, to nonsens.

                    Nie nonsens, bo świadczy o wyszkoleniu żołnierza.
                    Wiesz ile amerykanie zestrzelili brytyjskich samolotów?

                    > Co do bombardowania "szpitali i obiektow
                    > Czerwonego Krzyza". Gdzie drwa rabia tam wiory leca, drogi panie.

                    A niepowinny. Niszczenie obiektów medycznych jest zabronione przez międzynarodowe
                    konwencje. Właśnie z tego powodu obiekty czerwonego krzyża i półksiężyca mają
                    wymalowane gigantyczne symbole na dachach. Nie są to celowniki dla dzielnych
                    amerykańskich chłopców.

                    > Tym bardzie
                    > j jesli "bojownicy o wolnosc", czy o jakies inne przekonania, uzywaja owych
                    > obiektow jako tarcz.

                    Nie używali. Dowódctwo operacji przyznało, że to było "niechcący".

                    > No i oczywiscie zdarzaja sie wypadki. Nikt nie jest
                    > nieomylny,

                    No to może terroryści 11 września też się pomylili, co? Może nie chcieli nikogo
                    zabić? Ich też usprawiedliwisz?

                    > chyba za wyjatkiem ciebie - to wynika z tego co piszesz i jak piszes
                    > z.

                    Kolejny przytyk ad personam.

                    > Co do Izraela.....moj drogi, czy naprawde myslisz ze to co nastukales tutaj kto
                    > s myslacy kupi?

                    Myślę że nie, to wszystko jest za darmo.

                    > Nawet nie chce mi sie z tym dyskutowac, bo to co piszesz to
                    > brednie.

                    błąd retoryczny: specjalne odwołanie, często w celu wytłumaczenia teorii o
                    zawiłych problemach retorycznych np: "Nie rozumiesz subtelnej doktryny wolnej
                    woli".

                    > To
                    > nie Izrael "zaprzepascil" szansy na pokoj. Zrobili to Arabowie, na czele z
                    > rodowitym Palestynczykiem z Egiptu - panem Arafatem. Pan Arafat odrzucil
                    > propozycje pokojowe, ba propozycje ztworzenia PANSTWA palestynskiego, nawiasem
                    > mowiac tworu chorej wyobrazni arabskiej i zwapnialej umyslowo cioci Europy.
                    > Facet proponujacy Arafatowi ow uklad ryzykowal posada i moze zyciem. Delegacja
                    > z
                    > US mowila Arafatowi, ze jest to najlepszy biznes ktory moze ubic z Izraelem, ni
                    > m
                    > przyjdzie ktos inny, opamieta sie, puknie w glowe i wysadzi pana Arafata, razem
                    > z
                    > jego banda w powietrze. Pan Arafat pokoju nie chcial i nie chce.

                    Tak, znam ten argument do znudzenia. "Pan Arafat odrzucił" - no i co? A wcześniej
                    Izraelczycy też odrzucali, i co? Tak mądrze piszesz, a nawet nie rozumiesz na
                    czym polegają negocjacje. Odrzucenie propozycji o niczym nie przesądza. Spotykają
                    się następnym razem i przedstawiają kolejne, aż do uzyskania konsensusu. Popatrz
                    ile trwały negocjacje w Irlandii Północnej. Ale oczywiście jeśli ktoś potrzebuje
                    tylko pretekstu, tak jak ekstremiści obu stron, to każdy powód jest dobry.
                    Dwa - tak się dobrze znasz na polityce. Powinieneś więc wiedzieć, że czasami są
                    inne powody niż tylko sama treść umów. Rozmowy nie wiszą w próżni. Jest opinia
                    publiczna, do której obie strony muszą się odwoływać. Są różne tajne
                    porozumienia. Jest sytuacja wewnętrzna. Ale ty dokładnie wiesz, co i z jakich
                    powodów zrobił Arafat. Gratuluję przenikliwości. Może napisz o tym artykuł do
                    gazety?

                    I jeszcze kwestia treści tych propozycji. O ile wiem, protokoły z tych rozmów nie
                    zostały nigdzie opublikowane. Masz do nich dostęp? Są gdzieś na internecie?
                    Możesz podesłać linkę? Chętnie się zapoznam.
                    Bo samo "98% teretorium Palestyny" niewiele mówi. W '39 niemcy chcieli tylko
                    minimany skrawek polskiej ziemi. ot taki paseczek oddzielający nas od morza. A ci
                    głupi polacy się nie zgodzili.

                    > Mozesz dalej grzebac sie w tych smieciach i zglebiac ich aromat, czujac sie
                    > jednym z nielicznych oswieconych i sprawiedliwych
                    > tego swiata, albo stanac mocno na ziemi i rozejrzec sie wokolo.
                    > To co zobaczysz nie bedzie ani takie piekne, ani takie proste.

                    Jak na razie, to wszystko jest proste dla ciebie. Ja się zastanawiam, wysuwam
                    wątpliwości. Dyskutuję.


                    rt
                  • Gość: Andrzej Etyka - podstawa polityki w demokratycznym kraju. IP: 62.89.126.* 30.04.02, 12:01
                    Gość portalu: Paul napisał(a):
                    > Po pierwsze. Polityka z etyka nie maja nic wspolnego. Twoja wiara,
                    > czy "niewiara" w ten oczywisty fakt to czysta hipokryzja, albo zdziecinnienie.

                    Ave,
                    Mylisz się.
                    W krajach demokratycznych etyka jest podstawą polityki. Dlatego w państwach
                    demokratycznychnie wybiera się mafiosów na kongresmenów, chociażby byli
                    skuteczni. Dlatego wymaga się, aby nie byli przestępcami, tylko uczciwymi
                    obywatelami. Dlatego NATO interweniowało w Bośni i Kosowie, a będzie w Palstynie.
                    Dlatego Clintonowi groziło usunięcie za kłamstwa w sprawie jego romansu, a Nixona
                    pozbawiono stołka.
                    Etyka w polityce - to zawsze odróżniało kraje Zachodnie od dzikusów typu Izrael.
                    Andrzej
                    • Gość: Andrzej Re: Etyka - podstawa polityki w demokratycznym kraju. IP: 62.89.126.* 01.05.02, 21:49

                      I co sądzicie i związku polityki z etyką?

                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > Gość portalu: Paul napisał(a):
                      > > Po pierwsze. Polityka z etyka nie maja nic wspolnego. Twoja wiara,
                      > > czy "niewiara" w ten oczywisty fakt to czysta hipokryzja, albo zdziecinnie
                      > nie.
                      >
                      > Ave,
                      > Mylisz się.
                      > W krajach demokratycznych etyka jest podstawą polityki. Dlatego w państwach
                      > demokratycznychnie wybiera się mafiosów na kongresmenów, chociażby byli
                      > skuteczni. Dlatego wymaga się, aby nie byli przestępcami, tylko uczciwymi
                      > obywatelami. Dlatego NATO interweniowało w Bośni i Kosowie, a będzie w Palstyni
                      > e.
                      > Dlatego Clintonowi groziło usunięcie za kłamstwa w sprawie jego romansu, a Nixo
                      > na
                      > pozbawiono stołka.
                      > Etyka w polityce - to zawsze odróżniało kraje Zachodnie od dzikusów typu Izrael
                      > .
                      > Andrzej

              • wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link 07.05.02, 01:09
                Gość portalu: Paul napisał(a):

                > Gość portalu: Robert napisał(a):
                >
                > > Jejku, tego właśnie nie rozumiem. Dlaczego on nie napisał - nie jestem Ara
                > fatem
                > > ?
                > >
                > > Trzeba umieć rozróżnić opinię polityczną od moralnej.
                > >
                > > Stomma słusznie zauważył, że to co Amerykanie zrobili w Afganistanie woła
                > o
                > > pomstę do nieba. Zabito co najmniej tysiąc niewinnych ludzi, i nie była to
                >
                > > militarna konieczność - ot głupota i niedbalstwo polityków i wojskowych. J
                > eżeli
                > >
                > > pilot równa z ziemią całą osadę (według wyborczej - 200 zabitych) bo nikt
                > mu
                > > nie powiedział, że w ramadanie ludzie wstają przed świtem, żeby się najeść
                > na
                > > cały dzień, to ja bardzo przepraszam. Jeżeli uzasadnieniem zamordowania ty
                > siąca
                > >
                > > (lub tysięcy, zależy od szacunków) niewinnych Afgańczyków ma być śmierć
                > > podobnej liczby Amerykanów, to ja dziękuję za taką "moralność".
                > > Jednak Stomma z tej krytyki zróżnicowania opinii mediów wyciąga niewłaściw
                > e
                > > wnioski. Bo barbarzyństwo Amerykanów nie może być uzasadnieniem dla
                > > barbarzyństwa Izraela, Rosji, Chin, Turcji itd.
                > > To że Amerykanie nic sobie nie robią z konwencji i bombardują szpitale i
                > > ośrodki czerwonego krzyża i półksiężyca, nie znaczy, że Rosjanom też wolno
                > . To
                > > że Amerykanie stosują odpowiedzialność zbiorową i terror nie usprawiedliwi
                > a
                > > Izraelczyków.
                > > Podczas ostatniej intifady zginęło blisko dwa tysiące Palestyńczyków. Stra
                > ty
                > > materialne po stronie palestyńskiej szacowane są na 1,5mld dolarów. Straty
                > ,
                > > jakie w tym czasie poniósł Izrael nawet się nie zbliżają do tych liczb. Je
                > żeli
                > > ktoś twierdzi, że to upoważnia Izraelczyków do ataków na obiekty cywilne,
                > do
                > > niszczenia domów i zabijania przypadkowych ludzi, do robienia prowizoryczn
                > ych
                > > obozów koncentracyjnych, męczenia i upokożania, tym samym daje takie samo
                > prawo
                > >
                > > Palestyńczykom, czyli uprawomocnia i usprawiedliwia zamachy.
                > >
                > > A ja się na to nie zgadzam. Wszelkie działanie przeciwko ludności cywilnej
                > jest
                > >
                > > barbarzyństwem i jest godne najwyższego potempienia. Wszystko jedno, czy m
                > ówimy
                > >
                > > o zamachowcach-samobójcach, amerykańskich bombach, szykanowaniu i wysiedla
                > niu
                > > Palestyńczyków, celowego niszczenia domów, infrasruktury i środków do życi
                > a
                > > tych ludzi.
                > > Nie ma i nie może być na to pozwolenia. Owszem, Palestyńczykom nie było do
                > brze
                > > ani w Jordanii ani w Libanie. Wszystkim zawadzali i wszyscy ich mordowali.
                > Ale
                > > to także nie usprawiedliwia Izraelczyków.
                > > Tak jak nie usprawiedliwia Rosjan w Czeczenii czy Amerykanów w Afganistani
                > e.
                > >
                > > Tyle.
                > Moze jakies propozycje, rady straregiczno-polityczne? To wszystko bardzo ladne
                >
                > co napisales. Wiec co proponujesz? Mam nadzieje ze odpiszesz i to nie
                > bedzie "tyle". "jejku" masz racje, o jejku. Ale co dalej? Co bys zrobil gdyby
                >
                > pewnego dnia rano wysadzono w powietrze pare budynkow u ciebie w kraju? Pewnie
                >
                > powiedzial bys "jejku". Amerykanie nie bombarduja specjalnie szpitali, budynko
                > w
                > czerwonego krzyza i wiosek - tu sie zagalopowales, jesli nie wierzysz w
                > tzw "dobre intencje" (ja osobiscie tez nie), to przynajmniej przyjmij do
                > wiadomosci aspekt finansowo-logistyczny, to sie zwyczajnie nie oplaca, uwierz
                > mi. Izraelczycy nie zabijaja "niewinnych starcow, kobiet i dzieci" bo lubia.
                > Moj instruktor od walki wrecz Izraelczyk, najchetniej chodzil by ze swoja
                > dziewczyna do kina, na plaze i na piwo, na dyskoteki, do klubow. Nie moze. "O
                >
                > jejku". Moj znajomy Arab jeszcze ze szkoly tez najchetniej zyl by sobie
                > spokojnie i bez strachu, robiac i sprzedalac bizuterie w US i wysylajac pieniad
                > ze
                > rodzine. Robi co moze, ale napewno nie czuje sie bezpiecznie i martwi sie o
                > swoich ziomkow. Twoj post, jakkolwiek logiczny i trzymajacy sie kupy to glos
                > niewinnego/rozkapryszonego dziecka mowiacego "nie lubie szpinaku". A ja nie
                > lubie sledzi. I co dalej? "O jejku". Uszanowanie.
                > Paul
                >

            • Gość: Andrzej Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link IP: 62.89.126.* 28.04.02, 14:04
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > Jejku, tego właśnie nie rozumiem. Dlaczego on nie napisał - nie jestem Arafatem
              > ?
              >
              > Trzeba umieć rozróżnić opinię polityczną od moralnej.
              >
              > Stomma słusznie zauważył, że to co Amerykanie zrobili w Afganistanie woła o
              > pomstę do nieba. Zabito co najmniej tysiąc niewinnych ludzi, i nie była to
              > militarna konieczność - ot głupota i niedbalstwo polityków i wojskowych. Jeżeli
              >
              > pilot równa z ziemią całą osadę (według wyborczej - 200 zabitych) bo nikt mu
              > nie powiedział, że w ramadanie ludzie wstają przed świtem, żeby się najeść na
              > cały dzień, to ja bardzo przepraszam. Jeżeli uzasadnieniem zamordowania tysiąca
              >
              > (lub tysięcy, zależy od szacunków) niewinnych Afgańczyków ma być śmierć
              > podobnej liczby Amerykanów, to ja dziękuję za taką "moralność".
              > Jednak Stomma z tej krytyki zróżnicowania opinii mediów wyciąga niewłaściwe
              > wnioski. Bo barbarzyństwo Amerykanów nie może być uzasadnieniem dla
              > barbarzyństwa Izraela, Rosji, Chin, Turcji itd.
              > To że Amerykanie nic sobie nie robią z konwencji i bombardują szpitale i
              > ośrodki czerwonego krzyża i półksiężyca, nie znaczy, że Rosjanom też wolno. To
              > że Amerykanie stosują odpowiedzialność zbiorową i terror nie usprawiedliwia
              > Izraelczyków.
              > Podczas ostatniej intifady zginęło blisko dwa tysiące Palestyńczyków. Straty
              > materialne po stronie palestyńskiej szacowane są na 1,5mld dolarów. Straty,
              > jakie w tym czasie poniósł Izrael nawet się nie zbliżają do tych liczb. Jeżeli
              > ktoś twierdzi, że to upoważnia Izraelczyków do ataków na obiekty cywilne, do
              > niszczenia domów i zabijania przypadkowych ludzi, do robienia prowizorycznych
              > obozów koncentracyjnych, męczenia i upokożania, tym samym daje takie samo prawo
              >
              > Palestyńczykom, czyli uprawomocnia i usprawiedliwia zamachy.
              >
              > A ja się na to nie zgadzam. Wszelkie działanie przeciwko ludności cywilnej jest
              >
              > barbarzyństwem i jest godne najwyższego potempienia. Wszystko jedno, czy mówimy
              >
              > o zamachowcach-samobójcach, amerykańskich bombach, szykanowaniu i wysiedlaniu
              > Palestyńczyków, celowego niszczenia domów, infrasruktury i środków do życia
              > tych ludzi.
              > Nie ma i nie może być na to pozwolenia. Owszem, Palestyńczykom nie było dobrze
              > ani w Jordanii ani w Libanie. Wszystkim zawadzali i wszyscy ich mordowali. Ale
              > to także nie usprawiedliwia Izraelczyków.
              > Tak jak nie usprawiedliwia Rosjan w Czeczenii czy Amerykanów w Afganistanie.
              >
              > Tyle.

              Ave,
              Bardzo dobry post. Podpisuję się pod nim obiema rękami. Każdy przestępca powinien
              być osądzony, niezależnie od tego, czt jest Ladenem, Amerykaninem, członkiem
              Hamasu, czy Izraelitą.
              I nie mają znaczenia motywy, który skłoniły go do zabijania niewinnych i
              przypadkowych ludzi. Bo tego nic nie usprawiedliwia.
              Andrzej


              • werw Do Ahmeda-Andrzeja - apologety terrotyzmu 28.04.02, 15:37
                Naprawdę? To może przeczytasz swój własny post. Prawda jest taka że Polska póki
                co nie jest islamska dyktaturą a to co piszesz kolego jest pochwałą i
                nawoływaniem do morderstw.

                Czy są niewinni Izraelczycy?
                Autor: Gość portalu: Andrzej
                Data: 01-04-2002 20:43 adres: *.waw.cdp.pl


                --------------------------------------------------------------------------------
                Tyle się mówi o zabijaniu przez Arabów niewinnych Izraelczyków. Zastanówmy się,
                czy istotnie są oni tacy niewinni?
                Izrael jest krajem z władzami wybieranymi w wyborach. Oznacza to, że wyborcy
                mają tam realny wpływ na wybór polityki kraju. Ale z tym prawem wiążą się pewne
                konsekwencje: Izraelczycy są odpowiedzialni za politykę prowadzoną przez ich
                władze państwowe. Za zabijanie cywili bez sądu, terorystyczne bombardowania,
                okupację terytoriów palestyńskich, tworzenie dla Arabów obozów koncentracyjnych
                i tak dalej.
                Jaka kara powinna spotkać osoby, które sa odpowiedzialne za opisane wyżej
                zbrodnie?
                Dalej, wszyscy Izraelczycy w mniejszym, czy większym stopniu finansują politykę
                Szarona, płacą podatki itp. W Izraelu istnieje także powszechna i obowiązkowa
                służba wojskowa - w pewnym uproszczeniu każdy Izraelita i Izraelka to
                żołnierze.
                Jak się spojrzy na problem od tej strony, to widać, że niewinny Izraelita to
                jest rzadkość. Zabijane są więc przez Arabów prawie wyłącznie osoby
                odpowiedzialne za izraelskie zbrodnie.


                • Gość: Robert Re: Do Andrzeja - już nie! apologety terroryzmu IP: *.webcorp.pl 28.04.02, 17:29
                  werw napisał(a):

                  > Naprawdę? To może przeczytasz swój własny post. Prawda jest taka że Polska póki
                  > co nie jest islamska dyktaturą a to co piszesz kolego jest pochwałą i
                  > nawoływaniem do morderstw.

                  [..]

                  Może po dyskusji na forum zmienił zdanie? Godne pochwały, bo to zadkość.
                  Bo chyba nie masz zastrzeżeń do tego, co napisał w poprzednim poście?


                  rt
                • Gość: Andrzej Potępiam terroryzm IP: 62.89.126.* 28.04.02, 19:23
                  Ave,
                  żeby nie było niedomówień:
                  To, że uznaję za uzasadnione działania powstańców palestyńskich przeciwko
                  okupantowi izraelskiemu nie oznacza, że nie uznaję prawa Izraela do zwalczania
                  palestyńskiego ruchu oporu. Ale Izrael powinien to robić w sposób przewidzainy
                  przez prawo międzynarodowe i prawo Izraela. Dlaczego? Bo jest państwem, a od
                  państwa wymaga się więcej niż poszczególnych jednostek. Bo państwo musi działać
                  na podstawie i w granicach prawa, w tym międzynarodowego. Państwo, które tego
                  nie respektuje jest przestępcą, który powinien być osądzony jak każdy inny
                  przestępca.
                  Czyli Izrael powinien ustalić, kto jest winny przynależności do organizacji
                  ruchu oporu, postawić go przed sądem i ewentualnie skazać, zgodnie ze swoim
                  ustawodawstwem. Takie są reguły postępowania w krajach cywilizowanych z
                  przestępcami od których nie ma i nie może być wyjątków.
                  A co robi Izrael? Tortury, skrytobójstwa, masowe zabójstwa, naloty dywanowe,
                  obozy koncentracyjne, wskutek czego cierpią prawie wyłącznie przypadkowe osoby.
                  To są barbarzyńskie metody, które budzą od razu odrazę. To jest terroryzm
                  państwowy, którego ofiarą padają niewinni, jest więc zbrodnią.
                  Dla mnie nie ma różnicy pomiędzy terroryzmem państwowym i niepaństwowym, każdy
                  musi być ukarany, bo w każdym przypadku giną niewinni. Jeżeli skazujemy na
                  śmierć osobę - terrorystę, tak samo musimy postąpić z państwem terrorystą.
                  Wykazałem na innym wątku, że w Izraelu nie ma niewinnych Izraelitów.
                  Powoduje to, że uznaję Izrael i jego obywateli za takich samych terrorystów,
                  jak ci, którzy się wysadzają w kawiarniach i w podobnych miejscach w Izraelu.
                  Państwo i obywatele Izraela powinni więc ponieść karę adkwatną do swoich
                  zbrodni. Jaką?
                  Andrzej
                  • Gość: Wikul Nie jestem Palestyńczykiem - L.Stomma IP: *.acn.waw.pl 29.04.02, 00:37
                    Przykro mi ale niczego nie wykazłeś.
                    • Gość: Andrzej Re: Nie jestem Palestyńczykiem - L.Stomma IP: 62.89.126.* 29.04.02, 20:13
                      Gość portalu: Wikul napisał(a):

                      > Przykro mi ale niczego nie wykazłeś.

                      Ave,
                      W czym się ze mną nie zgadzasz?
                      Czy dla ciebie terroryzm dzieli się na dobry - nasz i zły - przeciwników?
                      Andrzej
                      • wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem - L.Stomma 01.05.02, 00:33
                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                        > Gość portalu: Wikul napisał(a):
                        >
                        > > Przykro mi ale niczego nie wykazłeś.
                        >
                        > Ave,
                        > W czym się ze mną nie zgadzasz?
                        > Czy dla ciebie terroryzm dzieli się na dobry - nasz i zły - przeciwników?
                        > Andrzej


                        Teroryzm jest zawsze zły,ale mam wrażenie że dla ciebie nie.
                  • Gość: Andrzej Re: Potępiam terroryzm IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.04.02, 16:44
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > Ave,
                    > żeby nie było niedomówień:
                    > To, że uznaję za uzasadnione działania powstańców palestyńskich przeciwko
                    > okupantowi izraelskiemu nie oznacza, że nie uznaję prawa Izraela do zwalczania
                    > palestyńskiego ruchu oporu. Ale Izrael powinien to robić w sposób przewidzainy
                    > przez prawo międzynarodowe i prawo Izraela. Dlaczego? Bo jest państwem, a od
                    > państwa wymaga się więcej niż poszczególnych jednostek. Bo państwo musi działać
                    >
                    > na podstawie i w granicach prawa, w tym międzynarodowego. Państwo, które tego
                    > nie respektuje jest przestępcą, który powinien być osądzony jak każdy inny
                    > przestępca.
                    > Czyli Izrael powinien ustalić, kto jest winny przynależności do organizacji
                    > ruchu oporu, postawić go przed sądem i ewentualnie skazać, zgodnie ze swoim
                    > ustawodawstwem. Takie są reguły postępowania w krajach cywilizowanych z
                    > przestępcami od których nie ma i nie może być wyjątków.
                    > A co robi Izrael? Tortury, skrytobójstwa, masowe zabójstwa, naloty dywanowe,
                    > obozy koncentracyjne, wskutek czego cierpią prawie wyłącznie przypadkowe osoby.
                    >
                    > To są barbarzyńskie metody, które budzą od razu odrazę. To jest terroryzm
                    > państwowy, którego ofiarą padają niewinni, jest więc zbrodnią.
                    > Dla mnie nie ma różnicy pomiędzy terroryzmem państwowym i niepaństwowym, każdy
                    > musi być ukarany, bo w każdym przypadku giną niewinni. Jeżeli skazujemy na
                    > śmierć osobę - terrorystę, tak samo musimy postąpić z państwem terrorystą.
                    > Wykazałem na innym wątku, że w Izraelu nie ma niewinnych Izraelitów.
                    > Powoduje to, że uznaję Izrael i jego obywateli za takich samych terrorystów,
                    > jak ci, którzy się wysadzają w kawiarniach i w podobnych miejscach w Izraelu.
                    > Państwo i obywatele Izraela powinni więc ponieść karę adkwatną do swoich
                    > zbrodni. Jaką?
                    > Andrzej

                  • Gość: Andrzej Re: Potępiam terroryzm IP: 62.89.126.* 01.05.02, 21:27

                    Zapraszam do dyskusjina temat terroryzmu

                    > Ave,
                    > żeby nie było niedomówień:
                    > To, że uznaję za uzasadnione działania powstańców palestyńskich przeciwko
                    > okupantowi izraelskiemu nie oznacza, że nie uznaję prawa Izraela do zwalczania
                    > palestyńskiego ruchu oporu. Ale Izrael powinien to robić w sposób przewidzainy
                    > przez prawo międzynarodowe i prawo Izraela. Dlaczego? Bo jest państwem, a od
                    > państwa wymaga się więcej niż poszczególnych jednostek. Bo państwo musi działać
                    >
                    > na podstawie i w granicach prawa, w tym międzynarodowego. Państwo, które tego
                    > nie respektuje jest przestępcą, który powinien być osądzony jak każdy inny
                    > przestępca.
                    > Czyli Izrael powinien ustalić, kto jest winny przynależności do organizacji
                    > ruchu oporu, postawić go przed sądem i ewentualnie skazać, zgodnie ze swoim
                    > ustawodawstwem. Takie są reguły postępowania w krajach cywilizowanych z
                    > przestępcami od których nie ma i nie może być wyjątków.
                    > A co robi Izrael? Tortury, skrytobójstwa, masowe zabójstwa, naloty dywanowe,
                    > obozy koncentracyjne, wskutek czego cierpią prawie wyłącznie przypadkowe osoby.
                    >
                    > To są barbarzyńskie metody, które budzą od razu odrazę. To jest terroryzm
                    > państwowy, którego ofiarą padają niewinni, jest więc zbrodnią.
                    > Dla mnie nie ma różnicy pomiędzy terroryzmem państwowym i niepaństwowym, każdy
                    > musi być ukarany, bo w każdym przypadku giną niewinni. Jeżeli skazujemy na
                    > śmierć osobę - terrorystę, tak samo musimy postąpić z państwem terrorystą.
                    > Wykazałem na innym wątku, że w Izraelu nie ma niewinnych Izraelitów.
                    > Powoduje to, że uznaję Izrael i jego obywateli za takich samych terrorystów,
                    > jak ci, którzy się wysadzają w kawiarniach i w podobnych miejscach w Izraelu.
                    > Państwo i obywatele Izraela powinni więc ponieść karę adkwatną do swoich
                    > zbrodni. Jaką?
                    > Andrzej

                    • Gość: Wikul Re: Potępiam terroryzm IP: *.acn.waw.pl 03.05.02, 03:00
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      >
                      > Zapraszam do dyskusjina temat terroryzmu
                      >
                      > > Ave,
                      > > żeby nie było niedomówień:
                      > > To, że uznaję za uzasadnione działania powstańców palestyńskich przeciwko
                      > > okupantowi izraelskiemu nie oznacza, że nie uznaję prawa Izraela do zwalcz
                      > ania
                      > > palestyńskiego ruchu oporu. Ale Izrael powinien to robić w sposób przewidz
                      > ainy
                      > > przez prawo międzynarodowe i prawo Izraela. Dlaczego? Bo jest państwem, a
                      > od
                      > > państwa wymaga się więcej niż poszczególnych jednostek. Bo państwo musi dz
                      > iałać
                      > >
                      > > na podstawie i w granicach prawa, w tym międzynarodowego. Państwo, które t
                      > ego
                      > > nie respektuje jest przestępcą, który powinien być osądzony jak każdy inny
                      >
                      > > przestępca.
                      > > Czyli Izrael powinien ustalić, kto jest winny przynależności do organizac
                      > ji
                      > > ruchu oporu, postawić go przed sądem i ewentualnie skazać, zgodnie ze swoi
                      > m
                      > > ustawodawstwem. Takie są reguły postępowania w krajach cywilizowanych z
                      > > przestępcami od których nie ma i nie może być wyjątków.
                      > > A co robi Izrael? Tortury, skrytobójstwa, masowe zabójstwa, naloty dywanow
                      > e,
                      > > obozy koncentracyjne, wskutek czego cierpią prawie wyłącznie przypadkowe o
                      > soby.
                      > >
                      > > To są barbarzyńskie metody, które budzą od razu odrazę. To jest terroryzm
                      > > państwowy, którego ofiarą padają niewinni, jest więc zbrodnią.
                      > > Dla mnie nie ma różnicy pomiędzy terroryzmem państwowym i niepaństwowym, k
                      > ażdy
                      > > musi być ukarany, bo w każdym przypadku giną niewinni. Jeżeli skazujemy na
                      >
                      > > śmierć osobę - terrorystę, tak samo musimy postąpić z państwem terrorystą.
                      >
                      > > Wykazałem na innym wątku, że w Izraelu nie ma niewinnych Izraelitów.
                      > > Powoduje to, że uznaję Izrael i jego obywateli za takich samych terrorystó
                      > w,
                      > > jak ci, którzy się wysadzają w kawiarniach i w podobnych miejscach w Izrae
                      > lu.
                      > > Państwo i obywatele Izraela powinni więc ponieść karę adkwatną do swoich
                      > > zbrodni. Jaką?
                      > > Andrzej
                      >


                      Mam wrażenie że jesteś niekonsekwentny.Najpierw przyznajesz że Izrael ma prawo do
                      obrony a nasępnie piszesz że powinien ponieść karę.
                      • Gość: Andrzej Re: Potępiam terroryzm IP: 62.89.126.* 03.05.02, 07:16
                        Gość portalu: Wikul napisał(a):
                        > Mam wrażenie że jesteś niekonsekwentny.Najpierw przyznajesz że Izrael ma prawo
                        > do
                        > obrony a nasępnie piszesz że powinien ponieść karę.

                        Ave,
                        Nie zrozumałeś tego, co napisałem. Izrael ma prawo do prowadzenia działań
                        wojennych i do obrony. Ale uwaga: obrona ta musi mieścić się w przyjętych
                        cywilizowanym świecie granicach: czyli, jeżeli Izael podejrzewa któregoś z Arabów
                        o terroryzm niech go złapie, postawi przed sądem i skaże w uczciwym procesie -
                        bez tortur!, chociażby na karę śmierci. Wtedy nikt nie będzie uważał Izrael za
                        kraj barbarzyński. A jak jest? Izrael łamie wszelkie postanowienia prawa
                        międzynarodowego regulującego postępowanie z przestępcami, i regulującego
                        postępowanie w trakcie działań wojennych.
                        W tej sytuacji nikt na świecie nie uznaje działań Izraela za dopuszczalną obronę,
                        a za barbrzyńską zemstę.
                        Andrzej
                        • wikul Re: Potępiam terroryzm 04.05.02, 01:20
                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                          > Gość portalu: Wikul napisał(a):
                          > > Mam wrażenie że jesteś niekonsekwentny.Najpierw przyznajesz że Izrael ma p
                          > rawo
                          > > do
                          > > obrony a nasępnie piszesz że powinien ponieść karę.
                          >
                          > Ave,
                          > Nie zrozumałeś tego, co napisałem. Izrael ma prawo do prowadzenia działań
                          > wojennych i do obrony. Ale uwaga: obrona ta musi mieścić się w przyjętych
                          > cywilizowanym świecie granicach: czyli, jeżeli Izael podejrzewa któregoś z Arab
                          > ów
                          > o terroryzm niech go złapie, postawi przed sądem i skaże w uczciwym procesie -
                          > bez tortur!, chociażby na karę śmierci. Wtedy nikt nie będzie uważał Izrael za
                          > kraj barbarzyński. A jak jest? Izrael łamie wszelkie postanowienia prawa
                          > międzynarodowego regulującego postępowanie z przestępcami, i regulującego
                          > postępowanie w trakcie działań wojennych.
                          > W tej sytuacji nikt na świecie nie uznaje działań Izraela za dopuszczalną obron
                          > ę,
                          > a za barbrzyńską zemstę.
                          > Andrzej


                          Przykro mi ale to jest demagogia. Podobnie mówili talibowie i ich zwolennicy.
                          Złapcie sprawców, udowodnijcie im winę i ukarajcie. A my w tym czasie będziemy
                          dokonywać kolejnych zamachów i śmiać się wam w nos.
                          • Gość: Andrzej Re: Potępiam terroryzm IP: 62.89.126.* 04.05.02, 06:50
                            wikul napisał(a):

                            > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Wikul napisał(a):
                            > > > Mam wrażenie że jesteś niekonsekwentny.Najpierw przyznajesz że Izrael
                            > ma p
                            > > rawo
                            > > > do
                            > > > obrony a nasępnie piszesz że powinien ponieść karę.
                            > >
                            > > Ave,
                            > > Nie zrozumałeś tego, co napisałem. Izrael ma prawo do prowadzenia działań
                            > > wojennych i do obrony. Ale uwaga: obrona ta musi mieścić się w przyjętych
                            > > cywilizowanym świecie granicach: czyli, jeżeli Izael podejrzewa któregoś z
                            > Arab
                            > > ów
                            > > o terroryzm niech go złapie, postawi przed sądem i skaże w uczciwym proces
                            > ie -
                            > > bez tortur!, chociażby na karę śmierci. Wtedy nikt nie będzie uważał Izrae
                            > l za
                            > > kraj barbarzyński. A jak jest? Izrael łamie wszelkie postanowienia prawa
                            > > międzynarodowego regulującego postępowanie z przestępcami, i regulującego
                            > > postępowanie w trakcie działań wojennych.
                            > > W tej sytuacji nikt na świecie nie uznaje działań Izraela za dopuszczalną
                            > obron
                            > > ę,
                            > > a za barbrzyńską zemstę.
                            > > Andrzej
                            >
                            >
                            > Przykro mi ale to jest demagogia. Podobnie mówili talibowie i ich zwolennicy.
                            > Złapcie sprawców, udowodnijcie im winę i ukarajcie. A my w tym czasie będziemy
                            > dokonywać kolejnych zamachów i śmiać się wam w nos.

                            Ave,
                            to nie demagogia, ale na tych zasadach opiera się kultura zachodnia. Kraj który
                            tych zasad nie uznaje jest krajem barbarzyńskim. Chciałbyś żyć w taki kraju,
                            gdzie policja może zabijać podejrzanych o przestępstwa, ich sąsiadów i
                            przechodniów?
                            Andrzej
      • puls Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link 28.04.02, 12:04
        lechu1 napisał(a):

        > <a href="polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081094&"target="_bla
        > nk">polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081094&</a>

        • wikul Re: Nie jestem Palestyńczykiem-opinia L.Stommy-link 10.05.02, 03:02
          puls napisał(a):

          > lechu1 napisał(a):
          >
          > > <a href="<a href="polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081
          > 094&"target="_bla"target="_blank">polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=108
          > 1094&"target="_bla</a>
          > > nk">polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1081094&</a>
          >

          • wikul Poprawne sumienia - opinia L.Stommy 18.05.02, 02:34
            Kolejny artykuł L.Stommy na temat konfliktu żydowsko - palestyńskiego :
            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1083639&MP=1
            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1083639&MP=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka