engine8 12.09.19, 00:39 Ciekawe porownanie dlaczego Polskie Universytety sa na koncu rankingow.. www.youtube.com/watch?v=uw2NtAJwikY Ciekaw jestem Twojej opini gdzie sa Francuskie czy Niemieckie ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 12.09.19, 01:56 Tam mi sie przypomnialo jak dostalem w Stanach pierwsz prace jako projektant ukladow elektornicznych.... taki nieskomplkowany ale wymagajcy bardzo duzego pasma wzamcniacz poniewaz rynek tego nie oferowal jako "scalaka" wiec trzeba bylo zaprojektowac na komponentach "dyskretnych". Pracujowalem pod skrzydlami "starszego inzyniera - Wegra zreszta. No i tak sie zabralem do tego jak mnie nauczono....Prawo "Loma i Kilofa" to dwa najwazniejsze przeciez i bez tego nic sie nie da wyliczyc... Tak po tygodniu moj kolega nadzoruajcy pyta jak idzi i ja mu pokazuje ze jestem w polowie... pokazalem mase stron z wyliczeniami, rownaniami itp... On tak spojrzal, usmeichnal sie i mowi "wiesz co Tobie to zajmie miesiac i wiele bezsennych nocy aby wyliczyc idealny uklad a potem wlozysz w niego komponenty z tolerancja 5, 10 albo i 20% tolerancji - bo na drozsze nik ci nie da kasy,,, potem sie okaze ze i tak musisz to dostroic i pewne rzeczy pozmieniac.. A to mozna i trzeba robic tak aby po tygodniu miec nie tylko uklad zaprojektowany ale protoypy zrobione i przetestowane... No wiec pokaze ci jak to sie robi.... i w godzine mielismy praktycznie caly wzmacniacz na kartce... zamiast obliczac - wlozyl kilka potencjometrow i "sie dostroi" a potem jak bedzie czas to przeliczymy aby sie upewnic ze to dobre wartosci.... Najwazniejsze aby zrobic to szybko i tanio..Aha i szybciej od konkurencji... bo jak chcemy sprzedac tego 1 mil to 10 centow roznicy w kosztach pozwoli na pensje 2 inzynierow... na Twoja wtedy juz chyba nie... I szybko nauczylem sie jak projektowac na sposob zachodni a nie uniwersytecki Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 12.09.19, 04:59 rating jest po angielsku, a nie po polsku, wobec tego poziom polskich uniwersytetow jest bliski dna. Gdyby oceniano w jezyku rosyjskim , bylibysmy o niebo wyzej. Na dodatek Uniwersytety amerykanskie dyskryminuja wszystkich ktorzy nie naleza do ich mafi do ktorej naleza rowniez polskojezyczni hejterzy wszystkiego co jest slowianskie. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Uniwersytet a przemysl 12.09.19, 09:26 "Tak po tygodniu moj kolega nadzoruajcy pyta jak idzi i ja mu pokazuje ze jestem w polowie... pokazalem mase stron z wyliczeniami, rownaniami itp...On tak spojrzal, usmiechnal sie i mowi "wiesz co Tobie to zajmie miesiac i wiele bezsennych nocy aby wyliczyc idealny uklad a potem wlozysz w niego komponenty z tolerancja 5, 10 albo i 20% tolerancji - bo na drozsze nikt ci nie da kasy,,, potem sie okaze ze i tak musisz to dostroic i pewne rzeczy pozmieniac.." Moje doswiadczenie jest diametralnie inne. Jak przyszedlem do przemyslu, to moja niemiecka firma kupila od amerykanskiej licencje i zaczela na licencji produkowac. Tyle, ze nie wychodzilo i materialy, ktory otrzymywali nie spelnialy wymagan przemyslowych. I tak trwalo kilka miesiecy zanim maly wiatr paniki zaczal wiac od strony mego kolegi inzyniera niemieckiego w kierunku dyrekcji i z tygodnia na tydzien zaczal sie zamieniac w huragan. No i wowczas skapowalem, ze ten huragan dzwoni na moja msze. I poszedlem do dyrekcji mowiac: dajcie mi troche pieniedzy na sprzet i kilka miesiecy czasu a ja wam zrobie lepszy material. A jak huragan zaczyna wiac, to akceptuje sie nawet propozycje ratunku od "polnischen Schwein". I dano mi szanse ze sprzetem i z czasem by ten material rozwinac. I sie okazal lepsze. A przede wszystkim zrozumielem dlaczego i o co chodzilo i wytlumaczylem to dyrekcji. I tak zaczalem sie przedstawiac jak Herr Pole akcentujac "ł" z mojego nazwiska. Wiec, jak sam widzisz. Czasem podejscie "szukacza zrozumienia" pomaga. PF Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Uniwersytet a przemysl 12.09.19, 18:46 No ja to tez w pierwszej pracy (nie jako projektant ale jako inzynier od serwisu urzadzen) to im zreperowalem w ciagu miesiaca caly regal urzadzen ktore wg lokalnych nie daly sie naprawic.... niktore wymagaly np drobnego przeprojektowania... Polak potrafi - rzecz w tym ze nas uczono zupelnie innego podejscia do pracy - bardziej naukowego niz praktycznego. Tu musialem si enauczyc podejscia ze projektuje sie aby to bylo dobre i tanie i szybko weszlo na rynek... A jakosc musi byc jedynie taka aby byla lepsza i tansza od konkurecji - nie musi byc super jakosc bo to kosztuje i za to nikt nie zaplaci Odpowiedz Link Zgłoś
kylax4 I dlatego właśnie super Patrioty nie potrafią 17.09.19, 00:54 zestrzelić głupich dronów made in China. Bo projektuje je się, żeby były jak najtańsze i specjaliście od marketingu się podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 08:51 engine8 napisał(a): > Pracujowalem pod skrzydlami "starszego inzyniera - Wegra zreszta. > No i tak sie zabralem do tego jak mnie nauczono....Prawo "Loma i Kilofa" to dwa > najwazniejsze przeciez i bez tego nic sie nie da wyliczyc... Tak po tygodniu m > oj kolega nadzoruajcy pyta jak idzi i ja mu pokazuje ze jestem w polowie... pok > azalem mase stron z wyliczeniami, rownaniami itp... > On tak spojrzal, usmeichnal sie i mowi > "wiesz co Tobie to zajmie miesiac i wiele bezsennych nocy aby wyliczyc idealny > uklad a potem wlozysz w niego komponenty z tolerancja 5, 10 albo i 20% toleranc > ji - bo na drozsze nik ci nie da kasy,,, potem sie okaze ze i tak musisz to do > stroic i pewne rzeczy pozmieniac.. Musialem sie usmiechnoc e8 jak to Twoje konstruowanie tego wzmacniacza przeczytalem. Problem miales bo to byl Twoj pierwszy uklad elektroniczny ktory miales zbudowac po studiach. Bo przedtem, w tych paru latach pracy zawodowej w Polsce, tak rozumiem, byles kierownikiem. Ja mialem za soba jak zaczelem prace na emigracji 10 lat konsrtuowania. Mnostwo urzadzen i z wielu dziedzin, analogow DC, akustyczne, w.cz do 900MHz. Bez tego to bym napewno nie mogl byc konstruktor elektroniki na Zachodzie. Bo tam trzeba bylo usiasc i szybko zrobic aby u klientow napewno funkcjonowalo. Obliczales mnostwo czegos tam bo nie wiedziales jak masz obliczyc. Ale ten Twoj Wegier co potencjometry wsadzil to tez byl do d... Takiego to bym wywalil z roboty, chyba ze potem by policzyl. Piszesz ze miales elementy, np oporniki itp z 10% 20% tolerancji. Najpierw to sie dziwie, ja w Polsce mialem 5-10% oporniki, w Niemczech mialem od poczatku 1%. Ale OK moze faktycznie te 20% byly troche tansze chociaz na poczatku lat 80tych juz poziom technologi wykonywania opornikow byl taki ze gorszych jak 5% nie dawalo sie produkowac mysle. I metoda "wegierska" wsadzic potencjometry i znalezsc optimum tez jest do d... Bo wlasnie jak masz elementy z duzym rozrzutem, i oczywiscie jesli wartosc tych elementow mam wplyw na parametry ktore uklad ma spelnic, to jak jeden uklad pracuje bo potencjometrami dobrany to przeciez przy roznych mozliwych kombinacjach z rozrzutu tych elementow masz rozne wartosci tego parametru (-ow). I do tego jak seria mam byc dluga to te rozrzuty zawsze sie pojawia, nawet te malo prawdopodobne. I mozliwe wtedy ze paramety takiego uklady nie beda spelnione. Np. 1 sztuka na 20. I co? co dwudziesty uklad wyrzucac na produkcji? Juz chcalbym to widziec jak by sie w Kontroli Technicznej wrzask podniosl. I by mieli racje. Ja liczylem moje uklady i w nominalnych wartosciach jak i worst case. Wlasnie przedemna ludzie w tej firmie nie umieli tego liczyc i wylatywali. Ale oczywiscie liczyc uklad trzeba szybko, rownanie i rozwiazanie. Po paru latach tam zaczelem uzywac komputera gdzie rownanie zaprogramowalem i tylko sie wstawialo wartosci z odchylkami. Zamiast liczyc kalkulatorem. I wtedy w produkcji kazde urzydzenie jest w zakresie tym co ma byc. U mnie na rok bylo max 1000-2000 tych samych urzydzen, a sporo bylo np, 100/rok. Zadne milion. Dosc szybko uzywalem, nie zawsze bo po co, PSpice do symulowania ukladu przy projektowaniu analogowym. LT, teraz Analog Device ma taki LTSpice, za darmo, nie ma ograniczen, jest pomocny. Ja moich chlopcow staralem sie zawsze gonic aby liczyli uklady, te analogowe, oni mieli z tym problemy, jakos matematyka rowno u nich byla slaba. Naturalnie teraz za kazdym razem analogowa czesc daje sygnal poprzez A/D przemiennik (?) na mikrocontroler i wzmocnienie itd sa potem w programie a parametry indywidualnie przy produkcji kalibrowane i w EEPROM. Ale i przy programowaniu trzeba liczyc aby wartosci przy kalibracji byla w zakresie tej wybranej zmiennej. Wiem, bo mialem do czynienie z projektantami z duzych firm, oni np. mieli obowiazek symulacji PSpice, wlasnie dlatego ze dlugi eserie i nie moze byc odrzutow jesli tolerancje sie jakos brzydko uloza. > I szybko nauczylem sie jak projektowac na sposob zachodni a nie uniwersytecki Nie e8, zachodni wynika tez z uniwesyteckiego, po cos sa uniwersytety i dobrze ze sa. Ale trzeba to robic naprawde szybko to jasne. Ale jak sie ma doswiadczenie to i obliczenia robi sie szybko i dobrze. Bo sie wie co obliczac. Ja czasami jakiemus mojemu chlopcu mawialem ze ja symuluje w glowie. Bo i fakt, ale liczyc tez liczylem. I PSpice, takim to i linie dlugie symulowalem raz. 200m kabel koncentryczny i przebiegi transmisji danych z duza szybkoscia. Symulowac lubilem, wykresy sygnalow sie pokazywaly, fajnie jak zgadzalay sie z "symulacja" w mojej glowie. Od dawna, bo w ukladach dzisiaj jest mnostwo cholernie malych ukladow i anlagowych i mikrocontrolerow nie da sie budowac prototypu. Trzeba plytke drukowana zaprojektowac, musi byc wykonana, elementy lutowac i potem mozna program pisac do mikrocontrolera tamze. I wtedy sie okazuje czy dziala jak powinien, najczesciej nowa plytke trzeba robic ale jak tylko jedna to idzie. Gorzej jak z 5 bo i tak bywa. To wtedy temu co tak spie.rzyl nie jest wesolo. Uszy czerwone od cigniecia za nie. Ja to mam powiedzenie, przed parudziesieciu laty projektant ukladow elektronicznych jak przychodzil do pracy to jako pierwsze wlaczal lutownice, teraz komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 17:57 To byly wczesne lata 80-te....i pierwsze kroki. A potem to w drodze z biura do laboratoruim w 3 minuty juz liczylem klikustopniowe flitry uzywajac klakulatora HP ktory mial opcje programowania prostych rownan ... i coraz mniej ukladow dyskretnych sie projektowalo a ja moglm sobie wybierac ciekawsze rzeczy....np projektowalem podwojne serwo - do trzymania sie na sciezce i do auto ostrosci, do kontroli laserowych glowic zapisujaco odczytujacch w urzadznieu dla US Library of Kongress kiedy zaczynali zapisywac wszytko co mieli na laserowych 14 calowych dyskach... A inzynierowie to byly Paniska.. Senior, siedzila sobie w osobnym jednosobowym biurze, palil sobie fajke czy papierosy rysowal idee na papierze olowkiem (bo tu wszytko rysowalo sie olowkiem) mial juniora ktory ktory dopracowywal szczgoly i wyliczal elementy i technik budowal prototyp (drutami ktore sie nawijalo na dlugie nozki gniazd universalnych gdzie sie wtykalo i chipiy i oporniki a junior testowal i poprawial a w tym czasie to kreslarz robil ladny rysunek dla desce oczywiscie... A potem byl inzynier albo technik ktory paskami wyklejal sciezki i przygotowywal maski na plytki drukowane... a potem sie te sciezki cielo i poprawialo to byly tzw "blue wires" czyli zmiany i porawki hehehehehe.... Lat 5 czy 10 minelo i inzynier na komputerze projektowal, automatycznie byla symulacja i jak wyszlo to i plytka drukowana byla zrobiona - wszystko to sie jednym kliknieciem elektronicznie wysylalo do zaklady ktory za tygodzien przywozil gotwe zaladowane i wstepnie przetestowane plytki. Znikneli technicy, kreslarze, projektanci plytek czyli mase plci pieknej i podleglej inzynierom... Inzynier stal sie wykwalifikowanym robotnikiem.. A najwazniejszym stal sie markieting i dzial sprzedazy... tak sie zarabialo kase i ci zwansowali....dobry inzynier zwykle pozostawal dobrym inzynierem albo przechodzil do kontroli EOM czy ODM. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 18:09 A 5 lat pozniej inzynier dzwolil do chinskiej firmy kontraktorskiej i zamawial co potrzebowal - oni mu to projektowali i dostarczali gotowe... Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 22:51 > Ja moich chlopcow staralem sie zawsze gonic aby liczyli uklady, te analogowe, o > ni mieli z tym problemy, jakos matematyka rowno u nich byla slaba. Dziś są zaawansowane software od projektowania tych rzeczy, takich jak PCB design, i nie trzeba być matematykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:07 Wile rzczy na pozor takich samych mozna skonczyc np na innych wydzialach.. Syn skonczyl "informatyke" i mial dwie opcje isc na nia na wydzilae inzynieryjnym albo na wydzilae biznesowym... Wybral biznesowy.. Roznica jes tak ze ci po szkole inzynieryjnej pracuje jako inzynierowie w IT a syn jest ich szefem .. Kwestia tego co sie chce robic bo nio ekazdy chce byc kierownikiem ... ale syn spokojnie moglby robic robote inzynieryjna ale ma przygotwanie biznesowe wiec jest lepszym kandydatem na kierownika.. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Ranking panoramiczny 12.09.19, 08:26 Ranking uniwersytetow zrobiony przez Times Higher Education byl komentowany wczoraj przez Spiegla, ktory byl szczesliwy ze uniwersytet z Monachium byl w pierwszej 40-tce i ze kilka niemieckich uniwersytetow i politechnik jest w pierwszej 100-tce. Dosc podobnie czy troche nizej sa uniwersytety francuskie. Twoje pytanie jest jak sie mamy w porownaniu z polskimi, angielskimi, chinskimi czy amerykanskimi? Zacznijmy od porownania z polskimi. Ano Polacy malo publikuja w dobrych czasopismach. Sprawdzam regularnie liczbe moich cytowan na Scopusie i widze polskich kolegow, ktorzy maja duzo publikacji ale malo cytowan i niski faktor h. Dlaczego? Ano pewnie sa slabi w angielskim publikuja w slabszych czasopismach i moga awansowac mimo tej slabosci. Slaboscia francuskich uniwersytetow jest ich upolitycznienie. Funkcja administracyjna pomaga w karierze o wiele bardziej niz publikacje i dzialanosc naukowa. Maja tez podejscie dosc "kolonialne" do ludzi z zagranicy: bierze sie ludzi skadinand by pomoc lokalnym a nie by pomoc czy tworzyc nauke. Niemieckie uniwersytety oceniam nie najgorzej. Jest troche prywaty i moze naprawde dobrzy absolwenci ida do przemyslu na brdzo dobre pieniadze. Ale publikuja, jezdza na konferencja, staraja sie o granty i jak dla mnie ida w gore. Chiny postawily na nauke by sie liczyc w swiecie. Inwestuja, sciagaja dobrych i rezultaty widac. W koncu i Stany i Anglia maja dobre tradycje, sciagaja dobrych profesorow za i na dobre pieniadze. Wielu, ktorzy chca zrobic kariere w Niemczech jedzie na postdok do Stanow by miec punkt w zyciorysie. Drugim elementem jest jezyk, ktory przyciaga innych. Moge dodac australijski Monash, najlepszy w rankingu "moj uniwersytet", ktory tez dobrze wspominam wlasnie przez jezyk, ktorego sie tam dobrze nauczylem. PF Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Ranking panoramiczny 12.09.19, 08:57 Ranking ten polega na tym że uniwersytety z językiem angielskim mają murowane miejsca w pierwszej 50-tce, a te z językiem niemieckim mieszczą się poczynając od miejsca 40 w następnej 50-tce. Francuskie jak się domyślam nie mieszczą się w pierwszej setce, włoskie w pierwszej 2-setce... no a słowiańskie to nigdy nie trafiły do pierwszej 4-setki. Dyskryminacja językowa to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
bywszy2 Re: z czym sie spotkalem+ 12.09.19, 15:04 przyjechalismy do Szwecji. Zglosilismy sie na jezyk szwedzki dla obcokrajowcow przy uniwersytecie. I jednoczesnie do Biura Posrednictwa Pracy. (Prywatnie tez mysmy sie starali,ale w Szwecji przedsiebiorstwa wymagali referencji,ktorych u nas oczywiscie nie bylo). Koniecznie chcielismy wyladowac na kregu Polarnym - w Kirunie. Ja mechanik od maszyn gorniczych.Konstruktor i sztygar. Zona geolog. A Kiruna gornicza. Przy mnie moj "opiekun" z posrednictwa dzwonil do Kiruny do przedsiebiorstwa dostarczajacy sprzet do mego Kombinatu i mnie zaanonsowal. Odpowiedz ktoregos szefa:O,oni nic nie umieja! Z taka referencja daleko nie zajedziesz?! W pierwszej pracy szef konstrukcyjny sterczal przez tydzien "sterczal" za moimi plecami przy desce kreslarskiej.Po tym jak sie wk...m,wyjasnil,ze robi to dlatego,ze my w demoludach mamy gdzies ekonomie. Zreszta byl to fajnyj facet. W pierwszy dzien przyjazdu w celu rozmawiania na temat ew.mego zatrudnienia przyjechal po mnie na dworzec i zawiozl na spotkanie z dyrektorem.Tlumaczyl przy tym z ... na nasze. (mowilem gorzej niz Kale,a dyrektor mial specyficzny dialekt) Ktoregos dnia przyszedl zadowolony z siebie i z usmiechem oznajmil,ze zatrudnil kogos,z kim bede mogl rozmawiac zupelnie luzno i przyjemnie. Przyprowadzil.To byla starszawa Wegierka,ktora oczywiscie po polsku ani ...! Takie mieli o nas wyobrazenie. Zreszta,co tam oni: Na poczatku poszedlem do Instytutu Slawistyki przy Uniwersytecie,by dyplom moj przetlumaczyli.Trafilem na Polaka - nie wiem,czy przedwojenny,wojenny czy powojenny. Zaplacilem.I na tyle co po szwedzku sie nauczylem,przeczytalem ,ze jestem technikiem. Na pytanie,dlaczego to zrobil,otrzymalem odpowiedz:"Panie,chce sie pan rownac do szwedzkiego inzyniera"?Tlumacz?Polak? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: z czym sie spotkalem+ 12.09.19, 19:16 Tu nikt nie chcial nawet widziec dyplomu Chetnie bym im pokazal ale nie chcieli :) . Zapytali jakie masz wyksztalcenie i uwierzyli na slowo - reszta "wychodzi w praniu. Tu wogole - jeszcze i w niektorych miejscach, wierza na slowo. Np bedac w Polsce mailemincydent ktory skonczyl sie 4 dniwym pobytem w szpitalu. Polacy dali mi polski wypis...i rachunek w zlotowkach... Tu dzwonie do ubezpiueczenia i pytam jak i gdzxi mam to wszytko tlumaczyc a oni ze nie trzeba - zrob to sam - napisz olowkiem na marginesie jak sie da albo dolacz kartke z wyjasnieniem i wyslij polskie wersje...a my sobi eporadzimy. No i wyslaem - wyplacili tyle ile nalezalo .... Podobnie jak pszedlem na wizyte do lekarz to ten poprosil abym mu przetlumaczyl co tam napisali i sobie wklepla w swoj komuter. Wypisal lokalne recepty i po problemie Odpowiedz Link Zgłoś
bywszy2 Re: z czym sie spotkalem+ 12.09.19, 19:57 Mego dyplomu,nikt nigdy nie ogladal. Jak sie bylo chorym,to wystarczyl telefon do pracy - i dwa tygodnie bez zaswiadczenia mozna bylo byc w domu - teraz juz jest inaczej. Brat mieszkal w P.Afryce.Zajmowal sie spawalnictwem.By to robic musial nalezec do tzw.Instytutu Spawlniczego -dwie rekomendacji,by zostac czlonkiem.Podobnie jak prawnicy w Polsce musza byc czlonkami czegos tam. Mieszka teraz w Kanadzie.Zajmuje sie ropa.By podpisywac dokumenty musi miec uprawnienia prowincji ,w ktorej pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: Ranking panoramiczny 13.09.19, 01:19 Boome- swienta prawda. Nawet gdyby nasi naukowcy pisali na angliczynie, to nikt by tego nie czytal! Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Zachecam do zapoznania się z metodologią 12.09.19, 18:52 Wczoraj rzuciłem okiem na to i okazuje się, ze to nie takie proste jak mowi ten pan w video. Dużą rolę odgrywają pieniadze. W pierwszej 10-tce są trzy z UK i 7 z USA. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Zachecam do zapoznania się z metodologią 12.09.19, 19:19 No wlasnie... Czy to to rzeczywiscie "nasz ranking i nasze uniwersytety" czy sa jakies kryteria? O tu jest tabelka libguides.library.cityu.edu.hk/researchimpact/university-ranking-lists Odpowiedz Link Zgłoś
bywszy2 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 12.09.19, 20:14 p.p Engine i P.F - z kopyta pokazali zgnilemu zachodowi,gdzie raki zimuja. Taki wyczyn i to przy UW należy do 3% najlepszych uczelni z ponad 20 000 pozostalych. Czyli W 2019 roku w rankingu najlepszych szkół wyższych na świecie – Academic Ranking of World Universities (ARWU) – Uniwersytet Warszawski uplasował się w grupie uniwersytetów sklasyfikowanych na miejscu 401-500. Rok wcześniej UW zajął miejsce w przedziale 301-400. Czyli sie pogorszylo. A pan P.F chwalil sie,ze ukonczyl swiatowo uznana wybitna uczelnie. Za moich czasow na pocieszenie,chodzily sluchy,ze niektore uczelnie byly uznawane za granica. Ja sie spotkalem,ze mieli (przynajmniej nasze) w ...! Przyznac musze,ze po naszym wyksztalceniu w mojej branzyzle nie wypadlem. O srodowisku czysto naukowym nic nie powiem.Bo nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 12.09.19, 23:03 No wiec z tym rankingami to jest tak ze kazdy kto skonczyl Harvard, Yale, Standord czy MiT jest uwazany bez pytanie za super kandydata na kariere.. A to m in z tego poedu ze jest z grupy absolwentow a ci sie wzajemnie popieraja..a wiec ma wsparcie i kontakty oraz sa przygotwani aby robic kariere dla siebie i kase dla firm. Sa tez nauczeni jak sie zachowywac aby jednac przyjaciol a nie wrogow... sa bardzo PC i "smooth operators" Firmy ich chetnie zatrudniaj ale wiedza ze za takiego musza slono zaplacic. A takich jak my z europy wiedza ze moga dostac za pol darmo... ale ci sa jak ciasto - nalezy ich jeszcze dobrze doprawic i przygotowac czy dobrz e"upiec" i beda tez dobrymi .. inzynierami, managerarami ale jesli chodzi o biznes to niestety trudniej bo inna klutura i podejscie. Polscy inzynieriowie w Silicon Valley radzo sobie dobrze i sa cenionymi fachowcami ale kazdy musial sie do tego srodowiska i systemu przystosowac.... No i niewielu zrobilo kariery na wyzszych szczeblach zwlaszcza w sprawach biznesowych. Nas po prostu nie nauczono ani biznesu ani nie mamy "poslusznej" mentalnosci - tzn brakuje nam tzw PC (political correctness) bo jak cos jest nie tak to my nie mowimy "ze to nie jest perfekt i mozna by to porawic" tylko prosto z mostu ze to jest dokaldnie spieierd....i nalezy to przeprojektowac czy przerobic od nowa .... a to nie robi przyjaciol.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 00:15 Jest bez liku matolów po najlepszych uniwersytetach. Dostaja synekury. Gabinet z oknem i nic do powiedzenia albo krzeslo w radzie nadzorczej za dobre pieniądze i morda w kubeł. Albo zasiadają w NGO z polityczną agendą. Jedynie MIT i CIT takich nie produkują w dużych ilościach. Bush był w Yale i nawet uczył sie lepiej niż Kerry. John Kennedy Jr sko ńczyl prawo a potem 20 razy podchodzil do bar exam i w końcu zalatwiono mu. Ale nigdy nie praktykował. Dostal synekurę w wydawnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax4 Felusiak uważa, że jest mądrzejszy od absolwentów 17.09.19, 00:58 Harvardu. Felusiak dostał już Nobla, tylko jeszcze świat o tym nie wie..... Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Felusiak uważa, że jest mądrzejszy od absolwe 19.09.19, 03:48 Wielu z tego Harvardu nie siega do pięt tym po ogolniaku. Niedawno mieliśmy i nadal mamy aferę z rekrutacją. Przyjmowano takie tuzy, ktore nie wiedzial ile jest 2 razy 2 ale wiedzialy wszystko o Kardashianach. Rodzice placili grube pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
senioryta13 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 00:31 engine8 napisał(a): > Nas po prostu nie nauczono ani biznesu ani nie mamy "poslusznej" mentalnosci > - tzn brakuje nam tzw PC (political correctness) bo jak cos jest nie tak to my > nie mowimy "ze to nie jest perfekt i mozna by to porawic" tylko prosto z mostu > ze to jest dokaldnie spieierd....i nalezy to przeprojektowac czy przerobic od n > owa .... a to nie robi przyjaciol.. :) swietnie to ujales. a teraz wyobraz sobie, ze jestes kobieta i mowisz swojemu bosowi, ze to jest niewykonalne tak jak on to widzi. Zwrocisz uwage, zle, zrobisz , jeszcze gorzej. Probowalam na rozne sposoby, niestety, nie dalo sie. Wlasciciel robil na bledach pieniadze, a klient niestety placil, nie mial wyjscia, wmawiano mu, co bylo prawda ale niepelna, ze miasto odrzucilo projekt no i trzeba bylo poprawiac kolejny raz i kolejny raz i kolejny raz. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 01:04 My Polacy to na pewno ale i inni europejczycy mamy to do siebie ze czekamy aby nas zauwazono... zamiast krzyczec ze jestem najlpeszy i ja powinien dostac awans itd itp...tego mi bardzo brakowalo i zajelo dlugo i niewiem czy tak naprade moglem sie do tego przystosowac... I tym rejsie i w pracy a jak Pisze PF na uniwesytetach podobnie - jak sie ktos glosno i bezczelnie i na sile nie upomina i ni epcha do przodu to rzadko - nawet jak zostanie zauwazony, zostaje wysuniety do przodu i promowany.... Bo tak naprawde to np Stanford ma dobre wyniki jesli chodzi o to ile sydentow konczy ten uniwesytet....i zdaje dobrze egzaminy....tytlko nikt nie mowi ze np na uniwesytetach zalisuesz sie na kurs i masz miesic na to aby zrezygnoowac i to nie zostanie zarejestrowane - jak zrezygnujesz pozniej to liczy sie to taj jak kurs niezaliczony.... A na Stanfordzie to mozesz zrezygnowac z kursu na tydzien przed egzaminem i to nie jest rejestrowane jako niezaliczenie.....wiec ci co widza ze nie zalicza po prostu rezygnuja i powtzrzja i maja super rekord.... kurs zaliczony w sumie za 2 czy 3 podejsciem a oficjalnie za pierwszym... Tak ze uniwersytety wiedz jak sie promowac i jak dzilac aby wyniki i osiagniecia byly tylko i zawsze super bo za tym idzie kasa i z przemyslu i za oplaty bo kazdy chce skonczyc taka szkole... No i wspolpraca z przemyslem jest chya wieksza - tutaj jak jest szansa ze bedzie wystarczajaco studentow aby uczyc sie czegokolwiek i ma kto za to zaplacic (np na zyczenie przemyslu) to natychmiast otwieraja kierunek... No i naukowcy wspolpracuja zzakladam jako konsultanci a wiec so dopisywani do patentow...a to sie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 01:11 Do rakingu tak nie liczą. Liczą ilu studentów rozpoczęło naukę i skońnczyło w ciagu 6 lat. A te rezygnacje to ile ci zwrocą jak zrezygnujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: A jak jest w moim fachu wsrod moich classmates 13.09.19, 02:14 bylo nas 30 kilku dyplomantow (mgr.inz.) jeden z nas dorobil sobie politechnike berlinska i zostal partnerem Axela Schultes , jego projekty byly na okladkach swiatowych magazynow. Potem otworzyl swoje biuro 30 osobowe w Berlinie. Drugi kolega ozenil sie dobrze z corka bankiera, otworzyl biuro w Dusseldorfie, rozwinal je niezwykle, otworzyl branze na BW, Chinach , okolo 1000 pracownikow. Przejechal sie na warszawskim projekcie , co spowodowalo zmiane nazwy biura. Trzeci moj kolega zrobil kariere w USA, Najpierw pracowal we Francji u LeCorbusiera. potem wykladal na uczelniach USA az zostal dziekanem w Kansas City. Czwarty moj kolega dorobil sie malego biura w Dusseldorfie, na emeryturze wykladal dla przyjemnosci w Polsce. Moi niemieccy koledzy to salzaki, na poczatku, nie lubili Polski i Polakow, teraz sa bardzo zwiazani i zaprzyjaznieni z krajem swojej mlodosci. W USA nie znam jednego Polaka ktoryby zrobil kariere finasowa w moim zawodzie. Moi znajomi wielcy fachowcy w moim zawodzie czesto wypytywali sie mnie o ich polskich profesorach, czyli ze ich powazali, ale zaden z tych Polakow nie mial sukceu finansowego. Np. byl taki Ted Laski, glowny designer w firmie Harrison and Abramovitz. Projektowal takie budynki jak rzadowe budynki stanu NY w Albany, Metropolitan Opera w NY. Pani Piasecka Johnson namowila go do otwarcia wlasnego biura, co skonczylo plajta, Zaoferowal swoje uslugi w Polsce , co zostalo odrzucone, i wreszcie zostal dziekanem w Ghanie. en.wikipedia.org/wiki/Jasna_Polana almanac.upenn.edu/articles/stanislawa-nowicki-architecture Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: A jak jest w moim fachu wsrod moich classmate 13.09.19, 02:29 No i wlasnie....... Masa Polakow odnosi sukcesy ale podobnie jak w Twoich przykladach prawie nikt o nich nie slyszal. Jestesmy dobrym wykonawcami i drobnymi przedsiebiorcami ale do liderow jeszcze chyba nie dojrzelismy. Zabraklo tego aby sie wybic i aby o nich pisano oraz wyraznie pisano i zauwazano ze sa Polakami... Znam wielu ktorzy odniesli tu sukcesy ale so one oceniane jako lokalne i lokalne instutuje dostaja za to kredyt bo np ich wykszatleceni pokazuje np Stanford MBA (dwa lat w formie "zaocznej" czy wieczorowej ) a gdzies tam na dole ze i Politechnika Warszawska... Wiesz dziekan w Kansas City to sukces w Kancas city i nigdzie poza tym.. Odpowiedz Link Zgłoś
bywszy2 Re: zalezy w jakiej dziedzinie+ 13.09.19, 03:33 engine8 13.09.19, 02:29 No i wlasnie....... Masa Polakow odnosi sukcesy ale podobnie jak w Twoich przykladach prawie nikt o nich nie slyszal. Jestesmy dobrym wykonawcami i drobnymi przedsiebiorcami ale do liderow jeszcze chyba nie dojrzelismy. Zabraklo tego aby sie wybic i aby o nich pisano oraz wyraznie pisano i zauwazano ze sa Polakami... zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz a czasami o nich slychac i zauwazono,ze sa Polakami: www.google.com/search?q=szwedzka+policja+ostrzega+polakow+przed+polakami&oq=szwedzka+policja+ostrzega+polakow+przed+polakami&aqs=chrome..69i57.21213j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8 Dotyczy to tez roznego rodzaju gangow w dziedzinie "oczyszczania" mieszkan czy kradziezy silnikow z lodzi. Co do sukcesow zawodowych,to raczej nikt tutaj nie uwypukla korzeni delikwenta. Co do nieprawosci zwiazanych z naruszeniem prawa bardzo oszczednie i rzadko wspomina sie o korzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax4 Bo Polacy to, w większości, takie dupy wołowe. 17.09.19, 01:02 Coś tam potrafią, ale przez swoją głupią mentalność cichego niewolnika i durnowate poglądy katolicko-konserwatywne, słusznie są uważani za wiejskich idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 02:33 Do rankingu nie ale do popularnosci i "jakosci" to juz tak bo wiadomo ze jak sie na Stanford dostaniesz to go skonczysz z dobrymi ocenami.. A ze bedziesz moze studiowal 7 lat to o to nikt nie pyta ani nigdzie nie pisze. O nie - to ile ci zwroca jest malo wazne..zwlaszcza na tych renomowanuch.. o wiele wazniejsze jest to czy bedzie to na rekordzie czy tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 04:19 Bo jak oblejesz to ci zaniży GPA dlatego odpuszczają. Jeśli Stamford pozwala na tydzień pzred to znaczy, ze kombinują aby pokazać, ze jest lepiej niż naprawdę jest. Oszuści. Ale nie martw się. Wszyscy oszukują. Odpowiedz Link Zgłoś
boavista4 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 04:34 Moim zdaniem, latwiej jest miec sukces w Europie niz w USA. Jezeli masz sukces w Europie to wtedy bedziesz znany w USA i tu wezma z otwartymi rekami ,. Jezeli jestes madry , a nie masz zaplecza , to w USA bedziesz niewolnikiem. W czasie komuny polacy byli na zachodzie tylko szara masa, dzis polska dzungla zaczyna produkowac kulczykow. Bobaty kulczyk moze byc zauwazony w USA, obojetnie czy jest madry czy glupi. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 18:06 W ostatnim zakladzie wpsopracowalismy z firma polska ktora byla firam zatrudniajca fachwcow od SW i FW (software i firmware) i byli super jesli chodzi o znajdwanie problemow w ukadach i systemach... Jak cos nie pracowalo i trzeba bylo szybko zrobic to zawsze byla opcja "Call Polish A-Team" Przylatywalo ich kilku na kilka tygodni, pracowali dniami i nocami (za polowe tego co placono lokalnym oczywiscie chociaz nasz forme to kosztowalo wiecej ale szefostwo firmy polskiej bralo reszte) i byismy z powroten "na torach". Kliku nawet zostalo ale generalnie to woleli tu zarobic i w Polsce domy budowac.. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: jestem pelen podziwu wobec+ 13.09.19, 21:26 engine8 napisał(a): > My Polacy to na pewno ale i inni europejczycy mamy to do siebie ze czekamy aby > nas zauwazono... zamiast krzyczec ze jestem najlpeszy i ja powinien dostac awan > s itd itp...tego mi bardzo brakowalo i zajelo dlugo i niewiem czy tak naprade > moglem sie do tego przystosowac... I tym rejsie i w pracy a jak Pisze PF na uni > wesytetach podobnie - jak sie ktos glosno i bezczelnie i na sile nie upomina i > ni epcha do przodu to rzadko - nawet jak zostanie zauwazony, zostaje wysuniety > do przodu i promowany.... Ten prof mojej corki ktory byl promotorem jej pracy doktorskiej jej powiedzial ze ten co glosniej wrzeszczy ma racje. Nawet jak klamie. A nawet nie byl jakis zly, dosc ceniony. Ale w przemysle klienci daja ocene. I ta jest obiektywna. Mysle ze w mniejszych firmach, takich jak ta w ktorej pracowalem, tak bylo. I jak kogos urzadzenia u klientow bylo dobre to jego tworca byl w firmie dobrze oceniany. A jak sie psulo, mialo bledy, to odwrotnie. I to sprzezenie zwrotne byla z bardzo malym opoznieniem, to funkcjonowalo doskonale. W wiekszych zapewne jest z tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 21:20 Z tymi rankingami uczelni to byl dla mnie zawsze jakis przekret. Przez moje rece w tych 35+ latach pracy przeszlo napewno ze 100 CV (jak to sie w Polsce nazywa). I moje kryteria, dla mlodego po studiach albo po paru tylko latach po studiach byly stopnie z poszczegolnych przedmiotow. Uczelnie? Nawet nie patrzalem. Dla mnie musial miec co najmniej przecietne stopnie zwlaszcze z matematyki. Chetnie widzalem jak byl w CV swiadectwo maturalne. Przeciez co taki studen elektroniki ma sie do nauczenia? Preciez nie jakis Noblistow a po prostu matematyke, fizyke, teorie obwodow, pola elektr., cyfrowe systemy, obrobka sygnalow cyfrowych, uklady regulacji, uklady elektroniczne, procesy stochastyczne, trche o mikroprocesorach, troche programowania w C ale moze byc Pascal itd. To przeciez zaden Noblista do tego nie jest potrzebny! Wystarczy aby go uczyl ktos kto to umie. Przeciez te przedmioty sa znane on ma sie nauczyc teorii. Niech sie tego dobrze nauczy bedzie i tak mial zajety tym caly czas studiow. A praktyke nauczy sie u mnie. No i wazne sa cechy charakteru u takiego, czy potrafi solidnie i w stresie bo terminy pracowac. Ale to w praniu sie okazuje. Ja mysle ze amerykanskie Unii sobie te rankingi wymyslily bo dzieki temu dostaja tych bogatszych studentow a z tego w sporej czesci zyja. U mnie w Niemczech placi za to panstwo. Dla mnie te rankingi uniwerstetow o kant d., sobie mozna rozbic. Co najmniej dla inzynierow majacych w przemysle pracowac. Ale jak juz o tym to moze o tym amerykanskim systemie zlozonym z licenjatu a potem master. Kiedys w Niemczech byly dwa rodzaje studiow, inzynier FHS i inzynier HS. Ten FHS mial krocej, uczyl sie po lebkach nadawal sie do przemyslu ale tylko. Ten HS (Hochschule) byl cos jak mgr w Polsce, po tym mogl robic doktorat, pracowac naukowo. Tak bylo. Jakis czas temu przyszedl ten system licenzjat i master. I po licencjacie jest juz inzynier. Ja sie zawsze pytalem jak to jest np. z matematyka. Przyklad, w matematyce dla HS uczylo sie, tak jak w Polsce i dowodow twierdzen. Dla lizenjalu tylko twierdzenia, bez dowodu. Ale mial w master jakos nadrobic. Pytalem i co wracal do matematyki i sie uczyl dodatkowo dowodu twierdzienia? Naturalnie nie. Czyli poziom uczenia teorii przez ten amerykanski system bedacy i w Niemczech teraz obnizyl sie. A teorii jak sie na studiach nie nauczy to juz nigdy sie nie nauczy. Praktyke tak, w pracy. Dlatego tez w mojej pracy mialem spora przewage nad moimi chlopcami. Bo nieczesto ale dostatecznie czesto byly problemy do rozwiazania np. z procesami stochastycznymi. Oni mieli to po lebkach i nie rozumieli tego tak aby zastosowac. I zastosowania matematyki, takiej trudniejszej, ja olowek i papier i wielkie rownania, oni nie. Mialem jednego po DDR uczelni, ten tez jakos tak potrafil, ci po West uczelniech albo teraz bo wszystko jest West jakos gorzej. Wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 21:44 jorl napisał: > Kiedys w Niemczech byly dwa rodzaje studiow, inzynier FHS i inzynie > r HS. Ten FHS mial krocej, uczyl sie po lebkach nadawal sie do przemyslu ale ty > lko. Ten HS (Hochschule) byl cos jak mgr w Polsce, po tym mogl robic doktorat, > pracowac naukowo. W skrocie ten po FHS to uczyl sie co a ten po HS dlaczego. To tak w ogromnym skrocie Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 22:39 "W skrocie ten po FHS to uczyl sie co a ten po HS dlaczego. To tak w ogromnym skrocie" Jak na absolwenta PG to dosc trafne uwagi. PF Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:05 a co ty się tak wyśmiewasz z PG? Wedle najnowszego amerykańskiego rankingu PG jest o co najmniej 200 miejsc wyżej niż PWr . Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:10 Nie wierze. Daj linka. PWr must be better and is better! PF Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:14 Widziałem we wczorajszej Gazecie Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:15 Prasa sie myli:) PF Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:28 Nie prasa, tylko, jak ktoś to skomentował, the neoliberal enterprise shows no signs of slowing down www.timeshighereducation.com/world-university-rankings/2020/world-ranking#!/page/0/length/25/sort_by/rank/sort_order/asc/cols/stats Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:18 W rankingu jest też czternaście uczelni z Polski. Najwyższą pozycję zajął Uniwersytet Jagielloński. Znalazł się w przedziale między szóstą a ósmą setką. W zestawieniu uwzględniono również Uniwersytet Warszawski (miejsca 601-800), Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu (801-1000) czy Politechnikę Gdańską (801-1000). Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Łódzki, Politechnika Łódzka, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Śląski w Katowicach, Politechnika Śląska, Uniwersytet SWPS, Politechnika Warszawska i Politechnika Wrocławska znalazły się poniżej tysięcznego miejsca. ot tu: www.edziecko.pl/Junior/7,160035,25187110,opublikowano-ranking-najlepszych-uczelni-na-swiecie-wsrod-nich.html Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:33 Jak jestem na PWr to mowie im, ze trza zdobyc nagrode Nobla i pozycja sie poprawi. Kilku Niemcow z PWr ja dostalo. Polak tez potrafi! Pozdro PF Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 14.09.19, 00:20 No i na tym też polega wyższość UJ, bo studiowali tam laureaci Nagrody Nobla (Szymborska, Ivo Andric), a także tak znane postaci jak: Kopernik, Jan III Sobieski, Wacław Sierpiński (matematyk), Ignacy Łukasiewicz (od lampy naftowej), Karol Olszewski (od skraplania gazów), Leopold Infeld (kolega Einsteina), Karl Menger (założyciel Austriackiej Szkoły Ekonomii), Bronisław Malinowski (antropolog), Antoni Kępiński (genialny psychiatra), Yoram Gross (australijski producent filmów animowanych), Stanisław Lem, Święty Karol Wojtyła, Józef Cyrankiewicz (hehe), Andrzej Duda, Beata Szydło, oraz cała masa międzynarodowo znanych humanistów od średniowiecza po dzień dzisiejszy. Inny przykład to Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Lipnie, która stoi w rankingach szkół zawodowych bardzo wysoko, bo jej absolwentem jest Lech Wałęsa :) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 14.09.19, 02:52 Ja tu w Stanach nie znam nikogo po UJ... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:01 Na amerykanskich rywatnych i drogich bo znaych i polularnych uczelniach dostaja sie najpeirw dzieci tych co tam studiowali, potem sportowcy ktorych uczelnia potrzebuje bo na tym robi kase, potem ci co pasuja do formuly rasowej, natepnie ci co pasuja do formuly spolecznej a dopiero potem ci na podstawie konkursu wynikow SAT / ocen i dodatkowych i liczacych sie zajec.. a wsrod nich pierwszenstwo daja tym co placa pelno kase bez znizek a potem tym co chca ulgi... a w miedzyczasie tym co maja znajmosci i uklady... bp maja znanego ojca albo szefa duzej fimry i ta da dobra donacje... Teraz kwestia co kto wie i co potrafi...Czy absolwenci wysko postwaionych szkol odnosz sukcesy - generalnie tak poniewaz zanim pojda to juz maja ustawion adorge, znajomosci i kontakty a na uczelni je powieksza... A ci co ida na uniowersytety stanowe to glownie ci ktorzxzy na inne sie nie dostali zew wzgledu na slabe SAT czy tez nie maja kasy. Uniwersytety sanowe nie maja ani takiej kadry ani kasy na badania ani wszytkiego innego co potrzeba aby studenta nie tylko nauczyc matematyki ale aby odniols sukces zawodowy... Oczywiscie ze sa wsrod absolwentow ludzi bardzo madrzy i bardzo dobrzy ale oni musza sie wszedzie wykazac - ci z topowych szkol musza jedynie uwazac zeby nie spieprzyc czego na duza skale... Syn kolegi dostal sie na MIT (po roznych znajomosciach i glupi nie byl) ale znajomosci i kontakty nie byly "wartosciwe na rynku" Byl dobry w matematyce i dobrze programowal wiec kolega ze studiow - z "elity" wzial go jako partnera do biznesu i na tym pojechal. Zalozyli i ciagna biznes...sam by tego nie zrobil ale wlasnie dzieki temu ze mial kontakty z tymi co maja droge uslana mogl cos zrobic.. Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 13.09.19, 23:12 Dokładnie tak samo było w PRL. Edward Gierek został absolwentem AGH, oficjalnie za zasługi jako górnik w Belgii, a nieoficjalnie za to że był wysoko postawiony na drabinie politycznej, a w związku z tym mógł uczelni pomóc, gdy ta się o pomoc upomniała. Podobnie Zdzisław Grudzień. Ten zrobił dyplom inżyniera w 1 rok i się tym chwalił na zebraniach, zachęcając innych. Na takie dictum podniósł się znany śląski działacz ludowy Ziętek i powiedział że on takie dyplomy chromoli bo on ma austriacką maturę :) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Do PF - gdzie Francja na tym tle 14.09.19, 02:49 I to nie tylko w tej branzy w wielu innych jest podobnie i jak sie przyjrzysz to roznice sa tylko takie ze w Stanach jest to legalnie usankcjonowane.. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax4 Kasa się liczy, jorl. 17.09.19, 01:07 Takie złe te amerykańskie szkolnictwo, że USA zdominowały świat. Co za głupki... Odpowiedz Link Zgłoś
boomerang Re: Kasa się liczy, jorl. 17.09.19, 01:48 W rosyjskich rankingach amerykańskie uczelnie wypadają dosyć blado. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Kasa się liczy, jorl. 17.09.19, 19:02 Stany szkola troche swoich a duza czesc "sprowadzaja" z Chin, Indii i innych krajow.. albo tych po szkole sredniej albo po studiach na studia doktoranckie... Tak ze i studentow czy fachowcow nie trzeba "produkowac" we wlasnym kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
kylax4 Ale żeby kogoś sprowadzić, to trzeba mieć 18.09.19, 18:22 pieniądze. Gdyby Amerykanie byli głupi, to nie byliby pierwszym mocarstwem świata. Odpowiedz Link Zgłoś