borrka
03.11.19, 14:18
Jak byłem pierwszoklasistą, Babcia prowadzała mnie na religie do kaplicy na Czarneckiego .
I tam stary, przedwojenny ksiądz opowiadał na różne wesołe historie - a to jak ciepło w piekle grzesznikom, a to o Świadkach Jehowy rabujących kościoły katolickie, czy też o Starozakonnych kradnących hostie, by ją kłóć do krwi.
I to nie w parafii Kacza Doopa, ale na inteligenckim ponoć Żoliborzu.
Potem wszystko się radykalnie zmieniło, bo nowy wikary był okey i bzdur dzieciom nie opowiadał.
To całe story przypomniało mi się w związku z najnowszym show KK.
W Bełchatowie miejscowi ojcowie wezwali naszą dzielną policję do 13-latka, który z sobie znanych przyczyn nie chciał połknąć komunijnej hostii.
Dopiero policja oprzytomniła wielebnych, wezwała matkę i uwolniła chłopaka ze świętej niewoli.
www.wprost.pl/kraj/10266229/belchatow-13-latek-nie-chcial-polknac-hostii-ksieza-wezwali-policje.html