pure.blue
09.11.19, 17:48
Oczywiscie Swieto Niepodleglosci, ale nie tylko... To rowniez wspomnienia (w tym przypadku dla mnie) pewnych kulinarnych zwyczajow.
Na swietego Marcina najlepsze gesina. Oj, to byly dobre czasy. Jako, ze rod moj wywodzi sie z Wielkopolski, przeto i rogale marcinskie sie palaszowalo. Tak, to bylo bardzo dawno temu.
Dzisiaj zupelnie inne realia.
Indyk lub udziec z jagniecia. Mozna rowniezpojsc do restauracji (np. The Keg) i zamowic sobie soczystego steaka.
Moja propozycja na poniedzialek na zdjeciu: