polski_francuz
14.11.19, 07:47
Zaczelo sie od Alfreda Dreyfusa, Zyda z Alzacji ktorego oskarzono o szpiegowanie na rzecz Niemiec, ktore przejely Alzacje po wojnie w 1871 roku. I za zdrade skazano mimo dowodow niezbyt pewnych. Po kilku latach uznano go, w koncu, za niewinnego. M.in. dzieki wstawiennictwu Emila Zoli, ktory napisal slynny list do prezydenta "Oskarzam", opublikowany w gazecie.
Innym oskarzonym jest Roman Polanski, polski Zyd urodzony we Francji, rezyser i realizator filmowy z najwyzszej polki, ktorego kiedys oskarzono o pedofilie w Stanach, ale ktory sie wymigal od realizacji kary. Oskarzenie ponowila ostatnio Valentine Monnier, ktora twierdzi ze zostala zgwalcona przez niego w 1975 roku jak miala 18 lat. Wazny jest timing tego oskarzenia, ktore pojawilo sie w momencie, kiedy film Polanskiego o aferze Drefusa p.t. Oskarzam wszedl na ekrany francuskich kin.
Polanski jest bardzo dobrym (moze nawet najlepszym) absolwentem Lodzkiej Szkoly Filmowej i jego polskie nazwisko pozostanie na zawsze w historii kina. Jego gusty seksualne byly przypuszczalnie dosc podobne do tych Jeffrey'a Epsteina i pociagaly go mlodki. Czasy sie bardzo zmienily i kobiety dochodza do wladzy i szukaja, po latach, zemsty za seksualne naduzycia, ktorych doznaly.
I, obawiam sie, ze dobre nazwisko niewiele pomoze.
PF