de_oakville
16.06.20, 12:51
Niemiecka ksiazka pt. "Amerikanisch, American Slang, Spanglish" (Kauderwelsch, 2011), majaca na celu zapoznac i oswoic czytelnika z amerykanska kultura przed ewentualna podroza za ocean, zawiera obok ciekawostek jezykowych mnostwo innych interesujacych spostrzezen.
"Im Nordosten liessen sich die ersten aus Europa Flüchtenden nieder - vorwiegend Briten, Niederländer, aber auch Deutsche, Dänen, Schweden - eher konservative Völker, die sich ein zweites, besseres Europa in Amerika aufbauen wollten, nicht umsonst heissen die Bundesstaaten des Nordostens "Neu England", und die hier gesprochene Sprache ist dem Britischen am ähnlichsten."
("Na polnocnym wschodzie osiedlili sie pierwsi imigranci, ktorzy uciekli z Europy - przewaznie Brytyjczycy, Holendrzy, ale rowniez Niemcy, Dunczycy, Szwedzi - narody raczej konserwatywne, ktore chcialy zbudowac sobie w Ameryce druga, lepsza Europe. Nie na darmo polnocno-wschodnie stany nazywane sa "Nowa Anglia", a akcent jezyka angielskeigo, ktorym sie tutaj mowi jest tu najbardziej zblizony do brytyjskiego")
[b]"W USA nalezy zwracac uwage na wiele regul w zachowaniu. Regula numer jeden: W stosunkach z Amerykanami nalezy starac sie stosowac o wiele czesciej uprzejmnosci w zyciu codziennym. Przy kazdej okazji nalezy mowic "przepraszam" i "prosze" jak to czynia "Amis". Zwracajcie uwage na sposob wyrazania sie, poniewaz na wszystko istnieja tzw. "PC terms" (Politically Correct Terms") - "African American" na czarnych, "Native American" na Indian, "Hispanic American" na Latynosow. Pomimo tej jezykowej "kosmetyki", w rzeczywistosci amerykanskiej w dalszym ciagu ma miejsce znaczny podzial na rasy. Nie poznacie prawie zadnych bialych, ktorzy mieliby jakichs czarnych przyjaciol i odwrtotnie. Rowniez w "greencard lotery" Europejczycy sa faworyzowana grupa. "Political corectness" nie jest wiec rownoznaczne z odczuciem rownosci.
Poza tym Amerykanie sa przewaznie gleboko religijni i z tego powodu czesto niewiarygodnie pruderyjni. Najbardziej ulubionym zajeciem w niedziele jest rowniez pojscie do kosciola. Istnieja niezliczone odmiany kosciola protestanckiego, ale takze katolickiego, ktore wszystkie wyraznie roznia sie od kosciolow europejskich. Najbardziej znane sa z pewnoscia "gospel church" - koscioly spiewajace Biblie w gminach Afro-amerykanskich.
(...)
Pruderia jest dostrzegalna w USA na kazdym kroku - opalanie sie "topless" mozliwe jest tylko na pewnych plazach na Florydzie i w Kalifornii. Obozy dla nudystow ("nudist camps") istnieja tylko w niewielkiej ilosci dla Hippies. Jesli ktos pokaze publicznie jakas intymna czesc ciala albo chcialby uprawiac seks "na lonie natury", musi liczyc sie z wymuszona wizyta na posterunku policji, a nawet w pomieszczeniu za kratkami. Sex przedmalzeniski jest ciagle w USA niemile widziany, ponadto najpierw z reguly umawia sie na spotkanie poza domem, zanim zostanie sie ewentualnie zaproszonym do domu"[/i]
No coz, co to jest pruderia? Wedlug slownika terminow jest to "przesadna skromnosc" i "przesadna udawana wstydliwosc". Musze sie przyznac, ze mam na wiele spraw bardzo podobne spojrzenie jak opisane powyzej cechy Amerykanow. Jednak jestem pewien, ze u wielu ludzi nie jest to zadna "pruderia". Po prostu takie jest ich DNA. Nie kazdy jest gejem, ale rowniez nie kazdy heteroseksualny musi zaraz uwielbiac uprawianie seksu "na lonie natury" lub opalanie sie "topless". U niektorych to po prostu "nie przejdzie" bo taki maja charakter. Nie oznacza to absolutnie, ze sa nietolerancyjni i "patrza bykiem" na tych, ktorzy lubia takie rzeczy oraz ze chcieliby ich "ukamieniowac", "spalic na stosie", albo "poslac do piekla". Nie, wrecz przeciwnie - sa bardzo interesujacy jako przyjaciele lub znajomi.