polski_francuz
08.11.20, 09:05
Przede wszystkim moje serdeczne gratulacje dla amerykanskich kolegow za dobrze funkcjonujaca demokracje, ktora powoli ale pewnie doprowadzila do wyboru Joe Bidena na stanowisko prezydenta najpotezniejszej ekonomii swiata.
Zadne wybory (nie) zadawalaja wszystkich wyborcow. Te wybory swiadcza w posredni sposob o tym, ze czasy sie zmieniaja. Po raz pierwszy 78-letni kandydat zostal wybrany na prezydenta. Wielki francuski polityk [url=https://fr.wikipedia.org/wiki/Charles_de_Gaulle]Charles de Gaulle/url] zostal wybrany w wieku 69 lat na prezydenta. Wowczas wydawalo sie, ze to jest matuzalemowy wiek. A Joe Biden jest o 9 lat starszy. Jest zatem szansa dla starszych (do ktorych sie sam zaliczam), ktorzy staja sie "wybieralni" i sa coraz dluzej w formie i fizycznej i umyslowej.
Druga nowoscia jest wybor pani Kamali Harris na wiceprezydentke. Pani Harris ma mame biologa i emigrantke z Indii i tate, ktory jest profesorem emerytowanym prawa uniwersytetu w Stanfordzie rodem z Jamajki. Sama byla prawnikiem w Kaliforni. Pani Harris jest pierwsza kobieta wybrana na wicerezydentke. I mozna tylko sciskac kciuki za Jej sukces i pogratulowac Amerykanom otwartosci na nowosci i danie szansy corce emigrantow.
W koncu, nie sposob zapomniec o tych z naszych forumowych kolezanek i kolegow, ktorzy popierali kandydata ktory przegral. Coz mozna powiedziec na ich pocieche? Ano demokracja jest troche jak "lustro, ktore sie przechadza po goscincach" i 75 mln obywateli wolalo Bidena vs. 71 mln ktorzy woleli jego przeciwnika. Wiekszosc wygrala z tych czy innych powodow. I wybor wiekszosci trzeba zaakceptowac.
Sam wiem, ze czasem jest ten wybor trudny do zaakceptowania. Ale demokracja to demokracja i cieszmy sie, ze ja mamy i wspolczujmy tym, ktorzy jej jeszcze nie maja i o nia walcza i tym, ktorzy sie jeszcze ucza zyc w demokracji.
PF