felusiak1
15.11.20, 22:21
Jeden pan zalożył w 2017 roku organizację majacą na celu "opracowywać i stymulować wdrażanie rozwiązań w celu przyspieszenia postępów w profilaktyce, wykrywaniu, diagnozowaniu, badaniach i opiece oraz zmniejszaniu dysproporcji w rezultatach leczenia".
Organizacja, w ciagu 2 lat, zdolala zebrać 4.8 milionów dolarów. Nieco ponad 3 miliony wydano na pobory. Resztę na konferencje i podroże. Nie wydano ani jednego dolara na badania naukowe.
Piekna synekura jakich nie brakuje. Jedynie pozytywna strona, ze nie byly to pieniadze podatnika. Ale rzuca swiatlo na setki rożnych dobroczynnych organizacji z siedzibą w Waszyngtonie, ktore faktycznie sa synekurami pozwalajacymi pewnej klasie na dostatnie zycie i pouczanie zwykłych ludzi jak powinni żyć.