tanebo001
03.05.21, 14:39
Wzrost gospodarczy nie bierze się z tego, że ludzie wydobywają więcej węgla albo produkują więcej odkurzaczy. Gospodarka rośnie przede wszystkim dzięki rozwojowi technologicznemu: powstają nowe urządzenia, nowe metody produkcji, rośnie wykształcenie pracowników i polepsza się jakość zarządzania. Nauka, edukacja, nowe odkrycia, nowe technologie, patenty - wszystkie te rzeczy są w dużym stopniu finansowane przez państwo. Dopiero dzięki nim z pojedynczej jednostki materiału czy energii jesteśmy w stanie wycisnąć coraz więcej. W czasach Reagana skrystalizował się pogląd, że to firmy zapewniają wzrost gospodarczy, czyli trzeba im pomagać, żeby były bardziej produktywne, na przykład zmniejszając obciążenia podatkowe. To nie jest kompletnie bez sensu, bo jeśli firma musi wydać dziesięć procent zysku na obsługę księgowości i gąszczu przepisów podatkowych, no to może lepiej, jak to będzie pięć procent. Niestety ekonomia podaży pomija fakt, że produktywność bierze się nie tylko z firm, ale z działania instytucji publicznych.
w sumie to racja. Skąd przewaga technologiczna USA? Silniki rakietowe i odrzutowe? Ukradzione Niemcom. Przemysł jądrowy? Stworzyli go niemieccy naukowcy pochodzenia żydowskiego. Internet, mikroprocesor, laser? Zbudowane dla wojska z wojskowe pieniądze...