Dodaj do ulubionych

Rock z Australii

07.06.21, 08:55
Jak tu Spiegele nie lubic? Pokazal zdjecie zrobione przez francuskiego kosmonaute Pescqueta i zadal pytanie co jest?

A jest jest skala Ayers Rock w centrum Australii. A rock i Australia sie rymuje jak AC DC:)

PF

Obserwuj wątek
    • boomerang Re: Rock z Australii 07.06.21, 09:54
      Maluchy ze Szkocji. Prawdziwi Australijczycy to był Midnight Oil, no i wzrostu zacnego.
    • a.jej.rkoniak Re: Rock z Australii 07.06.21, 14:16
      Uluru na dzisiejsze pieniądze. Nie nadążasz za tryndem.
      • polski_francuz Re: Rock z Australii 07.06.21, 14:30
        Dla mnie juz zostanie Ayers Rock. Zwiedzalem te skalke w 1988 roku. Imponujaca.

        PF
        • senioryta13 Re: Rock z Australii 09.06.21, 13:25
          polski_francuz napisał:
          > Dla mnie juz zostanie Ayers Rock. Zwiedzalem te skalke w 1988 roku. Impo
          > nujaca.

          ale po co jechac setki km aby ja tylko zobaczyc.
          Gdyby byla blizej wybrzerza, owszem. Tak naprawde, to nie ma tam nic ciekawego poza wysokimi cenami.
          • polski_francuz Re: Rock z Australii 09.06.21, 15:25
            senioryta13 napisał:


            " ale po co jechac setki km aby ja tylko zobaczyc. Gdyby byla blizej wybrzeza, owszem. Tak naprawde, to nie ma tam nic ciekawego poza wysokimi cenami."

            Bylem na kontrakcie w Australii i mialem prawie miesiac wakacji. Przyjechali do mnie przyjaciele z Berlina, ktorym przygotowalem plan wizyty. I z wyjatkiem zachodniego wybrzeza (Perth) prawie wszystko zwiedzilismy, Cacadu Parc na polnocy, Cairns na wschodzie, Adelajde na poludniu...I jeszcze pamietam, ze piloci zaczeli strajkowac i musialem do Darwin, skad zesmy zaczeli zwiedzanie jechac z Melbourne autobusem:)

            Widze, ze tez bylas u Australopitekow. Ciekawym co zwiedzilas?

            PF
            • a.jej.rkoniak Re: Rock z Australii 10.06.21, 00:32
              Kakadu National Park
              w samym Cairns nie ma nic, to start do rejsu na rafę, do parku Mosman, do Daintree, do Cooktown, do Atherton Tableland, Undara ....
              • senioryta13 Re: Rock z Australii 10.06.21, 04:04
                a.jej.rkoniak napisał(a):
                > Kakadu National Park

                Czy warto tracic tyle czasu na dojazd i co zobaczyc?

                > w samym Cairns nie ma nic, to start do rejsu na rafę,

                Ceny macie z ksiezyca


                do parku Mosman, do Daint
                > ree, do Cooktown, do Atherton Tableland, Undara ....

                ????? Czy warto ?

                • a.jej.rkoniak Re: Rock z Australii 10.06.21, 06:59
                  Ulubione miejsce - tam świętowałem swoje 60 na Mt Sorrow na Cape Tribulation. Wniosłem szampana i torcik wedlowski. Moja na 60 łaziła po gałęziach tamże oraz pokonaliśmy Walshes Pyramid. Okolice Cairns są bardzo ładne, jeśli ktoś lubi dziką przyrodę. Entelegencja siedzi w Port Douglas. Ciekawa jest Undara, z cywilizacji Cooktown. Zaczynasz mieć pojęcie, jak wyglądało życie pierwszych osadników, którzy stworzyli ten kraj. Kakadu i Litchfield w NT, Katherine, Mataranka, dalej do Yachodniej - Kununurra, Bungle Bungle, jeśli masy 4WD to w poprzek Kimberley do Derby i Broome. Potem na płd-zach do regionu Margaret River - doskonałe wina i wspaniałe lasy. Moja weszła na wszystkie dostępne wysokie drzewa. Ja umierałem u podstaw.
                  Ceny mogłyby być mniejsze, stąd ostatnie lata spędzaliśmy w Europie Zach.
                  Czy warto_ Niech się q..a ten wirus skończy, wsiadam i jadę. Póki co jedyne bezpieczne miejsce to dom. Tydzień temu jakas 44letnia q..a uciekła z Melbourne i przez NPW pojechała do Qld. Dwa stany mają zapalenie mózgu wytropić ew. zakażonych.
                  Australia jest dla ludzi żyjących naturą, przestrzeniami. Do muzeum to ja jadę do Włoch, Francji, Niemiec czy Lądka. Aha, gdy widzisz tablice ostrzegajłcą przed krokodylami, to bierz na słowo. Chociaż moja pływała w Ord River, ale tam powyżej przegrody (weir) są tylko słodkowodne.Emeryci )grey nomads= spędzają w ten sposób miesiące lub lata. Przygotuj się na odległości.
            • senioryta13 Re: Rock z Australii 10.06.21, 03:49
              polski_francuz napisał:
              > Widze, ze tez bylas u Australopitekow. Ciekawym co zwiedzilas?

              Z chwila , kiedy znalazlam sie w Sydney moglam sobie pogratulowac, 7-my kontynent zaliczony. Pamietam zaplacilam 17 $ metrem na lotnisko w Sydney.
              Byles w latach, kiedy prawdopodobnie wszyscy ci zazdroscili, ja , jak juz wszyscy tam byli.
              Australia jest bardzo duza, nie sposob zwiedzic ja podczas 1 wizyty, chociaz sa i tacy.
              Znalazlam statek do Sydney, wiec bylam zmuszona zaczac podroz z tego miasta i tu momentalnie zaczely sie problemy . Jak na polnoc, to nie poludnie i zachod . Wyjazd na rafe bardzo drogi, a nurkowalam juz na Filipinacjh, wiec tu juz nie musialam , odpadlo. Pozostalo wiec poludnie. Zachod, tzn. slynny Rock szalenie drogi i zbyt daleko, odpadlo.
              Udalismy sie wiec w podroz do Melbourne .
              Po drodze zobaczylam rozne papugi, miski , kangury i pingwiny, w nature, nie w zoo, tak jak chcialam. No i miasta. P.o. 10 dniach zwiedzalismy juz Nowa Zelandie (3 tyg.) A co ciebie zachwycilo ?
              Daje glowie , ze Boomerangi nie widzialy Rock.
              • senioryta13 Re: Rock z Australii 10.06.21, 03:55
                Dodam jeszcze 12 Apostols, slynna Ocean Road. W Melbourne zmarzlam, kto by to pomyslal, ladne miasto.
                Papugi przepiekne i zabawne.
              • polski_francuz Re: Rock z Australii 10.06.21, 08:25
                senioryta13 napisał:

                " A co ciebie zachwycilo ? Daje glowie, ze Boomerangi nie widzialy Rock."

                Pamietam, ze przyroda byla bardzo rozna od tej ktora znalem z Europy. Najlepiej poznalem Melbourne gdzie zylem prawie 2 lata. I samo miasto i okolice dobrze poznalem. Po raz pierwszy (i ostatni) ogladalem troche Australian Open. Chyba tam widzialem Mirka Mecira, ktorego "inteligencja gry" mnie zachwycila. Co lubilem? Ano pojechalem tam na kontrakt po kilku latach pracy w niemieckim przemysle. I uczestnictwo z projekcie bardzo mi sie podobalo. I mialem szefa projektu, ktorego szanowalem. I pomoglo mi mentalnie w powrocie do pracy uniwersyteckiej.

                PF
              • a.jej.rkoniak Re: Rock z Australii 10.06.21, 08:38
                Faktycznie pociąg na lotnisko kosztuje dodatkowo kilkanaście dolców. Ale mogłaś doczytać o autobusie kursującym w poprzek i zaliczajłcy lotnisko. Autobus 420 jedzie ze stacji Mascot do portu kilka minut, jak masz Opal kartę to wychodzi tanio. Pieszo ze stacji Mascot niecałe dwa km.
                Rafa + drogo jest na zewnętrzną bo dalej, ale można nurkowaę i bliżej. Ryby te same. Można bez licencji zejść na 10-12 m z butlą - pod nadzorem. Ja nie jestem zachwycony Melbourne, raczej Perth lub Adelajda, od biedy Brisbane. Do Ayers jechaliśmy przez Woomera, Flinders Ranges, itd.później Alice itd. A samą górke zaliczyliśmy górł i dookoła 11 km. Teraz już nie wolno wchodzić, ciekawe ilu mają turystów_
    • boomerang Re: Rock z Australii 09.06.21, 11:31
      Pozytywnie prezentuje się tu Bon Scott, ich legendarny dziś wokalista, który się "zaćpał na śmierć", czyli zginął tak jak Jimi Hendrix, John Bonham (perkusista Led Zeppelin) i wielu innych, przez uduszenie się wskutek wprowadzenia we śnie treści żołądkowej do przewodu oddechowego (t.zw. reflux). Zdarzyło mi się to kilka razy w życiu, tyle że jako że nie biorę środków nasennych, ani narkotyków, skoczyłem natychmiast przytomnie z łóżka na obie nogi.
      • senioryta13 Re: Rock z Australii 10.06.21, 04:00
        boomerang napisał:
        > przez uduszenie się wskutek wprowadzenia we śni
        > e treści żołądkowej do przewodu oddechowego (t.zw. reflux). Zdarzyło mi się to
        > kilka razy w życiu,

        Nie ma sie czym chwalic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka