Dodaj do ulubionych

Do Pana Chlodnego.

IP: *.cm-upc.chello.se 29.04.02, 23:26
wieslaw6 napisal:

> - sa tysiace ksiazek napisane przez Zydow o Zydach - o zydowskich
> "ciemnych plamach histori" - komunistach, Judenrat.. itd.

> - sa tysiace ksiazek napisane przez niezydow o Zydach - o zydowskich
> "ciemnych plamach histori" - komunistach, Judenrat..itd

> Prosze mi pokazaz jakakolwiek polska ksiazke napisana przez Polaka o tych
> "polskich ciemnych plamach w histori" ? NIE MA !!!!

- I KTO TU JEST WYBRANYM NARDEM - BEZ SKAZY?????

> Zycz sobie tylko aby Polacy byli tak krytyczni wobec siebie jak sa Zydzi
> wobec siebie..

W odpowiedzi Pan Chłodny napisał(a):

> Kwestia publikacji krytycznych wobec Polski. Proszę bardzo. Cała literatura
> polska z górnej półki. Narodową cechą literatury w Polsce był wyraźny element
> krytyki własnych wad. Nawet literatura "komiksowa" ku pokrzepieniu serc,
> przemyca umiejętnie wplecioną krytykę źle rozumianego patriotyzmu. Na
> początek polecam Wyspiańskiego "Wesele" - To zdecydowanie górna półka.

Czy Pan sobie ze mnie kpi???
- Czy Wyspianski ma byc odpowiednikiem ksiazek o "Zydach w Komunizmie" - tak
popularnych nawet wsrod czesci polskiego spoleczensywa?
- Czy Wyspianski ma byc odpowiednikiem ksiazek o Judenrat, o komunizujacych
Zydach strzelajacych do Polakow? - odpowiednikiem do "Zydzi w UB" ksiazka
choc produkcji PRL'owskiego MSW z taka ochota podchywcone przez Zebrowskiego?

Sadze ze jest mniej publikacji na temat "Kuchnia Polska" niz publikacji
polskich autorow na temat Zydow - ale o polskich ciemnych palamach, jakos
polscy historycy nie chca pisac. Owszem zaczely sie pojawiac male prace mowiace
powojennym okresie, oraz niektorych odlamach WiN witajacych powracajacych
z Syberi Zydow, o Moczarowskich czystkach wsrod LWP (nawet wsrod polskich
oficerow - tych "bez pochodzenia", ale naogol nie sa to pozycje znane jak np.
ksiazki Roberta Nowaka.

Ja nie mowie o niektorych komunistycznych dzielach ktore programowo przekrecaly
historie. Ja mowie braku solidnych POLSKICH historycznych ksiazek ktore beda
traktowaly polska historje tak jak duza czesc Zydowskiech historykow traktuje
zydowska historje. Na poczatek pare tematow:

- polonizacji Ukrainy w latach miedzy wojennych, 250 szkol i cerkwi.
- pacyfikowaniu Ukrainskich wiosek w latach dwudziestych.
- zajecie Bialorusi mimo iz Polacy w wielu miejscach stanowili tylko 5%
ludnosci.
- Co mysla Litwini na temat litewskiego gen Zeligowskiego ktory za pozycje
polskiego ministra Obrony Narodowej sprzedal Polsce pol Litwy?
- Londysnki Rzad wydal rozkaz rozprawiania sie podczas WWII ze szmalcownikami
Jak Pan mysli - ile wyrokow wykonano?
Ludzie bedacy czlonkami Judenrat, sa znani z zydowskich publikacji - znane
sa ich nazwiska, sa przeciez niemieckie archiwa. Prosze mi podac tytul
chociaz jednej polskiej ksiazki o kolaboracji szmalcownikow z Niemcami?
Jaki polski historyk zadal sobie trudu studiowania niemieckich archiwow w
celu opracowania tematu "kolaboracja", bo kolaboracja z Niemcami byla
inaczej nie zgineloby tak wielu czlonkow Ruchu Oporu.

Panie mij drogi - moglbym tu zrobic liste ktora musialby Pan czytac godzinami,
na temat gloryfikowania faktow w polskiej histori. Na temat przeskakiwania
przez niewygodne fakty.

Jako najlepszy przyklad moze odwolam sie do dosc aktualnej historii - Jedwabne.
Dosc popularnym tlumaczeniem tego co sie stalo w Jedwabne - stala sie teza
zydowskiej kooperacji z Sowietami i winny jaka ponosza Ci, za aresztowanie
polskiego ruchu oporu - Polakow. Praca ktora Panu polecam(to nie Wyspoanski)
ale zostala napisana przez jednego z bohaterow publicznej dyskusji jak odbyla
sie na lamach polskiej prasy - prof. T. Strzembosza. Mimo iz byl on przez wielu
publicystow traktowany jak autorytet w temacie - starannie przemilczano jego
artykul w wydawnictwie KARTA (Maj Lipiec 1991) "Uroczysko Kobielno" - "Z
dziejow konspiracji i partyzantki nad Biebrza 1939 - 1940". W artykule tym
prof. Strzembosz dokladnie opisuje i cytuje oswiadczenia polskich swiadkow o
zdrajcach w miejscowosci Jedwabne. Sam Pan prof. Strzembosz tez nie chcial
specjalnie w debacie na temat Jedwabne referowac do tego wlasnego artykulu.

Dalej Pan Chlodny pisze:

> Zachwalanie żydowskiej zdolności do samokrytyki przy konfrontacji z poziomem
> wypowiedzi pro-żydowskich na tym forum???? Takiej zdolności tu brak. Wyważone
> opinie są zasypywane prostackimi krzykami (jadem) Każdy czytelnik to może
> wyczytać.

A wie Pan to dziwne, bo ja odnioslem zupelnie inne wrazenie. Kadza proba
rzeczowej dyskusj - przy uzyciu faktow jest momentanie torpedowana
wypowiedziami w stylu "Skąd u Zydów tyle jadu?" - chcialem na poczatku
odpowiedziec ze - "z przednich zebow", a przednie uzebienie z tego co wiem
posiada kazda nacja.

Inna dosc ciekawa sprawa jest ta "rzeczowa krytyka" na temat Izraela. W roku
1989 kiedy Polska pozbywala sie jednopartyjnego systemu i PZPR'owskiej
dominacji jednego swiatopogladu, prowadzone byly wstepne rozmowy w Oslo miedzy
Izraelem i Palestynczykami. Teroryzm chwilowo ucichl. Od 1967 roku kiedy
komunistyczna Polska aktywnie zaangazowala sie w BliskoWschodni konflikt,
skutecznie odcinajac cale spoleczenstwo od jakichkolwiek wiadomosci(cenzura),
az do poznych lat 80'tych do Polski docieraly tylko strzepy tego co dzialo sie
na swiecie i w Izraelu. Ogolnie rzecz biorac prawie cwierc wieku widomosci na
temat brutalnego teroru wogole nie docieralo do Polskiego spoleczenstwa.(a
nawet jak cos dotarlo to Polska i Polacy byli zajeci wlasnymi sprawami)

Niech Pan mi powie z kad wiec mamy tu na tym forum tylu specjalistow?
Dla mnie, ktory interesowalem sie ta sprawa od 1967 roku, wlasnie wtedy kiedy
sluchajac Wolnej Europu i zauwazylem "dysproporcje" w przekazywaniu wiadomosci
przez Polityke i Trybune ludu. Dla mnie ktory moglem sledzic ten konflikt od
1972 roku majac dostep do wolnych zachodnich mediow cale te dyskusje na tym
forum nie zasluguja nawet na miano dyskusji, to nawet nie jest dyletactwo, to
jest historyczno-swiatopogladowy analfabetyzm, sposcizna PRL'owskiej cenzury o
propagandy - nieznajomosc tego co wydarzylo sie na swiecie przez ostatnie 40
lat.

Zupelnie osobnym rozdzailem i narowni kompletnie nieznanym dla znakomitej
wiekszosci na rtm forum, jest znajomosc:- zydowskiej kultury, izraelskiego
spoleczenstwa, zydowskiej wiary, struktury administracyjnej, populacji Izraela
(bo malo kto wie ze ponad 1 milion Izraelczykow to Palestynczycy-Arabowie)

Drogi Panie wiekszosc "obywateli" na tym forum ma podstawowe braki w polskiej
histri, a bierze sie za dyskusje nad losami zupelnie sobie nie znajomego
tematu - Zydzi i Izrael. Jak sie chce ten temat poznac, radzil bym zaczac na
wlasnym podworku - na przestudiowaniu aktywnosci calego Socjalistycznegho Bloku
na Bliskim Wschodzie. Na zaangazowaniu PRL'u oraz ZSRR w wojen Yom Kipur kiedy
to Egipt napadl na Izrael.

Wieslaw68
P,S. W Izraelu w brew pozorom Wyspianski jest znany i czytany.
Obserwuj wątek
    • Gość: Chłodny Do Pana Wiesława IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 15:42
      Kwestia jadu.

      Taki był temat wyjściowy i wypadałby zbyt daleko od niego się nie oddalać.

      Napisał Pan: "Przednie uzębienie ma każda nacja". Zgadzam się ! Nie wszyscy
      Żydzi ujęli by to jak Pan. Mi ta odpowiedź wystarczy. Takie było pytanie, a Pan
      udzielił odpowiedzi. Nacje, tak na prawdę, są do siebie podobne, gdy rozważa
      się problem bez emocji.

      Na szczęście Pana tekst jest zaprzeczeniem tekstu w formie jadu. Przyjął Pan
      tym razem dobra formę. Fakt ten należy podkreślić. Wymieniając niki rozmówców
      którym się to nie udawało, spędziłbym tu kilka godzin. Miało by to nawet sens,
      bo temat dyskusji na której się wirtualnie spotkaliśmy, tych
      właśnie "nieudanych" wypowiedzi dotyczył, a nie akcji "Wisła". Zaprzeczanie nie
      rozwiąże pytania. Wszyscy czytelnicy mogą ich teksty znaleźć i przeczytać.
      Kwestia nieumiejących dyskutować Żydów jest ciekawa jeszcze z jednego powodu.
      Otóż cała światowa twórczość, przeznaczona do czytania, oglądania i ogłupiania,
      przez ostatnie kilkadziesiąt lat kreowała Polaka jako złego, głupiego itp. Zły
      i głupi do szpiku kości, złodziej, obibok. Tej wspomnianej gloryfikacji chyba
      brak. Postać Żyda wręcz przeciwnie. To postać kulturalna, spokojna, pozbawiona
      agresji, itp. Mimo cenzury i kurtyny jednak część z tych opinii docierała.
      Polak ma obecnie na świecie opinię tylko bardzo złą, dzięki komu, czy tylko
      dzięki swoim realnym wadom. Czy wszyscy na nią zasługują. To kwestia Pana
      sumienia i poczucia wewnętrznej sprawiedliwości. Myślę, że przekrój jest
      bogaty. Czy wszyscy Żydzi są pozbawieni agresji, przykładem spokojnego
      kulturalnego dialogu, także tu? Odwołuję się ponownie do Pana wewnętrznej
      analizy. Medialna przepychanka obu nas zanudzi.

      Kwestia nieznajomości kultury żydowskiej w Polsce i na świecie.

      Jak Pan ocenia znajomość kultury Basków, Etrusków, Lapończyków, Tybetańczyków i
      innych licznych i mniej licznych narodów. Czy ci ludzie byli/są gorsi. Ile
      obecnie leksykony wyodrębniają narodów, religii? Jak Pan ocenia wiedzę Polaków
      i Żydów o Świecie i wiedzę Świata o Polakach i Żydach. Pana teza o małej wiedzy
      o Żydach jest prawie prawdziwa. Jaka jest więc wiedza Świata o Świecie. Jeszcze
      mniejsza. Proporcje braku wiedzy są inne niż Pan je przedstawił. Świat obecnie
      tonie w niewiedzy o sobie nawzajem. O niektórych narodach Żyd, Polak, Anglik
      nie skleciłby dwóch zdań, nawet jednego. Na takim tle wiedza o kulturze
      żydowskiej jest ogromna. Polak nawet przeciętnie wykształcony wie znacznie
      więcej o kulturze żydowskiej niż bardzo dobrze wykształcony młody Żyd o Polsce
      i reszcie świata. W Polsce zawsze na wykładach z grupy, ogólnie nazwijmy
      ją "Kultura i Świat", proporcje przesunięte są, pod względem czasu i ilości
      materiału do obowiązkowej znajomości, w stronę kultury żydowskiej. Moje studia
      były takie zdecydowanie, może to kwestia wykładowców. Przyznam szczerze, że nie
      zachwycało mnie to zupełnie, bo pomniejszanie reszty świata to zawężanie wiedzy
      i światopoglądu, a tego nie lubię ani u innych, ani u siebie. Zaległości
      nadrabiam dalej sam. Tu także.

      Kwestia specjalistów. Skąd są?

      Nie zawsze ktoś, kto z nami się nie zgadza nie jest specjalistą. Każdy z
      dyskutantów został wykształcony, może lepiej lub gorzej, ale na pewno nie
      kompletnie. Każdy ma dziury w informacjach, tyle, że w innych miejscach.
      Kurtyna oddzielała obie strony tak samo. Nawet mądry profesor pyta czasami
      studenta i czerpie od niego nowe informacje, głupi tylko mówi i nie pyta. Każdy
      może być źródłem informacji. Ja nie pogardzam "maluczkimi" i nie jest to tylko
      kwestia mojej religii. Lubię porozmawiać z każdym. Czasami diabeł tkwi w
      szczególe znanym tylko najmniejszej postaci. Historia ma na to wiele
      przykładów.

      Kwestia gloryfikacji polskiej historii.

      Może tak, może nie. Mógłbym zacytować Pana słowa i dodać, że nie tylko przednie
      zęby ma każda nacja ale gloryfikację własnej historii też. Te tysiące książek
      krytycznych Żydom to przesada, podobnie jak zero dla książek krytycznych
      Polakom. Ciężko pisze się książki historyczne trącające o politykę, gdy oficer
      śledczy przesuwa lampkę z nad tekstu na oczy. Na obczyźnie zaś pisząc, trzeba
      brać pod uwagę fakt realiów i natłoku problemów w Polsce i jej obywateli. Żwir
      do kaszy?? Tak było, a jak jest. Inaczej jest dopiero kilkanaście lat.
      Poczekajmy. Dobrą książkę pisze się czasami dłużej.

      Kwestia Wyspiańskiego i kpiny.

      To nie kpina ale najlepsza w literaturze polskiej lekcja jak należy patrzeć na
      naród i jego państwo. Do dziś. Nie mówi o faktach, bo to nie było dzieło
      fantastyczne, ale o metodach. Poza dziełami naukowo historycznymi reszta
      literatury to często przyczyna depresji u czytelników. Wniosek po przeczytaniu
      zupełnie kliniczny. Jesteśmy do niczego i nie mamy przyszłości. To chyba nie
      gloryfikacja polskości. Literatura polska ma bardzo mało optymizmu, częściej
      koncentruje się na narodowych wadach niż zaletach. Trzeba umieć czytać i
      rozumieć aby to dostrzec, a nie tylko przeczytać i odłożyć. Literaturę narodową
      inaczej zrozumie jego przedstawiciel a inaczej sąsiad. To dotyczy wszystkich
      narodów. Tej przeszkody nikomu nie udało się ominąć.

      Kwestia podsuwanych mi do "zapoznania się poczytania" zastępczych tematów.

      Przyczyną spotkania się na tym forum były artykuły o wojnie Izraela z
      Palestyną. Kiedy przeczytamy artykuły o pokoju na bliskim wschodzie, na pewno
      wszyscy z braku bieżących konfliktów rozpoczniemy dyskusję na tematy przez Pana
      proponowane. Pewne priorytety ma jednak teraźniejszość, bardzo straszna, sądząc
      po lekturze wspomnianych artykułów.

      Pozdrawiam.

      W Polsce twórczość żydowska jest obecna na każdym kroku. Odbiorcami są Żydzi i
      Polacy. Tu jest Pokój.
      • Gość: wieslaw6 Re: Do Pana Chlodnego IP: *.cm-upc.chello.se 30.04.02, 18:37
        Gość portalu: Chłodny napisał(a):

        Drogi Panie moze na samym poczatku. Sadze ze robil Pan to z dobrych intencji ale
        mimo wszystko wyszlo to troche obrazliwie gdy pisal Pan o moim "nieagresywnym"
        sposobie pisania. Po poerwsze potrafie byc bardzo agresywny, po drugie nie sadze
        aby znala Pan az tak wielu Zydow aby uznac ze moj nieagresywny sposob jest wsrod
        nich czyms szczegolnym.

        ) przez ostatnie kilkadziesiąt lat kreowała Polaka jako złego, głupiego itp. Zły
        ) i głupi do szpiku kości, złodziej, obibok. Tej wspomnianej gloryfikacji chyba
        ) brak. Postać Żyda wręcz przeciwnie. To postać kulturalna, spokojna, pozbawiona

        Przepraszam ze sie tak zapytam - a z kad Pan to wie? Podrozowal Pan, czytal te
        publikacje? Szwedzi ktorych tez olbrzymia chlopska emigracja zyje do dzisiaj w USA
        (Minesota) sa tak samo uwazani za prostakow i glupich, nigdy jednak ani w Szwecji
        ani w USA nie widzialem z tego powodu artykulow w prasie ogolno narodowych akcji
        zadajacych od MSZ miedzynarodowych protestw. Jezeli chodzi o internet, stworzono
        kilka "site" ktore dumnie nazwano "antypolinizmy" w ktorych poza jednym czy dwoma
        przykladami z amerykanskiej prasy mozna znalez pamflety na temat takich Polakow
        jak Nowak Jezioranski - kto wiec jest tu antypolski.

        Jak Pan sadzi co uczni Polsce i Polakom wieksza szkode? - Zyd piszacy na temat
        Polakow, ktorego mozna posadzic o zle intencje, czy tez prezes Poloni
        Amerykanskiej ktory popelnia publicznie antysemickie wypowiedzi UTRWALAJAC ten
        szablon "polskiego antysemityzmu" na swiecie.

        ) agresji, itp. Mimo cenzury i kurtyny jednak część z tych opinii docierała.
        ) Polak ma obecnie na świecie opinię tylko bardzo złą, dzięki komu, czy tylko
        ) dzięki swoim realnym wadom.

        Moj drogi Panie nie wiem z kad Pan bierze te wiadomosci. Mieszkam w Szwecji
        Odwiedzilem w moim zyciu pare krajow i nigdzie nie widzialem aby ktokolwiek
        zaprzatal sobie glowe Polska lub Polakami, a zwlaszcza szarganie dobrego imienia
        Polski. Pozwoli Pan ze z perepektywy ktora posiadam - mieszkalem w Polsce i
        mieszkam za granica, mialem i mam dostep do polskich mediow i mialem i mam do
        zachodnich, powiem Panu co nastepuje. Najwiekszym zrodlem klopotow Polski i
        Polakow jest polski egocentryzm. Polska ani Polacy nie sa pempkiem swiata, nawet
        jak gdzies jakis niedouczony dziennikarz napisze jakas bzdure - nikt tego po
        jednym dniu nie pamieta. Natomiast bzdura z jakiegokolwiek posma w USA - urasta w
        polskich mediach do miedzynarodowego problemu. Zapewniam Pana ze znany juz przez
        kazdego Polaka na swiecie - pozew "11 z Nowego Jorku", jest kompletnie nieznany
        dla duzej czesci nawet Zydow, nie wiem o tym zaden mieszkaniec Skandynawi ani
        pozostalej Europy, nie wie o tym wiekszosc Amerykanow - bo to nikogo nie obchodzi.

        Jest niestety od 2000 lat tradycja calego chrzescijanskiego swiata, zajmowanie
        sie Zydami, a nie Polska. Sam wiec Pan rozumie ze dysproporcje istnieja nie z
        powodu samych Polakow czy Zydow ale histori.

        PRL'owska narodowa proganda dumnie obwieszala mieszkancom Polski - "zawarlismy
        wazny kontrakt handlowy na sprzedaz zarowek z Amerykanskim Kontrachentem" -
        okazywalo sie z udalo sie sprzedac do jakiegos malego przedsiebiorstwa w USA 5000
        zarowek. Wychowni przez lata w tego typu propagandzie wiekszosc jest przekonana o
        szeroko rozwinietych stosunkach kulturalnych i handlowych, ze caly swiat nie robi
        nic innego jak sledzi sprawe "polskiego honoru i dobrego imienia Polski" - tak
        moj drogi Panie nie jest. Polska jest traktowana tak jak kazdy inny kraj bylych
        demoludow, Czechoslowacj, Wegry, NRD. Ludzie w Szwecji zyja szwedzkimi
        problemami, amerykanie amerykanskimi, i nikogo nie obchodzi czy jakies male
        ugrupowanie Zydow czy nawet JWC cos kiedys powiedzialo na temat Polski,
        Czechoslowacji, czy Wegier - jest to dla swiata tak samo obce i dalekie.

        (..cut...)

        ) Proporcje braku wiedzy są inne niż Pan je przedstawił. Świat obecnie
        ) tonie w niewiedzy o sobie nawzajem. O niektórych narodach Żyd, Polak, Anglik
        ) nie skleciłby dwóch zdań, nawet jednego. Na takim tle wiedza o kulturze
        ) żydowskiej jest ogromna. Polak nawet przeciętnie wykształcony wie znacznie
        ) więcej o kulturze żydowskiej niż bardzo dobrze wykształcony młody Żyd o Polsce
        ) i reszcie świata.

        Prosze Pana na samym poczatku to juz zasygnalizowalem, a rozwine teraz. Dla
        Izraelczykow Polska i Polacy sa jakims krajem oddalonym od nich o kilka tysiecy
        kilometrow, ktory oprocz wiedzy ze byl Holocaust, wiedzy ze obozy wybudowali w
        Polsce Hitlerowcy, nic nikogo nie obchodzi. Pamietaja oni Holokaust, pamietaja
        ale juz slabo prl'owskie zaangazowanie po stronie Egiptu podczas wojny Y. Kipur
        (1973)

        Niestety, ale to Zydzi stanowili kiedys 10% polskiego spoleczenstwa, a nie Polacy
        10% Izraelskiego spoleczenstwa dlatego tez istnieje ta, na dobre czy zle
        dysproporcja wiadomosci. Z drugiej strony wiadomosci o Polsce i Polakach bardzo
        zadko goszcza na lamach izraelskiej prasy podczas gdy nie ma dnia aby jakies
        polskie pisemko nie napisalo czegos o Zydach. Nie wywoluje to niekonczacych sie
        publicznych debat - sa to poprostu najczesciej wiadomosci. Czasami zdarzy sie
        jakas glupia pod adresem Polski wypowiedz w Knesecie, ale przeciez w polskim
        Sejemie tez sie niejedno slyszalo.

        (..cut..)
        ) Kwestia specjalistów. Skąd są?
        (..cut..)

        ) może być źródłem informacji. Ja nie pogardzam "maluczkimi" i nie jest to tylko
        ) kwestia mojej religii. Lubię porozmawiać z każdym. Czasami diabeł tkwi w
        ) szczególe znanym tylko najmniejszej postaci. Historia ma na to wiele
        ) przykładów.

        Widzi pan ta pogarda wiaze sie z czyms innym. Ja nie wiem nic na temat np.
        francuskiej literatury. Gdy spotkam kogos kto ma wiedze slucham. Pogardzam wiec
        nie "maluczkimi" ale zbyt czesto wystepujacym przekonaniem wsrod nich iz wiedza
        wszystko i nie potrzebuja juz wiecej zadnej wiedzy - mimo ze nie posiadaja naogol
        zadnej. Pogardzam wiec ta pewnoscia bycia "pemkiem swiata" - ktoremu zadna wiedza
        nie jest juz potrzebna - pogardzam kultem dyletanctwa i ignorancji - ktory nazywa
        sie zbyt czesto i mylnie "wolnoscia wypowiedzi". Nie jest bowiem sztuka mowic,
        sztuka jest aby to "mowienie" cos w sobie zawieralo.

        ) Kwestia gloryfikacji polskiej historii.

        ) Może tak, może nie. Mógłbym zacytować Pana słowa i dodać, że nie tylko przednie
        ) zęby ma każda nacja ale gloryfikację własnej historii też. Te tysiące książek
        ) krytycznych Żydom to przesada, podobnie jak zero dla książek krytycznych
        ) Polakom.

        Nie, nie przesada. Wystarczy ze skorzysta Pan z internetu - pojdzie na
        jakakolwiek przeszukiwarke i rzuci haslo " Jewish in communism", a
        pozniej "Polish in communism" i porowna wyniki. Dal przykladu - przez 50 lata
        Amerykanska Polonia starala sie naglosnic prl'owski temat Tabu - Katyn. W ani
        jednej z tych polonijnych publikacji nie wystepuja Polscy Zydzi jako ofiary mimo
        iz 10% ofiar to Polscy Zolnierze zydowskiego pochodzenia. Owszem znajdzie Pan w
        tych publikacjach Zydow jako oprawcy z Katynia, jako ideolodzy ktorzy stworzyli
        Katyn.

        Piszac o Morelu Amerykanskie Polonijne gazetki napisza "Interpol poszykuje
        morderce Zyda Morela" - nie napisza jednak "Polak Jaruzelski przed sadem za
        zbrodnie w kopalni Wujek".

        Tak byla wychowywana przez 50 lat cala polska emigracja. W 1976/8 roku instytucja
        ktora w 1968 roku zaslynela z antsemickiej czystki - MSW/SB opublikowalo nastepna
        prace "Zydzi w UB". Praca ta zostala odrazu przechywcona przez polskich
        narodowych historykow (i w Polsce i w USA) jako zrodlo "prawdy". Dlugie listy
        Zydow z UB zaczly pojawiac sie w polonijnych publikacjach, niestety mimo ze
        ub'eckie departamenty byly bardzo rozbudowane i lekko liczac liczyly tylko na
        wyzszym stopniu okolo 2500 osob, listy te swiecily kompletna absencja polskich,
        rosyjskich ukrainskich nazwisk. Z kad wiec ta "filosemicka pasja" i fascynacja
        Zydami w UB, a kompletna
        • Gość: wieslaw6 Re: Do Pana Chlodnego (cz. 2) IP: *.cm-upc.chello.se 30.04.02, 18:49

          Tak byla wychowywana przez 50 lat cala polska emigracja. W 1976/8 roku
          instytucja ktora w 1968 roku zaslynela z antsemickiej czystki - MSW/SB
          opublikowalo nastepna prace "Zydzi w UB". Praca ta zostala odrazu przechywcona
          przez polskich narodowych historykow (i w Polsce i w USA) jako zrodlo "prawdy".
          Dlugie listy Zydow z UB zaczly pojawiac sie w polonijnych publikacjach,
          niestety mimo ze ub'eckie departamenty byly bardzo rozbudowane i lekko liczac
          liczyly tylko na wyzszym stopniu okolo 2500 osob, listy te swiecily kompletna
          absencja polskich,
          rosyjskich ukrainskich nazwisk. Z kad wiec ta "filosemicka pasja" i fascynacja
          ZydaW Izraelu znajdzie Pan cmentarz gdzie obok menory jest Bialy Orzel. Jest to
          cmentarz zydowskich polskich zolnierzy, tych ktorzy walczyli w 1939 roku, tych
          zabitych, tych aresztowanych po 17 wrzesnia 1939 roku przez Sowietow, tych
          ktorzy walczyli w Sowieckiej polskiej armi ale takze tych ktorych groby
          znajdzie Pan w Tobruku, Monte Cassino czy Narviku - kto o tym w Polsce wie? A
          przecie walczyli w Polskich mundurach?

          > Ciężko pisze się książki historyczne trącające o politykę, gdy oficer
          > śledczy przesuwa lampkę z nad tekstu na oczy. Na obczyźnie zaś pisząc, trzeba
          > brać pod uwagę fakt realiów i natłoku problemów w Polsce i jej obywateli.
          Żwir
          > do kaszy?? Tak było, a jak jest. Inaczej jest dopiero kilkanaście lat.
          > Poczekajmy. Dobrą książkę pisze się czasami dłużej.

          Prosze Pana historja ma to do siebie ze nie powinna byc pisana na polityczne
          zamowinia. Robili to juz historycy w PRL' - czy podobalo sie to Panu? Czy uwaza
          Pan ze nalezy powtarzac te bledy? Hostoria nie powinna byc coctailem starannie
          dobranych skaldnikow tak aby pasowala nam do smaku. Zgodzi sie Pan ze mna ze
          nie ma wybranych narodow, nie ma lepszych czy gorszych - jedyny jednak sposob
          aby zobaczyc to czarno na bialym to czysta niezabarwiona polityka historia.
          Historyk ma katalogowac fakty a nie przecedzac do smaku.

          > Kwestia Wyspiańskiego i kpiny.

          > To nie kpina ale najlepsza w literaturze polskiej lekcja jak należy patrzeć
          na
          > naród i jego państwo.

          Prosze Pana, Wyspianski pisal dla Polakow i dla Polski. Wyspianski to
          literatura ale nie historia ktora jest teraz tematem. Nikt np. z francji chcac
          zapoznac sie z polska historia nie bedzie czytal "Wesela", ale wezmie do reki
          Roberta Nowaka, Zebrowskiego, czy Leszka Andrzeja Szczesniaka - i co tam
          znajdzie? - historie? - nie sadze.

          > Przyczyną spotkania się na tym forum były artykuły o wojnie Izraela z
          > Palestyną. Kiedy przeczytamy artykuły o pokoju na bliskim wschodzie, na pewno
          > wszyscy z braku bieżących konfliktów rozpoczniemy dyskusję na tematy przez
          Pana
          > proponowane. Pewne priorytety ma jednak teraźniejszość, bardzo straszna,
          sądząc
          > po lekturze wspomnianych artykułów.

          Wie Pan to nie jest takie proste. Aby moc zrozumiec ten konflikt, trzeba znac
          fakty tego konfliktu, polskie spoleczenstwo zna je bardzo slabo. Izrael to nie
          jest Sztetel, z rabinem i brodatymi Zydami. To panstwo ktore ma swoje
          ministrestwa, Izraelczykow ktorzy skacza sobie nie gorzej do oczy niz to ma
          miejsce w polskim sejmie. To nie jest ten tradycyjny zawsze ustepujacy Zyd
          ktory chetniej ustapi niz wda sie w awanture. W Izraelu zyja dzis Zydowscy
          SARMACI !!!!

          Tacy sami jak Ci polscy, potrzasajacy z byle jakiego powodu szabla. Zyja tez
          madrzy i rozwazni ktorzy pomysla dwa razy zanim za ta szable zlapia.

          Ogolnie rzecz biorac popelnia sie jeden generalny blad.
          Rzeczpospolita to panstwo. Polonia w Ameryce to wiez kultury ale to NIE JEST
          POLSKA.

          Izrael to tez Panstwo - Amerykanscy Zydzi to wiez kultury i jezyka ale to nie
          jest IZRAEL !!!!

          Pozdrawienia
          Wieslaw
          • Gość: Chłodny Do Pana Wiesława IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 14:43
            Pan Wiesław napisał:

            Cyt.: " Izrael to nie jest Sztetel, z rabinem i brodatymi Zydami. To panstwo
            ktore ma swoje
            ministrestwa, Izraelczykow ktorzy skacza sobie nie gorzej do oczy niz to ma
            miejsce w polskim sejmie. To nie jest ten tradycyjny zawsze ustepujacy Zyd
            ktory chetniej ustapi niz wda sie w awanture. W Izraelu zyja dzis Zydowscy
            SARMACI !!!!

            Tacy sami jak Ci polscy, potrzasajacy z byle jakiego powodu szabla. Zyja tez
            madrzy i rozwazni ktorzy pomysla dwa razy zanim za ta szable zlapia.

            Ogolnie rzecz biorac popelnia sie jeden generalny blad.
            Rzeczpospolita to panstwo. Polonia w Ameryce to wiez kultury ale to NIE JEST
            POLSKA.

            Izrael to tez Panstwo - Amerykanscy Zydzi to wiez kultury i jezyka ale to nie
            jest IZRAEL !!!!
            Koniec cyt.

            Dlaczego napisał Pan te słowa dopiero teraz ?
            To najlepsza odpowiedź na większość poruszanych tematów. Brakowało takich słów
            napisanych przez uczestnika dyskusji z Pana strony. Podobny sens można znaleźć
            w wypowiedziach pozornie Pana przeciwników, pozornie bo oceniając "chłodno" tę
            część wypowiedzi, przeciwieństwa znikają. Temat pełnego przekroju charakterów
            Polaków i Żydów już poruszałem. Odpowiedzi uczestników dyskusji Pan mógł
            poznać. Były w innym tonie niż przytoczony cytat. Były jego zaprzeczeniem. Nie
            dziwiło mnie to, ponieważ podobnie jak Pan wiem o istnieniu różnych Żydów.
            Wiem, bo niektórych poznałem i szybko wolałem zapomnieć, a niektórych poznałem,
            poznaję i będę poznawał, bo są moimi przyjaciółmi i źródłem informacji, czasami
            tych prawie "tajnych" dla nie Żydów. Wielu Żydów? Nie sądzę aby jakaś wielka
            liczba była lepsza, a inna gorsza. To kwestia zależna nie od liczby, raczej
            reprezentatywności, szerokiego, wielopłaszczyznowego przekroju i rodzaju więzi.
            Dlatego też uważam, że są "tacy sami" jak inne nacje, jak Pan to napisał.
            Czasami na plus, czasami na minus.

            Czasami bywał Pan niekonsekwentny. Zarzuca Pan, że wiedza o kulturze żydowskiej
            jest powierzchowna, niechętnie poznawana. W innym miejscu tłumaczy
            bezsensowność traktowania swojej kultury za pępek świata. Zgoda, też tak sądzę.
            Pisałem wcześniej o bogactwie kulturowym na świecie. Warto poświęcić choć
            chwilę każdej zanim skoncentrujemy się na jednej, najczęściej niestety tylko
            swojej. Porusza Pan fakt ignorowania przez media, a bardziej przez ich
            odbiorców, informacji o Polsce i uważa to za standard. Jeśli będą to informacje
            dotyczące Żydów? Napisałem o niewiedzy świata o świecie jako zjawisku
            globalnym. Pan to potwierdził opisując niewiedzę Żydów o odległej np. Polsce.

            Czyżby chodziło o to, że pępek nie w tym miejscu. Ma nie być w Polsce, zgoda. W
            Izraelu jednak nie będzie też na miejscu. Świat z pępkiem gdziekolwiek wygląda
            pokracznie.

            Poznawanie narodu wyłącznie z podręczników historii, nawet tych utopijnie
            obiektywnych, to tylko dobry początek. Przebieg wojen to za mało aby
            scharakteryzować dzieje narodu. Nie uważam aby poznawanie dorobku kulturowego
            innych narodów było zbędną drogą do poznawania ich historii. Wręcz przeciwnie.
            To dziedzictwo kultury jest także historią. Bez znajomości literatury jeszcze
            nikt nie poznał historii. Wyprzedzę Pana odpowiedź
    • Gość: DrF Do Wieslawa68 i Pana Chlodnego. IP: *.cm-upc.chello.se 02.05.02, 01:35
      Gratuluje cywilizowanej dyskusji... a takich nigdy nie jest za malo...
      pzdr
      drf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka