07.04.25, 19:46
To tytuł wiadomości w gazeta.pl: "Cła Donalda Trumpa. Szefowa KE zwróciła się do USA. "Jesteśmy przygotowani""

Tytuł sugeruje, ze szfowa jest przygotowana i szykuje odwet. Ale w artykule stoi napisane, ze ta szefowa zaoferowala zniesienie cel na produkty przemyslowe. Dlaczego nie oznajmić tego w tytule?
To zgrabny pierwszy krok ale chodzi o coś wiecej niż zerowe cla. Kością niezgody jest też VAT. Nawet przy zerowych clach importer musi go zaplacić. Takiego podatku nie ma w USA. Dodatkowo jest jeszcze akcyza.
A co z produktami nieprzemyslowymi?

PS. Nie jestesmy przygotowani. Mamy nadwyżkę handlu w wysokości 160 miliardow dolarow. Jesteśmy eksporterem netto. Innymi slowy, mamy karty ale nie sa tak dobre jak to przedstawiamy.
Obserwuj wątek
    • krabat01 Re: Zamulacze 07.04.25, 19:58
      Szefowa przygotowana do rozmow. - Trump musialby byc zmuszony do tych rozmow, na razie raczej nie ma takiej potrzeby. Zobaczymy.
      Unia raczej nie odwazy sie wprowadzic podatku " cyfrowego" na USA firmy. Nie dogadaja sie kraje unijne. To jedynie mogloby Trumpa wkurzyc.
    • caesar_pl Re: Zamulacze 07.04.25, 20:12
      felusiak1 napisał:

      > To tytuł wiadomości w gazeta.pl: "Cła Donalda Trumpa. Szefowa KE zwróciła się d
      > o USA. "Jesteśmy przygotowani""
      >
      > Tytuł sugeruje, ze szfowa jest przygotowana i szykuje odwet. Ale w artykule sto
      > i napisane, ze ta szefowa zaoferowala zniesienie cel na produkty przemyslowe. D
      > laczego nie oznajmić tego w tytule?
      > To zgrabny pierwszy krok ale chodzi o coś wiecej niż zerowe cla. Kością niezgod
      > y jest też VAT. Nawet przy zerowych clach importer musi go zaplacić. Takiego po
      > datku nie ma w USA. Dodatkowo jest jeszcze akcyza.
      > A co z produktami nieprzemyslowymi?
      >
      > PS. Nie jestesmy przygotowani. Mamy nadwyżkę handlu w wysokości 160 miliardow d
      > olarow. Jesteśmy eksporterem netto. Innymi slowy, mamy karty ale nie sa tak dob
      > re jak to przedstawiamy.
      >
      >
      >
      Kogo von der Lejek prezentuje?przekupne brukselskie biurwy?Oficjalne dane mowia ze 30% brukselskich biurw jest przekupne.
      • petronella.kozlowska Baronowa vdL 07.04.25, 20:31
        Gdyby moje dzieci byłyby w Bundeswehrze i w misji zaganicznej to by się tak samo bała jak każda inna matka.
        Czy pani dzieci są w Bundeswehrze?

        Natürlich nicht!


        www.youtube.com/watch?v=peAnEH4-T38
        • boavista4 Re: Baronowa vdL 07.04.25, 20:34
          Zełenski do szefa Sztabu Generalnego:

          - Może jednak zaatakujemy Rosję?

          - Opracowaliśmy już plan. Jest jednak problem.

          -Jaki?

          - Co powinniśmy zrobić, jeśli odetną nam gaz i prąd?

          *
          • pijatyka Re: Co zrobić, jeśli odetną nam gaz i prąd? 10.04.25, 14:51


            Jeszcze raz, czubku, wyraźnie:

            - kto i kogo miałby atakować?...

            - kto komu miałby co odcinać?...


    • mateusz572 Re: Zamulacze 07.04.25, 20:39
      A wy Feluś macie Salex tax.
      • mateusz572 Re: Zamulacze 07.04.25, 20:45
        Oczywista sales.
        • felusiak1 Re: Zamulacze 07.04.25, 22:03
          Mamy. Ale płaci go nabywca a nie importer i jest to podatek stanowy a nie federalny. Jest dla wszystkich taki sam niezaleznie od pojemności silnika. W mojej wsi wynosi 6.25% czy to Bentley czy Fiat.
          W Ameryce ToyotaCorolla kosztuje $22,325. W Polsce 227,700. To 10 zlotych za dolara.
          • jorl11 Re: Zamulacze 07.04.25, 23:20
            felusiak1 napisał:

            > Mamy. Ale płaci go nabywca a nie importer

            u mnie tez placi nabywca, dokladnie jak w USA. Tylko ze w USA sa stany z roznymi podatkami, u mnie w Niemczech taki sam w calym kraju. Chociaz moze byc troche rozny zaleunie od rodzajuz towaru czy uslugi.

            masz sieczke we lbie f1. Zastanawiam sie powaznie czy to demenz juz u ciebie ale mysle ze podobnie durnie myslales juz dawno temu.
            • felusiak1 Re: Zamulacze 07.04.25, 23:44
              jorel, baranie, u ciebie jest VAT. Zapoznaj się jak jest naliczany.
              Pomogę ci. Kopacz kopie glinę sprzedaje do cegielni i nalicza VAT. Cegielnia robi ceglę i dolicza VAT.
              Cegły nikt nie kupił już trzeci rok ale VAT zaplacony.
              U mnie, jesli cegły nikt nie kupil to nikt nie zaplacil grosza sales tax.
              • jorl11 Re: Zamulacze 07.04.25, 23:52
                felusiak1 napisał:

                > jorel, baranie, u ciebie jest VAT. Zapoznaj się jak jest naliczany.
                > Pomogę ci. Kopacz kopie glinę sprzedaje do cegielni i nalicza VAT. Cegielnia ro
                > bi ceglę i dolicza VAT.


                Bzdura. VAT jest placony tylko raz, na koncu, placi klient. Posrednio w produkcjach jak sa placone sa oddawane.

                Poza tym jakby tak bylo palancie to by u´znaczylo ze produkt koncowy produkowany od poczatku do konca w Niemczech mialby na koncu w cenie Mwst (VAT jest w Polsce ale to samo w zasadzie) kilka razy zlozony do kupy.
                Wiec wtedy towar zaimportowanyz USA np.bylby tylko ostatnim Mwst oblozony i bylby tanszy w zasadzie. Bo by mial tylko jeden konciwy a te rodzime duzo w sumie posrednich.
                Za trudne prawda?

                Wiec juz tradycyjnie
                wal sie palancie
                • felusiak1 Re: Zamulacze 08.04.25, 03:03
                  To ponad twoje intelektualne mozliwości.
                  • mateusz572 Re: Zamulacze 08.04.25, 10:57
                    felusiak1 napisał:

                    > To ponad twoje intelektualne mozliwości.
                    >
                    >
                    Twoje możliwości natomiast widzę, że nie dopuszczają wniosku, że ostatecznie VAT się płaci u nas tylko raz.
                    • felusiak1 Re: Zamulacze 08.04.25, 21:16
                      Mylisz się mateuszu. VAT placi się przy kazdej tranzakcji. Prosty search w Guglu to mowi.
                      W USA sales tax płaci tylko klient kupując w sklepie. Producent, importer i hurtownik są zwolnieni od tego podatku.
                      Poniżej masz ilustrację jak przebiega proces. W konsekwencji końcowy nabywca zaplacił cały VAT ( 32 ) ale w momencie nabycia 28 było już odprowadzone do państwa. Państwo ma 28 nawet jeśli produkt nie zostanie nigdy sprzedany.
                      • mateusz572 Re: Zamulacze 09.04.25, 10:47
                        Tak jak wyżej napisałem VAT płaci się raz. W pozostałych przypadkach VAT jest zwracany.
                        Mało tego jest też taki bezpiecznik, że jak klientowi sprzeda się taniej bo towar nie schodzi to takiemu detaliście zwraca się odpowiednią część VAT-u.
                        Wy Amerykanie opacznie interpretujecie wasz ujemny bilans handlowy i szukacie dziury w całym. Jesteście po prostu mniej konkurencyjninw niektórych dziedzinach i dlatego macie ujemne saldo. Postarajcie się bardziej.
                        Z tego co wiem od znawców motoryzacji, a za takiego się nie uważam to jakość waszych samochodów jest niższa niż ich europejskich odpowiedników i stąd te różnice w cenie.
                        • felusiak1 Re: Zamulacze 09.04.25, 18:12
                          VAT płaci się od kazdej faktury czyli wiele razy za ten sam towar w łańcuchu kolejnych tranzakcji. I tu mamy VAT należny i VAT naliczony. VAT naliczony to ten odprowadzany do państwa po odliczeniu VATu zapłaconego dostawcy. Jak widać w tabelce importer zapłacił najwiecej. Ostateczny nabywca zaplacil jedynie drobną część. Z 32 zaplacil jedynie 4. Pozostale 28 państwo już mialo zanim towar zostal sprzedany w sklepie.
                          Dyskutujemy o VAT a nie o konkurencyjności i jakości samochodow.
                          • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 19:28
                            felusiak1 napisał:

                            > VAT płaci się od kazdej faktury czyli wiele razy za ten sam towar w łańcuchu ko
                            > lejnych tranzakcji.

                            Bzdura. napewno w Niemczech bzdura. I w Polsce tez bo w Unii jest ta sama metoda. Tylko jak co rot´zny % MwSt czy w Polsce VAT

                            W mojej pracy sie malo zajmowalem rachunkami ale czesto zlecalem Pani od zakupow zamowienie jakis elementow wlektronicznych do prototypow, chacielm miec je szybko, do produkcji, juz tysiace bylo inaczej.
                            Sa do nich dystrbutorza.
                            Np.

                            dystrybutor mouser, wybralem jakis przypdakowy procesor. jest podana cena, ona jest BEZ MwSt.

                            www.mouser.de/ProductDetail/Microchip-Technology/PIC64GX1000-V-FCS?qs=sGAEpiMZZMsk5yEqv3Bk8SrYykLHIXArhfkVb4ghqPZmWLJcbfGA4Q%3D%3D

                            Ale sa dystrybotorzy jak Conrad ktorzy sprzedaja i dla prywatn<ych klientow i przedsiebiorstw. Tam rzadko kazalem cos kupic ale sie zdarzalo jak akurat mieli a inni nie albo szybko mogli dostarczyc akurat. I wtedy rachunek do zaplacenia przez firme gdzie pracowalem byl z MwSt. Widac na tej stronie:

                            www.conrad.de/de/o/digitale-signalprozessoren-dsps-0214085.html
                            Pisze przy cenie inkl. MwSt czyli wraz z MwSt.

                            na rachunku to bylo ale ksigowa to zalatwiala i oddawalo panstwo nam ten zaplacony MwSt. Dokladnie jak to bylo nie wiem, ona potrafila to robic jej robota.
                            U mnie w firmie nigdzie nie mielismy z MwSt, jak przez przypadek, jak z Conradem sie pojawil to oddawali. Ani przy zakupie ani sprzedarzy

                            Jako ze nasze urzadzenia byly do maszyn innych fabryk tez nasz klient nie dostawal rachunku z dodanym MwSt.

                            Przetlumaczylem tobie palancie z WiKi. Wlasnie tam jest to wyjasnone ze sie w lancuchach nie dodaje MwSt a dopiero ostateczny klient go placi.

                            Przyznaje ze nie wiem do konca czy maszyny ale takie do fabryk np. do lini prdukcyjnych na koncu dla tej fabryki maja do ceny dodany MwST. Jako ze nie jest do do sklepu, gdzie zawsze jest dla klienta MwSt moze nawet wtedy nie jest MwSt doliczany. Ale to akurat nie jest w tej dyskusji istotne.

                            Masz demenz f1 nie po raz pierwszy to udowodniles, czy o koncu wojny w styczniu, czy rozbicu samolotu w Kazachstanie cos napizdzisz a potem nic. Teraz wybrales metode pizdzic jak potluczony bo chyba za duzo masz wpadek albo co.

                            A wiec tradycyjnie

                            Wal sie palancie
                            • felusiak1 Re: Zamulacze 09.04.25, 19:59
                              jorel, przetłumacz mi to: Mehrwertsteuer beschreibt ein Steuersystem, in dem die Wertschöpfung auf jeder einzelnen Handels- und Produktionsstufe besteuert wird.

                              W Niemczech stosowana jest tak jak w całej Unii metoda fakturowa. Każda faktura musi zawierać VAT.
                              VAT odprowadza do państwa sprzedawca a nie nabywca. Ty jako sprzedawca odprowadzasz roznicę pomiedzy VAT, ktory pobrałes pobrałeś a VAT, ktory zaplacileś za towar. Z tego wynika, ze nabywca twojego towaru zaplacil tylko cząstkę VATu. Kupileś za 100 płacąc 20 VAT i sprzedaleś za 110 pobierając 22 VAT.
                              Twój klient wprawdzie zaplacil cale 22 ale ty odprowadzileś do państwa jedynie 2 bo te 20 już państwo ma.
                              A teraz odź się brandzlować, moronie.
          • mateusz572 Re: Zamulacze 08.04.25, 11:25
            felusiak1 napisał:

            > Mamy. Ale płaci go nabywca a nie importer i jest to podatek stanowy a nie feder
            > alny. Jest dla wszystkich taki sam niezaleznie od pojemności silnika. W mojej w
            > si wynosi 6.25% czy to Bentley czy Fiat.
            > W Ameryce ToyotaCorolla kosztuje $22,325. W Polsce 227,700. To 10 zlotych za do
            > lara.
            Toyota Corolla kosztuje w zależności od wersji różnie.
            Są i takie wersje i modele, że cena nie odbiega od tej którą podałeś.

            • felusiak1 Re: Zamulacze 08.04.25, 21:05
              Podałem cenę podstawowego modelu z portalu toyota.pl i cenę podstawowego modelu z portalu toyota.com.
              Hyundai Ionic 6, 159,900 złotych i $37,900 w USA. Bliżej kursu wymiany.
    • pijatyka Jebniętym jankesom ubrdało się, że będą... 07.04.25, 21:13


      ...nam pisać system podatkowy...

      No, raczej nie.

      • krabat01 Re: Jebniętym jankesom ubrdało się, że będą... 07.04.25, 21:50
        pijatyka napisała:
        >
        > ...nam pisać system podatkowy...
        >
        > No, raczej nie.

        Akurat w tym temacie, nie mam nic przeciwko by Trump zniosl WAT .
      • felusiak1 Re: Jebniętym jankesom ubrdało się, że będą... 07.04.25, 22:04
        Nie napiszą ale napewno zmodyfikują. Chyba, ze chcecie być odcieci of lukratywnego rynku.
        • felusiak1 Re: Jebniętym jankesom ubrdało się, że będą... 07.04.25, 22:10
          Mam pytanie. Co jest z VATem jeśli produkt nie zostanie sprzedany?
          U nas, na przyklad malarz kupuje farbę i płaci sales tax. Tą farbą maluje komuś dom i nalicza sales tax od calej usługi. Ale do finansow odprowadza jedynie roznicę sales tax pomiedzy tym co zaplacił a tym co pobrał.
          Od nie sprzedanego towaru nie ma sales tax.
    • igor_2025 Zasieracze 07.04.25, 22:17
      Trump, żeby ocalić Amerykę, i posrednio swiat, zaryzykował!!! I przyjął szaloną rolę niszczyciela dobrobytu całego Zachodu i wszystkich bogatych na świecie! Trump teraz przez cały świat będzie oblewany błotem przez setki lat, bardziej niż Stalin i Iwan Groźny z Putinem razem wzięci! A to, że światowa gospodarka i tak by się załamała za pół roku-rok, nikt nie będzie pamiętał-to wina Rudego - to takie wygodne.
    • senioryta13 Re: Podejrzane 07.04.25, 22:32
      Wietnam, zaraz po ogloszeniu nowych cel przez Trumpa, od razu zadzwonil do DC, oferujac 0% cel, na produkty amerykanskie.
      Peter Nawarro, doradca Trumpa, powiedzial, ze nie tylko o te cla chodzi. Oszusci, tzn. Wietnam, dokladnie wiedzieli, ze oszukiwali Ameryke nie tylko z clami. To samo dotyczy China, chociaz ci zadzwonili do Brazylii aby nawiazac nowe stosunki handlowe, a Ameryce chca odpowiedziec podwyzszonymi clami. Tu zaczyna sie juz wojna, Trump im nie odpusci. O tych oszustwach od dawna Trump mowil.
      • jorl11 Re: Podejrzane 07.04.25, 23:12
        senioryta13 napisał:

        > To samo dotyczy China, chociaz ci zadzwonili do Brazylii aby nawiazac nowe sto
        > sunki handlowe, a Ameryce chca odpowiedziec podwyzszonymi clami. Tu zaczyna sie
        > juz wojna, Trump im nie odpusci. O tych oszustwach od dawna Trump mowil.

        juz Chiny odpowiedzialy takimi samymi clami jak USa na towary chinskie nalozyla.
        Usmialem sie jak jeszcze wczoraj, przed wiadomoscia ze Chiny dokladnie takie same cla nakladaja na amerykanskie towary jaki Amerykanie na chinskie to Trump kombinowala dalej z TikTokiem. Ze jak Chiny go sprzedadza to moze im Trump cla obnizy?
        Chiny to olaly i slusznie. Bo jakby Tiktoka sprzedaly po obnizeniu cel USa to nastepnego dnia by USA cla i tak podniosla. A juz byloby z Tiktokiem za pozno.
        Wiec teraz nagle Trump przedluza zakaz Tiktoka o nastepne 75 dni.
        Niech zakaze ale wtedy dzieci amerykanskie Trumpa powiesza na balkonie W.H.

        No i mamy 104% na chinskie towary mowia. Tzn zaraz beda.
    • jorl11 Re: Zamulacze 07.04.25, 23:05
      felusiak1 napisał:


      >Kością niezgod
      > y jest też VAT. Nawet przy zerowych clach importer musi go zaplacić.

      VAT u mnie w Niemczech Mehrwertsteuer, placi kazdy ale tylko indywidualny klient kupujac towar. Niewaze czy towar rodzimego pochodzenia czy importpwany, kazdy ma w tej samej wysokosci na podobny artykol. A wiec konkurencyjnosc towaru czy rodzimego czy importowanego na rynku mp. w Niemczech przez ten podatek sie nie zmienia. Wiec w czym problem drogi f1? A wiem w czym w tym ze masz we lbe sieczke i tego nie rozumiesz.
      • felusiak1 Re: Zamulacze 07.04.25, 23:55
        Okropny moron. Value Added Tax a nie Sales Tax. Sales Tax płaci finalny nabywca. Value Added Tax placony jest we wszystkich fazach produkcji. Volkswagen kupuje siedzenia od dostawcy, placi VAT. Ford kupuje siedzenia od dostawcy, nie placi Sales Tax. Ten zaplaci dopiero nabywca samochodu przy rejestracji. Jesli nie zarejestruje, nie zaplaci podatku.
        • jorl11 Re: Zamulacze 08.04.25, 11:50
          felusiak1 napisał:

          felusiak1 napisał:



          >Volkswagen kupuj
          > e siedzenia od dostawcy, placi VAT.

          Jeszcze raz palancie mowie o Niemczech, VW niemiecki i jak jest w Niemczech produkowany i tu nie mamy VAT a MwSt. VAT jest w Polsce ale zasada podobna jak MwSt w Niemczech.

          I nie jest placony na siedzenia do samochodu od dostawcy a dopiero jest placony na koncowy samochod. Bo jakby tak bylo to im wiecej dostawcow po kolei, wezmy siedzenia, ten kto je produkuje ma dostawcow skory, ten od skory ma rolnika wola i jakby kazdy placil podatek to by sie ich nawet i 100 po kolei zebralo. A wiec cena na koncowy produkt bylaby np. o 1000% wieksza jak bez podatku.

          Tu masz:

          de.wikipedia.org/wiki/Mehrwertsteuer
          po niemiecku ale wlasnie tam jest opisane ze dawno, bylo przed setkami lat, gdzies 100 lat temu zaczeto to zmieniac bo tak ze sie sumowalo ale kiedys praktycznie produkt wytwarzal jeden producent wuec najpierw nie przeszkadzalo to. potem juz tak a teraz ogromnie durnie by to bylo.


          Ale mozna zrozumiec ze nie wiesz jak jest i falszywie donosisz. Ale jakby tak bylo ze w Europie na kazdy etapie polproduktow jest placony podatek a w USA tylko na koncowy to wtedy produkty z USA w Nieczech musialyby byc ogromnie tansze jak amerykanskie. I jako ze tego nie potrafisz zrozumec a to wynika logicznie z twojego widzenia Swiata to znaczy zes durny kompletnie.

          Wiec jak nie nazywac ciebie palantem drogi f1?

          Wiec tradycyjnie juz:

          Wal sie palancie
          • felusiak1 Re: Zamulacze 08.04.25, 21:34
            Wkleiłeś link do wikipedii i tam stoi jak byk napisane, że VAT naliczany jest przy kazdej tranzakcji.
            Przeczytaj Rechnungsmethode
            Jeśli nie rozumiesz to zapytaj.
    • jorl11 Re: Zamulacze 08.04.25, 12:19
      Dla zobrazowania zalaczam zdjecie z bonu kasowego ze sklepu NORMA z dzisiaj. Na moje sniadanie.
      Widac ze 5 produktow, w tym fant 25c za butelke, 2 pozycja, cena sumaryczna ktora zaplacilem to 6,60€. VISA zaplacilem. I w tym jest widac nizej MwST ktory na te produkty jest 7% (sa na inne i 19%) 0,43€.
      Nie zaden VAT drogi f1 a MwSt. Palancie
      • petronella.kozlowska jorl11 napisał: 08.04.25, 12:32

        Dwie kawy , jabłka i dwie bułki na śniadanie?



        • jorl11 Re: jorl11 napisał: 08.04.25, 13:03
          petronella.kozlowska napisała:


          > Dwie kawy , jabłka i dwie bułki na śniadanie?

          Kawa. Zimna 1l butelka ona na weekend czeka. Na sobote bo Moja do mnie przyjedzie z Polski ale wieczorom wyjedzie do siebie.
          i zimna 250ml. Ta wypijam po przyjsciu ze sklepu najpierw.
          jablka 2kg siatka, tych jem sporo. An apple a day keeps the doctor away
          Dwie bulki, te sa wieksze i lepsze jak te najtansze. Maslo i akurat kielbase, rzadko jem ale dzisiaj tak, mam w domu.
          Obiad gotuje, jak jem w domu, na 2 dni mam od wczoraj wiec dziesiaj nic nie musialem kupic. Ale kupuje normalnie 400g indyka na sos albo jarzynowa zupe. zadne swinie.
          Do sklepu chodze codziennie na te zakupy przed sniadaniem. Za wyjatkiem niedzieli oczywiscie i jak nie jestem w domu.
          Jadam tak naprawde 2 razy na dzien, mi starcza. W torbie sportowej mam herbatniki jako rezerwa jak w fitnesstudio opadne z glodu z sil, bywa tak naprawde. Musze dojesc pare ich wtedy.

          Dla mnie jedzene jest Überbewerter.
          Ja jem aby zyc a nie zyje aby jesc.


          Ja zyje aby bzykac, 50 lat bylo aby pracowac i bzykac.

          Ale raz w tygodniu jadam najczesciej w restauracjach, czy w Polsce czy w Niemczech bo spotykam sie z moja kochanka/qrwa. Wiec wtedy niby lepiej.
          Raz w tygodniu, nie zawsze ale najczesciej, spotykam sie w poludnie z corka, pracuje niedaleko fitnesstudia gdzie jestem praktycznie codzienne poza weekendami i jemy obiad u Wietnamczyka. Ja place, to jest metoda spotkac sie z corka twarz w twarz. Bo inaczej duzo rzadziej byloby.

          Ale w niedziele lece z corka i wnuczka nad Morze Srodziemne, tam statek mein Schiff 10 dni, wtedy pojem. Dobre to nie jest, mierzylem sobie cholesteror po takiej podrozy i mialem go znaczaco wiecej jak normalnie. Ale maja tam dobre fitnesstudia wiec spalam sporo wtedy tez.
          Praktycznie ja za nas wszystkich place, to juz nasza 5..6 taka wycieczka.
          • petronella.kozlowska Re: jorl11 napisał: 09.04.25, 07:51

            Bardzo zwracasz uwagę na zdrowe jedzenie, a jednocześnie kupujesz kubek i butelkę mocno słodzonej kawy.


            ***

            Ja zyje aby bzykac, 50 lat bylo aby pracowac i bzykac.
            Na sobote bo Moja do mnie przyjedzie z Polski ale wieczorom wyjedzie do siebie.


            Piszesz o bzykaniu, ale z tego wynika że „twoja” przyjedzie do ciebie w sobotę i wieczorem wyjedzie. Czyli bzykasz jeden dzień w tygodniu, ale 6 dni nie bzykasz.



            • jorl11 Re: jorl11 napisał: 09.04.25, 11:05
              petronella.kozlowska napisała:

              >
              > Bardzo zwracasz uwagę na zdrowe jedzenie, a jednocześnie kupujesz kubek i butel
              > kę mocno słodzonej kawy.

              To prawda ze ta kawa jest slodzona. Normalna kawe, „goraca“ robiona z rozpuszczelnej czy w kawiarnie nigdy nie slodze. Tylko mleko dodaje. I tez pije oczywiscie.

              Do tego wybieram ta zimna kawe malo slodzana, sa rozne, w Niemczech sa z zasady sporo mniej takie slodzone jak np. w Polsce. Ale i w Polsce sie ogolnie duzo wiecej slodzi jak w Niemczech. I dlatego tez maja Polacy zle zeby. Cukier psuja je mocno. Moze dobrze czyscic zeby tez by pomoglo no ale to juz duzo dyscypliny trzeba miec.
              Ta zimna kawa to praktycznie jedyny cukier jaki spozywam . Nie jem slodyczy czerkolad, batonikow, chyba ze naprawde jestem obiektywnie cholernie glodny a mam np. do przejscia sporo km bo to jest tez czesto wtedy jakis batonik jem. Ale rzadko. napewno mniej niz jeden na tydzien.
              Dla mnie te wielkie regaly w marketych ze slodyczami moglyby nie istniec, jedyne to ta zimna kawa. te oziebiana oczywiscie.
              Np. mam cukier tez w domu w plastykowym pojemniku przywiozlem go ze „starego“ mieszkania i napewno jego od przeprowadzki nie ruszylem. A przeprowadzilem sie 6 lat temu.
              Mam go bo mialem kiedys jedna dziewczyne co mnie odwiedzala w weekendy w Berlinie, ona oczywiscie z Polski, tez qrwa/kochanka bo za pieniadze sex, i potrzebowala cukier do kawy. Dlatego przed chyba 10 laty kupilem i dalej jest. Nie wiem czy ma termin waznosci cukier, jakis taki w grudkach jest, ale nie otruje sie bo go nie ruszam. A moze sie przydac jak bedzie naprawde wojna nagle. Wtedy wszystko jedno czy przetermionowany, bedzie dobry.
              Trzeba tez uwazac aby nie przesadzic ideologicznym z jedzeniem. Ten Steve Job z Appla przesadzil. Nie jadl nigdy tluszczow i dostal paskudnego raka. Uwazam ze wlasnie dlatego. Czy nigdy cukier tez by raka spowodowal? Moze.

              > Piszesz o bzykaniu, ale z tego wynika że „twoja” przyjedzie do ciebie w sobotę
              > i wieczorem wyjedzie. Czyli bzykasz jeden dzień w tygodniu, ale 6 dni nie bzyka
              > sz.

              Ten weekend to wyjatkowy. Bo w niedziele rano mam samolot na wycieczke statkiem, pisalem wyzej wiec nie ma sensu aby byly do rana u mnie. Bo rano wczesnie wstac musze wiec bzykanie odpada.
              Normalnie w sobote sie spotykamy, w niedziel sie rozstajemy. Teraz ile bzykania. W sobote 2 razy ranio raz. Czyli ja 3 orgazmy ona wiecej bo przy moim jednym on ma 2..3. Jak ma 3 mowi ze na jedna lape jestem kulawy, jak 4, rzadko to jest to fakt,nie jestem kulawy. I to jej sie jeszcze bardziej podoba.

              Wiem 3 razy na tydzien to moze nie za duzo. Ale ja mam juz sporo lat, przed 10 laty to bylo standartowo 5 na weekend. Do tego w tygodniu od czasu do czasu inna i znowu pelny program z ta inna. Bywalo ze zaczynalem z jedna w piatek, nastepne w sobote, bralem dzien urlopu z pracy wtedy. Zo bywalo jak moje nowe ogloszenie mialo duzy oddzwiek i musialem jak najszybciej przetestowac chetne bo sie zaraz obrazaly jak odsuwalem taka na nasteny weekend.

              Mnie powoli interesuje jak to w ksiazce Guinessa moze pisza wiek i sex. Bo uwazam ze moze juz zblizam sie do tych rekordzistow, moze sprawdze? Co u 80+ latkow?

              Z tym ze obecnie bywa tez wiecej na tydzien. Przed paru tygodniami objechalem z Moja Baltyk, 7 krajow w 7 dni i wtedy w tygodnu bylo wiecej sexu jak te 3. Sporo wiecej.

              Ile powinno sie miec? Mysle ze te moje ostatnie 25 lat gdzie uzywalem tzw sposorowanie albo bezposrednio prostytutki z Agencji Towarzyskich bylo wystarczajace dla mojej prostaty ze nie doatel raka. I to jest u mnie naukowo potwierdzone ze zaden rak. A wiec wystarczajaco duzo bylo tego.


              Acha teraz jade na ten rejs statkiem 10 dni wiec wroce w polowie tygodnie, samolot powinien w BER ladowac 13h zaraz jade dalej na pociag do Polski, hotel i Moja. Kofer zostawie w przechowalni w Berlinie. Nie bede do domu wracal aby go zostawic. Tak ze weekend nadrobie, Moja tez.
              • jorl11 Re: jorl11 napisał: 09.04.25, 12:44
                jorl11 napisał:


                >Bywalo ze zaczynalem z jedna w piatek, naste
                > pne w sobote, bralem dzien urlopu z pracy wtedy. Zo bywalo jak moje nowe oglosz
                > enie mialo duzy oddzwiek i musialem jak najszybciej przetestowac chetne bo sie
                > zaraz obrazaly jak odsuwalem taka na nasteny weekend.


                Cos za szybko napisalem i sie nie zgadza. Spieszylem tak ze jedna dziewczyna w piatek nastepna zaraz w sobote aby przetestowac chetne bo jak jedna na weekned to sie obrazaly ze musialy czekac. I moze do tych o lepszej jakosci bym nie dotarl
                • senioryta13 Re: jorl11 napisał: 09.04.25, 12:52
                  jorl11 napisał:
                  > Cos za szybko napisalem i sie nie zgadza.

                  Nie udawaj, wszystko bylo jasne, ale to i tak nic waznego. Napisz lepiej jakie porty odwiedzisz, kiedys spedzilam 4 tyg. na statku po Srodziemnym.
                  Ten Twoj TUI (?) to nie za bardzo. Kiedys w Turcji z gory patrzylismy na taki TUI, malutki byl.
                  • jorl11 Re: jorl11 napisał: 09.04.25, 13:11
                    senioryta13 napisał:

                    > Napisz lepiej jakie
                    > porty odwiedzisz, kiedys spedzilam 4 tyg. na statku po Srodziemnym.

                    Zdjecia firmowego a mapa rejsu oczywiscie nie masz. Acha bo to tylko nowicjusze robia, Ty oczywiscie nie nowicjusz wiec nie masz. A moze nie masz bo palcem po mapie tylko plywalas?
                    No i nie wiesz jak zarobilas pieniadze na te rejsy, to tak do tego. I jak mialas taki urlop 4 tyg z pracy w USA. Nie pracowalac? To skad pieniadze na wycieczke?

                    > Ten Twoj TUI (?) to nie za bardzo. Kiedys w Turcji z gory patrzylismy na taki
                    > TUI, malutki byl.

                    Moja corka woli mniejsze statki np. A ma za soba chyba 10 rejsow. Roznymi.
                    Teraz bedzie Mein Schiff 5.

                    Odwiedzimy Giblartar, tam mnie jeszcze nie bylo to bedzie ciekawe. A musialem wyrobic sobie te nowe UK ETA

                    Kopia z maila

                    ETA application approved
                    UK Visas and Immigration Home Office


                    Lecimy na Majorke i stamtad spowrotem. Bedzie tez Maroko, Hiszpania, znam juz.
                    Wiecej nie wiem, malo mnie to interesuje tak naprawde, za duzo widzialem juz a poza tym tak naprawde wole wycieczki hardcore. Jak Korea Pn, Rosja a nawet ta dookola Baltyku teraz 7 dni 7 stolic byla ciekawsza.
                    Jade bo z corka i wnuczka.
                    • senioryta13 Re: Himalaje. 09.04.25, 13:31
                      jorl11 napisał:
                      > Zdjecia firmowego a mapa rejsu oczywiscie nie masz.

                      Nie mam, mam za to dobra pamiec. Rejs byl b. intensywny, codziennie inny port, duzo musialam sama przygotowac aby bylo ciekawie.

                      > No i nie wiesz jak zarobilas pieniadze na te rejsy, to tak do tego. I jak miala
                      > s taki urlop 4 tyg z pracy w USA. Nie pracowalac? To skad pieniadze na wycieczke?

                      Zawsze bralam urlop bezplatny, mialam taka mozliwosc.

                      > Odwiedzimy Giblartar, tam mnie jeszcze nie bylo to bedzie ciekawe.

                      Wejdz na gore, nie wjezdzaj. Po drodze jest swietne muzeum w tunelu, bardzo ciekawe. A na gorze malpki i widok na Afryke.


                      >A musialem wyrobic sobie te nowe UK ETA

                      Nawet do Giblartalu? Ja sie musze za to wziac, niedlugo bede w Londynie.

                      > Lecimy na Majorke i stamtad spowrotem. Bedzie tez Maroko, Hiszpania, znam juz.

                      Widze, ze tylko Zachod.

                      > Wiecej nie wiem, malo mnie to interesuje tak naprawde, za duzo widzialem juz a
                      > poza tym tak naprawde wole wycieczki hardcore.

                      Szkoda, ze do Nepalu dla ciebie juz za pozno. Spotkalam tam Japonczyka, 72 lata, radzil sobie lepiej ode mnie :) Artysta, ustawil sobie palete na szlaku i malowal piekny widoczek, najpierw jednak musial tam dotrzec, a latwo nie bylo.
                  • jorl11 Re: jorl11 napisał: 09.04.25, 13:33
                    senioryta13 napisał:

                    > jorl11 napisał:
                    > > Cos za szybko napisalem i sie nie zgadza.
                    >
                    > Nie udawaj, wszystko bylo jasne, ale to i tak nic waznego.

                    faktycznie napisalem dobrze poprzednio, niepotrzebnie sie poprawilem.
                    No ale ja szybko pisze, czytam do tego po lebkach wiec wyszlo mi ze skrocilem tak ze nie jasne bylo.

                    Wiec odwoluje moj ten maly post
      • felusiak1 Re: Zamulacze 08.04.25, 21:45
        Mehr = wiecej = Added
        wert = wartość = Value
        steuer = podatek = Tax

        Value Added Tax = VAT

        Mehr wert = worth more = warty więcej

        W ekonomii używa się terminu wartość dodana czyli added value
    • bmc3i Re: Zamulacze 09.04.25, 03:39
      felusiak1 napisał:

      > To tytuł wiadomości w gazeta.pl: "Cła Donalda Trumpa. Szefowa KE zwróciła się d
      > o USA. "Jesteśmy przygotowani""
      >
      > Tytuł sugeruje, ze szfowa jest przygotowana i szykuje odwet. Ale w artykule sto
      > i napisane, ze ta szefowa zaoferowala zniesienie cel na produkty przemyslowe. D
      > laczego nie oznajmić tego w tytule?
      > To zgrabny pierwszy krok ale chodzi o coś wiecej niż zerowe cla. Kością niezgod
      > y jest też VAT. Nawet przy zerowych clach importer musi go zaplacić. Takiego po
      > datku nie ma w USA. Dodatkowo jest jeszcze akcyza.
      > A co z produktami nieprzemyslowymi?

      VAT nie jest związany z importem, i jest płacony przez sprzedawcę niezależnie od tego gdzie produkt został wyprodukowany. Także producenci krajowi, nie wpływa więc na konkurencyjność towarów importowanych. Masz pretensje o sales tax który muszą odprowadzić importerzy europejskich towarów, po sprzedaży ich w USA?
      • felusiak1 Re: Zamulacze 09.04.25, 04:23
        VAT i sales tax jest placony przez nabywcę z tym, ze VAT przy kazdej transakcji a sales taxprzy finalnej.
        Importerzy nie odprowadzają sales tax. Słyszaleś kiedykolwiek o resale certificate?
        • bmc3i Re: Zamulacze 09.04.25, 04:43
          felusiak1 napisał:

          > VAT i sales tax jest placony przez nabywcę z tym, ze VAT przy kazdej transakcji
          > a sales taxprzy finalnej.
          > Importerzy nie odprowadzają sales tax. Słyszaleś kiedykolwiek o resale certi
          > ficate
          ?


          VAT to podatek od wartości dodanej, na koniec i tak płaci go ostateczny nabywca. Identycznie jak cła.
          Twoje zarzuty wobec opodatkowania VATem amerykańskich eksporterów w Europie są absurdalne, bo VAT płacą wszyscy ostateczni nabywcy, niezależnie czy produktów europejskich czy importowanych z USA. I stawka tego podatku jest dokładnie taka sama w danej kategorii produktów, niezależnie czy są to towary importowane, czy rodzimej produkcji.
          • felusiak1 Re: Zamulacze 09.04.25, 07:22
            Bzdury wypisujesz. Z punktu widzenia fiskusa ostateczny nabywca placi tylko skromną część VAT chociaż z punktu widzenia ostatecznego nabywcy on placi całość.
            Zamieściłem tabelkę obrazującą. Zapoznaj się.
            • bmc3i Re: Zamulacze 09.04.25, 09:35
              felusiak1 napisał:

              > Bzdury wypisujesz. Z punktu widzenia fiskusa ostateczny nabywca placi tylko skr
              > omną część VAT chociaż z punktu widzenia ostatecznego nabywcy on placi całość.
              > Zamieściłem tabelkę obrazującą. Zapoznaj się.

              Nie muszę się z niczym zapoznawać, doskonale rozumiem jak działa Value Added Tax. Właśnie dlatego że to podatek od wartości dodanej, zawsze pokrywa go kolejny kupujący, którym bez względu na liczbę pośrednich nabywców, jest na końcu ostateczny nabywca. Tak samo jak cło, o ile importer nie weźmie go na siebie. A - jeszcze raz powtarzam - wszystkich w Europie obowiązuje taka sama stawka VAT, wiec czy to przedsiębiorca krajowy, czy zagraniczny, nikt nie jest tu poszkodowany i wszyscy jada na tym samym wózku. Nie ma tu jakichkolwiek preferencji dla przedsiębiorców krajowych, względem zagranicznych.
              • felusiak1 Re: Zamulacze 09.04.25, 18:22
                Powinieneś zapoznać się. Ostateczny nabywca pokrywa jedynie skromny procent VATu.
                Z jego punktu widzenia pokryl całość ale z punktu widzenia państwa jedynie skromną część.
                VAT to jest front loaded tax. Państwo już mialo lwią część VATu zanim kupił w sklepie.
                • bmc3i Re: Zamulacze 09.04.25, 19:32
                  felusiak1 napisał:

                  > Powinieneś zapoznać się. Ostateczny nabywca pokrywa jedynie skromny procent VAT
                  > u.
                  > Z jego punktu widzenia pokryl całość ale z punktu widzenia państwa jedynie skro
                  > mną część.
                  > VAT to jest front loaded tax. Państwo już mialo lwią część VATu zanim kupił w s
                  > klepie.
                  >

                  Nie, ostateczny nabywca płaci cały VAT od wartości towaru. Pełną kwotę podatku VAT zawartą w cenie produktu lub usługi. VAT jest podatkiem konsumpcyjnym, czyli ostateczny nabywca ponosi cały ciężar tego podatku, bez możliwości jego odliczenia ani zwrotu, jak podmioty pośredniczące.

                  Firma A kupuje materiały do produkcji od Dostawcy B za 10 000 zł (w tym 23% VAT, czyli 2 300 zł).

                  Firma A sprzedaje gotowy produkt za 15 000 zł (w tym 23% VAT, czyli 3 450 zł) do klienta.

                  Firma A musi odprowadzić VAT do urzędu skarbowego: 3 450 zł - 2 300 zł = 1 150 zł - bo to podatek od wartości dodanej.

                  Ale Jan Kowalski na który kupił towar na końcu tego łańcucha, płaci wszystko, całe 15 000 zł w tym cały VAT.

                  To zresztą nie jest tematem dyskusji, lekcja VAT za darmo, tematem jest to że VAT w żaden sposób nie dyskryminuje eksporterów z zagranicy, bo firma która sprowadza towar z zagranicy, płaci dokładnie taką samą stawkę VAT jakby wyprodukowała go w kraju do którego dany produkt przywozi.
                  • felusiak1 Re: Zamulacze 09.04.25, 20:48
                    Damska matematyka.
                    Twoj przyklad.
                    Firma B pobrala od firmy A VAT w wysokości 2300 zł i odprowadzila do fiskusa. Państwo już ma 2300 a towar jeszcze nie sprzedany.
                    Firma A pobrała od klienta 3450 ale odprowadzila jedynie 1150 zl.
                    Czyli do państwa z 3450 poszlo jedynie 1150, zatem nie całość. Pozostałe 2300 pokryło koszt VAT, ktory zaplacila Firma A.
                    Ostateczny nabywca płacąc VAT pokrywa jedynie część całego VATu odprowadzonego już do państwa zanim nabyl towar.
                    Z punktu widzenia klienta to on zaplacil caly VAT.
                    • bmc3i Re: Zamulacze 09.04.25, 22:00
                      felusiak1 napisał:

                      > Damska matematyka.
                      > Twoj przyklad.
                      > Firma B pobrala od firmy A VAT w wysokości 2300 zł i odprowadzila do fiskusa. [
                      > b]Państwo już ma 2300[/b] a towar jeszcze nie sprzedany.
                      > Firma A pobrała od klienta 3450 ale odprowadzila jedynie 1150 zl.
                      > Czyli do państwa z 3450 poszlo jedynie 1150, zatem nie całość. Pozostałe 2300 p
                      > okryło koszt VAT, ktory zaplacila Firma A.
                      > Ostateczny nabywca płacąc VAT pokrywa jedynie część całego VATu odprowadzonego
                      > już do państwa zanim nabyl towar.
                      > Z punktu widzenia klienta to on zaplacil caly VAT.


                      Niepotrzebnie komplikujesz. Jeśli ja mam firmę i ty masz firmę, i kupię od Ciebie samolot, zapłacę Ci ten VAT, ale z Twojego punktu widzenia podobnie jak z punktu widzenia Skarbu Państwa, to ja jestem tym klientem ostatecznym. A czy sprzedam go dalej jeszcze komuś z zyskiem, czy nie, to ani Ciebie ani państwa to nie obchodzi, przynajmniej dopóki go nie sprzedam i nie wystawię faktury. Wtedy to mój kupiec staje sie klientem ostatecznym. Ostatecznie też, pomijając odmienne uregulowania prawa podatkowego, z punktu widzenia ogólnych przepisów o sprzedaży rzeczy, sprzedaż jest dokonana dopiero z chwilą wydania towaru i zapłacenia ceny. Przy łącznym spełnieniu obu tych warunków, choć urząd skarbowy miałby chyba inne zdanie na ten temat.
                      • felusiak1 Re: Zamulacze 10.04.25, 00:19
                        Ja komplikuję? To gmatwasz.
                        Ostateczny nabywca ponosi koszt VAT ale nie ponosi calego cięzaru tego podatku.
                        Państwo ma już do cholery tego VATu zanim ostateczny nabywca kupi. Państwo ma w kasie ponad 90% podatku zanim ktoś wreszcie kupi towar.
                        I to jest sedno mojego argumentu.
                        Zapytam jaka jest marża w supermarkecie? 4% albo 3%. Czyli nabywca płaci 3 albo 4 procent VATu, ktory zostal wygenerowany przez produkt. 96-97% zostało już zaplacone zanim towar dotarl do sklepu.
    • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 10:23
      felusiak1 napisał:

      > Mehr = wiecej = Added
      > wert = wartość = Value
      > steuer = podatek = Tax
      >
      > Value Added Tax = VAT
      >
      > Mehr wert = worth more = warty więcej
      >
      > W ekonomii używa się terminu wartość dodana czyli added value

      Przeciez nazwa czegos nie ma znaczenie, znaczenie ma jak, w tym przypadku ten podatek od sprzedanego towaru, sie liczy.
      Nazwa moze byc zamiast twojego ukochanego VAT / w Polsce sie tak tez nazywa ale r´to wynika z murzynskosci Polski jak na kapitalizm w 1989r przeszal wiec wzielo od och ach Amerykanow nazwe) czy w Niemczech MwST na przyklad „durnyF1“, „pomyleniecf1“ czy jeszcze inaczej. Takie nazwy bylyby tak samo dobre.

      Bo wazne jak sie liczy. Zalaczem jeszcze raz kwit ze mojego sklepu z wczoraj gdzie dodatkowo strzalka pokazalem dla takiego palanta jak ty drogi f1 nazwe podatku MwSt.. Widzisz czy slepy?

      Widac tam ze w tych moich zakupach za 6,60€ bylo tego podatku 0,43€. Ktore sklep odprowadzil do budzetu panstwa. U mnie w Niemczech rzadu centralnego.
      i napewno w tym byl tylko raz policzony podatek (policzony skutecznie) i cenie koncowej widoczny. Napewno, wezmy ta moja kawe za 0,79€ nie ma w cenie jakiegos podatku na plastyk kubka do niego naliczony przy sprzedarzy plastyku granulowanego dla tej firmy produkujacej kubki, potem dla nastepnej malujacej na kubkach obrazki itd. W calej cenie tej kawy panstwo ma ten podatek od towaru, MwST w efekcie tylko ten co ja zaplacilem i jest na kwicie widoczny.
      Za trudne, prawda f1? Wiem, wiem, naprawde mysle ze juz masz demenz, widzialem juz takich tak sie to objawia. Nie potrafia logicznie myslec do konca i to narasta.

      A wiec tradycyjnie juz drogi f1,

      Wal sie palancie
    • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 12:07
      felusiak1 napisał:

      > Wkleiłeś link do wikipedii i tam stoi jak byk napisane, że VAT naliczany jest p
      > rzy kazdej tranzakcji.

      pizdzisz

      Najpierw nie VAT a MwSt.

      Ale jeszcze raz ten sam link do WiKi:

      de.wikipedia.org/wiki/Mehrwertsteuer

      i cytat stamtad:

      Die Idee einer Mehrwertsteuer geht auf Carl Friedrich von Siemens zurück. Als von Siemens 1919 die Umsatzsteuer kritisierte, war die Steuerlast umso höher, je mehr Unternehmen ein Produkt auf dem Weg zum Endkunden durchlief.[2] Dies begünstigte Großunternehmen mit hoher Fertigungstiefe (deren interne Stationen prinzipbedingt nicht besteuert wurden) und verzerrte somit den Wettbewerb.

      Erst Ende der 1940er-Jahre begann man, von dieser Praxis abzurücken. Frankreich machte damals die ersten Schritte, allerdings ohne alle Wirtschaftszweige einzubeziehen; die erste – alle Wirtschaftszweige umfassende – Mehrwertsteuer wurde 1953 in Michigan eingeführt.[3]

      In der Bundesrepublik Deutschland wurde am 1. Januar 1968 das Mehrwertsteuersystem in seiner heutigen Form als Umsatzsteuer mit Vorsteuerabzug mit einem Normalsteuersatz von 10 % eingeführt.[4]

      Um die Jahrtausendwende erhoben rund 120 Staaten eine Mehrwertsteuer und erzielten daraus durchschnittlich rund 25 % ihrer Steuereinnahmen.[1]

      Innerhalb der Europäischen Union ist die Mehrwertsteuer rechtlich vereinheitlicht durch die sogenannte Mehrwertsteuer-Systemrichtlinie (MwStSystRL).[5] Die Richtlinie wurde seit der Veröffentlichung 2006 mehrmals angepasst.[6]



      I na polski bo po hitlerowsku:


      Idea podatku od wartości dodanej sięga czasów Carla Friedricha von Siemensa. Kiedy von Siemens skrytykował podatek VAT w 1919 roku, im więcej firm przeszedł produkt w drodze do klienta końcowego, tym wyższe było obciążenie podatkowe.[2] Faworyzowało to duże firmy o wysokim stopniu integracji pionowej (których wewnętrzne stacje nie były opodatkowane z zasady), a tym samym zakłócało konkurencję.

      Dopiero pod koniec lat 40. zaczęto odchodzić od tej praktyki. Pierwsze kroki podjęła wówczas Francja, nie obejmując jednak wszystkich sektorów gospodarki; pierwszy podatek VAT obejmujący wszystkie sektory gospodarki został wprowadzony w Michigan w 1953 r.[3]

      W Republice Federalnej Niemiec system VAT w obecnej formie został wprowadzony 1 stycznia 1968 r. jako podatek obrotowy z odliczeniem podatku naliczonego według podstawowej stawki podatkowej w wysokości 10%[4]. [4]

      Na przełomie tysiącleci około 120 państw nakładało podatek VAT i generowało z niego średnio około 25% swoich dochodów podatkowych.[1]

      W Unii Europejskiej podatek VAT jest prawnie zharmonizowany przez tak zwaną Dyrektywę Systemową VAT (VATSystRL).[5] Dyrektywa była kilkakrotnie zmieniana od czasu jej publikacji w 2006 r.[6].



      Jak widzisz palancie bylo kiedys tak ze kazde przesiebiorstwo nakladalo MwSt po koleii ale to juz dawno zlikwidowano.

      Tlumacz Deep widze tlumaczy z niemieckiego MwSt na VAT jak tlumaczy na Polski.

      Jeszcze za trudne?

      Wiem, za trudne. masz demenz i to mowie powaznie.

      Czyli tradycyjnie juz

      Wal sie palancie
    • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 12:30
      mateusz572 napisał:

      > Tak jak wyżej napisałem VAT płaci się raz. W pozostałych przypadkach VAT jest z
      > wracany.
      > Mało tego jest też taki bezpiecznik, że jak klientowi sprzeda się taniej bo tow
      > ar nie schodzi to takiemu detaliście zwraca się odpowiednią część VAT-u.

      Zgadaza sie, f1 jest nawet glubszy jak ty m572 widze

      > Wy Amerykanie opacznie interpretujecie wasz ujemny bilans handlowy i szukacie d
      > ziury w całym. Jesteście po prostu mniej konkurencyjninw niektórych dziedzinach
      > i dlatego macie ujemne saldo. Postarajcie się bardziej.

      A to juz straszne pieprzysz m572. W gospodarce rynkowej by sie zawsze harmonizowal import i export. I tak naprawde harmonizuje sie i teraz. Bo USA ma od 40 lat ogromny deficyt handlowy ktory powienien sie sumowac ale tego nie robi. USA nie ma dlugow, jakis powaznych w stosunku do zagranicy tlumaczacy ten deficyt handlowy
      Dlaczego? Ano bo USA „exportuje“ swoje uslugi finasowe w postaci ze netto do USA wplywaja ogromne pieniadze ze Swiata i tam tak naprawde znikaja. Ale pokrywaja ten deficyt handlowy USA. Bo jakby ich nie bylo to by USA nie mogla miec deficyt handlowy bo za co by oplacali ze nadwyzki towarow importowanych.
      Dlatego w USA jest ogromna rzesza doskonale zarabiajachych finansowych zonglerow obrabiajacych te pieniadze ze Swiata ale maja zmniejszajacy sie przemysl.
      I teraz Trump chce to odwrocic. To musi ale spowodowac ze netto nie beda naplywaly pieniadze ze Swiata ci finansisci w USA poleca na bruk w duzej mierze wiec jest wrzask jak cholera o to.
      Tylko taka radykalna kuracja moze te struktury zmienic, co bedzie zobaczymy.

      Tez jestes palantem m572 i w tym a to ze f1 wiekszym to wiele nie zmienia. Palant jest palantem, duzy mmniejszy dalej palant.
      • mateusz572 Re: Zamulacze 09.04.25, 12:49
        Ale ja też o tym pisałem, niepalancie, że lwią częścią amerykańskiego PKB są usługi. Przemysł to jest kilkanaście procent.
        Najważniejsze, że jest kasa na nowoczesny przemysł militarny i dzięki temu USA może sobie pozwalać na obrażanie się na cały świat. Jednak na zdrowie to Amerykanom nie wyjdzie bo będzie w niedalekiej przyszłości mniej kasy na militaria
        Strukturę gospodarki to oni mogą sobie zmieniać ale nie tymi sposobami bo to wywoła i wywołuje ogólny zamet i w USA i na świecie.
        Ale co ja tam wiem, niepalanty wiedzą więcej.
        • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 13:18
          mateusz572 napisał:

          > Ale ja też o tym pisałem, niepalancie, że lwią częścią amerykańskiego PKB są us
          > ługi.

          To nie tlumaczy jednoznacznie ze finsnowe zonglerstwo pokrywa ten deficyt handlowy USA. A pokrywa bo netto pieniadze ze Swiat plyna do USA. Mogliby przeciez wytwarzac PKB sami sobie w USA.


          >Przemysł to jest kilkanaście procent.

          Wlasnie uznano ze za malo. I musze powiedziec ze slusznie uznano chocaz im zycze tym skorwysynom w USA wszystkiego najgorszego to musze przyznac ze dla siebie maja racje.

          > Najważniejsze, że jest kasa na nowoczesny przemysł militarny i dzięki temu USA
          > może sobie pozwalać na obrażanie się na cały świat.

          Ciagle te pieniadze w polskich glowkach. Tak naprawde to sie liczy realny porzadny przemysl. Nie banknoty opracowywuja bron i ja produkuja a ludzie w przemysle.


          >Jednak na zdrowie to Ameryk
          > anom nie wyjdzie bo będzie w niedalekiej przyszłości mniej kasy na militaria

          Beda mieli wiekszy przemysl cywilny a z niego sie robi militarny. A wiec bzdure piszesz.

          > Strukturę gospodarki to oni mogą sobie zmieniać ale nie tymi sposobami bo to wy
          > woła i wywołuje ogólny zamet i w USA i na świecie.

          Przy takiej ogromnej falszywej strukturzy gospodraczej USA i Swiata nie mozna polsrodkami cos zmienic. Bo sie nic nie zmieni w ten sposob.

          > Ale co ja tam wiem, niepalanty wiedzą więcej.

          Prawda, znowu pokazales ze nie rozumiesz
          • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 13:27
            mateusz572 napisał:

            > Ale ja też o tym pisałem, niepalancie, że lwią częścią amerykańskiego PKB są us
            > ługi.


            Dodam ze uslugi sa rozne. Sa sprzatacze qrwy pokojowki w hotelach sprzedawcy hotdogow i cala sfora sluzacych tak naprawde. Ich PKB nie jest zadna sola panstwa ale Ok w rozsadnych granicych powinien byc. W USA jest ich ogromna rzesza. No bo jak sie ma duzo bogaczy to oni lubia miec sluzacych. I to stada wypadaja na jednego

            Istotny w bilansie handlowym jest PKB zonglerow finansowych.
            • senioryta13 Re: Zamulacze 09.04.25, 13:35
              jorl11 napisał:
              > Istotny w bilansie handlowym jest PKB zonglerow finansowych.

              Wilki z Wall Street, 10% spoleczenstwa, skupiaja 60% bogactwa.
          • senioryta13 Re: racja 09.04.25, 13:45
            jorl11 napisał:
            > Wlasnie uznano ze za malo. I musze powiedziec ze slusznie uznano chocaz im zycz
            > e tym skorwysynom w USA wszystkiego najgorszego to musze przyznac ze dla siebie
            > maja racje.

            Dlaczego w Polsce wierza zmanipulowanym mediom? chociaz francuz tez wierzy co mu napisza w Spieaglu. Dlaczego spoleczenstwo coraz mniej rozumie z tego co sie naprawde dzieje na swiecie?
            Zwykle wygodnictwo? Wierzenie w gusla?

    • jorl11 Re: Zamulacze 09.04.25, 22:50
      felusiak1 napisał:


      > W Niemczech stosowana jest tak jak w całej Unii metoda fakturowa. Każda faktura
      > musi zawierać VAT.


      takiego wala. Kupowane uklady scalone dla mnie do mojego laboratorium w firmie mialy na rachunku cene bez MwSt. Bo wiadomo bylo ze to nie jest produkt koncowy. Podawalem link do takiego przykladowego dystrybutora.
      Pisalem dzisiaj, dawalem przyklad ze jak jakis dystyrbutor sprzedal z MwSt bo sprzedawal i klientom indywidualnym sa tacy majsterkowiecze co sobie kupuja takie elementy to jest cena do zaplacenia przez niego z MwSt. I to stoi na rachunku.




      > A teraz odź się brandzlować, moronie.

      Tak roznica ze ja mam dziewczyny do obciaganie mi spermy. Ty musisz sie sam brandlowac palancie. Ok, juz nawet sie branzowac nie potrzebujesz. Bo ci tylko smutno spoglada na sznurowadla jak majty zdejmiesz.
    • jorl11 Re: Zamulacze 10.04.25, 10:42
      felusiak1 napisał:


      > Ostateczny nabywca ponosi koszt VAT ale nie ponosi calego cięzaru tego podatku.

      Ostateczny nabywca placi caly MwST (gowno mne nazwa VAT obchodzi wal sie z tym) i jest go na zywnosc u mnie 7% ceny sprzedarzy temu ostatecznemu nabywcy. W artykulach przemyslowych, samochody itd jest u mnie MwST 19%.

      > Państwo ma już do cholery tego VATu zanim ostateczny nabywca kupi.

      I nigdzie w tym towarze nie siedzi jakis juz wczesniej zaplacony MwST. palancie.

      tak bylo przed 100 laty w Niemczech i wszedzie, dawno to jest zmienione bo system pridukcji z wieloma dostawcami poddostawcami sie w nowoczesnej gospodarce zrobil.





      > Zapytam jaka jest marża w supermarkecie?

      A co nazywasz marza? Bo to jakis nowy tutaj termin? jak nie to won.


      Wal sie palancie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka