jk2007
12.05.25, 14:23
się wysłaniu polskich żołnierzy do walk na Ukrainie.
Ale Tusk już od 11 maja wściekle podżega przeciw Rosji bo dzień przedtem 10 maja w Kijowie podjął już decyzję o wysłaniu polskich wojsk na Ukrainę razem z innymi "chętnymi".
Stoi teraz przed zadaniem ogłupienia polskiego społeczeństwa by zgodziło się wysłać mężów, braci i synów na śmierć.
Trzeba wzbudzać nienawiść, krok po kroku kłamać i szczuć.
Zwalać niewyjaśnione od dawna sprawy na "rękę Moskwy".
W tym celu nagle odgrzał sprawę spalenia centrum handlowego na Marywilskiej, gdzie jak do tej pory nie wykryto sprawców.
Nagle w jeden dzień po wizycie Tuska w Kijowie sprawcy się "znaleźli".
Prowokacja szyta grubymi nićmi przez podżegacza wojennego i notorycznego oszusta od 100 konkretów.
Skłonienie Polaków do czynnego włączenia się do wojny to jednak niełatwe zadanie.