stefan4
04.11.25, 11:37
Trump gromadzi flotę wojenną (z lotniskowcem) przy brzegach Wenezueli. Jego celem jest zlikwidowanie prezydenta Maduro. Guardian:
,,Donald Trump has sent mixed signals about potential US intervention in Venezuela,
playing down concerns of imminent war against the South American nation but saying
its leader Nicolás Maduro’s days were numbered.''
Na razie siewca pokoju zamordował kilkudziesięciu Wenezuelczyków: ,,More than 15 US strikes on boats in the Caribbean and the Pacific have killed at least 65 people in recent weeks''. Trump uważa, że nie ma powodu informowania Kongresu o wywołanym przez siebie zatargu międzynarodowym; po prostu trochę sobie pozabija i już: ,,We’re going to kill them. They’re going to be – like – dead.''.
W swojej drodze ku pokojowi Trump już przemianował ministerstwo obrony na ministerstwo wojny i nakazał wznowienie testów nuklearnych, ,,bo przecież wszyscy inni je robią''. Po przetłumaczeniu tego z języka trumpowskiego na ludzki okazuje się, że od prawie 30 lat nie dokonywał tego nikt poza Płn. Koreą. Międzynarodowe moratorium na testy nuklearne okazało się skuteczne — jednak starań o pokojowego Nobla może nie przetrzymać.
- Stefan