1978judo
21.08.26, 02:28
"Protestujący w Ceucie domagają się ochrony międzynarodowej i 'lepszego życia'. Jak relacjonuje hiszpańska agencja EFE, na przygotowanych na kartonach plakatach napisali, że są z Maroka i nie chcą wracać do swojego kraju"- pisze Gazeta z 18.08.2026.
Kryzys z 30 i 31 lipca, kiedy do Ceuty przedarło się z Maroka ponad 70 tys. osób (według władz tego autonomicznego miasta - ponad 80 tys.) jest przedmiotem debaty politycznej w Hiszpanii. Zdaniem rządu w Madrycie w Ceucie pozostało około 5 tys. osób z tej fali.
W poniedziałek 17 sierpnia agencja EFE poinformowała, że ponad setka migrantów koczujących na plaży w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce, rozpoczęła strajk głodowy. "El Correo Gallego" donosi, że część uczestników odmówiła przyjmowania jedzenia rozdawanego przez organizacje pomocowe i zapowiedziała, że będzie kontynuować strajk głodowy co najmniej do środy. Rozpocząć miał się z kolei w niedzielę.
Jeden z migrantów, Youssef, mężczyzna około czterdziestki, powiedział agencji EFE, że ich żądaniem jest wyjście z sytuacji, w której znajdują się od 18 dni. - Nie chcemy żadnych problemów, chcemy tylko się stąd wydostać - powiedział i dodał, że nie chcą niepokoić mieszkańców.
Uczestnicy protestu skandowali wielokrotnie słowo "azyl"i prezentowali transparenty z żądaniem możliwości pozostania w Hiszpanii oraz uniknięcia deportacji do Maroka. Jeden z kartonowych transparentów, napisany po angielsku i hiszpańsku, głosił wprost: "Chcemy azylu".
Opozycyjna Partia Ludowa (PP) złożyła w poniedziałek w Kongresie Deputowanych projekt uchwały przewidujący między innymi ustanowienie jednolitego centrum dowodzenia kryzysowego oraz odesłanie wszystkich migrantów, którzy 30 lipca nielegalnie przedostali się do Ceuty.
Wywodzący się z PP lider Ceuty Juan Vivas oświadczył z kolei w poniedziałek, że zwróci się o spotkanie z prezeską Sądu Najwyższego Hiszpanii Maríą Isabel Perello oraz prezesem Trybunału Konstytucyjnego Candidem Conde-Pumpido, aby przekazać im, że Ceuta "znajduje się w niebezpieczeństwie".
Wyjaśnił, że nie zamierza ingerować w niezależność sądownictwa, lecz jedynie poinformować jego najwyższych przedstawicieli o sytuacji panującej w mieście, która jego zdaniem nadal jest daleka od normalności. Vivas oskarżył gabinet Pedra Sancheza o próbę "upiększania rzeczywistości" na początku sierpnia poprzez twierdzenia, że miasto odzyskało normalne funkcjonowanie w ciągu 48 godzin.
Skrajnie prawicowa partia Vox domaga się zaś ujawnienia raportów Narodowego Centrum Wywiadu (CNI) dotyczących Maroka i kryzysu migracyjnego w Ceucie, a także ujawnienia treści rozmów prowadzonych z władzami w Rabacie.
Informacji o kontaktach hiszpańskiego ministra spraw zagranicznych Jose Manuela Albaresa z marokańskim odpowiednikiem po 30 lipca, o obecnych negocjacjach dyplomatycznych oraz o tym, jaką wiedzę na temat sytuacji na granicy miały służby wywiadowcze jeszcze przed kryzysem, domaga się także PP.
W odpowiedzi na krytykę ministra Elma Saiz zapewniła, że od początku rząd pracuje nad rozwiązaniem kryzysu. Przypomniała, że kilka dni temu jej resort ogłosił stan nadzwyczajny i przeznaczył 6,5 mln euro na wzmocnienie działań pomocowych. W ramach tych działań Czerwony Krzyż został wyznaczony jako główna organizacja odpowiedzialna za udzielanie wsparcia osobom znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji. Według danych przedstawionych przez ministerkę organizacja rozdaje obecnie około 4 tys. pakietów żywnościowych dziennie oraz od początku kryzysu udzieliła już ponad 4 tys. świadczeń socjalnych i medycznych.
Saiz zapewniła, że rząd nie działa ani w logice masowych deportacji, ani bezwarunkowego przyjmowania migrantów, lecz kieruje się obowiązującym prawem krajowym i europejskim. Ostrzegła przed wykorzystywaniem kryzysu migracyjnego do szerzenia nastrojów antyimigracyjnych i mowy nienawiści. Zadeklarowała pilne przygotowanie 1500 miejsc dla przebywających w Ceucie migrantów. Rządowy instytut ochrony zdrowia poinformował w poniedziałek, że mieszkańcy Ceuty mają zapewniony stały dostęp do ochrony zdrowia, a placówki medyczne w tym mieście mają wolne miejsca.