Dodaj do ulubionych

Polska - Francja: nowe otwarcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:46
...jaasne... Francja zauważyła nasze zaangażowanie w rozładowanie napiętej
sytuacji na Ukrainie - i nawet skomentowała na łamach co istotniejszych
dzienników: Polaczki przyjęte z łaski do UE juz rozrabiają, a ich
nieprzemyślane działania godzą w interesy naszego wielowiekowego przyjaciela -
Rosji.

...i za to właśnie uwielbiam Francuzów... ;D
Obserwuj wątek
    • Gość: homofob i rasista Re: Polska - Francja: nowe otwarcie IP: 64.201.13.* 09.12.04, 19:59
      Wszystko bedzie cacy jak Czyrak nie bedzie marnowal wiecej okazji by siedziec
      cicho !
      • Gość: Kaczory11 Re: Polska - Francja: nowe otwarcie IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 20:22
        Wlasnie, Homofob. Pomarzyc piekna rzecz, bo ten francuski baran nie potrafi
        milczec i taktownie sie zachowywac. Lepiej jak zostanie w Paryzu i do Polski
        niech przyjedzie nowy prezydent zabolandu - toc to zaledwie za trzy lata.
        A pan ambasador plecie stek "okraglych, dyplomatycznych" bzdur. W swej
        wypowiedzi jest BARDZO nieprzekonywujacy.
    • Gość: M prymitywna glupota efki_2 IP: *.student.harvard.edu 09.12.04, 20:14
      A Pani droga ile tych co istotniejszych dziennikow czytala?
      Zapewne zadnego, bo po francusku Pani nie umie.
      Ale wypowiadac sie na forum nietrudno, chwalic sie swoja antypatia do Francuzow
      tez latwo. Nie wymaga to zadnej argumentacji - bo przeciez my i tak wiemy swoje,
      nie?

      PS. Sam mam bardzo wiele zastrzezen do francuskiej polityki, ale w
      przeciwienstwie do Pani efki_2 czytam francuskie dzienniki, i wiem, co sie w
      nich pisze (a pisze sie rozne rzeczy i na rozne punkty widzenia jest miejsce).
      Tylko wkurza mnie jak jasna ch... ta tak dzis modna w Polsce, ale niczym nie
      poparta, pogarda dla Francji. Jest tak samo beznadziejna i godna pozalowania jak
      pogarda niektorych Francuzow dla USA (a moze i Polski).
      Jedno drugiego warte.
      • Gość: homofob i rasista Re: prymitywna glupota efki_2 IP: 64.201.13.* 09.12.04, 20:23
        francuski jest tak Polakom potrzebny jak Francuzom polski !
        Czy mozna niec np. pretensje do Francuzow ze nie czytaja 'wybiorczej', bo nie
        znaja polskiego ?
        Co do antypatii do Francji, to niestety po 1939 roku mamy do tego pelne prawo,
        malo tego, kunktatorska postawa Francji wobec Sowjecji i obrzydliwa tyrada
        Czyraka z 2003 roku, plus francuskie fochy podczas naszych negocjacji z UE,
        niestety nie zjednuja sympati do Francji, a szczegolnie jej rzadzacych elyt !
      • Gość: Kaczory11 Re: prymitywna glupota efki_2 IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 20:31
        Drogi Panie "M". Pogarda do Francuzow w Polsce (i nie tylko, bo w Holandii
        zabojady rowniez nie maja dobrych notowan) jest jak najbardziej uzasadniona.
        Juz to z historycznej perspektywy, juz to na skutek "popisow" Czyraka i spolki
        na przestrzeni ostatnich kilku lat (pomijajac nawet to slynne
        czyrakowskie "siedzenie cicho", to chociazby stosunek zabojadow do staran
        Polski o przyjecie nas do UE, negocjacje o doplaty dla polskich rolnikow, czy
        klotnie o tzw. "konstytucje" europejska. Sami Francuzi "pracowali jak te
        pszczolki", aby nimi w kraju nad Wisla gardzono.
        Drogi Panie - ja pisze z Holandii. Czy wie Pan co Holendrzy mysla o
        Francuzach? Moze Panu da do myslenia holenderskie powiedzenie - "Francja to
        piekny kraj, tylko bardzo wielka szkoda, ze mieszkaja w niej Francuzi".
        Pozdrawiam - Kaczory11
        • Gość: homofob i rasista Kaczor, pytanko.. IP: 64.201.13.* 09.12.04, 20:37
          ...jak sie maja sprawy w kraju wiatrakow i mjecietow ?
          Ostatni cos znow przycichlo na ten temat, bedzie sie Holandia brac za mahmutow
          z taka sama pasja z jaka w szpitalach wyciagaja dziadkom wtyczki z gniazdek by
          przyspieszyc im wycieczke na lono Abrahama !
          • Gość: Kaczory11 Re: Kaczor, pytanko.. IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 21:05
            Witam Homofob. W Holandi "w temacie mahmutow" juz nieco sie ruszylo. Holendrzy
            potrzebuja zawsze nieco czasu, aby ruszyc sie z miejsca, ale jak juz sie rusza,
            to sa konsekwentni. Otoz wczoraj parlament wzial na dywanik ministrow
            sprawiedliwosci i spraw wewnetrznych i spral im dobrze glowe za to, ze z punktu
            widzenia parlamentarzystow robia oni zbyt malo aby islamskim "wybuchowym
            chlopcom" przytrzec nosa. Obaj ministrowie tlumaczyli sie ostro i obiecali (a
            jak znam Holendrow, to ci przypilnuja), ze moze zostac zamknietych od 10 do 25
            meczetow, w ktorych wzywa sie do nienawisci do nas "niewiernych". Radykalni
            imamowie maja byc bez ceregieli wywalani z Holandii (jeden juz tydzien temu
            zostal wywalony na pysk za granice), maja zostac cofniete, a nawet maja byc
            zamykane szkoly muzulmanskie, w ktorych wg tutejszego kontrwywiadu uczy sie
            islamska dzieciarnie nienawisci. Imamowie, ktorzy chca "nauczac" w Holandii
            beda musieli przejsc specjalne kursy i nie stosowanie sie ich do naszych norm
            bedzie oznaczalo wydalenie z kraju. Wszystkie holenderskie gminy maja byc przez
            rzad rozliczane za kontrole nad meczetami i szkolami islamskimi (jest takich
            szkol podstawowych ponad 30). Gmina Eindhoven zostala ostro skrytykowana za
            calkowity brak kontroli na d "swoim" skrajnie radykalnym meczetem "Al-
            Fourqaan". W tymze meczecie przechodzili "islamskie rekolekcje" Mohammet Atta i
            jego kolesie pol roku przed 11 Wrzesnia. Kontrwywiad dostal dodatkowe DUZE
            pieniadze na zwiekszenie personelu i zostaly znacznie zwiekszone jego
            uprawnienia. Wszystkie meczety w Holandii beda "pod nadzorem" kontrywyiadu.
            Dowody zebrane przeciwko islamistom przez kontrwywiad moga byc uzyte w sadach
            jako dowody w sprawie, a do tej pory nie mogly i kilku "wybuchowych chlopcow" w
            zeszlym roku sady wypuscily na wolnosc. I okazalo sie, ze ci "chlopcy" maczali
            paluszki w zamachu w Madrycie w kwietniu. Arabowie z podwojnym obywatelstwem
            (chodzi tu glownie o Marokanczykow), ktorym udowodni sie przynaleznosc lub
            sympatie do organizacji islamistycznych (skrajnych) maja byc pozbawiani
            holenderskiego obywatelstwa i bezwzglednie wydalani z Holandii. Gdyby dzisiaj
            byly wybory w Holandii, to druga, lub trzecia partia w parlamencie z liczba
            poslow 29 ( na Holandie to barzdo duzo ) bylaby partia bylego liberala
            walczacego od lat o ograniczenie swobod muzulmanow. Tak wiec Holandia po
            morderstwie Theo van Goga obudzila sie na dobre. Oby reszta slamazarnej Europy
            poszla w jej slady. Ale arabstwo nie proznuje i chce zalozyc swa partie i ma
            przy tym ciche (jak na razie) poparcie holenderskich lewakow.
            Pozdrawiam - Kaczory11
            • Gość: homofob i rasista Re: Kaczor, pytanko.. IP: 64.201.13.* 09.12.04, 21:21
              uuhhh ! To brzmi groznie, ale po pierwsze czy wystarczy 'Wiatrakom' entuzjazmu
              i woli by wcielic to w zycie ? Po drugie nie slysze o ABSOLUTNYM wstrzymaniu
              emigracji z islamskich krajow ! Bez tego lodz bedzie sie ciagle napelniac
              islamskimi barbarzyncami az w koncu zatonie !
              • Gość: Kaczory11 Re: Kaczor, pytanko.. IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 21:45
                Badz spokojny Homofob, wystarczy. Jak juz Ci napisalem, Holendrzy jak juz
                zaczna cos robic, to robia to konsekwentnie. Zadna liczaca sie holenderska
                partia nie odwazy sie obecnie na zlagodzenie tego kursu, bo to oznaczaloby
                kleske w najblizszych wyborach. Zwykli zjadacze chleba w tym kraju naja juz
                dosc obaw przed islamskimi idiotami. Nawet poslowie z lewicowej PVDA pyszczyli,
                ze rzad robi zbyt malo. Partie prawicowe i centrowe natomiast same "podbijaja
                poprzeczke", bo boja sie utraty glosow na rzecz tegoz liberala, ktory 4
                miesiace temu odszedl z prawicowej partii liberalnej VVD.
                A odnosnie naplywu muzulmanow do Kraju Wiatrakow. Aby obecnie tubylec
                muzulmanin mogl sprowadzic meza / zone ze swego kraju pochodzenia to MUSI
                pracowac i zarabiac 130 % minimalnej pensji (o co nie jest latwo) i obaj
                przyszli malzonkowie musza miec minimum 21 lub 22 lata, sprowadzajacy musi miec
                oczywiscie holenderskie obywatelstwo, kandydat na malzonka MUSI w swym kraju
                pochodzenia na wlasny koszt nauczyc sie jezyka holenderskiego i zapoznac sie z
                kultura holenderska. Jezeli dojdzie do rozwodu w ciagu 5 lat od przybycia, to
                ten ex-malzonek badz bedzie MUSIAL byc na utrzymaniu swego ex- , badz bedzie
                musial wracac skad przyjechal - nie otrzyma prawa do opieki socjalnej. W ciagu
                ostatnich 3 lat imigracja do Holandii spadla o 70% i prawo pobytu w praktyce
                przyznawane nie jest zbyt czesto. Rzad rowniez od 2 lat bezwzglednie deportuje
                przybyszy, ktorzy nie dostali prawa pobytu - czasami nawet zbyt rygorystycznie.
                • Gość: homofob i rasista Kaczor, inne pytanko.. IP: 64.201.13.* 09.12.04, 22:22
                  Dziwi mnie ze jakos nie ma nikt problemow z emigracja z 'zoltej' Azji !
                  Nie ma wiekszych klopotow z integrowaniem Wietnamczykow, Tajow, Filipinczykow,
                  Koreanczykow czy Chinczykow, dlaczego ? Prawie nigdy nie biora darmoch i
                  socjali, juz drugie ich pokolenie wypelnia uniwersytety a nawet te pierwsze po
                  5-10 latach zarabia lepiej niz 'tubylcy' Dlaczego ?
                  Ich wyglad, kultura i religia tez sa zupelnie inne niz Europejczykow czy
                  Amerykanow, ale jakos nie ma wiekszych tarc miedzy nimi a 'bialymi' ?
                  • Gość: Kaczory11 Re: Kaczor, inne pytanko.. IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 22:40
                    Bo ci ludzie chca uczyc sie i pracowac !!!! Pewna mloda Chinka, kolezanka mego
                    syna z uniwersytetu skonczyla go tutaj z wyroznieniem i obecnie pracuje jako
                    dyrektorka oddzialu pewnego duzego banku w Singapurze (to tylko jako przyklad).
                    W tej okolicy gdzie mieszkam bardzo popularne sa wietnamskie lumpie sprzedawane
                    przez cale rodziny na rynkach. Azjatow jest sporo, ale wszyscy pracuja. Na
                    zasilkach nie ma nikogo. Arabow natomiast zatrzesienie przed biurem socjalnym.
                    Trzeba po prostu chciec, a nie czakac az "Allah raczy dac". Jak Allah nie da,
                    to zgnije w brudzie, jak Allah da, to bede mial zloty palac. Sam nie bede robil
                    nic. Taka jest mentalnosc Arabow. Zauwaz, ze u Arabow (bo juz nie u Turkow, czy
                    Indonezyjczykow) obowiazuje STRASZNY FATALIZM. Kazda ich wypowiedz, kazde
                    zdanie zaczyna sie lub konczy zwrotem "...Jak Allah da, jak Allah pozwoli..." I
                    oni faktycznie czekaja na manne z nieba. Pracowalem z nimi, poznalem ich
                    tysiace. I w zyciu tez tak - po co sie trudzic. Jak Allach bedzie chcial,
                    to.... W ich mniemaniu oni sami nie musza robic nic. Wszystko zrobi
                    lub "sprawi" Allah.
            • Gość: M Co za kulturalna dyskusja na tym forum... IP: *.student.harvard.edu 09.12.04, 21:59
              Padaja powitania "Witaj Homofob" (to skierowane do pana, ktory z duma podpisuje
              sie jako "homofob i rasista").

              Niedlugo bedzie "Chyle czola, Rasisto."

              "Uszanowanie, Faszysto."

              "Zgadzam sie z Panem, Zwolenniku Ostatecznego Rozwiazania."

              "Dzien dobry, Pani Czekistko. Padam do nozek."
              • Gość: homofob i rasista Re: Co za kulturalna dyskusja na tym forum... IP: 64.201.13.* 09.12.04, 22:05
                Homofob i dumny ! Krew mnie zalewa na panoszace sie pedalstwo i zboczenstwo !
                G... mnie obchodzi co robia w wyrze, ale nie mam ochoty by kluli mnie tym w
                oczy w miejscach publicznych ani wciskali mi homo-propagandy i homo-martyrologi
                o Jasiu co mial dwoch tatusiow !

                Rasista !, bo szczerze nieznosze mahmutow i 'religi' 'proroka'-pedofila i
                otwarcie popieram otwarta WOJNE z islamo-faszyzmem !
                • Gość: cfl Re: Co za kulturalna dyskusja na tym forum... IP: *.crowley.pl 10.12.04, 04:58
                  A czy wiesz, ze za to co tu przed chwila napisales we Francji moglbys wyladowac
                  w wiezieniu. We wczorajszej Rzepie przeczytalem, ze ichni parlament penalizowal
                  nawet tylko werbalne homofobiczne wypowiedzi, zatem, za samo podpisywanie
                  sie "homofob i rasista" moglbys wyladowac w wiezieniu. Zdaje sie, ze jestes z
                  Holandii. Czy tam tez tak oszaleli?
                  • Gość: homofob i rasista Re: Co za kulturalna dyskusja na tym forum... IP: 64.201.13.* 10.12.04, 13:26
                    Mieszkam w Stanach, i tutaj ciagle obowiazuje BEZWZGLEDNA wolnosc slowa dla
                    WSZYSTKICH, poki co ciagle ta wolnosc jest, choc lewycowe (i skrajnie prawycowe
                    tez) elyty probuja jak moga pomalu ja ograniczac, chocby przez poprawnosc
                    polityczna, ale nie oznacza to ze sa stacje radiowe, telewizyjne, gazety i
                    przede wszystkim internet gdzie 'pc' nie obowiazuje !
              • Gość: Kaczory11 Re: Co za kulturalna dyskusja na tym forum... IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 22:08
                Prosze, prosze. Jaki "typowo francuski", dyplomatyczny sarkazm. Czyzby ubodly
                Pana "M" krytyczne uwagi "homofoba i rasisty" i moje ? Jak widac jakakolwiek
                krytyka Francji wzbudza u frankofili furie. Wyzej Pana ocenialem Panie "M".
              • Gość: anzelm Re: Co za kulturalna dyskusja na tym forum... IP: 140.247.126.* 09.12.04, 22:48
                Polecam strony: www.fuckfrance.com - dla odswiezenia intelektu dobrze zrobi
              • Gość: Janek Jeszcze zapomniales.. IP: *.qc.sympatico.ca 10.12.04, 22:22
                Caluje raczki, sciskam poledwiczke. Co za kultura nadchodzi.
                • Gość: hr. Zet Re: Jeszcze zapomniales.. IP: 217.76.102.* 12.12.04, 06:50
                  Panie Janku, mon cher ami, niech Pan lepiej przygotuje jakies bukieciki i
                  wience w barwach Trykolory i przesle je na powitanie de notre Président do
                  Warszawy, i wszyscy sie uciesza - n'est-ce pas? :)))

                  1001 salutations - la France reconnaissante
        • Gość: elf Re: wyrafinowana madrosc M IP: *.chello.pl 09.12.04, 21:12
          Francuzi sa najbardziej zamknieta na inne nacje narodowoscia. Daja to do
          zrozumienia wszystkim i na kazdym kroku. Ich po prostu innosc nie ciekawi.
          Jesli M. znasz francuski to moze zaslugujesz na podziw, ale czy chcesz zeby
          hiszpanie wzruszali na Twój widok ramionami bo im sie inteligencji zaprzac nie
          chce? A Francuzi okazuja to w sposób ostetacyjny, nie mówisz, nie jestes nasz.
          Mówie po angielsku, hiszpansku rosyjsku znam lacine i nie czuje jakosc
          kompleksów, pomimo, ze francuskiego nie znam, doskonale wiem ze jesli sie chce
          to mozna sie porozumiec i jeszcze serdecznie usmiac.
          Oczywiscie to madrosc M kaze Ci dostawac ch... prawda?
          • Gość: M Re: wyrafinowana madrosc M IP: *.student.harvard.edu 09.12.04, 21:29
            Wyluzuj sie kolego.
            To zabawne, jak w odpowiedzi na moj post ruszyla nastepna fala tyrad przeciwko
            Francji. W porzadku, Panstwa sprawa. Jesli Panstwo znaja Francje tak od
            podszewki, Panstwo wiedza, jacy sa wszyscy Francuzi, Panstwo juz dawno caly
            swiatopoglad Francji i Francuzow rozgryzli... coz, chyle czola. Mnie zapewne nie
            uda sie to jeszcze przez dlugie lata. Moj umysl nie ma niestety az tak
            niesamowitych zdolnosci przerobowych.

            Ja sie po prostu, naiwnie, oburzylem, ze Pani "efka_2", nie znajac nawet zapewne
            fracuskiego, raczyla podsumowac cala zawartosc francuskich dziennikow w temacie
            zaangazowania Polski w sprawy ukrainskie.
            Ale przepraszam - powienienem byl wiedziec, ze jaka jest Francja to przeciez
            wszyscy od dawna wiedza, ba z ta wiedza, to my sie zapewne rodzimy, i jakies
            proby weryfikacji tej wiedzy sa calkowita strata czasu.
            Sorry.
            • Gość: elf Re: wyrafinowana madrosc M IP: *.chello.pl 09.12.04, 21:51
              Odrózniasz Francuzów od Francji??? Polityke Francji i stosunek do Francuzów???
              Czy wszystko co sie zaczyna na f jest piekne? Nie mówilem o wszystkich
              Francuzach, mówie o wrazeniu, którego nie ma sie w Skandynawii, Wloszech czy
              Grecji. Rozumiem ze wrazenie jest inne kiedy znasz francuski. Tylko na tym
              wlasnie polega megalomania. Do tego zeby czuc nie trzeba zadnych
              ponadprzecietnych zdolnosci przerobowych. Tlumacze tylko czemu takie postawy
              sa. Poza tym, jak wiemy po sobie, wystarczy 1% antysemitów by uznac caly naród
              za antysemicki.
              Odnosnie polityki zagranicznej Francja od dawna prowadzi polityke
              konfrontacyjna, awanturnicza i za wszelka cene chce rywalizowac ze Stanami
              Zjednoczonymi. Mozna uznac ze Stany Zjednoczone tez prowadza polityke
              konfrontacyjna, awanturnicza i cyniczna. Tyle ze w historii Polski i to calkiem
              nowoczesnej warto wiedziec gdzie lezy polski interes. A jesli jest inaczej to
              najpierw poprosze o dowody, bo mam fure argumentów na wykazanie ze nie ma woli
              polityczne jednoczenia UE na zasadach partnerskich, za to jest chec dawania
              prztyczków w nos i mówienia ze jestesmy zbyt niedojrzala demokracja. Nie ma
              wizji budowania jest praktyka sporów i utarczek. Jesli duze panstwo prowadzi
              tak nieodpowiedzialna, krótkowzroczna polityke to znaczy, ze uwaza ze moze
              sobie na to pozwolic.Jesli wielkie panstwo nie potrafi stworzyc idei która moze
              byc przyjeta i zaakceptowana przez mniejszych to jedno z dwojga: mali chca byc
              wieksi i bardziej znaczacy niz sa, albo duzy chce czerpac niczym
              nieusprawiedliwione korzysci.
        • Gość: Mietek do kaczora IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.04, 21:34
          kaczor nacpal sie marychy , bo w amsterdamie wszystkim rasistom podpalajacm
          meczety, daja po 5g za darmo, wpadl w depresje, bo i tez na depresji zyje, tamy
          pekna, zaleja go Francuzi, albo Dunczycy, nie wspominalm juz o Rosjanach.
          Ale jedno za co lubie kaczora,to ze popiera wycofanie wojsk holenderskich z
          Iraku, mala zadymka starczyla i bohaterstwo sie skonczylo.
          • Gość: Kaczory11 Re: do kaczora IP: *.zeelandnet.nl 09.12.04, 21:49
            Durnys lewacki volksdeutschu.....
            • Gość: Mietek Re: do kaczora IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.04, 22:02
              hehehe cieniaczku:-)
      • Gość: kv Re: prymitywna glupota efki_2 IP: *.vnnyca.adelphia.net 09.12.04, 20:55
        Jedynie M mówi kompetentnie o Francuzach na tym forum. Pogarda Polaków dla
        Francuzów bierze się z prowincjonalnych kompleksów. Cham zawsze wyzywa - to
        dotyczy tych najprymitywniejszych. Polacy jeszcze nie mają dostatecznie
        rozwiniętej kultury politycznej aby podjąć dialog z tak wyrachowanym graczem
        jak Francja. Chirac napewno zrobił dyplomatyczny bład mówiąc Polakom,
        że 'stracili okazje aby milczeć'. Ale czy nie miał racji? Czy nie było by
        lepiej (dla Polski i dla całego Swiata), jeżeli Polacy by nie wdali się w
        awanture Iracką, nie poparli vasalsko imperializmu amerykanskiego? Lepiej by
        było aby siedzieli cicho.
        • Gość: homofob i rasista Re: prymitywna glupota efki_2 IP: 64.201.13.* 09.12.04, 21:09
          > aby podjąć dialog z tak wyrachowanym graczem
          > jak Francja.

          Niestety sloma nam z butiow wystaje i nie umiemy tak 'wyrafinowanie' grac jak w
          Monachium 1938 czy Vichy 1940, i wiesz co ? Dumny z tego jestem

          > Chirac napewno zrobił dyplomatyczny bład mówiąc Polakom,
          > że 'stracili okazje aby milczeć'.

          Sam sobie przeczysz koles, bo skoro France sa takie 'wyrafinowane' to nie
          powinni robic takich sztubackich bledow !

          > Ale czy nie miał racji?

          A moze jakby Kwas powiedzial Czyrakowi 'stul pysk' to mialby racje ?

          > Czy nie było by
          > lepiej (dla Polski i dla całego Swiata), jeżeli Polacy by nie wdali się w
          > awanture Iracką

          Niech Franca wypowiada sie za siebie a nie jak twierdzi za 'Jeurope',
          w 'Jeuropie' jest ok 40 panstw, Franca jest jednym z nich.

          > nie poparli vasalsko imperializmu amerykanskiego? Lepiej by
          > było aby siedzieli cicho.

          Franca za to wchodzi arabom do dupy teraz tak jak Petain wchodzil do dupy
          szwabom, to ich sprawa. Sa tchorzliwym zakladnikiem islamskiej piatej kolumny.

          A moze byloby lepiej dla 'swiata' jakby Franca nie wdawala sie w
          imperialistyczno-kolonialna awanture w Wybrzezu Kosci Sloniowej ?! (bez
          rezolucji ONZ)
        • Gość: elf Re: prymitywna glupota efki_2 IP: *.chello.pl 09.12.04, 21:30
          Wzajemna akceptacja zaufanie i ciekawosc w znikomym stopniu zaleza od
          kompetencji. Rozumiem ze M ma inne doswiadczenia. Swietnie. Tylko niech wie, ze
          jesli stosunek Francuzów do innych nacji zalezy od stopnia przyswojenia
          francuskosci to to nie budzi entuzjazmu.
          Jesli piszesz:
          > Pogarda Polaków dla Francuzów bierze się z prowincjonalnych kompleksów.
          to Cie nie rozumiem bo Polacy sa nieprawdopodobnie ciekawi swiata, otwarci i
          chetni do nawiazywania kontaktów. Ale skoro kntynuujesz:Polacy jeszcze nie mają
          > dostatecznie rozwiniętej kultury politycznej aby podjąć dialog z tak
          > wyrachowanym graczem jak Francja.
          to zaczynam rozumiec o czyich kompleksach piszesz.
          Nie, Chirac nie mial racji, powolywal sie na prawo miedzynarodowe i rezolucje
          ONZ podczas gdy chodzilo o przyjecie przez swiat arabski Euro w rozliczeniach
          za rope naftowa. Oburzanie sie na imperializm którego Francja do tej pory sie
          nie wyrzekla jest smieszne. Wystarczy przypomniec próby jadrowe albo zwyczajnie
          siegnac po mape i zobaczyc ile krajów wciaz nalezy do DOM-TOM. To tyle jesli
          chodzi o kompetencje.
          • Gość: M Ja nie mam zadnych szczegolnych kompetencji... IP: *.student.harvard.edu 09.12.04, 21:51
            ...elf, ani zadnej francuskosci nie "przyswajalem."

            Po prostu interesuja sie polityka francuska, podobnie jak amerykanska, polska,
            etc., czytam francuskie gazety i wiem, ze nie Chirac (ktorego szczerze nie
            cierpie) to nie wszyscy Francuzi, i ze np. w sprawie ukrainskiej wiele gazet
            opublikowalo bardzo uczciwe komentarze, komentarze krytykujace cyniczna i
            merkantylna polityke Palacu Elizejskiego, komentarze doceniajace ukrainska walke
            o niepodleglosc, komentarze doceniajace polski wklad. "Figaro" opublikowal
            calostronnicowy tekst Juszczenki przedstawiajacy racje "pomaranczowej
            rewolucji." Tylko malo kogo to interesuje, wszyscy uczepili sie jednego durnego
            komentarza w "Figaro" twierdzacego, ze Polska ingeruje w sprawy ukrainskie
            podobnie jak Rosja. Coz, w Polsce tez niektorzy tak uwazaja, np. LPR, a nawet
            mowia o tym glosno na forum Parlamentu Europejskiego.
            W prasie brytyjskiej tez bylo kilka haniebnych komentarzy, ale jakos to Polakow
            na forum szczegolnie nie obeszlo.
            A ze wiele komentarzy amerykanskich tez bylo bardzo ostroznych, bo tam wciaz
            sporo do powiedzenia maja dawni sowietolodzy albo "realisci" ktorzy uwazaja, ze
            nade wszystko nalezy zachowac STABILNOSC (czyli nie pomagac za bardzo rewolucji
            ukrainskiej, bo jeszcze sie Ukraina rozpadnie) - to tez nikogo nie obeszlo, bo
            oczywiscie USA sa z definicji cacy, a Francja be. I to mnie kolego wkurza, takie
            intelektualne prostactwo.

            Oburzasz sie, ze Francuzi sa zamknieci na innych. A przepraszam, Ci Polacy,
            ktorzy tutaj tak glosno na Francje gardluja mimo ze najwyrazniej nic o niej nie
            wiedza, to oni sa otwarci?

            Mysle, ze gdyby Francuzi przyjechali do Polski, i natkneli sie na tych Polakow,
            to tez niezla by sobie opinie wyrobili o polskim "zamknieciu". I co, pochwalilby
            Pan wtedy ta opinie?

            Antyfrancuscy Polacy na tym forum robia po prostu dokladnie to samo, jak ci
            Francuzi, ktorzy uwazaja, ze Polacy to niewdzieczny, ogarniety rusofobia, narod,
            ktory ledwo co wszedl do Europy, a juz ja rozwala torpedujac jej rozwoj i
            rozwalajac ja od srodka na spole z Amerykanami.

            Niedorzeczne? Oczywiscie. Ale to tylko lustrzane odbicie tego, co szanowni
            specjalisci od Francji opowiadaja na tym forum na jej temat.
            Ta sama pycha, ta sama ignorancja.

            A o wadach i zaletach francuskiej polityki, z checia bym sobie porozmawial, ale
            raczej nie w takim towarzystwie.
    • Gość: Wasyl A jednak sie kreci, trzeba tylko chciec IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.04, 21:11
      i umiec nawiazywac przyjazne stosunki z innymi krajami,to zasluga polskiego
      Premiera prof.Belki, to jest pierwszy polityk na stanowisku premira, ktory
      zamiast burzyc, po prostu buduje. W ciszy,jakby nie istnial, dziala efektywnie
      na miare polityka duzego formatu europejskiego. Moze w niedalekiej przyszlosci
      odbudujemy tez dobre partnerskie stosunki z wielim sasiadem, Rosja.
      Prawo Panie profesorze i premierze, Polska doczekala sie nareszcie super-premiera!!
      • Gość: hr. Zet Re: A jednak sie kreci, trzeba tylko chciec IP: 217.76.102.* 12.12.04, 06:43
        Oui, assurément, zgadzam sie jak najbardziej. Zreszta prezydenta Kwasniewskiego
        pod tym wzgledem rowniez moznaby pochwalic. Obawiam sie tylko, ze
        malheureusement Polske w najblizszej przyszlosci czekaja zmiany na gorsze. Tant
        pis!
    • Gość: anzelm O Francji bez cenzury pod: www.fuckfrance.com IP: 140.247.126.* 09.12.04, 22:46
    • Gość: Sam CHIRACK PERSONA NON GRATA W POLSCE. IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 22:58
      Obrzucmy go zgnilymi jajami jak sie pojawi na polskiej ziemi. Niepotrzebni nam
      falszywi przyjaciele. A ponadto naleza sie nam przeprosiny ze strony tego chama.
      • Gość: persona tatata Re: CHIRACK PERSONA NON GRATA W POLSCE. IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.04, 23:14
        jak to obrzucmy jajami, bedziesz rzucal z Kanady? chyba cie na rozum padlo.
      • Gość: kr Gosc w dom... to go jajami? IP: *.abhsia.telus.net 10.12.04, 04:01
        • Gość: babalunet Re: Gosc w dom... to go jajami? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.12.04, 09:31
          Prosze Panstwa, homofobia , tak jak i wszystkie inne fobie to stan choroby. Z
          taka diagnoza nalezy udac sie do psychiatry lub psychologa NA LECZENIE !!!
          • Gość: homofob i rasista Re: Gosc w dom... to go jajami? IP: 64.201.13.* 10.12.04, 13:28
            Leczyc nalezy zboczencow, a nie tych co probuja walczyc ze propagowaniem
            zboczen !
    • marcus_crassus jak przyjedzie czyrak zglaszam sie dobrowolnie 10.12.04, 13:30
      do oddzialu miotaczy jajek :)))

      mam nadzieje ze ktos zorganizuje jakas demonstracje zeby ten blazen siedzial cicho...z checia sie wybiore
      • Gość: homofob i rasista Re: jak przyjedzie czyrak zglaszam sie dobrowolni IP: 64.201.13.* 10.12.04, 13:39
        Ave !! Marcus, gdzie sie podziewales !
        Zgadzam sie z toba ! Nalezy Czyrakowi przypomniec by nie zmarnowal okazji do
        siedzenia cicho ! Mowia wszak ze milczenie jest zlotem
        • Gość: gloubiboulga Re: jak przyjedzie czyrak zglaszam sie dobrowolni IP: *.proxy.aol.com 12.12.04, 18:06
          Nie-pisanie rôwniez; to dotyczy pana.
    • Gość: mk Re: Polska - Francja: nowe otwarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 16:00
      polacy na francji sie bardzo dobrze poznali i mam nadzieje ze tago nie zapomna
      na wieki!!!
    • Gość: Polak pytanie: jak jest "polaczek" po fancusku;))) IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 20:19
      Francuscy politycy się wygłupiają ale bez przesady gdzie te "polaczki" w ich
      gazetach proszę o przykłady...
    • Gość: Gekon My juz poznalismy sie na francuzach IP: 213.155.190.* 12.12.04, 12:07
      i Pierwszej Dziwce Europy, z nimi trzeba ograniczyc kontakty do minimum, i nigdy nie mozna im ufac. zdradza i juz, dlatego nie sa powaznym partnerem politycznym
      • Gość: gloubiboulga Re: My juz poznalismy sie na francuzach IP: *.proxy.aol.com 12.12.04, 18:07
        Czyli, po pomysleniu, znalazl pan nowego partnera = Irak????
      • Gość: gloubiboulga Merci & agrave; M! Sinc& egrave;res salutations de Reims! IP: *.proxy.aol.com 12.12.04, 18:08
    • Gość: Alexander VI Re: Polska - Francja: Ile razy poniżyli nas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 19:09
      tego sie tak łatwo nie zapomina się.traktują nas jak kraj bananowy, jak trzeci
      świat.nie rozumieją że swą wielkość nie można tworzyć przez
      lekceważenie,poniżanie innych może i biedniejszych,może i słabszych ale dumnych
      i honorowych.
      • Gość: hr. Zet Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: 212.91.224.* 13.12.04, 11:58
        Czy naprawde nikt w tej Polsce sie nie szanuje? Czy naprawde Polacy maja tak
        niskie mniemanie o wlasnym narodzie, ze jedna zlosliwa uwaga jednego starego
        Francuza potrafi ich tak gleboko zbulwersowac? C'est un peu déguelasse, tout ce
        galimatias, n'est-ce pas? Sadzac po reakcjach prezydent Chirac swoim bon motem
        trafil w sedno problemu.

        Czy my, Francuzi, sie kiedykolwiek obrazilismy na USA za jakies ich uwagi? No
        wlasnie... Bo my sie szanujemy, nawet nie zauwazamy takich infantylnych
        niegrzecznosci. A za 1939 r. samiscie sobie winni, gdyz zabraklo wam woli
        politycznej do sojuszu z ZSRR, voilà.

        Zalosna banda.
        • Gość: homofob i rasista wy 'Francole' IP: 64.201.13.* 13.12.04, 13:47
          ...Czy my, Francuzi, sie kiedykolwiek obrazilismy na USA za jakies ich uwagi?

          Dzieki nim istniejecie !!! Sprzedawczyki, Tchorze i Kolaboranci pieprzeni !
          Ale i to sie wam odbije jak zgnilymi jajami ! Mahmuty was zezra do reszty,
          allah akbar !! Nie myslcie ze ktokolwiek wyladuje w Normandii by was znow
          ratowac ! A wasze maniakalne porownywanie sie do USA to tak jakby pekinczyk
          chcial porownywac sie do mastifa, wiec daroj sobie Francolku

          A za 1939 r. samiscie sobie winni, gdyz zabraklo wam woli
          politycznej do sojuszu z ZSRR, voilà.

          Za to wy Francole zawesze gotowi byliscie Ruskim do dupy bez wazeliny
          wchodzic ! I tej carskiej, i tej sowieckiej i teraz tej putinowej, jakies
          kompleksy ?

          Zalosna banda.

          ...mo wlasnie, zalosna banda sprzedawczykow, megalomanow, tchorzy i
          kolaborantow ! Tfu !!!
        • Gość: michal Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.04, 13:58
          my, Francuzi, sie kiedykolwiek obrazilismy na USA za jakies ich uwagi? No
          > wlasnie... Bo my sie szanujemy, nawet nie zauwazamy takich infantylnych
          > niegrzecznosci

          Alez oczywiscie. Francja permanentnie jest obrazona na USA za wszystko.

          A za 1939 r. samiscie sobie winni, gdyz zabraklo wam woli
          > politycznej do sojuszu z ZSRR, voilà

          Co sie odwlecze to nie uciecze - mielismy sojusz od 1945.
          • Gość: hr. Zet Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: 212.91.224.* 14.12.04, 10:30
            > my, Francuzi, sie kiedykolwiek obrazilismy na USA za jakies ich uwagi? No
            > > wlasnie... Bo my sie szanujemy, nawet nie zauwazamy takich infantylnych
            > > niegrzecznosci
            >
            > Alez oczywiscie. Francja permanentnie jest obrazona na USA za wszystko.

            Hehe, no tak, évidemment, troche prawdy w tym jest. Ale to generalizacja, poza
            tym nie dajemy po sobie znac. Wiemy, ze USA sa silniejsze, i w zwiazku z tym
            patrzymy na nich z gory. To naturalne, c'est logique. Nie ma jednak zadnej
            wrogosci w naszym stosunku do Big Brothera.

            > A za 1939 r. samiscie sobie winni, gdyz zabraklo wam woli
            > > politycznej do sojuszu z ZSRR, voilà
            >
            > Co sie odwlecze to nie uciecze - mielismy sojusz od 1945.

            Przydalby sie juz w 1939 r., Polska uniknelaby kataklizmow wojennych. To Niemcy
            w sposob bestialski zagladzily Polske, nie Rosjanie. Gdyby istnial wowczas ten
            sojusz, Francja, Anglia, Rosja i Polska zmiazdzylyby Rzesze. Hitler-Stalin-Pakt
            byl m.in. efektem polskiej polityki zagranicznej. Ale to temat na oddzielna
            dyskusje.
            • Gość: klik Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.crowley.pl 14.12.04, 11:08
              Gość portalu: hr. Zet napisał(a):
              Gdyby istnial wowczas ten
              > sojusz, Francja, Anglia, Rosja i Polska zmiazdzylyby Rzesze

              Masz Hr. Zet rację , ale problem w czym innym . 01.IX 1939 r istniał sojusz
              polsko - francuzki. Francja całkowicie dobrowolnie taki pakt z nami podpisała i
              następnie świadomie niedotrzymała. Liczyła na to ,że Hitler nas "połknie " a
              Francję zostawi w spokoju. Tak postępuje tylko ktoś wyjątkowo cyniczny i
              niegodziwy. To stara zasada "pacta sunt servanta". Ja prywatnie nie lubię
              Francji tylko i wyłącznie za to jedno łajdactwo. Jeśli sie nie ma zamiaru lub
              możliwości dotrzymania umowy , to się jej nie podpisuje ,lub już podpisaną w
              cywilizowany sposób wypowiada.
              I jeszcze jedno . Gdyby Francja we wrześniu 1939 r jednak wystąpiła zbrojnie ,
              to była bardzo realna szansa na wspólne pokonanie Hitlera . Taki był układ sił
              militarnych. Później ten układ oczywiście bardzo się zmienił. Hitler zajął 80 %
              Europy ( + kawałek Afryki) i z olbrzymim trudem został pokonany przez dopiero
              przez potężną koalicję z udziałem USA. A wystarczyło tylko aby Francja
              dotrzymała umowy i nie było by tych milionów ofiar II wojny.
              • Gość: hr. Zet Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: 212.91.224.* 14.12.04, 11:20
                Oui, gwarancja dla Polski byla idiotyzmem politycznym, to prawda. Problem
                Francji polegal na tym, ze - nie majac zludzen co do obronnosci Polski -
                grozila jej wojna z faktycznie istniejacym sojuszem Niemcy-Rosja, ktorej to
                wojny Francja z pewnoscia by nie wygrala.
                Brak ukladu z ZSRR przesadzil los Polski, tak niestety bylo. Jednak obluda
                gwarancji z wrzesnia '39 to jedna z najbardziej niechlubnych kart w dziejach
                RF.
                Nie ma jednak sensu do tego wracac, à mon avis.
            • Gość: michal Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.04, 11:43
              > Przydalby sie juz w 1939 r., Polska uniknelaby kataklizmow wojennych. To
              Niemcy
              >
              > w sposob bestialski zagladzily Polske, nie Rosjanie. Gdyby istnial wowczas
              ten
              > sojusz, Francja, Anglia, Rosja i Polska zmiazdzylyby Rzesze.

              Ladnie brzmi tylko w teorii. Jedyna mozliwoscia bylo wczesniejsze uderzenie na
              Hitlera, co zreszta proponowal Francuzom jeszcze Pilsudski. "Sojusz" z ZSRR
              przyspieszal tylko komunizm w Polsce. Do wojny Hitlera ze Stalinem tak czy
              inaczej musialo kiedys dojsc, wiec zniszczenia i tak by byly. Byc moze nalezalo
              sie sprzymierzyc z Hitlerem, albo oddac Gdansk dla zyskania czasu. Francuzi nie
              rozumieja co oznacza "sojusz z Rosja", bo nie mieli radzieckich wojsk w Paryzu.
              • Gość: hr. Zet Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: 212.91.224.* 14.12.04, 12:07
                Alez skad. Trzeba bylo sie zabezpieczyc, nie atakowac - po co wystepowac w roli
                agresora? Mozna bylo "sprzedac" Stalinowi Europe Wschodnia i Srodkowa, a dla
                Polski wynegocjowac status à la Finlandia. Lojalnosc polityczna, autonomia
                gospodarcza.
                • Gość: klik Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.crowley.pl 14.12.04, 12:25
                  Gość portalu: hr. Zet napisał(a):

                  > Alez skad. Trzeba bylo sie zabezpieczyc, nie atakowac - po co wystepowac w
                  roli
                  >
                  > agresora? Mozna bylo "sprzedac" Stalinowi Europe Wschodnia i Srodkowa, a dla
                  > Polski wynegocjowac status à la Finlandia. Lojalnosc polityczna, autonom
                  > ia
                  > gospodarcza.

                  To tak nisko Pan nas ocenia ? Myśli Pan ,że kiedykolwiek bylibyśmy w stanie (
                  będziemy w stanie ) zaakceptować rolę "raba" rosyjskiego w zamian za autonomię
                  gospodarczą (czytaj "kasę") ?
                  • Gość: michal Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.04, 12:44
                    > To tak nisko Pan nas ocenia ? Myśli Pan ,że kiedykolwiek bylibyśmy w stanie (
                    > będziemy w stanie ) zaakceptować rolę "raba" rosyjskiego w zamian za
                    autonomię
                    > gospodarczą (czytaj "kasę") ?

                    Kazdy sadzi po sobie. Francuzi bez zenady oddali sie Niemcom. Tamtejsi
                    wiesniacy mysleli tylko o szybkim powrocie do swych winnic. Zolnierze polscy we
                    Francji czesto spotykali sie z niechecia tubylcow, ktorzy obwiniali nas za
                    agresje Hitlera.
                  • Gość: hr. Zet Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.04, 10:53
                    Tak, wowczas trzeba bylo taka role zaakceptowac. taki byl uklad sil. A pogarda
                    dla "kasy" nigdy nie poplaca, ainsi est-il.
                • Gość: michal Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.04, 12:35
                  Alez skad. Trzeba bylo sie zabezpieczyc, nie atakowac - po co wystepowac w roli
                  >
                  > agresora?

                  Po to, zeby nie stac sie obiektem agresji. Przyszlosc pokazala ile sa warte
                  uglaskiwanie Hitlera i pakty z ZSRR.

                  Mozna bylo "sprzedac" Stalinowi Europe Wschodnia i Srodkowa, a dla
                  > Polski wynegocjowac status à la Finlandia. Lojalnosc polityczna, autonom
                  > ia
                  > gospodarcza

                  To mi wyglada na jakas poroniona francuska koncepcje. Moze politycy we Francji
                  tak widzieli przyszlosc - wspolnie z ZSRR osaczyc Hitlera kosztem panstw Europy
                  Srodkowej. Moge to zrozumiec, choc naiwnosc tej koncepcji bije w oczy - uklady
                  z oszustem nie maja specjalnego sensu. Stalin nigdy nie mial ochoty umierac za
                  Paryz. Finlandyzacja Polski to czysta mrzonka - trzeba by bylo oddac caly
                  wschod bez rekompensaty na zachodzie - koncepcja napoleonska, dla Polski
                  absolutnie nie do przyjecia. Zreszta po wybuchu wojny Hitler-Stalin i tak
                  zwyciezca bral wszystko. Jedyna szansa dla Polski byl sojusz z Francja i
                  Anglia, tylko ze te panstwa od poczatku nie mialy zamiaru dotrzymac slowa. W
                  sumie sytuacja bez dobrego wyjscia z polskiego punktu widzenia.
                  • Gość: hr. Zet Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.04, 10:50
                    Przyszlosc pokazala przede wszystkim, ze ZSRR tak czy inaczej narzucil Polsce
                    swoja wole. W ramach ukladu typu finlandzkiego mozna bylo oddac Stalinowi Kresy
                    Wschodnie w zamian za rekompensate na zachodzie i autonomie gospodarcza, co
                    zreszta i tak mialo miejsce po 1945 r - tyle ze bez autonomii. Skutki znamy.
                    Razem z Rosja trzeba bylo zaatakowac Rzesze, zwlaszcza ze sojusz niemiecko-
                    francusko-brytyjski nigdy nie wchodzil w gre. Ja tylko w odniesieniu do Francji
                    wspomnialem o zaletach nie-agresji, dla nas byla to opcja korzystniejsza.
                    Jak juz mowilem, wojna z sojuszem Niemcy-Rosja nie bylaby dla Francji do
                    wygrania, a taki sojusz istnial w sierpniu '39.

                    Croyez-moi, my dear boys, nie warto, zeby Polska w UE wracala do tych spraw.
                    Bylo jak bylo.
                    Faktem niezmiennym jest, ze dla Niemiec Polska jest w miare groznym
                    konkurentem, a dla Francji i Anglii nie - i o to chodzi. W Niemczech istnieja
                    srodowiska, ktore do dzis nie strawily utraty Wroclawia, Gdanska itp. Das kann
                    ich euch versichern, dass diese Leute im Halbverborgenen ihren Revisionismus
                    pflegen. A Rosja nie ma nic do Polski. Pozyjemy, zobaczymy. W kazdym razie
                    patologiczna rusofobie wam nie doradzam.
                    • Gość: hr. Zet Re: Kompleksy wylaza jak siano z buciorow IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.04, 11:10
                      Stalin zreszta zdawal sobie sprawe, ze "socjalizm pasuje do Polski jak siodlo
                      na krowe". A panstwa oscienne Polska mogla spokojnie poswiecic sowietyzacji.
                      Przemarsz zjednoczonych wojsk radziecko-polskich i tak zatrzymalby sie na
                      Renie, dzieki big brother USA. Francja i Anglia mogly byc spokojne. Powtarzam
                      jednak: nie jest wykluczone, ze w razie sojuszu polsko-radzieckiego takze
                      Francja i Anglia zdecydowalyby sie na atak.

                      Temps passés qui ne reviendront jamais.
                      • Gość: gloubiboulga Podsumowanie. IP: *.proxy.aol.com 15.12.04, 18:43
                        1 Doskonale ze Francja (my???) nie bilismy sie za homofobo-rasisto-anty-
                        francola ani w 1939, ani w 1940 roku. Po co ???
                        2 "Dzieki" nie-walczeniu, Pétain, (ktôry wyslal na smierc 10-i tysiecy
                        Francuzôw w 1916 roku,) ocalil ich 5.000.000 w 1940. Merci maréchal Pétain!

                        Ocalil tez pan setki, tysiace Zydôw francuskich. Merci, maréchal Pétain!
                        Powiedzial pan w 1940 :"l'histoire me jugera". Historia pana ocenila , ocenia (
                        i docenia...tylko gdzie i ktôry kraj?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka