Gość: ABE
IP: *.jetstream.xtra.co.nz
15.01.05, 21:03
zanim je nawiazal. Czy wogole byly tam intencje nawiazania rozmow pokojowych?
Po wypowiedziach forumowiczow z Izraela (nasiaknietych wersjami izraelskiej
prasy)mozna powiedziec, ze nie. I to pomimo tego, ze Abbas stanal po stronie
pokojowych rozmow. Smierc szesciu zolnierzy Izraelskich na przejsciu
granicznych byla wystarczajaca wymowka do zerwania kontaktow, a nastepnie
morderstwa nastepnych 9 Paleystynczykow. Status quo sprzed smierci Arafata
odnowiono wiec dzieki usilnym wysilkom Izraela i pseudo-militantow rzekomo z
wlasnej partii Abbasa. Izrael znowu rzucil rekawice. Bo tu nie chodzi o pokoj
ale o zmiecienie z powierzchni ziemi niewygodnego elementu etnicznego.
xtramsn.co.nz/news/0,,11965-4020645,00.html