Gość: IIIIIIIIIIIIIIIIII Chyba Szirak i Szreder!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chamerykan Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.01.05, 14:39 myslenie Polakow jest przerazajace do tego stopnia , ze nie powinno sie uzywac tej formy a raczej okreslac bezmyslnosc Polakow jest rekordowa. Odpowiedz Link Zgłoś
stdye Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? 19.01.05, 15:09 nie tylko Polakow, nie tylko Polakow wyjrzyj przez okno, co widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moor Pilnie potrzebny lekarz psychiatra dla draggera!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:48 Jest młody, więc jest jeszcze szansa na pozytywny wynik leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
stdye Re: Pilnie potrzebny lekarz psychiatra dla dragge 19.01.05, 14:49 jest bogaty wiec mozna skierowac do dobrego specjalisty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spider a ja glupi myslalem ze Osama Bid Laden ... IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.01.05, 14:54 i terrorysci sa zagroozeniem dla pokoju na swiecie, jezeli wszyscy mysla ze Bush jest zagrozeniem dla pokoju na swiecie, to ciekawe czym sa terrorysci dla Swiata, pewnie bada zagubionych ofiar polityki Busja. Bo to pewnie tylko Bush morduje niewinnych "terrorystow" ktorzy przez przypadek, z brania i obwinieci ladunkami wybuchowymi, dostali sie w ogien imperialistycznych i sadystycznych rzolnierzy z oddzialow US Marines Corps. Biedne ofiary polityki Bush, ktory w imieniu niewiadomo czego postanowil nie wiadomo dlaczego zrobic porzadek, do konca nie wiadamo z kim. Wszyscy oskarzajacy Busha, upraszczaja i ich logika jest metna. Prawda jest taka ze to Bush i USA utrzymuja rownowage w Swiecie i dzieki, kazdej interwencji Ameryki w Europie czy na Swiecie, wszystko wraca do rownowagi. Przyklad kochani to sa Dwie Wojny Swiatowe kiedy udzial ameryki uniemozliwil wlasnie faszystowskiemu imperializmowi rozlanie sie po Swiecie i uczynienia z niego piekla. Czy wszyscy sa slepi, czy nikt nie widzi ze to terrorysci pierwsi otworzyli ogien zabijajc tysiace niewinnych ludzi. Wszyscy, wzruszaja sie jak to amerykanie i brytyjczycy zle traktuja wiezniow, ale nikt nie pomysl za CO ci gosciowie tam siedza, pewnie za smiecenie na ulicy i awanturowanie sie z zona po pijaku. Ci wiezniowie zostali zlapani z bronia w reku strzelajac za rogu, do wszystkich jak popadlo zabijajac i amerykanskich zolnierzy i niewinnych cywili z Iraku i z calego swiata. Swiat tez byl taki pokojowy przed 1939 i co sie stalo gdyby nie brak wyobrazni to moze ktos by powstrzymal Hitlera, Musolliniego czy Hirohito. Kazdy placze nad zabitymi ale nikt nie zastanawia sie glebiej kim byt ten gosciu i co robil z baba za pazucha i z nozem w zebach. Pewnie poszedl drzewa sadzic. LUDZIE wyobrazni troche. Odpowiedz Link Zgłoś
stdye nie tylko ... 19.01.05, 15:00 The growing anti-Americanism around the world can be explained by the special character of American nationalism. The US and the rest of the world do not always see eye-to-eye In the wake of the Iraq war, the image of the United States among many nations around the world has plummeted. A new survey from the Pew Research Center found that the number of people with a favourable view of the US has dropped sharply in the last two years, especially in the Muslim world. Now a scholar at an influential think tank argues that it is American nationalism itself that is to blame. Minxin Pei of the Carnegie Endowment for International Peace says that American nationalism, because it is based on the appeal of its supposedly universal democratic institutions, does not appreciate the power of nationalism abroad. Mr Pei argues that in other countries national pride is based on history, ties to the land, or religious, ethnic and religious links. in contrast, America prides itself as a "melting pot" of diversity, but asserts that its political institutions are the unique repository of universal values like democracy and the rule of law. Mr Pei argues that US nationalism is based on grass-roots civic activism, and the private use of symbols like the flag, the national anthem, and pledge of allegiance has no parallel in other countries where the government itself promotes nationalism. And US nationalism is forward-looking and triumphalist, deriving its meaning from victories and with a short collective memory. Hypocrisy As a result, Mr Pei argues that the US has difficulty understanding why other countries feel nationalistic. [Some] reject American nationalism as merely the expression of an overbearing, self-righteous and misguided bully (Minxin Pei, Carnegie Endowment for International Peace) And its idealism appears to others as hypocrisy. "Many admire its idealism, universalism and optimism... others reject American nationalism as merely the expression of an overbearing, self-righteous and misguided bully." In a lively debate, Professor Francis Fukuyama, former head of the state department's policy planning staff, argued that hypocrisy was necessary for the conduct of foreign policy. But, he said, American idealism had played a crucial role in creating the world institutions that were now under question, such as the UN, the World Bank, and the World Trade Organisation. And he argued that the US foreign policy elites were no more parochial or moralistic than other countries. According to Mr Fukuyama, the moral message was needed to convince domestic audiences to accept US foreign policy goals. He suggested that this was the price of democracy, and a function of the greater scrutiny of the executive by democratic institutions in the US. Patriotic not nationalistic Mr Pei points out that only one in five Americans have been abroad, and that nationalism is viewed with disdain, in contrast to patriotism. And he said there was a deeper contradiction, which was that, for Americans, a commitment to the rule of law stopped at their national borders. Mr Fukuyama agreed that the US was reluctant to delegate sovereignty to other organisations which lacked democratic legitimacy in the case of national security - as in the often-heard comment, "who elected the UN?" But he argued that Europe's desire to share sovereignty was just a much a product of its history, and a desire not to repeat the wars of the 20th Century. And he said that the US was, in practice, the only country that could supply the "global public good" of security which Europe was not prepared to pay for - even if he would prefer it was done in a more multilateral framework. Deep-rooted split The differences between Mr Pei and Mr Fukuyama reflect differing evaluations of how deep-seated the split is between the US and much of the rest of the world over how to conduct foreign policy. If Mr Pei is right, the more successful US foreign policy is, the deeper the split in perception will become - and the growing misunderstanding will be a real problem in international politics. For Professor Fukuyama, such differences are inevitable but not fundamentally as serious. The US does not have an empire, and the rest of the world will choose voluntarily to support, if not embrace, US efforts to curtail global terrorism. And the doctrine of "pre-emption"- which Mr Fukuyama argues was introduced solely to deal with the case of Iraq - will not become the ruling principle in US foreign policy. It will probably not be until the next crisis is resolved - whether it is Iran, Syria or North Korea - that it will become clear who was right. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXY Re: No wlasnie: glupi IP: *.gla.ac.uk 19.01.05, 15:08 i dajacy sie nabrac na propagande szympansa. Osama i terrorysci to jest detal. Ilu ludzi moga oni zabic? Najwyzej pare tysiecy - duzo mniej niz ginie w USA w wypadakach samochodowych. Swiatu oni nie sa w stanie zagrozic. Bush i cala polityka amerykanska natomiast tak. Jak czytam dalej te twoje wypociny to widze zes rzeczywiscie glupi: "dzieki, kazdej interwencji Ameryki w Europie czy na Swiecie, wszystko wraca do rownowagi", "Wszyscy, wzruszaja sie jak to amerykanie i brytyjczycy zle traktuja wiezniow, ale nikt nie pomysl za CO ci gosciowie tam siedza, pewnie za smiecenie na ulicy i awanturowanie sie z zona po pijaku. Ci wiezniowie zostali zlapani z bronia w reku strzelajac za rogu". Chachachacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y. Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: 213.134.132.* 19.01.05, 14:54 No i proszę. Niezależnie jak jasno się napisze człowiekowi i jak mocne się poda dane, to ten człowiek i tak uważa, że on wie lepiej, a co najważniejsze, skoro on tak sądzi, to oczywiście inni też tak uważają, bo to przecież oczywiste i wszyscy to wiedzą. Co za matoł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor A co SWIATOWY POKOJ na to? IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 14:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Busha wybrala amerykanska prowincja a polska IP: *.aster.pl 19.01.05, 15:00 (prowincja) tez jest za nim... odwrotnie niz reszta swiata i UE. Miejmy nadzieje ze Bush Jr odpowiedzie przed Trybunalem za smierc 100 tys. Irakijczkow...www.panstwozla.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y. Re: Busha wybrala amerykanska prowincja a polska IP: 213.134.132.* 19.01.05, 15:06 Ciekawe skąd te dane, że prowincja? Masz na to jakieś dowody, czy może przypadkiem ssiesz z palca dyrdymały? I te brednie o 100 tysiącach to bardzo jestem ciekaw skąd się wzięły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman NIEBIESKIE STANY TO STANY WIELKICH MIAST IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.05, 05:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Bzdury. W duzych miastach USA (powyzej 100 tys.) IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 15:17 mieszka ponad 65% ludniosci. Gdyby nie glosowali za Bush'em nie mialby szans. Ciekawe dlaczego Kerry nie mogl znalezc metody pozyskania, tej prowincji (jak ja rozumiesz?). Mial przeciez najlepszych doradcow, ktorzy wspomogli Clintona w jego podwojnym sukcesie. Amerykanie tak jak Liga Arabska wiedza, ze trzeba skonczyc Irak pozytywnie a nie podwijac ogon, bo Moore i Chirac tak chca. Amerykanie wiedza tez , ze trzeba naprawic Social Security, Medicare, podatki i ubezpieczenie zdrowia. Dlatego jest Bush a nie Kerry. Rozumiesz lewacki palancie? Kerry nie jest prezydentem bo Amerykanie tak chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Radomski Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.houston.rr.com 19.01.05, 15:05 Nalezaloby przeslac wyniki sondazu GW do BBC World Service Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borek czy was ludzie pojebalo IP: *.cable.mindspring.com 19.01.05, 15:17 tem typ jest gotow do konfliktu nuklearnego a wy twierdzicie, ze jest bezpieczniej. Polacy to rzeczywiscie nie jest zbyt bystry narod. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Ciebie po**balo 23.01.05, 14:10 Z kim niby ten konflikt nuklearny ryzykuje Bush? AFAIK wszystkie potegi nuklearne albo sa w zgodzie ze stanami albo nie maja intercontinental capabilities Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Całe (długie) życie byłem filosemitą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:34 Ale nie wykluczam że się to niebawem zmieni. Jak widzę beznadziejnie głupią miłość opinii publicznej do polityki Busha (opinie Hindusów i Filipińczyków odzwierciedlają to, iż są oni w bezpośrednim konflikcie z islamistami, my popieramy Busha WBREW swoim interesom) to nie znajduję innego wytłumaczenia jak pranie mózgów Polakom przez media, w których pierwsze skrzypce grają Polacy o żydowskich korzeniach. No a Izraelowi atak na Irak jak najbardziej odpowiada. Proszę wyprowadźcie mnie z tego mniemania, jeśli nie mam racji. Nie chciałbym na starość zmieniać poglądów (filo- na anty-) Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: Całe (długie) życie byłem filosemitą 23.01.05, 14:12 Co jest WBREW naszym interesom? Powinnismy trzymac sie z pieprzonymi muzulmanami??? Czy z pacysyfosocjalistycznymi szwabami albo zabojadami??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikola Piterski Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.127.adsl.wplus.ru 19.01.05, 15:41 Leszku, oprzytomni! Mowa w artukulu o zagrozeniu Busza dla swiatowego pokoju, ale nie o Rosji. W Rosji mowia: "Кто о чем, а вшив 099;й о бане". Myslie, ze kiedys ciebie mocno nasolila rosyjska i polska narodowa wladza za spekuliacyjne operacji z kolymskim zlotem, papierosami i kradzienymi w Niemczech samochodami. Odpowiedz Link Zgłoś
interlingua-ab Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? 19.01.05, 15:45 Oczywiscie,ze Bush jest zagrozeniem dla swiata. To co robi USA teraz w swiecie przypomina najgorsze lata supremacji sowieckiej (okupacja Afganistanu, interwencja w Czechach i na Wegrzech). Aktualna doktryna USA uprawomocnia interwencje USA w kazdym kraju, jezeli jakis glab w USA uzna, ze ten kraj stanowi zagrozenie dla USA. Czyz nie jest to wypisz wymaluj neo-doktryna Brzeniewa ? Jezeli Polacy uwazaja, ze Bush to zbawca swiata to jestesmy tak samo glupim narodem jak Amerykanie. Chociaz nie sadze- mam wrazenie ze jestesmy madrzejsi. I przestanmy wreszczie uwazac Amis za naszych przyjaciol- jacy to przyjaciele to przekonal sie Kwasniewski i Miller gdy byli tam zalatwiac wizy, kontrakty na odbudowe Iraku dla polskich firm i zwrot kosztow za udzial polskich zolnierzy w Iraku. I nie nazywajmy Irakijczykow bandytami czy terrorystami- oni po prostu bronia swojego kraju przed obcym agresorem (USA, Polska, i inne kraje) i chca miec swoj taki kraj jaki uwazaja za najlepszy dla siebie,a nie taki,jaki USA chce im stworzyc. Nalezy ich uwazac za ruch oporu a stosowanie brutalnych metod walki nie moze przeslaniac nam faktu,ze oni sa u siebie i bronia swojego kraju a wojsk interwencyjnych nikt tam nie prosil ( przy ruskiej interwencji na Wegrzech przynajmniej oficjalne pozory byly zachowane- Kadar z grupa komuchow "poprosil" w imieniu narodu wegierskiego o pomoc bratnich wojsk radzieckich, czego w przypadku USA/ Iraku nie bylo). Ameryka sama spowodowala rozwoj teroryzmu na swiecie i to Bush i cala jego ekipa sa tymi ktorzy kreuja terroryzm i poprzez swoje dzialania hegemonistyczne i chec podporzadkowania sobie swiata powoduja aktywacje i reaktywacje roznych grup oporu antyameryanskiego na swiecie (ktore w momencie ataku na jakikolwiek obiekt/ osobe USA zostaja natychmiast nazwane "terrorystami"). Niestety, bedzie to sie nasilac. Ktos powiedzial ze po 11-09 swiat juz nie bedzie taki sam. Niestety, to prawda. Ale wylaczna wine za to ponosza nasi kochani przyjaciele czyli "Amis". Malo by mnie to interesowalo, gdyby problem ograniczal sie tylko do USA, ale nasz kochany rzad zafundowal nam dozgonna "przyjazn i wspolprace z USA" (skad to znamy-kiedys to byla przyjazn i wspolpraca z ZSRR) i niestety rowniez my jestesmy uwiklani w ten bezsensowny konflikt i narazeni na ataki grup oporu antyamerykanskiego (celowo nie uzywam slowa "terrorystow"). Dlatego nie ma co sie cieszyc z re-elekcji Busha. Blazy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Ile dywizji ma światowy pokoj? IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 16:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aswe Re: Ile dywizji ma światowy pokoj? IP: *.home1.cgocable.net 19.01.05, 18:26 Spusc po sobie wode hieno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:09 Na to żeby zaszkodzić światowemu pokojowi pseudoprezydent (od jutra prezydent bez przedrostku) George ibn George jest zwyczajnie za głupi. Ale na bank jakąś bezsensowną ojnę zdąży jeszcze wywołać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzesiektok Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.chello.pl 19.01.05, 16:14 Kto robil te badania???!!!!! Wystarczy wyjsc na ulice i posluchac lub pogadac! Wsrod moich znajomych - a mam ich sporo - nie ma ani jednej osoby, ktora uwaza polityke Busha za gwarantujaca pokoj. Natomiast zdecydowana wiekszosc uwaza, ze Stany powinno sie teraz dodac do panstw osi zla. Byliby w dobrym, godnym siebie towarzystwie. Zreszta, szkoda pisaniny. Wystarczy sprawdzic sondaz internautow - kilka linijek wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
stdye Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? 19.01.05, 16:32 wiec jest prawda ze kto z kim przebywa... taka ludowa madrosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wasja Amerykanski Leper chce rzadzic swiatem IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.05, 16:17 a swiat mowi mu, takiego wala, tylko ci kosmici z nad Wisly, jak zwykle sie wylamali z cywilizacji swiatowej. Po prostu brawo demokratom i okupantom z poslkiego Jezuslandu. terraz bedziecie musieli udezyc w Bialorus, a wtedy Putin wam przylozy czolgami i po balu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.outsourcing.atman.pl 19.01.05, 16:29 co za idiotyzm autor uważa że polacy popierają busha tylko nie podaje ile procent z nich a sondaż internetowy mówi jakby co innego hmmm jak można nie podać najważniejszej danej dla treści całego artykułu co za pajac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Lubie Bush'a. Jest jak ja . Opinie, opinie, opinie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 17:19 sa dobre dla naiwniakow i idiotow. Ja lubie dzialac, zmieniac, budowac. U komuchow sie czulem jak w wiezieniu psychopatow bo tylko cwaniacy zyli dobrze. W Niemczech socjalizm powoli rozkladal psychike i kulture Zachodu. Dopiero w USA mam wolnosc decydowania o sobie. Zle zrobie to moj 'business'. Bush wyraza tak dobrze wiekszosc postaw amerykanskich, ze nawet jego liczne bledy nie zmienily faktu, ze Keryy byl gnojkiem w oczach wyborcow. Europejczycy - zachodni, socjalizowani dobrobytem i wschodni, komuchowani terrorem nie moga zrozumiec Ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wosq TAK!- BUSZ ZAGROŻENIEM DLA POKOJU IP: *.geo.amu.edu.pl 19.01.05, 17:45 POLACY- TĘPY NARÓD- VULGUS PROFANUM- NIENAWIDZE WAS!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wosq JA NAZISTA KOCHAM NIEMCOW,NIENAWIDZE POLAKOW IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.05, 05:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:10 Czytając większość opinii oraz słuchając wiadomości nadchodzących ze świata doznaje sie uczucia dejavi. Podobnie jak 25 lat temu, gdy prezydentem był Ronald Regan krążyły po świecie nie ustannie opinie, że to cham i wieśniak, że lepiej zająłby sie wypasem krów w teksasie. Szczególnie upodobali sobie to lewicowi politycy w wolnym świecie. Nie wspomnę tutaj o komunistycznej propagandzie, która Ronaldem Reganem nawet dzieci straszyła w szkołach na masówkach. Podobnie jest i teraz. Wszyscy ci, którzy opluwają teraz Busha i USA zapewne gdyby nie Regan to teraz Stali by w najlepszym wypadku w kolejce po papier toaletowy, ewentualnie swoje pisarskie talenty zaspakajaliby pisząc donosy na UB na swoich sąsiadów, że słuchają radia wolna Europa. nie wiadomo co by robili też bohaterscy francuziki gdyby czołgi sowieckie rozjechały Europę w szerz i dłuż . I tyle!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mak Re:przeraza fakt... IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 19:29 ...wchodzenia Polski bez mydla w brudna,jankeska **pe,nie na darmo okrzykneli was oslem trojanskim Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajot Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.agr.ca 19.01.05, 21:43 Piszesz ze Polacy nie sa slepi i glupi. Wyniki sadazu wcale tego nie potwierdaja, a wprost przeciwnie, maluja diametralnie inne oblicze narodu polskiego, ktory tak sie zapatrzyl w Busha ze przestal poslugiwac sie wlasnym rozumem. Masz racje, ze on uwielbia wojny. Teraz narzuca sie pytanie - kiedy ruszy na Iran? A co po Iranie? Ma on wszakze przed soba dalsze 4 lata do rozwalki swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amalgamat Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.01.05, 00:22 To znaczy, ze swiat coraz bardziej idiocieje i lewacko-faszystowska propaganda swiatowych mediow niestety, ale zbiera zniwo. Tylko tak dalej trzymac, a Europa unicestwi sie najszybciej. Nawet nowy "cud techniki - najnowszy Airbus" jej nie uratuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Zydzi to madry narod IP: *.pool.mediaWays.net 20.01.05, 01:01 istnieje na to przynajmniej jeden trudny do podwazenia dowod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;;; WIELKI IZRAEL BUSZA <a href="http://www.antiwar.com/lobe/?a" targe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.05, 05:25 WIELKI IZRAEL BUSZA www.antiwar.com/lobe/?articleid=3932 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgosia Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: 212.214.75.* 20.01.05, 01:48 Jesli ma sie idiote za prezydenta we wlasnym kraju, ktory nie wie z ktorej strony jest sie lepiej do tylka przystawic drugiemu idiocie tez prezydentowi (niestey !) to wcale mnie nie dziwi, ze w kraju taka jest opinia. " A Polacy nie gesi......." zdawaloby sie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Swiatowa Os Zlego: Polska,USA, Indie, Filipiny IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 07:28 cayl swiat mowi neokolonialistom NIE i zada postawieniem ich pod sad miedzynarodowy, kiedys zasiada na lawach oskarzonych, jak Norymberdze, czolowe komuchy z Polski. Jak w banku, bedziecie scigani jak Pinochet!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś