Dodaj do ulubionych

Bush zagrożeniem dla światowego pokoju?

    • Gość: IIIIIIIIIIIIIIIIII Chyba Szirak i Szreder!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:37
    • Gość: chamerykan Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.01.05, 14:39
      myslenie Polakow jest przerazajace do tego stopnia , ze nie powinno sie uzywac
      tej formy a raczej okreslac bezmyslnosc Polakow jest rekordowa.
      • stdye Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? 19.01.05, 15:09
        nie tylko Polakow, nie tylko Polakow
        wyjrzyj przez okno, co widzisz?
    • Gość: moor Pilnie potrzebny lekarz psychiatra dla draggera!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:48
      Jest młody, więc jest jeszcze szansa na pozytywny wynik leczenia.
      • stdye Re: Pilnie potrzebny lekarz psychiatra dla dragge 19.01.05, 14:49
        jest bogaty wiec mozna skierowac do dobrego specjalisty
    • Gość: Spider a ja glupi myslalem ze Osama Bid Laden ... IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.01.05, 14:54
      i terrorysci sa zagroozeniem dla pokoju na swiecie, jezeli wszyscy mysla ze
      Bush jest zagrozeniem dla pokoju na swiecie, to ciekawe czym sa terrorysci dla
      Swiata, pewnie bada zagubionych ofiar polityki Busja. Bo to pewnie tylko Bush
      morduje niewinnych "terrorystow" ktorzy przez przypadek, z brania i obwinieci
      ladunkami wybuchowymi, dostali sie w ogien imperialistycznych i sadystycznych
      rzolnierzy z oddzialow US Marines Corps. Biedne ofiary polityki Bush, ktory w
      imieniu niewiadomo czego postanowil nie wiadomo dlaczego zrobic porzadek, do
      konca nie wiadamo z kim. Wszyscy oskarzajacy Busha, upraszczaja i ich logika
      jest metna. Prawda jest taka ze to Bush i USA utrzymuja rownowage w Swiecie i
      dzieki, kazdej interwencji Ameryki w Europie czy na Swiecie, wszystko wraca do
      rownowagi. Przyklad kochani to sa Dwie Wojny Swiatowe kiedy udzial ameryki
      uniemozliwil wlasnie faszystowskiemu imperializmowi rozlanie sie po Swiecie i
      uczynienia z niego piekla. Czy wszyscy sa slepi, czy nikt nie widzi ze to
      terrorysci pierwsi otworzyli ogien zabijajc tysiace niewinnych ludzi. Wszyscy,
      wzruszaja sie jak to amerykanie i brytyjczycy zle traktuja wiezniow, ale nikt
      nie pomysl za CO ci gosciowie tam siedza, pewnie za smiecenie na ulicy i
      awanturowanie sie z zona po pijaku. Ci wiezniowie zostali zlapani z bronia w
      reku strzelajac za rogu, do wszystkich jak popadlo zabijajac i amerykanskich
      zolnierzy i niewinnych cywili z Iraku i z calego swiata.
      Swiat tez byl taki pokojowy przed 1939 i co sie stalo gdyby nie brak wyobrazni
      to moze ktos by powstrzymal Hitlera, Musolliniego czy Hirohito. Kazdy placze
      nad zabitymi ale nikt nie zastanawia sie glebiej kim byt ten gosciu i co robil
      z baba za pazucha i z nozem w zebach. Pewnie poszedl drzewa sadzic. LUDZIE
      wyobrazni troche.
      • stdye nie tylko ... 19.01.05, 15:00
        The growing anti-Americanism around the world can be explained by the special
        character of American nationalism.

        The US and the rest of the world do not always see eye-to-eye
        In the wake of the Iraq war, the image of the United States among many nations
        around the world has plummeted.
        A new survey from the Pew Research Center found that the number of people with a
        favourable view of the US has dropped sharply in the last two years, especially
        in the Muslim world.
        Now a scholar at an influential think tank argues that it is American
        nationalism itself that is to blame.
        Minxin Pei of the Carnegie Endowment for International Peace says that American
        nationalism, because it is based on the appeal of its supposedly universal
        democratic institutions, does not appreciate the power of nationalism abroad.
        Mr Pei argues that in other countries national pride is based on history, ties
        to the land, or religious, ethnic and religious links.
        in contrast, America prides itself as a "melting pot" of diversity, but asserts
        that its political institutions are the unique repository of universal values
        like democracy and the rule of law.
        Mr Pei argues that US nationalism is based on grass-roots civic activism, and
        the private use of symbols like the flag, the national anthem, and pledge of
        allegiance has no parallel in other countries where the government itself
        promotes nationalism.

        And US nationalism is forward-looking and triumphalist, deriving its meaning
        from victories and with a short collective memory.

        Hypocrisy

        As a result, Mr Pei argues that the US has difficulty understanding why other
        countries feel nationalistic.
        [Some] reject American nationalism as merely the expression of an overbearing,
        self-righteous and misguided bully (Minxin Pei, Carnegie Endowment for
        International Peace)

        And its idealism appears to others as hypocrisy.
        "Many admire its idealism, universalism and optimism... others reject American
        nationalism as merely the expression of an overbearing, self-righteous and
        misguided bully."

        In a lively debate, Professor Francis Fukuyama, former head of the state
        department's policy planning staff, argued that hypocrisy was necessary for the
        conduct of foreign policy.
        But, he said, American idealism had played a crucial role in creating the world
        institutions that were now under question, such as the UN, the World Bank, and
        the World Trade Organisation.
        And he argued that the US foreign policy elites were no more parochial or
        moralistic than other countries.
        According to Mr Fukuyama, the moral message was needed to convince domestic
        audiences to accept US foreign policy goals.
        He suggested that this was the price of democracy, and a function of the greater
        scrutiny of the executive by democratic institutions in the US.

        Patriotic not nationalistic
        Mr Pei points out that only one in five Americans have been abroad, and that
        nationalism is viewed with disdain, in contrast to patriotism.
        And he said there was a deeper contradiction, which was that, for Americans, a
        commitment to the rule of law stopped at their national borders.
        Mr Fukuyama agreed that the US was reluctant to delegate sovereignty to other
        organisations which lacked democratic legitimacy in the case of national
        security - as in the often-heard comment, "who elected the UN?"
        But he argued that Europe's desire to share sovereignty was just a much a
        product of its history, and a desire not to repeat the wars of the 20th Century.
        And he said that the US was, in practice, the only country that could supply the
        "global public good" of security which Europe was not prepared to pay for - even
        if he would prefer it was done in a more multilateral framework.

        Deep-rooted split
        The differences between Mr Pei and Mr Fukuyama reflect differing evaluations of
        how deep-seated the split is between the US and much of the rest of the world
        over how to conduct foreign policy.
        If Mr Pei is right, the more successful US foreign policy is, the deeper the
        split in perception will become - and the growing misunderstanding will be a
        real problem in international politics.
        For Professor Fukuyama, such differences are inevitable but not fundamentally as
        serious. The US does not have an empire, and the rest of the world will choose
        voluntarily to support, if not embrace, US efforts to curtail global terrorism.
        And the doctrine of "pre-emption"- which Mr Fukuyama argues was introduced
        solely to deal with the case of Iraq - will not become the ruling principle in
        US foreign policy. It will probably not be until the next crisis is resolved -
        whether it is Iran, Syria or North Korea - that it will become clear who was right.
      • Gość: XXY Re: No wlasnie: glupi IP: *.gla.ac.uk 19.01.05, 15:08
        i dajacy sie nabrac na propagande szympansa. Osama i terrorysci to jest detal.
        Ilu ludzi moga oni zabic? Najwyzej pare tysiecy - duzo mniej niz ginie w USA w
        wypadakach samochodowych. Swiatu oni nie sa w stanie zagrozic. Bush i cala
        polityka amerykanska natomiast tak.
        Jak czytam dalej te twoje wypociny to widze zes rzeczywiscie glupi:
        "dzieki, kazdej interwencji Ameryki w Europie czy na Swiecie, wszystko wraca do
        rownowagi", "Wszyscy, wzruszaja sie jak to amerykanie i brytyjczycy zle
        traktuja wiezniow, ale nikt nie pomysl za CO ci gosciowie tam siedza, pewnie za
        smiecenie na ulicy i awanturowanie sie z zona po pijaku. Ci wiezniowie zostali
        zlapani z bronia w reku strzelajac za rogu".
        Chachachacha
    • Gość: Y. Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: 213.134.132.* 19.01.05, 14:54
      No i proszę. Niezależnie jak jasno się napisze człowiekowi i jak mocne się poda
      dane, to ten człowiek i tak uważa, że on wie lepiej, a co najważniejsze, skoro
      on tak sądzi, to oczywiście inni też tak uważają, bo to przecież oczywiste i
      wszyscy to wiedzą. Co za matoł...
    • Gość: igor A co SWIATOWY POKOJ na to? IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 14:59
    • Gość: sprawiedliwy Busha wybrala amerykanska prowincja a polska IP: *.aster.pl 19.01.05, 15:00
      (prowincja) tez jest za nim... odwrotnie niz reszta swiata i UE. Miejmy
      nadzieje ze Bush Jr odpowiedzie przed Trybunalem za smierc 100 tys.
      Irakijczkow...www.panstwozla.pl
      • Gość: Y. Re: Busha wybrala amerykanska prowincja a polska IP: 213.134.132.* 19.01.05, 15:06
        Ciekawe skąd te dane, że prowincja? Masz na to jakieś dowody, czy może
        przypadkiem ssiesz z palca dyrdymały? I te brednie o 100 tysiącach to bardzo
        jestem ciekaw skąd się wzięły.
        • Gość: roman NIEBIESKIE STANY TO STANY WIELKICH MIAST IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.05, 05:29
      • Gość: igor Bzdury. W duzych miastach USA (powyzej 100 tys.) IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 15:17
        mieszka ponad 65% ludniosci. Gdyby nie glosowali za Bush'em nie mialby szans.
        Ciekawe dlaczego Kerry nie mogl znalezc metody pozyskania, tej prowincji (jak
        ja rozumiesz?). Mial przeciez najlepszych doradcow, ktorzy wspomogli Clintona w
        jego podwojnym sukcesie. Amerykanie tak jak Liga Arabska wiedza, ze trzeba
        skonczyc Irak pozytywnie a nie podwijac ogon, bo Moore i Chirac tak chca.
        Amerykanie wiedza tez , ze trzeba naprawic Social Security, Medicare, podatki i
        ubezpieczenie zdrowia. Dlatego jest Bush a nie Kerry. Rozumiesz lewacki
        palancie? Kerry nie jest prezydentem bo Amerykanie tak chcieli.
    • Gość: Marek Radomski Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.houston.rr.com 19.01.05, 15:05
      Nalezaloby przeslac wyniki sondazu GW do BBC World Service
    • Gość: borek czy was ludzie pojebalo IP: *.cable.mindspring.com 19.01.05, 15:17
      tem typ jest gotow do konfliktu nuklearnego a wy twierdzicie, ze jest
      bezpieczniej. Polacy to rzeczywiscie nie jest zbyt bystry narod.
      • dragger Ciebie po**balo 23.01.05, 14:10
        Z kim niby ten konflikt nuklearny ryzykuje Bush? AFAIK wszystkie potegi nuklearne albo sa w zgodzie ze stanami albo nie maja intercontinental capabilities
    • Gość: obserwator2 Całe (długie) życie byłem filosemitą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:34
      Ale nie wykluczam że się to niebawem zmieni. Jak widzę beznadziejnie głupią
      miłość opinii publicznej do polityki Busha (opinie Hindusów i Filipińczyków
      odzwierciedlają to, iż są oni w bezpośrednim konflikcie z islamistami, my
      popieramy Busha WBREW swoim interesom) to nie znajduję innego wytłumaczenia jak
      pranie mózgów Polakom przez media, w których pierwsze skrzypce grają Polacy o
      żydowskich korzeniach. No a Izraelowi atak na Irak jak najbardziej odpowiada.

      Proszę wyprowadźcie mnie z tego mniemania, jeśli nie mam racji. Nie chciałbym
      na starość zmieniać poglądów (filo- na anty-)
      • dragger Re: Całe (długie) życie byłem filosemitą 23.01.05, 14:12
        Co jest WBREW naszym interesom? Powinnismy trzymac sie z pieprzonymi muzulmanami??? Czy z pacysyfosocjalistycznymi szwabami albo zabojadami???
    • Gość: Nikola Piterski Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.127.adsl.wplus.ru 19.01.05, 15:41
      Leszku, oprzytomni! Mowa w artukulu o zagrozeniu Busza dla swiatowego pokoju,
      ale nie o Rosji. W Rosji mowia: "Кто о чем, а вшив 099;й о бане".
      Myslie, ze kiedys ciebie mocno nasolila rosyjska i polska narodowa wladza za
      spekuliacyjne operacji z kolymskim zlotem, papierosami i kradzienymi w Niemczech
      samochodami.
    • interlingua-ab Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? 19.01.05, 15:45
      Oczywiscie,ze Bush jest zagrozeniem dla swiata. To co robi USA teraz w swiecie
      przypomina najgorsze lata supremacji sowieckiej (okupacja Afganistanu,
      interwencja w Czechach i na Wegrzech). Aktualna doktryna USA uprawomocnia
      interwencje USA w kazdym kraju, jezeli jakis glab w USA uzna, ze ten kraj
      stanowi zagrozenie dla USA. Czyz nie jest to wypisz wymaluj neo-doktryna
      Brzeniewa ? Jezeli Polacy uwazaja, ze Bush to zbawca swiata to jestesmy tak
      samo glupim narodem jak Amerykanie. Chociaz nie sadze- mam wrazenie ze jestesmy
      madrzejsi. I przestanmy wreszczie uwazac Amis za naszych przyjaciol- jacy to
      przyjaciele to przekonal sie Kwasniewski i Miller gdy byli tam zalatwiac wizy,
      kontrakty na odbudowe Iraku dla polskich firm i zwrot kosztow za udzial
      polskich zolnierzy w Iraku.
      I nie nazywajmy Irakijczykow bandytami czy terrorystami- oni po prostu bronia
      swojego kraju przed obcym agresorem (USA, Polska, i inne kraje) i chca miec
      swoj taki kraj jaki uwazaja za najlepszy dla siebie,a nie taki,jaki USA chce im
      stworzyc. Nalezy ich uwazac za ruch oporu a stosowanie brutalnych metod walki
      nie moze przeslaniac nam faktu,ze oni sa u siebie i bronia swojego kraju a
      wojsk interwencyjnych nikt tam nie prosil ( przy ruskiej interwencji na
      Wegrzech przynajmniej oficjalne pozory byly zachowane- Kadar z grupa
      komuchow "poprosil" w imieniu narodu wegierskiego o pomoc bratnich wojsk
      radzieckich, czego w przypadku USA/ Iraku nie bylo).
      Ameryka sama spowodowala rozwoj teroryzmu na swiecie i to Bush i cala jego
      ekipa sa tymi ktorzy kreuja terroryzm i poprzez swoje dzialania hegemonistyczne
      i chec podporzadkowania sobie swiata powoduja aktywacje i reaktywacje roznych
      grup oporu antyameryanskiego na swiecie (ktore w momencie ataku na jakikolwiek
      obiekt/ osobe USA zostaja natychmiast nazwane "terrorystami"). Niestety, bedzie
      to sie nasilac. Ktos powiedzial ze po 11-09 swiat juz nie bedzie taki sam.
      Niestety, to prawda. Ale wylaczna wine za to ponosza nasi kochani przyjaciele
      czyli "Amis". Malo by mnie to interesowalo, gdyby problem ograniczal sie tylko
      do USA, ale nasz kochany rzad zafundowal nam dozgonna "przyjazn i wspolprace z
      USA" (skad to znamy-kiedys to byla przyjazn i wspolpraca z ZSRR) i niestety
      rowniez my jestesmy uwiklani w ten bezsensowny konflikt i narazeni na ataki
      grup oporu antyamerykanskiego (celowo nie uzywam slowa "terrorystow").

      Dlatego nie ma co sie cieszyc z re-elekcji Busha.

      Blazy
    • Gość: igor Ile dywizji ma światowy pokoj? IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 16:05
      • Gość: aswe Re: Ile dywizji ma światowy pokoj? IP: *.home1.cgocable.net 19.01.05, 18:26
        Spusc po sobie wode hieno
    • Gość: P-77 Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 16:09
      Na to żeby zaszkodzić światowemu pokojowi pseudoprezydent (od jutra prezydent
      bez przedrostku) George ibn George jest zwyczajnie za głupi.
      Ale na bank jakąś bezsensowną ojnę zdąży jeszcze wywołać.
    • Gość: grzesiektok Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.chello.pl 19.01.05, 16:14
      Kto robil te badania???!!!!! Wystarczy wyjsc na ulice i posluchac lub pogadac!
      Wsrod moich znajomych - a mam ich sporo - nie ma ani jednej osoby, ktora uwaza
      polityke Busha za gwarantujaca pokoj. Natomiast zdecydowana wiekszosc uwaza, ze
      Stany powinno sie teraz dodac do panstw osi zla. Byliby w dobrym, godnym siebie
      towarzystwie. Zreszta, szkoda pisaniny. Wystarczy sprawdzic sondaz internautow -
      kilka linijek wyzej
      • stdye Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? 19.01.05, 16:32
        wiec jest prawda ze kto z kim przebywa...
        taka ludowa madrosc
    • Gość: Wasja Amerykanski Leper chce rzadzic swiatem IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.05, 16:17
      a swiat mowi mu, takiego wala, tylko ci kosmici z nad Wisly, jak zwykle sie
      wylamali z cywilizacji swiatowej. Po prostu brawo demokratom i okupantom z
      poslkiego Jezuslandu.
      terraz bedziecie musieli udezyc w Bialorus, a wtedy Putin wam przylozy czolgami
      i po balu.
    • Gość: olo Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.outsourcing.atman.pl 19.01.05, 16:29
      co za idiotyzm
      autor uważa że polacy popierają busha
      tylko nie podaje ile procent z nich
      a sondaż internetowy mówi jakby co innego
      hmmm
      jak można nie podać najważniejszej danej dla treści całego artykułu
      co za pajac
    • Gość: igor Lubie Bush'a. Jest jak ja . Opinie, opinie, opinie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 19.01.05, 17:19
      sa dobre dla naiwniakow i idiotow. Ja lubie dzialac, zmieniac, budowac. U
      komuchow sie czulem jak w wiezieniu psychopatow bo tylko cwaniacy zyli dobrze.
      W Niemczech socjalizm powoli rozkladal psychike i kulture Zachodu. Dopiero w
      USA mam wolnosc decydowania o sobie. Zle zrobie to moj 'business'. Bush wyraza
      tak dobrze wiekszosc postaw amerykanskich, ze nawet jego liczne bledy nie
      zmienily faktu, ze Keryy byl gnojkiem w oczach wyborcow. Europejczycy -
      zachodni, socjalizowani dobrobytem i wschodni, komuchowani terrorem nie moga
      zrozumiec Ameryki.
    • Gość: wosq TAK!- BUSZ ZAGROŻENIEM DLA POKOJU IP: *.geo.amu.edu.pl 19.01.05, 17:45
      POLACY- TĘPY NARÓD- VULGUS PROFANUM- NIENAWIDZE WAS!!!!!!!!!
      • Gość: wosq JA NAZISTA KOCHAM NIEMCOW,NIENAWIDZE POLAKOW IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.05, 05:31
    • Gość: Tomek Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:10
      Czytając większość opinii oraz słuchając wiadomości nadchodzących ze świata
      doznaje sie uczucia dejavi. Podobnie jak 25 lat temu, gdy prezydentem był Ronald
      Regan krążyły po świecie nie ustannie opinie, że to cham i wieśniak, że lepiej
      zająłby sie wypasem krów w teksasie. Szczególnie upodobali sobie to lewicowi
      politycy w wolnym świecie. Nie wspomnę tutaj o komunistycznej propagandzie,
      która Ronaldem Reganem nawet dzieci straszyła w szkołach na masówkach. Podobnie
      jest i teraz. Wszyscy ci, którzy opluwają teraz Busha i USA zapewne gdyby nie
      Regan to teraz Stali by w najlepszym wypadku w kolejce po papier toaletowy,
      ewentualnie swoje pisarskie talenty zaspakajaliby pisząc donosy na UB na swoich
      sąsiadów, że słuchają radia wolna Europa. nie wiadomo co by robili też
      bohaterscy francuziki gdyby czołgi sowieckie rozjechały Europę w szerz i dłuż .
      I tyle!!!!
      • Gość: myss przerazajaca ilosc bzdur ... IP: *.chi.megapath.net 19.01.05, 18:44
        • Gość: mak Re:przeraza fakt... IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 19:29
          ...wchodzenia Polski bez mydla w brudna,jankeska **pe,nie na darmo okrzykneli
          was oslem trojanskim Europy.
    • Gość: ajot Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.agr.ca 19.01.05, 21:43
      Piszesz ze Polacy nie sa slepi i glupi. Wyniki sadazu wcale tego nie
      potwierdaja, a wprost przeciwnie, maluja diametralnie inne oblicze narodu
      polskiego, ktory tak sie zapatrzyl w Busha ze przestal poslugiwac sie wlasnym
      rozumem. Masz racje, ze on uwielbia wojny. Teraz narzuca sie pytanie - kiedy
      ruszy na Iran? A co po Iranie? Ma on wszakze przed soba dalsze 4 lata do
      rozwalki swiata.
    • Gość: amalgamat Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.01.05, 00:22
      To znaczy, ze swiat coraz bardziej idiocieje i lewacko-faszystowska propaganda
      swiatowych mediow niestety, ale zbiera zniwo. Tylko tak dalej trzymac, a Europa
      unicestwi sie najszybciej. Nawet nowy "cud techniki - najnowszy Airbus" jej nie
      uratuje.
    • Gość: Eva Zydzi to madry narod IP: *.pool.mediaWays.net 20.01.05, 01:01
      istnieje na to przynajmniej jeden trudny do podwazenia dowod.
      • Gość: ;;; WIELKI IZRAEL BUSZA <a href="http://www.antiwar.com/lobe/?a" targe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.05, 05:25
        WIELKI IZRAEL BUSZA www.antiwar.com/lobe/?articleid=3932
    • Gość: Malgosia Re: Bush zagrożeniem dla światowego pokoju? IP: 212.214.75.* 20.01.05, 01:48
      Jesli ma sie idiote za prezydenta we wlasnym kraju, ktory nie wie z ktorej
      strony jest sie lepiej do tylka przystawic drugiemu idiocie tez prezydentowi
      (niestey !) to wcale mnie nie dziwi, ze w kraju taka jest opinia.

      " A Polacy nie gesi......." zdawaloby sie !
    • Gość: edek Swiatowa Os Zlego: Polska,USA, Indie, Filipiny IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.05, 07:28
      cayl swiat mowi neokolonialistom NIE i zada postawieniem ich pod sad
      miedzynarodowy, kiedys zasiada na lawach oskarzonych, jak Norymberdze, czolowe
      komuchy z Polski.
      Jak w banku, bedziecie scigani jak Pinochet!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka