gelatik
24.05.02, 02:27
Dwóch irackich cywili zginęło, a dwóch innych zostało rannych, podczas
bombardowania prowincji Zi-Qar, na południu Iraku przez amerykańskie i
brytyjskie lotnictwo. Poinformował o tym rzecznik irackiej armii.
Dzisiejszy incydent jest drugim tego typu w tym tygodniu. Według Irakijczyków,
w poniedziałkowym ataku amerykańskich samolotów zostały ranne 4 osoby.
Armia amerykańska poinformowała, że jej lotnictwo zbombardowało na południu
Iraku centrum kontroli lotniczej oraz wyrzutnie pocisków ziemia-powietrze.
Bombardowania były - jak oświadczyli Amerykanie - odpowiedzią na ostrzelanie
przez Irakijczyków samolotów, które patrolowały strefę zamkniętą dla lotnictwa
irackiego na południu kraju. Kraje Zachodnie utworzyły tę strefę, która
obejmuje również część północy Iraku, po wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 roku.