26.02.05, 17:41
"Rano Jan Paweł II zjadł pierwsze śniadanie (kawa z mlekiem, jogurt, kilka
biszkoptów) z dobrym apetytem(...)" - to fragment z artukułu z PIERWSZEJ
strony Gazety z 26.02.05r. Po jakiego diabła mi informacja co papież jadł na
śniadanie? Rozumiem, że od cholery ludzi modli się o jego zdrowie, mnie to
akurat wisi. Ale żeby takie bzdury były w Gazecie? Jakby to były jakieś
szmatławce (nie podam nazw) to jeszcze zrozumiem, że piszą syf, ale
ogólnopolska, najlepsza?

A ja dziś na śniadanie zjadłam kanapkę z polędwicą, jogurt i wypiłam czarną
kawę, także z dobrym apetytem. Może pogadamy o tym? Mogę napisać też, co
jadłam na obiad i co zjem na kolację!

Ludzie, nie dajmy się zwiariować. Samym papieżem nie da się żyć. Traktuje się
go jakby to on był Bogiem!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka