z_daleka
04.03.05, 11:33
wiadomo, sa jak drzewa przeniesione z jednego do innego lasu. Jedne usychaja
juz na wstepie, inne, z wiekszym lub mniejszym powodzeniem wrasaja w nowa
glebe. Powykrzywianym i z guba kora, nigdy wlasciwie (w pierwszym pokoleniu)
nie udaje im sie wrosnac w ten nowy las. Do czego zmierzam? Ano do tego, ze z
moich obserwacji wynika, ze forum swiat, przynajmniej jesli chodzi o
wzglednie stalych bywalcow, to chyba w wiekszosci takie wlasnie pokrzywione
(emocjonalnie) emigracyjne drzewa.
A teraz pytanie. Czym sie roznia te drzewa przeniesione do lasu w Californii,
Nowej Zelandii, Izraelu, Danii, Francji, Niemczech, ...., Czym? W czym
drzewko przeniesine z podkrakowskiego( polskiego) lasu do lasu w Bawarii jest
inne od drzewka przeniesionego do Izraela (np). Szczegolnie zas, na czym
polega roznica w polskosci tych dwoch przykladowych drzewek, pomijajac
czrzest oczywiscie (jako nieistotny dla sprawy).