Dodaj do ulubionych

Cus dla enviro-freaks and tree huggers :)

20.03.05, 17:39
Gdyby US przeznaczylo 100 % swoich obszarow agralnych pod produkcje roslin z
ktorych produkujemy bio-paliwa, to zaspokoila by tylko niecale 20 %
dzisiejszych potrzeb na ten produkt. Nierealne !!!

Ooops ! Zapomnialem, musieli bysmy rowniez przestac jesc i zywic pol swiata.

Jedyne wyjscie, zeby sie uniezaleznic od 'towelheads', (nie udusic czy nie
ugotowac planety) to powinnismy jak najszybciej powrocic do najtanszej w
masowej produkcji energii - ATOMOWEJ !!!

narazie
Obserwuj wątek
    • meerkat1 Gdybysmy "przestali jesc i zywic" to... 20.03.05, 19:15
      przestalibysmy tez sr...ehhh.... DEFEKOWAC!

      Z jednej strony mogloby to spowodowac zmniejszenie skazenia srodowiska
      naturalnego.

      Ale z drugiej, utrudniloby ekoterrorystom zastepowanie nawozow sztucznych-
      naturalnymi.

      Tak wiec obawiam sie ze spor czy butelka jest w polowie pusta, czy w polowie
      pelna- bedzie kontyuowany! ;-)))

      P.S. symbol dobrobytu w PRL: DOOPA PRZESLONIETA PAJECZYNA!
    • i-love-2-ski Re: Cus dla enviro-freaks and tree huggers :) 20.03.05, 19:41
      rattler napisał:

      > Gdyby US przeznaczylo 100 % swoich obszarow agralnych pod produkcje roslin z
      > ktorych produkujemy bio-paliwa, to zaspokoila by tylko niecale 20 %
      > dzisiejszych potrzeb na ten produkt. Nierealne !!!
      >
      > Ooops ! Zapomnialem, musieli bysmy rowniez przestac jesc i zywic pol swiata.
      >
      > Jedyne wyjscie, zeby sie uniezaleznic od 'towelheads', (nie udusic czy nie
      > ugotowac planety) to powinnismy jak najszybciej powrocic do najtanszej w
      > masowej produkcji energii - ATOMOWEJ !!!
      >
      > narazie

      juz widze tych hippie protestujacych przeciwko elektrowniom atomowym,ktore jak
      wiadomo sa najczyszte jesli chodzi o srodowisko.ciekawe,ze zaden tree hugger nie
      protestuje przeciwko zrzucaniu bombek uranowych,ale bardzo ich martwi
      zanieczyszczanie naszego srodowiska przez przemysl,czy fakt,ze USA nie podpisaly
      rezolucji Kyoto.
      • rattler Re: Cus dla enviro-freaks and tree huggers :) 20.03.05, 22:23
        20 % zanieczyszczen na planecie w '97 (przed rewolucja przemyslowa Chin)
        pochodzilo z nieugaszonych pozarow kopalni w Chinach - Chiny podpisaly ?

        W czasie 3-ciej sesji w Kyoto '97 jako warunku podpisania Chiny zazadaly w
        klauzuli, zwolnienia ich z uchwalonego rezimu na 20 lat, tudziez Indie - Dwoch
        najwiekszych trucicieli planety. Rosja byla cwansza politycznie, podpisali cos
        co ich nie do niczego nie zobawiazywalo, a wiadomo, ze sa na trzeciej pozycji
        na tej liscie.

        Na takich warunkach, nasz Senat nigdy by tego gowna nie ratyfikowal - Clinton
        to wiedzial i nie nalegal, dlatego na koniec kadencji wyslal idiote Gore, zeby
        podpisal wyrok na siebie :)


        Zanim ktokolwiek zacznie kopac USA za nasz wklad do 'usmiercenia' planety ,
        niech spojrzy najpierw najpierw, ile produkujemy i na jaki standart zycia nas
        stac - Nasz przecietny najbiedniejszy a WELFARE RECIPIENT mieszka na wiekszym
        metrazu, ma wieksza lodowke i ponad pol auta wiecej na glowe z ponad dwukrotnym
        przebiegiem na rok, wyrzuca tyle zarcia na smietnik ile przecietny pracujacy
        Europejczyk zjada na rok, ktorego standart zycia jest odpowiedzialne panstwo,
        ktore dyktuje ceny i wysokosc podatkow.


        Ciekawostka - Mt St Helens w trakcie jednej erupcji, (kilkanascie godzin)
        'zanieczyscila' planete roznymi swinstwami (siarkowodor, tlenek i dwutlenek
        wegla) bardziej niz czlowiek, ktory 'wyprodukowal'w tym samym roku i wyprodukuje
        przez nastepne 500 lat.

        Przypominam ze wtedy jeszcze nie bylo (w autach, wood stoves) catalytic
        convertors, a wiekszosc silnikow spalinowych 'chodzila' na benzynie z domieszka
        olowiu. Nasza Enviromental Protection Agency raczkowala na budzecie, ktory
        dzisiaj mozna uznac 'za drobniaki' w kieszeni dzisiejszej EPA.

        narazie

        ---------------------------------------------------

        bardzo ich martwi zanieczyszczanie naszego srodowiska przez przemysl,czy
        fakt,ze USA nie podpisaly rezolucji Kyoto.
        • i-love-2-ski Re: Cus dla enviro-freaks and tree huggers :) 20.03.05, 23:17
          to cale Kyoto to jeden pic na wode. jak wiadomo problem na tej planecie powoduje
          nadwyzka ludzi,ktorzy musza zyc i zuzywac w ten sposob naturalne dobra matki
          planety. zaden z tych przyglupich zielonych nie propaguje zastopowania dzikiego
          mnozenia ludzi,a od tego trzeba zaczac. jak wiadomo kraje takie jak
          chiny,india,czy wiekszosc kraikow afryki i ameryki pld. to juz niedlugo chyba w
          szwach pekna od dzikiego przyrostu demograficznego. wraz z ta ekspansja ludnosci
          zabierane sa tereny,gdzie dawniej byly lasy,dzungle,nieuzytki czy inne rezerwaty
          przyrody,gdyz ta biedota musi cos robic i gdzies mieszkac aby zyc. niestety
          kraje takie jak ameryka walnie przyczynia sie do takiego stau rzeczy posylajac
          pomoc finansowa, a w ten sposob zachecajac ludzi do...
          • rattler Re: Cus dla enviro-freaks and tree huggers :) 21.03.05, 19:32
            Wiekszego glodu - Pomoc finansowa i wlasne produkty, efektem czego jest ruina
            tamtejszej bazy produkcji zywnosci, (bo po co produkowac, skoro mozna dostac)
            bo jaki farmer przezyje taka konkurencje ?

            Wbrew temu co myslisz jest to wyrafinowany trick, cos w rodzaju kilku darmowych
            dawek narkotyku, na konto dope pusher, dopoki delikwent sie nie 'zahaczy'.

            narazie

            ----------------------------------------------------

            niestety kraje takie jak ameryka walnie przyczynia sie do takiego stau rzeczy
            posylajac pomoc finansowa, a w ten sposob zachecajac ludzi do...
            • i-love-2-ski Re: Cus dla enviro-freaks and tree huggers :) 21.03.05, 19:39
              rattler napisał:

              > Wiekszego glodu - Pomoc finansowa i wlasne produkty, efektem czego jest ruina
              > tamtejszej bazy produkcji zywnosci, (bo po co produkowac, skoro mozna dostac)
              > bo jaki farmer przezyje taka konkurencje ?
              >
              > Wbrew temu co myslisz jest to wyrafinowany trick, cos w rodzaju kilku darmowych
              >
              > dawek narkotyku, na konto dope pusher, dopoki delikwent sie nie 'zahaczy'.
              >
              > narazie
              >
              > ----------------------------------------------------
              >
              > niestety kraje takie jak ameryka walnie przyczynia sie do takiego stau rzeczy
              > posylajac pomoc finansowa, a w ten sposob zachecajac ludzi do...

              no wiesz jak objezdzilam sobie troche kontynent afrykanski to widzialam naocznie
              do czego dawanie pieniedzy za nic moze doprowadzic. dawniej mali,biedni farmerzy
              mieli inicjatywe,aby te malutkie gospodarstwa utrzymywac i nawet zatrudnic
              jakiegos na boku od czasu do czasu.teraz jak dostaja pomoc to nikt nic nie
              robi,oprocz rozmnazania ma sie rozumiec,gdyz wiekszosc utrzymuje sie z pomocy
              jak dostaja z roznych organizacji,nie mowiac,ze pomoc lekarska w wielu wypadkach
              ratuje im zycie,nie mowie o AIDS,ktore rozne kraje kosi brutalnie,ale biorac pod
              uwage,ze przecietna kobieta afrykanska ma 8 dzieci, z czego 3 umiera na AIDS, to
              i tak mamy 5 do przodu.
    • czarny.rycerz No i co z tego? 21.03.05, 22:09
      Kto ci takich bzdur naopowiadał? Nikt nie planuje takich rzeczy.
      A ekologia to bardziej skomplikowana sprawa niz takie dziecinne, typowo amerykańskie wyliczenia. Oolega także na ekonomicznym używaniu energii.
      Np. takie SUVy nie maja prawa istnieć. Jak benzyna bedzie kosztowac 4[5$ za galon, to same znikna.
      Tak wiec agresja na Irak bedzie pozytywna dla ekologi. ;)
      • rattler Re: No i co z tego? 21.03.05, 22:59
        Zanim zaczniemy polegac na ekonomicznym zuzyciu energii zacznijmy ja
        ekonomicznie produkowac, a to do tej pory bylo niemozliwe bo eco-freaks mieli
        piata kolumne w Senacie i 60 glosow w takiej decyzji jak wiercenie w ANWR czy
        pozwolenie na budowe elektrowni atomowej bylo niemozliwe.

        Zwojowaliscie tyle, ze dzis wystarczy nie simple majority (60 glosow) w Senacie
        a zwykle majority, zeby cos przepchnac. Szkoda, ze stracilismy narzedzie jakim
        jest madrze stosowany filibuster, ale mam nadzieje, ze nadrobia strate w
        przepchnieciu bardziej konserwatywnych sedziow w Sadzie Najwyzszym i
        Apelacyjnych.

        Sedzia Bork ma rewanz i swoj dzien, a Cheney przejdzie do historii jako most
        powerful Vice President :)

        narazie

        --------------------------------------------------

        Oolega także na ekonomicznym używaniu energii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka