pypcinski
22.03.05, 16:54
Mec. Gugiel jest na koncercie muzyki poważnej. Obok wolne miejsce. Po kilku minutach od rozpoczęcia koncertu na miejsce wślizguje się spóźniona dama. Pyta Gugiela szeptem: Glinka? Gugiel spogląda na gumiaki i odpowiada ochryple: nie, to Gounod.