Dodaj do ulubionych

Nowelka- frecio vel stas odzyskuje kordle

29.03.05, 18:22
kordla ma 5 pieter i ma ja od 79 lat.. Ciezko pracowal juz od niemowlectwa...
Odzyskal ja bo choc stala na gruntach niemieckich i z administracja niemiecka
by o to nie walczyl pokusil sie o polska, ktora w sprawach rodakow jest raczej
bezwzgledna, w sprawach szlachetnych obcokrajowcow szalenie internacjonalna i
szczesliwie kordle odzyskal..
Udalo mu sie niemozliwe a wiec wyciagniecie czynszu od glodujacych rodzin
ktore w kordle mieszkaly i tak o to wspomogl swoje rozkaratekowane biusciaste
´dziewczyny´...
Czas mija. Dziewczyny sa wymagajace zadze freciowe duze ot tez frecio musi cos
z tym poczac. Nie musi ale moze...
Frecio buduje tzw. Ghost house...
Patent bo tzw monster party jeszcze nie popularne ale juz po malenku nowa
kadra mlodych feministek i jedrnych dzialaczy otwiera przed nami nowe
plaszczyzny tego co kiedys zwano bon ton. Teraz zas jest to nie ton, ale
temps- jak sie okazuje - a wiec frecio znow na tym dobrze wychodzi...
I juz za chwile jego najwieksza i wielokrotnie spelniona milosc - dancio moze
sobie pozwolic na nowe waciki.....
Obserwuj wątek
    • biedronka24 Jarciu- dom jeszcze nigdy nie byl spadkobierca 29.03.05, 18:25
      jak chcesz byc ´inwestorem´ to naucz sie uzywac jezyka w ktorym chcesz rozmawiac
      ze wspolnikami...
      To tez jest ´prawnie´.
      Jak ty biedactwo jezyk prawniczy pojmiesz? Jeszcze cie oszukaja, wyludza,
      podjudza...
      • biedronka24 Zeby w Polsce cos odzyskiwac 29.03.05, 18:29
        trzeba najpierw byc powaznie zainteresowanym Polska...
        Nie ma inaczej.
        W kazdym innym przypadku pierwszenstwo maja ci Polacy, ktorzy wskutek wojny czy
        komuny potracili mienie i dotad nie odzyskali- a POZOSTAJA W KRAJU I ROBIA COS
        DLA NIEGO.
        Takich jest wbrew pozorom wielu. Niestety czesci Polski jakby juz nie ma..I
        szanse tych ludzi na odzyskanie czegokolwiek tez sa niewielkie...
        Dlatego robaczki- jak chcecie cos odzyskiwac- dobra rada- zgloscie sie do strony
        niemieckiej... Tacyscie swiatowi? - Prosze bardzo :)
        • dana33 Re: Zeby w Polsce cos odzyskiwac 29.03.05, 19:59
          wiesz co aniu, nie masz nic, ale to nic do powiedzenia, malpujesz innych
          (kordla), wypisujesz brednie niesamowite, twoje "zaczepianie" roznych
          forumowiczow w stylu "dobrze ze tu jestes" albo extra watek "dziekuje za link"
          i potem potok watkow samej do siebie....... zastanawiam sie, czy ty nie
          cierpisz przypadkiem na shizofrenie? na 100 twoich wpisow zdarza sie tu i tam
          jakis normalny, ze nie tylko mozna zrozumiec, ale nawet inteligentnie cos
          napiszesz, a potem znow nawal postow bez reki i nogi, jakies idiotyzmy ktorych
          nikt nie jest w stanie pojac.... jak jestes chora to sie lecz. a ja nie, to
          wiedz, ze robisz z siebie posmiewisko.
          • babariba666 a poza tym kordeł to był, a nie 'kordla' jakaś... 01.04.05, 10:31
            Pozdrawiam, G.
    • negevmc definitywnie się poddaje :-( 01.04.05, 08:33
      Nic, ale to nic nie zrozumiałem.
      • pypcinski A ja nie 01.04.05, 08:50
        negevmc napisał:

        > Nic, ale to nic nie zrozumiałem.

        A ja tak.

        Otóż. Żeby było jasne. F54 napisał przed laty, że mu Polacy, jak emigrował, ukradli na cle kordle. Nie kołdrę, tylko kordle. To się spodobało, bo tak mówią ludzie w pewnych kręgach zbliżonych do śmietnikarzy. I zostało zapamiętane.

        Teraz F54 chce odzyskać swoją własność. Czyli co? Kordle wraz z mieszkańcami (pchły, pluskwy, roztocza - do wyboru)?

        Ale nie. F54 chce z powrotem swoją kamienicę. Tylko że ta kamienica we Wrocławiu. Mały problem. Bo do 1945 tam żadnej Polski, jak wiesz, nie było. I F54 nie mógł tam nic posiadać, a jak posiadł, to został z majątku wysiudany nie jako Żyd, tylko jako burżuj - jak setki tysięcy innych polskich obywateli.

        Głupotki wypisywane przez F54 tylko z pozoru są śmieszne. Mnie wcale nie bawią. F54 świadomie korzysta z pozycji forumowego błazna, żeby móc otwarcie pisać to, co inni myślą.

        Może tego nie wiesz, Negev, ale znane są przypadki zgłaszania pretensji do władz polskich o odszkodowania - i to spore - za majątki, które Niemcy z III Rzeszy skonfiskowali własnym żydowskim obywatelom jeszcze w latach '30. Wg mnie - nie ten adresat. Tego rodzaju restytucyjne żądania powinny być kierowane do właściwego adresata - czyli do RFN-u.

        F54 dobrze wie, co plecie.

        A do biedronki: przestań pisać ogródkami. Wal prosto z mostu.
        • negevmc Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:01
          aaa OK. Teraz się nieco rozjaśniło. Nie czytuje F45 więc nie wiedziałem.
          W przedmiotowej sprawie: od tego są sądy, w których na szczęście można juz
          dzisiaj dochodzic swych praw w Polsce. Moja rodzina jest w gorszej sytuacji
          bo "porzucony" przez nich w 1941 majątek znajduje się dziś na terenie Ukrainy.

          Jeszcze tylko jedno pytanie o temat biedronkowego wpisu:
          frecio = fredzio45 to i wcześniej zrozumiałem, a kto to jest ten stas czy
          Fredzio używał dwóch nicków ?
          • dana33 Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:09
            stas to manny ramirez, on uzywal kiedys niku staszek zdaje sie, a dopiero potem
            manny. biedronka-ania cierpi zdaje sie na manie przesladowcza, ciagle twierdzi,
            ze ktos tam pisze pod wieloma nikami, albo ktos nie jest kobieta tylko
            mezczyzna jak w moim przypadku, albo na odwrot, nie jest sie mezczyzna tylko
            kobieta. dlatego ja od paru dni w jej oczach danek, dancio, ale napewno nie
            dana. ona przeciez wie. a co nasza ania wie, to tak i jest. a wiec, drogi
            negevie, jako ze mnie juz widziales, to pozdrawia cie serdecznie i milego szabes
            twoj na wieki danek :)))
            • pypcinski Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:12
              Oraz Tomka.
              • pypcinski Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:16
                Oraz Zdalecinska. Czyli Żołędna.
                • dana33 Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:27
                  pypcinski, negev widzial i tomka i mnie, natomiast z daleka nie. z daleka jest
                  tak samo tajemniczy jak i ty. bo nie chciales sie ze mna spotkac na kawe jak
                  bylam w polsce... :))))
                  • pypcinski Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:35
                    A Negev to przystojna kobitka? Zalecałeś się do niej, Danek?
                    • dana33 Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 10:19
                      jasne, caly wieczor, podstawialem jej kawke, proponowalem ciasteczka, ale ona
                      nic a nic... :))))
                      • pypcinski Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 10:33
                        Ciastek nie chciała, bo ma nadkwasotę.

                        Trzeba było za kolanko, i tego.
                        • dana33 Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 10:40
                          za kolanko???? aaaa, verstanden..... nastepnym razem.... i napisze ci jak sie
                          skonczylo.... :))))
                          (placisz za nowe zeby?)
            • negevmc no widziałeś danek, że ze mnie także ładna 01.04.05, 09:20
              panienka... tak jakby na forum to miało jakiekolwiek znaczenie.
              Wielonikowość też nie wydaje mi się jakas szczególnie karygodna.
              Forumowym ideałem jest dyskusja z poglądem a nie z osobą.

              Szabat szalom gam lah.
          • pypcinski Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:11
            negevmc napisał:


            Moja rodzina jest w gorszej sytuacji
            > bo "porzucony" przez nich w 1941 majątek znajduje się dziś na terenie Ukrainy.
            >

            "Porzucony" przez moją majątek też daleko za Bugiem. 2 hektary i dom. Nie ma się o co chandryczyć. Chociaż miło by było móc wracać do rodowego gniazda.

            > Jeszcze tylko jedno pytanie o temat biedronkowego wpisu:
            > frecio = fredzio45 to i wcześniej zrozumiałem, a kto to jest ten stas czy
            > Fredzio używał dwóch nicków ?


            Stas? O to już musisz zapytać bożą krówkę.

            Ale tu jeden taki odkrył, że identycznym IP posługiwał się Mosze, całkiem przytomnie pisujący i reagujący facet. Dobra polszczyzna.
            • negevmc Re: Dzięki, jeszcze tylko jedna sprawa... 01.04.05, 09:26
              pypcinski napisał:

              > Ale tu jeden taki odkrył, że identycznym IP posługiwał się Mosze, całkiem
              > przytomnie pisujący i reagujący facet. Dobra polszczyzna.

              Personalne zagadki są tyleż pociagajace co bez znaczenia ale jeśli już o
              forumowych "detektywach" mowa doradzałbym wielką ostrożność w ich rewelacjach.
              O ile wiem nawet administratorzy w "randze" kropki nie znają pełnych IP.



        • dana33 Re: A ja nie 01.04.05, 09:24
          sluchaj, drogi cepie. rozumiem wasze pretensje do fredzia. drazni sie
          rzeczywiscie niemozliwie, ale wiem, ze wcale nie mysli tego, po prostu ma bzika
          na punkcie draznienia antysemitow. ale dobrze wiesz, ze jesli chodzi o jego
          jezyk polski, to nie przekreca go specjalnie, tylko po prostu nie zna dobrze
          polskiego. przyjechal do israela w 1956 jako male dziecko. w domu mowiono po
          zydowsku, na ulicy mowil po hebrajsku.... jak i gdzie mial sie nauczyc
          polskiego i tak prawde mowiac, to po co? przeciez nie wiedzial, ze 40 lat
          pozniej bedzie forumowiczem na polskim forum, nie? wiec krytykowac go za to, ze
          przekreca jezyk nie jest fair i porownywac jego polski do jezyka smieciarzy,
          jak sie wyraziles.... nu, krotko, jasne dlaczego akurat uzyles porownania do
          smieciarzy. fredzio mowi po hebrajsku, po angielsku, po niemiecku i wprawdzie
          zle ale rowniez po polsku. chcialam ci przypomniec, ze wiekszosc polakow do
          niedawna nie znala zadnego obcego jezyka, i ze rowniez dzisiaj rzadko kto zna
          wiecej niz jeden obcy jezyk. brak wyrozumienia dla kogos, kto nie zna
          dostatecznie dobrze jezyka, ktorym ty znasz doskonale, to wyraz pogardy. jesli
          pogardzasz fredziem, to mu to mozesz walnac bezposrednio, co i juz robiles,
          natomiast uzywac jako argumentu niedostateczna znajomosc jezyka jest ponizej
          poziomu inteligentnego czlowieka.

          co do ani, to ty naprawde nie widzisz tych bredni, ktore ona wypisuje? uwazasz,
          ze to co ona pisze to ogrodki? nu nu, cepie, jak wyglada w takim wypadku
          nauczanie????
          • pypcinski Re: A ja nie 01.04.05, 09:39
            Krótko.

            Żadnej pogardy.

            Tylko fakt, że wyraz kordła jest śmieszny. Tak samo niektórzy zamiast szampan mówią szampon. A zamiast kaloryfer - kalafior.

            A F54 nie usprawiedliwiaj. On nie drażni antysemtów. On ich, drogi Danku, produkuje.

            Twoja Gęsia Pipka
            • negevmc nie wiem jak Pan Sędzia ale ja bez KORDŁY... 01.04.05, 09:46
              pypcinski napisał:

              > Krótko.
              > Żadnej pogardy.
              > Tylko fakt, że wyraz kordła jest śmieszny


              .. nie mogę.

              Tak kiedyś mówił o ile pamiętam Michnikowski w jakimś kabarecie.

            • dana33 Re: A ja nie 01.04.05, 10:23
              ok, to zle zrozumialam. kordla oczywiscie smieszna, jak inne slowa ktore
              przekreca... ty nawet nie wiesz, jak ja tu czasem czytam wymiane zdan miedzy
              fredziem a innymi, to lzy mi leca ze smiechu.... ale wcale nie dlatego, ze mam
              takie samo zdanie jak fredzio o polkach np, tylko z tego jezyka...
            • biedronka24 Re: A ja nie- tez do negeva 01.04.05, 11:23
              Serdeczne dzieki ale jesli chodzi o mnie ja zawsze bede traktowac ludzi jak
              ludzi, a nie jak literki w komputerze czy porcje bajtow.
              Coz - jestem soba. Nie wiem kogo to drazni- moze sa tacy. W zyciu - na codzien
              raczej mnie to nie spotyka.
              Za rady - jeszcze raz dziekuje. Pewno sie przydadza- jak kazde zyczliwe rady.
              Tu jest jednak bardzo osobliwie i bardzo ale to bardzo niezyczliwie - nie tylko
              z powodu tego kogos kto pisuje jako dana czy innych nickow. Tu jest po prostu
              taka atmosfera - w swietle tego wszystkiego te zyczenia noworoczne- swiateczne
              jawia sie sztucznymi i chyba nie tylko w moich oczach.
              Nie przepadam za takimi mediami wogole bo ucinaja bardzo wazne elementy kontaktu
              z drugim czlowiekiem a wiedze bagatelizuja.
              Zauwazylam jednak dawno- ze sa ludzie, ktorzy potrafia pisac pieknie i pelniej
              nawet w internecie. Na tym forum sie to raczej nie zdazylo. Tu sa usilne proby
              emanowania jakimis zaletami- ktorymi najwyrazniej w zyciu nie moga sie te osoby
              wykazac. Sztuczne to i dlatego wiecej sie tu udzielac nie bede, bo to ani
              przyjemne, ani pouczajace, ani budujace.
              Co zas sie tyczy osob- wiedzy, informacji i przekazu nie da sie wyrwac z
              kontekstu. Za to ktos kto chce byc rzetelny podaje informacje o tym kontekscie a
              nie zataja ich. Np. mowie tak - bo tak mnie wychowano - z takiej kultury
              pochodze itd. Czyli ze ja to ja.
              Bez tego jakikolwiek przekaz jest pusty i pozbawiony sensu.
              Jezeli o mnie chodzi - ja w stosunku do siebie tych zasad zawsze staram sie
              przestrzegac bo nie potrafie byc kims innym w pracy, kims innym w zyciu i np
              blaznem na jakims forum. Raczej nie mam duszy aktorki. Zyje wlasnym zyciem. A
              innych ludzi traktuje powaznie. Rowniez w polityce, ktora ma wplyw na moje zycie
              codzienne.
              Czy to sie zgadza- zawsze mozna sprawdzic - sledzac moje wypowiedzi wczesniejsze.
              Jezyki- brak slow - nie chce mi sie komentowac bo to smieszne. Jak sie ich uzywa
              - zwlaszcza na forum danego kraju powinno sie przyjmowac krytyke i starac sie
              korygowac bledy. Wstawki zas w innych jezykach u ludzi ktorzy uzywaja ich na
              codzien? Czemu nie- ten kto chce wiedziec moze poprosic o tlumaczenie. A
              zainteresowanie nimi nie jest niczym zlym, robienie w nich bledow niczym
              osmieszajacym. Ja tez uwazam ze taki Fredzio i nie tylko on robi bledy, ktorych
              obcokrajowcy nie robia- wymawiajac (gdy sie pomyli) calkiem dobrze. A tego
              akurat nie pochwalam bo to jest wlasnie drwina z innych ludzi i ich kultury-
              zwlaszcza na forum tego kraju.
              Moge dodac ze moje uwazanie jest poparte dosc bogatym doswiadczeniem z domu o
              tym jakie bledy robia ludzie ktorych ´mother tongue´ nie byl jezyk polski.
              Po tych trzech latach bytnosci na tym forum (z przerwami co prawda - miedzy
              innym moim odejsciu na dluzej, w miedzyczasie ktorego zdaje sie wiecej osob
              zegnalo sie z fanfarami by potem wracac) trudno byloby mnie przekonac iz nie
              bywaja tu osoby ktore probuja za wszelka cene i roznymi sposobami NARZUCAC INNYM
              swoje poglady na temat aborcji, eutanazji, lewicowego ´liberalizmu´ nie bedacym
              niczym innym jak pogladymi komuny, oraz adopcji dzieci przez homoseksualistow.
              Trudno tez byloby mnie przekonac ze te osoby by zrealizowac ten cel- tzn.
              urabiania tzw. opinii publicznej nie stosuja wielu znanych im taktych z
              pogranicza psychologii, ale nie gardzacych klamstwem i zatajaniem tych istotnych
              kontekstow - o ktorych tu wspomnialam.
              Te osoby sa tu z cala pewnoscia i koczuja na tym forum regularnie przynajmniej
              na przestrzeni tych 3 lat - ktore tu bylam.

              Majac to na uwadze - nie chce mi sie byc juz elementem tej nieswiadomej i
              nieporadnej ´opinii publicznej´ - pozostawiam owych tajemniczych mentorow samym
              sobie - niechze sami sie urabiaja.
              Zwierzatek doswiadczalnych bedzie - o jedno mniej. W dodatku niewygodnych bo
              uswiadomionych, denerwujacych znajomoscia faktow z dziedzin jak najbardziej
              doswiadczalnych i naukowych i pewnym moze bagatelnych dla niektorych - ale
              jednak dluzszym niz lat nascie doswiadczeniem zyciowym.
              Tym samym zycze wszystkim tu obecnym wszystkiego co dla nich najlepsze-
              milosnikom eutanazji- aby doswiadczyli jej na sobie,
              wierzacym aby wytrwali w wierze, niewierzacym aby w nic nie mogli juz uwierzyc,
              50cio letnim Krzysiom- aby doswiadczyli kiedys tego wieku, Palnikom aby sie
              wypalili, statecznym paniom ktore zwracaja sie niezyczliwie do innych - by czas
              nauczyl ich pogody- klamcom- by ich zycie tonelo w klamstwie, manipulatorom by
              ich zmanipulowano, a zachlannym by obsypal ich zloty deszcz.

              Smutne ale zyczliwe pozdrowienia od
              tej co drazni samych najsprawiedliwszych :)
              • babariba666 w moim zdanie, biedronk ma poważny... 01.04.05, 12:47
                ...problema jakiś emocjonalny.
                Może się on do jakiś Żyd psichoterapeuta zgłosić na terapie musi, albo jak? A może sam jest teurapewta i swoje kompleksy na pacjentó wlewać raczy?
                Może on biedronek molestowany był seksualnie za młodości, a teraz już nikt go nawet molestnąć nie chce
          • i-love-2-bike Re: A ja nie 01.04.05, 18:56
            dana33 napisała:

            > sluchaj, drogi cepie. rozumiem wasze pretensje do fredzia. drazni sie
            > rzeczywiscie niemozliwie, ale wiem, ze wcale nie mysli tego, po prostu ma bzika
            >
            > na punkcie draznienia antysemitow. ale dobrze wiesz, ze jesli chodzi o jego
            > jezyk polski, to nie przekreca go specjalnie, tylko po prostu nie zna dobrze
            > polskiego. przyjechal do israela w 1956 jako male dziecko. w domu mowiono po
            > zydowsku, na ulicy mowil po hebrajsku.... jak i gdzie mial sie nauczyc
            > polskiego i tak prawde mowiac, to po co? przeciez nie wiedzial, ze 40 lat
            > pozniej bedzie forumowiczem na polskim forum, nie? wiec krytykowac go za to, ze
            >
            > przekreca jezyk nie jest fair i porownywac jego polski do jezyka smieciarzy,
            > jak sie wyraziles.... nu, krotko, jasne dlaczego akurat uzyles porownania do
            > smieciarzy. fredzio mowi po hebrajsku, po angielsku, po niemiecku i wprawdzie
            > zle ale rowniez po polsku. chcialam ci przypomniec, ze wiekszosc polakow do
            > niedawna nie znala zadnego obcego jezyka, i ze rowniez dzisiaj rzadko kto zna
            > wiecej niz jeden obcy jezyk. brak wyrozumienia dla kogos, kto nie zna
            > dostatecznie dobrze jezyka, ktorym ty znasz doskonale, to wyraz pogardy. jesli
            > pogardzasz fredziem, to mu to mozesz walnac bezposrednio, co i juz robiles,
            > natomiast uzywac jako argumentu niedostateczna znajomosc jezyka jest ponizej
            > poziomu inteligentnego czlowieka.
            >
            > co do ani, to ty naprawde nie widzisz tych bredni, ktore ona wypisuje? uwazasz,
            >
            > ze to co ona pisze to ogrodki? nu nu, cepie, jak wyglada w takim wypadku
            > nauczanie????

            dano pozwol,ze spytam dlaczego w takim razie fredzio,ktory tak nieznosi polakow
            i nie zna tego jezyka wystarczajaco dobrze do prowadzenia konwersacji pisuje tu
            na forum,a nie na forach angielskich,hebrajskich czy niemieckich? to jest
            zupelnie zboczone co on robi. dzisiaj nawet na watku o umierajacym Papiezu nie
            umial swego prostactwa,chamstwa i nienawisci pohamowac aby nam nie przylozyc.
            ciebie moze to i smieszy,ale on niestety jest dosc podlym ambasadorem waszej
            kultury i tolerancji.
            • dana33 Re: A ja nie 01.04.05, 23:25
              rachelciu, jesli ty rozumiesz, co czytasz, to przeczytaj sobie jeszcze raz
              posty fredzia z tego watku, z godziny 15:22. jak to znaczy, ze fredzio nie
              znosi polakow i polski, to ja jestem krolowa angielska.
              • i-love-2-bike Re: A ja nie 01.04.05, 23:45
                dana33 napisała:

                > rachelciu, jesli ty rozumiesz, co czytasz, to przeczytaj sobie jeszcze raz
                > posty fredzia z tego watku, z godziny 15:22. jak to znaczy, ze fredzio nie
                > znosi polakow i polski, to ja jestem krolowa angielska.
                badz kim chcesz dano,ale jego chamskie posty o papiezu zostaly wyciete,a wiec i
                nie ma co przytaczac. nie jest to chwila na wzajemne opluwanie,ale chociaz raz
                ten czlowiek moglby urosnac do tego co,gdzie i jak pisac na polskim forum w
                takim czasie.
                • dana33 Re: A ja nie 02.04.05, 00:29
                  nie czytalam jego watkow o papiezu i nie do tego odnosila sie moja odpowiedz.
                  napisalam, ze on nie znosi polakow, wiec dalam ci jego post.
                  napewno to nie jest chwila do wzajemnego opluwania. wogole nie powinno byc
                  opluwania.... nie jestem religijna, ale napewno ten paiez byl wyjatkowym
                  czlowiekiem. wezcie sobie przyklad z niego, z tego ze pomagal zydom, lubi i
                  szanowal ich, ze zrobil duzo w sprawie dobrych stosunkw miedzy zydami a nie
                  zydami.
                  • i-love-2-bike Re: A ja nie 02.04.05, 01:05
                    dana33 napisała:

                    > nie czytalam jego watkow o papiezu i nie do tego odnosila sie moja odpowiedz.
                    > napisalam, ze on nie znosi polakow, wiec dalam ci jego post.
                    > napewno to nie jest chwila do wzajemnego opluwania. wogole nie powinno byc
                    > opluwania.... nie jestem religijna, ale napewno ten paiez byl wyjatkowym
                    > czlowiekiem. wezcie sobie przyklad z niego, z tego ze pomagal zydom, lubi i
                    > szanowal ich, ze zrobil duzo w sprawie dobrych stosunkw miedzy zydami a nie
                    > zydami.

                    dano my wszyscy lacznie z wami powinnismy wziac przyklad z Niego,bo Jego serce
                    bylo wielkie nie tylko dla przyjaciol,ale i wrogow.
                    • dana33 Re: A ja nie 02.04.05, 01:17
                      nu, zacznij od waszej grupy, rachelciu, nikt z mojej nigdy nie uwazal zadneg
                      polaka za wroga. nikt z nas tutaj, oprocz fredzia, nie plul ani na was ani na
                      polske. dobranoc
    • maska00 Ari o Fredziu,majatku, nickach. 01.04.05, 09:32
      Jest tak: zabużanie we Wrocławiu m o g l i uzyskać majątek, znaczy -
      nieruchomość, ale dotyczyło to raczej domów jednorodzinnych, zresztą bardzo
      pieknych.Jestem powojenną wrocławianką, więc wiem. Dostawali takie domy np.
      pracownicy dyrekcji PKP,którzy byli tam pierwsi /uruchamianie linii
      kolejowych/. Natomiast kamienice? O czymś takim nie słyszałam.Co do samego
      Fredzia - oczywiście nie jest tym, za kogo sie podaje. Siedzę na tym forum od
      paru lat, często je tylko czytam- bo już, już jestem na walizkach,i nie ma
      sensu włączać się w dyskusję.Tak jest teraz - z nową ostrością "spojrzenia"
      skojarzyłam /i napisałam wczoraj, ale jakoś nie weszło/, że Fredzio -tuman,
      Fredzio - polakożerca - o dziwo - doskonale zna historię Polski. Powstania,
      fakty, daty, które ja, maniak historyczny, musiałabym sprawdzić.ALe nawet
      sprawdzać też trzeba mieć gdzie, czyli Fredzio nie jest żadnym osłem. Bo nie
      jest osłem ten,który takie materiały ma pod ręką. A więc: kim jest Fredzio i po
      co rznie latami głupa?Nie wiem, może lubi.
      • biedronka24 a co powiesz o kims kto 01.04.05, 09:37
        koncentrujac swoja inicjalna dyskusje z kims kogo nie zna na temat tego jakie
        bledy jezykowe ktos robi W INNYCH JEZYKACH NIZ POLSKI NA POLSKIM FORUM pisze
        cos takiego:
        ´natomiast uzywac jako argumentu niedostateczna znajomosc jezyka jest ponizej
        > poziomu inteligentnego czlowieka´?

        Dodam ze ten ktos przy okazji twierdzil ze bledne uzywanie tych jezykow jest
        cyt. ´osmieszaniem sie´ a w miedzyczasie uzywal niewybrednych okreslen w
        stosunku do danej osoby

        Schizofrenia czy bzdurzenie? A moze masochizm? Ha, ha, ha.
        • dana33 Re: a co powiesz o kims kto 01.04.05, 10:27
          aniu, osmieszasz sie uzywajac obcy jezyk, ktorego dobrze nie znasz w rozmowach
          z ludzmi, ktorzy znaja jezyk polski tak samo dobrze jak i ty. jesli rozmawiasz
          z polakami, a nie znasz niemieckiego dobrze, to po co go uzywasz? a jesli juz,
          to przynajmniej bez bledow. fredzio w rozmowach na forum uzywa jezyka
          polskiego, chociaz go dobrze nie zna, bo przeciez jakby pisal po hebrajsku, to
          kto by go zrozumial.... ale prawde mowiac, aniu, ciebie po polsku tez nie
          mozna zrozumiec.
      • negevmc Wrocław 01.04.05, 09:41
        maska00 napisała:

        > Jestem powojenną wrocławianką

        Pozdrowienia !

        (al.Wiśniowa róg Sudeckiej koło wieży ciśnień)

        > Fredzia - oczywiście nie jest tym, za kogo sie podaje.
        a za kogo on się podaje ?

        > Siedzę na tym forum od paru lat, często je tylko czytam- bo już, już jestem
        > na walizkach,i nie ma sensu włączać się w dyskusję.Tak jest teraz - z nową
        > ostrością "spojrzenia" skojarzyłam /i napisałam wczoraj, ale jakoś nie
        > weszło/, że Fredzio -tuman, ..

        Chyba widziałem ten wpis. Nie jestem jednak Fredziologiem więc nie wypowiadałem
        się.

        O co chodzi z tymi walizkami ?

        • pypcinski Re: Wrocław 01.04.05, 09:49
          We Wrocławiu pobyłem parę latek w domu dziecka. Złe wspomnienia. Wszędzie ruiny, na przemian nieświeże śledzie i równie nieświeża wołowina w sosie chrzanowym. Wszy. Sadystyczni wychowawcy.

          I szkoła, która nie potrafiła pojąć, że ma do czynienia z wprawdzie zawszonym i zasmarkanym, ale przecież niezwykle uzdolnionym dzieckiem.

          To znaczy - ze mną.

          • dana33 Re: Wrocław 01.04.05, 10:28
            :)))))
            • z_daleka Re: Wrocław 01.04.05, 11:52
              Z Wroclawia mam tylko dobre wspomnienia. Ale to nic dziwnego, bylam wtedy tylko
              mala dziewczynka, a moze chlopczykiem, juz sam nie pamietam...
        • maska00 Re: Wrocław 01.04.05, 14:11
          Z walizkami chodzi o to, ze przez część roku mieszkam w dzikiej puszczy. Zero
          sieci, nie ma telefonów stacjonarnych itd.itd.Nie ma internetu.Poza tym - w
          różnych innych miejscach też żyję w pędzie. A dyskusja jest dyskusja,jeden czy
          drugi wtręt to żadna frajda.Ledwie - czasem- z kontekstu wiem , o co chodzi.
          Co do Wrocławia: dziś , niestety, "Trójkąt bermudzki",Hercena 10. Chociaż
          niedawno w prasie wrocławskiej widziałam apele, żeby tą uliczkę ratować. To
          piękna secesja. ogródki przed domami,kute ogrodzenia.Ona wychodzi na Podwale,
          równoległa do Dworcowej w końcowym odcinku. A z Fredziem tak właśnie jest:
          natrafiłam na ten post chyba w wątku o mieniu pożydowskim pozostawionym w
          Polsce. I bardzo nieelegancko rozdziawiłam paszczę - toć Fredzio robi za
          przysięgłego głupka! A tu takie rzeczy...Mało, że nie jest mu obcy Berek
          Joselewicz, ale zna fakty w ogóle niemal nie publikowane - o patriotach
          żydowskich w polskich powstaniach. Niby nie wyemigrował jako niemowlę, ale to
          jest głęboka wiedza. Moim zdaniem-ktokolwiek to jest - strzelił sobie samobója
          jako Fredzio-głupek, dalej już nie może sie tak bawić.Pozdrawiam.
          Fredziu,no? Odpowiesz?
          • fredzio54 Re: Wrocław 01.04.05, 15:22
            mnie o polske w Erec Israel nauczyli byla unas w natani polska ksiegarnia
            a wszkole cudowne bibloteka a ja wielu temat o polski czytalem
            a dzisaj dokuczam denerwuie antisemity
            • babariba666 ty fredzia się uważaj, żebyś się nie... 01.04.05, 15:52
              ...zadenerwowała za mocno.
              I ty lepiej na nerew pij dalej, nawet ten niedobry na woda z Nieżywe Morze robiony.
              Bo jak się ponazdenerowujesz, to jakie mosze z ty wyjdzie...
    • fredzio54 Re: Nowelka- frecio vel stas odzyskuje kordle 01.04.05, 14:57
      kordle polska mam w nosie
      ale chce moja dzialke i nie 1500$
      • babariba666 e e e... na początek bylo jeden kolder, jeden... 01.04.05, 15:55
        kamiennic do zamiatania i chyba 10 dol. oplaty, co ich gomulka wziela.
        Takie zlodziejski odsetek chcesz???
        A masz weksel?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka