Dodaj do ulubionych

GLEMP - porażka Kościoła....

    • mexican Re: GLEMP - porażka Kościoła.... 05.04.05, 22:53
      KTO TO JEST GLEMP I jak to sie stalo ze on jest prymasem Polski?
    • yap Re: GLEMP - porażka Kościoła.... 05.04.05, 22:58
      To po prostu żenujące. Kazanie Glempa ukazuje w jak opłakanym stanie jest
      polskie duchowieństwo. Daj nam Boże lepszych pasterzy.
    • dc22 Msza.... 06.04.05, 08:50
      nie bylam na placu ale uczestniczylam we mszy dzieki tv. i moje odczucia
      najlepiej chyba oddzadza slowa kolezanki z pracy "pojde na plac, pojde, nie
      znosze glempa, nie trawie go, ale pomyslalam sobie ze nie dla niego tam ide
      wiec jakos scierpie" :) mimo woli sie usmiechnelam..


      msza narodowa. za Papieza. Za Wielkiego Polaka, autorytet uznawany nie tylko u
      nas. Osobe ktora nas na tez jeden tydzien (z nadzieja naiwna ze na dluzej )
      polaczyla. A Prymas Polski zaczyna od tlumaczenia ze zrobil dobrze, od rusunkow
      w hiszpanskiej prasie (ach ta znajomosc jezykow), i od stwierdzenia do 200tys
      tlumu ze za granica Polacy bardziej kochaja Papieza (oczywiscie duze
      uproszczenie ale taki oddzwiek zostanie).... Beznamietnym glosem mowic o Takiej
      Osobie.. odbebnic..
      zamiast porwac tlum sprawil chyba ze gdyby nie CEL ktorym wszystkim
      przyswiecal - ziewaliby z nudow...

      ach, wspomnienie cichego glosu Macharskiego z sobotniego pocieszania... o
      glosie Papieza nie wspominajac...
      • pandada Re: Msza.... 07.04.05, 02:47
        Glemp zawsze tak mówi. Taki już jest. Michnik się jąka, Giertych buczy, Miller wzdycha, Kaczyński Lech bełkocze flegmatycznie.
    • robertpk urzędnik 06.04.05, 09:06
      ..to można powiedzieć o naszym szanownym Prymasie.

      Tyle,
      odbebnił swoje , jak nasz równie szanowny Prezydent - beznamiętnie bez uczuć

      - urzędnicy.

      Na "narodowej mszy żałobnej" - urzednicy kościelni i państwowi wystukali
      formułki - wojskowy chór odśpiewał swoje, flagi się pochyliły .

      A ludzie stali i pewnie zastanawiali sie gdzie w tym wszystkim jest WIARA,
      NADZIEJA i MIŁOŚĆ.

      Szanowny Kardynał Prymas i kim tam jeszcze jest jest postacią dramatycznie
      małego formatu w porównaniu choćby z Macharskim, Bonieckim , Pieronkiem czy
      Gocłowskim.

      przykre

      • dc22 Re: urzędnik 06.04.05, 09:37
        nic dodac nic ujac.
        przykre.

        pieknie za to napisane "A ludzie stali i pewnie zastanawiali sie gdzie w tym
        wszystkim jest WIARA, NADZIEJA i MIŁOŚĆ."

        dobrze ze nie dla urzednikow tam byli lecz dla NIego
        • pandada Re: urzędnik 07.04.05, 02:53
          Nie każdy ma przeszkolenie i uzdolnienia aktorskie - jak Wojtyła.
          Czego wy chcecie , jakich emocji? Każdy ma swoje. Was smuciła wieść o śmierci papieża, ja przyjąłem ją z ulgą, bo ile może trwać konanie cierpiącego starca zamkniętego w swoich pokojach, któremu ludzie zaględają w wyniki medyczne. ile jeszcze miał za was cierpieć i pokazywać, że jakby co to on weźmie na siebie ciężar? Odszedł w chwale i spokojny, że udało mu się wiele, że spełnił swoją misję w kilku ważnych punktach. on się cieszył, że nadszedł jego czas.
      • pavloo Re: urzędnik 06.04.05, 09:50
        We mszy narodowej uczestniczyłem poprzez TV... po raz kolejny potwierdza się
        moja opinia o prymasie... mały człowiek, wielkiego formatu....

        Dla mnie osobiście dużym, pozytywnym zaskoczeniem było wystąpienie Prezydenta RP
        - bardzo dużo wspomniał o roli Papieża w nauczaniu, wolności Polski, o
        wartościach, którymi się kierował.

        Pokazał, że jest prezydentem Wszystkich Polaków. Wielki człowiek, wielkiego formatu.

        Co do ostatniej wypowiedzi Lecha Wałęsy... Podczas ostatniej pielgrzymki Papież
        nawet nie przywitał się z byłym prezydentem... a obecnego zaprosił do swojego
        samochodu. Nieważny szczegół ? Prasa zagraniczna zaznaczyła, że był to pierwszy
        w historii czyn, w którym Papież zaprasza przedstawiciela państwa do swojego
        samochodu. Świadczy to o wielkim szacunku dla naszego prezydenta.

        Ataki na ks. Adama Bonieckiego... no cóż... ta osoba była bliska Karolowi
        Wojtyle przed pontyfikatem i Janowi Pawłowi II podczas pontyfikatu.
        Dla mnie należy mu się szacunek. Ma niesamowitą wiedzę z zakresu biblioznawstwa
        i teologii.



        • loppe Re: 06.04.05, 10:07
          Zaproszenie do papmobile, bezprecedensowe jak piszesz, mnie rowniez bardzo sie
          podobało, natomiast przyczynę widze nastepująco: Pierwszego dnia po przylocie,
          prawicowcy nasi mało nie wyskoczyli z siebie gdy zauwazyli drobne opóźnienie w
          przywitaniu się Papieża z prezydentem i żoną tego na płycie lotniska (Papież
          stał chwilę z małą dziewczynką która dała mu kwiaty czy coś innego). Prawicowa
          prasa szalała ze szczęścia, ewidentnie nadinterpretując to. Myślę, że
          zapraszając prezydenta do papamobile ostatniego dnia Papież chciał wybić z
          głowy interperetatorom "wydarzeń" dnia pierwszego iżby On mógł zachowywać się
          na tak małostkowym poziomie... Wydaje mi się, że bez tych interpretacji dnia
          pierwszego mogłoby w ogóle nie być bezprecedensowego zaproszenia do papamobile.
          A tak poniżeni (przez prase prawicowa, nie przez Papieża) dnia pierwszego,
          stali się pierwszymi dnia ostatniego... Człowiek znakomity - Papież.
          • pavloo wielkosc.... 06.04.05, 10:13
            analiza ciekawa i nie wiem, czy czasami nie trafna...
    • rumacz Ktoś mi wyjaśni dlaczego? 06.04.05, 10:14
      "La Repubblica, zaznaczając, że "wiadomo było o trudnych
      stosunkach między prymasem a papieżem" . Co było powodem tych trudnych
      stosunków? Pamietam, że byłem zaskoczony jak Glemp a nie Macharski, został
      prymasem. Ponoć wole taka miał kard. Wyszyński.
      • rezurekcja Re: Ktoś mi wyjaśni dlaczego? 06.04.05, 10:25
        rumacz napisał:

        > "La Repubblica, zaznaczając, że "wiadomo było o trudnych
        > stosunkach między prymasem a papieżem" .


        Widocznie "La Republicce" bylo wiadomo.
        Mnie nie bylo. Moim koscielnym znajomym tez nie.
    • rezurekcja zadna porazka 06.04.05, 10:35
      Drogie internautki i drodzy internauci zagalopowaliscie sie w rzucanu blotem.
      Obecnosc GLempa w Rzymie nie sprawilaby, ze JPII by wyzdrowial lub ozyl.
      Obecnosc Glempa w Warszawie tez by w tych sprawach nie pomogla.

      Modlic mozna sie wszedzie, takze w Argentynie, co Glemp byl uczynil. Swoją
      obecnoscią wspieral Polonie argentynska, skladajaca sie z takich samych Polakow,
      jak my. Co za roznica, czy byl w Buenso Aires czy w Warszawie. Dla mnie żadna.
      Zwlaszcza, ze w tych dniach nie byl we Wroclawiu.


      • sabriel Re: zadna porazka 06.04.05, 18:44
        A czy ktoś w ogóle sugerował że udział Glempa w Polsce czy w Rzymie ozdrowił by
        cudownie Ojca Świetego? Nikt nic takiego nie napisał.
        Tobie może jest wszystko jedno czy był w kraju czy nie.Wielu ludzom jednak to
        obojetne nie jest,stąd te negatywne komentarze,nie tylko zresztą na forum.
        Z kim nie rozmawiam każdy jest zniesmaczony jego postawą.A już komentarzem
        podczas mszy o tym że Polacy za granica to "tacy patrioci" tylko sie pogrążył.
        Niestety, ale ludzie będą o tym pamietać.













        • pandada Re: zadna porazka 07.04.05, 02:59
          A ja coś czuję, ze krytycy Glempa podle kłamią stwierdzając, że brakowało im pocieszenia ze strony Glempa! Nie cierpieli go już wcześniej i nie był on im do niczego potrzebny. Szukają tylko pretekstu, aby go obrażać. nie wiem czy są zaangażowani w walkę RM z Glempem, czy tylko zostali w to wmanipulowani.
    • kryspa1 Re: GLEMP - porażka Kościoła.... 06.04.05, 10:35
      trzeba mu jednak przyznać rację w jednym. trybuna to licha gazeta, delikatnie
      rzecz nazywając.
      • pavloo Re: GLEMP - porażka Kościoła.... 06.04.05, 18:30
        Każda gazeta jest dobra, ponieważ daje inny pogląd na daną sytuację i rozszerza
        horyzonty myślowe.

        Dyskutować jedynie można według mnie o poziomie profesjonalizmu i obiektywizmu
        dziennikarskiego... A z tym różnie bywa we wszystkich redakcjach...
        • polskaduma A moze sa tu jakies zydzi ktorzy nie lubia 06.04.05, 18:55
          Kardynala Glempa?
      • pandada Re: GLEMP - porażka Kościoła.... 07.04.05, 03:00
        Czytujesz? A poza tym, jakie masz kryteria oceny gazet?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka