Dodaj do ulubionych

Z okazji 62-ej rocznicy masakry w Nalibokach

08.05.05, 13:04
Dla przypomnienia.

Na Discovery - fotografia. Bohatera...?
Autor: Gość: White Rower IP: *.acn.pl
Data: 25.04.2004 21:25

zarchiwizowany
Właśnie na Discovery nadają film dokumentalny o losie Żydów z woj. nowogródzkiego i przetrwaniu ponad tysiąca uratowanych z gett w Puszczy Nalibockiej. Widziałem już ten film - w zeszłym roku. Mówi się w nim wiele o trudach przetrwania, o bohaterskich wyczynach żydowskich partzantów. Pada nazwisko dowódcy głównego z żydowskich obozów: Tuwia Bielski. Fotografia.

Ale nie ma nawet słowa o uczestnictwie kilkudziesięcioosobowego oddziału Bielskiego w mordzie, masowym mordzie dokonanym przez dowodzoną przez Sowietów partyzantkę w leżącej na skraju Puszczy wsi gminnej Naliboki. 8 maja 1943 roku. Wczesny ranek. W ciągu niecałych trzech godzin wymordowano 128 osób. Jedyna realna wina: byli Polakami, z miejscowości uparcie nieuznającej władzy
Sowietów nad sobą. Moja odojcowska gałąź rodziny to Naliboczanie.

O Bielskim i jego braciach niejaki Peter Duffy napisał ostatnio książkę (The Bielski Brothers: The True Story of Three Men Who Defied the Nazis, Saved 1,200 Jews and Built a Village in the Forest). Im więcej czasu mija od zdarzeń, tym bardziej rośnie zapotrzebowanie na żydowskich bohaterów, którzy stawili czynny opór hitlerowcom i ich pomocnikom. Bielski rośnie. Wygląda na to,
że planuje się nakręcenie dużego filmu fabularnego.

Z historii bojowych wyczynów oddziału Bielskiego Naliboki nie mogą być wykreślone: to w końcu jedyna duża akcja, w której wziął udział. Ci, którzy pójdą na ten film, zobaczą w nim Naliboczan obsadzonych w roli Biało-Polaków - faszystów, dla których wojna była przede wszystkim okazją do fizycznej eksterminacji Żydów. Można się spodziewać, że widzowie nie zobaczą rozstrzeliwania bezbronnych, wywlekanych z domów mężczyzn i wyrostków. Zobaczą prawdziwy bój i z trudem wywalczone zwycięstwo bohaterskich żydowskich partyzantów nad wspieranym przez Niemców podłymi faszystowskimi polskimi zbirami. 8 maja 1943 roku we wsi był tylko jeden białoruski policjant. [I tylko on strzelił.] Ale bój przeciwko Polskim faszystom wspierającym uzbrojonych po zęby Niemców zostanie z pewnością ukazany. Tak się robi historię.

W Puszczy Nalibockiej w latach 1941-1944 miało swoją bazę kilka sowieckich oddziałów partyzanckich i tzw. rodzinnych obozów żydowskich, w sumie ok. 16-20 tys. ludzi. Ta masa ludzi wymagała stałego zaopatrzenia i brała je przemocą od miejscowej ludności, już i tak obciążonej ponad miarę okupacyjnymi kontyngentami. Wszystko wskazuje, że masakra w Nalibokach - podobnie jak późniejsza w Koniuchach - została pomyślana i przeprowadzona jako ostrzeżenie dla wszystkich tych, którzy odważyliby się nieuznawać władzy sowieckich partyzanckich dowódców i bronić chleba dla własnych dzieci.

Zbrodnię w Nalibokach bada od kilku lat łódzki oddział IPNu. Śledztwo trwa. Świadkowie zdarzeń wymierają.

-------------------------------

Od zeszłego roku w IPN-owskim śledztwie nie zmieniło się nic.
Obserwuj wątek
    • aaki Re: Z okazji 62-ej rocznicy masakry w Nalibokach 08.05.05, 13:13
      a ja ci powiem: nie czuję się winny za jedwabne i nie mam do nikogo żalu o naliboki- być może dlatego że moje korzenie nie z tamtych miejscowości
      • pypcinski Re: Z okazji 62-ej rocznicy masakry w Nalibokach 08.05.05, 13:19
        Aaki - tu chodzi o coś innego. O to, że ze (współ)sprawcy masakry robi się bohatera. To pierwsze. A drugie - że ofiary tej masakry zasługują na pamięć. Jako ludzie. I jako ofiary ofiar Holokaustu.
        • aaki zgoda 08.05.05, 13:33
          zgadzam się. ofiarom należy się pamięć.historię należy odkłamywać- i naszą i nie naszą.
          obawiam się,że czeka cię trudne zadanie.....
    • stranger.pl Re: Z okazji 62-ej rocznicy masakry w Nalibokach 08.05.05, 13:17
      "Powróćmy może do sprawy Naliboków. Jak to się stało?

      - Wersje są, jak zwykle, sprzeczne, szczególnie w konfrontacji świadków
      polskich i żydowskich. Z tego co wiemy, Sowieci usiłowali podporządkować sobie
      tę miejscowość, choć była ona silną placówką Armii Krajowej. Gdy 8 maja 1943 r.
      wkraczała do niej sowiecka brygada, obecny akurat (na urlopie) w Nalibokach
      białoruski policjant oddał jeden strzał, trafiając sowieckiego komisarza.
      Naliboki zostały w drastyczny sposób spacyfikowane. Bezpośredni świadek -
      żołnierz AK Wacław Nowicki, opisał to w swych wspomnieniach, wydanych w Polsce
      ("Żywe echa", Warszawa 1993). Twierdzi on, że najgorsi i najbardziej okrutni
      byli partyzanci z żydowskiej grupy Tuvii Bielskiego, zwani
      potocznie "Jerozolimą".
      O żydowskich uczestnikach tej akcji w 1993 r. na Zachodzie zrobiono nawet
      film "dokumentalny", w którym występują sprawcy i również szczycą się
      przeprowadzoną akcją bojową przeciwko "białym Polakom". I zawsze jest
      jakieś "uzasadnienie" - Polacy byli wrogo nastawieni, nie dawali się
      obrabowywać z żywności i wszelkich innych dóbr. Punkt widzenia zależy zatem od
      różnych okoliczności.

      Czy także strona żydowska potwierdza taki przebieg wydarzeń?

      - Nie, przedstawia to całkiem inaczej. Np. Sulia Wołożyńska-Rubin oraz jej mąż
      Boris Rubiżewski-Rubin, partyzanci Bielskiego, twierdzą, że to polscy
      mieszkańcy tej miejscowości napadali na Sowietów i Żydów, w związku z tym Żydzi
      postanowili położyć "raz na zawsze" kres ich działalności. Twierdzi też, że
      zabito wówczas 130 osób.

      Ale Tuvia Bielski nic o tym nie pisze w swych wspomnieniach...

      - No tak, nie pisze także nic o swym haremie.

      Pan chyba żartuje, jakim haremie?

      - "Jerozolima" Bielskiego nie była zgrupowanniem partyzanckim, był to
      raczej "obóz rodzinny". Nie miała ona dobrej opinii nawet u ortodoksyjnych
      komunistów. Zastępcą Bielskiego był przez pewien czas przedwojenny komunista -
      Józef Marchwiński (żonaty z Żydówką Ester, która była w obozie Bielskiego).
      Zostawił niepublikowane wspomnienia i opisał w nich "Jerozolimę" w codziennym
      życiu:
      "Bielskich było czterech braci, chłopów rosłych i dorodnych i nic też dziwnego,
      że mieli powodzenie u niewiast w obozie. Byli to mołojcy do wypitki i miłości,
      nie mieli jednak ciągotek do wojaczki. Najstarszy z nich (dowódca obozu) Tewie
      Bielski zarządzał nie tylko wszystkimi Żydami w obozie, lecz dowodził również
      dość licznym i ślicznym "haremem" - niby król Saud w Arabii Saudyjskiej. W
      obozie, gdzie rodziny żydowskie kładły się często na spoczynek z pustymi
      żołądkami, gdzie matki przytulały do wyschniętych piersi głodne swoje dzieci,
      gdzie błagały o dodatkową łyżkę ciepłej strawy dla swoich maleństw - w tymże
      obozie kwitło inne życie, był też inny, bogaty świat!"
      Bielski i jego świta nie narzekali na złe warunki, na okupację. Posiadając
      złoto i kosztowności swoich ziomków, mogli prowadzić wystawny tryb życia. W
      ziemiankach braci Bielskich i najbliższego ich otoczenia, stoły uginały się od
      wytrawnych potraw i napojów, a liczne grono pięknych kobiet stale otaczało
      Tewie Bielskiego i jego trzech budrysów. Piękności te nie znały głodu i
      niedostatku. Były zawsze ślicznie ubrane a na ich rękach i szyjach lśniły
      blaskiem drogie klejnoty i kamienie, nie zbrukały też zbożną pracą swych
      białych rączek. (...)
      Patrycjat Bielskiego jaskrawie odcinał się od plebsu żydowskiego,
      zamieszkującego obóz. Biedota żydowska ziemianki Bielskiego nazywała "carskimi
      pałacami".
      Bielski uzyskał posłuch wśród swych "poddanych", rządząc twardą ręką, tłumił
      zdecydowanie wszelkie odruchy buntu i niezadowolenia wśród mieszkańców obozu.
      Izrael Kesler został zamordowany za to tylko, że "ośmielił się głośniej wyrażać
      swoje niezadowolenie z postępowania Bielskiego i jego braci". Fajwel Połonecki
      zginął już po wkroczeniu Armii Czerwonej, bo chciał zabrać wóz ze swoim
      skromnym dobytkiem (z zawodu był kowalem), uratowanym przez białoruskich
      chłopów. Bielskim zaś wszystkie wozy były potrzebne do zabrania własnych
      rzeczy, nagromadzonych podczas działania "Jerozolimy".
      Inny komunista Benedykt Szymański (z sowieckiej "Brygady im. Stalina") także
      nie oszczędził Bielskiego: "Oddział ten nie miał dobrego konta, więc nic
      dobrego o nim napisać nie mogę. A konto było niedobre wyłącznie z winy
      Bielskiego jako dowódcy. Przyjmował chętnie ludzi ze złotem i walutami,
      natomiast nie kwapił się z przyjmowaniem biedoty, a bez broni to i mowy nie
      było".
      Ale trzeba zachować umiar w ocenach - jest faktem, że Bielski uratował kilkaset
      osób (w tym kobiety i dzieci), którzy byli mu za to wdzięczni.
      Każda wojna ma swoje ciemne strony. Dotychczasowe dyskusje toczą się jednak
      całkowicie jednostronnie, tworzy się więc obraz, że to Polacy mordowali
      wszystkich naokoło. Tak to widzą Rosjanie, Litwini, Białorusini, Ukraińcy i
      oczywiście Żydzi. Jest to wynikiem przede wszystkim naszych zaniedbań -
      historiografia w języku polskim nie ma żadnego praktycznego znaczenia, bo jest
      w świecie całkowicie ignorowana. Ogromne znaczenie ma oczywiście fakt, że do
      1989 roku rzetelne badanie tych spraw było prawie niemożliwe.

      www.naszawitryna.pl/jedwabne_163.html
      O zbrodniach popełnionej przez żydowska "partyzankę" na Polakach szerzej:

      www.naszawitryna.pl/jedwabne_705.html
      www.naszawitryna.pl/jedwabne_913.html
      www.naszawitryna.pl/jedwabne_857.html
      www.naszawitryna.pl/jedwabne_968.html
    • woywoy i Koniuchach 08.05.05, 14:03
      www.historycy.org/Zydowska_Zbrodnia_W-t4501.html
      • pypcinski Re: i Koniuchach 08.05.05, 14:58
        Koniuchy mają inną rocznicę.
        • gini Re: No coz zapalmy swieczke 08.05.05, 15:38
          I pomilczmy troche.Co nam zostalo?Moze dozyjemy, ze cos tam sie ruszy w IPN....
          Chociaz na razie czekaja nas lekcje o holocauscie Zydow, wiec napewno zabraknie
          czasu i pieniedzy na nauke naszej wlasnej historii.
          • dana33 Re: No coz zapalmy swieczke 08.05.05, 16:00
            wlasnie, gini, zlotko, zydzi to wogole nie byla historia polski.
            • stranger.pl Re: No coz zapalmy swieczke 08.05.05, 16:16
              Złotko Żydzi to również historia Polski (także czarna za sprawa Żydów) a dziś
              IPN większość swojej uwagi poświęca zagładzie Żydów (mniejszości wyznaniowej w
              Polsce) nie mając już sił i środków na wyjaśnienie np. zbrodni dokonywanych na
              Polakach popełnianych przez Żydów - np. Naboliki. Koniuchy, Brzostowa Mała etc
              czy zbrodniach dokonywanych przez Ukraińców na Polakach na Wołyniu i Małopolsce
              Wschodniej.
              Niektórzy się pytają co jest grane i czy oświadczenie złozone swego czasu przez
              p. Kieresa, że wstydzi się swojej tożsamości (jestem Żydem) nie ma na to wpływu?
              • stranger.pl Re: No coz zapalmy swieczke 08.05.05, 16:20
                Oj miało być: "że nie wstydzi się swojej tożsamości" sorry za przekręcenie słów
              • eres2 Re: No coz zapalmy swieczke 09.05.05, 01:23
                Stranger: Niektórzy się pytają co jest grane i czy oświadczenie złozone swego
                czasu przez p. Kieresa, że wstydzi się swojej tożsamości (jestem Żydem) nie ma
                na to wpływu?

                eres: Proszę przytoczyć pełne brzmienie owej rzekomej deklaracji prof. Kieresa
                i podać kiedy i gdzie została przez profesora wygłoszona/zamieszczona. Wyjaśnij
                też proszę, co znaczy stwierdzenie zawarte w nawiasie w powyższym Twoim zdaniu.
                • stranger.pl Re: No coz zapalmy swieczke 09.05.05, 01:45
                  ?
                  A co cię tak to ubodło - czy bycie Żydem to cos wstydliwego?
                  Nie pamiętam już dokładnie tego wywiadu - bodajże było to zamieszczone
                  w "Rzepie" i wynikło z jego wspomnień o dzieciństwie - pytasz się co jest w
                  nawiasie - jego stwierdzenie, przecież nie moje.
                  Gdybyś spytał się również np. skąd wiem że J. Urban to również Żyd to miałbym
                  problem, nie pamiętam gdzie czytałem jego wyznania na ten temat, może w
                  jego "Nie" (?), choć czytałem i pamiętam. Nie archiwizuję takich info.

                  To ciekawe - wątek dotyczy zbrodni na Polakach na Kresach a ty się zajmujesz
                  ubocznym tematem i p. Kieresem.
                  Tropiciel "antysemityzmu" zawsze czujny?
                  • ale-jajaja Re: No coz zapalmy swieczke 09.05.05, 03:12
                    To jest 8 zmysł - nie wiedziałeś o tym oni się z tym rodzą. Nie mogą darowć
                    polakom, że hitler ich wziął pierwszych na tapetę a nie nas... to że my byliśmy
                    następni w kolejce nic dla nich nie znaczy. .... a poza tym to jest teraz duży
                    biznas ... you know holo...
                  • eres2 Re: No coz zapalmy swieczke 09.05.05, 23:01
                    Przyznać trzeba, że jesteś wyjątkowo zdolnym uczniem Bubla. Przypisywanie
                    żydowskiego pochodzenia osobom uznanym przez niego za swoich wrogów, jest
                    niezmienną metodą Twojego mistrza.
                    • stranger.pl Re: No coz zapalmy swieczke 09.05.05, 23:26
                      ?
                      Czepiasz się, że powtarzam coś co p. Kieres publicznie powiedział o sobie.
            • pypcinski Słuchajcie, proszę Was -------- 08.05.05, 16:21
              wstrzymajcie się od wymiany tych uprzejmości. Przynajmniej na tym wątku. Gini, Dana, Stranger - proszę Was.
    • tkuprian No to jesteś mój ziomal. 09.05.05, 23:14
      Od odojcowskiej patrząc strony.

      Pozdrowienia!
      • pypcinski Re: No to jesteś mój ziomal. 10.05.05, 03:28
        Jak tak, to pamiętaj, żebyś się tu zachowywał przyzwoicie.

        W naszych stronach to była norma.
    • olewin historię piszą na nowo rosjanie i żydzi .. 10.05.05, 00:13
      taka prawda ..
      nie powinniśmy pozostawać bierni zwłąszcza kiedy przemilcza się zbrodnie na
      Polakach w imię poprawności politycznej ....
    • remekk Niejaki Chaim Lazar jeszzce niedawno chwalił się . 10.05.05, 07:47
      ...swoim "bohaterstwem" podczas masakry w Nalibokach ... .
      • pypcinski Re: Niejaki Chaim Lazar jeszzce niedawno chwalił 10.05.05, 07:56
        Nie myl faktów. Ch. L. to bohater akcji bojowej w Koniuchach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka