stranger.pl
17.05.05, 18:27
"...Nie chodzi nawet o to, że 97% tego państwa leży w Azji. Wartością
fundamentalną jest kultura, a nie geografia. Być Europejczykiem, to
przynależeć do kultury europejskiej, zachodniej, łacińskiej – nazwa jak kto
woli – a nie leżeć w Europie. Europa to imię greckiej boginki. A więc
Europejczykiem jest ten, kto jest spadkobiercą greckiej kultury, ten kto jest
spadkobiercą Platona i Arystotelesa, Fidiasza i Praksytelesa. Europa to także
katolicyzm i spuścizna kulturowa, którą stworzył Rzym. Ateny i Rzym to nasi
rodzice. Jesteśmy ludźmi, jesteśmy Europejczykami dzięki przynależności do
tej spuścizny; jesteśmy Europejczykami na tyle tylko, na ile do tej spuścizny
przynależymy. Turków możemy prywatnie lubić i cenić, ale to nie są ludzie
wychowani na pojęciach filozoficznych Akademii i na logice Liceum; to ludzie,
którym obce jest credo Kościoła i podstawowe pojęcia prawa rzymskiego. Turcy
to ludzie przemili, ale barbarzyńcy, synowie Mahometa i kuzyni Tamerlana;
mogą z szacunkiem patrzyć na nasze gotyckie katedry i czytać nasze uczone
teksty. (...)
www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=501