Dodaj do ulubionych

Wot i amierika :(

14.06.05, 23:20
W Ameryce wszystko musie byc najwieksze, najpotezniejsze, powalac z nog
wrazeniem, przywalac ogromem i w ogole zapierac dech w piersiach. No to temu
dziecku zaparlo az za dobrze:

www.msnbc.msn.com/id/8214870/
4-year-old dies after riding Disney attraction
Controversy not new for $100 million 'Mission: Space' ride
Disney's 'Mission: Space' ride at Walt Disney World Resort in Lake Buena
Vista, Fla
Disney
The Mission: Space ride at Walt Disney World Resort in Lake Buena Vista, Fla.,
takes guests on a pulse-racing journey.

The Associated Press
Updated: 1:14 p.m. ET June 14, 2005

LAKE BUENA VISTA, Fla. - A 4-year-old boy died after passing out aboard Walt
Disney World’s “Mission: Space,” a ride so intense that it has motion sickness
bags and several riders have been treated for chest pain.

Daudi Bamuwamye died Monday afternoon on the attraction, which simulates a
rocket launch and trip to Mars.

The Orange County Sheriff’s office said the boy met the minimum 44-inch height
requirement for the ride at the Epcot theme park, which uses centrifugal force
to simulate twice the normal force of gravity.

An autopsy was expected later Tuesday to determine the cause of the boy’s death.

Boy was rigid, then limp
Officials said the boy, from Sellersville, Pa., was on the ride with his
mother, Agnes, and a sister.

During the ride, the mother noticed that Daudi’s body was rigid and his legs
were stretched straight out. She told detectives that she thought he was
frightened so she took his hand.

“When the ride ended, the victim was limp and unresponsive in his seat,”
according to a sheriff’s office report.

Paramedics tried to revive him, but he died at Celebration Hospital.

The $100 million ride, one of Disney World’s most popular, was closed after
the death but was reopened Tuesday after company engineers concluded that it
was operating normally.

Motion sickness bags
In 2003, Disney began placing motion sickness bags in the ride.

During an eight-month period in 2003-04, six people over age 55 were taken to
hospitals for treatment of chest pain and nausea after riding “Mission:
Space,” though none of them was found to have any serious problem.

At that time, it was the most hospital visits for a single ride since
Florida’s major theme parks agreed in 2001 to report such problems to the
state Department of Agriculture and Consumer Services. Updated figures were
not immediately available.

One other death was reported at Disney World this year. A 77-year-old woman
who was in poor health from diabetes and several ministrokes died in February
after going on the Pirates of the Caribbean ride at the Magic Kingdom. A
medical examiner’s report said her death “was not unexpected.”

Warning signs
Signs warn visitors about the intensity of the “Mission: Space” ride.

“For safety you should be in good health, and free from high blood pressure,
heart, back or neck problems, motion sickness or other conditions that can be
aggravated by this adventure,” one sign on view last year said. Signs also
warn pregnant women not to go on the ride.

Florida’s major parks are not directly regulated by the Department of
Agriculture; state law exempts large, permanent amusement parks that have
their own inspectors from state oversight. But the parks agreed to share
safety information in 2001.

Disney officials said in a statement after the boy’s death that they were
“providing support to the family and are doing everything we can to help them
during this difficult time.”


Swoja droga CO ZA DEBIL zabiera 4-letnie dziecko na cos takiego!!!!


------------------------------------------------------
There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
be a Good Man.

Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
bycie Dobrym Czlowiekiem.
Obserwuj wątek
    • chestburster Zginal jeden a milionowi nic sie nie stalo.... 14.06.05, 23:27
      ot nieszczesliwy wypadek i tyle....
      • thannatos Re: Zginal jeden a milionowi nic sie nie stalo... 14.06.05, 23:38
        "During an eight-month period in 2003-04, six people over age 55 were taken to
        hospitals"
        "At that time, it was the most hospital visits for a single ride"

        To ma byc zabawa, a nie ryzyko na granicy smierci. Moze od razu zafundowac im
        wszystkim skoki bunjee i z paralotnia z Sears Tower? I tez zabrac na to 4-letnie
        dzieci?

        Ja rozumiem, ze ktos lubi "extreme sports", ale zeby zaraz ladowac to w wesole
        miasteczko? Jak im sie nudzi - Irak czeka, beda mieli az nadmiar doznan
        ekstremalnych.

        PS. Nie umiejsza to winy rodzicow - ladowanie 4-letniego dziecka ze skutkiem
        smiertelnym na cos takiego powinno sie zakonczyc ich wiezieniem. A zamiat tego
        pewnie ich adwokaci wyciagna fortune od Disney'a.... Wot, i Amierika....

        ------------------------------------------------------
        There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
        be a Good Man.

        Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
        bycie Dobrym Czlowiekiem.
        • manny_ramirez thannatos 14.06.05, 23:40
          moj corka tym jechala i nic jej nie bylo. Zdarzaja sie przeciez tragiczne
          wypadki, czy od razu trzeba z tego robic antyamerykanska hucpe
          • thannatos Re: thannatos 14.06.05, 23:49
            Antyamerykanska? To juz nawet slowa krytyki powiedziec nie mozna, zeby nie
            zostac posadzonym o ANTYAMERYKANIZM? Co, ma mi sie w tym kraju WSZYSTKO podobac????

            Owszem lubie tu sok pomaranczowy, lody, homary, krajobrazy, usmiechanie sie
            ludzi na ulicach, brak wscibskosci i jeszcze kilka innych rzeczy. Ale
            przypadkiem ich mania wielkosci i bardzo nasilona tendencja, aby sie "napchac,
            az sie czlowiek ze.ra" (odnoszaca zreszta sie nie tylko do jedzenia), co oni
            okreslaja "life to the fullest" - jakos mi nie lezy. Wiec jazda za 100 mln
            dolarow konczaca sie wizyta w szpitalu, a czasem, jak widac smiercia,
            niezupelnie mnie nie podnieca. Wole jogging po lesie lub na plazy.

            ------------------------------------------------------
            There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
            be a Good Man.

            Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
            bycie Dobrym Czlowiekiem.
            • manny_ramirez sorry, my bad;) 15.06.05, 00:33
              ale do tego wniosku doprowadzilo mnie to zdanie=============

              W Ameryce wszystko musie byc najwieksze, najpotezniejsze, powalac z nog
              wrazeniem, przywalac ogromem i w ogole zapierac dech w piersiach.
              • thannatos no problem :) n/t 15.06.05, 01:42


                ------------------------------------------------------
                There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
                be a Good Man.

                Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
                bycie Dobrym Czlowiekiem.
    • i-love-2-bike Re: Wot i amierika :( 15.06.05, 01:50
      wiesz mi sie wydaje,ze niestety ale ludzie u nas maja dosyc prymitywne
      zachcianki.w koncu po jaka cholere jedziesz do tych zatloczonych lunaparkow z
      takimi maluchami. ja odpieralam ataki moich kolezanek amerykanek i nigdy
      dzieciakow nie bralam do tych "six flags" i etc. potem jezdzili ze szkolami
      przezyli,teraz jak pojechali z kolegami do Disneylandu to mowili,ze to szmira i
      dobrze. w koncu dzieciakom trzeba gust ksztaltowac a nie poddawac sie tej
      idiotycznej fali przecietnosci,ktora cie otacza wszedzie. wypadki zdarzaja sie
      wszedzie,ja sama nigdy bym w takie g.. nie weszla,po co pchac w cos takiego
      dzieciaka.
      • thannatos swiete slowa pani dobrodzijko 15.06.05, 02:46
        toz to samo wlasnie prawie :)

        Tak wlasnie sobie patrze na mojego syna (5 lat), ktory spi obok w lozku i
        zastanawiam sie, jak trzeba bys po.ranym, zeby takie dziecko ciagnac na atrakcje
        w stylu rollercoaster....

        ------------------------------------------------------
        There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
        be a Good Man.

        Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
        bycie Dobrym Czlowiekiem.
        • manny_ramirez Re: swiete slowa pani dobrodzijko 15.06.05, 03:02
          moja corka od malosci uwielbia wszelkie zabawy tego typu, nie mozna jej odmowic
          jak zobaczy rollercoastera

          czy slyszlescie cos o tolernacji?

          ale widac ja jestem po.ranym
          • de_oakville Re: Antyamerykanizm? 15.06.05, 03:26

            >Owszem lubie tu sok pomaranczowy, lody, homary, krajobrazy, usmiechanie sie
            >ludzi na ulicach, brak wscibskosci i jeszcze kilka innych rzeczy. Ale
            >przypadkiem ich mania wielkosci i bardzo nasilona tendencja, aby sie "napchac,
            >az sie czlowiek ze.ra" (odnoszaca zreszta sie nie tylko do jedzenia), co oni
            >okreslaja "life to the fullest" - jakos mi nie lezy.

            Manie wielkosci maja zazwyczaj wszyscy, ktorzy aktualnie czuja sie "Number One"
            lub zglaszaja pretensje do takiej roli. Jak porownamy rozne manie wielkosci
            znane z historii (np. radziecka mania wielkosci z okresu wojujacego komunizmu,
            okazywana takze wobec krajow satelitarnych, albo niemiecka mania wielkosci i
            nadczlowieczenstwa z okresu II-giej wojny swiatowej, obie znane w Polsce jak
            "zly szelag"), to dojdziemy do wniosku, ze amerykanska mania wielkosci jest
            jeszcze stosunkowo znosna. Mozna na nia oczywiscie narzekac, ale pewnie nie
            znalazlby sie nikt, kto by chcial zamienic obcowanie z ta mania na tamte dwie
            lub japonska z okresu wojny. Kiedy decydowaly sie losy podczas II-giej wojny
            swiatowej innej mozliwosci nie bylo - "number one" mogl wylonic sie tylko z tego
            grona. Wylonil sie lepszy, co nie znaczy idealny. Poplecznicy tych innych
            staraja sie jednak ciagle pod(.)rywac ten fakt.
          • thannatos Re: swiete slowa pani dobrodzijko 15.06.05, 16:00
            manny_ramirez napisał:

            > moja corka od malosci uwielbia wszelkie zabawy tego typu, nie mozna jej odmowic
            >
            > jak zobaczy rollercoastera
            >
            > czy slyszlescie cos o tolernacji?
            >
            > ale widac ja jestem po.ranym

            No, jesli Twoja corka ma 4 lata, to niestety podpadasz pod moja prywatna
            definicje. Ale jesli jest nastolatka - to juz jej wola - jestem tolerancyjny. ":P

            ------------------------------------------------------
            There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
            be a Good Man.

            Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
            bycie Dobrym Czlowiekiem.
            • manny_ramirez Re: swiete slowa pani dobrodzijko 15.06.05, 17:58
              ma 6 wiec wyglada ze jestem , trudno sie mowi i zyje dalej;)
              • biedronka24 a na jakim instrumencie gra bo mnie zaciekawiles 16.06.05, 18:14
                - powiesz?
        • i-love-2-bike Re: swiete slowa pani dobrodzijko 15.06.05, 17:49
          thannatos napisał:

          > toz to samo wlasnie prawie :)
          >
          > Tak wlasnie sobie patrze na mojego syna (5 lat), ktory spi obok w lozku i
          > zastanawiam sie, jak trzeba bys po.ranym, zeby takie dziecko ciagnac na atrakcj
          > e
          > w stylu rollercoaster....
          >
          > moge dac tobie i innym tylko jedna rade dzieciaki trzeba kontrolowac i
          pokazywac co dobre i madre od malego,bo potem na to jest za pozno. w tym kraju
          jest tak wiele atrakcji dla mniejszych dzieci jak wspaniale Science
          centers,gdzie mozna wszystko dotykac lapami,wspaniale parki,organizacje
          sportowe,programy muzyczne i 100 innych oraganizacji,gdzie male dziecko ma fun a
          zarazem jest to inteligentne i pouczajace co robi. chodzenie do lunaparkow
          zostawmy tym mlotom,zo to za fun uwazaja wycieczke do McDonalds aby podjesc
          special of the day. ja nigdy w zyciu w zadnym lunaparku nie bylam bo bym sie
          zanudzila na smierc a kazdemu zycze,zeby jego dzieciaki byly takie udane jak moje:))
    • aaki no to pewnie będzie niezłe odszkodowanie 15.06.05, 16:05
    • kecawy Re: Wot i ami 15.06.05, 18:01
      Toć tak było w ZSRR jesli mnie pamięc nie myli

      pozdrawiam kecaw
      • i-love-2-bike Re: Wot i ami 15.06.05, 18:09
        kecawy napisał:

        > Toć tak było w ZSRR jesli mnie pamięc nie myli
        >
        > pozdrawiam kecaw

        no nie tylko lunaparki byly wszedzie,tylko nie takie ambitne jak nasze
        plastykowe cudenka:))
        • kecawy Re: Wot i ami 16.06.05, 18:01
          E... ja bywałem w Sowieckim Sojuzie i wiem iż było tam może i biednie ale
          wszystko mieli największe

          upierający się przy swoim zdaniu kecaw
    • thannatos Fun goes on 13.07.05, 12:25
      www.msnbc.msn.com/id/8554959/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka