Dodaj do ulubionych

"Le Figaro": Polski kierowca, współczesny niewo...

20.06.05, 12:23
150 euro za miesiąc?
Obserwuj wątek
    • gresiek niech ktos sprawdzi oryginalne wyd "Le Figaro" 20.06.05, 12:29
      czy rzeczywiscie za 150 na miesiac czy moze 150 na tydzien? bo jakos pap-owi
      nie wierze...
      • eva15 Re: niech ktos sprawdzi oryginalne wyd "Le Figaro 20.06.05, 12:34
        raczej na tydzien, ale w sumie to i tak b. malo.
        • kilpikonna Re: niech ktos sprawdzi oryginalne wyd "Le Figaro 20.06.05, 12:35
          Sprawdziłem - niestety wszystko się zgadza. Stoi jak wół, że na miesiąc.
          • em.em.em Re: niech ktos sprawdzi oryginalne wyd "Le Figaro 20.06.05, 12:40
            mysle, ze 150€ jest wynikiem bledu w trakcie pisania/korekty artykulu, albo
            celowym dzialaniem, zeby wygladalo bardziej dramatycznie.
            • davidmors Jeśli to news z GW - to sprawdzenie konieczne ! 20.06.05, 16:13
              Czuwaj czytając Gazetę Wyborczą, jeśli nie chcesz znaleźć się w malinach.
              • pan_pndzelek Ha, ha... w ramach walki z "wyzyskiem"... 20.06.05, 17:05
                Ha, ha... w ramach walki z "wyzyskiem" polskich kierowców prowadzonej przez
                francuskich socjalistów pod hasłami równości, wolności i czego tam jeszcze
                lewactwo nie wymyśli od teraz polscy kierowcy NIE BĘDĄ MIELI PRACY W OGÓLE...

                Swoją drogą te 150 ojhro na miesiąc to typowo lewacko-francuskie łgarstwo ale
                tak czy inaczej to czemu za sprawę biorą się francowate tfu związkowcy
                skoro "wyzysk" ma miejsce WE WŁOSKIEJ FIRMIE NA WŁOSKICH CIĘŻARÓWKACH?

                Lewacy! Przestańcie "zbawiać" świat... on się zbawi bez was... i to lepiej...
                • lolo11 Re: Ha, ha... w ramach walki z "wyzyskiem"... 20.06.05, 17:20
                  Bardzo proste. Jezdza po francuskich drogach i na francuskich drogach sieja
                  zgroze bedac 20 godzin za kolkiem
          • eva15 dziennikarze sa niechlujni 20.06.05, 13:07
            kilpikonna napisał:

            > Sprawdziłem - niestety wszystko się zgadza. Stoi jak wół, że na miesiąc.

            Dziennikarze sa niechlujny, a im gorszy news - tym lepszy
            • kamilar Re: dziennikarze sa niechlujni 20.06.05, 13:11
              Też nie wierzę, żeby to była tak niska kwota, w Polsce na Tirach da się więcej
              zarobić.
              • eva15 Re: dziennikarze sa niechlujni 20.06.05, 13:14
                kamilar napisał:

                > Też nie wierzę, żeby to była tak niska kwota, w Polsce na Tirach da się więcej
                > zarobić.

                Znam dane z Niemiec, wiec tez nie wierze. Tutaj polski kierowca zarabia ca.
                500-600 €/miesiecznie. Francja placi nieco gorzej ale mysle, ze roznice sa male.
                • szemor Re: dziennikarze sa niechlujni 20.06.05, 13:22
                  Nie chodzi o fakty, tylko o propagande na rzecz "harmonizacji przepisow" -
                  czyli walke z konkurencja za pomoca przepisow.
        • wilczysko1 Kolejny Wielki Sukces na XXV Rocznicę Etosu, to 20.06.05, 14:34
          niepodważalne osiągnięcie NSZZ "S" w procesie upodlania ludzi pracy. Gratulacje
          dla Panów Przewodniczących Tego Wielce Zasłużonego Związku.
          • zachary34 głupek 20.06.05, 16:08
            Oczywiście lepiej zeby zarabiali 20$/miesiąc nie mieli paszportów a z kazdego
            wyjazdu za granicę musieli się tłumaczyć SB przy zdawaniu paszportu? Nie mówiąc
            już o takim drobiazgu jak spodnei wranglera i balonówka - tylko z peweksu,
            mięso, cukier, mąka, wódka na kartki (oczywiscie żeby nei przytyli), a
            samochód, lodówka itp na talony dla zasłużonych towarzyszy jedynie?
            Pewnie jesteś starym komuchem któremu się nudzi na dostatniej emeryturze.
            Zważ co z tym państwem zrobiło twoje złodziejskie SLD które tak się trzyma
            kurczowo stołków że nikt nie może być pewien kiedy będą wybory i jakie
      • azx Faktycznie wypisali w le Figaro te bzdury. To 20.06.05, 14:07
        krecia robota.
      • pogromca_mrowek "Le Figaro" To jakis franc-brukowiec??? 20.06.05, 20:56
        Kto to wymysla??? 150 euro?
        Sa granice absurdu i chyba tylko wsioki z Francji, fryzjerzy i sklepowe sa w stanie uwierzyc ze jacys dzikusi ze Wschodu pracuja za 150 euro na m-c.
        Kierowca TIRa to czlowiek cokolwiek lepiej kumaty niz zwykly kierowca i nie musi pracowac za 600zl na m-c.
        Pewnie było 1500 ale zeby bardziej zaszokowac czytelnikow bruknikarz (dziennikarz brukowca) wpisał 150, a co tam, jutro małym druczkiem napisze sie ze miało byc 1500.
    • eva15 rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 12:33
      Wiele jest tez przypadkow, gdzie pozornie nie ma uchybien. Mam znajmomych,
      ktorzy wyjechali kilka m-cy temu do GB.Jest to para oboje po ekonomii, pracuja
      w osrodku wypoczynkowym i wykonuja proste prace, od "dziewczyny do
      wszystkiego" poprzez "ambitne" wklepywanie danych do komputera. Dostaja 6
      funtow/godz.za 8 godz. pracuja ok. 10-11 dziennie. Anglia jest b.droga,
      mieszkaja wiec w SZESC osob w malutkim apartamencie, zero zycia osobistego,
      zero rozrywek. Na proby porozmawiania o podwyzce szef zbyl ich krotkim "mam w
      czym wybierac". Sami mowia, ze czuja sie jak wspolczesni niewolnicy.
      W Niemczech, wykryl niedawno Spiegel, pracownicy z Polski (rzeznicy) byli
      trzymani po kilku w kontenerach, pracowali po kilkanascie godz. za ulamek
      placy niemieckiej. Zorganizowala to polska firma we wspolpracy z niemiecka.

      Polski rzad sie cieszy, ze moze wypychac obywateli na zachod na roboty, a
      sobie przypisywac spadek bezrobocia w kraju, walczy wiec o dalsze poluznienie
      rynku pracy w EU.

      Po co walczyc z bezrobociem, skoro mozna bezrobotnych usunac z ich wlasnego kraju.
      • ciotka_zenobia Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 12:50
        > Jest to para oboje po ekonomii, pracuja
        > w osrodku wypoczynkowym i wykonuja proste prace, od "dziewczyny do
        > wszystkiego" poprzez "ambitne" wklepywanie danych do komputera. Dostaja 6
        > funtow/godz.za 8 godz. pracuja ok. 10-11 dziennie. Anglia jest b.droga,
        > mieszkaja wiec w SZESC osob w malutkim apartamencie, zero zycia osobistego,
        > zero rozrywek. Na proby porozmawiania o podwyzce szef zbyl ich krotkim "mam w
        > czym wybierac". Sami mowia, ze czuja sie jak wspolczesni niewolnicy.

        Niewolnik to taki, ktory od pracodawcy odejsc nie moze, chocby chcial a jezeli
        odejdzie to go policja bedzie scigac.

        Twoich znajomych nikt u tego pracodawcy na sile nie trzyma. Moga odejsc i
        wrocic do Polski, gdzie jako wybitni ekonomisci dostana od reki dobrze platna
        prace zgodna z wyksztalceniem.

        Ciotka Zenobia
      • lucases Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 12:51
        a ja wyjechalem do GB i pracuje jako stock controller w dynamicznej stacji
        telewizyjnej. zarabiam tyle ile moge na moim poziomie, czyli 21K rocznie po
        podatku. Angielski znam biegle, zanim tu przyjechalem mialem doskonale
        rozpoznany rynek pracy.
        I najwazniejsze. W zyciu jako osoba z wyzszym wyksztalceniem nie zgodzilbym sie
        na zatrudnienie jako "chlopak od wszystkiego"!! To jest problem Polakow w UK.
        Dlaczego, do cholery biora te gowniane prace mimo, ze maja BARDZO wysokie jak
        na UK kwalifikacje??!!!! Niech sie potem nie dziwia, ze im potem szef mowi, ze
        ma w czym wybierac. Bo ma. Jest tu masa niewyksztalconych i nielegalnie
        pracujacych ludzi. Jesli sie ktos SAM zgadza na taki poziom to niech sie nie
        skarzy.
        I zeby nie bylo, ze jest rozowo. Tej pracy szukalem okolo 5 miesiecy. Przed nia
        pracowalem jako:
        specjalista ds logistyki u importera Zywca(w Londynie) - praca ze "Sciany
        Placzu"
        care assistant dla starszej pani :) pomagalem jej robic zakupy i pranie itd.
        przez miesiac nie mialem pracy i jadlem chleb z maslem i makaron(dopoki mialem
        prad zeby go ugotowac)
        ALE wiedzialem czego chce i wiedzialem jakie sa tu realia.
        • eva15 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 13:06
          lucases napisał:
          > I najwazniejsze. W zyciu jako osoba z wyzszym wyksztalceniem nie zgodzilbym sie
          > na zatrudnienie jako "chlopak od wszystkiego"!! To jest problem Polakow w UK.
          > Dlaczego, do cholery biora te gowniane prace mimo, ze maja BARDZO wysokie jak
          > na UK kwalifikacje??!!!!

          Tylko i wylacznie dlatego, ze w Polsce oboje mieli TYLKO prace dorowcze,
          zarabiali razem jak dobrze poszlo ok. 1,5 zl, nie mogli wynajac mieszkania, a
          rodzicow maja beznadziejnie biednych. Nikt im wiec pomoc nie mogl. Siedli do
          internetu, znalezli to, co znalezli i wyjechali. Angielski znaja dobrze.
          • trelemorele Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:12
            ja tez nie mialem w PL lekko. przed wyjazdem rok na zupce ;) aplikowalem,
            szukalem,skladalem u kupa.
            i tak jak twoji znajomi siadlem do netu i pojechalem. praktycznie w ciemno. ale
            tak jak napisalem wiedzialem dokladnie czego chce i szukam.
            wiem, ze tu praca nie lezy na ulicy i tez trzeba jej poszukac. i jestem pewien,
            ze jesli dobrze poszukaja i beda aplikowac o prace na swoim poziomie to ja
            znajda. I niech nie szukaja w jobcentre bo tam cleaning, PA i data entry. Niech
            poszukaja w Michael Page International na przyklad. Ja naprawde nie robilem nic
            poza zarejestrowaniem sie we wlasciwych agencjach HH i odbieranie telefonow z
            propozyjami interview. Czasem wlazlem na net i sam wyslalem zgloszenie na co
            ciekawsze pozycje. Czesto potem i tak ktos do mnie dzwonil w sprawie takiej
            oferty. Tu jesli sie zarejestrujesz w HH to firma dla ciebie szuka pracy. Oni
            na tobie zarobia jak przejdziesz interview. Chetnie pomoge jesli chca.
            trzymam kciuki.
          • gregovski1 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:13
            Rozumiem, ze nie mogli znalezc nic w c a l e j Polsce? Ani w Wwie, ani w
            Krakowie, Poznaniu, Wroclawiu - nigdzie? Nic?
            Sporo przyjezdza tu ludzi bez jakiegokolwiek chocby pojecia czego i jak szukac.
            Myla mozliwosc pracy z tej pracy dostaniem. "Twoi" znaja jezyk - ale wierz mi,
            to ich pozytywnie wyroznia.
      • quisque Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 14:06
        jezeli ktos pisze ze zycie w Anglii jest drogie to niech sie głeboko nad tym
        zastanowi.Mieszkałem w Anglii przeszło rok czasu i zarabiałem miesiecznie 1300
        funtów.Jesli chodzi o zycie to jest ono zdecydowanie tansze jak w Polsce.
        Np,chleb w Angli mozna juz kupic za 0,19 funta,pytam sie wszystkich ze gdzie
        dostane chleb w Polsce za 0,19 złotego,albo frytki 2,5 kg za o,99 funta a w
        Polsce za te same musze zapłacic przeszło 7 złotych.I tak jest z wieloma
        produktami. Ale niestety Polacy zarabiajac w Funtach wszystko licza na złote i
        dlatego wydaje im sie ze ceny sa wysokie zapominajac ze za ta sama wypłate w
        Polsce nie stac by ich było w Polsce na nic.
        • kaszub25 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 14:40
          > jezeli ktos pisze ze zycie w Anglii jest drogie to niech sie głeboko nad tym
          > zastanowi.Mieszkałem w Anglii przeszło rok czasu i zarabiałem miesiecznie 1300
          > funtów.

          a w polsce byś zarabiał 900-1000 PLN


          > Jesli chodzi o zycie to jest ono zdecydowanie tansze jak w Polsce.
          > Np,chleb w Angli mozna juz kupic za 0,19 funta,pytam sie wszystkich ze gdzie
          > dostane chleb w Polsce za 0,19 złotego

          W centrum W-wy kupuje chleb po 1,10 PLN i jest to CHLEB, a nie to co tam (u
          angoli)jest oferowane pod tą nazwą i waży 5x mniej.

          >albo frytki 2,5 kg za o,99 funta a w
          > Polsce za te same musze zapłacic przeszło 7 złotych.

          czyli cena dość podobna...

          > I tak jest z wieloma
          > produktami. Ale niestety Polacy zarabiajac w Funtach wszystko licza na złote i
          > dlatego wydaje im sie ze ceny sa wysokie zapominajac ze za ta sama wypłate w
          > Polsce nie stac by ich było w Polsce na nic.

          ta,... tylko dlaczego moi znajomi od lat pracujący w anglii przyjeźdzają do
          polski leczyć zęby prywatnie?
          w polsce płacą 50-80PLN od zęba,a w twojej kochanej anglii ceny zaczynają się od
          100 funtów...

          • davidmors Jeśli szukasz antypolskiego artykułu, weź "Le Figa 20.06.05, 16:22
          • gregovski1 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 16:34
            Ja w Dublinie kupuje 1 chleb na tydzien. Wystarcza. Jest to "The Chleb" dla
            mnie - nie wata czy siano z marketow. 12 ojro, ale olbrzymi, smak niczym
            wiejski zytni z Kleparza krakowskiego.
            I - jak w UK - zycie tu jest tansze (procz wartosci nieruchomosci). Na reke mam
            tyle jednostek euro, co w PL miauem pln, 90% rzeczy jest przez to tansze
            (pinta Guinnessa w pubie 3.20 - kufel Zywca (mniej niz pinta) na Rynku Glownym
            6.00).
            Fakt, dentyste odwiedzam w Kraku - ale ze wzgledu na poziom uslugi, cena jest
            dla mnie drugorzedna.
            Cena frytek podobna? 0.99=7????? Przeciez nie wydaje tu polskich zarobkow!
            Komputer kosztowal mnie dwa m-ce odkladania - w kraju nie dosc ze ich prawie
            nie ma (Apple), serwis straszny, a cena na 18 m-ne raty.
            • kaszub25 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 16:52
              Dublin - fajne miasto, nawet teraz kilku kolegów moich tam pracuje.
              Ja jednak wolę pracować nadal na statku i zarobki wydawać w kraju.
              Bo mi praca na czarno w irlandii i mieszkanie w kilku w wynajętym mieszkaniu (by
              więcej odłożyć) nie bardzo odpowiada, za bardzo przypomina studenckie czasy.
              A większość Polaków w Irlandii czy UK nie oszukujmy się dostaje najniższe
              pensje. Fakt - zwykły robol żyje tam znacznie lepiej niż w w naszym kraju więc
              nie dziwię się, że tylu Polaków na stałe opuszcza Polskę
              • gregovski1 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:09
                ???na czarno...??? to da sie tu pracowac na czarno? Ciekawe, bo odkad jestesmy
                w Unii, to chyba tylko w shitty-job mozna znalezc brak legalizacji
                zatrudnienia. ?? mieszkanie w kilku...???
                Przepraszam Cie, ale to nie moj Matrix.
                Nie jestem tu, by odkladac za wszelka cene, kosztem pewnego poziomu potrzeb
                kulturalnych (wiekszych niz pub sobotnia noca, czy kino raz na miesiac),
                kosztem wygody mieszkania, czy tym bardziej kosztem poziomu pracy.
                Nie jestem ani robolem, ani tez szefem szefow - gdyby jednak bylo mi zle,
                zmienilbym to natychmiast. Najnizsza pensja? Coz, przy kazdym awansie staralem
                sie zorientowac jak wyglada placa na podobnym stanowisku w innych firmach. Nie
                jestem pod tym wzgledem krzywdzony. Na podatki nie narzekam, na ubezpieczenie i
                fundusz emerytalny wplyw mam sam, wiec...
                Rozumiem, ze mozesz znac inne spojrzenie na ten sam temat, ale wystrzegaj sie,
                prosze, generalizacji.
                Pozdrawiam.
                • kaszub25 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:28
                  oj da się, moi znajomi pracują na czarno...

                  nawet niedawno był reportaż o tym jak władze Irlandii walczą z zatrudnianium na
                  czarno obcokrajowców (nie tylko Polaków)
                  A mieszkanie w kilku to niestety smutna rzeczywistość, ludzie są do tego
                  zmuszeni bo jadą tam zarobić (czytaj odłożyć coś) i tak postępują moi znajomi w
                  Irlandii, UK, Niemczech, Holandii, USA...
                  I dokładnie jak piszesz ich jedyną rozrywką jest (w weekend przeważnie) kilka
                  piw w pubie...

                  Owszem, znam także kilka wyjątków - świetnie zarabiających (jak na tamte
                  warunki) Polaków w Niemczech, Londynie, Stanach - smutne, ale to są jednak wyjątki.
                  Zwykle jadą za granicę ludzie bez języka, zawodu i przede wszystkim kasy i
                  chwytają się pierwszej lepszej pracy bo muszą jakoś żyć.

                  Sam bym się przeniósł na stałe za granicę i pracował "na lądzie", ale już mam
                  rodzinę w kraju i związane z tym obowiązki(utrzymanie rodziny)
                  Nie narzekam, od czasu do czasu posiedzę kilka miesięcy na statku, pracuję co
                  prawda jakieś 12h dziennie - ale na statku poza pracą i snem nie ma i tak co
                  robić - odkładam całą pensję(porównywalną z dobrą pensją za granicą) bo nie
                  płacę za wyżywienie, mieszkanie itp
                  • gregovski1 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:46
                    Wiesz, jak na tutejsze warunki nie zarabiam wcale swietnie. Po prostu - mi
                    wystarcza. Mieszkanie kosztuje mnie niemalo - ale jest czyste, w dobrej
                    lokalizacji, samodzielne - owszem, moglbym poszukac pod tym katem oszczednosci,
                    ale - cos za cos, prawda? ktos kupuje w Tesco, wypelnia tym lodowke - ja wole w
                    Marks&Spencer - mniej, a lepiej, smaczniej, zdrowiej. Snobistycznie? Coz,
                    kazdemu wedlug potrzeb, nicht wah?
                    Po drugie - nie wydaje mi sie, by max ambicji (wieczory w pubie) kulturalnych
                    byl wina emigracji - jesli ktos nie przepada za czytaniem, nie szuka
                    interesujacych ofert, pokazow, spektakli, nie pomysli o wyjezdzie na weekend do
                    niesamowitych przeciez miejsc na tej wyspie - mysle, ze i w kraju nie byl
                    czestym bywalcem teatrow, klientem ksiegarn, zapalonym turysta.
                    Gdy zerkne na to, czego zaznalem, poznalem tu do tej pory - nie zaluje czasu tu
                    spedzonego. Cos zwiedzilem, cos przezylem, cos mam (jak mi przyjdzie pakowac te
                    ksiazki, setki fotografii, duperelki do kuchni, sypialni....:)) - kiedys
                    spojrze w przeszlosc i zobacze Irlandie jako jeden z etapow - nie zas jako
                    stracony (oprocz kasy na koncie) czas. Tego bym sobie nie darowal. Nie wszystko
                    da sie kupic, nie wszystko zamienic na "a, jeszcze jeden weekend nadgodzin za
                    poltorej stawki".
                    Mysle o Twym statku - czy te kilka miesiecy nie kosztowaloby mnie zbyt wiele w
                    kontaktach z rodzina, czy nie czulbym ze czas, w ktorym powinienem/chcialbym
                    byc z nimi juz mi drugi raz dany nie bedzie. Nie jest to w zadnym wypadku
                    krytyka - glosno pomyslalem o takiej opcji dla siebie.
              • trelemorele Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:25
                halo!!! jestesmy w EU... jaka praca na czarno?? ;)
                • kaszub25 Re: rynek pracy w EU dla Polakow 20.06.05, 17:31
                  relemorele napisał:

                  > halo!!! jestesmy w EU... jaka praca na czarno?? ;)

                  a podobnie jak w Polsce w Irlandii też są ludzie pracujący na czarno,
                  znam Niemców w Niemczech pracujących na czarno - a to też kraj UE
        • lolo11 0.19 to chyba za krome chleba! 20.06.05, 17:45
          Chyba, ze jest "Made in China"
          Jak sie nazywa ten sklep co sprzedaje chleb po takiej cenie.
    • ragnah 150 Euro? 20.06.05, 12:39
      Za 150 Euro? Bzdura. To w Polsce jako ochrona/parkingowy miałby więcej... Znowu francuska
      prowokacja.
    • k_r_m to jakieś brednie 20.06.05, 12:40
      150 euro za 20h pracy codziennie, to jakieś żarty, nawet w polsce nikt by się na
      to nie zgodził
    • homopolacus Re: "Le Figaro": Polski kierowca, współczesny nie 20.06.05, 12:42
      A polscy politycy ciesza sie z tego ze gdzies tam boja sie polskiego
      hydraulika .W normalnym kraju zaden polityk nie wysyla do pracy za granica
      swoich ziomkow . Bylby skompromitowany. Raczej dba sie o to aby sprowadzic
      prace do swojego kraju!!!
      • 2yoo4yoocorne2 Fakty prasowe,a rzeczywistosc... 20.06.05, 12:55
        Na te bzdure nie nabiora sie nawet kierowcy w Polsce.Zaden Slowak czy Polak nie
        ruszy palcem za granicami Polski za mniej niz 1000 euro miesiecznie.Np.w
        Londynie polscy kierowcy autobusow miejskich zarabiaja 400-500 funtow
        tygodniowo.Stowe mniej na vanach.Nawet ryksiarz w Londynie zarabia codziennie
        50 funtow,nie liczac napiwkow.Z tymi kierowcami w Le Figaro to jakas b.metna
        sprawa,bo za 150 euro,czyli 5 euro dziennie we Francji nie da sie przezyc,bo to
        ekwiwalent jednej kanapki i puszki piwa.Belkot.
        • eva15 Re: Fakty prasowe,a rzeczywistosc... 20.06.05, 13:55
          piszesz o czym innym. Polski kierowca w Londynie jest tam zatrudniony, tam
          chodzi codzien do parcy, tam mieszak i je. Czyli w sumie podane przez ciebie
          1000 €/miesiecznie to nedza.

          Kierowcy TIRow sa zatrudniani w Polsce albo najlepiej w Rumunii, oni tam zyja,
          mieszkaja i placa swe utrzymanie, a jezdza wg. stawek 500-600 €/miesiecznie. To
          i tak wiecej niz w firmie krajowej.
        • gregovski1 Re: Fakty prasowe,a rzeczywistosc... 20.06.05, 17:57
          hmmm, a ryksiarz w Dublinie przez sam weekend 300-400 ojro na reke (wlasnie
          przez dogadane napiwki)...
          i jak mu starczy pary, to w dni powszednie moze pracowac "normalnie"....
    • tersta JEST SIE TRAKTOWANYM TAK JAK SIE POZWOLI... 20.06.05, 12:58
      ..., dlatego te zachodnie debile nas wykorzystują. Wszyscy przyjezdżający do
      nas "specjaliści"-ex-patriots to po prostu zwykłe spady, niewygodne dla
      tamtejszych i dlatego, ratując ich przed bezrobociem, ich centrale przysyłają
      ich tutaj.
      Debile-jak to debile, zamiast się cieszyć, ze maj a jak przertwac, to sie
      jezszce tu wyżywają na miejscowych. Ale jednak wszystko przez to, ze IM NA TO
      POZWALAJA!
    • zenek2011 chyba powinno byc 1500 euro? 20.06.05, 13:09
      Za 150 euro nie da sie tam przezyc tygodnia....
    • szemor Re: "Le Figaro": Polski kierowca, współczesny nie 20.06.05, 13:19
      Najistotniejsza jest informacja w ostatnim zdaniu: nie chodzi o obrone biednych
      Polakow, tylko o administracyjne wykonczenie niewygodnej konkurencji, ukryte
      pod haslem "harmonizacji".
    • 2yoo4yoocorne2 Stefcia04 gotuj kartofle/blog/com/bialorus 20.06.05, 13:33
    • michal00 Te 150 euro pewnie mieli na umowie, a naprawde 20.06.05, 13:53
      "pod stolem" dostawali wiecej. W ten sposob oszczedza sie na skladkach i
      podatku.
      • gregman77 nie pod stolem, tylko w dietach... 20.06.05, 13:58
        wszystko legalnie..u nas tez tirowcy maja 500zl na umowie, a 10x tyle dostaja w
        dietach...
        • michal00 Re: nie pod stolem, tylko w dietach... 20.06.05, 14:03
          Fakt. Najnizsza dieta wg polskich przepisow to ok. 40euro/dzien. Dochodza do
          tego ryczalt za nocleg min. 10 euro. Przez miesiac maja z tego 1500 euro bez
          podatkow i skladek.
        • faklapolis PRZEDRUK ORGINALNY Z LE FIGARO... 20.06.05, 14:07
          TAAAA...
          niby sie zgadza z orginalem, lecz to pic na wode...
          z umow zwiazkowych francuskich kierowcow wiem ze polscy tirowcy dopieprzaja i
          owszem jak murzyni za nie mniej niz piec setek na trasach dalekobierznych!!
          kontrole sa takie na peagea'ch ze nie ma szans na przekroczenie limitu godzin!!
          Znowu kolejna wierszowka majaca zrobic z polakow biedakow najgorszej
          kategorii.Ta banda komunistow nigdy nie spocznie!!!
          • faklapolis Re: PRZEDRUK ORGINALNY Z LE FIGARO...cd 20.06.05, 14:27
            Après le désormais célèbre plombier polonais, le chauffeur routier polonais ?
            Les gendarmes de la Verpillière, en Isère, viennent de découvrir que des
            chauffeurs des pays de l'Est, principalement polonais, employés par un
            transporteur italien, roulaient jusqu'à 20 heures par jour pour un salaire d'à
            peine 150 euros par mois, sans repos hebdomadaire ni vacances.


            Un des dirigeants de l'entreprise a été mis en examen par un juge de Vienne
            (Isère) et écroué pour «complicité de faux et usage de faux, mise en danger de
            la vie d'autrui et soumission d'une personne vulnérable à des conditions de
            travail inacceptables avec la dignité humaine».


            Tout commence le 19 février, lors d'un contrôle de routine des gendarmes du
            peloton autoroutier de la Verpillière à un péage de l'A 43, entre Lyon et
            Grenoble. Le chauffeur polonais d'un semi-remorque immatriculé en Italie est
            incapable de fournir le moindre disque pour justifier de son temps de conduite.


            Placé en garde à vue pour «obstacle au contrôle des conditions de travail dans
            le transport», l'homme va finir par avouer que son employeur, basé dans la
            région de Turin, lui demande de conduire 20 heures par jour pour 150 euros par
            mois. En cas de contrôle, les chauffeurs doivent présenter une fausse
            attestation de congés produite par l'entreprise.


            Conscient de la gravité de cette affaire, le procureur de Vienne, Franck
            Rastoul, ouvre une information judiciaire. Après quatre mois d'investigations,
            les enquêteurs vont passer à l'action. Dans la nuit du 7 au 8 juin dernier, 200
            gendarmes, appuyés par un hélicoptère, vont participer à une opération
            spectaculaire : l'interception de tous les camions de la société italienne
            Gae.tra qui traversent la région Rhône-Alpes. Quinze poids lourds au total sont
            stoppés sur différents axes. Leurs chauffeurs polonais et slovaques vont
            confirmer les premières déclarations faites en février par leur collègue.
            Poussés à travailler en continu, ils ne peuvent voir leur famille que tous les
            trois mois.


            «C'est de l'esclavage moderne, explique le procureur Franck Rastoul. Ces
            chauffeurs étaient exploités dans des conditions indignes. Originaires des pays
            de l'Est, ils devaient accepter, parfois contraints et forcés, des conditions
            de travail choquantes.» Des conditions qui sont également «un danger pour
            autrui, souligne le magistrat, car avec des temps de conduite de près de 20
            heures, les risques d'accident sont énormes.»


            Les chauffeurs de Gae.tra, qui n'ont pas fait l'objet de poursuites, étaient
            contrôlés à distance par leur patron via un système GPS. Un des dirigeants de
            la société s'est présenté de lui-même au parquet de Vienne pour tenter de
            récupérer les quinze camions confisqués par la justice. Il ne pensait sans
            doute pas qu'il finirait en prison.


            Les syndicats de transporteurs routiers ont saisi l'occasion pour demander une
            harmonisation de «la législation au niveau européen afin d'éviter de tels abus

            co znaczy ze, zatrudnieni przez przedsiebiorce wloskiego, kierowcy pochodzenia
            ze wschodu w wiekszosci pochodzenia polskiego,jezdzili do 20-u godzin na dzien
            za wyplate o wysokosci 150 euros na miesiac, bez odpoczynku tygodniowego oraz
            wakacji!!
            19lutego podczas rutynowej kontroli na autostradzie, kierowca polski nie byl w
            stanie pokazac zadnego dysku stwierdzajacego ilosc przejechanych godzin.
            Mezczyzna ten przeznal ten podczas przesluchania ze jego szef kazal mu pracowac
            20-a godzin za tak niska wyplate a w razie kontroli pokazac zaswiadczenie o
            urlopie!!!
            blablablablablabla

            ludzie przeciez to trzeba y byc pierwszym naiwnym zeby zgodzic sie jechac
            ciagnikiem siodlowym bez dysku pomiedzy kilkoma panstwami majac jeszcze
            zaswiadczenie o urlopie jako jedyny dokument!!o urlopie!!!
            co za kretyni te pismaki z le figaro i jeszcze ro bia wiekszych idotow z
            naszych kierowcow!!i wogola z polskiego narodu a ta wybiorcza jeszcze to
            pochwala!!!
            echhhhh
          • davidmors Re: Le Figaro jest równie koszerne jak Gazeta Wybo 20.06.05, 16:15
    • nikola_piterski2 Tanim kosztem do UE? Szczesliwej drogi, Ukrajno! 20.06.05, 14:35
      Bylem prostakiem, ze oddal 2 clopcom z Charkowu wiecej niz 3.000 dolcow za
      odnowienie mieszkania za 3 tygodnia? Nastepnym razem najmuje pare Polakow!
    • zygfryd.okrutny Upodlenie niewolnictwem 20.06.05, 14:45
      jest domena anglo-amerykanskich warunkow pracy, jak widac Polacy szybko pojeli ta lekcje, pracownaia dla kogos za miche zupy i morde w kubel. Nie do takiej Europy wstapiliscie!!! Tu sa zwiazki zawodowe i prawa pracownicze!!!
      Swoja drogha jak moze upasc czlowiek, pracujacy dla wyzyskiwacza za 150 Euro, po 20 godzin dziennie. Jak dlugo to moze trwac, te niewolnicze bomby na drogach, zagrazajace zyciu obywateli Unii.
    • aveon Re: "Le Figaro": Polski kierowca, współczesny nie 20.06.05, 15:30

    • estr Re: "Le Figaro" - bezczelni kłamcy, propagandyści 20.06.05, 16:05
      "Le Figaro" - bezczelni kłamcy, antypolscy, ksenofobiczni propagandyści. W tym
      tekście nie ma krzty prawdy, tylko judzenie przeciw państwom ostatnio przyjętym
      do UE. Mój brat jest kierowcą tira. Pracuje dla duńskiej firmy, zarabia 1500 -
      1700 euro netto (w zależności od przebiegu). Co 5 tyg obowiązkowo jest w domu
      na tydzień. Rozmawiałem w jego imieniu z pracodawcą z Irlandii. Ten proponował
      750 Eu/tydz netto czyli 3 tys. Eu miesięcznie!!! Ale tam nie jest tak łatwo.
      Tam wyjeżdża się na co najmniej 4 miesiące. Przed Duńczykiem brat pracował u
      Belga za ok. 1200 - 1400 Eu/mies. Podobną ofertę miał wówczas z firmy włoskiej.
      Polscy kierowcy to nie tępe, ciemne bydło, które haruje za miskę ryżu, jak
      piszą francuziki.Ci ludzie znają jezyki obce, szanują siebie i swoje rodziny i
      żaden nie jeździ po 20h, bo zapłaciliby wielkie mantady i mogli wylecieć z
      pracy (pracodawca też w takim wypadku płaci b. wysokie kary). Niech le figaro
      pilnuje nosa sziraka i nie wtyka swojego, gdzie nie trzeba.
      • gulaga7 Re: "Le Figaro" - bezczelni kłamcy, propagandyści 20.06.05, 16:58
        ales dal do pieca z tymi tirowcami znajacymi jezyki obce! Oni nawet polskiego
        nie znaja!! Widze to bydlo czesto na pokladzie promu do i ze
        Szwecji.Obcokrajowcy patrza lekko sie usmiechajac na te wasate,niedomyte
        dziwolagi.Pytaja mnie czasem co znaczy slowo "k..wa"-ktorego uzywaja tirowcy
        jako przecinka.
        • faklapolis Re: "Le Figaro" - bezczelni kłamcy, propagandyści 20.06.05, 17:16
          jaszcze inney pasztaet wysmazony przez jelopow z komunistycznego zurnala.
          zgodnie z ogola nagonka na kraje wschodniej europy, rzucili tekst o placeniu
          przez rzad slowacji 52 euro/miesiac na bezrobotnego ktory sobie wyjedzie
          pracowac za granica!!!
          huehuehue
          niezle
    • jakeww Śmieszne, 150 euro 20.06.05, 16:08
      chyba żabojady po tyle by naszych chciały zatrudniac skoro takie bzdety piszą -
      widzieliście kogoś w Polsce pracującego 20 godzin na dzień za kierownicą za
      600zl miesięcznie?
      • jakeww Re: Śmieszne, 150 euro 20.06.05, 16:10
        to się kwalifikuje do protestu ambasady - Francuzi chcą nam stworzyć wizerunek
        BYDŁA ROBOCZEGO Zjednoczonej
        • davidmors Re: "Le Figaro" to starszy brat Gazety Wyborczej"! 20.06.05, 16:18
          • delanoe Re: "Le Figaro" to starszy brat Gazety Wyborczej" 20.06.05, 16:34
            brat to nie. Że antypolski to się zgadza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka