Dodaj do ulubionych

reality in Iraq

25.06.05, 21:52
bush widzi na rozowo:

"The Iraqi people are growing in optimism and hope," Bush said. "They
understand that the violence is only a part of the reality in Iraq."

Czasami sie zastanawiam czy przypadkiem bush nie czerpie swojego "optimism
and hope"............ od felusiaka

realia sa w innej tonacji:

The relentless carnage from the Sunni Arab-dominated insurgency has killed
more than 1,263 people since April 28, when al-Jaafari announced his Shiite-
dominated government.

In one such sectarian killing, gunmen Friday targeted an aide to Grand
Ayatollah Ali al-Sistani, Iraq's most revered Shiite cleric. Police said two
bodyguards also were killed trying to protect another Shiite cleric in
Baghdad's predominantly Shiite al-Amin district.

On Saturday, a suicide car bomber blew himself up outside a police officer's
home north of Baghdad, killing at least nine people, police and hospital
officials said. The bomber, accompanied by five cars loaded with armed
insurgents, slammed into a wall outside the home of Lt. Muthana al-Shaker in
Samarra, 60 miles north of Baghdad, said police Lt. Qassim Mohammed.

All those killed were on the street. Al-Shaker was not injured, Mohammed
said.

Later, three mortar rounds struck a crowded cafe in a predominantly Shiite
neighborhood in the capital, killing five civilians and wounding seven,
police said. The strike occurred at about 9 p.m., when many people are on the
streets before an 11 p.m. curfew.

Elsewhere, gunmen ambushed a police patrol in the western Iraqi city of
Ramadi, killing eight policemen Friday, police and hospital officials said
Saturday.

Gunmen killed two policemen from a commando unit patrolling western Baghdad
on Saturday, police 1st Lt. Thaer Mahmoud said. In addition, Iraqi police
found the corpse of a uniformed policeman in another section of Baghdad, his
hands bound behind his back and plastic wire around his neck, police Capt.
Mohammed Izz al-Din said.

In a separate incident Saturday, gunmen killed three policemen on a road
about 46 miles south of Amarah, police 1st Lt. Hussein Karim Hassan said.


news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/ap/20050625/ap_on_re_mi_ea/iraq_050625185213
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: reality in Iraq 25.06.05, 22:05
      The relentless carnage from the Sunni Arab-dominated insurgency has killed
      more than 1,263 people since April 28, when al-Jaafari announced his Shiite-
      dominated government.

      Sunniccy arabowie jak widac zatlukli od 28 kwietnia 1263 szyickich arabow.
      Zrobili to w ciagu 2 miesiecy. Jak widac to nie walka z amerykanskim okupantem.
      To walka o wladze. Ale taka kretynka jak ty bedzie dalej wypisywac, ze
      amerykanie morduja i ze jest glod i temu podobne dyrdymaly. Ten post
      jennipher-rachel potwierdza w calej rozciaglosci to co poprzednio pisalem, ale
      twoja glowka zbyt mala aby to ogarnac.
      • jennifer5 Targets in Iraq 25.06.05, 23:47
        Target

        16 Jun 2005 - eastern Mosul Salem Mahmoud al-Haj Ali,
        Target: Mosul judge, driver also killed gunfire

        15 Jun 2005 4:00 PM Zafaraniya,
        Target: Baghdad police patrol suicide car bomb

        15 Jun 2005 - Saydiyah, western Baghdad fignting between police and gunmen,
        civilian killed gunfire

        15 Jun 2005 PM Shurta,
        Target: southwestern Baghdad police HQ mortars

        15 Jun 2005 - Khalis Brig. Gen. Naseh Mohie al-Deen and Lt. Col. Khalid Ahmed,
        anti-terrorist police gunfire

        15 Jun 2005 -
        Target: Tal Afar police base, mortars

        14 Jun 2005 - Khan Bani Saad
        Target: police patrol or checkpoint

        14 Jun 2005 7:45 AM Kanaan, near Baquba
        Target: police patrol or police station

        14 Jun 2005 3:00 PM Ramadi
        Target: car failing to slow down at checkpoint gunfire

        12 Jun 2005 -
        13 Jun 2005 - Near Hit
        Target: workers for US-owned firm gunfire

        13 Jun 2005 2:00 PM Ma'amoun or Yarmouk, Baghdad
        Target: US military convoy suicide car bomb

        13 Jun 2005 10:30 AM Tikrit
        Target: police patrol suicide car bomb

        12 Jun 2005 - Shula, Baghdad bodies found shot in head

        11 Jun 2005 -
        12 Jun 2005 - bodies found in Baladiyat, eastern Baghdad
        Target: policemen and cousin tortured, gunshot wounds

        11 Jun 2005 6:30 AM Shula, Baghdad
        Target: security guards in car travelling too slowly in front of US convoy

        11 Jun 2005 - Diyara, near Latifiya
        Target: construction workers travelling from Jbala to Baghdad gunfire

        09 Jun 2005 -
        10 Jun 2005 - bodies found near Qaim bodies found,
        Target: possibly of executed Iraqi soldiers

        10 Jun 2005 10:15 AM south or central Basra Abd al-Karim al-Daraji,
        Target: dean of Basra police academy

        10 Jun 2005 Found AM Dora, Baghead Saadi Khalaf,
        Target: an Oil Ministry employee; Muhammad Khalaf, a reporter, Esam Fadhil,
        their cousin

        10 Jun 2005 - Amariya, Baghdad Employees of Iraqna,
        Target: a telecommunications company

        08 Jun 2005 - Baghdad Zaki Jawad and Mohammed Haider,
        Target: Industry Ministry officials

        08 Jun 2005 - Between Khalis and Baqouba Mustafa Ashraf,
        Target: a translator working for U.S. troops


        • j-k w strategicznej skali wydarzen 25.06.05, 23:51
          nie ma to zadnego militarnego znaczenia
          zostalo zabitych juz ca. 30 tys. islamskich bandytow
          i na jednego Amerykanina ginie ca. 20 z nich.

          militarnie nie maja zadnych szans.
          • yann17 Re: w strategicznej skali wydarzen 26.06.05, 00:06
            j-k napisał:

            > nie ma to zadnego militarnego znaczenia
            > zostalo zabitych juz ca. 30 tys. islamskich bandytow
            > i na jednego Amerykanina ginie ca. 20 z nich.
            >
            > militarnie nie maja zadnych szans.
            --------------------------


            ale wydźwięk propagandowy jest odwrotną proporcją,
            smiercią irakijczyków malo kto się przejmuje, a śmierć kazdego amerykanina to
            znaczący spadek poparcia dla wojny w USA
            • j-k zawsze o tym pisalem. 26.06.05, 00:12
              yann17 napisał:

              > ale wydźwięk propagandowy jest odwrotną proporcją,
              > smiercią irakijczyków malo kto się przejmuje, a śmierć kazdego amerykanina
              to znaczący spadek poparcia dla wojny w USA >

              Za rok zostanie zakonczona budowa demokratycznej armii irackiej.
              gdy arab bedzie zabijal araba, dla swiata nie bedzie to mialo zadnego znaczenia.

              Amerykanie beda zas tylko pilnowac systemu ropociagow.

              dobranoc.
              • wojcd Re: zawsze o tym pisalem. 26.06.05, 04:09
                j-k napisał:
                > Za rok zostanie zakonczona budowa demokratycznej armii irackiej.
                > gdy arab bedzie zabijal araba, dla swiata nie bedzie to mialo zadnego znaczenia.
                ________________________________________________________
                Hm, "demokratyczna armia". A co takiego?
                Będą głosować rozkazy dowódcy?

                Hm, "arab bedzie zabijal araba", to robił Husajn i DLATEGO
                Amerykanie przynieśli Irakijczykom "wolność".
                • j-k Re: zawsze o tym pisalem. 26.06.05, 13:38
                  wojcd napisał:

                  > Hm, "demokratyczna armia". A co takiego?
                  > Będą głosować rozkazy dowódcy?

                  .- nie beda demokratycznie sluchac tego, co im Amerykanie demokratycznie
                  zasugeruja.
                  >
                  > Hm, "arab bedzie zabijal araba", to robił Husajn i DLATEGO
                  > Amerykanie przynieśli Irakijczykom "wolność".

                  - jedyny problem Husseina polegal na tym, ze nie konsultowal z Amerykanami,
                  kogo ma zwalczac.

                  rozjasnilem Ci troche horyzont?
              • kyle_broflovski Re: zawsze o tym pisalem. 26.06.05, 05:13
                tiny.pl/hbmd
          • borrek Re: w strategicznej skali wydarzen 26.06.05, 10:39
            j-k napisał:

            > nie ma to zadnego militarnego znaczenia
            > zostalo zabitych juz ca. 30 tys. islamskich bandytow
            > i na jednego Amerykanina ginie ca. 20 z nich.
            >
            W Warszawie w latach czterdziestych ubieglego wieku za jednego naddczlowieka
            ginelo 100 polskich bandytow.
            Amerykanie sa bardziej humanitarni.
            • j-k stek bzdur 26.06.05, 13:41
              borrek napisał:
              > W Warszawie w latach czterdziestych ubieglego wieku za jednego naddczlowieka
              > ginelo 100 polskich bandytow.
              > Amerykanie sa bardziej humanitarni.<

              w Iraku powiewa flaga iracka, w szkolach mowi sie po arabsku,
              a Amerykanie normalnie placa Irakijczykom za rope.
              Lapanek na ulicach - na chybil trafil - tez nie przeprowadzaja.
          • rattler Re: w strategicznej skali wydarzen 26.06.05, 15:17
            To wystarczylo zeby jego kredyt polityczny, job approval i poparcie spoleczentwa
            spadla o polowe z 90-ciu % and keep going down - Cierpliwosc opinii publicznej
            sie wyczerpala - Dablia robi wszystko co robil jego poprzednik z Texasu i
            skonczy podobnie

            narazie

            ------------------------------------------

            nie ma to zadnego militarnego znaczenia
            zostalo zabitych juz ca. 30 tys. islamskich bandytow
            i na jednego Amerykanina ginie ca. 20 z nich.
      • dr_j_k o felusiaku i innych palantach 26.06.05, 00:01
        >home.ddc.net/ygg/rj/rj-26.htm
        > Oczywiscie!!!!
    • kyle_broflovski Re: reality in Iraq 26.06.05, 05:04
      dahrjamailiraq.com/multi_media/movies/Dahr_Jamail_Democracy_now_04_28_2005_358kbps.wmv
    • felusiak1 Re: reality in Iraq 26.06.05, 06:51
      busz czerpie z opracowania brookings institution a tam stoi napisane, ze ludnosc
      iraku spoglada w przyszlosc z coraz wiekszym optymizmem. byc moze to nieprawda
      ale tak stoi napisane. zwazywszy, ze prezydentem brookings institution jest
      strobe talbot a gwiazdami zoe baird, robert mcnamara i laura tyson nie posadzalbym
      ich o probuszostwo. oh pominalem thorntona, ktory swego czasu dojezdzal do przcy
      z londynu concordem.
      • kyle_broflovski Re: reality in Iraq 26.06.05, 10:27
        troche jak w czasach poznego PRL-u gdy Jaruzelski konsultowal sie z Albinem
        Swakiem i Zofia Grzyb na temat uczuc narodu. zawsze wychodzilo ze narod kocha
        socjalizm. skala oczywiscie inna przez to dojezdzanie do pracy Conkordem ale
        istota ta sama
        • felusiak1 really? 26.06.05, 11:05
          jednym slowem mowisz, ze pomarancze sa jak jablka. Soczyste.
          Kolor niemalze identyczny i w obu sa pestki. Skala inna gdyz pomarancze
          przyjezdzaja z daleka a jablka rosna po sasiedzku.
          • kyle_broflovski Re: really? 26.06.05, 11:54
            felusiak

            jak wierzysz w wyzwolenie iraku to bedziesz dalej wierzyl , nie mam wplywu na
            twoj gust
            • kapitalizm Re: really? 26.06.05, 17:54
              - w b. duzym miescie pewna dzielnice opanowali bandyci i sterroryzowali
              wszystkich tamtejszych mieszkancow,

              szeryf zapowiedzial, ze trzeba cos z tym zrobic,

              ale reszta mieszkancow tego wielkiego miasta uwazala, ze skoro im nic na razie
              nie grozi, to oni sa przeciwko czyjejkolwiek interwencji w tej dzielnicy,

              i tak uplynelo kilka lat, az wreszcie inni bandyci zrobili krotki ale morderczy
              wyskok do dzielnicy bogatych,

              tego bylo juz za duzo dla niektorych i szeryf wraz z ochotnikami wkroczyli do
              tej terroryzowanej dzielnicy, szczegolnie, ze byly pogloski o ciaglym zbrojeniu
              sie tych bandytow, a nawet pomaganiu innym bandytom w miescie,
              niektorzy nawet mowili, ze oni jeszcze maja b. duza i ciezka bron,

              po wkroczeniu tam okazalo sie, ze bandyci byli b. okrutni choc tej najwiekszej
              broni na szczecie nie mieli,
              ale inni bandyci sciagali z calego miasta aby im pomoc,

              na miescie ludzie z innych dzielnic zaczeli mowic, ze moze nie trzeba bylo
              wogole tam wchodzic, tylko czekac az ci bandyci naprawde zaatakuja cale miasto
              a nie ta jedna dzielnice.....

              niektorzy nawet mowia, ze interwencja tam byla nie legalna i nalezalo szanowac
              suwerennosci tych bandytow!


              ...kto mial racje?

            • felusiak1 Re: really? 26.06.05, 18:11
              brof gdybys mogl trzymac sie tematu.
              Odpowiem ci w prostych slowach.
              W naszym interesie bylo rozbic regime w iraku i tego dokonalismy w trzy tygodnie.
              Jednoczesnie narobilismy balaganu i stalismy sie jego wlascicielami.
              Ten balagan teraz trzeba posprzatac. Niestety nie ma wolnej sprzataczki, ktora
              mozna byloby wynajac i musimy to zrobic sami. Proces sprzatania jest bolesny
              i pociaga za soba ofiary.
              Historycznie patrzac nie jestesmy w iraku w gorszej sytuacji niz bylismy w 1947
              w Japonii i Niemczech i pamietaj, ze to bylo przed Korea.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka