Dodaj do ulubionych

Dobry artykuł: Murzyni motorem postępu czyli ...

22.08.02, 17:58
wyżej tyłka nie podskoczysz:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020822/publicystyka/publicystyka_a_7.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Gumisie Bardzo dobry artykuł IP: *.client.attbi.com 22.08.02, 20:12
      Jeszcze więcej niż o Murzynach mówi on o stanie umysłu lewicowych "elit" Zachodu.
    • Gość: Ed Re: Dobry artykuł: Murzyni motorem postępu czyl IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 22.08.02, 20:32
      Świetny tekst jak większość wychodzących spod pióra Wildsteina.
    • titus_flavius Przedruk 22.08.02, 21:24
      Ave,
      300 lat temu Monteskiusz napisał książkę "O duchu praw". Zawarł tam ciekawą
      obserwację, że prawa i sytsem polityczny obowiązujące w danym kraju wynikają z
      jego tradycji, historii, geografii.
      Każdy kraj ma więc system prawny i polityczny stanowiący immanentną część jego
      kultury - nie można więc zmienić systemu prawnego nie zmieniając przynależności
      kulturowej.
      Wydawało się, że oznacza to, że jest możliwa zmiana systemu prawnego, poprzez
      porzucenie systemu wcześniejszego i przyjęcie systemu zachodniego. Tą drogę
      wybrały m.in. Rosja, Turcja i wiele, wiele innych krajów. Jak na razie jednak
      nie ma ani jednego przykładu udanej recepcji stsemu zachodniego przez kraj
      niezachodni.
      Z czego to wynika?
      System prawny, jak pisałem wyżej, stanowi integralną część kultury duchowej
      danego kraju. Nie da się więc przenieść jej części - konieczne jest
      przeniesienie całości kultury zachodniej do kraju niezachodniego, co jest
      niemożliwe. Zawsze bowiem część mieszkańców będzie wroga obcym wzorom i będzie
      uważała, że rodzima kultura jest wyższa i będzie jej wierna. Znakomitym
      przykładem jest Turcja. Turcja od 80 lat próbuje stać się krajem zachodnim i
      stale spod form zachodnich wyzierają islamskie ciągoty ludności. Gdyby nie
      armia, to islamiści po wyborach by zislamizowali Turcję.
      Podobne wnioski można wysnuć obserwując przemiany w krajach afrykańskich.
      Pierwsze pokolenie przywóców składało się z ludzi wykształconych w europejskich
      uczelniach i znających z życia codziennego świat i kulturę zachodnią. Swą
      pozycję polityczną budowali zaś na poparciu Zachodu. Drugie i trzecie stanowią
      zaś Afrykanie, którzy często nigdy nie byli w Europie, a władzę uzyskali dzięki
      tubylcom. Pierwsi skłaniali się więc ku wartościom zachodnim, a obecni ku
      miejscowym.
      Wynika z tego następujący wniosek. Na kulturę zachodnią można nawracać tylko
      ziemie i jednostki. Nawracanie całych ludów jest skazane na niepowodzenie, bo
      spod form zachodnich zawrze wyjdzie miejscowa treść.
      T.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka