rudy102_t_34_85 WIETNAMU NIE BĘDZIE. 23.08.05, 14:33 A to dlatego że nie ma w USA przymusowego poboru do wojska jak 35 lat temu.Wtedy młodzi Amerykanie stawali w obec konieczności rezygnacjii z planów życiowych na rzecz udziału w brutalnej,odległej wojnie której sensu i przyczyn nie rozumieli.Często wracali z tamtąd okaleczeni fizycznie i psychicznie a często nie wracali w ogóle...Tamta wojnia fizycznie rujnowała całą generację młodzieży "z ludu" (tak się składało że najwięcej szło do Wietnamu chłopaków z biedniejszych rodzin czy kolorowych) co wywoływało AKTYWNE I MASOWE PROTESTY ANTYWOJENNE (zrozumiałe,ludzie bronili po prostu swojego zdrowia i życia a. zdrowia i życia swoich dzieci,ojców,mężów itp.).Obecnie młodym Amerykanom nie grozi wyrwanie z codziennej egzystencjii,wsadzenie w kamasze i wysłania na jakąś abstrakcyjną rzeżnię w drugim koińcu świata.Od tego są zawodowcy którzy podpisali stosowne kontrakty i biorą pieniądze za świadomie ponoszone ryzyko.Dlatego AKTYWNYCH I MASOWYCH PROTESTÓW antywojennych w USA nie ma i nie będzie.Będzie co najwyżej bierna konsternacja,narastające zniechęcenie i rozczarowanie brakiem efektów mimo ogromnych nakładów finansowych.USA to bardzo bogaty kraj o stabilnej gospodarce,jeśli będzie potrzeba może on utrzymywać wojska w Iraku przez dziesięciolecia,bo go na to stać.Jednak opłacalność takiej inwestycjii staje pod znakiem zapytania...Amerykanie są pragmatyczni i lubią pytać rząd i prezydenta "za co my płacimy".Jeśli ten nie będzie potrafił odpowiedzieć to zwyczajnie straci poparcie u wyborców.Ale pieniądze to nie krew i żądań szybkiego i kategorycznego wycofania z Iraku NIE BĘDZIE.USA nie zwieje w niesławie z podkulonym ogonem jak w Wietnamie,tego można być zupełnie pewnym. Będą się stopniowo wycofywać starając się zatrzymać tyle wpływów ile się da a podatnicy spokojnie odpalą na to grube pliki dolarów przez wiele lat... Rodzi się pytanie co MY powinniśmy robić w tej sytuacjii.Jako sojusznik wywiązaliśmy się ze wszystkich zobowiązań i powinniśmy teraz wycofać nasze wojska zgodnie z planem.Amerykanie generalnie nas zawiedli,nie uzyskaliśmy z ich strony żadnych spodziewanych korzyści z tytułu narażania głowy w kontrowersyjnej wojnie.Z drugiej strony nasze SAMODZIELNE dzialania dyplomatyczne w Iraku zaczynają przynosić pierwsze sukcesy w postaci bardzo wysokich i korzystnych transakcjii dla naszego przemysłu zbrojeniowego.Za tym mogą pójść następne , także dla przemysłu cywilnego (Irak nawet fundamentalistyczny czy totalitarny będzie się musiał jakoś odbudować).Żal byłoby rezygnować z obiecującego przyczółku,tym bardziej że nawet radykalni islamiści nie postrzegają nas jako jednoznacznego,zdeklarowanego wroga (w przeciwieństwie do Amerykanów czy Brytjczyków).Powinniśmy więc utrzymać naszą obecną obecność w Iraku na możliwie najniższym,"nieagresywnym" poziomie gwarantującym zachowanie odpowiednich wpływów-mam na myśli udział polskich specjalistów w szkoleniu wojska czy administracjii,działaniach logistycznych na rzecz Irakijczyków (nie Amerykanów) pomocy w budowie infrastruktury państwa (a.państw) itp..W sumie niewiele to kosztuje a przynieść może spore korzyści.Jeśli nawet USA "przegra" w końcu Irak to nie musi oznaczać że my go też "przegramy"! Odpowiedz Link Zgłoś
pablo63 Re: WIETNAMU NIE BĘDZIE. 23.08.05, 15:02 Piszesz, że poboru nie będzie... hmm nie wiadomo, bo już tego typu stwierdzenia padały z ust USpolityków by zacząc powoływać do wojska z powodu niewystarczającej liczebności żołnierzy do opanowania sytuacji w Iraku.... Pzdr pablo Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Re: WIETNAMU NIE BĘDZIE. 23.08.05, 19:02 Absolutnie zgadzam sie z tym, co rudy102_t_34_85 napisał. Z mala modyfikacja, a mianowicie, ze zauwazam cos podobnego do "zjawiska kaca" w spoleczenstwie amerykanskim. Jezeli gazety sie rozpisuja o tym, jak to w barach i restauracjach prywatni obywatele na ochotnika placa rachunki za wojskowych w mundurach, jak to naglasnia sie prywatne akcje wysylania paczek, listow i pieniedzy dla wojska, akcje serdecznego spotykania na lotnisku po powrocie z wojny zolnierzy przez wojskowych emerytow, to to znaczy, ze istnieje potrzeba podkreslenia, iz "walczymy w dobrej sprawie i po stronie dobra". "Jak zawsze" (to w domysle) Jezeli taka propaganda osiaga swoim natrectwem biezacy poziom, to widze w tym wylazace na wierzch wyrzuty sumienia, ktore trzeba jakos zagluszyc. A wiec nie bedzie niczego w USA przypominajacego demonstracje z czasow Wietnamu, ale w/g mnie kac jakis jest. Nastepne pytanie jakie sie rodzi to czy wobec tego lepiej jest miec armie zawodowa? Najemnikow mozna poslac gdziekolwiek i kazacim robic cokolwiek. A spoleczenstwo nie zaprotestuje, bo nie ono ponosi straty. Daje to politykom niezwykla swobode w rozpoczynaniu wojen - bo sa one niemal "za darmo". (politycznie) Odpowiedz Link Zgłoś
brlink Latest US Military Dead in Iraq of 1,970 23.08.05, 14:53 source: cryptome.org/mil-dead-iqw.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ben.huur tak, buszyci wykonczyli USA i caly swiat 23.08.05, 15:15 najbardziej zaszkodzili sobie. winni sa doracy busha, neokonsi, a i on sam. to sa tragiczne w skutkach efekty zadufanych i chciwych oszolomow u wladzy. nie jedno imperium padlo w taki wlasnie sposob, wykonczylo sie samo. glosujmy na M.Szyaszkowska, ktora zada natychmiastowgo wycofania sie wosjk z Iraku i jako madra, szlachetna kobieta byla przeciw tej zbrodniczej wojnie od poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
x-y-z Piecza USA w Iraku...będą poprawiać im konstytucję 23.08.05, 17:09 " Teraz chodzi już tylko o - jako takie uspokojenie sytuacji wewnętrznej w Iraku, - przyjęcie konstytucji, która, choć wprowadzi elementy republiki islamskiej, da się w przyszłości poprawić, oraz - redukowanie zagrożenia dla naszych wojsk. " Czyli typowe działania, które mają spowodować zapewnienie sobie wpływów na teraz i zawsze. I sądzę, ze tak bylo od zawsze.... teraz jednak ktoś to wyartykułował. Odpowiedz Link Zgłoś
spacerowicz "Good Morning Vietnam". 23.08.05, 17:18 Dla tych, ktorzy maja Real Player "Good Morning Vietnam". www.manchu.org/sounds/gmvn.ram Warning from Hanoi. "Your not in Kansas anymore" www.manchu.org/sounds/warning.ram Odpowiedz Link Zgłoś
spacerowicz DLA BUSZA Z DEDYKACJA 23.08.05, 17:19 Potrzebny Real Player www.manchu.org/sounds/nixon.ram Odpowiedz Link Zgłoś
neokonserwa al-kaida NIE ISTNIEJE 23.08.05, 18:13 tinyurl.com/cg5ds tinyurl.com/7dcse tinyurl.com/9l84w tinyurl.com/acvhc ... 'It says: “Al-Qaeda leaders plan to employ various types of fuel trucks as vehicle-borne improvised explosive devices (VBIED) in an effort to cause mass casualties in the US (and London), prior to September 19. Attacks are planned specifically for New York, Chicago, and Los Angeles.' ... tinyurl.com/a9m8p ... 'A high-ranking military officer has come forward saying "a real danger exists" for a large-scale terrorist attack in the coming weeks, adding Vice President Dick Cheney spends his entire day consumed with issues of terrorism and U.S. nuclear retaliation in the Middle East if an attack on American soil occurs.' ... Wniosek z tego taki, ze Bush i spolka planuje cos DUZEGO miedzy 11 a 19 wrzesnia. W odwecie zaatakuja Iran. W tym celu skorzystaja z arsenalu jadrowego Izraela. Rzad swiatowy zadbal, zeby Izrael posiadal te 200 glowic : tinyurl.com/aht2g Oni po prostu chca 'uratowac' swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
mujahedin Re: al-kaida NIE ISTNIEJE 23.08.05, 18:52 mysle podobnie...i to jest najgorsze co sie moze stac. buszek jest na wakacjach zdala od washingtonu i innych metropolii. dobre miejsce by sie tam ukryc w przypadku ataku... Odpowiedz Link Zgłoś
canadol Co dalo wyjscie z Vietnamu, a co da z Iraku..... 23.08.05, 18:48 To sa partacze jakich malo! Maja sile, ale nie glowe czy cierpliwosc. Spieprzyli Wietnam, a skutek taki, poza milionami trupow, komuna tam jeszcze mocno siedzi. Jak wyjda z Iraku (tym razem mniejsza ilosc trupow) to powstanie tam nowe islamskie panstwo zbratane z Iranem. Smiac sie czy plakac? Odpowiedz Link Zgłoś
s4321r USA = państwo zła 23.08.05, 19:52 Ruszając na wojnę z Saddamem Husajnem administracja George'a W. Busha zapowiadała, że po obaleniu dyktatora uczyni z Iraku kraj promieniujący demokracją na cały Bliski Wschód. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: USA = państwo zła 23.08.05, 20:17 s4321r napisał: > Ruszając na wojnę z Saddamem Husajnem administracja George'a W. Busha > zapowiadała, że po obaleniu dyktatora uczyni z Iraku kraj promieniujący > demokracją na cały Bliski Wschód. No i będzie to demokracja promieniująca Koranem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: USA = państwo zła 23.08.05, 20:59 Zawsze jest jakaś alternatywa. Jeśli Bliski Wschód nie będzie promieniować demokracją, to będzie promieniować gammą. A co do Koranu, to i w "europejskich mocarstwach" go ci dostatek. Gdy, zgodnie z poprawnością polityczną, ustalony zostanie parytet muzułmanów w personelu francuskich elektrowni atomowych i osławionej force de frappe, to spojrzymy na sprawę inaczej. Dlaczego ignorujesz istnienie państw muzułmańskich ale jednocześnie stabilnych i praworządnych? Wymienię tutaj Kuwejt, Katar, Bahrain, Emiraty, Singapur, Malezję, i Brunei. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who czysta poezja nonsensu 23.08.05, 21:34 pewnego razu ksiaze gburek w wojenna surme zadal i wszedl z swym wojskiem na pagorek a potem zeszedl na dol Odpowiedz Link Zgłoś
babusz CHOROBA POPROMIENNA 23.08.05, 22:28 Mial Irak promieniowac demokracja na caly region, a tymczasem wyszla raczej jakas choroba popromienna. Odpowiedz Link Zgłoś
borrek Re: CHOROBA POPROMIENNA 23.08.05, 22:54 www.cagle.com/working/050818/morin.gif Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Re: CHOROBA POPROMIENNA 24.08.05, 00:30 news.bbc.co.uk/1/shared/spl/hi/picture_gallery/05/middle_east_shooting_in_tal_afar/html/10.stm Odpowiedz Link Zgłoś