Dodaj do ulubionych

Szkola po francusku

25.08.05, 13:23
Rzad Villepin'a chce stworzyc 20 000 miejsc pracy placonych z budzetu dla
mlodych w liceach. Ich rola bedzie pomoc w organizacji zycia w szkolach
(uspokajanie podnieconych, pomoc dzieciom kalekim...).

Placone z budzetu wiec z podatkow - wiec niedobrze?

Ale praca dla mlodych - wiec dobrze?

Co myslicie o tym przykladzie metod francuskich?

Detale do poczytania: actu.wanadoo.fr/Article/mmd--francais--
journal_internet--une/050825054430.jk1nyn6d.html

PF
Obserwuj wątek
    • towarzysz.dyrektor Kiedys socj.premier Jospin chcial stworzyc ... 25.08.05, 13:36
      300 tys. miejsc pracy w biurokracji (administracji rzadowej etc.) w celu
      wydatnego zmniejszenia bezrobocia i ozywienia gospodarki.

      Jak myslisz, czym ta ekonomiczna ortodoksja sie skonczyla ?

      Pytanie retoryczne. Odpowiedz nasuwa sie sama.

      Podobnie bedzie z "planem" Villepin'a, nominalnie nie-socjalisty.

      tow.
      • polski_francuz Re: Kiedys socj.premier Jospin chcial stworzyc .. 25.08.05, 13:41
        No wiec Ty raczej nie popierasz tego aekonomicznego woluntaryzmu.

        Ale mlodzi zamiast emigrowac beda mieli prace u siebie zamiast sie gapic w TV i
        malowac grafiti. I jak koninktura przyjdzie moze przejda do prawdziwej ekonomii.

        Co Ty na to?

        PF
        • towarzysz.dyrektor Alicja w krainie czarow.... 25.08.05, 13:44
          • polski_francuz No to 25.08.05, 13:47
            idz i zamow hamburgera w Macdo Londynie. Mozesz to zrobic po polsku.

            Czyz nie lepiej z budzetu zatrzymac te mlodziez w kraju?

            PF
            • towarzysz.dyrektor Zaprawde ... 25.08.05, 13:53
              nie to miejsce, nie ta dieta. A "zrobic to" moge w wielu jezykach.

              >>> Czyz nie lepiej z budzetu zatrzymac te mlodziez w kraju?

              A co, tez szykuje sie do Ameryki ?

              Tow.
            • warmi2 Re: No to 25.08.05, 16:37
              " Czyz nie lepiej z budzetu zatrzymac te mlodziez w kraju?"

              Oczywiscie ale nie takimi sposobami.
              Te pieniadze na zatrudnianie ludzi w taki sposob nie spadly z nieba ale zostaly komus odebrane w ramach podatkow a historia pokazuje , ze w 99% prywatna przedsiebiorczosc zawsze lepiej wykorzystuje fundusze jezeli chodzi o inwestycje i miejsca pracy niz zgraja urzedasow.
              • ghotir Re: No to 25.08.05, 16:42
                warmi2 napisał: 'w 99% prywatna przedsiebiorczosc zawsze lepiej wykorzystuje
                fundusze jezeli chodzi o inwestycje i miejsca pracy niz zgraja urzedasow'
                -----------------
                jakies uwagi w sprawie enron i pokrewnych?
                • warmi2 Re: No to 25.08.05, 16:45
                  Na setki tysiecy uczciwych korporacji ( bynajmniej uczciwych jezeli chodzi o prawo) zdarzyla sie jedna czy dwie w ktorej CEO okazal sie zlodzieje i ty chcesz komunizm wprowadzac ?
                  • ghotir Re: No to 25.08.05, 17:05
                    warmi2 napisał: 'Na setki tysiecy uczciwych korporacji ( bynajmniej uczciwych
                    jezeli chodzi o prawo) zdarzyla sie jedna czy dwie w ktorej CEO okazal sie
                    zlodzieje'
                    ---------------
                    watpie ze enron i jemu pokrewne reprezentuja tylko jeden procent prywatnych
                    wlascicieli. mam tu podparcie w kozlowskich i stuards. tego tylko dotyczyl moj
                    post do Ciebie.
                    • warmi2 Re: No to 25.08.05, 17:08
                      Byc moze ale ogolnie biorac prywatna wlasnosc i kapitalizm , mimo wszystkich swoich wad ( ludzie sa w koncu ulomni ), jest jednak systemem, ktory zapewnia najwiekszej liczbie ludzi godne zywot.
                      • ghotir Re: No to 25.08.05, 17:34
                        warmi2 napisał: 'ogolnie biorac prywatna wlasnosc i kapitalizm , mimo
                        wszystkich swoich wad ( ludzie sa w koncu ulomni ), jest jednak systemem, ktory
                        zapewnia najwiekszej liczbie ludzi godne zywot.'
                        --------------------
                        to co powyzej to wyznanie wiary. szanuje je jako takie i akceptuje ze wzgledu na
                        formule fs. na tym mozemy zakonczyc pogawedke.

                        jednak, jezeli masz ochote na dalsza pogawedke (nie obraze sie jezeli nie masz
                        takiej ochoty) to proponowalbym zastanowienie sie nad danymi statystycznymi.
                        ciezko mi uwierzyc ze prywatna wlasnosc nie ma nic wspolnego z bieda w ameryce
                        pld, afryce saharyjskiej lub nawet na naszym podworku w polsce.

                        ktos mnie tu zbesztal za odwolywanie sie do teoretykow wiec proponuje
                        popatrzenie na to jak konkretnie prywatna wlasnosc wplywa, na przyklad, na wyrab
                        lasow tropikalnych, naszych wspolnych pluc lub na klopoty z zatrzymaniem
                        rozprzestrzeniania sie aids w afryce i azji.
                        • warmi2 Re: No to 25.08.05, 17:47
                          Bieda w Ameryce ?

                          Kwestia biedy jest pojeciem wzglednym.

                          Troche mnie dziwi kiedy Europejczycy narzekaja na biede w USA specjalnie w kontekscie kiedy np w tzw bogatej Szwecji 40% spoleczenstwa byloby zakfalifikowane jako "ponizej minimum socjalnego" gdyby nagle wszyscy sie przeniesli do USA.

                          Europa jest bogata wg wlasnych standartow - przy standartach Amerykanskich Europejczycy sa srednio o 35% biedniejsi.

                          To nie jest moja opinia, to sa fakty:
                          www.timbro.com/euvsusa/
                          Prywatna wlasnosc nie jest jedynym warunkiem ale jest koniecznym warunkiem.
                          Inaczej mowiac prywatna wlasnosc nie zapewnia dobrobytu jako taka ale wlacznie z innymi koniecznymi aspektami panstwa prawa (bezpieczenstwo i przewidywalnosc prawa) jest najlepszym gwarantem dobrobytu.

                        • amk1999 a zapomniałes już 25.08.05, 21:46
                          O spustoszeniach ekologicznych spowodowanych przez gospodarki komunistyczne?

                          Byłes kiedys na Slasku? W Nowej Hucie, Dąbrowie Górnieczej, Timisoarze, Cluj??
                          Czytałes chociaz o Bajkale??????? Takich spustoszeń w ekologii nie spowodowało
                          żadne państwo kapitalystyczne. Wręcz przeciwnie. Teraz dopiero te regiony stają
                          na nogi.

                          Jesli prywatna własnosć jest szkodliwa dla ekologii, czego nie zaprzeczam, to
                          państwowa jest wielokrotnie więcej.
                          • polski_francuz Re: a zapomniałes już 25.08.05, 21:51
                            Nie nie zapomnialem.

                            Ale zmien troche okulary. Z czarno-bialych na bardziej kolorowe. Bo to panstwo
                            dba o nature nie firmy. To panstwo (i za podatki) zatrudnia urzednikow, ktorzy
                            badaja wode, sprawdzaja bydlo, mierzy czystosc powietrza, ..itp, itd.

                            Nie mozna wszystkiego do jednego worka wrzucac i wszystko przymierzac do tego
                            komunizmu, co nam tak za skore zaszedl.

                            PF
                            • amk1999 własnie 25.08.05, 22:20
                              i to państwo w tym względzie dopusciło się największych wynaturzeń. Więc nie
                              przesadzałbym z mitologizowaniem.
                          • explicit Re: a zapomniałes już 25.08.05, 22:19
                            Kto oglada CNN ze Stanow , oglada co roku kupe pozarow w tym kraju o tej porze
                            roku - Miliony akrow lasow i puszcz nalezace i administrowane przez National
                            Forest Administration , ktora podlega pod National Resources Administration ,
                            gdzie dzieki sedziom aktywistom lobby of enviromental freaks ma wiecej do
                            powiedzenia niz ludzie obeznani z problemem , ida z dymem ,...

                            W tym samym czasie , Weyerhaeuser , wlasciciel zalesionych obszarow wielkosci
                            plus/minus polowy Polski (tylko na terenie Stanow) nie ma zadnych problemow z
                            pozarami , z parasites infestation ,...

                            Podobnie jest z innymi prywatnymi spolkami ,...

                            uklony

                            ==============================================================================

                            Jesli prywatna własnosć jest szkodliwa dla ekologii, czego nie zaprzeczam, to
                            państwowa jest wielokrotnie więcej.
                            • polski_francuz Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:04
                              Spolkami jak np Enron, czy inne...Sa problemy ale innej natury. Powtorze tu raz
                              jeszcze credo z innego watku "tak duzo wolnej inicjatywy ile mozna, tak duzo
                              interwencji panswtowej ile konieczne".

                              Abys nie myslal zem komuch, to tez uwazam ze prywatni lepiej gospodaruja. Ale
                              glownie do swojej kieszeni.

                              PF
                              • i-love-2-bike Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:08
                                polski_francuz napisał:

                                > Spolkami jak np Enron, czy inne...Sa problemy ale innej natury. Powtorze tu raz
                                >
                                > jeszcze credo z innego watku "tak duzo wolnej inicjatywy ile mozna, tak duzo
                                > interwencji panswtowej ile konieczne".
                                >
                                > Abys nie myslal zem komuch, to tez uwazam ze prywatni lepiej gospodaruja. Ale
                                > glownie do swojej kieszeni.
                                >
                                > PF

                                prywatni lepiej gospodaruja bo nikt ich nie subsydiuje,a ze do wlasnej kieszeni
                                idzie to normalne,na to powinna dzialac konkurencja,tylko uczciwa. panstwo tez
                                sobie do kieszeni placi,zobacz ile kazdy zafajdany polityk zarabia,a nie mowie
                                ile tego ma na lewo.
                                • polski_francuz Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:14
                                  No dobrze, ale co z pradem, drogami, szkolnictwem (nasz watek i moj job).

                                  Pieniadze dla politykow to machloja w duzym stopniu. Zreszta u was polityk to
                                  zawod dla bogatych. Chyba tylko Clinton byl biedny przed i stal sie bogaty po
                                  prezydenturze.

                                  GW jest bogaty z domu. Nawiasem mowiec, kupilem memoiry jego taty. Ale wolno mi
                                  idzie czytanie. na razie jestem z nim podczas IWW.

                                  PF
                                  • i-love-2-bike Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:22
                                    polski_francuz napisał:

                                    > No dobrze, ale co z pradem, drogami, szkolnictwem (nasz watek i moj job).
                                    >
                                    > Pieniadze dla politykow to machloja w duzym stopniu. Zreszta u was polityk to
                                    > zawod dla bogatych. Chyba tylko Clinton byl biedny przed i stal sie bogaty po
                                    > prezydenturze.
                                    >
                                    > GW jest bogaty z domu. Nawiasem mowiec, kupilem memoiry jego taty. Ale wolno mi
                                    >
                                    > idzie czytanie. na razie jestem z nim podczas IWW.
                                    >
                                    > PF

                                    jak mowie panstwo powinno zapewnic podstawowa oswiate,sluzbe zdrowia,subsydiowac
                                    kulture,miec armie i wojsko,jak rowniez placic na tych,ktorzy czasowo sa bez
                                    pracy,czy sa do niej niezdolni,ale bez ekscesow. cala infrastruktura powinna
                                    rowniez byc w rekach panstwa,ale nic poza tym,jak rowniez w obrebie
                                    administracji powinna dzialac jakas zdrowa konkurencja,a nie bezpieczne dozywocie.
                                    • polski_francuz Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:26
                                      Amen, podpisuje sie po tym bez zastrzezen.

                                      No to do jutra.

                                      PF
                                    • warmi2 Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:33
                                      Yeah, wszystko z wyjatkiem kultury.

                                      Co dla jednego moze byc "kultura" dla innego bedzie kiczem. Ja po prostu nie mam ochoty placic za czyjas definicje kultury.
                                      • i-love-2-bike Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:41
                                        warmi2 napisał:

                                        > Yeah, wszystko z wyjatkiem kultury.
                                        >
                                        > Co dla jednego moze byc "kultura" dla innego bedzie kiczem. Ja po prostu nie ma
                                        > m ochoty placic za czyjas definicje kultury.

                                        z tym sie nie zgodze. czesto ludzie zwiazani z teatrem,muzyka czy inna sztuka
                                        nie sa zdolni "zarobic" na siebie,a chyba spoleczenstwo bedzie funkcjonowalo
                                        lepiej jesli beda muzea,teatry czy jesli te rzeczy beda np. dostepne w szkolach.
                                        • warmi2 Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:48
                                          Muzea i teatry zawsze byly zanim jeszcze sie pojawil koncept panstwa opiekunczego.

                                          Swoja droga nie mam problemu z dotowaniem takich rzeczy. Za co nie chce placic sa tzw granty dla roznych podejrzanych artystow, ktorzy pozniej produkuja idiotyzmy w stylu "czegos tam w sloiku z moczem".

                                          Nie chodzi tu nawet o obrazanie uczuc ( katolicy sa przewaznie ulobionym celem takich artystow) - ja nie jestem wierzacy i mnie w sumie wali co sie pisze o Jezusie/Papiezu/whatever.

                                          Niech robia co chca bylebym ja nie musial fundowac ich artystyczno-intelektualnie-durackich eskapad.

                                          • i-love-2-bike Re: a zapomniałes już 25.08.05, 23:53
                                            warmi2 napisał:

                                            > Muzea i teatry zawsze byly zanim jeszcze sie pojawil koncept panstwa opiekuncze
                                            > go.
                                            >
                                            > Swoja droga nie mam problemu z dotowaniem takich rzeczy. Za co nie chce placic
                                            > sa tzw granty dla roznych podejrzanych artystow, ktorzy pozniej produkuja idiot
                                            > yzmy w stylu "czegos tam w sloiku z moczem".
                                            >
                                            > Nie chodzi tu nawet o obrazanie uczuc ( katolicy sa przewaznie ulobionym celem
                                            > takich artystow) - ja nie jestem wierzacy i mnie w sumie wali co sie pisze o J
                                            > ezusie/Papiezu/whatever.
                                            >
                                            > Niech robia co chca bylebym ja nie musial fundowac ich artystyczno-intelektualn
                                            > ie-durackich eskapad.
                                            >
                                            jak mowie fajnie jest znac granice,ale czesto produkcja tego,czy tamtego w
                                            mniejszych miastach,czy szkolach upada z powodu braku funduszy,czasem sa to
                                            niewielkie pieniadze. w takim wypadku wole,zeby one szly na oswiate,czy kulture
                                            nic na resocjalizacje cpunow.
              • polski_francuz Re: No to 25.08.05, 16:43
                Model liberalny zatem przewaza jak widze. A co panstwo? jaka jego rola?
                zdalnego arbitra?

                PF
                • warmi2 Re: No to 25.08.05, 16:48
                  "zdalnego arbitra?"

                  Oczywiscie.
                  Rola panstwa jest zapewnienie aby kazdy ma rowne szanse jezeli chodzi o prawo a nie , ze kazdy musi "wygrac" - taka polityka skonczy sie tym, ze wszyscy zostana sprowadzeni do najnizszego poziomu (tak jak to sie skonczylo w komunie)
                  • polski_francuz Re: No to 25.08.05, 16:57
                    Dziekuje za twoj poglad.

                    Moj poglad wzialem od pani premiera Nowej Zelandii: "tak duzo wolnosci
                    ekonomicznej ile trzeba, tak duzo pomocy panstwa ile konieczne". Ta pani jest
                    (her name slips my mind)sojaldemokratka i mysli podobnie jak Schröder a wywiad
                    czytalem w Der Spiegel jakis czas temu.

                    Widze z tego ze zblizam sie pogladami do socjaldemokracji.

                    PF
                    • warmi2 Re: No to 25.08.05, 17:03
                      Widzisz problem z tym jest taki , ze to stwierdzenie automatycznie zaklada , ze wolnosc jest swego rodzaju darem od panstwa i jako taka moze byc limitowana zaleznie od politykow i co oni obecnie uwazaja za sluszne.

                      Mi sie o wiele bardziej podoba amerykanska konstytucja, ktora stypuluje ze panstwo jest tylko po to aby chronic wolnosc, ktora ludzie maja po prostu dlatego ze sa ludzmi.
                • ghotir Re: No to 25.08.05, 16:59
                  polski_francuz napisał: 'A co panstwo? jaka jego rola? zdalnego arbitra?
                  ---------------
                  zajrzalem do slownika (tego nie spakowalem) w sprawie arbitra. nie sadze aby
                  obecne panstwa reprezentowaly interesy wszystkich obywateli wiec rola arbitra
                  upada. mam tu troche podparcia w tekstach politologow z lat 1990-tych, niektorzy
                  twierdza ze elity polityczno-ekonomiczne wykazuja wiecej solidarnosci z elitami
                  innych krajow niz z ludzmi w ich wlasnych krajach.

                  obawiam sie ze jestesmy na progu zwyczajnej, brutalnej walki klasowej. zycze
                  sobie aby przynajmniej kilka krajow uniknelo takiej brutalnosci. mam nadzieje ze
                  francja bedzie jednym z takich choc Wasze kandydatury na najblizsze wybory
                  prezydenckie tego nie zapowiadaja. wierze jednak w paryz, to jedyna czesc
                  francji ktora znam, nie podda sie sarkosy (zdaje sie ze nieprawidlowo napisalem
                  jego nazwisko, przepraszam).
                  • polski_francuz Re: No to 25.08.05, 18:19
                    Widze, ze podchodzisz klasowo do dzisiejszego swiata. Ale to jest ciekawe
                    podejscie, aby zaczac to i owo zrozumiec. Przynajmniej na poczatek.

                    Francja dzisiejsza, piszac twoimi kategoriami, ma 3 klasy: bogatych, biednych i
                    klase popierana czy moze sztucznie popierana. te ostatnia sa oczywiscie
                    funkcjonariusze panstwa (do ktorych sie jako nauczyciel akademicki tez
                    zaliczam).

                    Nikt nie jest szczesliwy: bogaci bo sie nimi innych karmi, biedni (kto zna
                    szczesliwych biednych) a funkcjonariusze (bo sie boja ze ich przywileje
                    zanikaja i znikna w zupelnosci).

                    Skomplikujmy jeszcze obraz: do biednych wchodza tez wyznawcy islamu. Jako
                    podklasa w klasie.

                    No i oczywiscie, szuka sie ofiary czemu jest tak zle we Francji? Ostatnia
                    przyczyna naszej francuskiej biedy sa delokalizacje (polski hydraulik ktory za
                    nic pracuje).

                    Co do Sakoziego (Sarkozy - Wegier z 1 emigracyjnego pokolenia) to i moj
                    faworyt. Rozwine to jak chcesz.

                    PF


                    • ghotir Re: No to 25.08.05, 23:42
                      polski_francuz,

                      no, ja jestem starym pokoleniem nauczycieli akademickich, stad widzisz klase
                      jako porzadkujaca ten balagan. nie zamierzam sie spierac ze to jak ja widze
                      swiat jest jedyna sluszna ilustracja. wydaje mi sie ze moj pomysl cyklicznosci
                      zalatwa te sprawe ale wciaz jestem w trakcie udowadniania ze mam tutaj racje. to
                      sprawa troche podobna do malarzy wiec odpuscmy to sobie, na razie.

                      za to interesuje mnie sarkozy. znam jego historie, nie wiem dlaczego ktos taki
                      jak Ty (Twoje wypowiedzi na fs) jest jego fanem.

                      • polski_francuz Re: No to 26.08.05, 08:18
                        Niezbyt rozumiem twoja uwage o klasie i balaganie, wyjasnij prosze.

                        Tez jestem ciekawy mego profilu politycznego, ktory ci kaze myslec zem nie fan
                        Sarkoziego.

                        No a na temat. Podoba mi sie z kilku wzgledow (Sakozy dit Sarko):

                        1.Stara sie we Francji (!) byc politykiem slownym, mowi co robi i robi co mowi.
                        2.Zasuwa, tzn wszedzi go pelno.
                        3.Jest emigrantem z Europy wschodniej (jak i ja, co prawda on skonczyl edukacje
                        we Francji juz a ja w PRL a we Francji tylko ostatni stopien naukowy).
                        4.Bo na tle innych dobrze wyglada (na bezrybiu i rak ryba)
                        5.Bo ma ambicje i sie przyznaje bez bicia co jest wg mnie uczciwoscia.
                        6.Bo ma dar komukacji.

                        Pozdrowienia

                        PF
                        • ghotir Re: No to 26.08.05, 08:50
                          polski_francuz napisał: 'jestem ciekawy mego profilu politycznego, ktory ci kaze
                          myslec zem nie fan Sarkoziego.'
                          -----------------
                          akceptuje Twoje powody lubienia sarkozy.

                          tutaj podaje jeden dla ktorego ja go nie lubie: obawiam sie ze jego orientacja
                          polityczna przyczyni sie do rozwalenia uniu europejskiej takiej jaka ona byla
                          przed iracka wojna. lubilem te unie i bardzo zaniepokoily mnie problemy z
                          irakiem a teraz z iranem. sarkozy wydaje mi sie byc pro-usa a to oznacza
                          klopoty w unii takiej jaka chce widziec habermas, a ja razem z nim.

                          moge sie mylic i sarkozy moze okazac sie dobrym politykiem w tych zlych czasach
                          (to Wasza decyzja i Twoje uzasadnienia naprawde maja sens), jednak pozostaje
                          przy swoich rezerwacjach.
                        • ghotir Re: No to 26.08.05, 08:55
                          polski_francuz napisał: 'Niezbyt rozumiem twoja uwage o klasie i balaganie'
                          ---------------
                          od wielu lat uczy nas sie (w usa) ze klasa nie ma nic wspolnego z politykami
                          panstw. stad wchodzimy na fragmentaryzacje ruchow spolecznych. taka
                          fragmentaryzacja jest konieczna ale jezeli zapominamy o tym ze klasy spoleczne
                          to ostateczny decydent polityk panstwowych (to moja teza i kazdy ma prawo nie
                          zgadzac sie z nia) to dochodzimy do ogolnego balaganu bo brakuje nam konceptu
                          organizacyjnego. jak mnie pociagniesz za jezyk to rozszyfruje to co powyzej.
                          • polski_francuz Re: No to 26.08.05, 09:13
                            Rozwin, rozwin...gdzies ci napisalem o klasach we Francji (jeden z dwoch watkow
                            gdziesmy podzialali). Ciekaw jestem twego klasowego ujecia.

                            Jest dla mnie nowe ale jak to sie ladnie mowi "plodne".

                            PF

                            PS Odpowiem ci dopiero po poludniu.

                            • ghotir Re: No to 26.08.05, 09:48
                              polski_francuz napisal: 'Rozwin, rozwin...'
                              ------------------
                              no to rozwijam. bedzie nudnie i metnie.

                              fragmentaryzacja ruchow spolecznych to dla mnie postmodernism. w przeciwienstwie
                              do jacka kaczmarskiego bardzo go lubie bo bez niego nie przebilbym sie na
                              amerykanskich uczelniach. post-modernizm takze daje szanse na akademii mojej
                              jedynej corce. jednak wydaje mi sie ze post-modernizm idzie troche za daleko w
                              sensie porzucania wszelkich konceptow organizacyjnych.

                              modernizm odwolywal sie do klas jako takiego konceptu. to bylo troche ubogie bo,
                              na przyklad, nie bralo pod uwage feminizmu i sub-alternizmu. z kolei post
                              modernism traktuje i klase i gender i kraj pochodzenia jako praktycznie tozsame.
                              kaze nam lubic je wszytkie ale bez zadnych zobowiazan wobec ktoregokolwiek. ja
                              twierdze, i to jest teza otwarta do dyskusji, ze istnieje tutaj pewna gradacja.
                              na przyklad, klasa jest overarching concept. dopiero po tym wchodza sprawy
                              pozycji kraju w swiecie i gender. po to aby zrozumiec polityki panstwowe musimy
                              wziac pod uwage przynajmniej te glowne czynniki (klasa x rodzaj kraju x gender
                              zainteresowanych). pomnoz to sobie przez tysiace innych czynnikow a zobaczysz ze
                              jedynym sensownym rozwiazaniem w naukach spolecznych bylyby teorie gier. jednak
                              tych teorii nie da sie tutaj zastosowac ze wzgledu na specyfike srodowiska
                              ludzkiego. stad, nawet ci ktorzy rozumieja kompleksowosc nauk spolecznych
                              poddaja sie fragmentaryzacji. ja tez to robie. opierajac sie na marks i weber
                              wymyslilem sobie ze klasa to overarching koncept i do tego konceptu sprowadzam
                              wszystkie sprawy. moge nie miec racji, to troche tak jak z tymi malarzami, ale
                              to pomaga mi w pracy. stad widzisz ze toleruje pewnych forumowiczow pomimo ze
                              oni popelniaja bledy logiczne a atakuje tych, ktorzy takich bledow nie
                              popelniaja ale sa mi obcy w sense konceptu klas.
                              uff, nagadalem sie, nawet bez spaceru. jak pojde na spacer to wpadnie mi do
                              glowy cala masa nowych pomyslow dlatego wysylam to co wypocilem teraz. zobaczmy
                              co i Ty i forumowicze mysla o tych wypocinach.


                              • explicit Re: No to 26.08.05, 15:02
                                No kidding - Jesli masz wersje na DVD to chetnie nabede , bede sobie puszczal
                                do snu , zamiast liczyc barany :)

                                uklony

                                ==============================================================================

                                no to rozwijam. bedzie nudnie i metnie.
                              • polski_francuz Re: No to 26.08.05, 17:12
                                Nie nudne i nie metne ale niezrozumiale dla profanow. To byl wyklad dla,
                                powiedzmy 3 roku socjologii, zacznij od 1 wykladu dla 1 roku.

                                Kilka pytan, abys je rozwinal? Co to jest postmodernizm? I sub-alternizm? Klasa
                                jako overarching concept?

                                Rozumiem, ze dla ciebie klasa spoleczna to pojecie podstawowe socjologii, a
                                walka klas to motor postepu historii?

                                Co do spacerow, jak tez tak robie jak mam problem. Konkretny. Pochodze sobie i
                                rozwiazanie sie powoli znajduje.

                                PF
                                • ghotir Re: No to 26.08.05, 21:51
                                  polski_francuz,

                                  przepraszam, probowalem zsyntetyzowac ale skonczylem w szyfrze. bardzo dobrze ze
                                  zadales dodatkowe pytania.

                                  definicji postmodernizmu Ci nie podam bo kazdy autor ma wlasna. moja to wlasnie
                                  to co napisalem: fragmentaryzacja konceptow modernistycznych, odmowa gradacji
                                  tych konceptow i szacunek dla wszystkiego bez wzgledu na wartosc moralna tego
                                  wszystkiego bo moralnosc jako taka jest takze pojeciem wzglednym. ksiazki
                                  spakowalem ale muzyke mam pod reke wiec odsylam Cie do jacka kaczmarskiego. w
                                  dosc zle przyjetym albumie 'miedzy nami' jest jego piosenka pod tytulem 'post
                                  modernizm'. jakkolwiek nie zgadzam sie z wnioskami to podoba mi sie
                                  kaczmarskiego definicja tego trendu. te same wnioski kaczmarski prezentuje w
                                  albumie 'pochwala lotrostwa' w piosnce 'odpowiedz na ankiete "twoj system
                                  wartosci"'.
                                  na poziomie socjologii 100 mozna powiedziec ze post-modernizm to trend
                                  filozoficzny ktory wychodzi z zalozenia ze nastapil radykalny odskok od
                                  filozofii okresu przemyslowego (polowa 19-tego wieku do trzeciej czesci 20-tego
                                  wieku) kiedy produkcja i podzial dochodu z niej byly major preoccupations. teraz
                                  sprawy produkcji i podzialu dochodu mamy podobno zalatwione wiec zwiazana z tymi
                                  sprawami klasa przezyla sie a zamiast klasa powinnismy zajmowac sie takimi
                                  sprawami jak gender, sexual orientation, race itd. najwazniejsze w
                                  post-modernizmie, w/g mnie, to wzglednosc moralna i szacunek dla wszystkiego bo
                                  niczego nie mozna wartosciowac. wlasnie ze wzgledu na to udalo mi sie przebic na
                                  akademii (szacunek dla wszelkiej innosci) i mam nadzieje ze uda sie to tez mojej
                                  corce (szacunek dla jej gender).

                                  sub-altern to termin ukuty przez, zdaje sie, spivak, socjolog z indii, i odnosi
                                  sie do ludzi i krajow ktore doswiadczyly kolonializmu. poniewaz to forum jest
                                  anonimowe to powiem Ci ze dla mnie sub-altern to niewolnik, kolegom bym tego nie
                                  powiedzial. teraz ten termin jest rozciagany na okreslenie ludzi pochodzacych z
                                  nie-zachodu. polacy nie chca uzywac tego terminu wobec siebie bo uwazaja sie za
                                  czesc zachodu. ja nie, wiec mysle o nas w tych kategoriach ale wykonuje taniec
                                  aby uniknac tego terminu w pisaniu. w tym co napisalem wczesniej sub-altern
                                  sluzyl mi do myslenia o nie-zachodnich ludziach i krajach. polityki kazdego
                                  kraju wynikaja z jego pozycji miedzynarodowej i na to sklada sie wiele
                                  czynnikow. jednym z nich jest to czy ten kraj zalicza sie do dominantow (zachod)
                                  czy do dzikusow (sub-altern). na przyklad, inaczej patrzy sie na hiszpanie,
                                  zebraka europy ale z kolonialna przeszloscia, a inaczej na polske, producenta
                                  dobr dla europy zachodniej ale bez kolonialnej przeszlosci, pomimo ze oba kraje
                                  wciaz maja podobny potencjal ekonomiczny i sa podobnie niestabilne politycznie.

                                  klasa jako overarching concept to najlatwiejsze do rozmowy i najczesciej
                                  kontestowane. w przeciwienstwie do wielu ludzi, ktorzy weszli w post-modernizm,
                                  ja wierze ze klasy sa motorem historii. nie zadne tam gender czy race ale
                                  wlasnie klasy decyduja o polityce panstw. europa zachodnia zgadza sie ze mna w
                                  tej sprawie, to samo dotyczy kanady, ale usa to osobny rozdzial. tutaj nawet
                                  marksisci wystrzegaja sie klasy jak zarazy. tlumaczy sie nam ze to nie klasa ale
                                  chec szczera robi z Ciebie milionera. nie mam nic przeciwko wierze w szczesliwe
                                  okolicznosci, sam jestem ich produktem, ale systematycznie tak, wierze ze
                                  polityki panstwowe wynikaja ze scierania sie roznych klas, dopiero pozniej
                                  wchodza w gre sprawy takie jak gender i race. ja pracuje (na chwile to zarzuce
                                  bo dostalem grant na konkretne badania) nad tym jak polityki klasowe ksztaltuja
                                  cykle rozwoju ekonomicznego. niestety, poniewaz nie znam francuskiego
                                  koncentruje sie tylko na anglii/usa i polsce, pierwszy jako hegemon drugi jako
                                  subaltern. ales mnie wymeczyl, pamietaj ja wciaz mam wakacje.

                                  wiesz, niektorzy ludzie jak maja problem to odbywaja mecz koszykowki lub ida na
                                  wodke. ja ide na spacer, mnie to pomaga. zatem witaj w klubie.
                                  • polski_francuz Re: No to 26.08.05, 22:11
                                    No widzisz, to juz bylo calkiem zrozumiale.

                                    To co ty nazywasz postmodernizmem, to inni chyba filozofia epoki
                                    postindustrialnej. Juz nie produkujemy, tylko uslugi i inne rozrywki. Boje sie
                                    bardzo, ze to prowadzi prosto na manowce czyli do dekadencji czyli do upadku
                                    narodow. U mnie we Francji sie ten upadek sie juz wrecz czuje.

                                    Co do twoich uwag o sub-altern, to rozumiem jako roznice pewnosci siebie tych
                                    co rozkazywali i tych co w d... brali. I tu sie z roznica miedy Hiszpania i
                                    Polska zgadzam calkowicie.

                                    Ale zebysmy my Polacy juz w rozpacz nie wpadali, to mysle, ze kazdy narod ma
                                    swoja historie do przezyciz i ze nam Polakom jeszcze troche tej historii do
                                    przezycia zostalo. W odroznieniu od Francji, ktora swoja historie ma za soba.

                                    Tak tez widze nasze naiwne ale szczere starania na Ukrainie, Bialorusi...Moze
                                    tym razem nikt nam w d.. nie da? Oby.

                                    Co do klas, to widze, ze tez jestes taki socjolog-inynier i starsz sobie
                                    stworzyc "working model". Niedokladny ale od czegos trzeba zaczac. Tak i ja
                                    pracuje naukowo i to jest dobra metoda.

                                    Mam nadzieje, ze tlumaczac ignorantowi poukladales sobie lepiej sprawy w glowie.

                                    Amitiés

                                    PF
                                    • ghotir Re: No to 26.08.05, 23:16
                                      polski_francuz napisał: 'Mam nadzieje, ze tlumaczac ignorantowi poukladales
                                      sobie lepiej sprawy w glowie.'
                                      ---------------
                                      trafiles, to jeden z dwoch powodow dla ktorych tu jestem. innym powodem jest
                                      testowanie przyjecia moich tez przez to srodowisko. w tej drugiej sprawie obrywa
                                      mi sie dosc czesto ale czasami dostaje nagrody. wiesz co mnie najbardziej
                                      niepokoi? niektorzy ludzie czuja sie tak zastraszeni przez innych forumowiczow
                                      ze jakkolwiek przysylaja e-maile popierajace to co mowie to boja sie zabrac glos
                                      na forum. nie wiem co zrobic w tej sprawie. zalezy mi na wolnosci opinii, nawet
                                      najidiotyczniejszych, ale przeciez nie przystawie lufy do glow zastraszaczy.

                                      Ty czujesz te dekadencje we francji, ktora wciaz cos tam produkuje. pewnie
                                      starosc przemawia przeze mnie kiedy mowie ze zdrowie ekonomiczne kraju zalezy w
                                      duzej mierze od jego potencjalu wytworczego. my tutaj jestesmy praktycznie zdani
                                      na chiny i tajwan w tej sprawie. nasza produkcja to glownie hamburgery i
                                      'ochrona przed terroryzmem'. dodaj do tego troche 'intelligence reports'.
                                      wyslalismy za morza nasz potencjal wytworczy ale wciaz zgrywamy sie na wielkie
                                      mocarstwo. boje sie momentu kiedy ktos poprosi o pokazanie naszych kart. do tej
                                      pory tylko Wy czesciowo poprosiliscie o pokazanie kart przez wprowadzenie euro.
                                      ktos inny moze byc mniej lagodny.

                                      mysle ze oba kraje, i francja i polska, maja historie i za soba i przed soba.
                                      oczywiscie czytam teksty o koncu historii ale nie poddaje sie tej tezie. stad
                                      widzisz ze jestem rozkraczony pomiedzy filozofiami industrialnymi i
                                      post-industrialnymi, jak Ty je nazywasz.

                                      udalo Ci sie wyrazic o sub-altern nawet dosadniej niz mnie, ale tak jak i ja to
                                      widze.

                                      obawiam sie w dupe dostaniemy. teraz jestesmy rozdarci miedzy ue francji i
                                      niemiec a stanami. politycznie jestesmy na zakrecie ale nasze elity ignoruja to
                                      cieszac sie ze cala unia jest na zakrecie. tyle ze w podbramkowej sytuacji stara
                                      unia dogada sie ze sobia a my mozemy zostac na lodzie. no coz, wierze ze
                                      cimoszki i inni sa madrzejsi ode mnie i jakos z tego wyjdziemy.
                                    • ghotir ps 26.08.05, 23:25
                                      sub-altern to takze sprawa srodkow do dyspozycji. na przyklad, indie maja ich
                                      dosc duzo bo anglia stosowala zasade ze polowa tego co wyplynelo z ich kolonii
                                      byla tam zwracana w formie roznych projektow publicznych. polska byla innym
                                      przypadkiem, czasami cos tam zwracano, prusy i zssr, na przyklad, ale czesciej
                                      byla to gospodarka rabunkowa, innych krajow tak samo jak rodzimych klas
                                      rzadzacych. z drugiej strony zachod akumulowal srodki wyciagniete roznymi
                                      sposobami z podbitych krajow. zatem, sub-altern referuje takze do roznic
                                      potencjalow ekonomicznych.
    • wujcio44 Re: Szkola po francusku 25.08.05, 13:41
      polski_francuz napisał:
      > Co myslicie o tym przykladzie metod francuskich?

      Jest to oczywisty idiotyzm.
    • krystian71 Re: Szkola po francusku 25.08.05, 13:45
      na szkolnictwo dla mlodych idiotow, nigdy za malo
      • polski_francuz Szkolnictwo 25.08.05, 13:49
        to kuznia przyszlosci. Jasna sprawa. Im lepsze szkoly tym mniej wiezien (cytat
        ale nie wiem z kogo...)

        Popieram twoj poglad. Tez tak mysle. Chociaz jestem subiektywny.

        PF
        • wujcio44 Re: Szkolnictwo 25.08.05, 13:52
          polski_francuz napisał:

          > to kuznia przyszlosci. Jasna sprawa. Im lepsze szkoly tym mniej wiezien (cytat
          > ale nie wiem z kogo...)
          >
          > Popieram twoj poglad. Tez tak mysle. Chociaz jestem subiektywny.

          Od zatrudnienia dwustu tysiecy ignorantów poziom szkolnictwa nie polepszy sie
          ani na jotę. Raczej sie pogorszy, będzie im trzeba płacić.
          • krystian71 pitolisz bracu, poza tym mnozysz przez 10 25.08.05, 13:54

            • wujcio44 Re: pitolisz bracu, poza tym mnozysz przez 10 25.08.05, 13:59
              Faktycznie, nadprogramowe zero mi sie przyplątało. Wracając do tematu, naprawdę
              zatrudnianie ich w szkołach w charakterze piatego koła u wozu nie ma sensu.
              Doskonałym rozwiązaniem byłoby np zatrudnienie w pomocy społecznej.
          • polski_francuz Re: Szkolnictwo 25.08.05, 15:23
            Dlaczego pogorszy?

            Raczej sie nie zmieni. Tylko profesorowie beda troche bardziej sie mogli skupic
            na uczniach i programie zamiast na problemach socjalnych. A zatem chyba troche
            bedzie w szkolach lepiej.

            PF
    • explicit Re: Szkola po francusku 25.08.05, 15:35
      To by wypadalo okolo pol malolata na szkole :) A jak z odpowiedzialnoscia ?

      He , he , bonanza dla bezrobotnych lawyers ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Rzad Villepin'a chce stworzyc 20 000 miejsc pracy placonych z budzetu dla
      mlodych w liceach. Ich rola bedzie pomoc w organizacji zycia w szkolach
      (uspokajanie podnieconych, pomoc dzieciom kalekim...).
      • polski_francuz Re: Szkola po francusku 25.08.05, 16:38
        Tak jest. Moze nie bonanza ale bonanzka bo na 12-24 miesiecy. Ale zawsze...

        PF
        • polski_francuz Chyba cie 25.08.05, 16:50
          niedobrze zrozumialem. Chodzi ci o to, czy dzialalnosc mlodych zatrudnionych w
          szkolach nie spowoduje wypadkow?

          Jesli tak to dobre pytanie.

          Podobni mlodzi w policji nie mogli nosci broni ale i tak doprawadzili do
          wypadkow. Co do wypadakch w szkolach to jeszcze nie slyszalem. Ale pewnie i tak
          byly. Duzo takich mlodych satra sie potem o prace nauczyciela. Robi konkursy,
          zdobywa prawdziwe (i potrzebne do tego fachu) kwalifikacje. A zatem jest to
          forma przekwalifikowanie sie przez prace.

          Arbeit macht frei (albo raczej) von dummer Arbeit zur echten Arbeit.
          PF
        • explicit Re: Szkola po francusku 25.08.05, 17:12
          12-24 miesiecy ??? :))) Podaj mi jakis przyklad kiedy politycy dobrowolnie
          zrzekli sie jakiegos programu i mozliwosci skubania podatnika :)

          U nas w latach '20-tych ubieglego wieku wprowadzili program i podatek na
          elektryfikacje i bodajze telekomunikacji zadupia USA , tam gdzie prywatnym
          spolkom sie nie oplacilo ,... Po kilku latach na prowincji zniknely lampy
          naftowe a program istnieje do dzisiaj :)))

          uklony

          ==============================================================================

          Tak jest. Moze nie bonanza ale bonanzka bo na 12-24 miesiecy. Ale zawsze...
          • polski_francuz Re: Szkola po francusku 25.08.05, 18:25
            To jest o wiele prosztsze we Francji. O manne z nieba (budzet po francusku)
            wielu walczy. Jak inni zrobia potezny strajk, to sie premier przestraszy i da
            innym zabierajac tym.

            Tak to u nas funkcjonuje.

            Im bardziej mozesz przyblokowac zycie kraju, tym lepsza twoja pozycja
            przetargowa.

            Chyba po rewolucji, to sie rzady troche boja ludu. A wy jeszcze przed rewolucja
            to i strajkami nie umiecie przylomotac rzadowi (co sprawdzili kontrolerzy ruchu
            na sp. Reaganie).

            Pozdro

            PF
            PF
    • ghotir Re: Szkola po francusku 25.08.05, 16:35
      pomysl podoba mi sie z przytoczonych powodow. nie mam problemow z oplatami z
      podatkow. mam problem z podatkami. czy Was, francje, wciaz stac na oplacanie
      takich pomyslow? jezeli tak to gratuluje Waszemu prezydentowi lub komukolwiek
      kto zajmuje sie podatkami. to nie sarkazm ale podziw ze jakies panstwo wciaz
      moze sobie pozwolic na ochrone biedakow.
      • polski_francuz Hm, hm 25.08.05, 16:42
        tu dotykamy tematu podatkow. Temat drazliwy. Bo jest ich we Francji o wiele za
        duzo. Placi polowa pracujacych...i narzeka ze placi. Druga polowa narzeka, ze
        ma malo pieniedzy.

        Coz, ja place. Wolalbym mniej. Ale jak to sie ladnie po francusku mowi "Je me
        suis fait une raison" co bym przetlumaczyl swobodnie na szukanie okolicznosci
        lagodzacych.

        Mlodzi pracujacy sa jednym z nich.

        PF
        • wujcio44 Re: Hm, hm 25.08.05, 16:47
          polski_francuz napisał:

          > tu dotykamy tematu podatkow. Temat drazliwy. Bo jest ich we Francji o wiele za
          > duzo.

          Nic się nie martw. Będzie więcej.
          • warmi2 Re: Hm, hm 25.08.05, 16:56
            "A democracy cannot exist as a permanent form of government. It can only exist until the voters discover that they can vote themselves largess of the public treasury. From that time on the majority always votes for the candidates promising the most benefits from the public treasury, with the results that a democracy always collapses over loose fiscal policy, always followed by a dictatorship."

            Prognoza dla Europy ?
            • polski_francuz Re: Hm, hm 25.08.05, 18:33
              To ciekawy cytat bo przewiduje populistow takich jak np. Tyminski. Realia
              wladzy sa inne. Nie mozna spelniac wszystkich obietnic wyborczych bo panstwo
              padnie. A zatem mowi jedno a robi (z malymi wyjatkami) prawie dokladnie to samo
              co poprzedni rzad.

              Ostatnim politykiem francuskim, ktory chcial wprowadzic w zycie obietnice
              wyborcze byl Mitterand. Trwalo to rok czy dwa a potem z podkulonym ogonem
              nawrocil sie na ortodoksje budzetowa.

              Od tej pory polityce obiecuja jak zwykle zlote gory, ale juz niekt nie probuje
              obietnic dotrzymywac.

              PF
              • i-love-2-bike Re: Hm, hm 25.08.05, 19:53
                pelen socjal. nie bardzo rozumiem,dlaczego podatnik ma placic na szkoly i
                jeszcze na dodatkowe pozycje w szkole,nie majace nic wspolnego z
                oswiata.przeciez to tylko podwyzszy jej cene,bez zadnych rezulatow. szkoly
                powinny byc traktowane jako business,jesli cos zle robia, to powinny pasc i
                zostac zamkniete. ja jestem za dotowaniem szkol panstwowych,czy prywatnych,bo
                jedynie konkurencja moze popawic stan oswiaty.
                • polski_francuz Dlaczego? 25.08.05, 20:08
                  odpowiedz Francji jest: dla kohezji socjalnej, dlatego zeby troche bezrobotnych
                  liczbe zmniejszyc...

                  Moja odpowiedz jest: co kraj to obyczaj.

                  PF
                  • i-love-2-bike Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:16
                    polski_francuz napisał:

                    > odpowiedz Francji jest: dla kohezji socjalnej, dlatego zeby troche bezrobotnych
                    >
                    > liczbe zmniejszyc...
                    >
                    > Moja odpowiedz jest: co kraj to obyczaj.
                    >
                    > PF

                    panstwo powinno stymulowac ekonomie tak ,zeby prywatny sektor, a nie rzad
                    stwarzal miejsca pracy,to chyba logiczne. rzad powinien byc jak najmniejszy i
                    jak najmniej zatrudniac ludzi,bo wtedy nie ma przerostow administracyjnych,ktore
                    tylko hamuja rozwoj gospodarczy.
                    • polski_francuz Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:21
                      O juz widze, ze na republikanow glosujesz.

                      Jesli nie bedziesz grzeczna to cie zapodam Wojciechowi i Schlagiemu... bo to
                      m.in przez ciebie maja Stany takiego prezydenta.


                      PF
                      • i-love-2-bike Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:26
                        polski_francuz napisał:

                        > O juz widze, ze na republikanow glosujesz.
                        >
                        > Jesli nie bedziesz grzeczna to cie zapodam Wojciechowi i Schlagiemu... bo to
                        > m.in przez ciebie maja Stany takiego prezydenta.
                        >
                        >
                        > PF

                        znowu pudlo,owszem ideologia republikanow jest mi blizsza niz ideologia
                        demokratow,ale w ostatnich wyborach glosowalam na libertynow,bo wlasnie ich idee
                        podobaja mi sie najbardziej. republikanie tylko rozbudowali
                        administracje,zamiast ja ukrocic. ja jestem za ograniczoniem administracji do
                        minimum i prawdziwym kapitalizmem,gdzie konkurencja decyduje o tym kto ma
                        wygrac,a nie subsydia podatnikow i balagan i nieudolnosc biurokratow. tam,gdzie
                        szastasz pieniedzmi podatnika,nigdy nie masz dobrych wynikow. arogancja
                        biurokracji jest straszna,rownie straszna jest ich nieudolnosc finansowa,brak
                        szacunku do zacisniecia pasa i wogole fiskalne rozpasanie.
                        • polski_francuz Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:30
                          Osobiscie uwazam, ze masz duzo racji...na jedna kadencje. Na druga trzeba by
                          wybrac takich co biednym zycie nieco ulatwia.

                          Tak to u nas w kazdym razie funkcjonuje zgrubsza.

                          PF
                          • i-love-2-bike Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:38
                            polski_francuz napisał:

                            > Osobiscie uwazam, ze masz duzo racji...na jedna kadencje. Na druga trzeba by
                            > wybrac takich co biednym zycie nieco ulatwia.
                            >
                            > Tak to u nas w kazdym razie funkcjonuje zgrubsza.
                            >
                            > PF

                            bieda jest z roznych powodow,ale glownie dlatego,ze panstwo przeszkadza malym
                            przedsiebiorstwom na rozwiniecie sie i zatrudnianie wlasnie tych bezrobotnych.
                            zawsze biurokraci wymyslaja sobie nowe prawa,aby usprawiedliwic swoja
                            egzystencje i zwykle te doatcje finansowe na biednych kreuja nowa biede.czlowiek
                            musi miec motywacje,aby cos robic a panstwo powinno mu pomoc sie usamodzielnic,a
                            nie uzaleznic od podatnikow,bo to jest w podwojnie kosztowne.
                            • polski_francuz Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:42
                              Hm, a co z takimi co pracowac nie chca?

                              Co z Indianami w rezerwatach?

                              Kto bedzie wojne w Iraku prowadzil?

                              Panstwo. I za co? Za podatki.

                              Zatem podatki robia z indywidualnych ludzi panstwo.

                              PF

                              PS Masz z SME duzo racji. Nawet EU to zrozumiala i poiera SME. A ja sam bylem
                              krotko bo krotko ale zawsze menedzerem SME. Ale do duyskusji trzeba 2 opnii:)
                              • i-love-2-bike Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:45
                                polski_francuz napisał:

                                > Hm, a co z takimi co pracowac nie chca?
                                >
                                > Co z Indianami w rezerwatach?
                                >
                                > Kto bedzie wojne w Iraku prowadzil?
                                >
                                > Panstwo. I za co? Za podatki.
                                >
                                > Zatem podatki robia z indywidualnych ludzi panstwo.
                                >
                                > PF
                                >
                                > PS Masz z SME duzo racji. Nawet EU to zrozumiala i poiera SME. A ja sam bylem
                                > krotko bo krotko ale zawsze menedzerem SME. Ale do duyskusji trzeba 2 opnii:)

                                no bo europa zupelnie zbzikowala,co to znaczy nie chca pracowac,im sie nie
                                oplaca pracowac jak socjal wszystko bidakom placi.potem ty placisz astronomiczne
                                podatki i utrzymujesz tych nierobow,ktorych jeszcze panstwo w nagrode
                                zatrudni,za dodatkowe twoje pieniadze. przeciez to zaprzecza logice.
                                • polski_francuz Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:48
                                  Niech Ci bedzie. Mowisz, ze zbzikowala. Ja mowie, ze jest inna. Kwestia doboru
                                  slownictwa.

                                  PF
                                  • i-love-2-bike Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:56
                                    polski_francuz napisał:

                                    > Niech Ci bedzie. Mowisz, ze zbzikowala. Ja mowie, ze jest inna. Kwestia doboru
                                    > slownictwa.
                                    >
                                    > PF

                                    kwestia wizji swiata,ja uwazam,ze uzaleznienie sie od socjalu to demoralizacja i
                                    nic dobrego z tego nie przyjdzie. ludzie musza czuc bicz nad glowa aby miec
                                    motywacje do pracy,ale panstwo powinno dbac o oswiate,kuture,opieke zdrowotna i
                                    zasilek dla tych,ktorzy albo tymczasowo pracy nie maja,albo sa do niej niezdolni
                                    z powodow zdrowotnych.
                                    • polski_francuz Re: Dlaczego? 25.08.05, 21:06
                                      jest tak jak mowisz. Problem w D i F m.in. jest taki, ze jest niezwykle trudno
                                      przekonac tych co zyja (zle ale zawsze) z socjalu na zycie (takie samo zle)
                                      pracujac.

                                      Czesc biednych sie juz zdemoralizowala.

                                      No i co z takimi zrobisz?

                                      Maja partie (u nas teraz glownie FN w D nowy sojusz Gysi-Lafontaine), i tych
                                      ktorzy ich bronia. I ze Francuzi sa przekorni do glupoty, to moga spowodowac,
                                      dojscie jakiegos idioty do wladzy.

                                      Dlatego tak sie moralizacja zdemoralizowaych wlecze. Bo rzady maja stracha
                                      stracic wladze na korzysc tych idiotow.

                                      PF
                          • explicit Re: Dlaczego? 25.08.05, 21:27
                            Ci co ulatwiaja zycie biednym roznymi programami , wieszaja w parkach tabliczki
                            zeby nie karmic zwierzat i ptakow , bo to je uzaleznia i niszczy instynkt
                            samozachowawczy .

                            Zebys nie pomyslal ze jestem niepoprawnym cynikiem , spiesze z uwaga ze
                            popieram goraco pomoc starcom i chorym , natomiast rzygac mi sie chce patrzac
                            na mlode kobiety z kupa bachorow (kazdy od innego ojca) na welfare od 14-tego
                            roku zycia , uprawnione do food stamps , darmowej opieki lekarskiej telefonu i
                            jakby tego bylo za malo , uprawniene do wynajecia domu za cene low income
                            apartment , gdzie roznice w cenie uzupelnia podatnik ,...

                            Wiem z autopsji bo na sasiedniej avenue znajomy kupil dom i wynajal 300 funtowej
                            mamie z Samoa z trojka bachorow , tak sie sklada ze znam faceta (Polak) ,...

                            Jej Stan sciaga $ 350 z zapomogi ($ 685 na kazdego dzieciaka , $ 785 na mame ,
                            w sumie $2840.00 w moim Stanie) ,... Zarcie za darmo , doktor i dentysta na
                            krzywy ryj , jak przepie#doli zapomoge i nie zaplaci za to co tu nazywaja
                            utilities , (prad , woda , smieci , telefon) wystarczy wypelnic formularz i
                            problem z glowy ,...

                            Ja jezdze splacona 2.5 roczna Mazda MPV , zona splaca Infinity G 35 , a ta
                            franca rozbija sie co dwa lata nowym modelem (na lease) Escalator z kolami i
                            oponami za ponad 5 tys ,...

                            W kazdy weekend baluja do rana , sasiedzi ktorzy chca odpoczac , dzwonia na
                            policje , ktora olewa problem zeby nie byc posadzona o rasizm ,...

                            uklony

                            ==============================================================================

                            Osobiscie uwazam, ze masz duzo racji...na jedna kadencje. Na druga trzeba by
                            wybrac takich co biednym zycie nieco ulatwia.
                            • polski_francuz Mowiac szczerze 25.08.05, 21:36
                              myslalem, ze to nasz europejski problem.

                              A widze, ze i Stanach go macie. Przypomnij mni prosze to prawo co to za
                              Clintona jeszcze bylo glosowane o welfare. Czy nie bylo to ukrocenie socjalu?

                              Twoj opis pasuje napisz wymaluj do naszych francuskich zapomog.

                              Ale domow tu jeszcze sia za socjal nie wynajmuje. Wiec tu jestescie
                              zaawansowani socjalnie.

                              A Twoj Samoanczyk (anin) wyciaga tyle miesiecznie ile profesor u nas na
                              poczatku kariery.

                              Ah te Stany.. zyc nie umierac.

                              PF
                              • warmi2 Re: Mowiac szczerze 25.08.05, 23:37
                                Mi sie wydaje ze tutaj w USA ukrucili welfare dla samotnych ludzi. Kobiety z matkami ciagle dostaje jalmuzne.
                                • i-love-2-bike Re: Mowiac szczerze 25.08.05, 23:43
                                  warmi2 napisał:

                                  > Mi sie wydaje ze tutaj w USA ukrucili welfare dla samotnych ludzi. Kobiety z ma
                                  > tkami ciagle dostaje jalmuzne.

                                  nie tyle dla samotnych,co mamy ponoc limit lat na wealfare,ale jak wiadomo
                                  zawsze pomyslow nie brakuje.
                                • warmi2 Re: Mowiac szczerze 25.08.05, 23:49
                                  "Kobiety z matkami"


                                  Uh ... mialo byc "kobiety z dziecmi".

                                  Never mind
                              • explicit Re: Mowiac szczerze 26.08.05, 15:22
                                W 95-tym republikanie przepchneli z wielkim hukiem tz Contract with America
                                gdzie miedzy innymi udalo im sie wcisnac welfare reform ,...

                                Line-item veto o ile pamietam nie przeszlo proby (unconstitutional) w Sadzie
                                Najwyzszym , o reszcie obiecanek wszyscy wygodnie zapomnieli .

                                uklony

                                www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=4278906
                                ==============================================================================

                                Przypomnij mni prosze to prawo co to za Clintona jeszcze bylo glosowane o
                                welfare. Czy nie bylo to ukrocenie socjalu?
                                • polski_francuz Re: Mowiac szczerze 26.08.05, 17:19
                                  I stad nowy samochod Samoanczyka. Teraz rozumiem. Ten wasz system jest
                                  diabelnie skomplikowany.

                                  Wladza ustawodawcza sobie (5 kadencji republikanow jak pisze twoj link) a
                                  wladza wykonawcza sobie. U nas moze byc podobnie (cohabitation) ale zdarza sie
                                  dosc rzadko.

                                  A juz najdziwniejsze, ze prawo musi przejsc przez Sad Najwyzszy. Bo sedziowie
                                  juz tylko przed Bogiem sa odpowiedzialni. I wyborcow maja gdzies.

                                  Nawiasem mowiac czytalem podczas wakacji ksiazke Pattersona(taki troche triller-
                                  like) wlasnie o tym jak prezydent walczy by swego kandydata na sedzie w SN
                                  przecisnac.

                                  Przyjemne czytadlo i sie mozna tez troche douczyc.

                                  PF
                                  • ghotir Re: Mowiac szczerze 27.08.05, 04:37
                                    polski_francuz napisał: 'czytalem podczas wakacji ksiazke Pattersona(taki troche
                                    triller-like) wlasnie o tym jak prezydent walczy by swego kandydata na sedzie w
                                    SN przecisnac.'
                                    --------------
                                    to druga ksiazka tego autora, ktorej nie moge znalezc w costco w stanach.
                                    pierwsza zauwazylem w kiblu moje kanadyskiego przyjaciela. lubie tego typu
                                    ksiazki wiec obiecalem sobie zakup ale us costco jej nie mialo. potraktowalem to
                                    jako przypadek i zapomnialem o calej sprawie. teraz Ty wspominasz o drugiej (dla
                                    mnie) ksiazce tego autora a ja jestem pewny ze jej nie widzialem na stosach
                                    ksiazek w costco tego lata.
                                    dla mnie to margines (mamy tu na peczki moich ulubionych thrillers) wiec zanim
                                    polacze sie z amazon to o tym zapomne ale zastanawia mnie dlaczego polski
                                    francuz lub moj kanadyjski kumpel maja ksiazki tego autora pod reka a ja nie.

                                    nie robcie wielkiej sprawy z tego postu. to taka, ot sobie, dywagacja.
                                    • polski_francuz Re: Mowiac szczerze 27.08.05, 10:18
                                      To ci podam dane, au cas ou, R.N. Patterson, Protect and Defend, A.A. Knopf,
                                      2000.

                                      Przyjemnej lektury.

                                      Nawiasem mowiac ja niezbyt rozumiem amerykanskiego systemu politycznego: roli
                                      kongresu, prezydenta, sadu najwyzszego, senatu...

                                      Jeszcze mi wczoraj, czy przed Split zabil klina z prawem co je SN zablokowal.
                                      Moze ktos by watek zalozyl taki bardziej oswiatowy dla cimenych europejczykow...

                                      PF


                                      • ghotir Re: Mowiac szczerze 27.08.05, 10:52
                                        postaram sie pamietac co mi tu napisales kiedy bede sie zastanawiac nad dodaniem
                                        jakiejs ksiazki aby dostac bezplatny shipping i handling od amazon.

                                        na mnie nie licz w sprawie amerykanskiego systemu. federalnego systemu uczylem
                                        sie na uniwerku wroclawskim i od pastusiaka, jeszcze w polsce. od lat zona uczy
                                        mnie tego systemu na lokalnym poziomie; dzieki niej mam teraz pozycje 'stuard' w
                                        naszej lokalnej partii demokratycznej (to ja bede decydowac o porzadku obrad w
                                        najblizszej kampanii), ale wykladu nie jestem w stanie zrobic. mozliwe ze
                                        potrafilbym odpowiedziec na konkretne pytania, ale za to nie recze. gdybym
                                        odpowiadal to uczciwie przyznalbym co wiem a co sobie tylko wyobrazam. za to mam
                                        inny pomysl. felusiak siedzi w prasie centralnej i jest dobrze oblatany w
                                        sprawach d.c., zapytaj go. jak zapytasz na forum to inni forumowicze w to zajrza
                                        wiec on nie bedzie mogl Ci wcisnac kitu.
                                        • polski_francuz Re: Mowiac szczerze 27.08.05, 11:05
                                          Fair enough.

                                          Szkoda, ze nia mam stsosunkow towarzysko-forumowych z felusiakiem.

                                          PF
                    • explicit Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:39
                      A tej stymulowanie zaprzata uwage :))) Woman help yourself ,... Dyskretnie !!!

                      Rachel niech sie odpieprza od naszych pieniedzy i bedzie lepiej , to co ludziom
                      nie zabiora to ludzie wydadza na wlasne potrzeby a to stymuluje inwestycje .

                      Reagan , Bush obnizyli podatki i wiecej wplynelo do kasy panstwa , problem w
                      tym ze im wiecej wplynie tym wiecej wydaja .

                      uklony

                      ==============================================================================

                      panstwo powinno stymulowac ekonomie tak ,zeby prywatny sektor, a nie rzad
                      stwarzal miejsca pracy,to chyba logiczne. rzad powinien byc jak najmniejszy i
                      jak najmniej zatrudniac ludzi,bo wtedy nie ma przerostow administracyjnych,ktore
                      tylko hamuja rozwoj gospodarczy.
                      • i-love-2-bike Re: Dlaczego? 25.08.05, 20:41
                        explicit napisał:

                        > A tej stymulowanie zaprzata uwage :))) Woman help yourself ,... Dyskretnie !!!
                        >
                        > Rachel niech sie odpieprza od naszych pieniedzy i bedzie lepiej , to co ludziom
                        >
                        > nie zabiora to ludzie wydadza na wlasne potrzeby a to stymuluje inwestycje .
                        >
                        > Reagan , Bush obnizyli podatki i wiecej wplynelo do kasy panstwa , problem w
                        > tym ze im wiecej wplynie tym wiecej wydaja .
                        >
                        > uklony
                        >
                        > ty zejdz z tych gorych panienek nad wodospadem,ja o stymulacji ekonomicznej
                        mowie,gdzie rzad pozwala sie rozwinac prywatnej inicjatywie, zamiast sam "dawac"
                        prace za nasze podatnicze pieniadze.
    • gieroy_asfalta socjalizm po francusku 25.08.05, 21:55
      "socjalizm dzielnie walczy z poroblemami... nieznanymi w kapitaliźmie"
      :)
      • polski_francuz Re: socjalizm po francusku 25.08.05, 21:56
        jak np. niski poziom szkol?
        • gieroy_asfalta Re: socjalizm po francusku 25.08.05, 22:00
          w PRL tez był wysoki poziom szkół...;-)
          • polski_francuz Re: socjalizm po francusku 25.08.05, 23:00
            Zgadza sie. Jestem tych szkol produktem.

            PF
    • gieroy_asfalta wreszcie ta baba coś mądrego napisała 25.08.05, 21:58
      "panstwo powinno stymulowac ekonomie tak ,zeby prywatny sektor, a nie rzad
      stwarzal miejsca pracy,to chyba logiczne. rzad powinien byc jak najmniejszy i
      jak najmniej zatrudniac ludzi,bo wtedy nie ma przerostow administracyjnych,ktore
      tylko hamuja rozwoj gospodarczy"
      :) POZDRAWIAM BEZSIODEŁKOWA:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka