Gość: hycel
IP: 213.138.106.*
01.09.02, 15:45
Rzad Busha natarczywie szuka poparcia wojny z Irakiem wsrod krajow arabskich.
Trzeba stwierdzic,ze dal sie pokazac jako milosnik i propagator pokoju na
Bliskim Wschodzie.Uczynil tak wiele,by tamtejszy konflikt mial sie ku
koncowi.Od roku obserwujemy niezlamana wole i poczynania w tym kierunku.
Wszystkie rzady i spoleczenstwo arabskie WIDZA to bezsprzecznie.
Powinny zatem poprzec prezydenta Busha,udostepnic mu swoje kraje jako bazy
lotnicze,by byc wspoltworzycielami lepszego ,sprawiedliwiejszego Iraku.
Problem palestynski przeciez juz rozwiazany!!???????????
Wiec dlaczego ten ich opor??
Ameryka dba o wasze dobro kochani!!!!!!!