Dodaj do ulubionych

Niemcy uciekaja z wlasnego kraju

03.09.05, 08:59
Niemcy uciekaja z wlasnego kraju
Dzisiaj najczestrzym powodem , dla ktorego Niemcy uciekaja jest bezrobocie ; w
maju tego roku bez pracy bylo przeciez 4,8 mln Niemcow

Wyjezdzaja i studenci i emeryci . Ale politycy najbardziej martwia sie tym ,
ze z Berlina czy Monachium uciekaja takze specjalisci . Szacuje sie , ze 15-30
procent sposrod niemieckich naukowcow , ktorzy wyjezdzaja na zagraniczne
stypendia , nie wraca do kraju . Tylko w USA pracuje dzis ich ok. 30 tysiecy .
A moze byc jeszcze wiecej . Miesiecznik "Manager Magazin" we wspolpracy z
prestizowa firma doradcza Mc Kinsey przygotowal niedawno raport "Pokolenie 05"
bedacy portretem niemieckich studentow z wyzszych semestrow najbardziej
renomowanych kierunkow .

Pokolenie 05 okazalo sie pokoleniem " Good by " . Ponad 56% ankietowanych
wyobraza sobie budowanie w niedalekiej przyszlosci nowej egzystencji za GRANICA.

A najlepiej za oceanem ... W przeszlosci emigrowali z roznych powodow .
Sposrod 5 milionow Niemcow ktorzy miedzy 1816a 1914 uciekli na druga strone
Atlantyku , wiekszosc uciekla przed bieda lub uciskiem . Pozniej bylo podobnie
- wyjezdzali glownie ci co co sie im zle powodzilo i gdy sytuacja gospodarcza
byla szczegolnie trudna . W 1923 roku w czasie szalejacej hiperinflacji ,
Republike Weimarska porzucilo 115 tys obywateli
Obserwuj wątek
    • uninhibited Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 03.09.05, 09:11
      W 1950 r krotko po wojnie az 45 proc. ankietowanych przez osrodek Emnid
      zachodnich Niemcow chcialo rozstac sie z ojczyzna. W 1961 juz "tylko" 18 proc.

      Szacuje sie ze tylko w USA mieszka ok. 50 milionow Niemcow i pochodzenia
      niemieckiego.
      Dzisiaj najczestrzym powodem , dla ktorego Niemcy uciekaja jest bezrobocie ; w
      maju tego roku bez pracy bylo przeciez 4,8 mln Niemcow - mowi Jan Sladek z
      frankfurckiego oddzialu Rafaelswerk , organizacji podporzadkowanej katolickiemu
      Carytasowi , ktora doradza Niemcom dokad najlepiej wyjechac .

      Marlies i Thomas Fischerowie wraz z dwojka malych dzieci przniesli sie z
      niemieckiego Hanau do miasteczka Salmon Arm w Kanadzie . Sprzedali swoje dwa
      domy oproznili konta i zrezygnowali z bezpiecznych posad w sektorze publicznym
      . Zamieszkali wsrod ludzi o innej mentalnosci i mowiacych innym jezykiem .

      • drzordrz co by bylo gdybys "uciekaja" zastapil "emigruja"? 03.09.05, 09:24
        Niemcy podobnie jak i inni Europejczycy zawsze emigrowali, nawet w czasie boomu
        gospodarczego. W czasach recesji takie zjawisko przybiera. To przeciez oczywiste.
      • uninhibited Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 03.09.05, 09:29
        I nie zaluja - Jestesmy tu szczesliwi - mowi Marlies
        Wedlug Statystycznego Urzedu Federalnego w 2002 r. opuscilo Niemcy 109,5 tysiaca
        obywateli , a rok pozniej juz 127 tys. . W ubieglym roku bylo ich az 150 tys -
        najwiecej w powojennej histori Niemiec .

        Rzeczywiste liczby sa jeszcze wyzsze , bo wielu Niemcow nie wymeldowuje sie
        oficjalnie , bojac sie utraty swiadczen socjalnych .

        ZAV komorka Federalnej Agencji Pracy znalazla w ubieglym roku dla niemieckich
        bezrobotnych ponad 5 tys posad w Europie o jedna trzecia wiecej niz w roku 2002.
        W tym roku ma ich byc 10 tys .

        Walter Krombholz , budowlaniec z Nordhausen w Turyngii , gdzie bezrobocie siega
        19 proc. zaczynal juz godzic sie z mysla ze nigdy nie znajdzie pracy..

        • uninhibited Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc tego 03.09.05, 09:44
          smiesznego jezyka ?????????

          Niemcy: Prawie 400 tys. więcej bezrobotnych niż rok temu (PAP, tm/31.08.2005,
          Liczba bezrobotnych w
          ponadosiemdziesięciomilionowych Niemczech wyniosła w sierpniu 4 mln 728 tys.
          (11,4 procent) i spadła o ok. 44 tys. w stosunku do lipca (11,5 proc.), ale
          wzrosła o ok. 382 tys. wobec stanu rok wcześniej.
          • gieroy_asfalta Re: Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc te 03.09.05, 09:51
            czym jak czym, ale syfiastym krajem to Niemcy nie są na pewno. Takiego ładu,
            estetyki i schludności może pozazdroscić im nie tylko Polska, ale i Ameryka.
            • gieroy_asfalta Re: Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc te 03.09.05, 10:44
              no i mają najlepsze na świecie, bezpłatne autostrady bez limitów predkości:)
              Niemcy to niewątpliwie wspaniały kraj, choć z problemami: za duzo socjalizmu,
              ujemny przysrost nat., za dużo przybuszów z III świata.
            • forresty Re: Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc te 20.09.05, 11:52
              to tylko częściowo prawda. niedawno byłem w niemieckim gospodarstwie u bauera i
              takiego syfu to nie widziałem w popegeerowskiej wiosce. no ale to raczej wyjątki
              bo niechluje (a jeździli beemką) wszędzie się trafiają
          • icek.ajzensztajn 82 mln ludzi glupku :))) 03.09.05, 09:54
            masz jakas genetyczna awersje do Niemcow, ze tak ci dzisiaj zwieracze
            puszczaja? :)) ile jeszcze watkow zalozysz? :)
      • ianek70 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 03.09.05, 12:26
        uninhibited napisał:

        > Szacuje sie ze tylko w USA mieszka ok. 50 milionow Niemcow i pochodzenia
        > niemieckiego.

        Oraz 40 milionów Irlandczyków, 40 milionów Polaków, 700 milionów Włochów, 8
        miliardów Żydów, ay caramba ilu Meksykan, itd.
        Każdy Amerykanin ma pradziadków z kilku różnych krajów, więc "pochodzenia
        niemieckiego" znaczy tyle samo, co "pochodzenia polskiego", czyli nic.
        • kurdt102 Prawie 58 milionow Amerykanow ma niemieckie korzen 03.09.05, 14:22
          Irlandzkiego pochodzenia jest okolo 39 milionow,a wloskiego prawie 16 mln.
          Dane dotyczace Niemcow
          www.germancorner.com/info/stat/USpop.html
          A tutaj Wlosi

          www.euroamericans.net/italian.htm



          ianek70 napisał:

          > uninhibited napisał:
          >
          > > Szacuje sie ze tylko w USA mieszka ok. 50 milionow Niemcow i pochodzenia
          > > niemieckiego.
          >
          > Oraz 40 milionów Irlandczyków, 40 milionów Polaków, 700 milionów Włochów, 8
          > miliardów Żydów, ay caramba ilu Meksykan, itd.
          > Każdy Amerykanin ma pradziadków z kilku różnych krajów, więc "pochodzenia
          > niemieckiego" znaczy tyle samo, co "pochodzenia polskiego", czyli nic.
      • caesar_pl Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 19.09.05, 21:08
        Setki tysiecy Niemcow mieszkaja w Hiszpanii,na Majorce czy Ibizie,we Wloszech.Parenascie tysiecy na Wegrzech.I co w tym dziwnego.Za parenascie lat bedzie w Polsce mieszkac paresettysiecy Niemcow (Slazakow,ktorzy wracaja na Slask z niemiecka emerytura).W odroznieniu od Polski,z ktorej za granice wyjezdzaja biedacy i chcacy sie dorobic,wyjezdzajacy Niemcy sa bogaci i mile witani w nowych miejscach zamieszkania.Forsa sie liczy....Biedny Niemiec zostaje w Niemczech,no bo gdzie bedzie mu z sozialem lepiej?????
        • meerkat1 europejska wysoka jakosc (i koszt robocizny):-))) 19.09.05, 21:12
          <Europa musiala wydawac na rope w pierwszej polowie tego roku o 10 proc.
          wiecej niz Stany Zjednoczone, jej rafinerie nie sa bowiem przystosowane do
          wykorzystywania niskiej jakosci surowca - pisze czwartkowy brytyjski
          "Financial Times">.

          Bo Europejczycy toleruja wylacznie towary wysokiej jakosci, nie jak Hamerykancy!
        • lennox_lewis 60 tysiecy Niemcow osiedlilo sie w Turcji 20.09.05, 11:21
          W Antalyi i okolicach na stale mieszka okolo 10 tysiecy Niemcow.
          • caesar_pl Re: 60 tysiecy Niemcow osiedlilo sie w Turcji 20.09.05, 11:44
            To nie sa Niemcy.To sa Deutsch-Türken.W Grecji sa cale wsie gdzie mieszkaja "niemieccy" emeryci - tzw.Deutsch Griechen,czyli po prostu byli Gastarbeiter...
            • lennox_lewis Re: 60 tysiecy Niemcow osiedlilo sie w Turcji 20.09.05, 11:52
              caesar_pl napisał:

              > To nie sa Niemcy.To sa Deutsch-Türken.W Grecji sa cale wsie gdzie
              mieszkaja "ni
              > emieccy" emeryci - tzw.Deutsch Griechen,czyli po prostu byli Gastarbeiter...


              I ci Deutsch-Türken sa wyznania rzymskokatolickiego i ewangelickiego ?

              Ks. Rainer Korten, rzymskokatolicki duchowny z niemieckiej Diecezji Hildesheim
              ma powód do radości. Jest pierwszym duchownym spoza Turcji, któremu wydano
              pozwolenie na pracę i pobyt w najnowszej historii tego kraju. Ks. Korten będzie
              zajmować się opieka duszpasterską nad Niemcami w mieście Antalaya oraz na
              południowym wybrzeżu Turcji.


              Rzymskokatolicką wspólnotę w Turcji reprezentuje stowarzyszenie, które będzie
              starać się o pozwolenia na budowę świątyni. Ks. Korten uważa, że ewentualna
              zgoda na wzniesienie świątyni i erygowanie parafii będzie testem prawdziwych
              zamiarów tureckich władz. Wydanie zgody na pracę ks. Kortena postrzega się jako
              wyraz dobrej woli tureckiego rządu, który zintensyfikował wysiłki, mające na
              celu zbliżenie Turcji do jej członkostwa w Unii Europejskiej.

              W okolicach miasta Antalya mieszka na stałe ok. 8 tys. Niemców, natomiast na
              południowym wybrzeżu liczbę Niemców szacuje się nawet na 60 tys. Oficjalnie w
              Turcji nie ma żadnych zagranicznych duchownych (np. ewangelicki duchowny
              niemieckojęzyczny przyjeżdża do Turcji jako osoba prywatna). Nabożeństwa
              różnych wyznań odprawiane są w placówkach dyplomatycznych poszczególnych
              krajów.

              Kościoły chrześcijańskie spoza Turcji zobowiązały się, że nie będą prowadzić
              żadnej działalności misyjnej, a ogranicza się do opieki duszpasterskiej nad
              cudzoziemcami.

              (kna)

              www.kosciol.pl/article.php?story=20040211140159550&query=turcja


      • forresty Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 20.09.05, 11:50
        w '33 niemcy opuściło kilkadziesiat tysiecy artystów naukowców i przedsiebiorców
        tylko dlatego ze mieli czelność być Zydami. taka jest prawda niestety
    • wojo1111 Niemcy uciekaja przed EUarabia i islamskim 03.09.05, 10:00
      rozpanoszeniem sie w EU.
      Nikt nie chce meczetu za sasiada i islamistow za plotem
      • rainer_calmund Re: Niemcy uciekaja przed EUarabia i islamskim 03.09.05, 10:23
        A skad ty wiesz, ze Niemcy maja dosc islamu? Mieszkasz tu, zeby wypowiadac sie
        czego Niemcy maja dosc?! Ty bedziesz mowil kogo Niemcy maja miec za sasiada?
        Pilnuj swojego podworka, jesli masz problem z inna narodowoscia to zglos sie do
        gminy z prosba o eksmisje sasiadow, bo rasa ci nie pasuje.

        Mam nadzieje wojo1111, ze nie jestes tym polskim rasista, ktory zieje
        nienawiscia do Niemcow. A moze?
        R.C.
        • icek.ajzensztajn Re: Niemcy uciekaja przed EUarabia i islamskim 03.09.05, 10:29
          > Mam nadzieje wojo1111, ze nie jestes tym polskim rasista, ktory zieje
          > nienawiscia do Niemcow. A moze?
          > R.C.

          wojo (=zbik, lechu, hans) jest z Erecu, a nie z Polski :)) tak jak spora czesc
          rasistow na tym forum :) nienawidza po rowno arabow, niemcow i francuzow :)
          • rainer_calmund Re: Niemcy uciekaja przed EUarabia i islamskim 03.09.05, 10:34
            Naprawde? Ale jaja.


            R.C.
            • rainer_calmund a neceser z watku 03.09.05, 10:38
              o tragedii Ameryki tez?

              R.C.
              • de_oakville Re: Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc te 03.09.05, 12:16
                gieroy_asfalta napisal"

                >czym jak czym, ale syfiastym krajem to Niemcy nie są na pewno. Takiego ładu,
                >estetyki i schludności może pozazdroscić im nie tylko Polska, ale i Ameryka.

                Zgoda, z tym ze lad i estetyka to nie wszystko. Wazne jest rowniez, aby czlowiek
                mogl "byc soba" i mogl pozwolic sobie na spontanicznosc w zachowaniu. W
                Niemczech z tym raczej "nietego" i to dla samych Niemcow, nie mowiac o
                "ausländerach". W koncu zawsze "cos za cos" i niemiecki porzadek zbudowano tez
                kosztem czegos. W Ameryce lub w Kanadzie mozna mieszkac jak sie komu podoba i
                jesli chce, to moge nie remontowac domu przez 10 lat oraz spokojnie poczekac, az
                sie zawali ("moj cyrk, moje malpy"). I nikogo z sasiadow to nie obchodzi, gdyz
                kazdy pilnuje wlasnych spraw. W Niemczech jest to natomiast "sprawa calego
                spoleczenstwa, a nie tylko moja". I to jest wlasnie ta "drobna" roznica - w
                Ameryce moge raz w roku wyjsc sobie w brudnych butach i nikt z tego powodu na
                ulicy nie splunie.
                • polski_francuz Re: Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc te 03.09.05, 16:03
                  Co kraj to obyczaj. Masz racje z te presja spoleczna na bycie porzadnym. Nawet
                  donosicielstwo byloby w Niemczech panstwowotworcze. Rezultaty jednak sa. I
                  porzadnie i czysto, tylko ludzie troche bardziej zestresoawani. Odreagowuja na
                  ulopie we Francji.

                  PF
                  • meerkat1 Ani nie uciekaja, ani nie emigruja! WYJEZDZAJA! 03.09.05, 16:17
                    Jesli ludzie maja swobode poruszania sie, to zawsze glosuja nogami.

                    I tyle.

                    A z Francji masa naukowcow do USA tez wyjezdza. I co z tego?

                    Po prostu w Ameryce sa nie tylko wyzsze pensje, ale przede wszystkim wieksze
                    fundusze (granty) na badania naukowe; czesto tez lepszy lub wrecz niedostepny w
                    Europie sprzet.
                    I tyle. Dobrze dla nich. Dobrze dla USA.

                    Moze po wyborach 6tego wrzesnia, amerykanscy absolwenci i naukowcy zaczna
                    emigrowac masowo do ...Niemiec? :-)
                  • waleriam Re: Kto by chcial mieszkac w tym syfie i uczyc te 10.09.05, 16:39
                    POlski Freancuz vel loquin-ty jeszcze nie wyginales czy dali ci zwolnienie z
                    Tworek? Ostatnipaplales o przyjazni polsko-rosyjskiej ale to byl taki niewypal,
                    ze sie zamknales a teraz dalej komentujesz?`Twoja Francja to juz drugie Maroko
                    wiec po co komu tam jezdzic na urlop?
                    A z tego co wiem to we Francji mieszkala Claudia Schiffer zwana La Schiffer ale
                    chyba kazdy zabojad slinil sie na jej widok lacznie z toba:):):):)
                    Jak kazda madra osoba wybrala UK:) a ty gnij w tej czyrakowskim syfie
                • gosciu_z_niemiec Do de_oakville 05.09.05, 14:04
                  de_oakville napisał:

                  > Wazne jest rowniez, aby czlowiek
                  > mogl "byc soba" i mogl pozwolic sobie na spontanicznosc w zachowaniu. W
                  > Niemczech z tym raczej "nietego" i to dla samych Niemcow, nie mowiac o
                  > "ausländerach".

                  Mieszkam od 25 lat w Niemczech i stwierdzam, ze piszesz bzdury. W Niemczech jak
                  najbardziej mozna byc soba i to jakim sie komu zywnie podoba. Inna sprawa, ze
                  np. Polakow hamuja kompleksy ale to juz nie Niemiec czy Niemcow wina.
                  • de_oakville Re: Do de_oakville 06.09.05, 13:58
                    gosciu_z_niemiec napisał:

                    > Mieszkam od 25 lat w Niemczech i stwierdzam, ze piszesz bzdury. W Niemczech jak
                    > najbardziej mozna byc soba i to jakim sie komu zywnie podoba. Inna sprawa, ze
                    > np. Polakow hamuja kompleksy ale to juz nie Niemiec czy Niemcow wina.

                    Nie pisze bzdur. Z drugiej strony rozumiem rowniez Twoj punkt widzenia. Jezeli
                    mieszkasz w Niemczech 25 lat, to najprawsopodobniej jestes juz tam "nie do
                    odroznienia" od reszty spoleczenstwa, Twoja mentalnosc, gesty itp. sa (swiadomie
                    lub nieswiadomie) typowo niemieckie, nawet jezeli czujesz sie Polakiem. Twoj
                    akcent jest najprawdopodoniej bez zarzutu. Gdybym mieszkal w Niemczech 25 lat,
                    to moje zdanie na ten temat byloby najprawdopodobniej takie samo jak Twoje. Ale
                    ja patrze z perspektywy osoby, ktora mieszkala w Niemczech tylko 17 miesiecy.
                    Poznalem wielu sympatycznych rodowitych Niemcow, ze ktorymi utrzymuje kontakt do
                    dzis - sa oni bardzo wierni w przyjazni. I od jednej mlodej rodziny (wiele lat
                    temu) uslyszalem opinie, ze chcieliby wyjechac do Australii, rowniez dlatego, ze
                    poza Niemcami mozna czuc sie troche "swobodniej". Obecnie mieszkam w Kanadzie i
                    czuje sie juz tu po latach "jak ryba w wodzie", ale po 17 miesiacach podbytu
                    (tyle ile bylem w Niemczech) nie bylo tak dobrze jak teraz. Poza tym masz racje,
                    w Niemczech hamowoly mnie kompleksy - mialem "na plecach" zbyt duzy bagaz
                    wychowania w PRL-u i tego wszystkiego, o czym sie naczytalem na temat stosunkow
                    polsko-niemieckich w przeszlosci (np. w "Der Spiegel"). W Polsce kazdy wyraz
                    niecheci ze strony innej osoby odbiera sie na ogol normalnie (ktos jest
                    niesympatyczny z natury). Natomiast w Niemczech jestesmy sklonni sadzic, ze "to
                    dlatego, ze jestem Polakiem", co jest prawdopodobnie w 90% nieprawdziwe. Gdybys
                    pomieszkal 12 lat w Niemczech i 12 lat poza Niemcami (nie w Polsce) mialbys
                    lepsze porownanie.
                • dritte_dame Wolnoć Tomku? 06.09.05, 19:48
                  de_oakville napisał:

                  > W Ameryce lub w Kanadzie mozna mieszkac jak sie komu podoba i
                  > jesli chce, to moge nie remontowac domu przez 10 lat oraz spokojnie poczekac,
                  az sie zawali ("moj cyrk, moje malpy"). I nikogo z sasiadow to nie obchodzi,
                  gdyz
                  > kazdy pilnuje wlasnych spraw.


                  Z tym sie nie zgodze.

                  W Ameryce lub w Kanadzie Twoj walacy sie cyrk jak najbardziej obchodzi
                  sasiadow z tej samej ulicy.

                  I to wlasnie dokladnie dlatego, ze oni pilnuja wlasnych spraw.

                  Piszac "moge ... spokojnie poczekac, az sie zawali" miales zapewne na mysli to
                  ze sasiedzi praktycznie nic w tej sprawie nie moga zrobic, mimo tego ze bardzo
                  ich to obchodzi.

                  To znaczy: nie maja ani legalnego prawa ani spolecznego poparcia
                  do wywarcia na Ciebie nacisku zmuszajacego do wyremontowania cyrku.
                  • de_oakville Re: Wolnoć Tomku? 07.09.05, 04:21
                    > To znaczy: nie maja ani legalnego prawa ani spolecznego poparcia
                    > do wywarcia na Ciebie nacisku zmuszajacego do wyremontowania cyrku.

                    Jak pojezdzisz po bocznych drogach (tych najwezszych, "wiejskich") np. w
                    Ontario, to zobaczysz gdzieniegdzie stare drewniane i walace sie szopy lub
                    zarosniete stare i opuszczone domy. I wydaje sie, ze nikt sie nimi nie
                    interesuje. A obok (tzn. kilometr, dwa kilometry dalej, to nie Monako) normalne
                    domy, zadbane i prosperujace. Podobnie jest w Stanach.
                    • dritte_dame Re: Wolnoć Tomku? 07.09.05, 05:07
                      de_oakville napisał:

                      > Jak pojezdzisz po bocznych drogach (tych najwezszych, "wiejskich") np. w
                      > Ontario, to zobaczysz gdzieniegdzie stare drewniane i walace sie szopy

                      Widzialam.
                      Bardzo malownicze :)


                      Chodzilo mi o to (co przeciez wiesz) ze w miastach (a nie na terenach
                      wiejskich) pojawienie sie na ulicy jakiegos walacego sie cyrku powoduje w
                      krotkim czasie wyrazny spadek wartosci domow w calym bliskim otoczeniu.

                      Trudno wobec tego twierdzic, ze nikogo z sasiadow cyrkowca
                      taka postepujaca ruina zupelnie nic nie obchodzi.

                      Ale jedyne co moga zrobic - jesli taka sytuacja zacznie wygladac na trwala,
                      to predko (czyli, tanio) sprzedac swoje wlosci
                      i wyniesc sie w lepiej zadbane otoczenie.

                      A ich dawna dzielnica,
                      przechodzac stopniowo w rece coraz mniej zasobnych wlascicieli,
                      coraz mniej sklonnych i zdolnych remontowac swoje siedziby,
                      bedzie odtad ulegac coraz szybszej i szerszej degradacji.

                      Ot, takie sobie dodatnie sprzezenie zwrotne.
                      • meerkat1 Re: Wolnoć Tomku? 10.09.05, 12:32
                        Chodzilo mi o to (co przeciez wiesz) ze w miastach (a nie na terenach
                        wiejskich) pojawienie sie na ulicy jakiegos walacego sie cyrku powoduje w
                        krotkim czasie wyrazny spadek wartosci domow w calym bliskim otoczeniu.

                        Trudno wobec tego twierdzic, ze nikogo z sasiadow cyrkowca
                        taka postepujaca ruina zupelnie nic nie obchodzi.

                        Ale jedyne co moga zrobic - jesli taka sytuacja zacznie wygladac na trwala,
                        to predko (czyli, tanio) sprzedac swoje wlosci
                        i wyniesc sie w lepiej zadbane otoczenie.
                        [ktorego wartosc, w wiazku z naplywem ludzi dbalych- idzie w gore!
                        -przyp. meerkat]

                        "A ich dawna dzielnica,
                        przechodzac stopniowo w rece coraz mniej zasobnych wlascicieli,
                        coraz mniej sklonnych i zdolnych remontowac swoje siedziby,
                        bedzie odtad ulegac coraz szybszej i szerszej degradacji.

                        Ot, takie sobie dodatnie sprzezenie zwrotne."

                        Nowy Orlean (poza Dzielnica Francuska :-))) to doskonaly przyklad!
      • syn_rydzyka [...] 03.09.05, 12:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jaja_arabskiego_osla Re: Niemcy uciekaja przed EUarabia i islamskim 05.09.05, 13:47
        wojo1111 napisał:

        > rozpanoszeniem sie w EU.
        > Nikt nie chce meczetu za sasiada i islamistow za plotem

        Czuja ze arabskie bomby juz za weglem i wieja
    • meerkat1 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 03.09.05, 16:06
      "Niemcy uciekaja z wlasnego kraju
      Dzisiaj najczestrzym powodem , dla ktorego Niemcy uciekaja jest bezrobocie ; w
      maju tego roku bez pracy bylo przeciez 4,8 mln Niemcow

      Wyjezdzaja i studenci i emeryci . Ale politycy najbardziej martwia sie tym ,
      ze z Berlina czy Monachium uciekaja takze specjalisci "

      Nieprawda! Czolowa ekonomistka <eva> z Niemiec nie uciekla! I nie ucieknie!:-)))
      • wrocek2015 Poparcie dla partii Schroedera maleje 05.09.05, 08:25
        Poparcie dla partii Schroedera maleje

        Partia kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera w dalszym ciagu traci poparcie,
        jak pokazuja opublikowane w srode wyniki sondazu. Wybory parlamentarne maja
        sie odbyc za póltora miesiaca.

        Poparcie dla socjaldemokratycznej partii Schroedera (SPD) wynosi obecnie 26
        proc., o jeden procent mniej niz w ubieglotygodniowym sondazu. Koalicyjny
        partner SPD - Zieloni - tez stracil jeden procent i ma obecnie 7-procentowe
        poparcie.

        Wolni Demokraci (FDP-liberalowie) - prawdopodobny potencjalny koalicjant
        konserwatystów z CDU pod przywództwem Angeli Merkel - mogliby liczyc tak jak
        dotad na 7 proc.

        Nowe ugrupowanie lewicowe - Partia Lewicy, zlozona z bylych czlonków SPD i
        bylych NRD-owskich komunistów nie przestaje zyskiwac na popularnosci, która
        wynosi obecnie 12 proc., wedlug badan firmy Forsa.

        Sondaz przeprowadzony dla tygodnika "Stern" i telewizji RTL pokazuje, ze
        chadecy i ich bawarska siostra CSU zdecydowanie prowadza, majac
        45-procentowe poparcie, o jeden procent wiecej niz przed tygodniem.

        Badanie przeprowadzono w zeszlym tygodniu miedzy poniedzialkiem a piatkiem.
        Margines bledu wynosi 2,5 proc
        • wrocek2015 Korupcja w Volkswagenie !!!!!! 05.09.05, 08:48

          Czlonkowi najwyzszych wladz niemieckiej firmy podejrzewani o przyjmowanie
          lapówek.

          Oskarzany o przyjmowanie lapówek przez potencjalnych dostawców Helmuth
          Schuster, dyrektor personalny czeskiego oddzialu Volkswagena,
          niespodziewanie dwa tygodnie temu podal sie do dymisji. Schuster odrzuca te
          oskarzenia. Przyznaje sie za to do wprowadzania do raportów fikcyjnych
          danych wlasnie na temat firm wspólpracujacych. Twierdzi, ze chcial w ten
          sposób zdobyc lukratywny kontrakt zagraniczny.

          Jak podaje internetowe wydanie niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" moze to
          byc tylko wierzcholek góry lodowej. Sprawie dodala rozpedu równie
          niespodziewane odejscie ze stanowiska dyrektora ds. projektów
          dlugoterminowych w niemieckiej centrali Volkswagena Klausa Volkerta.
          Planowal on przejscie na emeryture dopiero za dziewiec miesiecy. Co wiecej,
          pojawily sie pogloski o dymisji zarzadzajacego personelem w calej firmie
          Petera Hartza, gdyz Schuster i Volkert byli jego bliskimi wspólpracownikami.


          Zarzad Volkswagena w lakonicznym komunikacie twierdzi, ze Schuster i Volkert
          sa niewinni. Zapowiedzial jednak przeprowadzenie wnikliwego sledztwa. Sami
          oskarzeni bronia sie, ze cala sprawa to po prostu atak na firme, która ma
          problemy ze sprzedaza i przechodzi restrukturyzacje. Tylko w Polsce sprzedaz
          Volkswagena w pierwszym kwartale byla nizsza o 35 proc. niz rok wczesniej
          • wrocek2015 Stagnacja w Niemczech 05.09.05, 08:53
            Stagnacja w Niemczech
            Gospodarka przestała się rozwijać. Stagnacja w drugim kwartale tego roku nie
            wróży dobrze na przyszłość. - To jest początek recesji - zapewniają eksperci.

            Niemcy: nikłe spożycie
            Spożycie indywidualne, tradycyjnie słaby punkt gospodarki Niemiec, znowu
            zahamowało na wiosnę wzrost gospodarki - ocenia Bundesbank w sierpniowym
            raporcie. Bank wezwał rząd do pilnego uzdrowienia finansów publicznych, bo
            krajowi grozi czwarty rok naruszania paktu stabilizacji i wzrostu.
            • wrocek2015 Nie ma dnia bez skandalu w Niemczech 05.09.05, 08:59

              Pochodną zastoju gospodarki Niemiec są kłopoty szefów firm. Nie ma dnia bez
              skandalu w którymś z ważniejszych koncernów. Sezon tego lata rozpoczął
              Volkswagen, kiedyś symbol niemieckiej techniki i cudu gospodarczego po wojnie.
              Jego szefom zarzuca się, że poparcie przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej
              kupowali wakacjami, gotówką i wizytami w burdelach. Dobrą wiadomością jest to,
              że główne partie polityczne reagowały dotąd odpowiedzialnie, a przynajmniej nie
              nieodpowiedzialnie. Mimo silnej pokusy łatwego zdobycia kilku punktów przed
              wyborami we wrześniu żadna ze stron nie apelowała populistycznie o zaostrzenie
              przepisów. Najskuteczniejszym sposobem walki z korupcją jest dobrowolne
              wprowadzanie w firmach skuteczniejszych kontroli. Jeśli wizerunek firmy, jej
              zasady i ceny akcji nie wystarczą, to należy unikać niemieckiej wersji ustawy
              Sarbesa-Oxleya (obowiązuje od lipca 2002 r. w USA, przewiduje kary dla szefów
              firm zatwierdzających fałszywe sprawozdania finansowe przyp. p. r.).
              • wrocek2015 Re: Nie ma dnia bez skandalu w Niemczech 05.09.05, 09:54
                ))))))))))
    • gosciu_z_niemiec Niemcy nie musza uciekac 05.09.05, 12:11
      Niemcy moga swobodnie wyjechac z wlasnego kraju i do niego wrocic, a takze
      posiadac dwa ( czy wiecej) miejsca zamieszkania - takich przypadkow jest
      najwiecej. Zwyczajnie, po prostu, odleglosc miedzy miejscem pracy lub wlasnej
      firmy a domem rodzinnym pokonujac samolotem raz czy dwa razy w miesiacu. Firma
      w Hiszpanii, dom w Berlinie, to nic nadzwyczajnego.

      Oczywiscie z polskiej postkomunistycznej perspektywy, gdzie do niedawna mozna
      bylo tylko uciec, a w kraju docelowym jest sie zazwyczaj nieproszonym, a w
      najlepszym wypadku robolem, sprawy wygladaja inaczej.
      • niepowtarzalny4 Chyba szwabow trzeba przeprosic!!!!!!!!!! 06.09.05, 06:54
        STEFAN DIETRICH
        We wrześniu będą wybory do Bundestagu. Polacy też będą wybierać nowy parlament
        i nowego prezydenta. Prawdopodobnie większość lewicowa w Sejmie zastąpiona
        zostanie przez partie liberalno-konserwatywne i narodowo-katolickie. Czy rządy
        konserwatywne tu i tam łatwiej będą mogły się ze sobą porozumieć niż
        socjaldemokracja w ostatniej fazie rządów? Istnieją obawy, że nastąpi raczej
        zaostrzenie wzajemnych stosunków.

        W Polsce ze strony opozycji, która ma duże szanse na rychłe przejęcie władzy,
        dawno nie padło już żadne przyjazne słowo pod adresem Niemiec. Polską opozycję
        irytuje fakt, że wypędzeni znów znajdują w Niemczech posłuch. Czołowi politycy
        CDU i CSU stanęli w obronie krytykowanych przedstawicieli wypędzonych, a
        szczególnie ich projektu budowy Centrum przeciwko Wypędzeniom. I chociaż
        jednocześnie wypowiadają się - tak samo zdecydowanie jak wszystkie inne partie
        demokratyczne w Niemczech - przeciwko zgłaszanym przez nieliczną grupkę
        roszczeniom majątkowym w stosunku do Polski, to jednak w Polsce partie
        chadeckie postrzega się jako reprezentantów takiego właśnie podejścia do
        historii.

        Gdyby przeszłość rzeczywiście miała stanąć w centrum przyszłych stosunków
        między naszymi krajami, to czarno widzę to sąsiedztwo. Mam jednak nadzieję, ze
        do tego nie dojdzie. Istnieją ku temu podstawy. Historia polityczna była
        instrumentalnie traktowana przez dotychczasową opozycję w celu dyskredytowania
        lewicowej większości. Ponieważ rząd Belki zlekceważył sejmową uchwałę o
        podjęciu pertraktacji z Niemcami w sprawie odszkodowań, można mu było zarzucać
        zdradę interesów narodowych. Dla nowego Sejmu ta uchwała nie jest już wiążąca i
        nie mogę sobie wyobrazić, by pod rządami prawicy doszło do jej reaktywowania.
        Rząd zmuszony byłby bowiem wówczas do definiowania swojego stosunku do Niemiec
        poprzez spór-widmo, z którego nikt nie mógłby wyjść zwycięsko.

        Projekt Centrum przeciwko Wypędzeniom nigdy nie był zagadnieniem centralnym.
        Pani Merkel jako kanclerz będzie najprawdopodobniej traktować tę sprawę ze
        znacznie mniejszym zapałem, nadając równocześnie większe znaczenie sojuszowi z
        Polską na płaszczyźnie polityki europejskiej. Od niej następny premier Polski
        mógłby też oczekiwać lepszego porozumienia w materii kontaktów z Rosją. A to
        mogłoby stanowić dla premiera Kaczyńskiego dostateczny powód, by nie nadawać
        ponownie nadmiernej wagi sporom o przeszłość.

        Pionierzy "Solidarności", tacy jak Adam Michnik czy Jan Józef Lipski, byli już
        przed ćwierćwieczem na tyle przewidujący, by zrozumieć, że kwestie wolności
        Polski i pokonania podziału Niemiec (w granicach do Odry) są nierozerwalnie ze
        sobą związane, że jedno bez drugiego jest niemożliwe. Okazało się, że racja
        była po ich stronie, a nie po stronie wielu Niemców, którzy przyznać tego nie
        chcieli. Oba kraje znalazły w Europie pokój i swe stałe miejsce.

        Ale prawdą jest również, że wspólnota interesów, która pojawiła się na miejscu
        odwiecznej wrogości, nie jest już tak wyraźna. Od czasu zrealizowania projektu
        rozszerzenia Europy na plan pierwszy wysuwają się różniące nas interesy
        narodowe i orientacje polityki zagranicznej. Obecny rząd federalny nie jest
        tutaj bez winy. Ponosi współodpowiedzialność za oziębienie stosunków między
        Europą a Ameryką, także za taką politykę europejską, której wynikiem jest
        nieuchwalenie konstytucji europejskiej. Również za kształt zbliżenia z Moskwą,
        który szczególnie w nowych krajach członkowskich może budzić obawy. CDU, które
        wciąż jeszcze uważa się za "partię europejską" w tradycji Kohla, z pewnością
        inaczej rozłoży akcenty. Czy narodowo-konserwatywny rząd polski wyrazi na to
        zgodę, zależeć będzie od tego, czy znajdzie się w Polsce dostatecznie dużo
        ludzi, którzy sprzeczności polskich i niemieckich interesów narodowych nie będą
        uważali za niezmienne prawo przyrody.

        STEFAN DIETRICH, Szef działu politycznego "Frankfurter Allgemeine Zeitung",
        Tłum. Lidia Zimmermann

        • niepowtarzalny4 Tysiace pracowników Volkswagena straca prace 06.09.05, 07:04
          Tysiace pracowników Volkswagena straca prace






          Koncern Volkswagena zamierza zmniejszyc zatrudnienie o kilka tysiecy osób,
          przede wszystkim w Niemczech - zapowiedzial szef Volkswagena Bernd
          Pischetsrieder.

          "Pomimo rosnacej sprzedazy grupa Volkswagena ma ciagle znaczacy nadmiar mocy
          produkcyjnych i dlatego zintensyfikuje wysilki, aby zmniejszyc swój
          personel. Mamy nadmierne zatrudnienie rzedu kilku tysiecy osób w naszych
          niemieckich fabrykach, szczególnie w Wolfsburgu" - powiedzial Pischetsrieder
          na spotkaniu z pracownikami koncernu w jego centrali w Wolfsburgu. Nie
          wiadomo, ile miejsc pracy zostanie skreslone. Wedlug tygodnika Der Spiegel
          dotknie to ponad 10 tys. osób. Volkswagen mysli tez nad produkcja samochodu
          terenowego Golf Marrakesh w Portugalii zamiast w Wolfsburgu, jak dotad
          planowano. Montaz samochodu w Portugalii bedzie co najmniej 1 tys. euro
          tanszy niz w Niemczech. Te zapowiedzi sa jak zimny prysznic dla pracowników
          koncernu. Pod koniec zeszlego roku Volkswagen uzgodnil ze zwiazkami
          zawodowymi, ze do 2011 r. nie bedzie zwolnien w fabrykach w Niemczech
          Zachodnich. Pischetsrieder stwierdzil, ze uzgodnienia zostana dotrzymane -
          nie bedzie zwolnien, natomiast pracownicy urodzeni w 1951 i byc moze w 1952
          r. dostana oferte przejscie na wczesniejsza emeryture. Czesc pracowników
          otrzyma zas propozycje rezygnacji z z pracy za odszkodowaniem. Do niedawna
          znaczacym redukcjom zatrudnienia sprzeciwila sie wplywowa rada pracownicza
          Volkswagena. W czerwcu wybuchl jednak skandal korupcyjny w koncernie i
          prowadzone sa sledztwa w sprawie wykorzystywania na prywatne cele funduszy
          rady pracowniczej przez jej czlonków. Szef rady podal sie do dymisji, co
          dodatkowo oslabilo pozycje rady wobec zarzadu koncernu. Zapowiedzi redukcji
          zatrudnienia z zadowoleniem przyjeli inwestorzy. Po ich ogloszeniu kurs
          akcji Volkswagena wzrósl o 1,7 proc., do 43,15 euro za akcje.
          • niepowtarzalny4 Re: Tysiace pracowników Volkswagena straca prace 06.09.05, 07:18
            Slaby wzrost w strefie euro
            Produkt krajowy brutto strefy euro wzrósl w drugim kwartale 2005 r. o 0,3
            proc., liczac kwartal do kwartalu, a liczony rok do roku wzrósl o 1,1 proc.
            - podalo wstepne szacunki europejskie biuro statystyczne Eurostat. Inflacja
            w strefie euro spadla natomiast w sierpniu do 2,1 proc. z 2,2 proc. w lipcu,
            w ujeciu rok do roku. PKB USA wzrósl w drugim kwartale o 3,3 proc. wobec 3,8
            proc. w pierwszym kwartale - podal Departament Handlu USA.
            • meerkat1 UNACZESNIENIE: Zwolnia 14 000!!! 06.09.05, 11:53
              Wedlug informacji podanych we wtorek rano (Sept. 6th) VW zamierza zwolnic az
              CZTERNASCIE TYSIECY praocnwikow, GLOWNIE W NIEMCZECH!

              Czekam teraz na komentarz ekopnomistki <evy> o poztywnych skutkach obrony
              interesow pracowniczych w RFN przez potezne zwiqazki w rodzju IG Metall. ;-((((
              • gosciu_z_niemiec Re: UNACZESNIENIE: Zwolnia 14 000!!! 06.09.05, 14:21
                meerkat1 napisał:

                > Wedlug informacji podanych we wtorek rano (Sept. 6th) VW zamierza zwolnic az
                > CZTERNASCIE TYSIECY praocnwikow, GLOWNIE W NIEMCZECH!
                >
                > Czekam teraz na komentarz ekopnomistki <evy> o poztywnych skutkach obro
                > ny
                > interesow pracowniczych w RFN przez potezne zwiqazki w rodzju IG Metall.


                Tu masz i nie powtarzaj na jakimis balwanskimi zrodlami(podalbys je
                przynajmniej)
                " Pod koniec zeszlego roku Volkswagen uzgodnil ze zwiazkami
                zawodowymi, ze do 2011 r. nie bedzie zwolnien w fabrykach w Niemczech
                Zachodnich."
                • caesar_pl Re: UNACZESNIENIE: Zwolnia 14 000!!! 06.09.05, 17:22
                  W Oplu pracownicy dostawali za zwolnienie sie do 250 000 euro odprawy.W VW
                  moze tego byc nawet wiecej...
                  W sierpniu Niemcy kupili o 11% wiecej nowych samochodow co da 3,3 mln nowych samochodow w 2005 roku.Dla porownania:83 mln obywateli NRF kupuje 3,3 mln nowych pojazdow a Polska z 39 mln 300 000....To ci roznica,to przepasc.I to samo z porownaniem Polski i Niemiec w zasilkach socjalnych czy bezrobotnym,eksporcie,zwolnieniach itp..W Niemczech to nie to samo co w Polsce,choc sie tak samo nazywa.
                • meerkat1 UNACZESNIENIE: Zredukuja 14 000! 10.09.05, 12:26
                  " Pod koniec zeszlego roku Volkswagen uzgodnil ze zwiazkami
                  zawodowymi, ze do 2011 r. nie bedzie zwolnien w fabrykach w Niemczech
                  Zachodnich."


                  ktorego <zeszlego roku>?

                  Bo Niemcy zachodnie przestaly istniec juz daaawno, wiec i umowa niewazna! :-)))

                  P.S. Zreszta Siemens tez zapowiada zwolnienia w Niemczech (i to pomimo
                  wczesniejszych) wyjasniajac ustami rzecznika:

                  "Siemens sprzedaje w Niemczech tylko 25% swej produkcji. Natomiast sily
                  roboczej ma nich 40%".
                  • caesar_pl Zredukuja ale nie zwolnia 10.09.05, 15:47
                    n-tv.de/577900.html
              • meerkat1 Re: UNACZESNIENIE: Zredukuja o 30,000!!! 14.09.05, 15:17
                Prezes VW nie mowi <zwolnia>, ale <zredukuja zatrudnienie>!

                Tak wiec czesc zwolnia, a nowych na miejsce przechodzacych na emerytury nowymi
                nie zastapia. W kazdym razie nie w Niemczech (moze w Portugalii i Meksyku?).

                VW chcialby, podobnie, jak GM i Ford, uwolnic sie od balansu swiadczen
                emerytalnych i ubezpieczeniowych, ale w odroznieniu od dwoch wspomnianych
                koncernow, na zadne porozumienie z IG Metall w tej sprawie liczyc nie moze.

                NB slyszalem dzis (na CNN) wypowiedz przewodniczacego IG Metall.

                Powiedzial, ze zwiazkowcy nie beda glosowac w niedziele na zadna partie, ktora
                chcialaby " zerwac historyczny pakt socjalny ze zwiazkami zawodowymi".

                Zapytany wyraznie powiedzial: "Tak, dotyczy to rowniez SPD".

                Jesli tak istotnie bedzie, to mozna oczekiwac wzmozonego poparcia dla bylych
                komunistow (PDS), startujacych do wyborow w ramach Nowej Lewicy.
          • gosciu_z_niemiec Bez paniki. Straca prace bo pojda na rente :-) 06.09.05, 14:20
            "Pod koniec zeszlego roku Volkswagen uzgodnil ze zwiazkami
            zawodowymi, ze do 2011 r. nie bedzie zwolnien w fabrykach w Niemczech
            Zachodnich."
            • trevik Re: Bez paniki. Straca prace bo pojda na rente :- 19.09.05, 21:24
              I ten element m.in. sprawil, ze Audi obecnie ma wartosc rowna 80% wartosci calej
              kapitalowej grupy Volkswagena. Tak to sie konczy, gdy politycy maja zbyt duzy
              wplyw na firme,

              Gruss, T.
              • caesar_pl Re: Bez paniki. Straca prace bo pojda na rente :- 19.09.05, 22:06
                No a co z Fiatem,Volvo,Saabem,Roverem,Rolls-Roycem,Mitsubishi itd..??Firmy,ktore bez przejecia przez wieksze byly by bankrutami?Czy VW jest wyjatkiem?Firmy sie rozwijaja i bankrutuja.VW moze kiedys zniknie a BMW bedzie kwitnac.Glupia gatka,- bo Niemcy robia bledy i firmy bankrutuja.Niemcy ze swoimi trudnosciami nie sa wyjatkiem.Maja gorzej niz inni,bo NRD i nowe panstwa Unii obok
                ale innym tez nie idzie za dobrze.A z tym twoim domem,to gdybys mial mozliwosc typowy domek amerykanski w Niemczech kupic to i kupilbys go za pare lat pensji.
                Prawdopodobnie kosztowal by polowe tego co typowy niemiecki.Lecz niestety taki dom nie odpowiada normom i przyzwyczajeniom niemieckim.Wiec go nie kupisz.
                • trevik Re: Bez paniki. Straca prace bo pojda na rente :- 20.09.05, 12:35
                  A teraz z tych podanych marek wyciagnij masowke (elitarnych wozow nie ma co
                  roztrzasac) i zobacz, na ile efektem posrednim, lub bezposrednim bankructw, czy
                  slabej kondycji finansowej byly decyzje kadrowe o trzymaniu przerostu
                  zatrudnienia z powodu niesamowitego uzwiazkowienia tych firm. Ale tak uczciwie a
                  nie pisz o wirtualnych bledach, bo wiekszosc miala przyczyne w takim, czy innym
                  nacisku, czy to rzadowym, czy zwiazkowym.

                  > .Maja gorzej niz inni,bo NRD i nowe panstwa Unii obok

                  Jasne, ze maja gorzej przez NRD, bo sie przeliczyli co do skali kantow i nie
                  przewidzieli, ze tak wszyscy beda biernie korzystali ze zdobyczy socjalu a
                  mlodziez z terenu NRD po prostu bedzie uciekac (zwlaszcza ta wartosciowa, ktora
                  ma lepsze mozliwosci pracy i kariery). I to wszystko z konkretnymi preferencjami
                  dla biznesu w nowych landach i ciaglym transferze gotowki dla wsparcia
                  biznesowego i infrastruktury. A tam i tak wygrywaja skrajni lewicowcy w cuglach
                  - okazuje sie, ze transferuja zdecydowanie za malo. Nie masz nawet pojecia, jak
                  takie wyniki dzialaja na zachodnich niemcow - oni o tym nie chca nawet gadac a w
                  kontekscie nowych landow to nikt nawet zadnego zartu nie zarzuci, bo im nie do
                  smiechu jak o tym mysla i skali obciazen.

                  Co do nowych panstw, to ekonomisci sa innego zdania, niz niemieckiego zwiazki
                  zawodowe. Pozwol, ze do bilansu zyskow i strat bede uzywal opinii fachowcow a
                  nie populistow, ktorzy zyja ze straszenia.

                  A co do domkow, to zebys sie nie zdziwil, bo technologie lekkiego budownictwa
                  rowniez w europie sa coraz to bardziej popularne. A w takim budownictwie nawet w
                  Niemczech nie mozesz sobie na domek po 10 latach pracy pozwolic (no, chyba, ze
                  firme z Polski wezmiesz do jego postawienia - ostatnio widzialem, jak stawiali
                  taki z gotowych komponentow).

                  Gruss, T.
                  • caesar_pl Re: Bez paniki. Straca prace bo pojda na rente :- 20.09.05, 14:14
                    ..jaki przerost zatrudnienia?Chyba nie powiesz mi,ze teroroczny przyrost juz tak wysokiego eksportu niemieckiego zostal zdobyty lapowami..???Wydajnosc Niemcy bije na glowe innych.Po prostu firmy niemieckie sa zmuszone automatyzowac produkcje.Nie gdzie indziej jak w Niemczech stoi po Japonii najwiecej robotow.Najlepsze jest to,ze udzial wielkich firm w produkcie narodowym Niemiec wynosi 20%.Czyli sila Niemiec lezy w malych i srednich firmach.Pracowales kiedys w Niemczech.Bo ja tak.Na 15 pracownikow w firmir kanalizacyjnej byly 3 duze koparki,jeden typu Ostrowek,mala Kubota,3 auta ciezarowe,4 busy na ludzi i narzedza,pare zageszczarek do siemi,pare stup do ubijania.Do tego niezliczona ilosc malych narzedzi.
                    A tego domu o ktorym piszesz chyba juz nikt wiecej nie kupi...
      • trevik Re: Niemcy nie musza uciekac 19.09.05, 21:21
        Ty to jestes optymista.

        Gdybym nie siedzial w Niemczech, to moze i w to uwierzylbym, ale wiem, ze
        "glosowanie nogami" to jest problem dla Niemiec horrendalnie palacy i stosuja go
        zarowno firmy, jak i lepiej wyksztalceni obywatele - ameryka placi za mozgi
        solidnie i nie zdziera ostatnich galot w progresjach podatkowych w zwiazku z tym
        tam mozna sie przez 10 lat pracy dobrego specjalisty dorobic chalupy z ogrodkiem
        o czym mozna w Niemczech zapomniec.

        W zwiazku z tym, aby utrzymac dzisiejsze status quo jeszcze silnej gospodarki
        Niemiec kazda partia w Niemczech majaca odrobine oleju w glowie wie, ze przede
        wszystkim trzeba zrobic wszystko, aby specjalistow i przemyslowcow zatrzymac, bo
        na wysokiej jakosci technologiach jest budowany niemiecki dobrobyt a nie na
        super-robotnikach, bez wzgledu na to, co mowi cala niemiecka lewica. Niemcy to
        nie jest kraj poteznych rezerw i niskich plac jak Polska, ktora bedzie sie do
        pewnego pulapu rozwijac pomimo duzej emigracji mozgowej (a potem trzeba bedzie
        coraz mocniej dbac o specjalistow) i ktora ma szanse w przyszlosci byc
        atrakcyjna dla owych specjalistow w sensie inwestycji. W pierwszej lidze
        gospodarczej tego swiata graja wylacznie ci, ktorzy maja technologie i Chiny,
        przez wzglad na swoj horrendalny ludzki potencjal (ktore tez sile specjalistow
        dostrzegaja i na ksztalcenie jest tam obecnie duzy nacisk). Niemcy ida w
        odwrotnym kierunku - na uczelniach technicznych jest _coraz to mniejsze_
        zainteresowanie a wierz mi, ze prawnicy, lekarze, handlowcy i ekonomisci tek
        silnej gospodarki w panstwie, aby przelozyla sie na dobrobyt ogolu obywateli
        nijak nie zapewnia.

        Tak wiec gosciu z niemiec wydaje mi sie, ze stanowisz czesc tutejszego tzw.
        elementu socjalnego, jesli piszesz to, co piszesz i w to wierzysz,

        Gruss, T.
    • dokowski My pchamy się do Niemiec, a do nas Ruscy 06.09.05, 14:25
      Ludzie ciągną na zachód do cywilizacji
    • samsone jak dlugo jeszcze do Indii i Chin nie uciekaja 06.09.05, 16:49
      to nie ma sie o co martwic.
      • wrocek2015 Niemieckie przedsiębiorstwa naciągają nasze firmy 07.09.05, 09:37
        Niemieckie przedsiębiorstwa naciągają nasze firmy
        Niemieckie firmy są największymi odbiorcami polskich towarów. Niestety, dosyć
        często są też, wbrew stereotypom, niesolidnymi kontrahentami - opóźniają
        terminy płatności albo czasem próbują uniknąć zapłaty za dostarczony towar lub
        za wykonaną usługę.

        Od kilku lat niemiecka gospodarka przeżywa trudności. Wskazują na to między
        innymi liczne bankructwa przedsiębiorstw. Wprawdzie w ubiegłym roku nastąpiła
        nieznaczna poprawa, ale w tym roku w Niemczech liczba upadłych firm może się
        zwiększyć o jeden procent - do 39,6 tys., natomiast w przyszłym roku możliwa
        jest nawet rekordowa liczba 40 tys. upadłości - ocenia Euler Hermes, lider na
        rynku ubezpieczeń kredytu kupieckiego, obecny w 40 krajach.

        <<...OLE_Obj...>>

        Bardzo duża liczba bankructw w Niemczech oraz pogarszająca się sytuacja
        finansowa wielu firm zachodniego sąsiada ma niekorzystny wpływ na ich
        rozliczenia z polskimi przedsiębiorstwami. Upada przy tym stereotyp solidnego
        niemieckiego kontrahenta.

        - Od kilku lat Niemcy należą do najgorszych, najtrudniejszych płatników w
        Europie. Handlowcy odbierający nasze mięso nierzadko odraczają płatności. Nie
        płacą w uzgodnionych terminach, ponieważ obniżyła się ich płynność finansowa -
        mówi Witold Choiński, sekretarz generalny Polskiego Związku Producentów
        Eksporterów i Importerów Mięsa. Opinię tę potwierdza Marek Adamowicz, dyrektor
        biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. - Terminy płatności
        uzgadniane z niemieckimi odbiorcami wyciśnięte są do granic możliwości - rzędu
        90 dni - a mimo to są przekraczane. Producenci mebli przyzwyczaili się już do
        tego, że pieniądze za meble otrzymują z dużymi opóźnieniem. Dlatego nie
        eksponują tego problemu? Rozwiązują go w ten sposób, że opóźniają płatności
        dostawcom materiałów wykorzystywanych do produkcji mebli. Jest to niekorzystne
        w całym łańcuchu przepływów finansowych - podkreśla Marek Adamowicz.

        Trudności w rozliczeniach z firmami niemieckimi mają także polskie firmy
        transportowe.
        - Najczęściej polegają one na odwlekaniu terminów płatności, choć zdarzają się
        i tacy kontrahenci, którzy wpisują w swoją taktykę prowadzenia działalności
        niepłacenie w ogóle, szczególnie przewoźnikom ze Wschodu. W tych praktykach
        liderami są Włosi i Francuzi, ale w Niemczech jest to też poważnym zjawiskiem.
        Odwlekanie płatności jest wręcz epidemią, w ten sposób kontrahenci kredytują
        swoją działalność i ciężko z tym walczyć, w sytuacji gdy w międzynarodowych
        usługach transportowych występuje nadpodaż - mówi Jan Buczek, sekretarz
        Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

        W handlu z Niemcami tylko niewielka część naszego eksportu jest ubezpieczona. W
        ubiegłym roku Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych wypłaciła polskim
        firmom za szkody, jakie ponieśli na rynku niemieckim, 1 mln 786 tys. zł - było
        to prawie dwa razy więcej niż w roku poprzednim
        • wrocek2015 pomoc Putina nie uratuje Schroedera od porażki 07.09.05, 09:59
          Niemcy: Putin wspiera Schroedera w walce o fotel kanclerza
          12:14, 28 sierpnia 2005


          <javascript:void(0);> <<...OLE_Obj...>> <javascript:void(0);>

          Polityk niemieckiej SPD Gernot Erler przyznał, że przyspieszając o miesiąc
          termin podpisania wstępnej umowy o budowie niemiecko-rosyjskiego gazociągu
          przez Bałtyk i przenosząc ceremonię podpisania dokumentu z Moskwy do Berlina,
          prezydent Rosji Władimir Putin chce pomóc kanclerzowi Gerhardowi Schroederowi w
          walce o zachowanie fotela kanclerza we wrześniowych wyborach parlamentarnych.

          "To jasne, że Putin chce pomóc kanclerzowi w kampanii wyborczej" - powiedział
          Erler ukazującemu się w niedzielę "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung"
          (FAS). Erler odpowiada w klubie parlamentarnym SPD za kontakty z Rosją i innymi
          krajami Europy Wschodniej.

          Jak podał "FAS", szef urzędu kanclerskiego Walter Steinmeier udał się w
          niedzielę do Moskwy, by wspólnie z szefem prezydenckiej administracji Dmitrijem
          Miedwiediewem przygotować wizytę Putina 8 września w Berlinie. Podpisanie umowy
          planowano początkowo na połowę października w czasie niemiecko-rosyjskiego
          szczytu gospodarczego w Moskwie.

          Planowany gazociąg będzie biegł po dnie Bałtyku z rosyjskiego miasta Wyborg do
          niemieckiego Greifswaldu z pominięciem Polski i krajów bałtyckich. "FAS"
          szacuje koszt projektu na około pięć miliardów euro. Budowa miałby rozpocząć
          się jeszcze w tym roku. Pierwsze dostawy gazu spodziewane są w 2010. Dostawy z
          Rosji pokrywają już obecnie 37 proc. niemieckiego zapotrzebowania na gaz ziemny.

          Pierwsze porozumienie w sprawie gazociągu zawarto w kwietniu tego roku w
          Hamburgu. W projekcie uczestniczą rosyjski Gasprom oraz niemieckie koncerny
          Wintershall i Eon. W sobotnim wydaniu gazety mowa była o możliwości włączeniu
          do projektu także innych inwestorów - Shell i BP oraz koncernów skandynawskich
          i fińskich.

          Deputowany CDU Wolfgang Schaeuble powiedział "FAS", że pomoc Putina nie uratuje
          Schroedera od porażki. "Wizyta Putina nie jest potrzebna. Jego przyjazd na 10
          dni przed wyborami sprawia komiczne wrażenie. Nie denerwujemy się jednak z tego
          powodu. Nie pomoże to, ani też nie zaszkodzi stosunkom z Rosją" - wyjaśnił
          polityk chadecji.

          W minionym tygodniu Schaeuble zapowiedział, że w przypadku przejęcia przez
          chadeków władzy w Niemczech, ich rząd będzie respektować umowę z Rosją i nie
          wstrzyma budowy gazociągu. Schaeuble jest odpowiedzialny w zespole ekspertów
          kandydatki na kanclerza Angeli Merkel za politykę zagraniczną.

          Także sobotni "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwócił uwagę na niezwykły
          pośpiech, z jakim prezydent Rosji Władimir Putin dąży do podpisania umowy o
          budowie przez Bałtyk gazociągu.

          Zdaniem autora opublikowanego w sobotę komentarza, celem Putina jest
          sfinalizowanie rozmów jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech,
          wyznaczonymi na18 września.

          Gazeta przypomina, że Putina, który zastanawia się, jak przedłużyć swoją
          kadencję poza rok 2008, łączą ze Schroederm serdeczne więzi i to zarówno w
          dziedzinie polityki, jak również w sferze prywatnej. Dla Schroedera korzystne
          jest to, że Putin woli, by przestarzałe rosyjskie koncerny naftowe i gazowe
          unowocześniali Niemcy, a nie Amerykanie. Niemieckie koncerny liczą z kolei na
          lukratywne interesy. Z tego powodu Berlin milczał, gdy za pomocą niezgodnych z
          prawem metod wyłączono z gry związanego z Amerykanami naftowego magnata
          Chodorkowskiego - podkreśla gazeta.

          "Już wtedy stało się widoczne, że strategiczne decyzje (dotyczące dostaw
          energii) zwiększają wpływ Rosji na Niemcy" - stwierdził komentator.
          Zdaniem "FAZ", ten wpływ odczuły na własnej skórze także nowe kraje UE, leżące
          na wschód od Niemiec.

          W konflikcie o Irak oś Moskwa-Berlin-Paryż unaoczniła im, że w polityce
          zagranicznej Europy grają one drugie skrzypce. Dlatego z wielkim zadowoleniem
          kraje te przyjęły do wiadomości stanowisko kandydatki chadeków na kanclerza
          Angeli Merkel, że nie będzie ponad ich głowami negocjować z Moskwą.

          "(Te słowa) usłyszano także w Moskwie. Stąd bierze się zapewne pośpiech Putina.
          Jest on dowodem na to, że Putin nie chce przyznać krajom z dawnego radzieckiego
          przedsionka żadnego wpływu na swoją politykę gospodarczą" - czytamy w konkluzji
          komentarza w "FAZ".


    • sly2015 Volkswagen zwolni więcej 08.09.05, 09:03
      Volkswagen zwolni więcej


      Volkswagen ogłosił, że może zmniejszyć w ciągu 3 lat zatrudnienie w
      europejskich fabrykach o 14 tys. etatów, a nie jak podawano wcześniej o 10 tys.
      Redukcja to jedno z kilku posunięć oszczędnościowych, jakie bierze pod uwagę.
      Grupa zatrudnia w Europie 125 tys. osób. Rada pracownicza i związek zawodowy IG
      Metall nie skomentowały tych informacji.
      • aron2004 Polacy emigrują na Białoruś 08.09.05, 09:19
        Polacy za to emigrują masowo na Białoruś, gdzie jest praca i dobrobyt
        • sly2015 Re: Polacy emigrują na Białoruś 08.09.05, 09:28
          Odpowiadasz na :
          aron2004 napisał:

          > Polacy za to emigrują masowo na Białoruś, gdzie jest praca i dobrobyt


          Sam to wymysliles czy eva lub tomson bawi sie w podpowiadaczke ?????????


          • wrocek2015 Szkoda tej Europy , bedzie z tego fajny skansen 08.09.05, 18:42
            a ja bede oprowadzal wycieczki zagraniczne , jak dzisiaj sie oprowadza po
            upadlym imperium Majow w srodkowej Ameryce (Honduras, Gwatemala, Meksyk, Belize)
    • mirmat1 ISLAM, ISLAM UBER ALLES 08.09.05, 21:18
      Mozemy ogladac powstawanie Islamskiej Rzeszy Niemiec. To co Sobieski obronil
      pod Wiedniem zostaje zniszczone rekoma samych Niemcow. Kaput
    • niepowtarzalny4 Hewlett-Packard chce zwolnić w Europie 10.09.05, 06:58
      Zwolnienia w HP

      Koncern informatyczny Hewlett-Packard chce zwolnić w Europie Zachodniej 6 tys.
      pracowników, w tym od 1250 do 1300 pracowników we Francji. Informację taką
      przekazali związkowcy. Koncern odmówił komentarza
      • sly2015 Zwolnienia w Siemensie 14.09.05, 07:41
        Zwolnienia w Siemensie
        Niemiecka grupa przemyslowa Siemens moze zwolnic nawet do 10 tys.
        pracowników. Redukcje maja nastapic w wyniku dzialan restrukturyzacyjnych -
        podal magazyn "Der Spiegel", powolujac sie na wysokiej rangi przedstawiciela
        firmy.
    • sly2015 Jednym z konstuktorow bomb byl niejaki Fiszka 14.09.05, 08:01
      chodzi oczywiscie o "koktajle molotowa" tak sie zabawial niemiecki minister (
      Ale juz nie dlugo !!!!!!) tudziez rzucanie brykowkami na manifestacji lewackiej
      mlodziezy w Paryzu . Zdemolowano wtedy kilka dzielnic byl to rok 1968, wycieto
      wtedy prawie wszystkie drzewa do budowy barykad , uzyto rowniez samochodow w
      tym celu ludzi ktorzy mieszkali w poblizu , wyrywano bruk aby rzucac nim w
      policjantow . to byl wesoly miesiac maj .
      I pomyslec z jakiego powodu powstaly te burdy uliczne nacpanej mlodziezy
      fancuskiej i niemieckiej tzw. "dzieci kwiaty "

      Kwiaty we wlosach i smrod pod koszula !!!!!!!!!!!

      Ktos pamieta ????????????


      Swiat: Niemcy/ Bawarskie MSW zada zablokowania internetowych instrukcji
      produkcji bomb

      Monachium (PAP/dpa) - Bawarski minister spraw wewnetrznych Guenther
      Beckstein wezwal do znalezienia sposobu na blokowanie w internecie dostepu
      do instrukcji budowy bomb.
      Beckstein powiedzial dziennikowi "Handelsblatt" (wydanie wtorkowe) ze te
      instrukcje sa powaznym zagrozeniem dla bezpieczenstwa.
      "Mozna sobie sciagnac przepisy, umozliwiajace wyprodukowanie, bez wiekszego
      wysilku, trudnych do wykrycia materialów wybuchowych" - podkreslil bawarski
      minister. Jego zdaniem, za sprawa takich instrukcji nie potrzeba juz wiedzy
      chemicznej, zeby budowac bomby domowym sposobem.
      Wedlug Becksteina, nalezaloby sie zastanowic nad stworzeniem filtrów, na
      wzór tych, które w internecie blokuja dostep do dzieciecej pornografii

      Deficyt na rachunku obrotów biezacych wyniósl w strefie euro w II kwartale
      2005 roku 15,1 mld euro wobec nadwyzki 0,8 mld euro w I kwartale - podal
      Europejski Bank Centralny

    • sly2015 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 14.09.05, 08:16
      Amerykanski producent komputerów Hewlett Packard zamierza zwolnic ponad 1,2
      tys. pracowników we Francji. Zwiazkowcy zapowiadaja strajk

      czytaj dalej »

      r e k l a m a

      <ad.pl.doubleclick.net/click%3Bh=v5|32f1|3|0|%2a|e%3B19631086%3B0-0%3
      B0%3B11760490%3B4307-300|250%3B11690928|11708824|1%3B%3B%7Esscs%3D%3f
      www.ibm.com/pl/helpdesk> <<...OLE_Obj...>>
      <ad.pl.doubleclick.net/click%3Bh=v5|32f1|3|0|%2a|e%3B19631086%3B0-0%3
      B0%3B11760490%3B4307-300|250%3B11690928|11708824|1%3B%3B%7Esscs%3D%3f
      www.ibm.com/pl/helpdesk> <<...OLE_Obj...>> <<...OLE_Obj...>>
      <<...OLE_Obj...>> <<...OLE_Obj...>>


      Koncern juz w lipcu zapowiedzial, ze zwolni 14,5 tys. osób na calym swiecie
      - prawie 10 proc. zalogi. Nie wiadomo bylo jednak, gdzie ciecia etatów beda
      najdotkliwsze. W poniedzialek przedstawiciele HP potwierdzili krazace juz
      wczesniej pogloski, ze prace straci 1,240 francuskich pracowników. Choc
      koncern zapewnia, ze wszyscy zwalniani pracownicy otrzymaja wsparcie
      finansowe oraz pomoc w znalezieniu nowej pracy, to zwiazkowcy sa oburzeni i
      zapowiadaja strajk. W Europie HP zatrudnia 45 tys. osób - glównie w
      Niemczech, Wlk. Brytanii oraz Francji. W Polsce HP zatrudnia ok. 600 osób.
      Juz wczesniej rzeczniczka HP Anny Tryc-Bromley zapewniala, ze w naszym
      oddziale nie bedzie zwolnien.
    • abc_unia Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 14.09.05, 15:49
      Mieszkajac w Kandzie zauwazylam, ze Niemcy od dosc dawna wykupuja duze polacie
      ziemskie, wyspy i heritage domy placac podatki i nie starajac sie
      zagospodarowywac je. Wypytywalam sie znajomych niemcow, po co to robia, skoro w
      Europie jest im blizej i sa chyba lepsze mozliwosci inwestowania ?.
      Twierdza, ze wykupuja je dla swoich pokolen....., jednakze, widac jak ostatnio
      i to w szybkim tempie przybiera jezyka niemieckiego. Sa juz cale miasteczka
      niemieckie, przenosza sie narazie w wiekszosci rencisci, ale za nimi juz mlodzi
      emigruja. Na uniwersytetach podwyzszyla sie ilosc studentow, powstaja szkoly
      dla mlodszej bratni ....Niemcy wiedza jak sie budowac, ..tylko podejrzewam, ze
      ten ich ornung* nie moze tak szybko sie zaklimatyzowac w klimacie o'the typical
      lazybones canadian's'. Oby ich tu naplynelo jak najwiecej :)..pozdrawiam
      • niepowtarzalny4 Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 19.09.05, 20:28
        Europa placi wiecej za rope niz Stany Zjednoczone


        - Europa musiala wydawac na rope w pierwszej polowie tego roku o 10 proc.
        wiecej niz Stany Zjednoczone, jej rafinerie nie sa bowiem przystosowane do
        wykorzystywania niskiej jakosci surowca - pisze czwartkowy brytyjski
        "Financial Times".
        "Niemcy, Francja i Wielka Brytania placily od stycznia do czerwca za barylke
        wysokiej jakosci ropy naftowej srednio ponad 47 dolarów, podczas gdy USA
        jedynie 43 dolary" - pisze brytyjski dziennik powolujac sie na analize
        Miedzynarodowej Agencji Energii.
        Dodaje, ze przeklada sie to na dodatkowe 4,8 miliarda dolarów wydanych przez
        te trzy kraje na import ropy.
        Te liczby - zdaniem gazety - nadaja nowej wagi apelom europejskich ministrów
        finansów do kompanii paliwowych, by zwiekszaly inwestycje w rafinerie.
        "FT" powoluje sie przy tym na wypowiedz francuskiego ministra finansów
        Thierry Bretona, który przyznal, ze kilka kompanii nie zainwestowalo
        wystarczajaco duzo w udoskonalanie rafinerii.
        "Rafinerie potrzebuja kompleksowych i kosztownych dostosowan umozliwiajacych
        przetwarzanie taniej, niskiej jakosci ropy w jej produkty, m.in. benzyne" -
        pisze brytyjski dziennik
        • uninhibited HWWA obniza prognozy dla Niemiec na 2005 i 2006 r 20.09.05, 10:23
          HWWA obniza prognozy dla Niemiec na 2005 i 2006 r.
          15:41, 19 wrzesnia 2005




          Hamburg Wirtschaftsforschungsinstitut (HWWA), jeden z niemieckich instytutów
          gospodarczych, obnizyl w poniedzialek swoje prognozy wzrostu dla gospodarki
          Niemiec na rok 2005 i 2006.
          Instytut obnizyl szacunki wzrostu PKB na 2005 rok do 0,6 proc. z 0,7 proc.,
          a na 2006 rok - do 1,0 proc. z szacowanych wczesniej 1,3 proc. "1 proc. w
          przyszlym roku moze tez jednak okazac sie zbyt optymistyczna prognoza" -
          zastrzegaja eksperci HWWA.
          HWWA zdecydowal sie na korekte prognoz z powodu bardzo wysokich cen ropy na
          swiatowych rynkach paliw.
          Eksperci instytutu spodziewaja sie w tym roku sredniej ceny ropy naftowej na
          poziomie 60 USD za barylke, podczas gdy wczesniej oceniali ja na 50 USD.
          W zwiazku ze spodziewanym wolniejszym tempem wzrostu niemieckiej gospodarki
          HWWA spodziewa sie tez wolniejszego spadku liczby bezrobotnych Niemców, do
          4,81 mln w 2005 roku i 4,65 mln w 2006 roku.

          Euro najslabsze od siedmiu tygodni
          12:18, 19 wrzesnia 2005



          Euro spadlo w poniedzialek wobec dolara do poziomu najnizszego od siedmiu
          tygodni, w reakcji na brak wyraznego zwyciezcy w wyborach w Niemczech -
          podaja w poniedzialek dealerzy.
          Wprawdzie wybory do Bundestagu wygrali niemieccy chadecy - CDU i CSU
          uzyskaly 35,2 proc. glosów, ale zaraz za nimi znalazla sie SPD, która
          zdobyla 34,3 proc. glosów.
          FDP uzyskala 9,8 proc., Partia Lewicy - 8,7 proc., a Zieloni - 8,1 proc.
          Nie wiadomo wiec, czy niemiecka gospodarka bedzie kierowala Angela Merkel,
          czy tez dotychczasowy kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
          "To bardzo negatywna sytuacja dla euro" - ocenil Shahab Jalinoos, strateg
          walutowy w ABN Amro Holding NV w Londynie.
          "Nie wiadomo, kto bedzie przewodzil i dlatego trudno ocenic, jakich reform
          mozna sie spodziewac" - dodal.
          Euro oslabilo sie wobec dolara nawet do 1,2101 za USD z 1,2234 w piatek po
          poludniu. To najnizszy kurs wspólnej waluty od 29 lipca. Przed poludniem
          euro wyceniano na rynku miedzybankowym w Londynie na 1,2135 USD
          • uninhibited Zwyciezyl strach przed reformami 20.09.05, 10:45
            Zwyciezyl strach przed reformami
            Niemcy nie chca zdecydowanej zmiany. Ci, którzy ja obiecywali, chadecy wraz
            z liberalami, nie beda najprawdopodobniej w stanie utworzyc rzadu.
            Zachwyceni nie moga byc tez dotychczas rzadzacy, choc uzyskali lepszy
            rezultat, niz im jeszcze niedawno wrózono.
            Najwiekszy sukces odniosla nowa lewica, która glosi hasla sprawiedliwosci
            spolecznej i chce rozdawac jeszcze wiecej pieniedzy z kasy panstwowej. W
            najpotezniejszym gospodarczo panstwie Unii Europejskiej zwyciezyl przede
            wszystkim lek przed koniecznoscia zaciskania pasa. Trudno powiedziec, jaki
            rzad beda mieli Niemcy i jaka on bedzie prowadzil polityke, prawdopodobnie
            beda nim wstrzasaly sprzecznosci, bedzie zdany na walke trudnych do
            pogodzenia interesów.
            Juz kampania wyborcza pokazala, ze Niemcy sa skupieni na sobie, na swoich,
            glównie spoleczno-gospodarczych, problemach. Trudno im sie pogodzic z nawet
            niewielkim spadkiem standardu zycia.
            Takie skupienie na sprawach wewnetrznych mogloby byc korzystne takze dla
            sasiadów Niemiec, dla Unii Europejskiej i dla swiata. Ale tylko wtedy, gdyby
            Niemcom udalo sie zreformowac swój kraj, co poprawiloby i nastroje
            spoleczne. Wyniki wczorajszych wyborów stawiaja to pod znakiem zapytania.
            Niedobrze by tez bylo, gdyby dazenie do niemieckiego sukcesu odbywalo sie
            bez uwzglednienia interesów partnerów z Unii. Rzad kanclerza Schrödera
            czesto ich nie uwzglednial, zwlaszcza gdy chodzilo o kontakty z Rosja.
            Zapominal o europejskiej solidarnosci, o wrazliwosci nowych panstw Unii,
            które niedawno wyrwaly sie z objec Kremla.
            To mialo sie skonczyc - obiecywala to i Angela Merkel, i jej partnerzy z
            liberalnej FDP. Nie wiadomo, czy bedziemy witac niemieckie samoloty rzadowe,
            które, zgodnie z zapowiedzia, w drodze do Moskwy mialy ladowac w Warszawie.
            Natomiast chyba mozna sie juz teraz cieszyc, ze nie ziszcza sie obawy
            Polaków zwiazane z realizacja projektu budowy w Berlinie Centrum przeciwko
            Wypedzeniom. Rzad, który by mimo polskiego sprzeciwu dazyl do powolania
            pomnika niemieckiej martyrologii, nie powstanie.
            • caesar_pl Re: Zwyciezyl strach przed reformami 20.09.05, 11:18
              No tak,dla Polakow zreformowac Niemcy oznacza zmniejszyc im dobrobyt.
              I to w czasie,gdzie do Niemiec miesiecznie naplywa 15 mld euro nadwyzki eksportu nad importem...
              • forresty Re: Zwyciezyl strach przed reformami 20.09.05, 12:08
                I to w czasie,gdzie do Niemiec miesiecznie naplywa 15 mld euro nadwyzki eksport
                > u nad importem...

                he he ... czy mógłbyś jaśniej? Ja mam się cieszyć z tego że wiecej od nich
                kupuję niż im sprzedaję? Sorry, może jedno piwko za wiele ale nie bardzo kumam
                • caesar_pl Re: Zwyciezyl strach przed reformami 20.09.05, 12:33
                  Na tym to polega,zeby kupowac i sie nie zadluzac,jak np.USA.Import niemiecki rosnie corocznie,ale eksport rosnie nieporownywalnie szybciej.
          • meerkat1 Wzrost gospo. w RFN w promilach! :-))))))))))))))) 20.09.05, 14:18
            "Instytut obnizyl szacunki wzrostu PKB na 2005 rok do 0,6 proc. z 0,7 proc.,
            a na 2006 rok - do 1,0 proc. z szacowanych wczesniej 1,3 proc. "1 proc. w
            przyszlym roku moze tez jednak okazac sie zbyt optymistyczna prognoza" -
            zastrzegaja eksperci HWWA."

            Nie sadzisz, ze wzrost gospodarczy w RFN pownni zaczac podawac w promilach??!:-)
            • meerkat1 Re: Wzrost gosp. w RFN w promilach! :-)))))))))) 20.09.05, 14:28
              "W zwiazku z tym, aby utrzymac dzisiejsze status quo jeszcze silnej gospodarki
              Niemiec kazda partia w Niemczech majaca odrobine oleju w glowie wie, ze przede
              wszystkim trzeba zrobic wszystko, aby specjalistow i przemyslowcow zatrzymac, bo
              na wysokiej jakosci technologiach jest budowany niemiecki dobrobyt a nie na
              super-robotnikach, bez wzgledu na to, co mowi cala niemiecka lewica"

              Ci, ktorzy mowia, ze baza wytworcza w USA sie kurczy, nie rozumieja, ze w
              Stanach Zjednoczonych zrozumiano powyzsze juz LAAAATA temu!!

              Coraz wieksze zyski osiaga sie w Ameryce ze sprzedazy licencji i know how,
              ktorych nikt inny nie posiada. A nie gotowych wyrobow, zwlaszcza w niskim
              stopniu nasyconych najnowoczesniejsza technika.

              Symbolem Niemiec byl zawsze dotad nie solidny robotnik, ale wybitny naukowiec i
              pomyslowy inzynier/wynalazca.

              Jesli obecny impas w RFN sie utrzyma, to ow naukowiec i inzynier wyjedzie, a w
              Niemczech zostanie solidny robotnik. Tyle, ze ...bezrobotny! :-(((
              • caesar_pl Re: Wzrost gosp. w RFN w promilach! :-)))))))))) 20.09.05, 18:07
                Nie pisales tego samego co dzis juz pare lat temu na tym forum?Bo byli wtedy jakies Michaly,Michalki,zazarte jak ty co przepowiadali upadek Niemiec.Ilez to sie nafilozofowali,ze jak euro wzrosnie to Niemcy jako kraj eksportu zbankrutuje.Wierzysz w to co piszesz,albo piszesz,bo Niemcom zazdroscisz??Co ci daje trucie??Fakty sa takie,Ze NRF (zachodni)nalezy do najbogatszych krajow swiata i bedzie dlugo nalezal.A te Danie,Anglie czy Francusi to moze bija Niemcy (jako srednia z NRD) statystycznie.Liczy sie zarobekd netto i ceny ,zabezpieczenie socialne,ochrona lekarska itd.A tu Niemcy Zachodnie przoduja,co najmniej w Europie.polityka.onet.pl/_i/2005/02/raport/eurokoszyk2005.jpg
                Ty jako Polak musisz sie nad ta statystyka rozplakac.

                • caesar_pl Link- dla ciezko kapujacych 20.09.05, 18:09
                  polityka.onet.pl/_i/2005/02/raport/eurokoszyk2005.jpg
            • kurdt102 Tak jest od kilku lat 20.09.05, 14:32
              Niemcy

              www.indexmundi.com/germany/gdp_real_growth_rate.html
              Polska

              www.indexmundi.com/poland/gdp_real_growth_rate.html
              USA
              www.indexmundi.com/united_states/gdp_real_growth_rate.html
              • meerkat1 Czmu eksport nie maleje, a rosnie! :-))) 20.09.05, 17:43
                Eksport niemiecki rosnie, bo polski , czeski i slowacki robotnik jest nie tylko
                znacznie tanszy od niemieckiego, ale i-wbrew mitowi- wydajniejszy.

                A coraz wieksza czesc produkcji niemieckich firm odbywa sie POZA RFN!

                W konsekwencji powyborczego impasu proces przenoszenia produkcji za granice
                ulegnie jedynie przspieszeniu.
                • kardiolog Re: Czmu eksport nie maleje, a rosnie! :-))) 20.09.05, 17:45
                  Ja sie nie znam, ale chyba to dobrze dla tysiecy Polakow, ze maja prace, a ze
                  sa tania sila robocza? Takie sa prawa kapitalizmu oraz wyznaczonej jednostkom
                  jak i masom gospodarczej roli.

                  kardiolog
                  • meerkat1 Re: Czemu eksport nie maleje, a rosnie! :-))) 20.09.05, 18:12
                    kardiolog napisał:

                    > Ja sie nie znam, ale chyba to dobrze dla tysiecy Polakow, ze maja prace, a ze
                    > sa tania sila robocza? Takie sa prawa kapitalizmu oraz wyznaczonej jednostkom
                    > jak i masom gospodarczej roli.
                    >
                    > kardiolog

                    Dlatego, jak napisalem juz przedwczoraj gdzie indziej, Polska akurat, moze na
                    tym impasie tylko zyskac.

                    Rowniez firmy zagraniczne produkujace dotad w RFN rozwazaja przenosiny do
                    Polski. Podalem konkretny przyklad amerykanskiego koncernu Corning
                    produkujacego m.in. swiatlowody! ( nie zadne taczki!). Rowniez Ford rozwaza
                    uruchomienie produkcji subcompactu w RP. (Opel-GM- juz to uczynil!).



                    • meerkat1 z proznego i SALAMON nie naleje! 20.09.05, 18:14


                      Jak mawial tow. Wieslaw...

                      "Liczy
                      sie zarobek netto i ceny ,zabezpieczenie socialne,ochrona lekarska itd. A tu
                      Niemcy Zachodnie przoduja".

                      Owszem, jak dlugo maja z czego ten socjal finansowac. Norwegia jeszcze pare lat
                      pociagnie, poki sie ropa z Morza Polnocnego nie skonczy, ale Niemcy?

                      Z pustego ...itd.
                      • caesar_pl Re: z proznego i SALAMON nie naleje! 20.09.05, 18:33
                        No wlasnie,Niemcy madry narod.Wiekszosc eksportu nie nie jablka czy produkty obcych firm typu Opel czy VW,wykorzystujacych tylko prace najemna jak w Polsce,lecz linie technologiczne,ba, cale zaklady.I to jest uzaleznianie sobie kupujacych.No bo potem potrzeba do tych linni czesci,przeglady gwarancyjne itd.czyli ma sie kupcy po prostu w reku.To jest myslenie a nie jak Polska na zasadzie prostytutki:a moze mnie ktos wezmie..?W dzisiejszej Polsce nawet to juz nie skutkuje,bo w statystyce krajow
                        sprzyjajacych zagranicznym inwestycjom Polska jest daleko,bodajze 60 miejsce .Czyli dalej niz Niemcy,ktore sa w pierwszej dziesiatce.No ale jak ma byc inaczej,jak siec autostrad,drog szybkiego ruchu,kolei,lotnisk jest marna?ITu nawet ten marnie niski koszt polskiego dumnego robotnika nie pomoze...
                        • wrocek2015 para francusko-niemiecka musi budzić więcej litośc 21.09.05, 17:36
                          Prasa francuska, komentując we wtorek wynik niedzielnych wyborów do Bundestagu,
                          wyraża obawę przed, uniemożliwiającym rządzenie krajem, długim paraliżem
                          wewnętrznym w Niemczech oraz w Europie, osłabionej przez "skrępowanego
                          olbrzyma".

                          Według konserwatywnego dziennika "Le Figaro", "wszystko wskazuje, że zmierzamy
                          ku wielkiej koalicji CDU i SPD, która jest "jedynie półśrodkiem" i pozwala
                          przewidywać, że rząd będzie "pozbawiony władzy koniecznej dla przeprowadzenia
                          radykalnych reform".

                          "Należy się obawiać, że niemożliwe będzie rządzenie Niemcami" - ocenia "Le
                          Figaro". "Polityce europejskiej, zachwianej wskutek negatywnego wyniku
                          referendum we Francji, grozi większy paraliż niż kiedykolwiek" - konkluduje
                          gazeta.

                          "Niemcy mają - niestety - wszystko ze spętanego olbrzyma" - pisze dziennik kół
                          gospodarczych "Les Echos".
                          Inny dziennik świata biznesu "La Tribune" pisze o "politycznym trzęsieniu ziemi
                          w Niemczech" i "łamigłówce dla ich sąsiadów i partnerów". "Z 5 milionami
                          bezrobotnych i przedsiębiorstwami w coraz trudniejszej sytuacji, koalicja
                          rządowa wbrew naturze jest niewątpliwie ostatnią rzeczą, której Niemcy
                          potrzebują" - ocenia "La Tribune".

                          Zdaniem lewicowego dziennika "Liberation", Europa "wychodzi jeszcze bardziej
                          nieokreślona" z wyborów niemieckich. "Z Jacques'iem Chirakiem pozbawionym
                          wiarygodności od czasu referendum, Angelą Merkel osłabioną gorszym niż
                          przewidywano wynikiem jej partii, para francusko-niemiecka musi budzić więcej
                          litości niż zazdrości".

                          Wszystkie rozważane koalicje niemieckie "zawierają w sobie ryzyko braku
                          zdecydowania rządu i - rykoszetem - zdyskredytowanej demokracji" -
                          ocenia "Liberation".

                          Barroso potępia rządy za robienie kozła ofiarnego z Komisji Europejskiej
                          18:37, 20 września 2005

                          • caesar_pl Zglaszam Veto 21.09.05, 18:01
                            nie 5 mln tylko 4,728 mln...
                            http://66.249.93.104/search?q=cache:_6TS1fZYOVkJ:www.news-report.de/nachricht/Wirtschaft/1125535590/Die_Entwicklung_des_Arbeitsmarktes_im_August_2005.html+arbeitslosenzahl+august+2005&hl=de&start=2&lr=lang_de&client=opera
                            Klamcy sa wszedzie...
                          • wrocek2015 Niemiecy !!!!!!! 26.09.05, 20:23
                            Niemieckie koncerny motoryzacyjne zlikwidują tysiące miejsc pracy


                            Andrzej Kublik 26-09-2005 , ostatnia aktualizacja 26-09-2005 19:15

                            Ciężkie czasy nadeszły dla pracowników niemieckich koncernów motoryzacyjnych.
                            Rok temu zgodzili się na obniżki płac, aby zachować pracę. Teraz szefowie ich
                            firm mówią, że likwidacja tysięcy miejsc pracy jest nieuchronna

                            Jesienią ubiegłego roku po Europie rozlała się fala oburzenia, kiedy amerykański
                            koncern General Motors ogłosił, że w ciągu dwóch lat zwolni 12 tys. pracowników,
                            jedną piątą swojego personelu w Europie. Najgłośniej protestowano w Niemczech,
                            gdzie Amerykanie zaplanowali największe zwolnienia. General Motors ostrzegał, że
                            przy pensjach robotników sięgających 40 euro za godzinę produkcja samochodów w
                            Niemczech po prostu przestaje się opłacać. Nigdzie indziej na świecie nie płaci
                            się tak dużo.

                            Przykład General Motors okazał się jednak zaraźliwy. Volkswagen zapowiedział
                            już, że będzie musiał zwolnić kilka tysięcy osób w zachodnich Niemczech. Prasa
                            spekuluje, że redukcje obejmą 10-13 tys. miejsc pracy. W tym tygodniu
                            "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" poinformował, że koncern
                            DaimlerChrysler zamierza zwolnić z działu Mercedesa 5 tys. osób. Koncern
                            przyznał, że chce utworzyć wielkie rezerwy na restrukturyzację zatrudnienia, ale
                            o konkretach nie chce mówić.

                            Te decyzje to zimny prysznic na głowy pracowników Volkswagena i Mercedesa. W
                            zeszłym roku związkowcy zgodzili się na obniżki płac w zamian za utrzymanie
                            zatrudnienia. W Mercedesie ten układ miał obowiązywać do 2007 r., a w
                            Volkswagenie do 2011 r. Pakty są nadal ważne, więc by zmniejszyć zatrudnienie,
                            koncerny będą musiały płacić odszkodowania w zamian za rezygnację z pracy albo
                            odejście na wcześniejszą emeryturę. Nieraz się opłaci. Płace w Volkswagenie są o
                            11 proc. wyższe niż średnia w całym niemieckim przemyśle samochodowym i są nawet
                            lepsze niż w Audi, firmie, która należy do grupy Volkswagena i produkuje
                            luksusowe samochody.

                            Zwolnienia nie ograniczą się tylko do fabryk w Niemczech. Volkswagen rozmawia o
                            zwolnieniu 800 robotników - jednej dziesiątej personelu - w kontrolowanych przez
                            siebie zakładach hiszpańskiego Seata. Rozważał również zamknięcie fabryki w
                            Brukseli, ale uznał, że byłoby to zbyt kosztowne.

                            Praca w przemyśle samochodowym staje się coraz mniej pewna w całej Europie
                            Zachodniej, nie tylko w Niemczech. Pod koniec sierpnia ogłoszono, że zajęcie
                            straci 1,5 tys. osób, czyli 5 proc. zatrudnionych w zakładach Volvo,
                            kontrolowanych przez Forda. Uderzy to najbardziej w robotników w Szwecji. W tym
                            kraju martwią się też o przyszłość fabryki Saaba. General Motors postanowił, że
                            nowa wersja popularnego Saaba 9-3 nie będzie już produkowana w Szwecji, lecz w
                            Niemczech.

                            Koncerny motoryzacyjne powoli przenoszą produkcję popularnych modeli samochodów
                            z Europy Zachodniej, gdzie koszty pracy są wysokie. Wybierają m.in. nowe państwa
                            UE w Europie Środkowej. Tak było z fabryką Opla w Gliwicach, dokąd z Niemiec
                            trafiła część produkcji popularnego minivana Zafira. Tak też będzie z małym
                            Fordem Ka, który teraz powstaje w niemieckiej Kolonii. Jego następca na zlecenie
                            Forda będzie tworzony przez Fiata w Tychach. Inne nowe modele samochodów będą
                            produkowane w Turcji.

                            Jednak robotnicy z zachodniej Europy obawiają się groźniejszej konkurencji. To
                            pracownicy chińskich fabryk samochodów, które rosną jak grzyby po deszczu. W
                            niskich płacach nie są w stanie z nimi rywalizować robotnicy z żadnej części
                            Europy. A legion firm z Chin, który w tym roku zjawił się na targach
                            motoryzacyjnych we Frankfurcie, świadczył o tym, że nowy konkurent zbliża się
                            szybciej, niż przypuszczano.
                            • sly2015 Re: Niemiecy !!!!!!! 29.09.05, 19:02
                              Coraz wieksza padaczka w kraju faszystow (patrz .NPD) !!!!!!!!!!!
                              • uninhibited Rosja zamierza masowo wykupywać pustostany w Niemc 04.10.05, 20:19
                                Rosja zamierza masowo wykupywać pustostany w Niemczech wschodnich-powstałe w
                                okresie NRD bloki z wielkiej płyty.
                                Odpowiednie umowy władz niemieckich z rosyjskimi firmami mają być podpisane
                                jeszcze w tym roku.
                                Rosjanie zamierzają rozbierać zbudowane w czasach NRD bloki mieszkalne z
                                wielkiej plyty i przewozić je statkami do Rosji, a następnie wznosić domy z
                                prefabrykatów.

                                W ten sposób rosyjskie firmy chcą zaspokoić głód mieszkaniowy w Rosji.
                                Według ministra budownictwa Niemiec, Manfreda Stolpe, możliwe jest rozbieranie
                                bloków z wielkiej płyty tak, by nie uległy one przy tym zniszczeniu.

                                Do tej pory niemieckie władze zamierzały wyburzać opuszczone bloki we Niemczech
                                wschodnich.
                                Według głównego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden od momentu zjednoczenia
                                Niemiec z terenów dawnej NRD wyjechały ponad dwa miliony ludzi.

                                Są to w większości młodzi, energiczni ludzie szukający pracy w zachodniej
                                części Niemiec
    • sly2015 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 04.10.05, 20:26
      Co 50 lat Niemcom odbija"

      Stefan Kisielewski powiedzial kiedys, ze mniej wiecej co 50 lat Niemcom cos
      odbija. Mam wrazenie, ze dochodzimy wlasnie do takiego momentu. Obciazenie
      niemieckiej swiadomosci za lata 1933-1945 bylo ogromne i jest to w pewien
      sposób uzasadniona z punktu widzenia Niemców ucieczka przed
      odpowiedzialnoscia. Ale nawet w historiografii niemieckiej spotkalem próby
      przeksztalcania historii - powiedzial Wirtualnej Polsce dr Piotr Lysakowski
      z Instytutu Pamieci Narodowej.
      W Niemczech ukazala sie gra komputerowa, wedlug której II wojne swiatowa
      rozpetuja Polacy. Program ten bije rekordy popularnosci. Zostal nawet
      okrzykniety "gra lipca 2004 roku", a jego twórcy podkreslaja, ze jest zgodny
      z realiami historycznymi. To kolejny przyklad falszowania historii przez
      Niemców. Co sie dzieje z ich swiadomoscia historyczna?
      Piotr Lysakowski: Specjalizuje sie w historii Niemiec. W czasie mojej pracy
      naukowej i kontaktów z niemiecka mlodzieza w Polsko-Niemieckiej Wspólpracy
      Mlodziezy, mialem okazje z bliska obserwowac proces ksztaltowania sie
      niemieckiej swiadomosci historycznej. Stefan Kisielewski powiedzial kiedys,
      ze mniej wiecej co 50 lat Niemcom cos odbija. Mam wrazenie, ze dochodzimy
      wlasnie do takiego momentu. Ale niemieckie przewartosciowanie wizji swiata i
      wlasnej historii wynika z kilku powodów. Miedzy innymi dlatego, ze
      obciazenie niemieckiej swiadomosci za lata 1933-1945 bylo ogromne i jest to
      w pewien sposób uzasadniona z punktu widzenia Niemców ucieczka przed
      odpowiedzialnoscia.

      • uninhibited pokrewieństwo" Schroedera z Putinem 04.10.05, 20:34
        Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" uważa, że pod względem
        stosunku do władzy, kanclerz Gerhard Schroeder upodabnia się coraz bardziej do
        swego przyjaciela - prezydenta Rosji Władimira Putina.

        Partia Schroedera SPD uzyskała w niedzielnych wyborach mniej głosów (34,3%) niż
        traktowane tradycyjnie jako jeden blok partie chadeckie pod wodzą Angeli Merkel
        (35,2%). Schroeder uważa jednak, że to on powinien nadal kierować niemieckim
        rządem i traktuje zachowanie fotela kanclerskiego jako warunek utworzenia
        koalicji z chadekami.

        Autor komentarza zamieszczonego na pierwszej stronie piątkowego wydania "FAZ"
        przypomniał, że w jednej z telewizyjnych audycji Schroeder nie zaprzeczył, że
        Putin jest demokratą bez skazy. Jego stanowisko staje się powoli zrozumiałe -
        stwierdza komentator i wyjaśnia: "Osobista przyjaźń, łącząca go z rosyjskim
        prezydentem, opiera się widocznie nie tylko na podobieństwach biografii dwóch
        politycznych przywódców, którzy ze (społecznych) dołów dostali się na sam
        szczyt, ale także na duchowym pokrewieństwie, które dotyczy stosunku do władzy".

        "FAZ" wskazuje na wykazywane przez Schroedera zrozumienie dla metod Putina
        cementującego swoją władzę - wojnę w Czeczenii, kneblowanie wolnej prasy,
        pokazowy proces Chodorkowskiego. "Wydaje się, że na miejscu Putina, Schroeder
        postępowałby tak samo, może z wyjątkiem operacji w Czeczenii" - czytamy.

        "Naturalnie Schroeder nie jest Putinem, a Rosja nie jest Niemcami" - podkreśla
        komentator. Coraz wyraźniej widać jednak, że kanclerz staje się "duchowym
        bratem" Putina, jeśli chodzi o niezbyt wygórowany szacunek dla demokratycznych
        reguł i instytucji. "Schroeder występuje coraz bardziej jako misjonarz swej
        własnej misji i to jeszcze przed wyborami".

        "Nonszalanckim podejściem do prawa" nazywa komentator pomysł zmiany regulaminu
        parlamentu, by stworzyć pozory praworządności dla swych aspiracji do urzędu
        kanclerskiego. SPD chciała bowiem zmienić regulamin parlamentu, by uniemożliwić
        partiom chadeckim CDU i CSU utworzenia wspólnego klubu parlamentarnego, co
        zapewniłoby SPD pozycję najsilniejszej frakcji. Kierownictwo partii wycofało
        się z tego pomysłu pod naciskiem ostrych protestów ze strony innych partii i
        mediów.

        Jak twierdzi "FAZ", Schroeder nigdy nie opierał swego politycznego autorytetu
        na parlamencie, lecz czerpał go bezpośrednio z narodu. Każda reelekcja
        przyznawała rację jemu, a nie jego krytykom - przyznaje komentator. "Czy taki
        macher nie jest tym, czego właśnie życzy sobie większość narodu?"

        Nowym etapem "putinizacji" Schroedera był dla komentatora "FAZ" wieczór
        wyborczy, kiedy okazało się, że Schroeder po raz pierwszy nie wygrał. Gdy w
        2002 r. dostał 6000 głosów więcej niż jego rywal (Edmund Stoiber), ogłosił z
        tryumfem - "większość to większość". Teraz, przy przewadze 450 tys. na korzyść
        partii chadeckich uważa, że ta zasada nie obowiązuje.

        • uninhibited Niemcu zadaja odszkodowan !!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.10.05, 20:50
          Niemcy wystąpią o odszkodowania
          Wywłaszczenia Niemców po wojnie były bezprawne - uważa Powiernictwo Pruskie.
          Zamierza na tym oprzeć pozwy przeciw Polsce

          </teksty/wydanie_050930/swiat_a_8-1.F.jpg> <<...OLE_Obj...>>
          </teksty/wydanie_050930/swiat_a_8-1.F.jpg>
          Rudi Pawelka przekonuje, że Niemcom należy się rekompensata za utracone po
          wojnie majątki (c) JORG CARSTENSEN/DPA
          Przedstawiciele Powiernictwa Pruskiego uważają, że pozbawienie majątków Niemców
          na dawnych terenach wschodnich odbyło się "nie wyłącznie ze względów
          politycznych czy prawnych, ale też z przyczyn rasistowskich". Wyciągają z tego
          wniosek, że nastąpiła dyskryminacja Niemców, co - jak liczy - może być podstawą
          zajęcia się tymi sprawami przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w
          Strasburgu.

          65-letni Rudi Pawelka jest prezesem Rady Nadzorczej Powiernictwa Pruskiego
          (Preussische Treuhand), spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i komandytowej.
          W oficjalnych dokumentach widnieje też angielska nazwa: Prussian Claims
          Society, co jest oczywistą analogią do Jewish Claims Conference, czyli
          Żydowskiej Konferencji Roszczeniowej. Strona internetowa Powiernictwa informuje
          o działalności tej instytucji w języku angielskimi i niemieckim. Została
          założona pod koniec 2000 roku, jednak działalność rozpoczęła dopiero dwa lata
          później. Spółka zgromadziła ponad 300 tysięcy euro na poczet kosztów procesów
          sądowych. - Jest to suma, z którą można rozpocząć spory sądowe, zwłaszcza że
          honoraria adwokackie w Stanach Zjednoczonych są często płatne dopiero po
          wygranych procesach - twierdzi berliński adwokat Stefan Hambura, reprezentujący
          w Niemczech interesy Powiernictwa Polskiego.

          Z informacji Preussische Treuhand wynika, że około miliona niemieckich
          wypędzonych zostało pozbawionych swych majątków w Polsce. Nikt nie wie, ile z
          tych osób jeszcze żyje. Rudi Pawelka podkreślał w przeszłości wielokrotnie, że
          pozwy wypędzonych będą miały charakter wzorcowy. Oznacza to, że wybrane zostaną
          sprawy rokujące największe nadzieje na sukces. Roszczenia mogą dotyczyć zwrotu
          niektórych poniemieckich majątków znajdujących się w gestii skarbu państwa.

          Żądają odszkodowań

          Pruskie Powiernictwo nie rezygnuje z procesów sądowych w celu odzyskania w
          Polsce majątków niemieckich wypędzonych
          Niewykluczone, że Powiernictwo wystąpi w imieniu byłych właścicieli do polskich
          władz z żądaniami zwrotu niektórych poniemieckich majątków będących w gestii
          skarbu państwa.

          Wcześniejsze zapowiedzi roszczeń ze strony Pruskiego Powiernictwa wywołały
          oburzenie w Polsce. W odpowiedzi Sejm rok temu zobowiązał rząd do domagania się
          od Niemiec reparacji wojennych. A władze niektórych polskich miast przystąpiły
          do wyliczenia strat wyrządzonych przez nazistowskie Niemcy, by w razie roszczeń
          ze strony niemieckiej wystąpić z własnymi żądaniami odszkodowań.

          -Plany Pruskiego Powiernictwa nie uległy zmianie. Opóźnienie w realizacji
          zamierzeń wynika wyłącznie z trudności w znalezieniu kancelarii prawniczej,
          która byłaby gotowa reprezentować nasze interesy -powiedział "Rzeczpospolitej"
          Rudi Pawelka, szef Powiernictwa.

          Pawelka nie ujawnił wczoraj żadnych szczegółów, zapowiadając jedynie zwołanie
          na 13 października konferencji prasowej w Berlinie.

          Jego zdaniem po wyborach w Polsce i w Niemczech "wiele się wyjaśniło" i
          nadszedł czas na realizację planów Pruskiego Powiernictwa. Spodziewa się
          on "pogorszenia atmosfery" w stosunkach polsko-niemieckich z racji "wygrania
          wyborów przez braci Kaczyńskich". Przypomniał też o wypłatach odszkodowań dla
          zabużan. - Podstawy prawne są oczywiście inne niż w naszym wypadku, ale nie
          osłabia to naszych argumentów - powiedział

          • meerkat1 Putka znow wspomoze Szreda? 05.10.05, 07:16
            Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" uważa, że pod względem
            stosunku do władzy, kanclerz Gerhard Schroeder upodabnia się coraz bardziej do
            swego przyjaciela - prezydenta Rosji Władimira Putina.

            Podobno plk Wsadz obiecal przyznac Giergardowi azyl, gdyby stuacja w
            gospodarcza w Fidieracji Zachodniej pogorszyla sie jeszcze bardziej!
            • wrocek2015 Niemieckie przedsiebiorstwa naciagaja nasze firmy 05.10.05, 20:47
              Niemieckie przedsiebiorstwa naciagaja nasze firmy
              Niemieckie firmy sa najwiekszymi odbiorcami polskich towarów. Niestety,
              dosyc czesto sa tez, wbrew stereotypom, niesolidnymi kontrahentami -
              opózniaja terminy platnosci albo czasem próbuja uniknac zaplaty za
              dostarczony towar lub za wykonana usluge.
              Od kilku lat niemiecka gospodarka przezywa trudnosci. Wskazuja na to miedzy
              innymi liczne bankructwa przedsiebiorstw. Wprawdzie w ubieglym roku
              nastapila nieznaczna poprawa, ale w tym roku w Niemczech liczba upadlych
              firm moze sie zwiekszyc o jeden procent - do 39,6 tys., natomiast w
              przyszlym roku mozliwa jest nawet rekordowa liczba 40 tys. upadlosci -
              ocenia Euler Hermes, lider na rynku ubezpieczen kredytu kupieckiego, obecny
              w 40 krajach.
              <<...OLE_Obj...>>
              Bardzo duza liczba bankructw w Niemczech oraz pogarszajaca sie sytuacja
              finansowa wielu firm zachodniego sasiada ma niekorzystny wplyw na ich
              rozliczenia z polskimi przedsiebiorstwami. Upada przy tym stereotyp
              solidnego niemieckiego kontrahenta.


              </dzialy/28.html?numer=1498> <<...OLE_Obj...>>
              </dzialy/28.html?numer=1498> <<...OLE_Obj...>>
              Aktualnosci Handel zagraniczny. Odraczanie platnosci jest czestym
              zjawiskiem Niemieckie przedsiebiorstwa naciagaja nasze firmy Niemieckie
              firmy sa najwiekszymi odbiorcami polskich towarów. Niestety, dosyc czesto sa
              tez, wbrew stereotypom, niesolidnymi kontrahentami - opózniaja terminy
              platnosci albo czasem próbuja uniknac zaplaty za dostarczony towar lub za
              wykonana usluge. Od kilku lat niemiecka gospodarka przezywa trudnosci.
              Wskazuja na to miedzy innymi liczne bankructwa przedsiebiorstw. Wprawdzie w
              ubieglym roku nastapila nieznaczna poprawa, ale w tym roku w Niemczech
              liczba upadlych firm moze sie zwiekszyc o jeden procent - do 39,6 tys.,
              natomiast w przyszlym roku mozliwa jest nawet rekordowa liczba 40 tys.
              upadlosci - ocenia Euler Hermes, lider na rynku ubezpieczen kredytu
              kupieckiego, obecny w 40 krajach. <<...OLE_Obj...>> Bardzo duza liczba
              bankructw w Niemczech oraz pogarszajaca sie sytuacja finansowa wielu firm
              zachodniego sasiada ma niekorzystny wplyw na ich rozliczenia z polskimi
              przedsiebiorstwami. Upada przy tym stereotyp solidnego niemieckiego
              kontrahenta. - Od kilku lat Niemcy naleza do najgorszych, najtrudniejszych
              platników w Europie. Handlowcy odbierajacy nasze mieso nierzadko odraczaja
              platnosci. Nie placa w uzgodnionych terminach, poniewaz obnizyla sie ich
              plynnosc finansowa - mówi Witold Choinski, sekretarz generalny Polskiego
              Zwiazku Producentów Eksporterów i Importerów Miesa. Opinie te potwierdza
              Marek Adamowicz, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów
              Mebli. - Terminy platnosci uzgadniane z niemieckimi odbiorcami wycisniete sa
              do granic mozliwosci - rzedu 90 dni - a mimo to sa przekraczane. Producenci
              mebli przyzwyczaili sie juz do tego, ze pieniadze za meble otrzymuja z
              duzymi opóznieniem. Dlatego nie eksponuja tego problemu? Rozwiazuja go w ten
              sposób, ze opózniaja platnosci dostawcom materialów wykorzystywanych do
              produkcji mebli. Jest to niekorzystne w calym lancuchu przeplywów
              finansowych - podkresla Marek Adamowicz. Trudnosci w rozliczeniach z
              firmami niemieckimi maja takze polskie firmy transportowe. - Najczesciej
              polegaja one na odwlekaniu terminów platnosci, choc zdarzaja sie i tacy
              kontrahenci, którzy wpisuja w swoja taktyke prowadzenia dzialalnosci
              nieplacenie w ogóle, szczególnie przewoznikom ze Wschodu. W tych praktykach
              liderami sa Wlosi i Francuzi, ale w Niemczech jest to tez powaznym
              zjawiskiem. Odwlekanie platnosci jest wrecz epidemia, w ten sposób
              kontrahenci kredytuja swoja dzialalnosc i ciezko z tym walczyc, w sytuacji
              gdy w miedzynarodowych uslugach transportowych wystepuje nadpodaz - mówi Jan
              Buczek, sekretarz Zrzeszenia Miedzynarodowych Przewozników Drogowych w
              Polsce. Niemcy od kilkunastu lat sa pierwszym partnerem handlowym Polski.
              Do tego kraju trafia prawie jedna trzecia calego polskiego eksportu. W
              ubieglym roku sprzedalismy do Niemiec towary warte 17,9 mld euro. Bylo to o
              16,7 proc. wiecej niz w roku poprzednim. Jednak udzial Niemiec w polskim
              eksporcie obnizyl sie w ubieglym roku do 30,1 proc. z 32,3 proc. w 2003 r.
              W handlu z Niemcami tylko niewielka czesc naszego eksportu jest
              ubezpieczona. W ubieglym roku Korporacja Ubezpieczen Kredytów Eksportowych
              wyplacila polskim firmom za szkody, jakie poniesli na rynku niemieckim, 1
              mln 786 tys. zl - bylo to prawie dwa razy wiecej niz w roku poprzednim
              • wrocek2015 POLSKA MOZE BYC LIDEREM W EUROPIE 05.10.05, 20:51
                POLSKA MOZE BYC LIDEREM W EUROPIE
                Szansa na 200 tys. miejsc pracy
                Europa Srodkowa przyciaga coraz wiecej inwestycji o charakterze uslugowym. W
                Polsce takie projekty realizuja tacy potentaci jak IBM, Hewlett-Packard,
                Motorola, Volvo, Lufthansa, Shell. Beda kolejni, a wiec mamy szanse stac sie
                liderem w Europie.
                Naszym waznym atutem jest jakosc kadr. W Polsce i na Wegrzech polowa
                inzynierów spelnia wymogi zagranicznych firm i moglaby w nich podjac prace.
                W Chinach ten odsetek wynosi tylko 10 proc., a w Indiach 25 proc. - ocenia
                firma doradcza McKinsey.
                Atuty inzynierów
                Z badan firmy Ernst&Young wynika, ze do Polski chce przeniesc produkcje 6
                proc. niemieckich firm, znacznie mniej niz do Chin. Chociaz koszty pracy sa
                tam znacznie nizsze niz w Polsce, to odleglosc rynku oraz dobre
                przygotowanie fachowców przemawiaja za naszym krajem. Tak postapil np.
                ostatnio koncern IBM, lokujac w Krakowie laboratorium oprogramowania dla
                calego koncernu.
                - Fakt, ze to Polska zostala wybrana jako miejsce nowej inwestycji IBM, jest
                potwierdzeniem duzego znaczenia naszego kraju dla korporacji. Kluczowa role
                odegral potencjal naszych inzynierów, dajacy szanse na realizacje wysoce
                wyspecjalizowanych projektów technologicznych. IBM zdecydowal sie ulokowac
                nowe laboratorium w Polsce takze z uwagi na stabilnosc gospodarki i
                korzystne rozwiazania finansowe, zachecajace do inwestowania w nowe
                technologie - uwaza Dariusz Fabiszewski, dyrektor generalny IBM Polska.
                Tak jak w Ameryce
                W jego slady chce pójsc Shell i zatrudnic w Krakowie 500 osób. Wkrótce umowe
                podpisze firma Capgemini, która za 32 mln zl chce otworzyc osrodek uslug
                ksiegowych i informatycznych i w ciagu 5 lat zatrudnic 900 osób. Od lipca w
                Krakowie dziala 100-osobowe centrum ksiegowe Lufthansy, które obsluguje
                Europe i Afryke.
                - W obecnej sytuacji, gdy firmy typu ComArch moga zaoferowac identyczny
                poziom uslug informatycznych jak firmy amerykanskie, szanse na przenoszenie
                tego typu dzialalnosci do Polski znacznie wzrastaja. Nie bez znaczenia jest
                równiez róznica w kosztach - korzystanie z uslug polskich firm jest
                zdecydowanie bardziej oplacalne pod wzgledem ekonomicznym. Natomiast pod
                wzgledem bliskosci kulturowej jestesmy znacznie bardziej atrakcyjni anizeli
                firmy indyjskie. To sprawia, ze rola naszego kraju jako potencjalnego
                centrum outsourcingowego stale rosnie - mówi prof. Janusz Filipak,
                wlasciciel ComArch.
                <<...OLE_Obj...>>
                Liczy sie nie tylko Kraków. We Wroclawiu powstaje centrum
                ksiegowo-komputerowe Hewlett-Packard, którego 1000-osobowy zespól bedzie
                obslugiwac wszystkie europejskie oddzialy koncernu. Z kolei Volvo
                zainwestuje 26 mln zl w centrum uslugowe, które bedzie swiadczylo uslugi
                ksiegowe i informatyczne dla spólek grupy w Europie. Do utworzenia osrodka
                badawczego szykuje sie Siemens.
                - To, ze inwestorzy zachodni wybieraja Wroclaw jest w duzym stopniu zasluga
                wladz miasta, które aktywnie kreuja korzystna koniunkture inwestycyjna,
                stosujac stabilne reguly prowadzenia inwestorów. Na 22 projekty centralne az
                8 realizuje sie na Dolnym Slasku. Liczy sie tutejszy potencjal naukowy oraz
                to, ze z inwestycji korzystaja lokalne firmy - podkresla dr Zbigniew
                Sebastian, prezes Dolnoslaskiej Izby Gospodarczej.
                Z kolei w Poznaniu koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline (GSK) do konca
                2005 r. uruchomi Europejskie Centrum Wsparcia Informatycznego. Zatrudni 30
                wyspecjalizowanych informatyków, którzy dostarcza zagranicznym oddzialom
                rozwiazania z zakresu infrastruktury informatycznej. Prezes GSK w Polsce
                Cameron Marshall wskazuje, ze na lokalizacje wplynely "doskonala ocena juz
                istniejacego zaplecza technicznego w fabryce GSK w Poznaniu, wysoka
                kompetencja zespolu IT oraz potencjal naukowo-techniczny polskich osrodków
                akademickich".
                Spelniamy wymagania
                - W perspektywie 5 lat w tym segmencie rynku moze powstac nawet 200 tys.
                miejsc pracy. Polska ma szanse stac sie liderem w naplywie inwestycji
                zagranicznych do sektora nowoczesnych uslug, spelnia bowiem wszystkie
                wymagania: niskie koszty pracy, dostepnosc wykwalifikowanej sily roboczej,
                znajomosc jezyków obcych, rozwinieta infrastrukture telekomunikacyjna i
                wzrost gospodarczy. Myslimy o wykorzystaniu w tym celu SSE - mówi Sebastian
                Mikosz, wiceprezes PAIiIZ. Potwierdza to Jacob de Tusch-Lec, strateg
                inwestycyjny banku Merrill Lynch: - Polska gospodarka bardzo skorzystala na
                dostosowaniu do potrzeb Unii. Firmy z Europy Zachodniej beda w coraz
                wiekszym stopniu korzystaly z polskich pracowników w celach outsourcingowych
                na potrzeby sektora uslug.


              • caesar_pl Nie wiem czy wiecie ze nie Polska 05.10.05, 21:58
                ale Niemcy sa w Europie liderem w nanotechnologi i biotechnologi?
                Uwierzycie,ze niemiecki przemysl chemiczny jest na 3 miejscu na swiecie jesli chodzi o obrot?17% swiatowych nakladow na badania w tym przemysle wydawane sa w Niemczech i 21% wszystkich patentow pochodzi z Niemiec?Niemcy sa mistrzem swiata w eksporcie.I to nie kartofli czy oscypek,ale glownie linii technologicznych.Jak ta od Singulusa,pierwsza w Europie linia do produkcji DVD typ blu-ray o pojemnosci 27 GB i G4 MB.
                www.finanznachrichten.de/nachrichten-2005-10/artikel-5421198.asp
                A Polska czeka i czeka jak prostytutka ze ktos przyjdzie i zaplaci.Ten narod nie umie nic sam wymyslec.Umie cos, zapomnialem.Krasc.Znow zlapano w PolnocnejNadreni Westfalii szajke zlodzieji samochodow z Polski.Ukradli aut za 2,5 mln euro.Jeden ze zlodzieji juz zostal czesciowo ukarany.Podczas ucieczki przed policja schowal sie w krzaku,gdzie osy mialy gniazdo.P zlapaniu pomaszerowal do lekarza.A potem pomaszeruje do kicia na pare latek...Pokazywali w telewizji,zeby Niemcy mogli sobie wyrobic opinie o Polakach (raczej potwierdzi opinie o Polakach),by narody sie blizej poznaly...

                • uninhibited Indie scigaja bylego menedzera Volkswagena 08.10.05, 23:15
                  Indie scigaja bylego menedzera Volkswagena


                  15:23

                  Indie wydaly miedzynarodowy list gonczy za Helmuthem Schusterem, bylym
                  menedzerem Volkswagena, który jest oskarzony o defraudacje.

                  Wedlug indyjskiego Centralnego Biura Sledczego Schuster obiecywal, ze
                  Volkswagen zbuduje fabryke swoich czeskich aut Skoda, jesli wladze
                  indyjskiego stanu Andra Pradesz wplaca 5 mln euro na konto spólki Vashishta
                  Wahan, która miala prowadzic inwestycje. W spólce tej Volkswagen mial objac
                  51 proc. udzialów. W czerwcu Schuster zrezygnowal z posady w Volkswagenie,
                  oskarzony o przyjmowanie lapówek w zamian za obietnice budowy fabryk
                  Volkswagena w Indiach i Angoli. Volkswagen twierdzi, ze nie mial zadnych
                  udzialów w spólce wskazanej przez Schustera i nie podejmowal jeszcze decyzji
                  o budowie montowni skód w Andra Pradesz. Niemiecki koncern zdecydowal sie
                  jednak zwrócic Indiom 2 mln euro, wplacone juz na konto spólki Schustera.
                  Niemiecka prokuratura prowadzi sledztwo w sprawie oskarzen menedzerów
                  Volkswagena o stworzenie sieci spólek, na których konta trafiac mialy
                  nielegalne fundusze, wykorzystywane potem na prywatne cele menedzerów
                  koncernu i czlonków jego rady pracowniczej.
                  • uninhibited Niemcy:strajk pracowników AEG 08.10.05, 23:39
                    Niemcy:strajk pracowników AEG
                    <<...OLE_Obj...>> <<...OLE_Obj...>>
                    Pracownicy AEG nie chca znalezc sie wsród rzeszy bezrobotnych
                    W Norymberdze podjela strajk zaloga fabryki AEG produkujaca urzadzenia
                    gospodarstwa domowego.
                    Niemieccy robotnicy protestuja przeciwko grozbie zamkniecia zakladu i
                    przeniesienia produkcji do Polski.
                    Poranna zmiana fabryki w Norymberdze rozpoczela ostrzegawczy strajk
                    okupacyjny. Wspierani przez zwiazki zawodowe pracownicy groza, ze wszelkimi
                    dostepnymi sposobami beda bronic sie przed zamknieciem zakladu.
                    Szwedzki koncern Electrolux, do którego nalezy zaklad AEG w Norymberdze,
                    buduje obecnie dwie fabryki w Polsce.
                    Niemieccy pracownicy obawiaja sie, ze kiedy ruszy produkcja w nowych
                    zakladach w Polsce, zapadnie decyzja o zamknieciu fabryki w Norymberdze.
                    Prace straciloby wówczas tysiac siedmiuset robotników. W celu utrzymania
                    produkcji w Niemczech zwiazki zawodowe wyrazily nawet zgode na obnizenie
                    plac niemieckich pracowników.
                    W razie zamkniecia fabryki w Norymberdze zwiazki zawodowe groza podjeciem
                    kampanii na rzecz bojkotu produktów koncernu Electrolux na terenie Niemiec.

                    • sly2015 Wadliwe audi A6 01.11.05, 21:09
                      Wadliwe audi A6
                      Od 4 października firma Kulczyk Tradex wzywa do serwisu około pięciuset
                      nabywców audi A6 z roku modelowego 2005 i 2006. Powodem jest błąd w
                      oprogramowaniu sterownika poduszek powietrznych, powodujący ich opóźnione
                      otwieranie. Ponieważ wada taka może stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia
                      konsumentów, importer poinformował o tym Urząd Ochrony Konkurencji i
                      Konsumentów. We wtorek UOKiK rozesłał informację o usterce do mediów. Leszek
                      Kempiński, rzecznik firmy Kulczyk Tradex, powiedział "Rz", że aktualizacja
                      oprogramowania w feralnym egzemplarzu będzie trwać około godziny. Koszty całej
                      akcji będą znane po jej zakończeniu. Przyjmując stawkę 150 zł za godzinę pracy
                      w jednym z warszawskich serwisów VW, wydatki w Polsce można oszacować na 75

    • uninhibited VW: nakaz aresztowania Schustera 08.10.05, 23:41
      VW: nakaz aresztowania Schustera
      Sad stanowy z Andra Pradesz wystawil nakaz aresztowania b. czlonka
      kierownictwa VW Helmutha Schustera i b. przedstawiciela tej grupy w Indiach
      w zwiazku z oszustwem i naduzyciem zaufania. Schuster zazadal od wladz stanu
      2,4 mln dolarów za doprowadzenie do uruchomienia tam fabryki VW. Dotad
      odzyskano 1,1 mln dolarów
    • sly2015 Niechciane składy Siemensa 10.10.05, 07:49
      Niechciane składy Siemensa
      Deutsche Bahn odmawia odebrania składów szybkiej kolei produkcji Siemensa.
      Rzecznik DB wyjaśnił, że w pierwszej partii składów były problemy techniczne z
      klimatyzacją i toaletami. Odmowa dotyczy m.in. 13 składów ICE-3 o wartości 500
      mln euro. W Monachium trwają rozmowy obu stron. Zdaniem analityków producent
      powinien poprawić jakość, co może go kosztować 13 16 mln EUR

    • niepowtarzalny4 Niemcy: spadek w elektronice 10.10.05, 08:25
      Niemcy: spadek w elektronice
      Niemiecki przemysł elektroniczny obniżył prognozę obrotów w tym roku do +1
      proc. z +3, do niespełna 165 mld euro. Przyczyną spadku jest uporczywy zastój
      rynku wewnętrznego, malejące ceny i eksport - ocenia szef branży ZVEI Gotthard
      Grass.

      • wrocek2015 Co ósmy mieszkaniec Francji nie umie czytać i pisa 24.10.05, 00:58
        Co ósmy mieszkaniec Francji nie umie czytać i pisać


        PAP 07-10-2005, ostatnia aktualizacja 07-10-2005 11:33

        Jedna ósma mieszkańców Francji nie umie czytać i pisać - poinformował w piątek
        paryski urząd statystyczny INSEE.

        Przebadano 10 tysięcy osób. Z przeprowadzonego sondażu wynika, że analfabeci
        stanowią dziewięć procent populacji. Wielu ankietowanych wstydziło się przyznać
        do problemów z czytaniem i pisaniem. 14 proc. mężczyzn i 8 proc. kobiet nie
        potrafi czytać i pisać. W przypadku umiejętności liczenia jest odwrotnie, tylko
        8 proc. mężczyzn nie umie liczyć i aż 11 proc. kobiet.

        Z badania wynika, że z czytaniem i pisaniem lepiej radzi sobie młodsza część
        populacji Francji. I tak, ma z nim poważne problemy tylko 7 proc. dorosłych
        poniżej 30 roku życia, natomiast aż 22 proc. ankietowanych w przedziale wieku
        60 - 65 lat.

        Analfabetyzm utrudnia znalezienie pracy, prawie 1/3 analfabetów jest
        bezrobotna - wskazują autorzy opracowania.


        • wrocek2015 Polskie firmy dyskryminowane w Niemczech 24.10.05, 01:13
          Polskie firmy dyskryminowane w Niemczech
          "Nasz Dziennik" pisze, ze polskie firmy, które chca wejsc na niemiecki rynek
          natrafiaja tam rózne utrudnienia i szykany.Gazeta podkresla, ze choc
          przedsiebiorcy z Polski powinni dzialac u zachodnich sasiadów na takich
          samych zasadach jak tamtejsi, to jednak wcale tak nie jest.

          Ministerstwo Gospodarki przygotowalo informacje na temat pojawiajacych sie
          przypadków dyskryminacyjnego traktowania polskich obywateli i
          przedsiebiorstw w innych panstwach Unii Europejskiej. Wynika z niej, ze
          miedzy innymi w Niemczech niektóre urzedy odmawiaja rejestracji
          dzialalnosci, wydaja decyzje z opóznieniem lub nie wydaja jej w ogóle.



          • wrocek2015 Re: Polskie firmy dyskryminowane w Niemczech 24.10.05, 01:22
            Schroeder odejdzie, pozostawi po sobie krajobraz po bitwie. Zniechecone
            konsumpcja spoleczenstwo, 5 mln bezrobotnych (wiecej niz w chwili utraty
            wladzy przez Kohla), zblizajacy sie do zera wzrost PKB, przekraczanie zasad
            paktu stabilizacyjnego, fatalne stosunki z USA i niewiele lepsze ze
            wschodnimi sasiadami. Niemcy staly sie krajem niekonkurencyjnym, przezartym
            biurokracja i naznaczonym pietnem opiekunczosci panstwa, która stala sie
            niemal przeklenstwem. Przeprowadzone ostatnio badania opinii publicznej
            wskazuja, ze strach Niemców przed przyszloscia osiagnal rekordowy poziom.

    • niepowtarzalny4 Niemcy-Polska: Paliwowa turystyka 24.10.05, 03:50
      Niemcy-Polska: Paliwowa turystyka
      Drozejaca benzyna w Niemczech wywolala nowa fale "turystyki paliwowej" do
      Polski.
      Ten trend moze wzmocnic jeszcze bardziej zapowiedziana w poniedzialek przez
      resort finansów w Polsce obnizka akcyzy na paliwo.
      Cena litra benzyny super przekroczyla w Niemczech 1,40 euro. Od poczatku
      roku paliwo zdrozalo o 30 proc.
      Po benzyne za Odre i Nyse jezdza nie tylko kierowcy z przygranicznych
      regionów, ale równiez mieszkancy oddalonego o sto kilometrów Berlina, którzy
      na jednym tankowaniu moga oszczedzic ponad dwadziescia euro.
      Berlinskie gazety drukuja nawet mapki z droga dojazdu do najblizszych i
      najtanszych stacji benzynowych w Polsce.
      Niemieckie stacje paliw traca klientów
      Obok zamieszczaja wypowiedzi wlascicieli niemieckich stacji uskarzajacych
      sie na ucieczke kierowców do Polski. Ich zdaniem najnowsza fala zwyzek cen
      benzyny w Niemczech to dla nich utrata ok. 5. proc. klientów. Juz obecnie w
      regionach przygranicznych 3/4 Niemców tankuje w Polsce.
      Od 15 wrzesnia akcyza na benzyne w Polsce zmniejszy sie o 25 groszy na
      litrze. Nizsza stawka bedzie w mocy do konca br.
      25 gr. mniej na litrze do konca br.
      O ile Niemcom tankowanie w Polsce moze sie oplacac (choc mocny kurs zlotego
      do euro jest tu niekorzystny), o tyle Polacy nie odczuja wiekszej róznicy,
      poniewaz nizsza stawke akcyzy pochlonie drozejaca benzyna.
      Uprzednio minister finansów Miroslaw Gronicki grozil podniesieniem akcyzy na
      paliwa, jesli Sejm uchwali kontrowersyjna ustawe o zniesieniu VAT w
      budownictwie.

    • niepowtarzalny4 Coraz wieksza grozba recesji w Niemczech 24.10.05, 03:52
      Coraz wieksza grozba recesji w Niemczech
      Zdaniem specjalistów z szesciu glównych instytutów ekonomicznych w Niemczech
      PKB tego kraju wzrosnie w przyszlym roku zaledwie o 1,2 procent. Jest to 0,3
      punktu procentowego mniej, niz przewidywano

      "Niewielkie zaklócenia moga spowodowac, ze niemiecka gospodarka znajdzie sie
      w przyszlym roku na granicy recesji" - czytamy w opublikowanej wczoraj w
      Berlinie prognozie. Zasadnicza przyczyna korekty prognoz w dól jest
      podniesienie w ostatnich miesiacach cen nosników energii. Instytuty wychodza
      z zalozenia, ze Europejski Bank Centralny podniesie w przyszlym roku stope
      procentowa do 2,5 proc., barylka ropy kosztowac bedzie okolo 60 dolarów, a
      sredni kurs euro bedzie oscylowac w okolicach 1,2 dolara. Powinna tez
      nieznacznie spasc stopa bezrobocia z obecnych 11,2 proc. do 10,9 proc.
      Taki scenariusz oznacza, ze niemiecka gospodarka daleka jest od ozywienia, a
      efekty reform gospodarczych rzadu Gerharda Schrödera nie beda w przyszlym
      roku nadal zauwazalne. Jesienna prognoza szesciu niemieckich instytutów nie
      musi sie spelnic, biorac pod uwage wiele niewiadomych w odniesieniu do
      konkretnych dzialan przyszlego rzadu Angeli Merkel. Na podstawie sygnalów z
      kregów obu ugrupowan tworzacych obecna koalicje mozna wysnuc wniosek, ze nie
      bedzie zadnych obnizek podatków. Wraz z prawdopodobnym podwyzszeniem VAT z
      obecnych 16 do 18 proc. pojawiaja sie obawy, iz popyt wewnetrzny ulegnie
      dalszemu ograniczeniu. "Utrzymujacy sie od 2002 r.spadek konsumpcji
      wewnetrznej nie zostanie przezwyciezony" - czytamy w prognozie. W 2006 r.
      nalezy sie liczyc ze spadkiem o 0,2 proc. przy tegorocznym siegajacym 0,5
      proc.

      • niepowtarzalny4 Polska jest trzecim krajem emigracji Niemców 24.10.05, 05:49
        Polska jest trzecim krajem emigracji Niemców - po Stanach Zjednoczonych i
        Szwajcarii

        Cezary Gmyz

        Polska jako wymarzone miejsce osiedlania sie Niemców? To nie bajka.

        Wedlug danych niemieckiego Federalnego Urzedu Statystycznego, co pietnasty
        Niemiec opuszczajacy swój kraj na nowa ojczyzne wybral Polske. Tym samym
        zdystansowalismy Austrie i Hiszpanie, gdzie dotychczas Niemcy najchetniej
        sie przenosili. Byc moze nasz kraj juz zdystansowal nawet Szwajcarie, bowiem
        wiekszosc Niemców, którzy zamieszkali u nas, przebywa tu wlasciwie jedna
        noga. Choc w Polsce spedzaja wiekszosc czasu, wciaz sa zameldowani za Odra,
        jezdza samochodami na niemieckich numerach. Tak zyje wiekszosc niemieckich
        mieszkanców przygranicznego Osna Lubuskiego. Edmund Pilimon, burmistrz tego
        miasteczka, nie zna liczby niemieckich mieszkanców, bo czesc z nich to osoby
        z podwójnym obywatelstwem. Wiekszosc Niemców w Osnie ma zwiazki z Polska,
        jednak ich malzonkowie to zwykle stuprocentowi Niemcy.

        • niepowtarzalny4 Re: Polska jest trzecim krajem emigracji Niemców 24.10.05, 06:53
          Niemcy z Grunwaldzkiej
          Wiekszosc Niemców z Osna mieszka przy ulicy, której nazwa jest symbolem
          zwyciestwa Polaków nad germanskim zywiolem. - Wiekszosc Niemców mysli, ze
          nazwa ulicy Grunwaldzkiej jest zwiazana z berlinska dzielnica willowa
          Grunwald, bo miejsce bitwy z 1410 r. w niemieckiej historiografii jest
          okreslane jako Tannenberg - mówi Olaf Sundermeyer, niemiecki dziennikarz z
          Frankfurtu nad Odra (pracuje w rozglosni RBB). Do Osna przeprowadzil sie 1
          maja 2004 r., czyli w dniu przystapienia Polski do Unii Europejskiej. Jego
          znajomi nie wierza, ze przeprowadzil sie do Polski, bo mu sie tam po prostu
          podoba. - Za Odra za podobne mieszkanie jak w Osnie zaplacilbym znacznie
          wiecej, a nie móglbym wieczorem usiasc sobie z ksiazka na balkonie i patrzec
          na jezioro - mówi Olaf Sundermeyer. Wlasnie widok na jezioro sprawil, ze
          Grunwaldzka stala sie ulubiona ulica Niemców.
          Sundermeyer na kilka miesiecy wyprowadzi sie z Osna. Uczy sie polskiego, a w
          Osnie to trudne, wszyscy jego tutejsi znajomi albo sa Niemcami, albo znaja
          niemiecki. Najblizsze pól roku spedzi wiec w Krakowie. Problemów z jezykiem
          nie ma Jan Fischer. Po polsku mówi z mocnym niemieckim akcentem, ale prawie
          bezblednie. I co ciekawe, nie uczeszczal na zadne kursy. Do Polski
          przyjechal za praca. Rozmawiajac z polskimi pracownikami, nauczyl sie
          jezyka. Ten byly obywatel NRD nie zastanawial sie, kiedy niemiecka firma z
          Saksonii zaproponowala mu prace po wschodniej stronie Odry - i to w
          zrujnowanym PGR. Obecnie gospodarstwo niezle prosperuje.
          Herman Kraanz przez wiekszosc zycia mieszkal w Berlinie, lecz dzis nie
          teskni za ta metropolia. Jego polska towarzyszka zycia Danuta Frydman bywa w
          Berlinie czesciej niz on. Mieszkaja w domu, który zostal swego czasu uznany
          za najpiekniejszy w Osnie. Chalupe nad osienskim jeziorem zbudowali polscy
          górale. Kraanz do góralskiej architektury dodal elementy snycerskie
          podpatrzone w Poczdamie, w osiedlu Aleksandrówka - wzniesionym jeszcze za
          pruskich czasów przez rosyjskich emigrantów. Kraanz jest wielbicielem sztuki
          Wschodu. Jedno z pomieszczen w domu przeznaczyl na pracownie, w której
          szkoli sie w sztuce pisania ikon. Jest samoukiem, tworzenia obrazów uczy
          sie, podgladajac dziela starych mistrzów. Zna zaledwie kilka polskich slów,
          ale gosci wita typowo po polsku. A potem podaje im m.in. prawdziwki duszone
          na bekonie.
          Dieter Mrting jest jedynym Niemcem w Osnie, który stad pochodzi. Jego
          rodzina mieszkala w poblizu Jednak po wojnie zostali wysiedleni za Odre.
          Polaków zza Buga, którzy zasiedlili te ziemie, wspomina dobrze. - Janek,
          Janek predko do domu - to jedno z nielicznych zdan, jakie zna po polsku,
          mimo ze ma zone Polke. Nauczyl sie tego zdania tuz po wojnie. Zyje troche
          jak odludek: zona przywozi mu gazety zza Odry, oglada niemiecka telewizje.
          Potrafi wymienic nazwiska kilku Polaków - wszyscy sa pilkarzami Bundesligi.
          W Osnie znalazl sie dzieki zonie, której tu sie spodobalo.

    • sly2015 Brac wzór z USA 24.10.05, 20:34
      Brac wzór z USA
      Europejska polityka antytrustowa przez cale lata byla dla koncernów
      ponadnarodowych zagadka. Czasami bardzo kosztowna. A oto przyklad: Czy nie
      mozna by osadzic, czy jakis producent ma na rynku dominujaca pozycje,
      pytajac, czy konsumenci czuja sie przez to skrzywdzeni, zamiast pytac
      konkurencje, czy z tego powodu nie ucierpiala? W zasadzie taka jest polityka
      wladz USA. Unijny komisarz konkurencji Neelie Kroes podczas odczytu w Nowym
      Jorku zasygnalizowala plany zmian unijnego ustawodawstwa i zblizenia go do
      obowiazujacego w USA. Byloby bardzo milo, gdyby pani Kroes pokazala kolegom
      komisarzom, jak przestac mówic o zmianach, i zaczela je wprowadzac.
      Udzialowcy i menedzerowie koncernów ponadnarodowych z radoscia je powitaja.




    • sly2015 Czy Europa przestanie być hamulcem świata 01.11.05, 21:25
      Czy Europa przestanie być hamulcem świata

      Witold M. Orłowski
      Szef zespołu doradów ekonomicznych prezydenta RP

      Zachodnia Europa jest od kilku lat czarną owcą światowej gospodarki. Wzrost
      gospodarczy w największych krajach Unii Europejskiej kuleje i pozostaje daleko
      w tyle za amerykańskim, na rynku pracy większej części kontynentu szaleje
      wysokie bezrobocie, a przedsiębiorcom brakuje dynamiki, odwagi i ducha
      innowacyjności, który ożywia firmy z Dalekiego Wschodu i północnej Ameryki.
      Słowem, ruina i ostateczny upadek kontynentu, który jeszcze kilka lat temu
      świętował wprowadzenie wspólnej waluty.

      Niemiecki katar
      Opinie o gospodarczej śmierci Europy są jednak nieco przesadzone. Narzekania
      dotyczą głównie wieloletniej stagnacji w Niemczech i we Włoszech, a w mniejszym
      stopniu - we Francji.

      <<...OLE_Obj...>>
      To prawda, kraje te stanowią trzon Unii Europejskiej, ale ich kiepskie wyniki
      nie oznaczają, że na kontynencie w ogóle niemożliwy jest szybki rozwój. Wyniki
      gospodarcze Wielkiej Brytanii, Holandii czy Hiszpanii, nie mówiąc już o takich
      gwiazdach jak Finlandia i Irlandia, były w ostatnim dziesięcioleciu co najmniej
      przyzwoite. Poza tym przy ocenie nie uwzględnia się tego, że Niemcy jeszcze nie
      do końca przetrawiły fatalnie przeprowadzony proces zjednoczenia. Mniejsza już
      o niebotyczne koszty, choć przekładają się one na wysokie podatki, gorzej, że
      zostało podważone zaufanie niemieckich przedsiębiorców do instytucji własnego
      państwa i do siły własnej gospodarki. A kiedy Niemcy mają gospodarczy katar,
      cała Europa kicha.

      Naiwna Lizbona
      Receptą na kłopoty miały być dość naiwne zalecenia strategii lizbońskiej.
      Naiwne, bowiem w ferworze politycznych negocjacji (dotyczących tego, co wolno
      zapisać, a na co kraje członkowskie się nie godzą) z dokumentu zniknęła
      rzetelna analiza sytuacji, a zastąpiono ją frazesami na temat "prześcignięcia
      Ameryki". To, czego naprawdę zabrakło w strategii lizbońskiej, to stwierdzenia:
      przyczyną gospodarczych kłopotów Europy nie jest zbyt niski poziom publicznych
      wydatków na badania naukowe, ale kryzys zaufania do instytucji, perspektyw
      wzrostu i funkcjonowania rynków.

      Eurodom opieki społecznej
      Jakie są zatem prawdziwe powody kłopotów? Jest ich niewątpliwie kilka. Po
      pierwsze, we współczesnej globalizującej się gospodarce nie bardzo jest miejsce
      na protekcjonizm tradycyjnie lubiany przez wiele krajów kontynentalnej Europy.
      Jeśli chce się wyhodować u siebie ekspansywne, wydajne, wielkie ponadnarodowe
      koncerny, trzeba stworzyć do tego odpowiednie warunki. A odpowiednie warunki są
      tworzone przez sprawne, działające bez nadmiernej biurokratycznej interwencji,
      zliberalizowane i otwarte w całej Unii Europejskiej rynki. W niektórych
      dziedzinach udało się osiągnąć poprawę, ale na kluczowym dla współczesnego
      rozwoju polu usług rynek unijny jest wciąż posegmentowany i podzielony
      barierami, a opór przed zmianami - ogromny. Po drugie, całkowitej przebudowie i
      modernizacji musi ulec system europejskiego państwa opiekuńczego, zbyt
      kosztowny (poprzez wysokie podatki uderza to w konkurencyjność), zniechęcający
      do poszukiwania pracy, oferujący ludziom niemożliwe do realizacji obietnice. No
      i wreszcie trzeci problem, który musi być rozwiązany, również związany z
      demografią. Zachodnia Europa potrzebuje nowych pracowników (my też za 10-15 lat
      znajdziemy się w podobnej sytuacji). A skoro tego problemu nie da się rozwiązać
      bez imigracji, należy się nauczyć zgodnie żyć w społeczeństwie tak
      zróżnicowanym kulturowo jak w Ameryce Północnej.

      • wrocek2015 Re: Czy Europa przestanie być hamulcem świata 07.11.05, 07:26
        Niemieckie zmiany to "wachlowanie trupa"
        Nie ma kto utrzymać emeryta
        Europejczycy nie chcieli mieć dzieci i teraz muszą za to zapłacić. Albo będą
        musieli pracować dłużej. Albo przeznaczą na składki emerytalne jedną trzecią
        pensji. Albo otworzą drzwi imigrantom

        Niemcy jako pierwsi podjęli decyzję, bo ich system emerytalny jest najbardziej
        zagrożony załamaniem z powodu demografii. Kolejne, coraz mniej liczne, roczniki
        młodych pracowników muszą utrzymać rosnącą rzeszę emerytów. Zwłaszcza że
        wydłuża się średnia długość życia.

        Dla mężczyzn wynosi ona w Niemczech 75 lat, dla kobiet 81. - Na podtrzymanie
        obecnego systemu aktywni zawodowo oddają dziś co piąte zarobione euro. Jeśli
        nie zostanie on zreformowany, będą musieli oddać co trzecie. A na to nikt się
        nie zgodzi - mówi Martin Werding, dyrektor departamentu polityki społecznej i
        rynku pracy czołowego niemieckiego instytutu gospodarczego Ifo.

        Obecny system byłby możliwy do utrzymania przez jakiś czas, gdyby nie podwójne
        wyzwanie rzucone Niemcom przez poszerzenie Unii Europejskiej i globalizację.
        Wobec konkurencji ze strony tańszych producentów z Polski czy Chin Berlin musi
        ograniczyć obciążenia pracowników i przedsiębiorców, w przeciwnym razie nie
        będą oni mieli szans na utrzymanie się na rynku.

        Reforma będzie wprowadzana ostrożnie. Zmiany rozpoczną się w 2011 r. Od tego
        czasu wiek emerytalny będzie co roku wydłużany o miesiąc. W 2035 r. wyniesie 67
        lat.

        Gra na zwłokę
        Rząd postanowił grać na zwłokę, bo dziś dla starszych pracowników nie byłoby
        pracy. Chciał też zapobiec spodziewanym protestom społecznym. Ale dla Niemców
        szokująca jest sama zapowiedź zmian. - Do 2000 roku politycy jednogłośnie
        zapewniali, że obecny system będzie mógł zostać utrzymany co najmniej przez
        kolejne 30 lat. Rok później, mimo apeli ekspertów, przed wydłużeniem wieku
        emerytalnego cofnął się kanclerz Schröder. Przestraszył się reakcji wyborców -
        tłumaczy Martin Werding.



        Włosi, którzy przed wejściem do strefy euro zdecydowali się na odważne reformy
        systemu zabezpieczeń społecznych, na emeryturę przechodzą nadal w wieku 60 lat.
        A dzieci rodzi się tam jeszcze mniej niż w Niemczech.

        Wśród krajów Europy Zachodniej tylko Francja i Skandynawia mogą cieszyć się -
        przynajmniej przez jakiś czas - dotychczasowymi przywilejami. Kobiety rodzą tam
        więcej dzieci.

        Może imigranci?
        Niemcy też mieli wybór. Z obliczeń ONZ wynika, że system emerytalny mógłby
        przetrwać w obecnym kształcie, gdyby co roku - przez najbliższe 40 lat - w tym
        kraju osiedlało się co najmniej milion imigrantów. To pięć razy więcej niż
        obecnie, a rosnące zastępy imigrantów i tak budzą coraz większe protesty.
        Niemcy nie zdecydowały się nawet na wcześniejsze zniesienie ograniczeń w
        podejmowaniu pracy przez mieszkańców nowych państw UE, co ulżyłoby systemowi
        emerytalnemu.

        IFO zalecało pójście dalej. Instytut proponował uzależnienie wieku emerytalnego
        od liczby dzieci beneficjenta. - To byłoby sprawiedliwe, bo ci, którzy nie
        inwestowaliby w system poprzez utrzymywanie potomstwa, robiliby to, płacąc
        dłużej składki - przekonuje Werding. Zwyciężyły jednak argumenty, że nie można
        nikogo karać za to, że nie założył rodziny i nie ma dzieci.

        Zmiany nie uwzględniły też sześcioletniej różnicy między spodziewaną długością
        życia kobiet i mężczyzn. Panie teoretycznie powinny przechodzić na emeryturę po
        73. roku życia, by korzystać równie długo ze świadczeń co panowie. Niemcy
        przechodzą jednak i tak trudną dla nich reformę polegającą na zrównaniu wieku
        emerytalnego kobiet i mężczyzn.

        Według profesora Marka Góry ze Szkoły Głównej Handlowej proponowane w Niemczech
        zmiany to "wachlowanie trupa". System jest nie do utrzymania. Pracujący nadal
        wrzucają składki "do wspólnego worka". To, co otrzymają na starość, ma niewiele
        wspólnego z płaconą przez lata daniną. Ci zaś, którzy przechodzą wcześniej na
        emeryturę, niejako oszukują tych, którzy pracują dłużej.

        - Polska, tak jak Szwecja, zdecydowała się nie na "naprawianie złego systemu",
        ale na budowę "dobrego" - tłumaczy profesor. Reforma sprzed sześciu lat
        wprowadziła zasadę, że przyszli emeryci odkładają pieniądze na własny rachunek,
        do czasu wypłacenia świadczeń są one inwestowane. Pojęcie wieku emerytalnego
        traci na znaczeniu. Z pracy można zrezygnować wcześniej, za cenę niższej
        emerytury. Bo mniej na nią odłożyliśmy.

    • wrocek2015 Od kilku lat Niemcy należą do najgorszych 07.11.05, 08:42
      - Od kilku lat Niemcy należą do najgorszych, najtrudniejszych płatników w
      Europie. Handlowcy odbierający nasze mięso nierzadko odraczają płatności. Nie
      płacą w uzgodnionych terminach, ponieważ obniżyła się ich płynność finansowa -
      mówi Witold Choiński, sekretarz generalny Polskiego Związku Producentów
      Eksporterów i Importerów Mięsa. Opinię tę potwierdza Marek Adamowicz, dyrektor
      biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. - Terminy płatności
      uzgadniane z niemieckimi odbiorcami wyciśnięte są do granic możliwości - rzędu
      90 dni - a mimo to są przekraczane. Producenci mebli przyzwyczaili się już do
      tego, że pieniądze za meble otrzymują z dużymi opóźnieniem. Dlatego nie
      eksponują tego problemu? Rozwiązują go w ten sposób, że opóźniają płatności
      dostawcom materiałów wykorzystywanych do produkcji mebli. Jest to niekorzystne
      w całym łańcuchu przepływów finansowych - podkreśla Marek Adamowicz.

      Trudności w rozliczeniach z firmami niemieckimi mają także polskie firmy
      transportowe.
      - Najczęściej polegają one na odwlekaniu terminów płatności, choć zdarzają się
      i tacy kontrahenci, którzy wpisują w swoją taktykę prowadzenia działalności
      niepłacenie w ogóle, szczególnie przewoźnikom ze Wschodu. W tych praktykach
      liderami są Włosi i Francuzi, ale w Niemczech jest to też poważnym zjawiskiem.
      Odwlekanie płatności jest wręcz epidemią, w ten sposób kontrahenci kredytują
      swoją działalność i ciężko z tym walczyć, w sytuacji gdy w międzynarodowych
      usługach transportowych występuje nadpodaż - mówi Jan Buczek, sekretarz
      Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

      Niemcy od kilkunastu lat są pierwszym partnerem handlowym Polski. Do tego kraju
      trafia prawie jedna trzecia całego polskiego eksportu. W ubiegłym roku
      sprzedaliśmy do Niemiec towary warte 17,9 mld euro. Było to o 16,7 proc. więcej
      niż w roku poprzednim. Jednak udział Niemiec w polskim eksporcie obniżył się w
      ubiegłym roku do 30,1 proc. z 32,3 proc. w 2003 r.

      W handlu z Niemcami tylko niewielka część naszego eksportu jest ubezpieczona. W
      ubiegłym roku Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych wypłaciła polskim
      firmom za szkody, jakie ponieśli na rynku niemieckim, 1 mln 786 tys. zł - było
      to prawie dwa razy więcej niż w roku poprzednim.

      • eva_swallow Niemcy: kolejny skandal z nieświeżym mięsem 07.11.05, 21:20
        Niemcy: kolejny skandal z nieświeżym mięsem






        PAP 05-11-2005, ostatnia aktualizacja 05-11-2005 17:16

        Zakłady mięsne w Dolnej Saksonii sprzedawały niemieckim zakładom przetwórczym
        rozmrożone mięso drobiowe jako świeże wyroby - informują w sobotę niemieckie
        media. Ministerstwo ochrony konsumenta nie wyklucza, że część żywności mogła
        dostać się do sklepów. Dopiero w poniedziałek wyjaśni się, czy nieświeże
        produkty były groźne dla zdrowia.

        Służby weterynaryjne skontrolowały w minionych dniach 20 firm na terenie
        Niemiec. W Nadrenii Północnej - Westfalii skonfiskowano 2,2 tony podejrzanego
        mięsa, głównie udek indyczych i gęsich szyjek - podała stacja telewizyjna n-tv.

        "Mięso śmierdziało nie do wytrzymania" - poinformował przedstawiciel urzędu
        ochrony środowiska i kontroli sanitarnych w Oldenburgu, którego opinię
        zacytował dziennik "Der Tagesspiegel". "Mięso jest zepsute i nie nadaje się do
        jedzenia" - powiedziała rzeczniczka urzędu. O nieprawidłowościach poinformowała
        władze jedna z pracownic podejrzanej firmy.

        Z informacji "Sueddeutsche Zeitung" wynika, że rodzinna firma miała w powiecie
        Cloppenburg dwa zakłady. Jeden z nich, w miejscowości Lindern, uzyskał licencję
        UE i był kontrolowany. Natomiast druga firma, w Lastrup, zajmująca się
        pakowaniem mięsa, nie podlegała kontrolom. Właśnie tam na wyłożonej folią
        podłodze w hali przechowywano mrożone mięso, rozmrażano je na powietrzu i
        przekazywano do drugiej firmy.

        Obecny skandal jest już trzecią w ostatnim czasie aferą związaną z nieświeżym
        mięsem. W połowie października wyszło na jaw, że kilka bawarskich firm
        deklarowało przeznaczone na paszę odpady z uboju jako pełnowartościowe produkty
        żywnościowe i eksportowało je za granicę. Do odbiorców we Włoszech, Francji, na
        Węgrzech i w Niemczech mogło trafić nawet 2600 ton odpadów, nadających się
        jedynie na paszę dla psów i kotów.

        Kilka tygodni wcześniej okazało się, że jedna z niemieckich sieci handlowych
        zmieniała etykietki na opakowaniach wyrobów mięsnych, których termin
        przydatności do spożycia upłynął, i wprowadzała je ponownie do sprzedaży.

        Niemieckie media ostrzegają, że rosnąca konkurencja między producentami mięsa,
        prowadząca do ciągłych obniżek cen, wpływa negatywnie na jakość wyrobów.
    • niepowtarzalny4 Tego nie bylo jeszcze dzisiaj 15.11.05, 10:29
      Niemieckie linie zamowily 40 Boeingow 737 , wlasciwie lataja tylko na Boeingach
      • sztyrlic16_bratevy15 Francuzi lamia ustalenia z Kioto 16.11.05, 09:04
        Francuzi lamia ustalenia z Kioto - przeciez wolno "wypalac" tylko 400 aut w
        ciagu jednej nocy przekroczyliscie limit o ponad 1000 samochodow zeszlej nocy

        Schrederek wazwie was na dywanik i pogrozi paluszkiem !
        Ze co ? ze juz go nie ma ? a to ci nowina - to moze Jasiek Fischka pogrozi wam
        koktajlem Molotowa . Byl znacznie lepszy w maju 1968 tam "oswietlano ulice "
        rowniez samochodami , wycieto wszystkie drzewa do budowy barykad , jak rowniez
        wyrwano caly bruk , dlatego dzisiaj wszystkie ulice w paryzewie sa asfaltowe

        Pamietajcie nalezy przestrzegac ustalen z Idioto , - Ups , Kwioto mialo byc
        a moze Szmoto juz nie pamietam moze ktos przypomni gdzie to bylo..., dobranoc

        Man likes Bush , women likes Dick



        • sztyrlic16_bratevy15 Re: Francuzi lamia ustalenia z Kioto 17.11.05, 10:44
          Czym się różni Francuzka od wilkołaka?
          - Oboje są tak samo owłosieni, ale wilkołak ładniej pachnie

          Na aukcji eBay wystawiono francuską strzelbę z II WŚ,
          z opisem "Nie strzelana, raz upuszczona".

          Jak się nazywa facet z kamizelką kuloodporną chroniącą tylko plecy?
          - Jacques Chirac

          Dlaczego francuski myśliwiec bojowy nazywa się Mirage?
          -Bo nikt go nigdy nie widział na polu bitwy

          Jaka jest różnica między żółtodziobem a Francuzem?
          - Z żółtodzioba zrobisz żołnierza

          Po co posadzono tyle drzew dookoła Pól Elizejskich?
          - Żeby Niemcy mogli maszerować w cieniu

          Dlaczego w Euro Disneylandzie nie ma fajerwerków?
          - Bo za każdym razem, jak je wystrzeliwano, Francuzi się poddawali

          "Z tego co wiem, wojna zawsze oznacza porażkę".
          J. Chirac

          "Wolę mieć niemiecką dywizję przed sobą, niż francuską
          za sobą". G. Patton

          Dlaczego Francuzi zaczęli używać czosnku w swojej kuchni?
          - Żeby poprawić swój oddech

          Dlaczego Francuzi byli przeciwko atakowi na Saddama?
          - Nienawidzi Ameryki, uwielbia cudze żony i nosi beret.
          On jest Francuzem.

          Dlaczego francuska armia nakazuje żołnierzom codzienne
          pranie podkoszulek w wybielaczu?
          - Żeby ich białe flagi były lepiej widoczne

          Dlaczego dobrze być Francuzem?
          - Poddajesz się na początku wojny, a USA wygrywają ją za ciebie

          Co powiedział mer Paryża do niemieckiego dowódcy po wkroczeniu
          wojsk III Rzeszy do miasta?
          - Stolik dla stu tysięcy, proszę Pana?

          Co po niemiecku znaczy "Maginot"?
          - Witajcie!

          "Jak nazwać 100.000 Francuzów z podniesionymi rękami? - Armia"

          "Francja powiedziała, że potrzebuje więcej dowodów na to, że Saddam
          jest groźny. Tak, ostatnim razem kiedy żądali więcej dowodów, to
          przetoczyły się one przez Paryż z wciągniętą niemiecką flagą".

          Czy wiecie dlaczego francuskie czołgi mają lusterka boczne?
          żeby obserwować pole bitwy :)

          a wiesz ilu francuzów potrzeba by obronić Paryż?? niewiesz??
          ja też nie wiem...nikt nie wie- bo nigdy nie próbowano ;)

          Francuskie czolgi maja 3 biegi do tylu i jeden do przodu.
          Wiecie, po co im ten do przodu?
          Na wypadek, gdyby wrog zaskoczyl ich od tylu :)

          Nie nie, to nie tak. Słyszeliście o najnowszym francuskim czołgu,
          dostosowanym do wymogów jakie stawia współczesne pole bitwy
          armii Francji?
          - 5 biegów wstecznych i 1 do przodu.
      • meerkat1 Re: Tego nie bylo jeszcze dzisiaj 17.11.05, 10:47
        A AEROFLOT chce kupic 6 Boeingow-767! :-))))

        Niedlugo nie mozna juz bedzie mowic o tych liniach, jak Kacapy:

        "AEROFLOTEM LETAT'
        TO KAK TIGRA YEBAT':
        SMIESZNO, NO STRASZNO!"
        • meerkat1 Nawet ucznicwosc w Niemczech pada... 17.11.05, 18:55
          rk, reuters 17-11-2005, ostatnia aktualizacja 17-11-2005 15:23

          Niemiecki sędzia na 2 lata za kratki
          Na dwa lata i pięć miesięcy więzienia skazany został niemiecki sędzia piłkarski
          Robert Hoyzer, który w styczniu tego roku przyznał się do brania łapówek za
          ustawianie wyników meczów drugiej ligi i Pucharu Niemiec.
          Zamieszany w tę samą aferę inny niemiecki arbiter, Dominik Marks skazany został
          na półtora roku więzienia.
          • caesar_pl Re: Nawet ucznicwosc w Niemczech pada... 17.11.05, 20:35
            Niemieccy edziowie poszli siedziec i to jest dobre dla statystyki.W Polsce lapowkarze nie sa karani,bo daja sedziom lapowki.To zle dla Polski.Dlatego pod wzgledem lapowkarstwa Polska jest gdzies miedzy Togo i Gwineo..Czemu glupie Polaki wskazuja paluszkiem na lepszych wytykajac im bledy a sami tarzaja sie w gownie???
    • uninhibited o antypolskim stanowisku socjologa Maxa Webera 18.11.05, 09:53
      Die Welt" o antypolskim stanowisku socjologa Maxa Webera

      Berlin (PAP) - Niemiecki dziennik "Die Welt" zwrócił w poniedziałek uwagę na
      antypolskie stanowisko niemieckiego socjologa i teoretyka polityki Maxa
      Webera (1864-1920), którego biografia ukazała się niedawno na rynku
      księgarskim.

      Jej autor Joachim Radkau przytacza wypowiedź Webera, który odpowiadając w
      1896 r. na zarzut, że niemiecka polityka degraduje Polaków do rangi obywateli
      drugiej klasy, oświadczył: "Wręcz przeciwnie: przekształciliśmy Polaków ze
      zwierząt w ludzi".

      "Nie dowierzamy własnym oczom. I dziwimy się, że autor biografii ogranicza
      się tylko do komentarza, iż Weber znalazł się pod względem naukowym w ślepej
      uliczce" - komentuje "Die Welt". "Nic więcej?" - pyta autor artykułu.



      Wiemy juz od dawna jak nas Niemcy traktuja i za kogo maja . Ma to forum kilku
      sprzedawczywow ,folksdojczow co za prace u Aldiego przy sprzataniu sprzedadza
      i opluja Polske !!!!!!
      Co niektorym sie wydaje ze jak mieszkaja w niemczech to jakby byli w raju , a
      tam niestety Niemiec bedzie Polaka zawsze traktowal jak smiecia lub nawet
      zwierze jak jest opisane ponizej .
      Nigdy Niemiec nie zaakceptuje Polaka i bedzie uwazal za obywatela drugiej
      kategorii

      Die Welt" o antypolskim stanowisku socjologa Maxa Webera

    • niepowtarzalny4 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 24.11.05, 09:08
      Niewinny jak esesman

      Hermann Schaper, inspirator mordu na Żydach w Jedwabnem i Radziłowie, pozostaje
      bezkarny

      To chyba najdłuższa choroba sądowa w dziejach powojennej Europy. Aż 26 lat z
      powodu kolejnych zdrowotnych dolegliwości sądu unika Hermann Schaper. A to nie
      byle kto, bo inspirator mordów na Żydach w Jedwabnem i okolicach. Postawienie
      mu zarzutów przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej uniemożliwiają nie
      tylko kolejne choroby, ale też ostentacyjna opieszałość niemieckich organów
      ścigania.
      Podczas zakończonego dwa lata temu śledztwa białostocki IPN ustalił, że w lipcu
      1941 r. mordu Żydów z Jedwabnego dokonało około 40 Polaków z miasteczka i
      okolic. Prowadzący sprawę prokurator Radosław Ignatiew znalazł dowody na to, że
      zbrodnię popełnili Polacy, lecz inspirowali ją Niemcy. Wysłannik IPN przebadał
      dokumenty w Centrali Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu i
      stwierdził, że inspiratorem mordu był esesman Hermann Schaper. W 1941 r. był on
      dowódcą działającego w okolicach Łomży Einsatzkommando, które zachęcało
      miejscowych Polaków do mordowania Żydów nie tylko w Jedwabnem, ale
      prawdopodobnie też w Radziłowie, Łomży, Rutkach, Wiźnie i Zambrowie. - Spalenie
      Żydów w Jedwabnem i Radziłowie to były egzekucje zarządzone przez Niemców i
      zlecone polskim wykonawcom. Schaper odegrał w tych mordach rolę inspiratora -
      uważa dr hab. Edmund Dmitrów z IPN.

      Zbrodnicze samooczyszczanie
      Wszystko wskazuje na to, że mordy na Żydach w lipcu 1941 r. były inspirowane
      rozkazem Reinharda Heidricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy.
      Rozkaz ten dotyczył tzw. akcji samooczyszczających i został wydany kilka dni
      przed zbrodniami w Jedwabnem i Radziłowie. "Nie należy stawiać przeszkód
      dążeniom do samooczyszczania, występującym w antykomunistycznych i
      antyżydowskich kręgach na nowo zajętych obszarach. Przeciwnie: należy je
      wywoływać, nie pozostawiając śladów" - zalecał Heidrich. Ten rozkaz dobrze
      pokazuje mechanizmy działania inspiratorów mordów na Żydach na ziemi
      łomżyńskiej.
      Prokuratorzy IPN długo szukali Schapera. Dzięki współpracy z niemiecką policją
      udało się dowieść, że esesman żyje; ustalono też jego adres. W 2002 r. do
      Niemiec pojechał polski prokurator, by przesłuchać Schapera. Zbrodniarz uniknął
      jednak niewygodnych pytań: po rozmowie z Radosławem Ignatiewem przedstawił
      zaświadczenia lekarskie, z których wynikało, że nie może zeznawać. Z powodu
      braku niezbitych dowodów na jego udział w inspirowaniu mordu IPN nie mógł mu
      postawić zarzutów. Śledztwo umorzono.

      Miłosierdzie prokuratury
      Nazwisko Schapera pojawiło się także w innym śledztwie IPN - dotyczącym pogromu
      w Radziłowie. Prowadzący śledztwo prokurator Tomasz Kamiński zwrócił się do
      bawarskiego ministerstwa sprawiedliwości z wnioskiem o umożliwienie ponownego
      przesłuchania Schapera. - Dostaliśmy odpowiedź, że z powodu choroby były
      esesman nie może składać zeznań i żeby już więcej o to nie prosić - mówi
      Kamiński.
      Zasłaniając się złym stanem zdrowia, Schaper unika odpowiedzialności już od 26
      lat. W połowie lat 70. niemiecki sąd oskarżał go o udział w zbrodniach
      nazistowskich w Polsce, ale przedstawione zaświadczenie lekarskie pozwoliło mu
      uniknąć sądu. Mimo to IPN chce postawić mu zarzuty. I są na to realne szanse. W
      Izraelu, a być może także w Niemczech, znajdują się zeznania potwierdzające
      udział Schapera w zbrodniach na Białostocczyźnie i ziemi łomżyńskiej w 1941 r.
      W 1963 r. izraelski prokurator Icchak Feler zdobył dowody na to, że Schaper
      dowodził akcją rozstrzeliwania Żydów w Tykocinie. Z kolei mieszkająca w Hajfie,
      a pochodząca z Radziłowa Chaja Filkenstein rozpoznała Schapera na zdjęciu jako
      osobę przyjmującą meldunki od Polaków mordujących Żydów w jej rodzinnym
      miasteczku. "Ten oficer przyszedł do mojego mieszkania razem z przewodniczącym
      gminnej rady w Radziłowie i komendantem polskiej policji. Robił wrażenie
      kierującego akcją" - zeznała Filkenstein. Protokoły przesłuchań powędrowały do
      niemieckiej prokuratury, ale Schaper i tym razem uniknął odpowiedzialności. -
      Uzasadnienie umorzenia śledztwa było kuriozalne. Niemiecka prokuratura
      stwierdziła bowiem, że oglądając zdjęcia mężczyzn w mundurze... łatwo się
      pomylić - mówi prokurator Kamiński.
      Białostocki IPN zwrócił się do izraelskiej prokuratury z prośbą o przysłanie do
      Polski akt przesłuchań 52 świadków mordu w Radziłowie, w tym zeznań
      obciążających Schapera. Nie chodzi przecież o to, by dręczyć 94-letniego
      starca, lecz o to, by winni ludobójstwa nie mogli uciec od odpowiedzialności,
      nawet po 64 latach od popełnienia zbrodni.




      • adolf16_bratevy15 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 27.11.05, 06:39
        Dlaczego francuskie wojsko nosi brazowe spodnie ?
        Bo ja beda uciekac i nasraja w gacie zeby niebylo widac !!!!!!!!
        • niepowtarzalny4 Re: Niemcy uciekaja z wlasnego kraju 28.11.05, 21:17
          HaHA niezle musze to opowiedziec znajomym
          • wrocek2015 Pościg za Ameryką 29.11.05, 18:43
            Pościg za Ameryką

            Prawie 2 miliardy euro w ciągu siedmiu lat Bruksela chce przeznaczyć na
            wspieranie programów badań i rozwoju w małych i średnich przedsiębiorstwach

            Głównym obszarem, na który chcą stawiać unijne władze, są małe i średnie firmy
            high-tech.
            - Musimy wspierać rozwój takich technologicznych przedsiębiorstw. To jedno z
            największych wyzwań XXI wieku - uważa Barry Garinder, minister ds.
            konkurencyjności Wielkiej Brytanii, która w tym półroczu przewodniczy Unii
            Europejskiej.

            To jednocześnie jeden z warunków, by zrealizować cele strategii lizbońskiej,
            zakładającej, że gospodarka UE wyprzedzi za kilka lat pod względem
            innowacyjności Stany Zjednoczone. Na razie wydaje się to mało realne. Wystarczy
            spojrzeć na spółki biotechnologiczne. W USA i Europie jest ich mniej więcej
            tyle samo, ale - według szacunków Komisji Europejskiej - w USA zatrudniają one
            ponad dwa razy więcej pracowników, wydają trzy razy więcej na badania i rozwój
            i przyciągają 3 do 4 razy więcej venture capital (fundusze, które inwestują w
            nowe przedsięwzięcia, rozwijają je, a potem z korzyścią pozbywają się tego
            biznesu). Barry Garinder ostrzega, że Europa powinna również uważać, by pod
            względem rozwoju sektora nowoczesnych technologii nie dać się doścignąć Chinom
            lub Indiom. - To rynki o ogromnym potencjale. Trzeba pamiętać, że co roku
            tamtejsze uczelnie techniczne wypuszczają ok. 4 mln absolwentów - alarmuje
            brytyjski minister

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka