Dodaj do ulubionych

Beatlesi i my

07.09.05, 19:25
Nie wiem jak wy ale ja po raz pierwszy ulyszalem Beatlesow chyba w 61 roku
jako malolat. Polska TV pokazala ich koncert. Po raz pierwszy widzowie mogli
zobaczyl szal jaki panowal wowczas w UK.

Potem film "Hard day's night" i pocztowki z poprzekrecanymy angielskimi
tytulami... Niewiele wielkosci z lat 60' zostalo nam. Gomulka out, PZPR out,
ZMS out,... a oni (3 ich zostalo) ciagle sa, ciagle sprzedaja miliony
plyt...Nawet moj domowy malolat plci zenskiej wie kim sa i nuci z
tata "Yellow submarine".

Dlaczego o tym pisze, ano dlatego ze Paul wydal nowy album...20 samodzielny
po rozwiazaniu zespolu.r.wanadoo.fr/r?
ref=W3ACC_HD_accueil_1821_grille_3_m.musique.dossier4&url=http%
3A//mccartney.music.wanadoo.fr/

A dla was Beatlsi cos jeszcze znaczy? Co? I jaki by wasz pierwszy kontakt?

PF

Obserwuj wątek
    • i-love-2-bike Re: Ale masz opinie na kazdy temat ?!?! 07.09.05, 19:33
      mirmat1 napisał:

      > w_ojciech napisał:
      >
      > > Czy Ty wiesz co to jest egzegeza?
      > > Ja nie podjąłbym się objaśniania
      > > np. Talmudu.
      > Dla mnie 2+2=4. Ja wiem, ze to politycznie niepoprawne ale.....

      ty sie boisz pojsc dalej i otworzyc te ksiegi,bo jeszcze bys czkawki dostal. tys
      niestety ponad te 4 nie wyszedl,bo to juz dalej pelna abstrakcja jak dla takiego
      pastora jak ty.
    • i-love-2-bike Re: Beatlesi i my 07.09.05, 19:35
      sorki za poprzedni wpis,mial pojsc gdzie indziej,ale GW sie wszystko myli:)) co
      do Beatles to zawsze byli wspaniali i sa nadal sluchani przez mlode pokolenie.
      ja jako mlode dziewcze zawsze ich sluchalam,to byl trzon muzyki mlodziezowej.
      mieli bardzo fajne teksty i wspaniala muzyke:))
      • polski_francuz Re: Beatlesi i my 07.09.05, 19:39
        Ouf, ale sie spocilem po twoim pierwszym wpisie. Wierzylem ze twoj wpis bedzie
        pierwszy...to twoj profil charakteru. Moje sluzby to sprawdzily juz dawno:)

        PF
        • i-love-2-bike Re: Beatlesi i my 07.09.05, 19:41
          polski_francuz napisał:

          > Ouf, ale sie spocilem po twoim pierwszym wpisie. Wierzylem ze twoj wpis bedzie
          > pierwszy...to twoj profil charakteru. Moje sluzby to sprawdzily juz dawno:)
          >
          > PF

          he,he go back to USSR:))
    • krystian71 masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 19:59
      gdy mu powiedzialem, ze to stare jak ja i odspiewalem Girl, co nieco falszujac.
      Pocztowki slabo pamietam,predzej czapki tzw bitelsowki, skorzane z guzikiem na
      czubku, nie jestem pewien, mozesz mnie sprostowac, szal mody, robione przez
      prywaciarzy.No i ze wyciagano nas na srodek klasy, a prof.Putko mierzyl nam
      linijka wlosy i wywalal za drzwi :)))
      • i-love-2-bike Re: masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 20:02
        krystian71 napisała:

        > gdy mu powiedzialem, ze to stare jak ja i odspiewalem Girl, co nieco falszujac.
        > Pocztowki slabo pamietam,predzej czapki tzw bitelsowki, skorzane z guzikiem na
        >
        > czubku, nie jestem pewien, mozesz mnie sprostowac, szal mody, robione przez
        > prywaciarzy.No i ze wyciagano nas na srodek klasy, a prof.Putko mierzyl nam
        > linijka wlosy i wywalal za drzwi :)))

        oj buciki byly,bardzo niewygodne:)) a moje dzieciaki znaja na pamiec wiele
        przebojow i grywaja je na swoich instrumentach. jak mowie ta muzyka sie nie
        starzeje. teraz wiele oldies jest w modzie. tu bardzo popularne sa
        zeppeliny,doors,eagles,the who i inni,ktorych my sluchalismy.mlodziez zna te
        nazwiska:))
      • polski_francuz Re: masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 20:04
        Jasne czapki a buty. Byly twistowy i inne modele. Szewcy na Rynku we Wroclawiu.
        Moja 7 lat starszy sasiad mial. Ale byl to szyk na ulicy! Jak on mi imponowal!

        Ja pocztowki pamietam. Byl model pojedynczy i podwojny.

        I gdzies na strychu u brata lezy moj adapter bambino.

        • krystian71 Re: masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 20:41
          o adapterze bambino juz pisalem nie raz.:)))moj mialtaka szaro-bezowa obudowe.
          Mnie inny sasiad imponowal, mial szpulowy magnetofon, we dwoch musielismy go
          targac, taki byl ciezki.:)
          Jak nie bylo magnetofony, musialo wystarczyc Radio Laksemburk, a i tak
          dziewczyny piszczaly.Polski Francuzie, ty musisz byc moj rocznik!!!!
          • polski_francuz Re: masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 20:47
            Tylko Bambino z niebieska obudowa to byla klasa. Szpuloway magnet raz mi Mama
            na wakacje do domu przyniosla z tasmami Kinks "So tited, tired of
            waiating...tired of waitnig on youuu..." albo jeszcze "Lazy sunday afternoon".

            Pamietam jak Wankowicza do dzisiaj.

            Luxemburga tez sluchalem. Na flach srednich, swietnym polskim odbiornikiem
            marki Stolica. A w niedziele radiostacja Harcerska na falach krotkich dawala
            liste przebojow. I ja tydzien po tygodniu robilem wykresy pozycji
            piosenek...Wykresy to nmi do dzisiaj zostaly.

            Alez bylem expert od muzyki mlodziezowej. Bez internetu, bez UKF-u, sama checia
            bycia na biezaca...

            PF

            • aron2004 Re: masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 20:52
              ja tam wolę disco polo od tych dinozaurów
              • polski_francuz Re: masz racje,mojego mlodego az zatkalo 07.09.05, 20:54
                do marco polo chciales powiedziec.

                PF
    • bdx65 Re: Beatlesi i my 07.09.05, 21:52
      polski_francuz napisał:

      A dla was Beatlsi cos jeszcze znaczy? Co? I jaki by wasz pierwszy kontakt?

      Na komersie w ósmej klasie tańczyliśmy "Hey Jude" i "Oh, darling"

      • polski_francuz Re: Beatlesi i my 07.09.05, 22:06
        I jak zescie tanczyli? Dwa kroki w przod a jeden do tylu czy kazdy jak chce i
        dusza podpowiada?

        PF
        • bam_buko Re: Beatlesi i my 08.09.05, 00:20
          hehe stare czasy
          radio stolica,magnetofon melodia
          kolega ktory chodzil do Kasprzaka rozwieszal jakies skomplikowane anteny na
          drzewach kolo naszego bloku zeby uzyskac bardziej czysty odbior radia
          Luksemburg skad Beatlesow i innych sie nagrywalo na kolejna prywatke.

    • negevmc co prawda w 61 to mnie jeszcze w planie nie bylo 11.09.05, 13:09
      polski_francuz napisał:

      > Nie wiem jak wy ale ja po raz pierwszy ulyszalem Beatlesow chyba w 61 roku
      > jako malolat. Polska TV pokazala ich koncert. Po raz pierwszy widzowie mogli
      > zobaczyl szal jaki panowal wowczas w UK.

      W 61 ? To chyba przekreciles cosik.
      Pierwszy singel Love Me Do to 1962 rok. Wczesniej grali razem w hamburskich
      knajpach (z Petem Beste na perkusji) ale nie sadze zaby polska TV nadawala
      ich koncerty stamtad ;-)

      > (..) ZMS out,... a oni (3 ich zostalo) ciagle sa, ciagle sprzedaja miliony
      > plyt...Nawet moj domowy malolat plci zenskiej wie kim sa i nuci z
      > tata "Yellow submarine".

      Niestety juz tylko dwoch. Harrison umarl na raka 2 czy 3 lata temu.


      > A dla was Beatlsi cos jeszcze znaczy? Co? I jaki by wasz pierwszy kontakt?

      Nie wiaze Beatlesow z latami 60 bo Wielka Fascynacje przechodzilem 20 lat
      pozniej tzn przelom 70-80. Gralismy nawet ich przeboje, na polskich
      gitarach "Jola" i na wlasnej roboty wzmacniaczach. Ja gralem na basie ale nie
      spiewalem jak McCartney :))) co wiecej, kumple szybko uznali, ze obnizam
      wartosci artystyczne zespolu i musialem zadowolic sie impresariatem ;-).
      Ale do dzisiaj znam na pamiec wiele ich piosenek i mam kompletna dyskografie.
      Gdzies na poczatku lat 80 pojechalem nawet do Warszawy na eliminacje do
      teleturnieju o Beatlesach - takiej Wielkiej Gry ale prowadzil niejaki
      Pijanowski. Nie zakwalfikowalem sie, wzieli tylko 5 najlepszych a przyjechaly
      setki kandydatow.

      > Dlaczego o tym pisze, ano dlatego ze Paul wydal nowy album...20 samodzielny

      Znalazlem jakis portal, w ktorym opisane sa dokladnie ich plyty, jak wygladaly,
      jakimi szczegolami sie roznia od podrobek itp. Plyty pierwszych wydan osiagaja
      niezle ceny na gieldzie - rzedu tysiecy funtow.

      W rankingu najlepiej zarabiajacych muzykow XX w McCartney zajal I miejsce.
      Nie dziwie sie. Nalezy mu sie.

      XX w dla Negeva to:
      Najwiekszy zespol: The Beatles
      Najwiekszy utwor: Bochemian Rhapsody
      Najwieksza plyta: The Dark Side of The Moon

      • polski_francuz Re: co prawda w 61 to mnie jeszcze w planie nie b 11.09.05, 13:59
        Bien, bien, dzieki za wpis i za korekty.

        Kontynuuje twoj quiz.

        I ja moja klasyfikacje of the Bests in the last century:

        1. Zespol: The Beatles
        2. Rock personnality: John Lennon
        3. Best album: Sgt Peppers Lonely Hearts Club Band
        4. Polish best: Czerwone Gitary
        5. Best song: "Stairway to heaven" by Zeps.

        Tyle mi do glowy przychodzi. Widze,ze miedzy nami 10+ lat roznicy.

        PF
        • negevmc 10+ 11.09.05, 14:29
          polski_francuz napisał:

          > 4. Polish best: Czerwone Gitary
          > (..)
          > Tyle mi do glowy przychodzi.

          Trudno Czerwonym Gitarom zaprzeczyc pierszenstwa ale to nie moje pokolenie
          chociaz spiewalismy przerobke "10 W skali Beuforta" Klenczona.
          Ja bylem wychowany przez Kaczmarskiego, Grechute a z lzejszych Rodowicz, jazz
          to Jan Ptaszyn Wroblewski, Stanko.

          > Widze,ze miedzy nami 10+ lat roznicy.
          Matura 1982. Slowa Klenczona ze slawnej "Juz za rok matura": "minela
          studniowka, z wielkim hukiem, juz za niedlugo, juz za chwile, dwa tygodnie"
          niestety do mojego rocznika nie pasuja - nie mialem studniowki byla godzina
          policyjna.

          A propos tamtych czasow i Grechuty: pamietasz jego wielki przeboj "Korowod" ?
          lecial jakos tak: "kto pierwszy szedl przed siebie , kto pierwszy cel
          wyznaczyl, kto pierwszy w nas rozpoznal, kto wrogow, kto przyjaciol.. " ?
          Oto pytanie za 10 pkt. Czy wiesz czyj to tekst Grechuta spiewa ?
          • krystian71 Re: 10+ 11.09.05, 14:39
            Leszek Moczulski.Ale przeciez nie ten z KPN-u :)))
            • negevmc Moczulski 11.09.05, 14:48
              krystian71 napisała:

              > Leszek Moczulski.Ale przeciez nie ten z KPN-u :)))

              Wlasnie, chyba sie pospieszylem. Wlasciwie zawsze myslalem, ze to wlasnie ten
              bo na plycie napisane jest Leszek Moczulski i tyle. Myslalem sobie, ze to taki
              gleboki tekst a facet taki, tego , no taki sobie przeciez.
              Teraz przy okazji tego wpisu poszukalem. wychodzi, ze to chyba nie ten z KPN-u.
              Poeta nazywa sie Leszek Aleksander Moczulski ale strasznie malo o nim
              znalazlem.
          • polski_francuz Re: 10+ 11.09.05, 14:53
            Fastoche: Leszek Moczulski, Krzysiu mi podpowiedzial, ale ja mam CD "Ocalic od
            zapomnienia".

            Czyli z Krzysiem mamy po 5 pkt.

            Klenczon i jego los to taka mala synteza zdolnego Polaka, ktory dal sie uwiesc
            mirazom Stanow. Tak troche jak i Polska dzisiaj. Trzeba sie trzymac korzeni bo
            tak i tylko tak mozna wygrac.

            Z tego CD najbardziej lubie "Swiecie nasz"

            Estymacja wieku sluszna.

            Shalom

            PF

        • negevmc no odblokowala mi sie pamiec nieco 11.09.05, 14:36
          polski_francuz napisał:

          >
          > Kontynuuje twoj quiz.

          wiedzialem, ze o kims zapomnialem ;-)
          Manaam i Perfect
          • polski_francuz Re: no odblokowala mi sie pamiec nieco 11.09.05, 14:56
            Perfect "Zegnaj Ewka" to byly moje pierwsze lata na emigracji i smutna Polska.
            Tasme mam i nie jest zla. Ale lata 70' byly, jak pisze moj inny wielki krajan
            Konwicki "sloneczne". Lata 80' ciazyly olowiem. I muzyke tez troche. Zatem
            twoja mlodosc tez troche taka byla.

            PF
            • negevmc "olowiane" czasy 11.09.05, 15:31
              polski_francuz napisał:

              > Lata 80' ciazyly olowiem. I muzyke tez troche. Zatem twoja mlodosc tez
              > troche taka byla.

              Masz racje. Pamietam dobrze tamte lata, dzis je we wspomnieniach wybielam.
              Pamietam Tatry, Karkonosze (bylem zapalonym gorolazem), pamietam pierwsza
              milosc, pamietam "Sport 20 papierosow bez filtra" i harcerska gazetke "Swiat
              Mlodych".

              Pamietam tez jak wraclismy kiedys ze szkoly tramwajem. Zatrzymal sie
              a raczej zostal zatrzymany z niezrozumialych (nam wtedy) powodow. Poszlismy
              wiec dalej piechota ulica Grabiszynskia we Wroclawiu. Szlo z nami calkiem sporo
              ludzi bo zatrzymano wszystkie tramwaje. W okolicach zajezdni tramwajowej (w
              ktorej szefem Solidarnosci byl Frasyniuk) pojawili sie nagle ZOMOwcy.
              Srodek dnia, ludzie wracajacy z pracy - tlumnie bo wszystko co mialo kola
              zostalo zatrzymane. Trojka niewiele straszych ode mnie harpaganow w moro,
              podchodzi do nas i rzada dowodow osobistych. Wyciagamy tymczasowe, czy
              legitymacje uczniowskie - nawet nie ogladaja. "Dlaczego tedy idziecie -
              demonstracja co ?" Legitymacje laduja na ziemi. Kolega nieopacznie sie schylil
              by ja podniesc - dostal butem w twarz. Prawde mowiac sralem ze strachu. Na
              szczescie skonczylo sie wtedy na moim strachu i zlamanym nosie kumpla.

              Rok pozniej bylem na wydziale elektrycznym PWr. Byl u nas w grupie chlopak,
              ktory dostal sie na studia bez egzaminu (ale nie z powodu swoich zdolnosci - za
              lojalna sluzbe raczej). Opowiadal jak to rok wczesniej w zimie mial ciezka
              sluzbe. Pacyfikowal w zimie PaFaWag i musial kilka godzin na mrozie i wietrze
              wystawac ze Skota. "Taaak" - wtraca sie moj kolega z liceum, z ktorym razem
              studiowalem - "znam te opowiesc, opowiadal mi ja ojciec, byl po drugiej
              stronie, pacyfikowales go".

              Masz racje, to byly "olowiane" czasy: wszystko bylo szare, ciezkie i trujace.
              Potem takze: Frasyniuk, Kuron, Michnik i inni poszli w odstawke a Walesa wzywal
              w Sejmie by politycy ujawnili swoja narodowosc bo przeciez w tolrancyjnej
              Polsce nic im nie grozi. To byl dla mnie szok. W Wieku 20 lat widzialem to w
              Polsce po raz pierwszy.
    • j-k Re: Beatlesi i my 11.09.05, 14:38
      Podobnie. Jak malotat z podstawowki sluchalem juz ich plyt w 1962. Starsza
      siostra gdzies je zdobywala... Trudno , bo trudno, ale byly w Polsce dostepne.
      • polski_francuz Re: Beatlesi i my 11.09.05, 15:02
        No to byles superuprzywilejowany. Z tymi plytami...


        Plebs jak ja pocztowek sluchal.

        PF
        • j-k Re: Beatlesi i my 11.09.05, 15:06
          hm..., to owszem...

          Wtedy, w latach 60.tych, w dostepie do zachodnich plyt miedzy Warszawa,
          a reszta kraju, to byla przepasc...
          • polski_francuz Re: Beatlesi i my 11.09.05, 15:10
            To prawda. I te delegacje do Warszawy. Odra odchodzila o 4:42 czy cos i jeszcze
            trzeba bylo do dworca dojechac. Caly dzien bylo sie sniacym. Tak jak teraz
            zreszta, ale teraz jestem 30 lat starszy...

            Teraz rozumiesz dlaczego ja tych warszawiakow nie lubie:)

            PG
            • j-k Re: Beatlesi i my 11.09.05, 15:15
              polski_francuz napisał:

              > To prawda. I te delegacje do Warszawy. Odra odchodzila o 4:42 czy cos i
              jeszcze
              >
              > trzeba bylo do dworca dojechac. Caly dzien bylo sie sniacym. Tak jak teraz
              > zreszta, ale teraz jestem 30 lat starszy...
              >
              > Teraz rozumiesz dlaczego ja tych warszawiakow nie lubie:)
              >
              > PG


              To chyba dalej bedziesz nie lubil...:)
              Az sam jestem zaskoczony, co sie porobilo przez ostatnie 10 lat...

              dzisiaj (jak to na wolnym rynku) zaopatrzenie jest juz takie samo w calym
              kraju...
              tylko, ze...
              w Warszawie sie 2 razy wiecej zarabia , niz na prowincji...

              Ale moge Ci dodac, ze w Rosji roznice miedzy Moskwa, a prowincja sa jeszcze
              wieksze...
              Moskwa jest "odpicowana" prawie jak Paryz, a rosyjska prowincja (glubinka)
              nadal przypomina ta polska z czasow Goimulki...
            • negevmc Re: Beatlesi i my 11.09.05, 15:36
              polski_francuz napisał:

              > To prawda. I te delegacje do Warszawy. Odra odchodzila o 4:42 czy cos i
              > jeszcze trzeba bylo do dworca dojechac.

              No i jak od Beatlesow doszlismy do "kultowego" ekspresu Odra 4:42 ;-)
              No to widze, ze opowisci o zajezdni na Grabiszynskiej nie sa Ci obce :-)
              • polski_francuz Re: Beatlesi i my 11.09.05, 19:13
                Ano nie. Ale nie bylo mnie wowczas w Polsce. Koledzy co zaostali poszli w
                polityke... i bardzo dobrze.

                PF
    • polski_francuz Re: Beatlesi i my 13.09.05, 21:50
      Poszedlem za ciosem i kupilem i plyte Paula " Between Chaos and Creation".
      Paul'a piosenki sa troche smutne w nastroju ale jedna z nich " Anyway" na
      dobrym juz poziomie. bedzie chyba z tego przeboj. Jeszcze sie musze wsluchac w
      tekst.

      Za to Der Spiegel przynosi brdzo rozczarowujace artykul o Paulu, ktory sie
      chyba niedobrze w swojej skorze czuje. Probowal podpisywac piosenki
      McCartney&Lennon zamist uswiaconym Lennon&McCartney. Nie spodobalo sie to
      fanom...mnie tez nie.

      PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka