Dodaj do ulubionych

Iran , twardy orzech do zgryzienia ,...

16.12.05, 18:19
Zionce moga grozic ,... Paluszkiem , US sankcjami , a ja sie zastanawiam czy
to ma jakis sens i czy jest realne - Gospodarka krajach handlujacych z Iranem
i tak lezy ,...

uklony

============================================================================

Pfeiffer said sanctions were generally not an effective weapon. "We saw that
in Iraq," he said, adding: "One must remain in dialogue with a country like
Iran".

He said Germany was the world's top supplier of goods to Iran, providing 12.8
percent of the Islamic republic's imports. France, with 8.3 percent, Italy,
with 7.7 percent, and China with 7.2 percent were the next most important
exporters.

Russia, the UAE and South Korea were also major suppliers.

www.alertnet.org/thenews/newsdesk/L15144479.htm
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 16.12.05, 18:22
      Skapowales sedno sprawy.

      W czasach biedy energetycznej i nieskutecnosci ataku na Irak, prezydent Iranu
      moze mowic co mysli.

      Nic mu nie grozi.

      PF
      • explicit Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 16.12.05, 18:40
        Nic nie pisza o naszych technologiach i sprzecie potrzebnego w wydobyciu i
        przerobce ropy naftowej ktore kupuje i z ktorych korzysta Iran - Tez gruba
        forsa - Money talks ,...

        uklony

        ==============================================================================

        W czasach biedy energetycznej i nieskutecnosci ataku na Irak, prezydent Iranu
        moze mowic co mysli.

        Nic mu nie grozi.


        • jedwabnik2 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 00:55
          explicit napisał:

          > Nic nie pisza o naszych technologiach i sprzecie potrzebnego w wydobyciu i
          > przerobce ropy naftowej ktore kupuje i z ktorych korzysta Iran

          Najsmieszniejsze w powyzszej wypowiedzi explicita jest slowo "naszych".

          Dowcip przedni.

          Ale i ksywka "Polski francuz" to tez niezly dowcip.

          Bylo kiedys powiedzonko: "Anglik z Kolomyi"...

      • jedwabnik2 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 00:45
        polski_francuz napisał:

        > Skapowales sedno sprawy.
        >
        > W czasach biedy energetycznej i nieskutecnosci ataku na Irak, prezydent Iranu
        > moze mowic co mysli.
        >
        > Nic mu nie grozi.

        Zupelnie tak samo, jak "nic nie grozilo" Saddamowi, kiedy sobie bombe atomowa
        majstrowal, z pomoca Francuzow.

        A potem nagle pier... pardon, tapnelo - i ze wspanialego reaktora "Osirak"
        zostala kupa gruzu.

        Dziwne to bylo, bo wczesniej "kazdy wiedzial", ze taka operacja jest niemozliwa
        chocby z tego wzgledu, ze droga do Iraku prowadzila poprzez terytoria wrogich
        krajow, bylo oczywiste, ze izraelskie samoloty (gdyby w ogole Wredni Syjonisci
        odwazyli sie na taka akcje) zostana namierzone przez radary i zestrzelone po
        drodze.

        W kazdym razie Izrael istnieje nadal i ma sie dobrze, "Osiraka" jakos nie ma, a
        i Saddamowi powodzi sie dzisiaj gorzej niz kiedys.




        • polski_francuz Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 07:59
          Znana jest sprawa Osiraka. I Izraelowi i Iranowi i Amerykancom.

          Izrael: chce numer powtorzyc

          Iran: rozproszyl swoje fabryki by numer utrudnic

          Amerykancy: maja trudnosci z wprowadzeniem porzadku w Iraku, strata
          popularnosci na BW i w domu.

          Izrael musialby Wielkiego Brata maglowac, zeby cel osiagnac. Sam nie ma ruchu.

          I tu jest roznica co do Osiraku. Historia sie nigdy nie powtarza.

          PF

          P.S. Co do mojego nicku. Widzisz, jesli sie ma trudnosci z wygraniem dyskusji
          to sie denerwuje. A jak sie denerwuje to sie stara rozmowce obrazic. Wiedzac
          to, nie dam sie obrazic. Bo wiem, ze przyznajesz mi zwyciestwo w dyskusji.
          Szkoda, ze niebezposrednio. Ale zawsze...

          • jedwabnik2 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 09:49
            polski_francuz napisał:

            > Znana jest sprawa Osiraka. I Izraelowi i Iranowi i Amerykancom.
            >
            > Izrael: chce numer powtorzyc
            >
            Byc moze. Nie jest to wcale takie oczywiste.

            Ale ty jak widac jestes doskonale poinformowany i przenikneles wszelkie
            tajemnice zlowrogich syjonistycznych sztabow...
            >
            > Iran: rozproszyl swoje fabryki by numer utrudnic
            >
            ... ktory to fakt oczywiscie uniemozliwia zniszczenie iranskich obiektow :-))
            >
            > Amerykancy: maja trudnosci z wprowadzeniem porzadku w Iraku, strata
            > popularnosci na BW i w domu.
            >
            I szalenie sie tym przejmuja, co widac najlepiej na przykladzie Iraku i
            Afganistanu.

            >
            > Izrael musialby Wielkiego Brata maglowac, zeby cel osiagnac.

            Aparat pojeciowy rodem wlasnie z magla owocuje najwidoczniej wypowiedziami
            wlasnie z magla rodem.

            > Sam nie ma ruchu.
            >
            Wbrew temu, co sie tobie wydaje, Izrael nie jest amerykanska kolonia. Nie pytal
            Amerykanow o zdanie rozpieprzajac Osirak. Nie pytal Amerykanow o zdanie
            dokonujac inwazji na Liban. Nie pytal nawet o zdanie unicestwiajac sily
            powietrzne krajow arabskich w poczatakach Wojny Szesciodniowej.

            Wtedy zreszta Amerykanie probowali sie wtracac. Skutek byl taki, ze izraelskie
            lotnictwo solidnie zrabalo amerykanski okret szpiegowski, ktory pakowal sie w
            strefe dzialan wojennych (nie tak, aby zatopic, ale tak, aby przeslac
            jednoznaczny sygnal). Nastapilo to oczywiscie "przez pomylke", za "pomylke"
            przeproszono ale pozadany skutek mial miejsce: Amerykanie przestali sie wtracac.

            Izrael ma "ruch", moj ty Adepcie Strategii Globalnej. Jesli uzna za stosowne
            rabnac balistycznym atakiem w iranskie cele, poprawic jakas setka rakiet
            krazacych, wystrzelonych z lodzi podwodnych albo tez posluzyc sie atakiem
            lotniczym, to na pewno nie bedzie sie pytal nikogo o zdanie.

            > I tu jest roznica co do Osiraku. Historia sie nigdy nie powtarza.
            >
            Zgadza sie, Wschodzaca Gwiazdo Rasoznawstwa. Nie do konca sie powtarza. Nie
            bedzie juz na przyklad nowej Treblinki i nowego Oswiecimia.

            Natomiast, jakby _rzeczywiscie_ co do czego przyszlo, to bardzo wiele miejsc na
            Bliskim Wschodzie z przyleglosciami zaczelyby wspaniale swiecic.

            I z tego wlasnie powodu zgonczy sie, jak zwykle, na darciu ryjkow.

            • polski_francuz Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 10:26
              No tosmy zrobili "tour de horizon" na zadany temat.

              Have a good day,

              Shalom

              PF
              • jedwabnik2 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 11:47
                polski_francuz napisał:

                > No tosmy zrobili "tour de horizon" na zadany temat.
                >
                > Have a good day,
                >
                > Shalom
                >
                Cosik ci argumentow zabraklo, moj ty Pierwszy Poligloto Forum "Swiat".

                A przeciez to takie oczywiste, ze jesli na przyklad Izraelczycy odpala tak z
                pol setki rakiet balistycznych z glowicami wprawdzie konwencjonalnymi, ale
                takimi rzedu jednej tony, tandemowymi z drugim ladunkiem paliwowo-powietrznym,
                to Amerykanie taki atak natychmiast uniemozliwia. Zreszta te syjonisty durne na
                pewno rakietami w taki maly cel jak reaktor nie trafia...

                Nie bardzo wiadomo, jakim sposobem, ale na pewno uniemozliwia. Przeciez sam
                Polski Francuz, wyrocznia forumw sprawach wielkiej strategii, oglosil juz, ze
                Zydzi "nie maja ruchu". Skoro tak powiedzial, to sprawa jest przesadzona :-)))

                > PF
            • yacek1 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 19.12.05, 05:16
              jedwabnik2 napisal:

              > > Amerykancy: maja trudnosci z wprowadzeniem porzadku w Iraku, strata
              > > popularnosci na BW i w domu.
              > >
              > I szalenie sie tym przejmuja, co widac najlepiej na przykladzie Iraku i
              > Afganistanu.

              Ano, drogi jedwabniku chyba sie troche przejmuja, bo juz nawet George zaczyna
              sie tlumaczyc. Poza tym sie przejmuja bo gospodarka idzie do dolu a bedzie
              jeszcze gorzej, zas wojna pochlonela biliony dolarow. Beda klopoty w domu, oj beda.

              > Wbrew temu, co sie tobie wydaje, Izrael nie jest amerykanska kolonia. Nie
              > pytal Amerykanow o zdanie rozpieprzajac Osirak. Nie pytal Amerykanow o zdanie
              > dokonujac inwazji na Liban. Nie pytal nawet o zdanie unicestwiajac sily
              > powietrzne krajow arabskich w poczatakach Wojny Szesciodniowej.

              I tu jedwabnik masz pelna racje. Izrael nie jest amerykanska kolonia. To Ameryka
              jest kolonia Izraela i musi robic to co jej Kneset i Mosad nakaza. Wystarczy
              tylko spojrzec kto rzadzi Ameryka.

              > Wtedy zreszta Amerykanie probowali sie wtracac. Skutek byl taki, ze izraelskie
              > lotnictwo solidnie zrabalo amerykanski okret szpiegowski, ktory pakowal sie w
              > strefe dzialan wojennych (nie tak, aby zatopic, ale tak, aby przeslac
              > jednoznaczny sygnal). Nastapilo to oczywiscie "przez pomylke", za "pomylke"
              > przeproszono ale pozadany skutek mial miejsce: Amerykanie przestali sie
              > wtracac.

              Prezydent Johnson okazal sie wowczas zwyklym zdrajca narodu amerykanskiego, gdyz
              wydal rozkaz odwolania amerykanskich mysliwcow wyslanych na pomoc USS Liberty.
              Tak, ze nie jest prawda, ze Izrael zrabal amerykanski okret szpiegowski, bo
              gdyby nie zdrajca Johnson to tak by Izraelowi zrabano dupe, ze jeszcze dlugo by
              sobie jaja lizal. Potwierdza to jedynie slusznosc twego twierdzenia, ze Izrael
              nie jest amerykanska kolonia tylko odwrotnie.

              Jezeli jednak w koncu dojdzie do tego - a musi dojsc - ze Ameryka przestanie byc
              izraelska kolonia, to biada mieszkanom Izraela. Jak spiewal Jacek Kaczmarski:

              "Gomulka jak Faraon wyrzucil ich precz.
              I szli profesorowie, uczeni, pisarze, pracownicy Urzedu,
              szli i dziennikarze."

              >
              > Historia sie nigdy nie powtarza.
              > >
              > Zgadza sie, Wschodzaca Gwiazdo Rasoznawstwa. Nie do konca sie powtarza. Nie
              > bedzie juz na przyklad nowej Treblinki i nowego Oswiecimia.

              Tu bym powiedzial, ze obaj sie mylicie. Historia sie powtarza czego najlepszyn
              dowodem bylo wygnanie Zydow z Egiptu, nastepnie z Europy Zachdniej (Francja,
              Anglia) potem zbrodnie hitlerowskie. Co bedzie nastepne? Nie wiem i nie chce o
              tym myslec. Szkoda mi jedynie tych dobrych , niewinnych Zydow, ktorzy przy
              okazji w sposob niezasluzony dostana w dupe.

              > Natomiast, jakby _rzeczywiscie_ co do czego przyszlo, to bardzo wiele miejsc
              > na Bliskim Wschodzie z przyleglosciami zaczelyby wspaniale swiecic.
              >
              > I z tego wlasnie powodu zgonczy sie, jak zwykle, na darciu ryjkow.

              I byc moze, ze wlasnie to swiecenie bedzie tym co wygoni narod wybrany z ziemi
              obiecanej ale juz nie bedzie gdzie sie podziac. A SZKODA.
              >
    • explicit Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... Up !!! n/t 17.12.05, 15:52
    • rattler Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 17.12.05, 21:39
      Znowu wiatr w oczy ? Cus tym naziolom nie wychodzi ostatnio :)))

      narazie

      -------------------------------------------

      zastanawiam czy to ma jakis sens i czy jest realne

      • borrek Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 17.12.05, 22:56
        www.cosmicart.com/assets/images/war_02.jpg
    • grzegorz1948 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 00:30
      Podobno Dana juz zamowila!
      www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,224482,00.html
      www.republika.pl/homa/zestawy/patriot/pat6.htm
      Jedni spiwaja przy choince a inni cienko przy rakietach.
      Dzieki Bogu zyje w Europie!
      • you-know-who Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 01:00
        > Dzieki Bogu zyje w Europie!

        he he, a w europie bedzie niedlugo mala epoka lodowcowa bo prad zatokowy oslabl
        o 30%, nie slyszales?

        Dzieki Bogu zyje w tropikalnym Toronto (szerokosc geo 43 stopnie, wiec mi jest
        wszystko jedno).

        a tak zeby troche na temat, to czyz to nie bylo jasne jak slonce od poczatku, ze
        jedyny kto moze wygrac wojne usa-partyzanci to iran i ich surogaci na poludniu,
        i kurdowie ktorzy zawladneli ropa (albo sie podziela zyskami albo bedzie wojna
        domowa)? bylo. ludziska pytaja: to po co busz zaatakowal? a ja pytam: busz? jaki
        busz? czy wam sie cos nie popiermylilo? jest tym pokerze jeszcze jedna karta pod
        stolem.
        • grzegorz1948 Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 01:27
          he he, a w europie bedzie niedlugo mala epoka lodowcowa bo prad zatokowy oslabl
          > o 30%, nie slyszales?
          >
          > Dzieki Bogu zyje w tropikalnym Toronto (szerokosc geo 43 stopnie, wiec mi
          jest
          > wszystko jedno).
          >
          Nie otwieraj lodowki bo sobie szlapki przeziebisz!
          Ale ta ropa chyba nie jest amerykanska?Bush tak "zabezpieczyl" zrodla energii
          ze musialemsobie zafundowac "rozowe okulary" zeby mnie szlag nie trafil przy
          tankowaniub mojego auta.
          • i-love-2-ski Re: Iran , twardy orzech do zgryzienia ,... 18.12.05, 01:39
            grzegorz1948 napisał:

            >
            > Nie otwieraj lodowki bo sobie szlapki przeziebisz!
            > Ale ta ropa chyba nie jest amerykanska?Bush tak "zabezpieczyl" zrodla energii
            > ze musialemsobie zafundowac "rozowe okulary" zeby mnie szlag nie trafil przy
            > tankowaniub mojego auta.

            grzesiu,co ty robisz o tej porze przy kompie, do lozka marsz adykcie
            jeden,pierunie jasny.
            • grzegorz1948 Re: Rachelciu! 18.12.05, 21:23
              Jak ktos mi mowi ze Toronto lezy w Afryce "To prose Pani muse poprawic,bo chce
              tez dostac"Odznake Wzorowego Ucznia".
              Rachelciu u nas sie mowilo:Dobranoc niech ci sie Aniolki przysnia!
              • i-love-2-ski Re: Rachelciu! 18.12.05, 21:24
                grzegorz1948 napisał:

                > Jak ktos mi mowi ze Toronto lezy w Afryce "To prose Pani muse poprawic,bo chce
                > tez dostac"Odznake Wzorowego Ucznia".
                > Rachelciu u nas sie mowilo:Dobranoc niech ci sie Aniolki przysnia!

                tobie,aniolki,he,he to bedzie dzien,ty sknerusie kaszkowy.
                • grzegorz1948 Re: Rachelciu! 18.12.05, 23:55
                  Oddaj kaszke a dostaniesz skrzydelko(kurze)to mozesz se przeleciec do Polski na
                  Swieta i karpia po zyd......PFE slasku.A wegorze ci smakuja?
                  • i-love-2-ski Re: Rachelciu! 18.12.05, 23:57
                    grzegorz1948 napisał:

                    > Oddaj kaszke a dostaniesz skrzydelko(kurze)to mozesz se przeleciec do Polski na
                    >
                    > Swieta i karpia po zyd......PFE slasku.A wegorze ci smakuja?

                    w polsce juz bylam,a wegorze tylko wedzone.kaszki nie oddam,bo juz jest moja,a
                    ja sie nie dziele tym co dostalam. to mam po przodkach,zgadnij jakich?
    • felusiak1 sen na powiekach 18.12.05, 02:01
      widze, ze atomowy orez w rekach nawiedzonego psychola nie spedza ci snu z oczu.
      dobre samopoczucie jest najwazniejsze a historia jak widac niczego nie uczy.
      wystarczy jedynie owinac mozg wokol tzw zioncow i ciszyc sie jak dziecko
      na widok lizaka. nastepnie nalezy uznac, ze co ma wisiec nie utonie i w spokoju
      ducha czekac rozwoj wypadkow. a kiedy juz wypadki rozwina sie i zakwitna pukajac
      do drzwi zawsze mozna zadzwonic na policje, prawda?
      • yacek1 Re: sen na powiekach 18.12.05, 06:51
        Nie ma snu na powiekach. Zostal spedzony z tych oczu przez iranskiego prezydenta.
        Szaron spac nie moze i nie daje spac Bushowi. Co zrobic z tym idiota? Przeciez
        on nie zaprzestanie swojej retoryki w ktora wierza nie tylko Muzulmanie.

        Moze UE i rzady europejskie potepiac wystapienia Ahmadinejad, ale narody zapewne
        nie popieraja swoich przywodcow. Ide o zaklad, o $100, ze 70% Polakow cieszy
        sie, ze wreszcie ktos mial odwage powiedziec cos takiego. Ale zapewne nie tylko
        Polacy tak mysla.

        Poza tym coz niecywilizpwanego jest w stwierdzeniu, ze rekompensate gnebionym
        powinni dac ci, ktorzy ten Holocaust zrobili. Czyz nie jest to logiczne?

        Nalezy rowniez pamietac, ze kilka tygodni temu aresztowano co najmniej trzech
        badaczy Holocaustu za to ze negowali wiele faktow uznanych za pewniki. Jeden z
        nich, doktor chemii w Instytucie Planka napisal bardzo powazna rozprawe na ten
        temat. Powiedzmy, ze jego badanie mozna by bylo obalic, to nalezalo to zrobic w
        sposob naukowy a nie polityczny aresztujac naukowca.

        Jak to w koncu naprawde bylo? Dlaczego nie mowi sie tyle o Holocauscie Ormian,
        czy Holocauscie Ukraincow? Co naprawde Rosjanie znalezli w Oswiecimiu? Czy
        cyklon jest wybuchowy? czy jest ciezszy od powietrza? Czy pozostawia mozliwe do
        wykrycia slady w scianach pomieszczen w ktorych byl stosowany? ITD> ITP.
        • felusiak1 Re: sen na powiekach 18.12.05, 09:25
          yacek ja do splita i o splita powiekach pisalem. to, ze ahamdraoak czy jak mu
          tam bredzi o zydach to jedna sprawa ale to, ze juz nie dlugo bedzie mial
          upragniona bombe to zupelnie inna jakosc. teraz polacz bombe A ze stanem
          swiadomosci i mozliwosciami prcepcyjnymi tegoz czy jak mu tam i nie zasniesz.
          • yacek1 to nie o moje powieki biega. 18.12.05, 14:50
            Felusiak, moje powieki spia bardzo dobrze pod atomowym parasolem super panstwa
            trzymanym mocno przez prezydenta. Mam pewnie z 80 lat (juz nie pamietam ile
            dokladnie) i bomby A z USA, Rosji, Chin, Indii, Pakistanu, Francji, Anglii a
            nawet Izraela i Koreii Polnocnej nie sa w stanie spedzic mi snu z powiek

            Jak do tej pory to tylko jedno panstwo uzylo bomby A i juz chyba zapomnialo o
            skutkach. Wlasnie to samo panstwo najbardziej ta bomba "wymachuje". Juz
            kilkakrotnie w ostatnich latach mowilo o uzyciu tzw "taktycznych broni
            nuklearnych". Taktycznie sami sie zniszcza.

            A Iran ma swoja racje. Dzisiaj ichniejszy minister spraw zagranicznych
            powiedzial, ze problem Holocastu moze byc przedmiotem badan akademickich a te
            powinny byc wolne od jakichkolwiek naciskow.

            Posiadajac tak potezna maszyne srodkow masowego przekazu mozna spokojnie zbijac
            argumenty jednych naukowcow i badaczy historii argumentami drugich ale nie mozna
            usilowac zakonczenia dyskusji zamykaniem komus buzi. Chyba to byl Voltaire,
            ktory powiedzial:"Moge sie z toba nie zgadzac, ale do ostatka bede walczyl abys
            mial prawo do wypowiadania swoich pogladow."

            Niestety to byl tylko filozof. Latwiej jest zamknac naukowcom morde.
            • felusiak1 Re: to nie o moje powieki biega. 18.12.05, 16:09
              a zatem roznimy sie w pogladach.
              ja patrze na to nieco inaczej. rosja dazyla do irracjonalnego celu ale robila to
              racjonalnymi metodami. iranskie cele sa irracjonalne ale moje obawy polegaja na
              tym, ze sadze iz bedzie dazyl do ich realizacji irracjonalnymi metodami.
              czas pokaze. ja juz nie spie. moze nadwrazliwy jestem? A moze jest to spojrzenie
              z nieco innej perspektywy. Kiedys moj pulkownik na zajeciach wojskowych mawial,
              ze "ponkt wydzenia zalezy od mejsca stojenia"
              • yacek1 dzieki bogu ze mozemy sie roznic. 19.12.05, 04:03
                w pogladach i nie musimy sobie nawymyslac od idiotow czy niecywilizowanych
                zachowan. Wedlug mnie (i nie tylko) Iran wcale nie zachowuje sie irracjonalnie.
                Nie dalej niz wczoraj Zbigniew Brzezinski (dla wielu Polakow jest on autorytetem
                ale nie dla mnie) na lamach GW powiedzial:

                "Bo jeśli się patrzy na Iran obiektywnie, to jest to poważny kraj z poważną
                elitą i tradycjami intelektualnymi, kraj z historyczną pewnością siebie, kraj, w
                którym kobiety odgrywają ważną rolę. Tam jest więcej kobiet na uniwersytetach
                niż mężczyzn. Ten kraj trzeba traktować poważnie."

                Tyle Brzezinski. Usilowanie zakazania Iranowi uszlachetniania uranu jest
                bezprawne. Uklad o nierozprzestrzenianiu broni atomowej nie zabrania zadnemu
                panstwu prowadzenia tego procesu. Zas to, ze ktos podejrzewa Iran o probe budowy
                bomby A to jego sprawa. Izrael nigdy nie podpisal tego Traktatu i tajemnica
                poliszynela jest fakt posiadania przez to panstwo co najmniej 200 glowic. I co?

                To jest to samo co rzad USA usiluje zrobic u nas. "Zakaz posiadania broni",
                ktore to posiadanie zagwarantowane jest Konstytucja, ktorej - skladajac
                przysiege obywatelska - zobowiazywalem sie bronic przed wrogami zewnetrznymi i
                wewnetrznymi.

                Jezeli spoleczenstwo zostanie rozbrojone to rzad ma niepodzielna wladze nad tym
                spoleczenstwem. Tylko policja bedzie posiadala bron i bedzie mogla zastrzelic
                kogo tylko zechce.

                Tylko Ameryka bedzie mogla posiadac bron nuklearna i bedzie mogla zbombardowac
                kogo tylko zechce. I wlasnie to powoduje upadki imperiow.
        • dan34bratdany33 Re: sen na powiekach 18.12.05, 09:58
          Syjonisci sie nie pieprza.Politycznie i z grubej rury.
          To jest esencja faszyzmu i komunizmu.
          Kastner byl jednym z najbardziej
          zazartych syjonistow,zgladzili go
          jak prawdy mialy wyjsc na wierzch.Za duza kompromitacja.
      • explicit Re: sen na powiekach 18.12.05, 19:12
        Co bys powiedzial na strefe bezatomowa w tym rejonie - Iran nie okupuje
        sasiadow , wreszcie Iran ma takie same prawo jak Israel do posiadania broni i
        wiecej zaufania w/g mojej opinii , biorac pod uwage ze Israel nie dotrzymal
        umowy ze reaktor bedzie sluzyl wylacznie do celow pokojowych - Odsalania wody
        dla scislosci ,...

        Pozatym my friend , Iran ma okreslone granice , nie ma roszczen terytorialnych
        z sasiadami , czego nie mozesz powiedziec o twoim "wybrancu" ,...

        uklony

        ==============================================================================

        widze, ze atomowy orez w rekach nawiedzonego psychola nie spedza ci snu z oczu.
        dobre samopoczucie jest najwazniejsze a historia jak widac niczego nie uczy.
        wystarczy jedynie owinac mozg wokol tzw zioncow i ciszyc sie jak dziecko
        na widok lizaka. nastepnie nalezy uznac, ze co ma wisiec nie utonie i w spokoju
        ducha czekac rozwoj wypadkow. a kiedy juz wypadki rozwina sie i zakwitna pukajac
        do drzwi zawsze mozna zadzwonic na policje, prawda?
        • felusiak1 Re: sen na powiekach 18.12.05, 21:27
          split, ten post jest jeszcze gorszy niz poprzedni.
          jesli wierzysz w bajki to moze od razu zamiast strefy bezatomowej wprowadzimy
          tam kraine czarow i wyslemy Alicje aby uszczesliwiala tubylcow?
          Jesli reaktor ma sluzyc wylacznie do celow pokojowych to postuluje sprezentowac
          Iranowi caly atomowy arsenal do celow pokojowych. Idz zjedz makaron albo jajka
          na bekonie to moze cos madrego powiesz.
          • explicit Re: sen na powiekach 19.12.05, 17:48
            Oczywiscie z twego punktu widzenia ,... Zalezy na ktorej galezi siedzisz
            zioncow i neo-cons czy Arabow ? Historia przypomina nam od czasu do czasu ze
            wojny zaczynaja sie jak ktoras ze stron jest zbyt pewna siebie - Gwarancja
            wzajemnej destrukcji dala nam pokoj przez ostatnie 60 lat .

            Pisz na temat ,...

            uklony

            ==============================================================================

            split, ten post jest jeszcze gorszy niz poprzedni.
            jesli wierzysz w bajki to moze od razu zamiast strefy bezatomowej wprowadzimy
            tam kraine czarow i wyslemy Alicje aby uszczesliwiala tubylcow?
            Jesli reaktor ma sluzyc wylacznie do celow pokojowych to postuluje sprezentowac
            Iranowi caly atomowy arsenal do celow pokojowych. Idz zjedz makaron albo jajka
            na bekonie to moze cos madrego powiesz.
        • explicit Re: sen na powiekach 21.12.05, 17:28
          Cus na deser ,...

          uklony

          Co bys powiedzial na strefe bezatomowa w tym rejonie

          ==============================================================================

          Toward a different nuclear policy
          ===================================
          By Zeev Maoz 08:56 21/12/2005

          In the past month - either as an integral part of the election campaign or due
          to external reasons - there has been a revival of the debate on the need,
          feasibility and timing of an Israeli attack on Iranian nuclear facilities.
          Benjamin Netanyahu's declaration of the need to do so, Ariel Sharon's
          confirmation of the existence of such a military option, the cautions issued by
          the director of Military Intelligence and by the IDF chief of staff that Iran
          is expected to reach the point of no return in March 2006, and articles by
          several experts imply that the issue is very much on the mind of Israel's
          defense establishment.

          This development is not unrelated to the news that Israel has purchased two
          submarines from Germany, which the foreign media reports are intended to shore
          up Israel's second-strike capability.

          The debate on Iran's nuclear capability, and the Israeli response to it, raises
          to the surface a fundamental paradox that is inherent to Israeli nuclear
          policy. The fact that preemptive military action is even under discussion is
          cogent proof that those steering our defense policy - and Israeli defense
          experts, the vast majority of whom are ardent supporters of Israel's nuclear
          policy - in effect do not believe that Israel possesses effective nuclear
          deterrence.

          On the one hand, they cultivate an image of nuclear capability for the purpose
          of deterring potential adversaries. On the other, whenever any state in the
          region is suspected of nearing the threshold of nuclear capability, they begin
          to consult on the requisite military move to forestall such an eventuality.

          The Begin Doctrine - which declared that Israel will not allow any country in
          the region to develop weapons of mass destruction - was never actually
          implemented, and the fact is that the majority of Israel's neighbors have
          developed substantial chemical, biological and missile capacities.

          Nevertheless, the doctrine is dusted off - in word and in thought - whenever
          the nuclear dark cloud drifts over the region, and that does not necessarily
          mean over the skies of Israel.

          By now it is clear that Israel's nuclear image presents no deterrent to
          guerrilla warfare and terror, that is does not deter Arab states from limited
          wars (Yom Kippur, for instance), and that it did not deter Saddam Hussein from
          launching Scud missiles at population centers in Israel. The mere consideration
          of a preemptive strike indicates that the possibility of mutual nuclear
          deterrence does not hold out much promise. All parties agree that nuclear
          deterrence is ineffective against an irrational enemy. If that is the case,
          then what exactly is Israel achieving by its nuclear image?

          Israel also excels in creativity and assertiveness on matters related to
          military initiatives. Part of this superiority derives from the fact that its
          defense policy has been characterized by a tendency to wield a light trigger
          finger whenever a real or imagined threat has surfaced.

          Conversely, Israel's peace policy is distinguished by a response-driven
          approach: diffidence, over-cautiousness and a predilection for avoiding risks.
          The debate on the Iranian nuclear threat is notable not only for the arguments
          for and against a military attack, but also for what is not being said. It
          lacks any serious discussion of the possibility of Israel launching a
          diplomatic initiative to eliminate nuclear weapons in the Middle East.

          The contradiction inherent to the Israeli nuclear policy - stoking the image of
          a nuclear deterrent capacity to whose effectiveness Israel itself does not
          subscribe - requires a profound reexamination of the internal logic of this
          policy. The time has come to begin relating to Israel's nuclear image as a
          negotiating chip, and to seriously consider if a Middle East disarmed of
          weapons of mass destruction would not be preferable to a nuclear Middle East,
          or to a Middle East in which Israel possesses a nuclear monopoly.

          Israel could bring real international pressure to bear if it were to initiate
          nuclear disarmament. It is mature enough and strong enough to consider the
          principle of "he who dares, wins" not only by means of military initiatives,
          but also in the matter of diplomatic initiatives.

          The writer is professor of political science at the University of California,
          Davis, and at Tel Aviv University.



    • genom3 ilu Iranczykow mieszka na uchodzctwie ciekawe czy 19.12.05, 01:46
      ktos wie
      • o_brother Re: ilu Iranczykow mieszka na uchodzctwie ciekawe 19.12.05, 09:30
        a po co ci to wiedziec?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka