krystian71
20.01.06, 12:25
nie nalezy oszukiwac wlasnego Boga, a juz zwlaszcza wlasnego
jak bylem maly , czytalem ksiazeczke Borchardta "Znaczy Kapian"
I tam bylo cos takiego, ze przed szabasem udala sie do kapitana delegacja
podrozujacych Zydow tylko w tym celu, by na dwa tygodnie zakupic statek za 1
rubla .,a potem go za tego samego rubla odsprzedac w te same rece armatora.
A wszystko w tym celu , by nie przekroczyc jakiegos Talmudycznego zakazu
dotyczacego podrozy w czasie szabsu.
Kapitan Titz-Kosko odmowil, twierdzac,ze nie lubi, gdy ktos wlasnego Boga
probuje oszukac.