u-520 03.02.06, 11:54 No ładnie,nie ma dnia bez katastrofy :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaisy7 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:06 ? Nie było żadnych niepokojących sygnałów wysyłanych ze statku? Zawiodła łączność radiowa? Odpowiedz Link Zgłoś
hegemon72 [...] 03.02.06, 18:28 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 kiedy on zatonal? ................................ 03.02.06, 18:45 "Dopiero w piątek w południe, dziesięć godzin po katastrofie, egipskie ekipy ratunkowe dotarły na miejsce tragedii. Piątkowego wieczoru ratownicy wyłowili z morza kilkadziesiąt ciał" Przeciez DZISIAJ jest piatkowy wieczor i dopiero sie zaczyna! A moze oni nadaja wiesci sprzed tygodnia? Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek chyba sie im miesza czas 03.02.06, 19:45 w jednej informacji ichni czas w drugiej nasz Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio ciekawe czy ktos teraz zapali swieczke w oknie?? 04.02.06, 00:06 ciekawe czy ktos teraz zapali swieczke w oknie?? Odpowiedz Link Zgłoś
anarchy23 Re: ciekawe czy ktos teraz zapali swieczke w okni 04.02.06, 03:09 tygrysio_misio napisała: > ciekawe czy ktos teraz zapali swieczke w oknie?? Ktos na pewno, ale juz nie bedzie tego perfidnego rzerowania na tragedii i sztucznej zaloby, poniewasz widoczniedla dla wielu "naszych" zycie Polaka jest >20x bardziej wartosciowe niz zycie Egipcjanina. Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotha Re: kiedy on zatonal? ........................... 04.02.06, 00:20 Dodaj 2h do zmiany stref czasowych i uwzglednij, ze to jest tekst, ktory sie jutro w GW zapewne pokaze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
luzakis [...] 04.02.06, 04:03 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
waldibe Re: kiedy on zatonal? ........................... 04.02.06, 10:49 A kiedy w ogóle nasze najmądrzejsze media o tym w ogóle informowały !!! W piątek po 20 !!! KUPA ŚMIECHU !!!! Jak my Polacy jesteśmy zadufani w sobie !!! Kiedy coś nas dotyczy to żądamy aby cały świat na nas skupiał uwagę a kiedy staie się coś gdzie indziej to nie dość, że informujemy o tym z 1 dniowym opóźnieniem a jeszcze wykpiwamy !!! W kwestii formalnej byłem wczoraj na Słowacji i już rano około tym mówiono w radiu. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Tragedia czy ostrzezenie ? 03.02.06, 19:40 R.I.P. ['] Czy to nie Bog ostrzega ich przed eskalacja wrogosci w stosunku do Danii i Europy ? Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 Boże, żeby tylko jak najmniej ofiar.... 03.02.06, 12:08 Swoją drogą, nie podjęto żadnej akcji ratunowej?? Powinni natychmiast wszcxząć poszukiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
yusta_ki Re: No to się zdziwisz, mam nadzieję :) Bóg JEST 03.02.06, 12:59 jeżeli znajdziesz dowody na istnienie Boga - to udowodnisz, że jest, jeśli natomiast nie znajdziesz takich dowodów -to wcale nie udowodnisz, że go nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
opokalana Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim samy 03.02.06, 13:35 nietaktem, nadużyciem, przekłamaniem jak tworzenie faktów typu BOGA NIE MA. Nikt z nas nie wie jak jest. Ze swoich wierzeń nie należy czynić faktów, bo to ociera się o zaburzenia psychiczne. Swoich wierzeń nie należy narzucać innym bo to już nie nietakt tylko zwykłe chamstwo. Tak ze strony wierzących jak i niewierzących. Odpowiedz Link Zgłoś
slodki.pacyfik Re: Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim 03.02.06, 13:48 To mądry komentarz. Wolę czytać takie posty niż JEDNOZNACZNE opinie. Bowiem... wszystko co jest związane z wiarą nie podlega dyskusji... podobnie jak gusta. Zaś zroumienie ISTOTY Boga... o jakim Bogu byśmy nie myśleli jest poniżej naszych ludzkich możliwości, choć te w istocie są imponujące. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim 03.02.06, 14:30 "wszystko co jest związane z wiarą nie podlega dyskusji..." - chyba się mylisz, bo od zgoła od prawie 2 tysięcy lat trwają spory i dyskusje na temat wiary oraz Boga, czego dowodem są na przykład sobory organizowane właśnie w celu dyskucji, encykliki które są wynikiem przemyśleń, dyskusji, rozmów, etc. "Zaś zroumienie ISTOTY Boga... o jakim Bogu byśmy nie myśleli jest poniżej naszych ludzkich możliwości" - może i tak, ale tylko przy założeniu że Bóg faktycznie istnieje, co nie zostało dowiedzione. Dyskusja o zrozumieniu istoty Boga musi się opierać przecież na założeniu, ze Bóg istnieje, bo dopiero od tego momentu można sie zastanawiać, kim lub czym jest, prawda... ? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
zbirut Te 2 tyś.lat co za chory argument !!! 03.02.06, 16:06 tim7 napisał: > "wszystko co jest związane z wiarą nie podlega dyskusji..." > - chyba się mylisz, bo od zgoła od prawie 2 tysięcy lat trwają spory i dyskusje > > na temat wiary oraz Boga, czego dowodem są na przykład sobory organizowane > właśnie w celu dyskucji, encykliki które są wynikiem przemyśleń, dyskusji, > rozmów, etc. > > "Zaś zroumienie ISTOTY Boga... o jakim Bogu byśmy nie myśleli jest poniżej > naszych ludzkich możliwości" > - może i tak, ale tylko przy założeniu że Bóg faktycznie istnieje, co nie > zostało dowiedzione. Dyskusja o zrozumieniu istoty Boga musi się opierać > przecież na założeniu, ze Bóg istnieje, bo dopiero od tego momentu można sie > zastanawiać, kim lub czym jest, prawda... ? > > pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Te 2 tyś.lat co za chory argument !!! 03.02.06, 18:22 i to wszystko co masz do powiedzenia..? Hmm... zawiodłem się... Odpowiedz Link Zgłoś
drkulczyk to dopiero tragedia 03.02.06, 18:56 czym sa przy tym nasze tylko 64 osoby z katowic Odpowiedz Link Zgłoś
agni1 Re: Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim 03.02.06, 14:28 Jak znależć materialne dowody na istnienie świata duchowego? Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim 03.02.06, 14:35 Trzeba znaleźć zależności pomiędzy jednym a drugim (światem materialnym i światem duchowym). Na mój stan wiedzy raczej są nieliczne, ale dość ciekawe. Niestety "wiara" przeszkadza w poszukiwaniu dowodów... Odpowiedz Link Zgłoś
mamgotamgo Re: Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim 03.02.06, 16:35 rozśmieszyłeś mnie do łez. Ostatni raz tak się śmiałem, gdy czytałem wypowiedzi o. Rydzyka podesłane mi przez kolegę. Pomyśl tylko: jak można "znależć materialne dowody" na to, co jest niematerialne? Gdzie rozum, gdzie logika. Odpowiedz Link Zgłoś
mamgotamgo dopowiedzenie 03.02.06, 17:02 gdybyś miał zupełną pewność na temat istnienia Boga stałbyś się Jego niewolnikiem. Nie miałbyś żadnego wyboru pomiędzy tym co On proponuje, a Ty akceptujesz. Jakby to powiedzieć: wybór należy do Ciebie. Czego się boisz? Powiedział: nie zabijaj! Chcesz zabijać? Powiedział: nie cudzołóż! Chcesz, żeby ktoś się szlajał z Twoją żoną lub dziewczyną, a Ty miałbyś za to wszystko płacić? Dalej tego wątku nie chcę ciągnąć. W każdym razie ja muszę otaczającym mnie ludziom zawierzyć, choć nie we wszystkim jestem pewien, czy na to zasługują. Ale Jemu? Skoro stworzył tak piękny świat, warto zawierzyć. Wiem, że i tak nic złego mi nie zrobi. Zresztą po co miałby to robić. Przecież jest i to naprawdę jest Miłością! Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: dopowiedzenie 03.02.06, 18:30 Prezentujesz typową postawę: "ja w to wierzę, i tak jest i basta!". Nie pozostawiasz sobie żadnego marginesu na pytania. Tym samym sam stajesz się niewolnikiem własnego lenistwa lub ignorancji. Do tego wykazujesz zero tolerancji dla innych, którzy nie są tak do końca przekonani jak Ty. Jak można z tobą dyskutowac na ten temat, skoro uważasz, że skoro nie wierzę, to pewnie: boję się (cyt: "Czego się boisz?"), jestem złym człowiekiem ("Chcesz zabijać?"), jestem ślepym idiotą ("Chcesz, żeby ktoś się szlajał z Twoją żoną lub dziewczyną, a Ty miałbyś za to wszystko płacić?"). Jesli zawierzasz tylko ludziom, którzy mówią ci, że On istnieje, to idziesz po najprostszej linii oporu. Znowu mentalne lenistwo... A ja szukam, bo jestem ciekaw świata... Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Tworzenie faktów typu BÓG ISTNIEJE jest takim 03.02.06, 18:36 Twój śmiech jest dowodem twojej ignorancji. Materialnym dowodem na rzeczy niematerialne jesteś chociażby sam Ty. Prosty przykład: informacja o budowie Twojego ciała i cechach upodabniających Cię do Twoich rodziców jest zawarta w kodzie genetycznym zapisanym w twoim DNA. Ta informacja jest czymś niematerialnym. Istnieje materialnie tylko szereg kolejnych zasad, a w konsekwencji tego cały Ty, już jak najbardziej materialny... inny przykład: Twoje myśli - czy są materialne ? Raczej nie... Ale jak najbardziej materialne sa związki chemiczne które powstają gdy myślisz, i gdy zapamiętujesz. Niematerialne - materialne. Teraz rozumiesz związek ? Pewnie nie, ale co tam, i tak wiesz swoje. Bo wierzysz innym... Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 do Tima7: 03.02.06, 18:54 co do ludzkiej pamięci to nauka nie wyjaśnia pamięcui długotrwałej, wyjaśnia jedynie krótkotrwałą jako salwy impulsów nerwowych krążące po zamkniętym obiegu nueuronów. Istnieje teoria że za pamięć długotrwałą odpowiedzialne są specyficzne białka, ale nikt jej nie potwierdził. Teoria ta pozostaje w sferze wiary :) Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: do Tima7: 04.02.06, 13:16 "Teoria ta pozostaje w sferze wiary :)" Teorie naukowe nie mają nic wspólnego z "wiarą". Od wieków badania naukowe niejednokrotnie idą na przekór "wierze". Oczywiście, ktoś może twierdzić inaczej, że to "wiara" wyznacza kurs nauce. Jeśli tak, to niech porozmawia z Giordano Bruno, na temat "jak prowadzić naukę w parze z wiarą"... Odpowiedz Link Zgłoś
cat-a-stroffa aleście Państwo steologizowali owo forum.. 04.02.06, 14:33 ..z tego co mi wiadomo Bóg nie po raz pierwszy topi Egipcjan w Morzu Czerwonym :/ poza tym - trzy rzeczy: 1) ciekawe, że im katastrofa dalej, tym mniej katastroficzna 2) Boga można dowodzić i dowieść albo dowodzić i nie dowieść 3) O to czy Bóg istnieje nie ma sensu się spierać - pytanie brzmi raczej, czy nasze pojęcie Boga jest adekwatne czy też nie (innymi słowy: czy Bóg jest taki, za jakiego go niektórzy uważają - czy też może to co nazywamy "Bogiem" jest zupełnie od naszych mniemań różne - np. "nie do pomyślenia") Odpowiedz Link Zgłoś
slodki.pacyfik Wszystko zależy od nas. 03.02.06, 13:44 Wiary nie da się 'udowodnić'! Istnienie Boga większość stara się udowodnić: że istnieje lub nie! Ale czy ktoś zadaje sobie trud by zrozumieć Boga? Niezaleźnie: czy jest czy go nie ma? A czy ktokolwiek z nas umie udowodnić prawdy fizyczne o których nie wiemy, zasady moralne, psychikę itd.? NIE. Boga nie można udowodnić. Zostaje wiara w niego... lub nie. Ot, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
opokalana Ale jeśli Go nie ma, jak chcesz Go zrozumieć? 03.02.06, 13:48 To trochę schizo! Odpowiedz Link Zgłoś
slodki.pacyfik Re: Ale jeśli Go nie ma, jak chcesz Go zrozumieć? 03.02.06, 13:58 opokalana napisała: > To trochę schizo! Być może. Ale dla mnie jest. Dość długo dążyłem do zrozumienia tego co jest niezrozumiałe. Ale skoro zrozumiałem, że mam rozumieć coś czego nie jestem w stanie zrozumieć... odpuściłem. Ale... mimo innych postów... logika nie dawała mi spokoju. I udało się. Dziś i logika jest zaspokojona... może inaczej - wyciszona. Po prostu to wszystko wcale nie musi być logiczne w naszym (ludzkim) pojęciu. Zadajemy sobie zbyt wiele trudu by wierzyć. O wiele łatwiej jest powiedzieć: NIE WIERZĘ! To niby deklaracja, ale mówi: dla mnie to nie istnieje. Tak więc odcinam się od problemu. Dla kogoś kto mówi odwrotnie: WIERZĘ! ...to także deklaracja... ale każdy sceptyk natychmiast chce usłyszeć: DLACZEGO? JAK? PO CO? itd. A są rzeczy w naszym rozumieniu świata których zwyczajnie nie trzeba tłumaczyć. To zastępuje WIARA. Nieważne czy się sprawdzi czy nie. Nie jestem w tym momencie Schizo(frenikiem) - bowiem żyję w jednym świecie - w swoim, dla mnie akuratnym. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Ale jeśli Go nie ma, jak chcesz Go zrozumieć? 03.02.06, 14:50 Naturalną cechą człowieka jest zadawanie sobie pytania: dlczago coś się dzieje i jak się dzieje i cała masa innych, które pchają postęp do przodu. A przyjęcie, że tak jest bo... bo tak, bo ja "wierzę" i kończenie dyskusji to zatrzymywanie się w miejscu i pójście na łatwiznę... Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Wszystko zależy od nas. 03.02.06, 14:47 "A czy ktokolwiek z nas umie udowodnić prawdy fizyczne o których nie wiemy" Wybacz, ale na moje oko brak jest logicznej spójności w tym zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
slodki.pacyfik Re: No to się zdziwisz, mam nadzieję :) Bóg JEST 03.02.06, 13:14 Dobrze, wydaje się, że dobrze piszesz. Ale wiara nie ma nic wspólnego z nadzieją. Odrzuć nadzieję i sprawdź czy nadal wierzysz? Jeśli tak, tzn. że wierzysz. Nadzieją karmią nas ludzie, Ci którzy nami manipulują! Wiara nie podlega manipulacji. Nadzieja jak najbardziej. Dam Ci nadzieję na milion dolarów jutro! Uwierzysz mi? ...czy będziesz miał tylko nadzieję? OK. Nie czepiam się jakby Pako19. To myśl dla wszystkich. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 do Pacyfika: 03.02.06, 14:41 Myślę że nadzieja ma swoją wartość. Osobiście mogę powiedzieć tylko tyle że jeśli zrezygnuje się z nadziei, i wiara straci swój sens. A jeśli pytasz o przyczynę nadziei i wiary to jest tylko jedna przyczyna: Miłość. Ona zostaje gdzy te dwie pozostałe umierają. Pozdrawiam. :D Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: No to się zdziwisz, mam nadzieję :) Bóg JEST 03.02.06, 14:55 A co jak nie właśnie "nadzieja na zbawienie wszystkich w dniu sądu ostatecznego" to głowna siła utrzymująca przy życiu nurt katolicki ? przecież od czasu Chrystusa wszyscy wierni z NADZIEJĄ czekają na zbawienie i życie wieczne ? nie zagalopowałeś się w swojej teorii o niskiej wartości nadziei ?.. Odpowiedz Link Zgłoś
u-520 Uważaj, Woland pewnie zechce Cie udowodnić, że 03.02.06, 12:54 ...że jednak Bóg istnieje, tak jak to zrobił u Bułhakowa w "Miastrzu i Małgorzacie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
zulus3 Re: Boga nie ma 03.02.06, 13:01 Towarzyszko Ziemkiewicz, czy Bog sam ci to powiedzial ? Czy przeczytalas to w "Nowych Drogach" Odpowiedz Link Zgłoś
opokalana zulus3, poszerz trochę swoje horyzonty. 03.02.06, 13:42 Większość niewierzących to nie komuniści. Przypuszczam że tym kraju większość niewierzących to antykomuniści. Tak jak na całym świenie poza Watykanem, Ameryką Południową, krajami Islamu i innymi tego typu prowincjami. Więc nie stawaj w kącie krzycząc, że wszyscy poza nim to ekstrema. Odpowiedz Link Zgłoś
slodki.pacyfik Re: zulus3, poszerz trochę swoje horyzonty. 03.02.06, 14:07 :) Podoba mi się... Ale swoją drogą nie umiem Cię na razie zrozumieć :))) Odpowiedz Link Zgłoś
slodki.pacyfik Re: Boga nie ma 03.02.06, 13:08 Skąd wiesz? Kiedyś też tak myślałem, aż zrozumiałem. Logika nie ma nic wspólnego z wiarą. Wiara nie ma nic wspólnego z nadzieją. Wiara jest ponad wszystko inne... Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Boga nie ma 03.02.06, 14:52 Zauważ, że mówisz o czymś, co nie jest do końca sprecyzowane, bo czym jest "wiara" ? Czy to nie jest stanowisko typu "nie zadaję więcej pytań i nie chcę słyszeć wątpliwości" ? Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 z tego co wiem, wiara nie jest ucieczką od rzeczyw 03.02.06, 14:59 istości. Jest właśnie przyjęciem jej w pełni taką jaka jest. Chociaż niektóre rzeczy wymykają się umysłowi i nie wszystko możemy zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: z tego co wiem, wiara nie jest ucieczką od rz 03.02.06, 18:44 I właśnie to "przyjęcie takim jakim jest" charakteryzuje postawe "nie mam wiecej pytan, tak jest i koniec". Taka postawa hamuje postęp. Dlaczego niejednokrotnie Wy, katolicy, nieznacie historii własnej wiary, i nie zdajecie sobie sprawy jakiej ewolucji podlega wiara katolicka od 2 tysięcy lat ??? Dobrawdy niejednokrotnie w dyskusjach z ludźmi, którzy uważają , że są bogatym duchowo źródłem informacji na temat wiary katolickiej, okazuje się nagle, że ich wiedza zamyka się do Adama i Ewy oraz Drzewa Poznania (niektórzy pomyślą już tu że "z jakiego Poznania ???") oraz do tego że ksiądz na katechezie i potem JP2 mówił o Miłości. I rozmowa się urywa. A jak padną pytania o komentarz do ostatniej encykliki papieskiej, to nagle okazują się taaaak spieszący gdzieś... Szkoda gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 Do tuma7: Pytasz dlaczego?? 03.02.06, 19:31 Oto dlaczego: Bo gnozja (wiedza) nikogo jeszcze nie doprowadziła do zbawienia, a jedynie wiara i miłość. A tak swoją drogą to dobrze jest wiedzieć coś niecoś o swojej i religii i nie tylko. narx Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Do tuma7: Pytasz dlaczego?? 04.02.06, 13:21 "Bo gnozja (wiedza) nikogo jeszcze nie doprowadziła do zbawienia, a jedynie wiara i miłość" - jakiś dowód na potwierdzenie tej tezy ? Kto został "zbawiony" i jakie są na to dowody ? (oprócz ślepego "wierzenia", że tak się stało). I czym jest "zbawienie"..? (podpowiedź: czym innym jest zbawienie dla: katolików, żydów, muzułmanów, buddystów, inków, majów, egipcjan... Odpowiedz Link Zgłoś
achu Re: Boga nie ma 03.02.06, 13:55 lena ziemkiewicz: czemu służy taki wpis??? Podrawiam, Achu Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Boga nie ma 03.02.06, 14:10 Skoro Boga nie ma to jak już przekazałaś swoje geny to umieraj. Skoro jesteś taka mądra to wytłumacz mi cały ogrom Wszechświata. Odpowiedz Link Zgłoś
enaka Re: Boga nie ma 03.02.06, 15:44 Nietzsche powiedział: "Bóg umarł" Bóg powiedział: "Nietzsche umarł" Odpowiedz Link Zgłoś
o.lucky.man Re: Boże, żeby tylko jak najmniej ofiar.... 03.02.06, 12:51 Bóg - jeśli w niego wierzysz - zwiększa liczbę ludzi przychodzących na świat, a, że każdy jest śmiertelny, więc - AUTOMATYCZNIE - zwiększa też liczbę schodzących z tego swiata. Logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
colin.vip Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:11 Czy ktos może mi wyjaśnic jak cos takiego wielkiego może zaginąć?? Zniknąć? Rozpłynąć się? Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:15 "Czy ktos może mi wyjaśnic jak cos takiego wielkiego może zaginąć??" Niestety tak - duży ładunek wybuchowy odpalony bez ostrzeżania. Pasuje do wszystkich faktów znanych na tę chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:44 na to wygląda,że prom nagle zdematerializował się przy pomocy torpedy,a może ostrzelania z grubej rury. Odpowiedz Link Zgłoś
yetti50 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 13:23 Przyczyn moze byc wiele,np.gwaltowna zmiana kursu -przemieszczenie ladunku np.samochodow zle zamocowanych-przechyl i w konsekwencji wywrócenie jednostki-moze to trwac kilka/naście sekund-szanse ratunku sa b.male. Odpowiedz Link Zgłoś
hubertl [...] 03.02.06, 12:15 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: No ico z tego sami terroryści tam pewnie byli 03.02.06, 12:23 Ostatni raz czytałem podobny post na yahoo, po katastrofie na śląsku. Później tamto forum zdominowali nasi rodacy, wyjący z oburzenia na "niepotrafiących się zachować" jankesów. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilm Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:26 Miejmy nadzieje, ze nie bedzie to powtorka, 15 lat temu (grudzein 91r) zatonal tam Salem Express - 470 osob zginelo, czesc osob na zawsze zostala we wraku Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelgkar Morze Czerwone jest stosunkowo lagodnym akwenem 03.02.06, 12:35 Odleglosc do linii brzegowej jest niewielka. Nie wystepuja tam sztormy, oczywiscie nie ma gor lodowych. Przeplywa przez to moze codziennie dziesiatki jednostek handlowych, pasazerskich czy nawet wojennych. To nie jest lodowate Morze Polnocne, gdzie ludzie umieraja w wodzie po kilku minutach. Poza tym kazda, nawet niezwykle ubogo wyposazona jednostka ma wiele mozliwosci wyslania sygnalu SOS czy zwyczajnego skontaktowania sie ze straza wybrzeza. A co dopiero duzy statek pasazerski! Dziwna historia! Odpowiedz Link Zgłoś
kraiczek Niewierni Egipcjanie 03.02.06, 12:42 To samo chciałem napisać. Wniosek jest więc tylko jeden. Zamach Tylko dlaczego egipcjanie? Odpowiedz Link Zgłoś
pam_pa_ram_pam Re: Morze Czerwone jest stosunkowo lagodnym akwen 03.02.06, 12:54 obywatelgkar napisał: "Odleglosc do linii brzegowej jest niewielka". Fakt, ale i służb ratowniczych na Morzu Czerwonym jakoś nie ma za dużo. Nawet w miarę szybkich okrętów wojennych zdolnych tam podpłynąć jest niewiele. "Nie wystepuja tam sztormy" A to ci nowość. Sztormy wystąpują jak najbardziej. Morze Czerwone jest długie i wąskie, łatwo się rozkołysuje. Większość Polaków jeździ do Hurghady latem, gdy pogoda istotnie jest "jak drut". "oczywiscie nie ma gor lodowych" Fakt. Ale skał jest pod dostatkiem. "Przeplywa przez to moze codziennie dziesiatki jednostek handlowych, pasazerskich czy nawet wojennych" Fakt. Ale trzeba dostać sygnał SOS. Każdy się spieszy i nie podpływa do jakiegoś promu tylko dlatego, by go sobie obejrzeć. "To nie jest lodowate, Morze Polnocne, gdzie ludzie umieraja w wodzie po kilku minutach" Też fakt, ale też jednostki pływające po Morzu Północnym są odpowiednio lepiej wyposażone w środki ratunkowe. Tam sytuacja mogła być jak na Titanicu. "Poza tym kazda, nawet niezwykle ubogo wyposazona jednostka ma wiele mozliwosci wyslania sygnalu SOS czy zwyczajnego skontaktowania sie ze straza wybrzeza. A co dopiero duzy statek pasazerski! Dziwna historia!" Zaiste. Coś mi to pachnie jakimś wybuchem. Mógł wylecieć na dolnym pokładzie samochód z łądunkiem wybuchowym. Jeśli kadłub się natychmiast rozszczelnił, to nie było czasu na wysyłanie sygnału SOS. Dowiemy się wkrótce - ostatecznie ktoś tę katastrofę przeżył... Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Morze Czerwone jest stosunkowo lagodnym akwen 03.02.06, 13:02 A nurkowales kiedys w oklicach Hurghady? Tam jest naprawde duzo malych rafek koralowych w odleglosci wielu mil w glad morza. Zboczenie z kursu i kolizja z rafa koralowa jest calkiem prawdopodobna, zreszta poczekajmy - jest duzo potencjalnych powodow zatoniecia i spekulowanie na ten temat nie ma na razie sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelgkar Nie jestem ani zeglarzem, ani jakims marinista,ale 03.02.06, 13:39 z takiej ogolnej wiedzy geograficznej pozwalam sobie wyciagac pewne wnioski. Morze Czerwone jest stosunkowo(!) lagodne, poniewaz jest waskie. Przesada jest pisanie o wielkich sztormach na Morzu Czerwonym, gdzie w najszerszym miejscu tego morza jest niecale 400 km. Sztorm wystepuje przy wietrze 20m/s, a tam zwyczajnie taki wiatr mowiac nieco prostacko nie ma sie gdzie rozpedzic. Poza tym o pogodzie na Morzu Czerwonym kazdy z nas moze sie dowiedziec w kazdej chwili przez internet. Nie sposob kogokolwiek przekonywac, ze kapitan tak duzej jednostki nie wiedzial o ewentualnym sztormie. Tym bardziej, ze zwykle jachty maja nawigacje satelitarna i dostep do satelitarnych wykresow pogodowych. Przesada tez jest pisanie w 2006 roku o nieznanych skalach czy rafach koralowych na ktore nadzialby sie statek pasazerski naokraglo tam plywajacy. Tam dla wielu jednostek prawdziwym niebezpieczenstwem jest wplyniecie na mielizne, ale nie rozwalenie sie o skale czy o rafe koralową. Poza tym nawet w takim wypadku nie ma problemu z wyslaniem sygnalu radiowego czy najzwyczajniejszym uzyciu komorki. Temperatura wody powierzchniowej przez wieksza czesc roku nie schodzi ponizej 18 st.C a dochodzi nawet do 27 stopni Celsjusza, wiec z calym szacunkiem dla ofiar utoniec, nikomu nie grozi w wodzie wyziebienie organizmu.Poza tym ten statek jak widac chociazby na zdjeciu mial wszelkie wyposazenie ratownicze. Dlaczego? Bo musial miec, inaczej nikt na swiecie by go nie ubezpieczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Nie jestem ani zeglarzem, ani jakims marinist 03.02.06, 15:21 Nastepny ktory nie rozumie tekstu czytanego... To juz jakas epidemia. Gdzie ja pisze o "nieznanych rafach"? Ja napisalem ze tam jest pelno malych raf i statek mogl zboczyc z kursu i walnac w jedna z nich. Prosciej wytlumaczyc tego nie umiem :p Odpowiedz Link Zgłoś
emenefix Re: Morze Czerwone jest stosunkowo lagodnym akwen 03.02.06, 23:34 pełne morze to nie rafy Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:37 to jakis koszmar ... (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Ludzie są okrutni! 03.02.06, 12:46 Bardzo lubię jeździć do Egiptu i lubię Egipcjan. To musiał być jakiś atak terrorystyczny, bo podczas wolniejszego zatapiania na pewno ktoś zadzwoniłby z komórki. Odpowiedz Link Zgłoś
o.lucky.man Re: Ludzie BYWAJĄ okrutni 03.02.06, 12:55 To normalne i naturalne, tak, jak życie i śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
gakasia Re: Ludzie są okrutni! 03.02.06, 13:43 ludzie nie sa okrutni. mogło nie być tam zasięgu. na bałtyku nie ma wszędzie zasięgu. mimo że czerwone to nie bałtyk. Odpowiedz Link Zgłoś
chloppolski1 A W POLSCE... 03.02.06, 12:46 ...tonie PLATFORMA "z wieloma setkami,tysiacami na pokladzie". Wyrazy wspolczucia dla ofiar promu egipskiego Odpowiedz Link Zgłoś
anies81 Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:48 nie wierzę...nie chcę... i dlaczego? i co sie stało? i czemu? ;( Odpowiedz Link Zgłoś
iwka901 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 12:52 Brak słów ['] Jak zwykle w takiej sytuacji pytanie bez odpowiedzi- dlaczego niewinni ludzie....? Odpowiedz Link Zgłoś
latwo.mowic Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 13:04 a ja niedawo pluskalem sie w Morzu Czerwonym! Bardzo ciepla woda i trzeba sie nameczyc, aby utonac (wypornosc) Odpowiedz Link Zgłoś
mannaznieba4 prom zatonął w wyniku wybuchu ładunku z zewnątrz 03.02.06, 13:06 jak podało radio kair są naoczni świadkowie którzy widzieli eksplozję w cześci dziobowej promu. wszystko wskazuje że albo był to atak z zewnątrz albo statek najechał na pozostawioną minę. harra Odpowiedz Link Zgłoś
tubisek Re: prom zatonął w wyniku wybuchu ładunku z zewną 03.02.06, 13:21 na minę? Nie te czasy, obstawiałbym na wybuch ładunku. Ten prom musiał wieźć kogoś albo coś ważnego, nawet terrorysta nie morduje bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: prom zatonął w wyniku wybuchu ładunku z zewną 03.02.06, 13:39 > na minę? Nie te czasy, obstawiałbym na wybuch ładunku Ha, co rozumiesz przez "nie te czasy"? Miny są zazwyczaj bardzo solidnie zbudowane, mogą przetrwać w morzu całe lata, ba, dziesiątki lat. A w tym regionie sporo wojen się toczyło... Odpowiedz Link Zgłoś
opokalana Terroryści mordują bez sensu! 03.02.06, 13:47 Chyba że mówisz o ich "sensie" ale w tym kontekście 1415 osób ma sens. Jak się okaże że było tam sporo Europejczyków i Amerykanów, ogłoszą swoje zwycięstwo, a zabitych islamistów męczennikami za sprawę. W przeciwnym razie zapowiedzą zemstę za ten bezprawny i nieludzki atak George Busha na niewinnych islamistów. Odpowiedz Link Zgłoś
mannaznieba4 prom zatonął w wyniku wybuchu ładunku z zewną 03.02.06, 19:03 dobrze myslisz tez sądze że to zrobiły służby specjalne israela ale na razie nie ma na to dowodów.gdyby to okazało sie prawda to byłyby jaja jak z tąd na marsa harra Odpowiedz Link Zgłoś
at_work Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 13:19 Chyba na mapie źle oznaczono miejsce katastrofy Odpowiedz Link Zgłoś
at_work Nic tu się kupy nie trzyma 03.02.06, 14:27 co za mess informacyjny. Dobra. Zgoda. Miejsce na mapce jest potwierdzone. Ale jak mamy rozumieć to, że godzinę po wypłynięciu z portu prom zginął z radarów, a potem znaleziono go prawie u wybrzeży Egiptu? Całą tę drogę pokonał pod wodą? A jeśli tam zatonął godzinę po wypłynięciu, to skąd ta informacja, że do niedalekiego już portu miał dopłynąć dopiero o trzeciej w nocy? Ufo czy jak? Do tej pory myślałem, że tylko telewizja mąci. Poza tym ci wyłowieni i uratowani-martwi pasażerowie, to co? W ryby się tam pozamieniały? Co za mess.... Odpowiedz Link Zgłoś
osiolek113 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 13:22 >Na miejsce zmierza brytyjski okręt wojenny HMS Bulwark, jednak dotrze tam dopiero >za półtora dnia. Jak to, nie mają NIC bliżej? przecież ten statek zatonął stosunkowo niedaleko od brzegu, na uczęszczanej trasie! Toż do "Titanica" na środku Atlantyku szybciej dotarli! Mam nadzieję że to tylko przejęzyczenie albo jakaś kaczka dziennikarska... Odpowiedz Link Zgłoś
pam_pa_ram_pam Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 13:37 Bulwark to jednostka desantowa to nie nieszczyciel albo lotniskowiec floty, co "rwie" 40 węzłów jak musi... www.royal-navy.mod.uk/static/pages/4347.html W 24 godziny może przepłynąć teoretycznie jakieś 700 km, ale tak naprawdę, to zapewne nie więcej niż 500 km. Czyli płynie albo z Suezu, albo z Adenu... Bliżej to mogły być tylko jakieś małe jednostki saudyjskie albo egipskie. Za to Bulwark ma helikoptery, łodzie desantowe i wszyztko, co potrzeba do akcji ratowniczej. Helikoptery pojawią się zapewne nad miejscem tragedii o wiele wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 14:39 osiolek113 napisał: >>(...) Jak to, nie mają NIC bliżej? przecież ten statek zatonął stosunkowo niedaleko do brzegu (...)<< Do brzegu blisko, ale poza kilkoma miastami tam jest tylko pustynia (po obu stronach). Odpowiedz Link Zgłoś
gakasia po co wogóle odwoływać żałobę? 03.02.06, 13:39 Kurde, porażające. Można dostać paranoi od tego co sie dzieje. Proponuję nie odwoływać żałoby. Nigdy. każdego dnia tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
kubok Jezeli wylowiono 12 os. zywtch i 15 cial zmarlych, 03.02.06, 13:46 tzn ze rozmiary katastrofy moga byc przeogrome. CZyli co 1370os poszlo na dno. Czemu nikt nie pisze czy zywi ludzie plywaja w morzu, na tratwach/szalupach ratunkowych. Mam nadzieje ze rozmiary tragedii nie beda tak duze na jakie sie zapowiadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
gakasia Re: Jezeli wylowiono 12 os. zywtch i 15 cial zmar 03.02.06, 13:48 no, a jeżeli wyłowiono jakieś żywe osoby to one powiedzą czy to nagle czy nie bylo zasięgo czy załoga zdążyła zaalarmować. Odpowiedz Link Zgłoś
pinia1a Każdego człowieka żal... 03.02.06, 13:51 Katastrofy są i były zawsze. W Polsce rozdmuchuje się każdy groźny wypadek. Tam zatonęło tylu ludzi a my przejdziemy nad tym do porządku dziennego, pod warunkiem, że będą wśród ofiar Polacy to chwilę dłużej się przy tym fakcie zatrzymiemy. Jak "Heweliusz" zatonął to też dużo zginęło a dziś juz nikt nie pamięta o wdowach po marynarzach. One chyba odszkodowań nie dostały. Oby nie było Polaków na tym egipskim promie, bo dwie katastrofy jedna po drugiej to już trochę za wiele jak na jedną nację. Odpowiedz Link Zgłoś
achu Nie rozumiem... 03.02.06, 13:53 Wypłynął z portu wieczorem, na miejscu miał być o 3.00 rano, zniknął z radarów po godzinie od wypłynięcia a prawdopodobne miejsce zatonięcia jest w 3/4 drogi??? Pozdrawiam, Achu Odpowiedz Link Zgłoś
kraiczek Przeciez na morzu nie ma BTS-ów 03.02.06, 14:00 To jak mieli dzwonić z komórek. Ja mam do BTS-a 4km i czasami tracę zasięg Odpowiedz Link Zgłoś
biala81 Re: Egipt: Zaginął statek z 1300 osobami, z helik 03.02.06, 14:22 co chwilę jakaś tragedia...jeszcze nie otrząsnęłam się po Katowicach, a tu kolejna katastrofa :o( smutne........ Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Mądra wypowiedz, a ten cały chłam niech sie k 03.02.06, 14:32 My jesteśmy "mądzrzy", a reszta to "chłam" ? To jest dopiero tolerancyjne podejście do przekonań innych ludzi... (nie ryzykuję słowa "katolickie" aby nie urazić...) Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 Dowodzenie czy Bóg istnieje nie ma sensu bo 03.02.06, 14:34 ja niekogo nie przekonam że On istnieje.Nawet jeśli przekonam to co to da? NIe moja w tym rola by kogoś przekonywać do swoich racji. Bóg musi do Ciebie przemówić byś uwierzył/ła. Wiara ma to do siebie że trzeba ją poczuć W SERCU a nie w rozumie. Wiem jak to jest kiedy człowiek nie wierzy. Wszystkie obrzędy wydają się teatrem.Znam to dobrte. NIe chcę dawać żadnych dowodó na isnienie Jego bo dowody są od dawna. Mogę poprosić każdego niewierzącego tylko o jedno: Nigdy nie przestawaj szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Dowodzenie czy Bóg istnieje nie ma sensu bo 03.02.06, 14:44 I niekt od ciebie nie oczekuje byś go przekonywał. Nie chcę, aby ktokolwiek do czegokolwiek mnie przekonywał. Uznam to za gwałt na moim umyśle i wolnej woli. To rozum "czuje", a nie serce. Dowodem na to ludzie żyjący z przeszczepionym sercem. Ludzie przecież się nie zmieniają w innych po przeszczepie, prawda ? "Obrzędy" mają się nijak do wiary. "Obrzędy" to puste gesty, mające na celu jedynie uzewnętrznione okazywanie, że "patrzcie ! ja WIERZĘ !" Można wierzyć w coś bez konieczności robienia z tego widowiska. Wskaż proszę dowody na istnienie jak to określasz "Jego", abym ja mógł bezspornie powiedzieć, że On istnieje, bez względu na to czy ja w niego wierzę, czy nie ? Nie proś niewierzącego o "Nigdy nie przestawaj szukać", bo zmuszasz go do działania wbrew sobie. Bo odwracając kierunek pytania, ja mógłbym cię poprosić: "Daj sobie spokój, uwierz mi, szkoda czasu). pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pako19 Szanuję twoją wolną wolę w pełni. 03.02.06, 14:57 Chcę tylko powiedzieć że rozumowo można dojść tylko do tego że On jest. A poprzez stwierdzenie "serce" mam na myśli Twoją duszę, Ciebie a nie narząd. Z resztą nie śmiałbym wyrokować o Twojej wierze, bo Cie przecież nie znam. NIe wiem jakie masz zranienia w życiu i co Cię prowadzi do tego że w Niego nie wierzysz. Czasem mścimy się na Bogu i obwiniamy Go za nasze zranienia jakich doznaliśmy od innych ludzi. Czsem jest tak że nie dokładnie rpoznajemy Boga jao dobro i próbujemy z Nim walczyć ignorując Go na przykład. Nie wiem jak jest u Ciebie i nie znam Twojego życia jestem takim samym człowiekiem jak Ty. Mogę tylko wyrazić nadzieję że odnajdziesz szczęście, które upatruję w Nim. On cię kocha Miłością prawdziwą, tego jestem pewien:) Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 [...] 03.02.06, 15:14 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: Szanuję twoją wolną wolę w pełni. 03.02.06, 18:55 "NIe wiem jakie masz zranienia w życiu i co Cię prowadzi do tego że w Niego nie wierzysz." A co ci pozwala stawiac teze, że obwiniam Jego za jakiekolwiek zranienie ? Dlaczego doszukujesz sie przyczyn mojej "niewiary" ? Nie mam ochoty, byś patrzył na mnie z politowaniem, i mówił "niedowiarek, biedny typ..." Nieczym nie zasłużyłem na takie podejście do mnie. Domagam sie traktowania mojej "niewiary" na równi z Twoją "wiarą" ! Czy zbyt wiele wymagam ? Wydaje mi się, że nie.. Jednak w tym kraju "wiarę" przedkłada się po wielokroć nad "niewiarę" bądź "wiarę inną niż ta najpowszechnijesza". I to jest problemem zła i nienawiści. Wojująca chrystianizacja ma miejsce również dzisiaj. Kiedyś jej narzędziem był miecz i pochodnia, teraz robi to przez uszy i oczy. Bo czym, jak nie narzędziem chrystianizacji w imię "głoszenia ewangelii" są media Ojca Tadeusza R. ? Właśnie takim twardym narzędziem. Wczoraj okazało się, że tego narzędzia używać w swoim celu polski rząd. I będzie w tym bezwzględny. Nie bedzie się liczył z opinią publiczną. Bo dla niego opinią publiczną są słuchacze RM i TRWAM. Ktoś zaprzeczy ?... Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Nie moze ON ostrzegac w lagodniejszy sposob ? 03.02.06, 15:20 PO CO ZARAZ TOPIC TYLE LUDZI ? Odpowiedz Link Zgłoś
yamata No i wykrakałem, niestety... 04.02.06, 01:04 Że wkrótce czeka nas katastrofa gorsza od katowickiej. Po to, by uświadomić skalę. A skala tragedii w Katowicach jest lokalna i niewielka. I nie powinna doprowadzać nas aż do takiego amoku. Wymagamy by cały świat przejmował się nami, no to teraz mamy pole do popisu. Zjednoczmy się w bólu z Egipcjanami. Odpowiedz Link Zgłoś