sly2015
07.02.06, 07:49
Wielki sukces George'a Busha
Znany z konserwatywnych poglądów sędzia Samuel Alito został zatwierdzony
przez Senat do składu Sądu Najwyższego USA.
To ogromny sukces konserwatystów, którzy od lat starali się zmienić skład tej
kluczowej instytucji życia politycznego w USA. Sąd odgrywa niezwykle ważną
rolę m.in. w toczącym się w Ameryce sporze o wartości i ma często decydujące
słowo w takich kwestiach, jak aborcja, małżeństwa homoseksualistów czy
eutanazja.
Dziennik "Wall Street Journal" określił zatwierdzenie Alito, wraz z
wcześniejszym mianowaniem innego konserwatywnego sędziego Johna Robertsa na
stanowisko przewodniczącego Sądu, mianem najważniejszego od kilku lat sukcesu
prezydenta George'a W. Busha w polityce krajowej.
Alito zastąpi w dziewięcioosobowym składzie sądu odchodzącą na emeryturę
Sandrę Day O'Connor, która ma opinię osoby o umiarkowanych poglądach i w
wielu kontrowersyjnych decyzjach przechylała wagę podzielonego na dwa obozy
sądu w jedną lub drugą stronę.
Konserwatyści oczekują, a liberałowie obawiają się, że Alito będzie głosował
w sposób znacznie bardziej konserwatywny. Wielu liberałów wręcz rozpacza, że
reprezentuje on skrajną prawicę. - Alito ma radykalne poglądy na istotne
kwestie, takie jak aborcja czy dyskryminacja, stawia też interes władz ponad
interesem społecznym - twierdzi David Halperin, wiceprezes Centrum na rzecz
Amerykańskiego Postępu w Waszyngtonie.
Niespełna 56-letni Alito w nienaganny sposób przebrnął przez długi i
wyczerpujący proces nominacji. Podczas kilkudniowych przesłuchań w Senacie na
początku stycznia nie dał się sprowokować demokratom, którzy zarzucali mu, że
podczas studiów w Princeton przed 30 laty należał do organizacji oskarżanej o
dyskryminację kobiet i czarnoskórych. Zachował zimną krew, gdy liberalni
senatorzy oskarżali go o radykalizm, a nawet gdy siedząca za nim żona nie
wytrzymała presji i z płaczem opuściła salę.
Jeszcze w poniedziałek część demokratów, z senatorem Johnem Kerrym na czele,
starała się zastosować wobec kandydatury Alito obstrukcję poprzez
zablokowanie głosowania niekończącymi się wystąpieniami. Znaczna część
demokratycznego kierownictwa uznała, że dalsza walka jest zwyczajnie
bezsensowna.
Podczas przesłuchań Alito powtarzał, że prawdziwy sędzia odkłada przy
rozpatrywaniu sprawy własne poglądy na bok. I choć sam pisał wcześniej, że
konstytucja nie gwarantuje kobiecie prawa do aborcji, to nie ma pewności, że
przy nadarzającej się okazji będzie próbował obalić orzeczenie Wade kontra
Roe de facto legalizujące aborcję.
Nominacja Alito następuje w kluczowym momencie konstytucyjnego sporu o zakres
władzy prezydenckiej w dobie walki z terroryzmem. Nie wykluczone, że sprawa
ta trafi niedługo do Sądu Najwyższego. Alito jest zaś zwolennikiem szerokich
uprawnień prezydenckich.