worldpl
07.02.06, 14:42
O ile pamiętam, zastanawialiśmy się, kiedy brodaty grubas (to on?) powróci i
znów namąci... Zastanawialiśmy się wtedy, kiedy tuż przed porozumieniem z
Amerykanami wydawało się, że Al Sadr wpadnie w amerykańskie łapki.
Czyż to nie o niego wtedy chodziło? Schował się w meczecie świętym i straszył
możliwością zniszczenia świętego miejsca. Teraz powraca.